ola
20.04.16, 14:27
Właśnie dowiedziałam się, że w naszej podstawówce do pierwszej klasy zgłosiło się 36 sześciolatków (rocznik 2010), sześcioro siedmiolatków z zerówki i siedmioro siedmiolatków powtarzających pierwszą klasę.
Wynika z tego, ze sześciolatki z pierwszej połowy roku, po zerówce przedszkolnej (nie uczącej literek), będą miały przyjemność być w klasie z dziećmi o rok starszymi, które mają już przerobiony cały materiał pierwszej klasy. Znają litery, czytają, mają przerobione ćwiczenia, przeczytane lektury. Nie ma to jak równe szanse.
To jest ten wybór pozostawiony przez nowy rząd rodzicom? To ja bardzo dziękuję w imieniu tego rocznika.
Myślicie, że jest szansa, żeby jakos jeszcze od tego uciec?