lola211 25.09.04, 15:20 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5818894 -------------------------------------------------- Chcesz schudnąc, zdrowo sie odżywiać, zajrzyj tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11143 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fackelmannka Re: matki idiotki 25.09.04, 15:29 No fakt idiotka. Jak mozna iść na dyskoteke i dobrze sie bawic, zostawiając małe dziecko bez opieki??? Przecież ja nie mogłabym usiedzieć na miejscu spokojnie bo bym się bała. Zresztą to nie w moim typie... Odpowiedz Link Zgłoś
fackelmannka Re: jeszcze jedno... 25.09.04, 15:34 Kiedyś wyszłam na chwilke na klatke schodowa bo przyszła do mnie koleżanka, i wychodząc zostawiłam uchylone drzwi. W domku spał moj 5 m synek w łóżeczku. Sąsiadka zobaczyła te uchylone drzwi to je zamkneła, zeby sie przeciąg nie zrobil. No i nie dało sie otworzyć drzwi po lucznik sie przekrecil( do konca nie byl schowany). Przezylam wtedy najgorsze 20 min w moim życiu. Dobrze, że sasiad jakos otoworzył te drzwi bo już chciałam dzwonić na straż pożarna...najadłam się strachu i mialam nauczke, żeby nie wychodzić bez kluczy nawet na kletke. Syn się nie obudził i gdy udało nam sie wejsc spokojnie spal. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: jeszcze jedno... 25.09.04, 15:57 a ja dzis wieszalam pranie, mlody sie bawil i nagle wszedl do garazu (jedne drzwi byly zamkniete, drugie otwarte, wiec go nie widzialam). zostaly mi 2 poszewki do powieszenia i taka mi mysl przeszla przez glowe: a jak cos na niego spadnie (wisza tam polki z narzedziami i inne graty zbedne w domu). juz widzialam te naglwoki w gazetach:nieodpowiedzialna matka itp. rzucilam to pranie w cholere i pobieglam "ratowac Mlodego nigdy nie zostawiam go samego, ale czasem mam taka mysl jak dzis: a powiesze te 2 poszewki, to tylko minutka itp... staram sie unikac tych "minutek" Odpowiedz Link Zgłoś
fackelmannka Re: jeszcze jedno... 25.09.04, 15:59 no wlasnie tak czasami bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 chyba ci sie cos pomyliło 26.09.04, 17:57 w innym watku piszesz ze masz dwie córki, a tu piszesz o synku. Chyba ktos tu oszukuje. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=15438419&a=15619809 Magda Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Re: chyba ci sie cos pomyliło 27.09.04, 09:11 ))))))))) ostatnio wiele emam tu fantazjuje, dlatego coraz rzadziej tu zaglądam. Co do samego wątku to dla mnie zostawienie dziecka semego w domu to totalna patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
kubusala Re: chyba ci sie cos pomyliło 27.09.04, 09:15 acha a ja wyczytałam,ze Twoje dzieci w niedziele odrabiaja lekcje, a w linku wyrzej podajesz ,że córki mają rok i szesć lat... Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia :)))))))) 27.09.04, 09:33 hehe, dobre, dobre. moze powinna notatki robic co i kiedy pisala, zeby jej sie nie pomylilo. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia1000 Re: :))))))))Fackelmaanka syn czy córki??? 27.09.04, 22:32 To masz w końcu syna, czy córki dwie?, bo zmieniasz co chwilę płeć swoich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: :))))))))Fackelmaanka syn czy córki??? 27.09.04, 22:53 To jest tak, jak ktos sie podaje za kogos innego niz jest naprawde, to potem sie gubi w swoich własnych kłamstwach. Fackelmannka ma syna a nie dwie córki. Tylko sama juz nie wie jakie kłamstwa o sobie pisała i jej sie myli. Odpowiedz Link Zgłoś
mapta Re: matki idiotki 25.09.04, 21:49 Ogromnie wspolczuje tej kobiecie, bo bedzie miala wyrzuty sumienia do konca zycia. Nie oceniam jej; wiem, ze teraz przezywa koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
motyl_nocny Re: matki idiotki 25.09.04, 22:01 Jeżeli należy komuś współczuc to dziecku, które tragicznie zginęło, a nie durnej, lekkomyślnej babie, która zostawia małe dziecko same w mieszkaniu.Podejrzewam, że nie po raz pierwszy.W taki sposób kilka lat temu inna mamuśka doprowadziła do spłonięcia żywcem trójki dzieci, też zostały bez nadzoru.Mam nadzieję, że karę te pseudomatki poniosą dotkliwą. Odpowiedz Link Zgłoś
noa2003 Re: matki idiotki 27.09.04, 11:58 U mnie zdażyła się raz taka trochę idiotyczna sytuacja , choć naprawdę nie przewidziałam tego.Mój mający wtedy 16 miesięcy synek, wszedł sobie na łóżko, co do danej chwili było nie możliwe, nadmienie, że łóżko ma dość wysokie boki i stoi przy oknie.Ja w tym czasie zmywałam naczynia i coś mnie tkneło żeby zobaczyć co on robi, uwieżcie mi , zadzierał nogę już na parapet , jeszcze ten znajdujący się w domu.Niewiem co by było ,gdybym nie weszła do pokoju, na dodatek mieszkam na 4 piętrze, jak o tym piszę to mam dreszcze, muszę przyznać , że jeszcze nikomu tego nie powiedziałam.Przestrzegam ,ponieważ chyba powinnam to przewidzieć, że któregoś dnia uda się dziecku własnymi siłami wejść na łóżko.Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś