Dodaj do ulubionych

To jest normalne?

20.04.16, 21:43
Przepraszam, ale muszę sobie pary upuścić, bo inaczej upuszczę bezpośrednio wobec danej osoby, a tego nie chcę.
W temacie okołokomunijnym. Mam małą rodzinę, razem będzie 8 osób i po wielu wysiłkach znalazłam lokal, który da nam osobną, niewielką salę, zamiast miejsca przy stoliku w sali zbiorowej, co było dla mnie ważne. Lokal z kategorii takich pseudorustykalnych, klimaty typu chłopska chata itp. wink.
Powiedziałam wszystkim ostatecznie, co i jak.... i zaproszona osoba, matka chrzestna mojej córki, a moja ciotka pojechała osobiście na inspekcję do tegoż lokalu wink. Już to mnie podkurzyło - zadzwoniła przed południem, gdzie to jest - a teraz do mnie pisze dramatycznego smsa, żebym do niej natychmiast zadzwoniła, bo ona do mnie napisała na FB. No i czytam, a tam: co właściwie zadecydowało, że wybrałaś ten lokal, zadzwoń co mnie i takie tam...
No halo, jeśli kiedykolwiek byłam gdzieś zapraszana, naprawdę nie wcinałam się gospodarzowi imprezy w wybór lokalu. Ten pasuje mi ze względu na zaproponowaną osobną salę, zaproponowaną cenę, menu w tej cenie, propozycję wystroju itp. I w tym duchu uprzejmie odpisałam na tym FB nigdzie już nie dzwoniąc... ale normalnie z uszu mi dymi.
Też dyktujecie gospodarzom imprez, gdzie one mają być? Czy może jednak to takie trochę, ekhm, burackie? wink
Mam konkretne możliwości finansowe po niebotycznych składkach szkolnych z okazji komunii, to raz (jesteśmy maleńką grupą, ale wszystko musi być równie przepysznie jak wtedy, gdy szło 3 x więcej dzieci rok temu - nie miałam na to wpływu w głosowaniu).
Dwa - mnie knajpa w takim klimacie akurat się podobała, i to też miało znaczenie.
Trzy - córka była na tyle długo i często nieobecna w szkole z powodu chorób (ostatnia nieobecność ponad miesiąc, niemal wylądowała w szpitalu), że do momentu jej powrotu do szkoły na 100% nie byłam pewna, czy ta jej komunia dojdzie do skutku (nie uczestniczyła w większości spotkań), że nie zajmowałam się rezerwacją w listopadzie, tylko teraz.
Już jeden lokal, który podobał mi się wcześniej, włoski (nie pizzeria bynajmniej wink) też został zjechany, bo nie aż taki luksus i wypas wink.
Ja płacę za imprezę, od chrzestnej córka dostanie prezent, a nie kasę "za talerzyk", żeby było jasne.
Uch. Jestem bardzo, bardzo zła.
Obserwuj wątek
    • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 21:51
      A, dostałam kolejną odpowiedź na FB, w stylu: ale tam ciemno, a wystrój, a to, a tamto, czy chodzi ci o ceny. Odpisałam, że w drugiej sali też jest komunia, więc widocznie miejsce się nadaje.
      Wiedziałam, wiedziałam, że nie będę miała spokoju, kiedy tylko podam adres lokalu...
      Taką mam cudowną rodzinkę, która każdemu w życie się wpier...
    • nickbezznaczenia Nie. Nie przejmuj się. n/t 20.04.16, 21:51
    • niktmadry Re: To jest normalne? 20.04.16, 21:55
      Nie. To nie jest normalne. Rację masz Ty. Ty decydujesz gdzie zaprosisz gości. Gość może zaproszenie przyjąć lub odrzucić. Chrzestna z racji pełnionej funkcji na którą się dobrowolnie zgodziła powinna zaproszenie przyjąć. Dodam, ze mnie też kiedyś nie pasował lokal w którym ktoś z mojej rodziny urządzał Komunię. Nie byłam chrzestną. Poszłam - swoje uwagi zachowałam dla siebie. Nie wybrzydzałam, nie marudziłam. Do tej pory nie wiem co goście komunijni moich dzieci sądzą o lokalach gdzie wyprawiałam uroczystości. Znaczy wiem co mówili ale nie wiem co myśleli. Jak się komuś nie podobało to widocznie też zachował to dla siebie.
    • zona_glusia Re: To jest normalne? 20.04.16, 21:59
      Masz oczywiście rację. W stosunku do ciotki stosuj metodę zdartej płyty o treści: "dziękuję za troskę, ale już podjęłam decyzję."
    • fomica Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:04
      Najwyraźniej czuje się współgospodarzem i współodpowiedzialna za jakość komunii chrześnicy i chciałaby żeby wszytko było idealnie i żeby zabłysnąć przed resztą gości.
      Sama piszesz, że masz ograniczenia finansowe, więc może to widać że lokal jest "z tych tańszych" wink
      Ale generalnie oczywiście że to buractwo, nie ma co gadać.
      • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:08
        No wiesz, współgospodarz też współfinansuje wink.
        To jest normalna restauracja, tyle, że w klimacie tzw. chłopskiej oberży, z jakimiś tam beczkami, rogami itp.
        W tych osobnych salkach tego nie ma. Wystrój stołu będzie elegancki, wg wzoru, który wybrałam z katalogu zdjęć.
        Ciotka bardzo lubi bardzo drogie restauracje - ale tam nie miałabym osobnej sali (bo mają sale np. na 30-50 osób), a chciałabym przy komunii własnej córki mieć spokój od obcego towarzystwa. I to nawet jest bardziej istotne niż cena.
        • sfornarina Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:21
          > Ciotka bardzo lubi bardzo drogie restauracje - ale tam nie miałabym osobnej sali (bo mają sale np. na 30-50 osób), a chciałabym przy komunii własnej córki mieć spokój od obcego towarzystwa. I to nawet jest bardziej istotne niż cena.

          Ale co kogo obchodzi budżet? Tobie ma miejsce odpowiadać, a nie ciotce. Cena nie ma kompletnie znaczenia. Albo inaczej - ma. Po kija wydawać tyle kasy na tak mało istotną imprezę?

          Mnie się też wtrącali do wesela, i najpierw wzburzyłam się jak Ty, a potem kazałam spadać na szczaw.

          [Wesele zorganizowaliśmy niemalże po kryjomu (rodzina znała tylko oględnie plan: zresztą uwielbiałam dzwonić do mamy i ją "szokować" pomysłami na sukienkę z sieciówki i stroje kąpielowe na imprezie weselnej na statku).
          Budżet mieliśmy niebotyczny, a zdecydowaliśmy się wydać pewnie niewiele więcej, niż Ty wydasz na tę komunię. Bo tak. I nikomu nic do tego.

          I zamiast ślubu kościelnego hajtnęłam się "na niby" (humanistycznie) na statku na Odrze, przystrojonym polnymi kwiatami, w sukience z sieciówki, przy ryku orkiestry grającej dixieland, w piątym miesiącu ciąży (planowanej, a jakżesmile ), w restauracji mieliśmy wielki stół, a nie osobną salę (ale najlepsze jedzenie we Wrocławiutongue_out).

          Rodzinka o szczegółach ślubu dowiedziała się z zaproszeń (ręcznie je malowaliśmy z chłopem), o połowie gości zaproszonych moja mama nie miała pojęcia (bo inaczej by protestowałatongue_out) i wiesz co? Po fakcie stwierdziła, że był to jeden z najlepszych ślubów na jakich w życiu była. A mój tat skakał ze szczęścia, że na imprezie ślubnej mógł się przebrać w krótkie gacie i koszulkę polo, bo ponad 30-stopniowy upał był.]
          • ola766 Re: To jest normalne? 21.04.16, 00:21
            Zupełnie OT, gdzie jest najlepsze jedzenie we Wro, bo będę miała zobowiązujących gości?
            Bardzo proszę.
            • sfornarina Re: To jest normalne? 21.04.16, 00:28
              Qchnia Polska na rynku.
              Oraz Splendido, jeśli potrzebujesz czegoś wyszukanego.
              • sfornarina Re: To jest normalne? 21.04.16, 00:44
                Mieliśmy kolację w Quchni i catering na statku ze Splendido. Próbowaliśmy jedzenia chyba w 15-20 restauracjach we Wrocławiu, a wybredni jesteśmy jak mało kto smile
                Quchnia Polska serwuje boskie tradycyjne polskie jedzenie (nawet zwykły rosół jest przecudowny, a ozorki i sernik to poezja).
                Splendido zrobiło dla nas całą masę bardzo wyszukanych przystawek, bo gości mieliśmy z trzech kontynentów i nie każdemu polskie szynki w galarecie by podeszły tongue_out
                We Wrocku znajdziesz "fajniejsze", bardziej klimatyczne miejsca, ale jeśli chodzi o jedzenie i jego przyrządzenie to te dwie restauracje biją wszystkie inne na głowę.
          • sylwus34 Re: To jest normalne? 27.04.16, 08:30
            Gratuluję pomysłu i odwagismile
        • kaz_nodzieja Re: To jest normalne? 21.04.16, 09:56
          W eleganckich restauracjach właśnie prędzej znajdziesz sale na niewielką ilość osób (np.10) niż 30-50.
    • sfornarina Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:04
      Głęboki oddech! Wyluzuj smile
      Co Cię obchodzi zdanie ciotki? Jej komunia? Nie. To niech spada na szczaw smile

      W każdej rodzinie ktoś się wtrąca. Cioci się nie spodoba? To co? Nie przyjdzie? Będzie gadać? A niech gada, niektórym nic innego w życiu nie pozostało smile

      Zrób sobie taką wizualizację - za każdym razem jak się zdenerwujesz i pomyślisz o ciotce, wyobraź ją sobie otoczoną bąbelkiem, taką bańką. I ona sobie, ta bańka z ciotką, podlatuje do Ciebie, a Ty ją pac! Nie ma bańki! Dmuch! Papa, ciociu!

      To dzień Twojego dziecka. Niech ono zapamięta mamę ładną i uśmiechniętą. Ciotki pamiętać z komunii nie będzie, zapewniam.
      • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:10
        No właśnie powtarzam sobie teraz, że jestem tym lotosem na tej pier... tafli jeziora, czy jak to tam było big_grin big_grin big_grin.
        Szczerze, mam okropną w tym aspekcie rodzinę - moja matka i jej obie siostry to bardzo apodyktyczne i bezwzględne osoby. Z ciotkami widuję się ze 3 razy do roku, bo mnie męczą.
        Jakoś wytrzymam... Dziwi mnie tylko takie postępowanie, no dziwi,
        • cosmetic.wipes Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:03
          Winka się napij i olej ciotki. Niech se gadają. Widocznie im się nudzi.
          • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:13
            Winko wychlałam w weekend po trochu wink.
            Jakbym wiedziała, to bym sobie zostawiła.
            Już za późno, żeby do żaby naprzeciwko skoczyć wink.
            • kura17 Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:49
              > Winko wychlałam w weekend po trochu wink.
              > Jakbym wiedziała, to bym sobie zostawiła.

              no to przynajmniej ta sytuacjia Cie czegos nauczyla: zawsze, ale to ZAWSZE trzeba miec w domu butelke wina (lub innego ulubionego alkoholu), a najlepiej wiecej smile
              my na szczescie mamy piwnice i wina nigdy nie zabraknie, hehe

              a zachowanie ciotki okropnie, rozumiem, ze Ci cisnienie skoczylo.
              • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:51
                He he, do czasu komunii muszę być zaopatrzona non stop wink.
                • kura17 Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:58
                  > He he, do czasu komunii muszę być zaopatrzona non stop wink.

                  nie "do czasu komuni", po prostu "non stop" smile
                  a jakie wino lubisz???
                  • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:17
                    Czerwone wytrawne. Najbardziej chilijskie Premio, Montepuciano dAbruzzo i czasem coś z francuskich winnic, ale tak, żeby z konkretnego miejsca, nie z regionu. I jeszcze słodkie musujące -Asti.
                    • kura17 Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:29
                      ja tez najbardziej lubie czerwone smile
                      jednym z moich ulubionych jest hiszpanska rioja, mniam!
                      i jeszcze australijskie wina sa godne polecenia.

                      a z bialych to bardzo polecam niemieckie rieslingi wytrawne i polwytrawne, z doliny mozelii.
                      nigdy nie bylam fanka bialych win, ale po wizycie w tym rejonie wlasnie nawrocilam sie wink
                      ale tylko na ichniejsze wina - gdzie nie poszlismy, losowo zupelnie, to wypilismy bardzo przyzwoite wino.
                      a winiarni tam od groma i troche.
                      tej jesieni wracamy (dzieci akurat maja ferie jesienne, ech...)
                      • turzyca Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:42
                        Spróbuj jeszcze Silvanera. To taki lokalny szczep, mało kto go uprawia, więc zazwyczaj to są wina bardzo dobre i świetne.
                        • kura17 Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:50
                          silvandera probowalam wczesniej.
                          ujdzie, jednak w zasadzie zawsze wybiore czerwone, jesli bede mogla.
                          a w rieslingu sie zakochalam od pierwszego kieliszka, hehe.
                          przywiezlismy z tych wakacji 32 butelki wina (no bo trzeba bylo z kazdej odwiedzonej, i nie, winiarni cos zabrac), rodzina sie przeslyszala w rozmowie i teraz chodza legendy, ze przywiezlismy 72 butelki, LOL
    • vi_san Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:09
      To nie jest trochę, ekhem, burackie. Tylko skrajnie chamskie i roszczeniowe. Nigdy nie spotkałam się z narzucaniem gospodarzowi gdzie ma się odbyć PRZEZ NIEGO organizowana impreza! A gdyby ciotuchna zażyczyła sobie wynajęcia pałacu w Wilanowie, bo niższy standard nie wchodzi w grę, to co, skok na bank masz zaplanować? [nie mam pojęcia, czy w Wilanowie można urządzać imprezy, podałam jako przykład. Tym bardziej, że zapewne za odpowiednią kwotę by można... big_grin]
      Ty, jako gospodyni i organizator zapewne dokładnie przekalkulowałaś na ile możesz sobie pozwolić, co jest dla ciebie priorytetem, wzięłaś pod uwagę swój i "głównej gwiazdy" [czyli córy] gust, zapewne wcześniej byłaś w wybranym lokalu, żeby spróbować ich kuchni i ocenić np. obsługę. Skoro uznałaś, że jest ok - nic gościom do tego! Mogą przyjść i się dobrze bawić, albo tez z jakichś powodów zrezygnować z uczestnictwa. Natomiast nie mają najmniejszego prawa narzucać TOBIE wyboru lokalu! I tak dziwię się, ze zrezygnowałaś z pierwotnie upatrzonego miejsca bo "za mały wypas" zdaniem co poniektórych...
      • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:13
        Nie, z tamtym miejscem było jeszcze inaczej - chciałam rezerwować, ale dostałam wiadomość od katechetki, że prosi o kontakt z księdzem z powodu tych wszystkich nieobecności. A jak w końcu już uprosiłam księdza, żeby chorujące dziecko jednak do komunii poszło i zadzwoniłam - to okazało się, że miejsc nie ma. Niemniej w momencie, kiedy rzuciłam hasło, że może zrobię tam i tam, już ciotka wsiadła w autko i pojechała na zwiady, teraz to zrobiła po raz drugi. Ech.
        • vi_san Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:20
          A. No, to akurat zdarzenie losowe. Ale absolutnie nie poddawaj się chamskiej dyktaturze ciotki! To ty jesteś organizatorem i gospodynią imprezy, ty wiesz jaką kwotę możesz przeznaczyć i ty wiesz, co podoba się tobie i twojej córeczce. A to jest priorytet, nie fanaberie ciotuchny.
    • eilian Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:27
      To nie jest trochę burackie, to jest BARDZO burackie (serio, w głowie mi się nie mieści). Świadczy tylko o ciotce, a Ty się nie przejmuj. Ktoś dobrze doradził metodę zdartej płyty, uprzejmie, acz zdawkowo odpowiadać i zlać całą aferę.
      • iwoniaw Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:39
        eilian napisała:

        > To nie jest trochę burackie, to jest BARDZO burackie (serio, w głowie mi się ni
        > e mieści). Świadczy tylko o ciotce, a Ty się nie przejmuj.


        Dokładnie to sobie pomyślałam. No daj spokój, w życiu się z podobną bezczelnością nie spotkałam. Robisz komunię tam, gdzie chcesz i możesz (sama wiesz, że finanse to jedno, a wolne terminy drugie), goście, którzy są aż tak jak ciotka spragnieni luksusu, mogą po Waszej imprezie iść na trufle do Hiltona, żeby sobie szok "kiepskiej" knajpy zniwelować, ale uwagi na ten temat powinni - i wcześniej i później - zachować dla siebie.
      • bi_scotti Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:48
        Jak to cudownie byc emigrantem bez rodziny dookola big_grin
        Wspolczuje Ci cioci ale tak szczerze to dlaczego akurat taka framuga jest matka chrzestna Twojej corki. Z tego, co sie orientuje wsrod znajomych to wybieraja na chrzestnych najczesciej ludzi w swoim wieku, potencjalnie rodzenstwo albo fajnych znajomych? Cos Cie opetalo wtedy gdy wybieralas te ciotke na chrzestna corki? wink
        Chyba bym uprzejmie zakomunikowala cioci, ze whalam sie z dwoma opcjami: albo ta knajpa, albo picnic w lokalnym parku. Uznalam, ze jednak knajpa, bo kto wie jaka bedzie pogoda. Ale ... jesli ciocia uwaza (!!!), ze picnic w parku to lepszy pomysl, to jeszcze wszystko da sie odkrecic. Koce sa!
        Trzymaj sie dzielnie, nie daj sie ciotce, bawcie sie dobrze w sali z beczkami i rogami smile Cheers.
        • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:52
          Nie mam rodzeństwa ani fajnych znajomych wink. Chciałam, żeby to był ktoś z rodziny.
          • aankaa Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:21
            a cioteczka (matka chrzestna) uczestniczyła i wspomagała w wychowaniu w wierze ?
            jeśli to jej druga (po chrzcinach) impreza to zadzwoń, wypomnij i zaproponuj żeby sama wybrała (i opłaciła) lokal tongue_out
            • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:29
              No nie, pamięta o urodzinach, Bożym Narodzeniu, podrzuca zawsze jakiś drobiazg dla młodej, życzenia itp.. Tyle, że kontakt mamy właśnie wyłącznie z takich okazji, razem może ze 3 razy do roku.
              Co do wychowania w wierze... Daj spokój, jak powiedziałam, że przepisałam dziecko do szkoły katolickiej, to spytała, co mi odwaliło wink. (a niby do kościoła chodzi, więc wtf?)
              • bergamotka77 Re: To jest normalne? 21.04.16, 02:09
                lokitty nie obraz sie ale dla mnie twoja historia rodzinna jest dowodem na to, ze jedynactwo nie poplaca - ani tobie sie nie przysluzylo ani twojej corce. Na chrzestnych musialas wziac stara framuge (boskie biscotti!) i chyba swojego ojca, ktorego tez nie darzysz sympatia... A kuzyni, kuzynki (czy te ciotki to stare panny?) Jakies zaufane kolezanki, przyjaciel z dziecinstwa? Postawa ciotki skandaliczna, wyglada na snobke ( jak lubi drogie i bogata to niech sie dolozy do oprawy komunii smile i olej aj totalnie. Smutne, bo wygladasz na fajna babke, tylko ta twoja rodzinka daje ci do wiwatu! Znajdz jakiegos fajnego faceta (moze doswiadczone ematki doradza jak i gdzie), dorob sobie drugie dziecko i swiat bedzie piekniejszy smile
                • kaz_nodzieja Re: To jest normalne? 21.04.16, 10:00
                  Dokładnie. Albo niech znajdzie jakiś fajnych, sensownych znajomych. Trzymam kciuki za komunię by było jak najbardziej znośnie.
                • pade Re: To jest normalne? 21.04.16, 10:03
                  Jedno słowo mi się ciśnie na usta, jak Ciebie czytam. Na s...
                • larrisa Re: To jest normalne? 21.04.16, 11:23
                  bergamotka77 napisała:

                  > lokitty nie obraz sie ale dla mnie twoja historia rodzinna jest dowodem na to,
                  > ze jedynactwo nie poplaca - ani tobie sie nie przysluzylo ani twojej corce.

                  No ale przecież w tej historii występuje jako spiritus movens ciotka. A ciotka jest widomym znakiem, że w tej rodzinie jest rodzeństwo, inaczej ciotka w rodzinie by nie wystąpiła. Czyli posiadanie rodzeństwa również nie popłaca.
          • turzyca Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:46
            Ale akurat to drugie da się zmienić, znajomych się wybiera.
            I teraz masz drugie, po zaopatrzeniu w alkohole, zadanie - zaopatrzyć się w fajnych znajomych. Z tymi dwoma zapasami życie zyskuje na jakości. smile
            • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 09:04
              He he masz rację big_grin
    • ichi51e Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:44
      Nie jest to normalne. Niech sie lecza. Czasem tez mam wrazenie ze z uposledzonymi umyslowo rozmawiam. uncertain 77 razy powtarzasz a one i tak uwazaja ze bedzie tak jak sobie same wymyslily i rzeczywistosc nie dociera...
    • adellante12 Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:50
      Rodzinka na tyle się wpieprza na ile im pozwalasz... Banalne ale prawdziwe.. Skamlesz tu na forum i och uch taka jesteś zła a tak naprawdę jesteś zwykłym tchórzliwym szaraczkiem który nie umie się postawić i obronic swoich racji...
      • lokitty Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:54
        aha, czepialstwo jest normalne, a ja mam skakać sobie z rodzinką do gardła? tak, skamlę, bo przykro mi, że ktoś tak się po świńsku zachowuje.
        • iwoniaw Re: To jest normalne? 20.04.16, 22:58
          Po co rozmawiasz z chamem nie mającym innej rozrywki niż do...anie matkom na babskim forum?
          • morgen_stern Re: To jest normalne? 21.04.16, 10:44
            Olej go, to jakiś sfrustrowany kretyn. Kto normalny ma takie rozrywki?
    • mikams75 Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:07
      nie denerwuj sie, szkoda zdrowia na takie dyskusje.
      Ja kiedys jak oragnizowalam obiad rodzinny to uslyszalam, ze wybrana restauracja jest obskurna i wyglada jak niewyremontowana piwnica (byly ceglowki na scianach, poza tym bardzo klimatyczny wystoj) a po fakcie od dwoch osob narzekania, ze wodki nie bylo, ale to akurat takie osobki, ze tylko szukaja okazji zeby wypic i pozniej sie roznie zachowuja. Niestety moja wlasna matka bardzo sie przejela ta krytyka i zaniosla tym osobom po butelce wodki. Dla mnie nie do pomyslenia.
    • jola-kotka Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:12
      Ja pierdziele,nie szkoda ci dziewczyno nerw? Olej twoja corka,twoj wybor lokalu,twoja kasa a czepialskich zbywamy ,szkoda ze cioci się nie podoba ale nam bardzo i inaczej nie będzie. Koniec tematu.
    • hipinka Re: To jest normalne? 20.04.16, 23:12
      olej
      utnij dyskusje przy samej d...ie i nie wdawaj sie w tłumaczenia
    • kamunyak Re: To jest normalne? 21.04.16, 00:13
      pominąwszy temat główny, na który odpowiedź jest jakby oczywista i padała tu po wielokroc, to zainteresowało mnie
      "po niebotycznych składkach szkolnych z okazji komunii",
      na boga, jakie skladki, jakie "przepyszne żarcie"?! dla kogo?
      To sie czasy pozmieniały...kiedy moje dzieci szły do komunii to tylko prezent dla katechetki byl kupowany, z tego co pamiętam. I to też jakis skromny bo to siostra była wiec nawet nie wypadało jakos szaleć. Reszta odbywała sie wyłącznie w rodzinach.
      • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 06:19
        Inaczej, nie żarcie, ale przepyszny, bogaty wystrój kościoła, czekoladki dla wszystkich możliwych oficjeli, dary ołtarza i takie tam, prezenty dla księdza i katechetki to w tm wszystkim kropla w morzu. Same kwiaty w kościele to tysiak. Grupa maleńka, więc po podziale wychodzą bardzo duże koszty.
        • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 06:20
          A tort dla nauczycieli i dzieci z tego też będzie wink.
        • default Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:10
          lokitty napisał(a):

          > Inaczej, nie żarcie, ale przepyszny, bogaty wystrój kościoła, czekoladki dla ws
          > zystkich możliwych oficjeli, dary ołtarza i takie tam, prezenty dla księdza i k
          > atechetki to w tm wszystkim kropla w morzu. Same kwiaty w kościele to tysiak. G
          > rupa maleńka, więc po podziale wychodzą bardzo duże koszty.

          Ja pierdzielę - to się w głowie nie mieści ! Pytasz o ciotkę , czy to normalne - w tym wątku ciotka razem ze swoim chamstwem to pikuś, taka rola ciotek, żeby były upierdliwe i męczące, olewa się je i git, natomiast te cyrki kościelno-komunijne - to jest dopiero nienormalne...
          Sama co prawda popełniłam ten błąd dawno temu i dziecko ochrzciłam na usilne prośby ciotek i babek właśnie, a potem posłałam do komunii - na usilne prośby samego dziecka, które chciało koniecznie uczestniczyć w tym cyrku razem z całą klasą. Ale nie przypominam sobie bym wykładała przy tym jakąś kasę na kościół - poza jakimiś naprawdę drobnymi i wytłumaczalnymi kosztami.
          • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:17
            Ja żałuję, że nie poszłam do moich ulubionych dominikanów zamiast z klasą. Córka bardzo chciała z koleżankami i to zrozumiałe. Ale dominikanie to jedna z fajniejszych parafii w moim mieście i nawet nie oczekują takich cyrków. U nich był chrzest i ksiądz nawet nie chciał koperty z ofiarą, chociaż chrzest był indywidualnie, po nabożeństwie itp., bo dziecko już miałam relatywnie duże. Bardzo sympatycznie wspominam całą ceremonię. No ale trudno
    • volta2 Re: To jest normalne? 21.04.16, 01:31
      może chrzestna w ten sposób próbuje ci zasygnalizować, że się chce dołożyć do lepszej restauracji?
      i stąd to zainteresowanie tematem?

      jeśli nie - to ci nie zazdroszczę, bo nie wypada jej spuścić po brzytwie nieelegancko.
      • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:18
        Na sugestie o dokładaniu się do wypasu to był czas parę miesięcy temu, to nie to wink.
    • katriel Re: To jest normalne? 21.04.16, 02:34
      Nie jest to normalne.
      Tzn. IMHO ciotka ma prawo dopytać o lokal, obejrzeć go sobie zawczasu i uwzględnić jego specyfikę przy podejmowaniu decyzji o przyjęciu bądź odrzuceniu zaproszenia, jeśli taki ma kaprys. Wcinanie się z pouczeniami, że knajpa nie taka, jest burackie na maksa. Skoro to chrzestna komunistki, to pewnie (z trudem) powstrzymałabym się od awantury, ale generalnie z takimi sugestiami to niech spada na drzewo.
    • butch_cassidy Re: To jest normalne? 21.04.16, 05:34
      Ale chamska ciotka...

      Nie przejmuj się.
      Nie chce, to niech nie przychodzi (ale tego jej nie mów, jeśli chcesz, żeby była wink ).
    • butch_cassidy Re: To jest normalne? 21.04.16, 05:38
      Na pocieszenie dodam, że moja ciocia też ostatnio "poszalała". Najpierw nakłoniła mnie do zaproszenia jej z dwójką znajomych do domu na obiad (ok, akurat średnio mi pasowało, ale na tyle rzadko się widujemy, że się spięłam i wszystko przygotowałam), a potem w dzień, który uzgodniłyśmy rano zadzwoniła, że jednak nie przyjadą, bo pogoda brzydka, a ona liczyła na spędzenie czasu w ogrodzie, spacer po lesie. Przeprosiła, ale mój wykwintny obiad jedliśmy potem przez trzy dni. Dobrze, że co nieco dało się zamrozić, bo bym wyrzuciła.
    • anika772 Re: To jest normalne? 21.04.16, 06:46
      Taki długi post z tłumaczeniami, a sprawa jest oczywista- jasne, że masz prawo do nerwów, a cioteczka nie umie się zachować.
      Po co Ty się jej w ogóle tłumaczysz, podajesz powody swojej decyzji? Tak zdecydowałaś, koniec, kropka.
    • anorektycznazdzira Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:04
      Cioci się zdecydowanie pokręciło co jest w jej kompetencjach a co nie.
      Tak, wpitala się w nieswój zakres i jest to bardzo niegrzeczne.
      Nie wiem, prawdopodobnie powiedziałabym: OK ciociu, mam na tę imprezę kwotę X. Jeśli ciocia się może dołożyć, to niech ciocia podzwoni po lokalach, wybierze jakiś fajny, z dobrym jedzeniem w dobrej lokalizacji. Jeśli się na niego złożymy (ja daję X) to możemy przerezerwować. I zostawiłabym ciotkę z tematem. Już widzę, jak 2 tygodnie przed komunią rezerwuje wypasiony obiad komunijny w rozsądnej ceniebig_grin
      • mikams75 Re: To jest normalne? 21.04.16, 09:08
        jest ryzyko, ze znalazlaby bardzo drogi lokal, zaplacila, po czym sie rzadzila przez cala impreze a lokitty nie mialaby nic do powiedzenia, nawet by menu nie mogla wybrac a przez kolejne lata ciotka by rozpowiadala po rodzinie, ze urzadzila jej dziecku komunie, ah jaka to ona cudowna i dobroduszna a lokitty z tymi swoimi marnymi groszami to by nic nie zalatwila uncertain
        • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 09:15
          No dokładnie, ona jest na emeryturze, ma e miarę kasę i mnóstwo wolnego czasu, a przy tym zdecydowanie się nudzi. Może by stanęła na wysokości zadania. A ja nie mam ochoty na to, żeby ktoś był gospodarzem komunii mojej córki, bo zadziera nosa i moje decyzje mu nie pasują. Nie mam 20 latek, tylko 2 razy tyle i podejmuję decyzje w oparciu o własne uwarunkowania. I to właśnie napisałam w odpowiedzi na entego posta - szczęśliwie zamilkła w końcu.
    • wuika Re: To jest normalne? 21.04.16, 07:15
      Sorry, ale buraczana ta ciotka. Nie, to nie jest normalne.
    • lilly_about Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:22
      Powiedz jej, że uczestniczenie w tej uroczystości obowiązkowe nie jest. Ciotka naprawdę niepoważna.
    • andaba Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:44
      Olać.
      Pretensje zbyć milczeniem lub powiedzieć cioci, że to jednak twoja córka do tej komunii idzie.
    • lady-z-gaga Re: To jest normalne? 21.04.16, 08:52
      Nie chodzi lokal, ale o to, że w Twojej rodzinie jest najwyraźniej zwyczaj wpitalania się w nie swoje sprawy i - co gorsza - traktowania Cię jak dzieciaka, ktorego trzeba pouczać. Niemożliwe, żeby ten wyskok był pierwszym tego rodzaju - zrób rachunek sumienia i powiedz, ile razy tolerowałaś wybryki ciotuni wink Ty się nie tłumacz ze swojej decyzji, tylko metodą zdartej płyty powtarzaj przy takich okazjach "ciociu, jestem już dorosła"
      • lokitty Re: To jest normalne? 21.04.16, 09:09
        No właśnie do mnie mało miała okazji dotąd się wpitalać, więc nie spodziewałam się tego. One przeważnie grają o dominację między sobą i z własnymi dziećmi. Ale dzieci pouciekały za granicę i chyba dawno nie było okazji do zarządzania cudzymi sprawami wink.
        Ostatnie rodzinne pouczenia i kazania, jakie przeżyłam, miały miejsce, kiedy zostałam zostawiona w ciąży przez ojca mojej córki. Ale wtedy byłam tak napompowana stresem z powodu ciąży zagrożonej, że jakoś mi to było obojętne i bez znaczenia.
        • lady-z-gaga Re: To jest normalne? 21.04.16, 09:24
          >No właśnie do mnie mało miała okazji dotąd się wpitalać, więc nie spodziewałam się tego

          W takim razie ciocia jest po prostu burakiem i nie denerwuj się niepotrzebnie. Olej ją sikiem prostym smile
          • bei Re: To jest normalne? 27.04.16, 08:07
            Czlowek uczy sie cale zycie, cioci buraczce powiedzialabym wprost, ze jej uwagi sa niestosownesmile
            Moze na przyszlosc zaowocuje to lepszym zachowaniem, bo juz widze ja w akcji weselnejsmile
            Ciocia Porazkasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka