Dodaj do ulubionych

spirala dla nieródek

05.05.16, 12:31
Zastanawiam się nad tą metodą antykoncepcji. Nie rodziłam jeszcze.
6 lat temu miałam problem z torbielami na jajnikach, brałam 5 lat tabletki (torbiele poznikały), w styczniu odstawiłam je, na razie stosuję prezerwatywy. Wiem, że na ogół spirale stosują panie, które już rodziły, ale coś czytałam o spiralach dla nieródek.
Wiem, że lekarz musi zdecydować, czy mogę użyć spirali, chciałam się jednak spytać o wasze doświadczenia, czy warto, ile to kosztuje.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 13:08
      Planujesz niedługo ciążę? Ja bym nie ryzykowała bo mogą być powikłania i utrudnione zajście w ciążę chyba że na potomstwie ci nie zależy.
      • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 13:28
        Chciałabym mieć dziecko. W dodatku własna rodzina ciągl epyta "kiedy dzieci?".
        Ale chyba wszystko co istotne mi nie sprzyja (zdrowie - problemy hormonalne, Hashimoto, kręgosłup), mąż (inne plany na następny rok, dwa).
        Chyba sobie odpuszczę. Jednak nie chce już wracać do tabletek.
        • bergamotka77 Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 13:45
          A ile macie lat? Bo od tego zależy czy warto odkładać o kolejne lata te plany. Zdrowie da się wyregulować?
          • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 15:38
            Strasznie opornie toidzie. Taki charakter mojego hashimoto, idealne nie bedzie. Za moment 30 lat. Ja nie chce odkladac. Ale widze ze nic z tego. " moze w przyszlym roku". Rownie dobrze moze to byc pozniej.
            • princesswhitewolf Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 18:26
              >Za moment 30 lat.

              A ty tak powaznie? Mloda kobita jestes i spokojnie jeszcze mozesz urodzic nie jedno . Kolezanka z Hashimoto 2 dzieci zdrowe urodzila.

              Wiesz przestan zwalac na rzekoma starosc ( buhahahah) i na Hashimoto chorobe z ktora zyje sporo ludzi i zastanow sie nad waznym pytaniem: Czy chcesz miec dzieci w ogole?
              Tak czy nie? Jesli tak to nie zakladaj spirali tylko polub prezerwatywy
              Nie? to zakladaj.
    • peonka Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 13:11
      Na pewno można założyć spirale, jeśli nie rodziłas, mnie w UK lekarz na każdej wizycie pyta, czy bym nie wolala zamiast tabletek. Wciąż nad tym mysle, więc też chętnie poczytam o wrażeniach innych.
      • melmire Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 14:29
        Mialam przez pare lat, zwykla, miedziana. Zadnych problemow smile
    • jusiakr Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 14:40
      Ja mam skyla. Trzyletnia spirala przeznaczona także dla nieródek. Tylko ze torbiele sa najczęstszym powikłaniem (większość sie sama wchłania, przynajmniej tak mówi ulotka).
      Co do kosztów to sie nie wypowiem, bo zakładałam poza Polska i zapłaciło ubezpieczenie. Ale jezeli chodzi o doświadczenia to jestem zadowolona. Na początku zdarzają sie plamienia, ale z czasem zanikają.
      • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 15:26
        Mieszkasz w de?
        • jusiakr Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 18:19
          Nie, USA.
    • rosapulchra-0 Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 14:45
      Dowiedz się u lekarza o mirenę.
    • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 15:08
      Z takimi problemami ja bym się zaczęła starać o dziecko (o ile już nie jest za późno), a nie o antykoncepcję.
      • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 15:33
        Co zrobie sad gumki mam przebijac? Za chwile stuknie 30 a zdrowie lepsze juz nie bedzie (ja wiem jak to brzmi). Maz sama rozmowe o dziecku trakyuje jak presje. Nie ze nie chce on ich wcale, ale najpierw chce spelnic jedno swoje marzenie (podroz do wymarzonego kraju), chce miec pewnosc ze jego oraca jet stabilna. Ja nie mam stalej pracy. Wiem ze wzgledy finansowe sa szalenie istotne, ale biedni nie jestesmy. Zdrowie jest problemem. Ja wiem ze moge miec dzieci, ale z czasem bedzie gorzej. Mam wewnetrzna walke rozum vs chec macierzynstwa. Jak 2idze swoje znajomem rodzine z mal3nkimi dziecmi.. lzej mi nie jest. Ale trxymam to w sobie.
        • z_lasu Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 15:48
          > Mam wewnetrzna walke rozum vs chec macierzynstwa.

          Nie rozumiem. Przecież rozum podpowiada, żeby NIE czekać. To nie jest Twoja wewnętrzna walka, tylko walka z facetem, który nie chce dziecka. Ty mu powiedz krótko i treściwie, że albo teraz albo nigdy, bo dla Ciebie (ze względu na problemy zdrowotne) za chwilę może być za późno.

          • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:03
            Byla rozmowa. Najpoerw podroz, potemy mozemy sie starac. A do tego czasu nie i juz. Podroz moze w przyszlym roku. My dwoje, fsjnie, ale nigdy nie bylo to moje marzeniem po prostu atfakcyjna okazjam ciekawa kultura, to czemu by nie itp. A ja wiem ze w zyciu roznie jest. Nigdy nie ma pewnych rzeczy. On mowi ze sie boi. Ja naprawde czesto tego tematu nie poruszam, zwlaszcza jak widze jak to na niego dziala. Z jednek stron potrafi sam napominac na tematy okolodzieciece, mowic o imionach dla dzieci. No i coz z tego. I te pytania innych "kiedy dzieci". I co ja mam mowic? Dyplomatycznie odpowoadam "w swoim czasie", "zobaczymy". Maz, ze "cwiczymy". Czasem mam dola z tego powodu. Jakbym teraz "wpadla" to nie wiem jakby byoo, nie ze masz by mnie zostawil, mial pretensje.. ale wiem ze nie bylby szzesliwy.
            • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:04
              Przepraszam za bledy i literowki, pisze z tabletu. "Maz" nie masz
            • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:24
              Każdy się boi, ale robić trzeba. On może spłodzić zdrowego potomka i za 15 lat. Ty już za 5 niekoniecznie. Zastanów się. I gdyby to był jakiś realny problem, a nie wycieczka do egzotycznego kraju. Twój mąż to dzieciuch. Może dostaniesz od razu 500 zł po urodzeniu pierwszego dziecka bo Twój mąż to też dziecko uncertain
              • karme-lowa Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 23:46
                Kaznodzieja, a ile ty masz dzieci?
              • rosapulchra-0 Re: spirala dla nieródek 07.05.16, 04:06
                kanodziej, ile masz swoich, osobiście spłodzonych/urodzonych dzieci?
            • asmarabis Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 18:33

              > Byla rozmowa. Najpoerw podroz, potemy mozemy sie starac.

              A mozna wiedziec co to za podroz ze wam tak rozwala zycie i nie udalo jej sie wczesniej zaplanowac?
              • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 19:48
                Wystarczy, że podróż jest wyjątkowo droga (odległy lub prestiżowy kierunek) lub wymagająca mnóstwa czasu.
            • petuniasta Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 20:10
              A nie możecie się umówić że zaczynacie się starać teraz a jeśli dziecko czy ciąża się pojawia przed w wyjazdem to on pojedzie sam?
        • lauren6 Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:04
          Współczuję takiego egoisty za męża. Chce spełnić swoje marzenie kosztem Twojego marzenia o dziecku. Teraz pojedzie sobie w podróż dookoła świata, a za kilka lat, gdy okaże się, że nie możesz mieć już dzieci, znajdzie sobie inną płodną. Bo on wtedy będzie realizował swoje marzenie o potomstwie, a ty ze swoją chorobą mu staniesz na drodze.

          Dalej się słuchaj mezusia i naginaj do jego woli to szybko obudzisz się z ręką w nocniku.
          • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:14
            No wlasnie ja nie wiem po co czekac, przeciez dziecko to nie przeszkoda.
            Jetem pozytywnie zaskoczona twoja reakcja, bo predzej spodziewalam sie krytki za "wsciek" macicy. No niestety, problemy calkiem mozliwe, a maz to wielki optymistam ze damy sobie rade i nie ma co sie martwic
            • lauren6 Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:25
              Jak zdejmiesz spiralę to będziesz miała już niższą płodność ze względu na wiek. Dodaj do tego problemy hormonalne i jesteście potencjalnymi klientami kliniki leczenia niepłodności. Przypomnij mężowi, że program refundacji in vitro zlikwidowali i za kilka lat posiadanie dziecka może was kosztować średniej klasy samochód. Skoro Twój facet to materialista, moze ten argument do niego trafi.
              • sfornarina Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 20:06
                > Jak zdejmiesz spiralę to będziesz miała już niższą płodność ze względu na wiek.

                Hę? Nie zapędzaj się.
                To, że w Polsce trzydziestka oznacza starą i niepłodną pannę, wcale nie znaczy że tak jest smile

                Ja bym męża pogoniła na tę wyprawę czym prędzej, założyła spiralę, doprowadziła zdrowie do porządku, a za dwa-trzy lata zaczęła starania o dzieciaczka.
                Ja miałam 33 lata zachodząc w ciążę, pigułkę odstawiłam po kilkunastu latach stosowania i w ciążę zaszłam... za pierwszym strzałem smile
                • lauren6 Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 07:31
                  > To, że w Polsce trzydziestka oznacza starą i niepłodną pannę, wcale nie znaczy że tak jest

                  Gdzie napisałam, że po 30-stce jest się niepłodną?

                  Po 32 rż spada płodność i to są fakty. Z faktami się nie dyskutuje. Kobieta w tym wieku np. nie może zostać dawczynią komórki jajowej. Zgadnij dlaczego? Dla ciebie pewnie jej gamety są tak samo dobre jak u 18 latki, a nie pobierają ich dlatego, że horoskopy i gwiazdy mówiły by tego nie robić big_grin

                  Jeśli ma się problemy hormonalne to się robi dziecko jak najwcześniej jest to możliwe, a nie odkłada w czasie, bo misiek musi się wyszaleć i pozwiedzać sobie Marakesz za młodu.

                  Powstała głupia moda na odkładanie macierzyństwa w okolice 40-stki, bo Angelina Joilie i inne celebrytki machnęły sobie dzieciaka w tym wieku. Tylko, że pudelki i inne plotki nie piszą już, że w większości to nie są naturalne poczęcia. Ba, często nawet rodząca matka nie jest matką biologiczną.

                  > Ja miałam 33 lata zachodząc w ciążę, pigułkę odstawiłam po kilkunastu latach stosowania i w ciążę zaszłam... za pierwszym strzałem

                  Na prawdę nie wiem co trzeba mieć nie tak z głową by napisać taki tekst do kobiety z poważnymi problemami hormonalnymi, które stanowią realny problem przy zajściu i utrzymaniu ciąży.
                  • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 07:55
                    Mądrze piszesz. Kobieta zamiast zastanawiać się nad wkładką niech zastanawia się nad kolorem ścian w dziecięcym pokoiku bo wkrótce może być za późno, a egzotyczny kraj można zwiedzać i po 50-tce jak się ma dobre zdrowie. Z dzieckiem po 50-tce jakby ciężej.
                • rosapulchra-0 Re: spirala dla nieródek 07.05.16, 04:08
                  Podobnie jak moja znajoma, kilkanaście lat brania pigułek i piękny, dorodny syn urodzony w 36 wiośnie życia smile
            • rhysmeyers22 Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:29
              Tak jak wyżej napisane,lepiej uważaj z tym spełnianiem marzeń męża kosztem swoich,osobiscie mysle ze zaden facet nie jest wart tego zeby tłumić w sobie instynkt macierzyński.zbyt wiele słyszałam historii typu "on nie czuł sie gotowy do roli ojca ",po czym w magiczny sposób mu sie odwidziało tyle ze z inna panią.nie sugeruje ze twój maz jest osoba tego typu,sama znasz go najlepiej ,ale ja bym była po prostu ostrożna.zwlaszcza ze generalnie dziecko ,dla średnio inteligentnej i zorganizowanej osoby to nie jest jakaś mega kula u nogi ktora nic tylko stoi na przeszkodzie.i mowi to mama niesfornej 3 latki XD
        • princesswhitewolf Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 18:27
          >Maz sama rozmowe o dziecku trakyuje jak presje.

          no mowie ze biala rasa wyginie przez to ze rodziny w Europie wspolnie podejmuja decyzje o dzieciach. Bardzo fajnie i uczciwie ale... zginiemy jak dinosaury
          • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 19:50
            To jeden z czynników, ale nie główny ani nie jedyny.
            • princesswhitewolf Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 10:27
              to prawda
    • jematkajakichmalo Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:04
      Po pierwsze i tak nie masz pewnosci, ze od razu "zaskoczy", moze sie okazac, ze nic nie bedziesz uzywac, a w ciaze tak szybko nie zajdziesz. Po drugie jesli myslisz, ze mogloby byc to za rok czy dwa to moim zdaniem nie oplaca zakladac sie spirali. Jak dla mnie zbyt duzy koszt jak na rok i przyjemnosc z zakladania i wyciagania potem tez zadna wink

      Do tego dochodza skutki uboczne, nie wiesz jak na spirale zareagujesz. Ja mialam wszystkie mozliwe skutki uboczne opisane w ulotce wink Po roku wyciagnelam, bo juz nie moglam dluzej.

      Moze sprobuj nuva ring, albo plastry?
      • jematkajakichmalo Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:06
        aha dodam jeszcze, ze torbiele porobily mi sie wlasnie po zalozeniu spirali (mialam mirene) i poznikaly jakis czas po jej wyciagnieciu .
      • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:08
        Nie chce juz hormonow, mam skutki uboczne po nich, pogorszyly mi prawdopodobnie moj stan (obrzeki, masa popekanych naczynek, bole lydek). Zdame sobie sprawe z mankamentow spirali, dlatrgo wole podpytac..
        • jematkajakichmalo Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:23
          Ja mialam tez 2 miedziane spirale, ale okres przy nich trwal 8 dni a w 2 srodkowe prawie z domu wyjsc nie moglam uncertain Do tego zadnej regularnosci, raz byl po 21 dniach, raz po 30.
          Jedyne co, to jeszcze jakies testy owulacyjne stosowac mozesz, albo nadal gumki.
    • turzyca Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 16:27
      Wiesz, tak czytając wszystko, to ja bym została przy gumkach i zaczęła przygotowania do ciąży. Zrobiła zęby, zaszczepiła się, a przede wszystkim zadbała o kręgosłup - może jakaś rehabilitacja? - zrobiła wszystko, co się da w kwestii hashi - może inny endokrynolog coś wymyśli - i zaczęła obserwować cykl.
      A przy okazji gumki mają nie aż tak niski indeks Pearla i są podatne na błędy użytkowników, wiec sprzyjaj tym błędom. Przeczytaj, czego nie należy robić w zakresie przechowywania i otwierania. smile
      • princesswhitewolf Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 18:29
        >Zrobiła zęby,

        to ona nie ma zebow? Albo z dziurawymi chodzi czy jak?
        • kaz_nodzieja [...] 05.05.16, 19:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ina_nova Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 20:09
            Widzę, że masz do wykonania zaległe badania na poziom chamstwa we krwi.
            • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 05.05.16, 20:17
              To nie ja sugeruję, że autorka wątku nie dba o swoje zdrowie i swoje zęby.
        • turzyca Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 08:02
          Nie wiem, w jakim stanie są zęby autorki wątku, alezsą takie zabiegi dentystyczne, których nie trzeba zrobić już teraz, mogą sobie czekać latami, chyba że coś się nagle popsuje. Np. stare wypełnienia, które powoli zaczynają się kwalifikować do wymiany. I które pod wpływem powtarzających się wymiotów mogą szybciej stracić swoje właściwości.
          • princesswhitewolf Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 10:29
            moje amalgamatowe plomby jakie zostaly zalozone w wieku 12 lat czyli 32 lata temu nadal sie trzymaja. Naprawe plomby wymienia sie tylko gdy istnieje ku temu potrzeba anie dlatego ze jest "stara"
            do dentysty sie chodzi regularnie a nie z powodu ciazy
            • rulsanka Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 11:53
              Pod taką amalgamatową plombą robi się piękna próchnica, te plomby nie wypadają tylko się rozszczelniają. Sprawdź to zanim będzie za późno. Moje się porozszczelniały i przez to kilka zębów było do leczenia kanałowego. A do dentysty chodziłam regularnie.
              • princesswhitewolf Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 12:16
                no to widac nie robil zdjec ow dentysta tylko sobie ogladal z wierzchu. W dzisiejszych czasach panoramiczne zdjecie czy punktowe to nie jest promieniowanie mocne na tyle ze wychodzi nawet dentysta z pomieszczenia. Nic sie nie rozszczelnia. Ja laze do dentysty bardzo czesto

                a z innej beczki apropos "leczenia kanalowego"= to jest eufemizm na umartwianie zeba. Zab leczony kanalowo= martwak. Pewno ze takie zeby jeszcze funkcjonuja zwlaszcza w koronce i 30 lat ale... to sa martwe zeby
                • rulsanka Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 13:00
                  No jasne, że to są martwe zęby sad
                  Regularnie robisz te zdjęcia? Bo ja zrobiłam po jakichś 10 latach od założenia plomb i już były rozszczelnione a pod niektórymi masakra.
        • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 16:08
          spokojnie, o zęby dbam smile
    • ciociazlarada Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 00:16
      Ja miałam miedzianą, mam dwoje dzieci. Założyłam po 30 (jako nieródka), za każdym razem w ciążę zachodziłam w 2-3 mce po wyjęciu spirali. Właśnie idę zakładać trzecią. Dla mnie to idealna antykoncepcja.

      Obie spirale zakładałam w Holandii (tam mieszkałam), nie było problemu z tym, że nie rodziłam.
    • yaga7 Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 07:18
      Jest taka spirala dla nieródek (nawet nastolatek), nazywa się GyneFix - jak wrzucisz w gugla, mają polską stronę, jest lista gabinetów, w których można założyć. Moja ginka mi ją polecała.
    • ladyjane Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 09:01
      Zastanów się raczej nad zmianą męża, bo pewnie się okaże, że po tej podróży coś innego wymyśli i zostaniesz z ręką w nocniku. Nie chcę straszyć, ale czy nie jest prawdopodobne też to, że jak się łaskawy pan zgodzi i już urodzisz, to nie okaże się, że to "nie jego bajka"?

      Te dwa tematy nie dałyby mi spać.
      • kokoryczko Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 16:09
        ale on chce dzieci, tylko nie teraz.
        • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 16:45
          On ze względu na płeć może mieć biologicznie swoje potomstwo jeszcze za 20 lat. Ty niekoniecznie już za kilka lat. Zastanów się. Mężczyźni pod tym względem są egoistami, choćby błagał Cię na klęczkach, że jakby po obsuwie czasowej nie mogłabyś jednak zajść w ciążę to Cię nie porzuci, ale realnie większość mężczyzn porzuca niepłodne kobiety. Często szybko robiąc sobie dziecko z ledwo poznaną 25 latką.
        • madzioreck Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 16:48
          Nie, kochana. On po prostu nie chce, a "nie teraz" to wymówka życia, szczególnie że chodzi o dorwanie lepszej pracy, tylko o cholerną wycieczkę. Skoro nie rozumie, w jakiej jesteś sytuacji, to znaczy, ze temat mu lata, delikatnie mówiąc.
          Ale to oczywiście tylko moja opinia.
          • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 16:52
            Nie, to niemożliwe Madzioreck. Na pewno za tą decyzją stoi pracodawca tongue_out
            • madzioreck Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 17:03
              Jak się nie ma nic mądrego do napisania, to lepiej nie pisać, Gazetko.
          • z_lasu Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 19:58
            Się podpiszę.

            Często rzeczywiście jak jakiś powód żeby decyzję odsunąć, ale powód konkretny (praca, nauka, zdrowie), który np. za rok już nie będzie przeszkodą, a teraz byłby poważną komplikacją (bo z pracy czy studiów na ostatnim roku trudno zrezygnować). Ale wtedy termin jest jasno określony (za rok kończę studia, kontrakt, mam operację itp.). Powód "jeszcze nie jestem gotowy i nie wiem kiedy będę" + "nie mogę na ten temat rozmawiać, bo się denerwuję" to wg mnie eleganckie "sp...aj i nie zawracaj mi głowy, mam ciekawsze rzeczy do roboty".
          • sfornarina Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 20:11
            > Ale to oczywiście tylko moja opinia.

            Na szczęście.

            Też się takich głupot nasłuchałam od psiapsiółek: "nic mu nie mów, tylko zajdź", "odstaw tabletki w tajemnicy", "zorganizuj wpadkę", "zobaczysz, zostaniesz z ręką w nocniku". Frustratki jedne, na szczęście miałam swój rozum i ich nie posłuchałam.

            Pewnego dnia chłop mój (wówczas jeszcze nawet nie narzeczony) po prostu sam wyciągnął kartkę, rozpisał nam plan na najbliższe lata (przeprowadzki, praca, etc) i się zapytał, gdzie i kiedy w te plany chcielibyśmy wcisnąć dziecko smile

            Jak juz to dziecko się pojawiło, opowiedziałam mu o sugestiach psiapsiółek, żeby go "wrobić". Zmroziło go, stwierdził, że to idiotki i że na szczęście czegoś takiego mu nie zrobiłam. Bo to, że on dzieci zawsze planował mieć nie znaczy, że chciałby je mieć "zaplanowane" przez kogoś innego.
            • z_lasu Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 20:19
              ??? Przecież madziorek nigdzie nie sugerowała celowej wpadki.

              A widzisz różnicę miedzy "jeszcze nawet nie narzeczonym", który wyciąga kartkę i planuje dziecko, a mężem (jak rozumiem nie od miesiąca), który nie jest w stanie nawet podjąć zainicjowanej przez żonę rozmowy na ten temat, bo się bidulek stresuje?
              • madzioreck Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 20:44
                z_lasu napisała:

                > ??? Przecież madziorek nigdzie nie sugerowała celowej wpadki.

                No właśnie też zdziwiłam, żeby nie ctat to byłabym pewna, ze sfonarina źle się podpięła...
            • madzioreck Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 20:43
              sfornarina napisał(a):

              > > Ale to oczywiście tylko moja opinia.
              >
              > Na szczęście.
              >
              > Też się takich głupot nasłuchałam od psiapsiółek: "nic mu nie mów, tylko zajdź"
              > , "odstaw tabletki w tajemnicy", "zorganizuj wpadkę", "zobaczysz, zostaniesz z
              > ręką w nocniku". Frustratki jedne, na szczęście miałam swój rozum i ich nie pos
              > łuchałam.

              Mogę się dowiedzieć, czego dotyczy ten komentarz?
              • sfornarina Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 21:19
                > Mogę się dowiedzieć, czego dotyczy ten komentarz?

                Oczywiście. Tego zdania dotyczy: "On po prostu nie chce, a "nie teraz" to wymówka życia, szczególnie że chodzi o dorwanie lepszej pracy, tylko o cholerną wycieczkę. "

                Mnie też tłumaczono, że "jeszcze nie czas" oznacza, ze on nie chce; że to wymówka. I że za kilka lat znajdzie sobie inną i z nią sobie dziecko zrobi. A mnie ponoć zbywa, bo tak naprawdę ze mną dziecka mieć nie chce.
                • madzioreck Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 21:34
                  A co to ma do prowokowania wpadki, bo się o tym właśnie rozpisałaś...?

                  I nie wiem, czy zauważyłaś, że tu jest ciut inna sytuacja, bo dziewczyna jest chora i może mieć spore trudności z zajściem w ciążę. I choć może 30 to nie jest wiek drastycznego obniżenia płodności, to jednak nie ma już za bardzo czasu na odwlekanie decyzji i zastanawianie się. Jeżeli dla pana męża w tej konkretnej sytuacji wycieczka jest ważniejsza, oraz inne dość mgliste powody, to moim zdaniem on po prostu nie chce.
      • rosapulchra-0 Re: spirala dla nieródek 07.05.16, 04:15
        ladyjane napisała:

        > Zastanów się raczej nad zmianą męża, bo pewnie się okaże, że po tej podróży coś
        > innego wymyśli i zostaniesz z ręką w nocniku. Nie chcę straszyć, ale czy nie j
        > est prawdopodobne też to, że jak się łaskawy pan zgodzi i już urodzisz, to nie
        > okaże się, że to "nie jego bajka"?
        >
        > Te dwa tematy nie dałyby mi spać.
        >
        >

        sciana
    • mynia_pynia Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 10:42
      Ja bym nadal się zabezpieczała, żeby nie zajść w ciąże. Co to za propozycja zmiany męża czy też zaprzestania zabezpieczania się.
      Jakby mąż nalegał na dziecko gdy ja miałam 28-30 lat to bym chyba nerwowo nie wytrzymała. Nie byłam gotowa na macierzyństwo w tym czasie ani pod względem lokalowym ani pod względem sytuacji zawodowej, którą miałam dobrą ale jednak chciałam się nadal rozwijać a dziecko to niestety sprężenie dupy na najbliższe 3 lata.
      Zaszłam w ciąże jak miałam 33 lata - wpadłam - później okazało się że przez ciąże ominął mnie porządny awans, następna okazja natrafiła się dopiero 5 lat później. Syn ma teraz 4,5 lat i ja od roku dopiero odetchnęłam, przestałam mieć wyrzuty sumienia że coś robię kosztem dziecka i rodziny, stałam się znowu sobą przynajmniej przez kilka godzin dziennie a nie tylko matką z obowiązkami.
      Mąż też teraz jest bardziej wyluzowany a groziło nam posypanie się związku przez około 1,5 roku co przypadło na mój powrót do pracy i jego dużo większe zaangażowanie w opiekę, teraz jest super. Więcej dzieci nie planuje.
      • ladyjane Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 11:10
        Propozycja "zmiany" męża w sytuacji, kiedy on może nigdy nie być gotowym na dziecko, jest moim zdaniem rozsądna. Pewnie sama dobrze wiesz, że gdyby nie wpadka, to do tej pory byś się na to dziecko nie zdecydowała. A to awans, a to kolejne wyzwanie. I ja to rozumiem. I w przypadku otwartego powiedzenia partnerowi, sorry, ale ja to chyba nigdy nie będę chciała dziecka. To wszystko jest ok.
        Gorzej jak mu mówisz, że teraz awans, potem szkolenie za granicą, potem nowe mieszkanie i partner czeka w nieskończoność. W przypadku kobiety, to ma znaczenie. Dlaczego otwarcie nie powie, że nie czuje bluesa? Nie wszyscy muszą mieć dzieci
        • mynia_pynia Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 11:19
          Zapewne masz rację, natomiast my byliśmy umówieni z dzieckiem na rok 2012.
          Wyszło w 2011 ;P
          • z_lasu Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 11:44
            To miałaś jakiś konkret. A autorka wątku słyszy "może za rok" (może!), "nie jestem gotowy", "boję się", "(on) chce miec pewnosc ze jego praca jest stabilna" (tak to może czekać do następnej zmiany ustroju).

            "Maz sama rozmowe o dziecku traktuje jak presje" (sic!) - to jest dla mnie kluczowe. On nawet nie chce o dziecku rozmawiać, czyli w ogóle nie bierze dziecka pod uwagę w swoich planach, nawet dalszych. Normalnie ludzie jeśli coś wspólnego planują (choćby za 10 lat) to o tym rozmawiają. Zwłaszcza jeśli ma to być rewolucja w życiu. A pan próbuje udawać, że nie ma tematu i że czas stoi w miejscu.

        • kaz_nodzieja Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 16:50
          Nie znam kobiety, która faktycznie po urodzeniu zdrowego dziecka stwierdziłaby, że się myliła i wolałaby nie mieć go w ogóle.
          • z_lasu Re: spirala dla nieródek 06.05.16, 19:43
            A ja nie znam żadnego Chińczyka. I co w związku z tym?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka