Dodaj do ulubionych

dla tych, co nie wierzyły, że jest problem

07.04.16, 20:14
i twierdziły, że nie ma takiej inicjatywy, nie ma konkretow, jest tylko burza w szklance wody...

wyborcza.pl/1,75248,19884196,rozpoczynaja-zbiorke-podpisow-pod-calkowitym-zakazem-aborcji.html?utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:22
      Niestety ustawa przejdzie.
      A za parę lat dorobimy się całkowitego zakazu antykoncepcji.
      • pitahaya1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 20:16
        Podejrzewam, że tak sad Może wtedy baby oczy otworzą.
    • triss_merigold6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:26
      3 miesiące, potem weryfikacja podpisów, potem w ciągu 3 miesięcy projekt powinien trafić do I czytania i zadyma będzie przednia.
      W tym czasie będziemy epatowani wzruszającymi opowieściami o dzieciach z wadami letalnymi, które cudownie ozdrowiały i osobach z ZD, które czytają, piszą wiersze i malują.
      • alexa0000 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:30
        Jaką zadyma, Twoim zdaniem? Pytam szczerze, bo nadal mój mózg nie przyjmuje tego do wiadomości. I trudno mi sobie wyobrazić ciąg dalszy.
        • anika772 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:35
          Właśnie, jaki przewidujemy efekt zadymy?
          • triss_merigold6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 21:14
            Nie wiem. Obstawiam jednak uwalenie proceduralne, zaspamowanie projektu po pierwszym czytaniu wysłuchaniami publicznymi, konsultacjami społecznymi, poprawkami etc. Media będą chyba nocować w sejmie 24/7 i dociskać posłów, a pod sejmem będą krążyły demonstracje.
            Nie wiem, autentycznie nie wiem. Pewnie skupią się na "obronie" płodów z ZD.
            • default Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:41
              triss_merigold6 napisała:

              > Media będą chyba nocować w sejmie 24/7 i dociskać posłów, a pod sejmem bę
              > dą krążyły demonstracje.

              No. A w tym czasie, korzystając z zamieszania i odwrócenia uwagi, "rzont" wprowadzi szereg takich ustaw, że jak się społeczeństwo po czasie zorientuje, to uzna, że zakaz aborcji to przy tym pikuś big_grin
      • owczarkini Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 09:14
        >W tym czasie będziemy epatowani wzruszającymi opowieściami o dzieciach z wadami letalnymi, które >cudownie ozdrowiały i osobach z ZD, które czytają, piszą wiersze i malują.

        Dokładnie. Mam wrażenie, że tym razem różnica będzie taka, że w końcu i druga strona sięgnie po obrazki. Może się w końcu dowiemy, co też właściwie chciał operować prof. Chazan u dziecka bez czaszki, mózgu i twarzy.
        Też mi się wydaje, że batalia będzie się toczyć o punkt związany z wadami płodu. Będą chcieli zakazać całkowicie, potem zapewne będą prace nad jakimś katalogiem. Czeka nas po prostu koszmar na jawie sad
        COŚ mogą w końcu przepchnąć, trudno powiedzieć co dokładnie. Mogą też rozsądnie mrozić temat gdzie tylko się da.
        Zastanawiam się też, czy może nadejść taka noc, kiedy Kaczor przyciśnięty przez biskupów straci cierpliwość do tej zadymy i każe przegłosować coś w stylu "w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu za wyjątkiem ZD". Obudzą Andrzeja, żeby podpisał i Beatę, żeby wydrukowała wink
        Tak czy owak, będzie się działo.
        • triss_merigold6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 09:21
          Jedno jest pewne: prezes trzyma swoje prezydium klubu krótko. Może też uznać, że najwyższy czas pokazać kk gdzie jego miejsce i zdecydować o przeprowadzeniu referendum.
        • claudel6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 15:15
          >Mam wrażenie, że tym razem różnica będzie taka, że w końcu i druga strona sięgnie po obrazki.

          niestety organizatorki Dziewuch sprzeciwiły sie takim formom wyrazu i nawet wycięły z fb caly długi wątek na ten temat, gdzie kobiety o tym dyskutowały i sporo kobiet nawoływało do sięgnięcia po bron prolajferów (ja też). no ale nie można wykluczyć, że takie obrazki się pokażą, w koncu organizatorki nie mają wpływu na kilkadziesiąt tysięcy kobiet.
    • mama303 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:29
      zbierać podpisów to chyba zakazać nie można. Ja uważam, że to nigdy nie przejdzie ale protesty jak najbardziej wskazane
    • oqoq74 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:35
      Ciekawi mnie jedno. Od czego ta cała awantura i podgrzewanie emocji ma odciągnąć uwagę?
      • misterni Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 00:42
        Też mi się wydaje, że coś planują po cichu przemycić podczas tej awantury.
      • shell.erka Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:03
        Podwyżka opłaty paliwowej chociażby ;/
    • paskudek1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:36
      kurcze, jak ja bym chciała, tak strasznie chcała, żeby możliwa była ustawa zmuszająca WSZYSTKICH co się pod tym projektem podpiszą do OBOWIĄZKOWEGO: oddawania krwi co trzy miesiące, zarejestrowania się w banku dawców szpiku i w razie znalezienia biorcy - OBOWIĄZKU oddania tego szpiku oraz obowiązkowego oddania organów do przeszczepu po zgonie takiego zagorzałego "obrońcy" życia.
      Tak, wiem że taka ustawa byłaby wbrew wszelkim przepisom, prawom człowieka itp. Ale może wtedy ci pier...lnięci "obrońcy" zrozumieliby, choć częściowo, do czego chcą zmusić kobiety.
      A, i jeszcze PRZYMUSOWA praca na rzecz chorych, niepełnosprawnych, w tym dorosłych z ZD. Raz w roku prze tydzień, ale bez odwołania, be wyjątku. W ośrodkach i domach prywatnych, nieodpłatnie
      • arwena_11 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 21:29
        No ale nie możesz zmusić do oddawania krwi co 3 miesiące, bo to nie jest uwarunkowane od czyjegoś chcenia, ale przede wszystkim od stanu zdrowia.
        Kiedyś zbierano krew dla dziecka znajomych. Mam tą samą grupę, więc poszłam. A tam okazało się, że nie mogę oddać bo byłam niecały miesiąc po poronieniu.A lista przeciwwskazań jest długa
        • paszczakowna1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 21:42
          <A lista przeciwwskazań jest długa

          No patrz pani, całkiem jak do donoszenia ciąży.
          • arwena_11 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:07
            z całą pewnością nie. Zdecydowanie łatwiej zajść w ciążę i urodzić niż oddać krew. Poczytaj sobie czego nie możesz.
            • paskudek1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:17
              wiesz co arwena przestań pier..lić dobrze? Doskonale wiesz jaki projekt dyskutujemy.Nie można zmusić ustawą rodziców do oddania dziecku nerki czy kawałka wątroby. Ba, nawet tej krwi - nie i już. Nie można pobrać organów od zmarłego bez zgody rodziny, chociaż prawo mówi inaczej, ale z delikatności pyta się rodzinę, negocjuje z nimi itp. Często gęsto organy idą do piachu bo rodzina się nie zgadza a TO JEST CZYJEŚ ŻYCIE.
              Ale można ustawowo nakazać kobiecie narażenie własnego życia, zdrowia dla płodu. W imię CZYICHŚ poglądów bo ten spór jest sporem światopoglądowym. Dlatego że KTOŚ wyznaje taki a nie inny pogląd na świętość życia, JA miałabym być narażona na ewentualną śmierć? To niech ktoś inny bez narażania swojego życia odda swoje rgany po śmierci. Albo organy swoich bliskich.
            • d.wludyka Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:41
              Akurat. Niestety osobiście znam co najmniej kilkanaście, którym łatwiej oddać krew niż donosić ciężę.
            • zla.m Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 12:13
              arwena_11 napisała:

              > z całą pewnością nie. Zdecydowanie łatwiej zajść w ciążę i urodzić niż oddać kr
              > ew.

              CUDO. Biorę do sygnaturki. A poważnie - gdybyś miała zachodzić w ciażę na odpowiedzialność personelu medycznego, tak jak oddaje się krew, to zapewniam cię, że lista zakazów i nakazów byłaby długa i tylko najzdrowsze osoby miałyby szansę na dziecko.
            • minor.revisions Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 12:28
              Ustawa nie zmusza do zachodzenia w ciążę tylko do jej donoszenia.
              • paskudek1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 13:47
                to poprosze jeszcze w ustawie zapis o darmowych, łatwo dostępnych skutecznych środkach antykoncepcyjnych. A zdaje się, ze szanowni pożal się Boże "obrońcy" życia raczej skręcają w stronę zakazu JAKIEJKOLWIEK antykoncepcji. Weźcie wy ku..rwa mac wreszcie zrozumcie, że NIE ZAWSZE zachodzi sie w ciążę chcąc, NIE ZAWSZE chcąc ciąży chce sie tez narażac swoje życie i zdrowie, jeżeli okaże się, ze ciąża jednak taka najlepsza dla tego życia i zdrowia nie jest. jak widać dla nieoddawania krwi od razu znalazły sie usprawiedliwienia. Ale dla niedonoszenia ciąży nawet największe zagrożenie zdrowia i życia usprawiedliwieniem nie jest. CHCESZ RODZIĆ? Proszę bardzo - twoja wielka wolna wola. Ale od innych sie odp...rdol dobrze????
        • paskudek1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:03
          no popatrz, na prawdę? A zmusić do donoszenia ciążę natolatkę można? A chorą na raka? A taką co ma już 3 dzieci i na następne zero kasy? A do donoszenia ciaży z wadami letalnymi? A zgwałconą?
          Ja WIEM że nie można zmusić do oddania krwi, nerki, szpiku itp. Wie to, tylko chciałabym zeby ci załgani "obrońcy" życia nienapoczętego (bo urodzone mają w du..pach) zrozumieli do czego chcą zmusić kobiety ustawą. A jednocześnie zmusić do myślenia ze oddanie krwi czy narządów ratuje życie REALNE tu i teraz, zakaz aborcji tak na prawdę żadnego życia nie uratuje. Wiele zmarnuje, wiele zniszczy.
          • arwena_11 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:15
            tylko to nie o to chodzi, że nie można zmusić w sensie fizycznym - bo w sumie można. Tylko że jest tyle przeciwwskazań, że nawet jak chcesz to masz pod górkę.

            Tylko o to mi chodziło. Np nie możesz oddać jak masz okres i 3 czy 4 dni po. Dla niektórych to już wypada 11 dni. Lekkie przeziębienie i już nie możesz.
            Nie mówię o takich rzeczach jak pobyt w szpitalu, itd.

            No i zastanawia mnie co się działo w Anglii i Francji gdzieś od 1980 do 1996r, że przebywanie tam 6 miesięcy i dłużej skutkuje dożywotnim zakazem
            • araceli Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:35
              arwena_11 napisała:
              > Tylko że jest tyle przeciwwskazań, że nawet jak chcesz to masz pod górkę.

              Czyli krwi oddać nie możesz bo jesteś przeziębiona ale mogą Cię zmusić, żebyś umarła razem z płodem. Wiwat prawactwo!
            • mia_siochi Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 23:21
              A to nie była czasem ta afera z choroba wściekłych krów?
              • evee1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 04:56
                Tak, to o to chodzi. Ja tez nie moge oddawac z tego powodu ani krwi, ani plasmy, ani szpiku.
        • attiya Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:09
          a co to kogoś obchodzi, masz oddać i już
          tak jak wy mówicie, że kobiety mają rodzić i zdychać
          ogarnij się, czas wielki
          • arwena_11 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 09:23
            ale ja chciałam wtedy oddać. To nie chcieli ode mnie wziąć. Zobacz ile osób ma całkowity zakaz oddawania krwi, szpiku itd.
        • wuika Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:33
          No patrz, donoszenie w dobrostanie ciąży też jest uzależnione od stanu zdrowia. A niektórych to nie wzrusza suspicious
        • kama265 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 09:41
          hahaha a donoszenie ciąży czasem nie jest uwarunkowane m.in. stanem zdrowia kobiety? a nie chceniem? big_grin
      • kama265 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 12:53
        moim zdaniem nic dodać nic ująć
        KATOLICKA ZAKONNICA O ABORCJI

        "Mówiłam tylko, że widzę [aborcję] jako decyzję nierozłączną z wolnością osobistą matki. Dopóki płód nie może przeżyć poza jej ciałem, to do niej należy odpowiedzialność moralna i decyzja o jego przyszłości.

        Ilustruję to przykładem ojca, którego syn potrzebuje przeszczepu nerki. Ojciec może być dawcą i to jest moralnie słuszne. A co, jeśli nie chce? Zmusimy go? Kościół mówi: nie. Moje pytanie brzmi: dlaczego w tym wypadku szanujemy jego wolę i decyzję dotyczącą własnego ciała, a w przypadku kobiety w ciąży - nie? Człowiek, osoba ludzka, nie może być nigdy środkiem, by uratować kogoś innego.

        DZIENNIKARKA: A co z ochroną życia poczętego?

        W żadnym razie nie kwestionuję ochrony życia. Pytanie nie dotyczy tego, czy aborcja jest czymś złym, czy dobrym. To zawsze coś negatywnego. Problemem jest wybór mniejszego zła. Zmuszanie kobiety, by donosiła ciążę, której nie chce, i przyznawanie państwu władzy, by ją karało, nawet zamknęło w więzieniu - to jest większe zło. Kościół powinien jasno bronić życia, ale trzymać się z daleka od rozwiązań prawnych. Chodzi w końcu o interioryzację wartości, a nie lęk przed karą.

        DZIENNIKARKA: Co to oznacza w praktyce?

        Jestem za regulacją kwestii aborcji. Okoliczności, które ją uzasadniają, to: gwałt, poważne uszkodzenia płodu, zagrożenie życia matki.

        DZIENNIKARKA: A co, jeśli zdrowa kobieta chce się pozbyć ciąży?

        Nie popieram tego, żeby państwo mogło ją za to wysłać do więzienia.

        DZIENNIKARKA: A to, by umożliwiło jej przeprowadzenie zabiegu?

        Tak, jeśli odbywa się to w pierwszych tygodniach ciąży. Żadne państwo nie może sobie przypisać prawa do zmuszenia kobiety, by została matką.

        DZIENNIKARKA: Jak się ma do tego przykazanie "nie zabijaj"?

        Nie przekonuję, żeby Kościół przestał szanować życie, które się zaczyna. Podkreślam: aborcja jest zawsze czymś negatywnym. Mówię tylko, że w skomplikowanej strukturze społecznej, w jakiej funkcjonujemy, ochrona determinacji matki jest mniejszym złem. Alternatywą jest przemoc wobec kobiety, często żyjącej w kontekście, który sam w sobie jest pełen przemocy.

        Równocześnie trzeba pracować nad przemianą społeczeństwa. Nad tym, jak postrzegane są relacje między mężczyznami i kobietami. Wciąż słyszę głos jednej z moich pacjentek w USA, która przekonywała mnie: "Nie mogę powiedzieć swojemu chłopakowi, żeby użył prezerwatywy, bo on tego nie zrozumie". Trzeba upowszechniać wiedzę o antykoncepcji.

        DZIENNIKARKA: A co z pigułką "dzień po"?

        To rozwiązanie w przypadkach przemocy. W USA oferowaliśmy ją w ramach protokołu wszystkim ofiarom gwałtu. Kobieta musi mieć oczywiście wybór. Jest przecież możliwość, że uzna ciążę za błogosławieństwo, nawet jeśli jest efektem gwałtu. Jak w Ewangelii: z przemocy może urodzić się miłość. Musi to być jednak wolny akt, inaczej to pogwałcenie jej wolności i godności."

        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,15317145,Naprzod__siostro__Rozmowa_z_benedyktynka_Teresa_Forcades.html?disableRedirects=true
        • paskudek1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 13:51
          no właśnie, zakonnica ale... nie z Polski prawda? Jakoś sa kraje gdzie nawet kościelni urzędnicy nie dostają sraczki mentalnej na temat zarodka. Ale nie u nas niestety sad
    • rannala Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 20:57
      Ja wierzyłam niestety.
      Jak grupa oszolomów może "wymusić" w cywilizowanym (a może juz nie?), europejskim kraju taką masakrę???
      Ciekawe jak się teraz czują ateistki / agnostyczki, które zagłosowały na pis (chyba wbrew wszelkiej logice)?
      • black_halo Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:27
        Ale przeciez projekt o calkowitym zakazie aborcji pojawia sie co jakis czas, przynajmniej ze cztery razy za rzadow PO-PSL a i za poprzednich rzadow PiS probowali. To jest tzw. temat zastepczy. Teraz aborcja, bedzie walkowana dotad az ustawa nie zostanie odrzucona w sejmie (a zostanie odrzucona dlatego, ze nikt sie nie pozbedzie tematu zastepczego - strzal w stope dla kazdego rzadu). Potem wezma na tapaete eutanazje. Znajda sie jakies oszlomy, ktore zechca reglamentowac morfine czy srodki przeciwbolowe jeszcze bardziej, bo wystarczy sie przeciez pomodlic, zaczna zbierac podpisy, zleci pare miesiecy i znow sie wezmie na tapete aborcje, zwiazki partnerskie, pigulki antykoncepcyjne, seks przedmalzenski czy inny gender. Tak to zwykle leci. A miedzyczasie uchwali sie taka czy inna ustawe i potem lud sie dowie po fakcie bo fakty, wiadomosci i panorama walkowaly temat aborcji od rana do nocy.
        • araceli Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:37
          black_halo napisała:
          > Ale przeciez projekt o calkowitym zakazie aborcji pojawia sie co jakis czas, pr
          > zynajmniej ze cztery razy za rzadow PO-PSL a i za poprzednich rzadow PiS
          > probowali.

          Za poprzednich rządów PiS ten projekt zdobył WIĘKSZOŚĆ w Sejmie.
          • black_halo Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 23:48
            To dlaczego nie przeszedl?
            • araceli Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:06
              black_halo napisała:
              > To dlaczego nie przeszedl?

              Ponieważ próbowali to przepchnąć jako zmianę w konstytucji a do tego trzeba 2/3 głosów. Gdyby zmieniali ustawę już byśmy mieli całkowity zakaz aborcji z traktowaniem jej przez kodeks karny jak morderstwo.

              W tym głosowaniu Twój ukochany PiSik był cały 'za'.
              • hipinka Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:08
                cieszysz się black_halo?
                przecież to twoi idole
    • niennte Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:09
      I już słodziutki artykulik:
      foch.pl/foch/1,132906,19823178,nie-urodzilam-ale-jestem-matka-adoptowalam-coreczke-list.html#Prze

      Matka alkoholiczka, tatuś psychiczny, a dziewczynka "najmądrzejsza w całym żłóbku" uncertain
      • niennte Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:10
        żłobku
      • za_mszowe Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:14
        Niech ta slodkopierdzaca dziunia poczeka z kilkanascie lat, na pewno dziewczynka bedzie totalniutko bezproblemowa.
        • triss_merigold6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:21
          Głupio tak dziecku życzyć źle. Jeśli dziewczynka nie ma FAS i została adoptowana szybko to ma duże szanse na stwarzanie kłopotów nie większych niż nastolatek bez obciążeń.
          • niennte Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:25
            Może.
            Znałam dwie rodziny, którym adoptowani synowie zamienili życie w piekło. I jedną, gdzie adoptowana córka ma teraz ok. 10 lat i wszystko jest ok.
            Jak ktoś lubi ruską ruletkę, to dlaczego nie, ryzyko na własny rachunek.
            • 71tosia Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:45
              a ja znam rodzine dla ktorej adoptowanie dziecka bylo najlepsza decyzja w zyciu, dzis sa szczesliwymi i rodzicami i tesciami a niedawna dziadkami.
              Znam tez kilka rodzin biologicznych w ktorych dzieci sprawiaja ogromne klopoty. Rozumiem ze ty nie.
              I co droga Niennte proponujesz - zostwic te dzieci odzucone przez biologiczne rodziny w DD czy moze od razu eutanazja?
              • niennte Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:48
                Bez demagogii proszę...
                • triss_merigold6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:52
                  Przyznaj zwyczajnie, że zalinkowałaś list o adopcji zupełnie od czapy. Nie ma związku z tematem.
                  • niennte Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 23:08
                    A dlaczego miałabym przyznawać, że od czapy, jeśli uważam, że nie?
                    Pisze kobieta, która jest matką adoptowanego dziecka od niedawna, dziecko jest malutkie, a ona przeszczęśliwa. No i ok, nie życzę jej źle. Jak pisałam, koleżanka adoptowała dziewczynkę w wieku niemowlęcym i jak dotąd wszystko jest wspaniale i rodzina szczęśliwa.
                    Ale niestety, różnie bywa. Czy wszystko poszło dobrze, będzie wiadomo po latach. Oczywiście, rodzone dziecko też może unieszczęśliwić rodziców, jeśli urodzi się np. psychopatą, ale jednak geny i tryb życia rodziców adoptowanego dziecka (narkotyki, alkohol) powodują zwiększone ryzyko.

                    Dlatego podlinkowałam artykuł, bo on ma wyraźne przesłanie: aborcja niepotrzebna, niespełnieni rodzice czekają na wasze dzieci!

                    Ty byś adoptowała dziecko, gdybyś nie mogła zajść w ciążę?
                    • triss_merigold6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 23:13
                      Nie wiem co bym zrobiła, gdybym nie mogła zajść w ciążę. Kiedyś uważałam, że nigdy bym nie starała się o adopcję, a teraz nie jestem taka pewna. Teoretyzowanie z perspektywy matki dwójki dzieci jest dość niemiarodajne.
                    • dorotamagdziak Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 00:16
                      Ale nieprawdę piszą? W osrodkach adopcyjnych sa kilkuletnie kolejki po niemowlęta z uregulowaną sytuacja prawną.
                      A w ogóle co ci do tego na kogo czekają niespełnieni rodzice? Jeśli czekają to swietnie. Niechciane dzieci beda mieć rodziców. Czyzbyc uważała, że należy ich przekonać żeby nie adoptowali, bo wtedy więcej dzieci bedzie mozna zabić w brzuchach matek, argumentując, że nikt ich nie weźmie?
                      • niennte Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 00:27
                        Chyba mam prawo zabierać głos w dyskusji i wyrazić swoje zdanie?
                        Chcę powiedzieć tyle, ile już napisałam: adopcję trzeba pokazywać wielostronnie, a nie tylko jako zaspokojenie instynktu posiadania bobaska.
                      • paszczakowna1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 00:39
                        Jeśli rozmawiamy o aborcji zarodków po prostu niechcianych, mówimy o aborcji do 12 tygodnia. Nie ma wtedy żadnego "dziecka w brzuchu matki", jest zarodek nieodróżnialny na oko od zarodków innych ssaków. (Antyaborcyjne środowiska lubują sie w wykorzystywaniu zdjeć zarodka słonia - wygląda znacznie bardziej "ludzko").

                        I nikomu nie zależy na zwiekszeniu liczby sztucznych poronień, nie histeryzuj.
                        • katriel Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 13:16
                          > Nie ma wtedy żadnego "dziecka w brzuchu matki",

                          Rrrany, paszczakowna, ja cię pamiętam jeszcze z Wychowania w wierze i robiłaś wrażenie rozsądnej osoby, co ci się stało?!
                          Jasne że jest dziecko w brzuchu. Czy jest na oko odróżnialny od zarodka słonia czy nie, to naprawdę nie ma najmniejszego znaczenia.
                          • cosmetic.wipes Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 14:14
                            U ssaków łożyskowych w trakcie ciąży sa trzy stadia rozwoju: jajo płodowe - od zapłodnienia do zagnieżdżenia, zarodek (embrion) - do momentu utworzenia wszystkich układów i narządów (utworzenia, a nie całkowitego wykształcenia) i płód - do porodu. Ani słowa o dziecku.
                          • minor.revisions Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 17:54
                            > Jasne że jest dziecko w brzuchu

                            Nie, to nie jest dziecko. Dziecko jest od narodzenia do ukończenia 18 lat. Dla jasności, nie jest to też nienarodzony dorosły (choć na logikę jest tak samo nienarodzonym dorosłym jak nienarodzonym dzieckiem).
                    • araceli Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:08
                      niennte napisała:
                      > Dlatego podlinkowałam artykuł, bo on ma wyraźne przesłanie: aborcja
                      > niepotrzebna, niespełnieni rodzice czekają na wasze dzieci!

                      Tyle, że dyskusja nie jest o zakazie aborcji ZDROWYCH dzieci. Nikt nie czeka na dzieci z ZD.
                      • paskudek1 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 19:53
                        że o anacefalii juz nie wspomnimy prawda?
              • kfugktru23 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 07.04.16, 22:55
                A może tak - prawdziwa edukacja seksualna + bezpłatna antykoncepcja. Co ty na to?
      • katriel Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 13:13
        > Matka alkoholiczka, tatuś psychiczny, a dziewczynka "najmądrzejsza w całym żłóbku"

        Ale to możliwe. Na etapie żłobka jeszcze całkiem możliwe.
        Adoptowane dzieci, póki są małe, wykazują tym wyższą inteligencję, im inteligentniejsi są rodzice adopcyjni, niemal niezależnie od inteligencji rodziców biologicznych. Po prostu dzięki wysoce stymulującemu otoczeniu osiągają kolejne etapy rozwoju wcześnie i błyszczą wśród rówieśników.
        Dopiero po 10 roku życia zaczyna przeważać wpływ genów i okoliczności wczesnego rozwoju mózgu. I nagle się okazuje, że wychuchanemu adoptusiowi, kiedyś najmądrzejszemu w żłobku, zwyczajnie brakuje potencjału intelektualnego, żeby rozwijać się dalej. Co osiągnął, to jego - ale dalej nie pójdzie, bo ściana.
    • d.wludyka Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 08:46
      A ja się zastanawiam, jak to będzie z wkładkami domacicznymi.
      Nie stosuję, więc nie znam dokładnie ich działania, ale wiem, że przeciwnicy uważają, że ich stosowanie działa czasem jak środek wczesnoporonny.
      • demonii.larua Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 09:30
        Wkładki, tabsy też, bo mają początkowo zapobiegać implantacji.
        Jak to będzie? Jeśli ustawa przejdzie będą zakazane.
        • kfugktru23 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 09:44
          Oj tam. Zostaje kalendarzyk małżeński.
        • d.wludyka Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 10:32
          No dobrze, zakładania nowych zabronią, ale co z tymi już założonymi - masowa akcja usuwania zostanie zarządzona? Przecież to się wymienia co kilka lat.
          • kama265 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 11:51
            dostaniesz wezwanie do ginekologa pocztą, jak na szczepienie dziecka wink albo w radiu ogłoszą, jak to robią jak np. jest akcja wymieniania jakiś wadliwych części w autach wink
            • beata985 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 20:55
              o matko, całe szczęście że do czech mam tylko godzinkę drogi....suspicious
    • claudel6 Re: dla tych, co nie wierzyły, że jest problem 08.04.16, 16:33
      a tymczasem PISowi rośnie:
      wyborcza.pl/1,75478,19888592,38-proc-dla-pis-w-najnowszym-sondazu-w-sejmie-cztery-partie.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka