Dodaj do ulubionych

Internetowe znajomości...

17.04.16, 10:12
Czy macie jakieś doświadczenia w tym temacie?Czy któraś z emam korzystała z portali randkowych,czy spotykała się w realu i?Czy te znajomości trwają,czy po pierwszym spotkaniu,kawie,następuje koniec?Czy jest sens próbowania?Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • shell.erka Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 10:23
      tak, mam męża z sympatii.
      • nelamela Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 13:48
        Shell.erka opowiadaj wink. Pytam bo byłam na kawie z takim poznanym na portalu.Wcześniej nie sądziłam że można poznać kogoś normalnego.Pan okazał się sympatycznym,fajnie nam się rozmawiało,fakt młodszy i trochę gabarytowo do siebie nie pasujemy...I zastanawiam się czy "próbować dalej" czy sobie odpuścić takie portale....Pozdrawiam.
        • shell.erka Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 19:59
          smile no zapisałam się tam żeby podpuścić faceta z którym się spotykałam, kiedy odkryłam ze ma tam konto.
          A potem to moje konto zostało. Spotkałam się z dwoma chłopakami - kompletna porażka i odpuściłam. Ale wtedy zaczął pisać do mnie mój maź. Z miesiąc pisał, ale ja zarobiona byłam plus kończyłam związek.
          Zadzwonił i przegadaliśmy 1,5 godziny. W koooncu dałam się namówić na randkę, ale uprzedziłam ze tylko na chwile. I jak go na żywo zobaczyłam serce mi zabiło, pomyslałam: wow! Jaki wysoki!
          Do tego z nikim tak dobrze mi się nie gadało. I tak już zostałosmile od 11 lat.
      • ophelia78 Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 14:50
        >tak, mam męża z sympatii.

        ja też smile
        Tnz nie męża, bo ślubu nie mamy - p.o. męża big_grin Kochamy się, mieszkamy razem z moim dzieckiem z 1go małżeństwa. W pracy mam jeszzce jedną koleżankę - też niemąż z Sympatii, wspólne dziecko.
        • nelamela Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 17:26
          ja też smile
          Tnz nie męża, bo ślubu nie mamy - p.o. męża big_grin Kochamy się, mieszkamy razem z moim dzieckiem z 1go małżeństwa. W pracy mam jeszzce jedną koleżankę - też niemąż z Sympatii, wspólne dziecko.

          Super smile. To nastraja optymistycznie smile.
        • aneta-skarpeta Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:09
          Ja mam męża z czatu Onetu. Miał być przelotny ale został;D. Mam znajomych vo się poznali na sympatii. Poznałam sporo dziwakiem ale też sporo fajnych facetów choć nie dla mnie. I parę koleżanek
    • eliszka25 Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 10:23
      na portalu randkowym wprawdzie nigdy nie bylam, ale poznalam przez internet grupe interesujacych ludzi. przez kilka lat tworzylismy nawet calkiem zgrana paczke, ale jakos z czasem sie rozjechalo. jedna internetowa znajomosc kontynuuje juz od prawie 15 lat, a od ponad 12 jestesmy malzenstwem. z tego co wiem, na forum jest wiecej takich przypadkow. nikt nie zagwarantuje, ze poznany przez internet facet, to bedzie wlasnie ten, ale czasem sie zdarza.
    • zona_mi Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 10:54
      Poznałam na forum wiele osób, z którymi utrzymuję realne znajomości od wielu lat, także zawiązały się przyjaźnie. Głównie to kobiety, ale poznałam też kilku mężczyzn - spotykamy się czasem w ramach wspólnego hobby/pracy/zainteresowań.
      Na portalu randkowym nigdy nie byłam, nie miałam potrzeby.
    • kota_marcowa Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 12:03
      Tak, co prawda nie portale randkowe, ale mamy paczkę znajomych, połączyło nas wspólne hobby w internecie. Raz na jakiś czas spotykamy sie w realu, potworzyły się związki, porodziły dzieci smile Znamy się już kilkanaście lat i paczka i związki się trzymają smile
      Z tym, że tu związki same w sobie nie były celem, pojawiły się jako skutek uboczny, że tak powiem smile
    • drinkit Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 12:09
      Mój kuzyn poznał przez zupełny przypadek swoja żonę na gg (ktoś kogoś zaczepił losowo, albo pomylił numer) i żyją sobie z 2 dzieci szczęśliwie. Ale to stare dzieje, gg już nikt nie używa.
      Moja koleżanka 30++ po rozstaniu się z partnerem przeciągnęła się po portalach randkowych różnych maści i przede wszystkim faceci to (wg. jej relacji): odpady atomowe; zabiegani, którzy szukają laski uszytej na ich miarę (w związku z tym bywa, że pierwsze spotkania przypominają targ); freaki. Jednego w końcu poznała, kiwa się z nim już ponad rok, ale coś mu się nie pali do stałego związku (gość też przed 40), ani do konkretnych posunięć.
    • paniusia.aniusia Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 12:16
      Koleżanka ma męża poznanego na portalu randkowym.
    • mid.week Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 12:17
      Ja się kiedyś udzielałam towarzysko w necie, bo szukaniem "męża" tego nazwać nie mogę. Więcej na czatach i forach ale konto w takim serwisie też miałam. Po studiach ludzie się rozjechali, zaczeła się praca i brakowało mi towarzystwa. Znalazłam sobie w ten sposób paczkę świetnych, nowych znajomych. Niestety po fali "emigracji" do w-wy a potem londynów i innych znowu mi się towarzystwo wykruszyło. Nie zgadzam się, że w internecie same odpady atomowe itp. Tym którzy tak piszą zadałabym pytanie "ty też jesteś odpadem? bo jesteś przecież w internecie..."
      • ola_dom Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 13:56
        mid.week napisała:

        > Nie zgadzam się, że w internecie same odpady atomowe itp. Tym którzy tak piszą zadałabym
        > pytanie "ty też jesteś odpadem? bo jesteś przecież w internecie..."

        Z tego samego założenia wyszłam smile
        Że skoro ja uważam się za przeciętnie normalną - i jestem w internecie, to dlaczego miałabym być jedyna taka wyjątkowa normalna na świecie? No i miałam świętą rację, zresztą nie wahałam się.
        O.K., kwestia co i gdzie się w tym internecie robi.
    • angazetka Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 12:18
      E, po temacie myślałam, że chodzi o znajomości wszelkiego rodzaju, a to tylko pytanie o randki. Mnie sympatia bardzo szybko zmęczyła, ale mam przyjaciółkę, która umawia się dzięki tego rodzaju portalom na liczne randki, od kilku miesięcy z tym samym panem wink
    • kouda Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 13:46
      poznalam sporo osob i bardzo sie ciesze, bo to fajne i madre osoby smile
      przyjaciolka poznala meza - przystojnego lekarza posagiem i nie, to nie dzieci smile
    • ola_dom Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 13:52
      Mój facet jest z internetu. Nie z portalu randkowego, tylko właśnie z forum z pogaduchami. Poznaliśmy się większą grupką, z której wykroiły się dwie pary smile. Nam się ostało (8 rok), druga para się rozstała, ale chłopak poznał dziewczynę z tego samego forum i już się nawet rozmnożyli smile
    • bbuziaczekk Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 15:04
      Tak, wiele razy umawiałam się na spotkania z facetami z czata a dokładnie z interii. To było lata temu smile
      Uwielbialam poznawać facetow w ten sposób i potem na zywo. Było to naprawdę super doświadczenie i milo spędzony czas. I nie koniecznie musial być ciag dalszy. Spotkalismy się, pogadaliśmy, posmialismy się, spacer ewentualnie herbatka pod kfc wypita w samochodzie itd. Absolutnie zero jakiegokolwiek sexu itp. bo ja nie z tych wink
      I bardzo milo wspominal wielu facetow pomimo ze nie było dalszego ciągu bo albo ktoś mi nie przypadl do gustu albo ja komus. Ale pomimo tego było super i jakos tak tęskno mi za tym.....
      Pierwszy mój facet był wlasnie poznany w ten sposób czyli z czata na interii. Byliśmy razem niecale 5 lat. Mieszkalismy razem. Ale się skonczylo.
      Mój drugi facet również był poznany na interii na czacie. Zostal moim mezem. Poznalismy się w marcu 2007 roku, spotkaliśmy się na zywo w majowy weekend. Obecnie minelo 9 lat odkad się znamy. Posiadamy 2 dzieci.
    • bbuziaczekk Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 15:12
      I wracając do zastanawiania się czy można w ten sposób poznac kogos normalnego ? Owszem można.
      Może ze 2-3 razy na kilkanaście trafil się jakiś palant w stylu ze np.
      1. Wygladal jak bezdomny (olukalam z daleka i nie podeszłam a wiedziałam ze to on)
      2. Pojechalam z kolezanka. Z daleka okazało się ze facetow jest 2 i nie byli wcale w naszym wieku 20+ tylko ze 40 + albo i więcej. Wiec nawet nie podeszlysmy.
      3. Przyszedl taki jeden i zaczal mi prawic kazanie na temat spotykania się z nieznajomymi z internetu. Jakie to ryzyko, jakies zagrozenie itp.

      Dodam ze zawsze umawiałam się w dzień w miejscu gdzie było dużo ludzi.
      3 razy zdarzylo mi się wsiasc do auta i pojechać gdzies z facetem posiedzieć. Wszystko było ok. Akurat to było ryzykowne.
      Tak wiec przeważnie zawsze udawalo mi się trafic na kogos fajnego. Nigdy nie umawiałam się po 1 rozmowie na czasie tylko po jakims czasie dopiero.
      • shell.erka Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 20:04
        3. Z Wągrowca on przypadkiem nie był? Znajomo brzmi wink
        • bbuziaczekk Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:13
          Nie big_grin
    • jola-kotka Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 18:09
      Meza poznałam przez gg ale to był zwyczjny przypadek nie szuklam nikogo,natomiast mam kumpelki które maja facetow poznanych przez takie portale i te związki sa trwale i fajne.
    • tol8 Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 18:12
      Mam męża z randki.org
      Nie chciałam płacićsmile
    • shell.erka Re: Internetowe znajomości... 17.04.16, 20:03
      Wg mnie to dziś tak samo dobre miejsce ma poznanie ludzi jak praca siłownia, czy uczelnia.
      Gdzie niby indziej zapracowany człowiek z normalnym gronem stałych znajomych ma kogoś poznać?
      W dyskotece czy pubie nie zawierałam nigdy znajomosci wychodząc z założenia ze poznam tam tylko napalonego na wszystko samca. W pracy? Nie lubię beverly hillswink najważniejsze jest podejście. Nic na sile.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:32
      Przyjaciel męża ma konkubinę z sympatii smile Po 4 miesiącach randkowania zaliczyli soczystą wpadkę, teraz mają już dwoje dzieci i szykują chyba jednak ślub smile
    • ogni_speranza Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:39
      Bywałam na portalach randkowych kilkanaście lat temu, w samych początkach. Była całkiem fajna zabawa. Koleżance pomogłam założyć konto i znalazła na interii męża, inna traktowała to jako hobby, umawiała się z kilkoma w trakcie jednego dnia, a męża upolowała na dyskotecesmile
      ja na internetowych randkach poznałam kilku panów ale żaden mi się nie podobał na tyle żeby z którymś zostać dłuzej. Za to z forum miałam fajnego kochanka tongue_out . Z 8 lat temu jeszcze zaglądałam na jakieś randkowe portale, ale ilość syfu, oszustw, żonatych ściemniaczy, wulgarnych seksoholików, panów zaburzonych psychicznie, albo uzależnionych itd obrzydziła mi te miejsca na zawsze. Dobrze, że już nie potrzebuję tam bywaćsmile brr
    • smoczy_plomien Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:40
      W necie jak ryba w wodzie. Jako nastolatka czatowałam na czacie Tolkien na onecie, potem gry fantasy online. Poznałam całe tłumy osób w ten sposób, z wieloma mam do dziś stały kontakt, to bliscy znajomi, najlepsza przyjaciółka... i mąż. Nigdy jednak nie szukałam w ten sposób znajomości ani tym bardziej miłości. Szukałam tylko ludzi do pogadania, a że z wieloma zaiskrzyło, to spotykaliśmy się na piwo, na zlocie, przejazdem w danym mieście.
    • oqoq74 Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:46
      Eeee, ja też poznałam męża w sieci, ponad 13 lat temu. Na jednym z portali, który wtedy działał. I tak już od tego czasu jesteśmy razem.
      Pamiętam, że spotkaliśmy się po krótkiej wymianie wiadomości. Potem był wspólny wyjazd na dwa tygodnie. Potem oświadczyny. A ślub wzięliśmy prawie po dwóch latach.
    • obrus_w_paski Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 11:50
      Dwie koleżanki korzystały z takich stron. Jedna na dniach bedzie rodzic dziecko panu poznanemu wlasnie na jakimś portalu, za kolka miesiecy biorą slub.
      Druga kolezanka po ciężkim rozwodzie, +40 spotykała sie z kilkoma facetami z portali, stanęło na szóstym chyba, sa para co teraz juz trzeci rok.
    • europadasielubic Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 12:00
      Koleżanka ma męża poznanego na forum, i mnóstwo znajomych poznanych w sieci przy okazji hobby, a jak się z mężem rozmnożyli i poszła na urlop to zaangażowała się w grupy dla mam i nawet stworzyła własną, elitarną grupę (przeciwieństwo źródeł "Beki...", mamy-członkinie muszą pisać poprawnie po polsku i mieć racjonalne podejście do życia). Trochę mnie to śmieszy, ale ona jest szczęśliwa.
      • marikooo Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 14:13
        Idea grupy dla mam posługujących się poprawną polszczyzną jest fajna smile Można ją gdzieś znaleźć?
        • europadasielubic Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 15:16
          Z tego co wiem jest ukryta i przyjmowane są tylko osoby z polecenia.
    • wimperga Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 12:36
      Poznałam mojego męża na jednym z portali randkowych (nazwy nie pomne bo to z 15 lat temu było). Najśmieszniejsze jest to, że pracowaliśmy blisko siebie (jakieś 400 - 500 m) .
    • jatojagodnik Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 12:39
      Juz ponad dwa lata jestem z facetem poznanym na darlingu. Mieszkamy razem od 2 lat i mam nadzieję, że będziemy razem do końca życia, bo od tych 2 lat jestem wciąż szaleńczo zakochana smile Ja 45, on 49 a porywy serca jak nastolatki...
    • kama265 Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 12:52
      ja też. niemąż ale wkrótce mąż. Tylko ciężko oddzielić ziarno od plew smile nie poddawaj się po pierwszych masakrach, nie dawaj prawdziwego nr tel, kup sobie na tą okazję kartę. i enjoy smile powodzenia smile tam jest na serio sporo normalnych, fajnych gości, ale są też freaki. smile
      • kama265 Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 12:54
        śmiesznie wyszło, bo okazało się, że mamy wspólnych znajomych wink
        • naturella Re: Internetowe znajomości... 19.04.16, 13:33
          A ja mam męża z gadu-gadu smile dawne dzieje, bo poznaliśmy się na gg w 2001 roku. Pół roku rozmowy na gg, a potem spotkanie w realu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka