Dodaj do ulubionych

konfesjonał

09.05.16, 17:15
tu można ulżyć sumieniu i wyznac grzechy przeciw higienie, tudzież niegodne romansowanie z plugawymi zarazkami.

ja obraziłam higienę następującymi grzechami:
pływam wszędzie, nawet w kanale Wilanowskim i zalewie Czorsztyńskim,

jadam poziomki, maliny i jagody prosto z krzaków (ale najchętniej po deszczu!)

wcinam surowe mięso (każde moim zdaniem smakuje lepiej na surowo niż po obróbce, więc za każdym razem, gdy gotuję dla rodziny, słuszny kawał zjadam na surowo)

pozwalam psu lizać się w nos

ale po powrocie z miasta szoruję łapska jak Lady Macbeth...
Obserwuj wątek
    • zjadaczbigosu Re: konfesjonał 09.05.16, 17:21
      stephanie.plum napisała:
      > tu można ulżyć sumieniu i wyznac grzechy przeciw higienie, tudzież niegodne rom
      > ansowanie z plugawymi zarazkami.

      Będąc plugawo nieczysty, myślę lubieżnie o emamach.
      Chyba tylko spalenie na stosie oczyści moją grzeszną duszę.

      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 17:24
        do licha, wiedziałam, że zaraz ktoś wyśmieje mój wątek!
        • zjadaczbigosu Re: konfesjonał 09.05.16, 17:32
          stephanie.plum napisała:
          > do licha, wiedziałam, że zaraz ktoś wyśmieje mój wątek!

          Ja też wiedziałem.
      • aquella Re: konfesjonał 09.05.16, 20:46
        podaj szczegóły tego myślenia
    • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 17:48
      E tam, ręce myjesz po przyjściu do domu, to reszta się nie liczy tongue_out
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 17:54
        chcesz mnie dobić...?
        • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 18:04
          Ależ wręcz przeciwnie. Osoba, która myje ręce po powrocie do domu nie bywa totalną fleją.
          Tak wynika z mojego ekhm wielodekadowego doświadczenia.
    • afro.ninja Re: konfesjonał 09.05.16, 17:58
      Serio jesz surową wieprzowinę??
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 18:06
        mhhhm...

        każdy rodzaj. tłukę, doprawiam ziołami, solą, pieprzem, oliwą. drobno siekam. i się rozkoszuję.

        przez kilka lat nie jadłam mięsa, ale teraz, kiedy zdarza mi się zdobyć szturmem kuchnię w domu na wsi i gotować dla czteropokoleniowej rodziny, z pewnymi wyrzutami sumienia wróciłam do mięsożerstwa.
        uwielbiam, niestety.
        • hipinka Re: konfesjonał 09.05.16, 20:28
          niedobrze mi uncertain
          woń wieprzowiny, czy to surowej czy przerobionej sprawia, że wszystko podchodzi mi do gardła
          ogólnie nie lubię mięsa jako takiego, ale wieprzowina jest dla mnie dramatyczna sad
          • aquella Re: konfesjonał 09.05.16, 20:51
            ja jako weganka mogłabym w mięsnym pracować natomiast na woń gotowanego mięsa mam torsje jak w ciąży- nie mogę, po prostu nawet jak o tym pomyślę to mi niedobrze
            • ola766 Re: konfesjonał 09.05.16, 21:08
              Nie jestem wegetarianką, ale kiedy gotuję czy smażę mięso to też mnie odrzuca i zastanawiam się, co dowalają w procesie produkcji. Ewentualnie jak dawno to mięso zaczęło się psuć i dlaczego dopuscili to do sprzedazy.
        • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:06
          swini nie jedz. wlosien to jednak straszny badziew
          • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 22:17
            cholera, wiedziałam, że robię coś głupiego.
            może już mam tego drania?
            • morgen_stern Re: konfesjonał 10.05.16, 11:47
              Ale ona ma rację, moja eksteściowa to złapała i boryka się z tym całe życie. Straszne paskudztwo.
              • stephanie.plum Re: konfesjonał 10.05.16, 12:53
                ja wiem, że ona ma rację.
                pisałam poważnie, że to głupota, co robię.
                • papryca Re: konfesjonał 10.05.16, 12:59
                  no risk, no fun hm? wink
                  • mancipi Re: konfesjonał 11.05.16, 22:03
                    znajomi mają tak wyryte na obrączkach smile
                • ichi51e Re: konfesjonał 11.05.16, 22:19
                  Jedz. Tylko nie swinie. Rozumiem bo tez lubie.
    • afro.ninja Re: konfesjonał 09.05.16, 18:00
      Bardzo, bardzo rzadko czyszcze laptop, pilota i komorke w porownaniu do typowej emamy.
      Klamek nigdy. Chyba raz po lekturze tego forum, bo schiza na punkcie zarazków panuje na emamie od lat.
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 18:08
        o do licha, ja też klamek nigdy...

        a kierownicę w samochodzie?
        • thea19 Re: konfesjonał 09.05.16, 20:20
          Kierownica w obcych samochodach bywa obrzydliwa. Zwlaszcza u palaczy. Swoj brud jwst swoj.
      • asia_i_p Re: konfesjonał 09.05.16, 18:14
        Powiedziałabym, że klamki czyszczę dużo częściej niż laptopa, który jest wyjątkowo zapuszczony.
        • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 18:18
          mój jest zapluty, widocznie to karzeł reakcji!
          • za_mszowe Re: konfesjonał 09.05.16, 21:27
            Wlasnie zaplulam monitor ze smiechu big_grin
    • cauliflowerpl Re: konfesjonał 09.05.16, 18:15
      Pływam w basenach i zdarza mi się, że woda wpada mi do ust. Wypluwam, a niech inni też przyjmują moje płyny ustrojowe, nie tylko ja cudze.
      Oraz śpię z kotami i całuję je w futro i po łapkach.
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 18:18
        mi się nieraz zdarza, że w basenie połknę solidny łyk...

        kota mam "wychodzącego". wraca nie-wiadomo-skąd i śpi z nami w łóżku.
        • cauliflowerpl Re: konfesjonał 09.05.16, 21:02
          A całujesz kotka?
          Bo ja nawet obce całuje, nie tylko swoje.
          • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 21:59
            no pewnie, chociaż może raczej niucham.
    • triismegistos Re: konfesjonał 09.05.16, 18:29
      Nie myję: jagód, truskawek, poziomek, malin etc. O dziwo hamerykańskie borówki już tak.
      Całuję koty w stópki, pyszczę tudzież inne higieniczne kocie kawałki.
      Piorę gacie w 30*
      Konkubina mojego w ogóle nie piorę, pozwalam mu, żeby prał się sam, bez nadzoru, w zimnej wodzie i bez domestosu, a potem całuję go w różne higieniczne części.

      UWAGA HARDKOR! Pijam często cały dzień kawę w tej samej, nie mytej filiżance.
      Nie mam bidetu, w związku z czym różne ohydne części ciała myję w tym samym brodziku co twarz.
      Yyy, więcej grzechów na razie nie pomnę, ale jak mi się przypomną po lekturze wątków higienicznych to dopiszę.
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 18:37
        no ulżyło mi, bo ja gacie też.

        w 30*, znaczy.

        faceta własnego całuję w interesujące miejsca, nawet jeśli nie był zdezynfekowany.

        bidet raz w życiu widziałam.
      • memphis90 Re: konfesjonał 09.05.16, 20:17
        Ale jak Ty wkładasz twarz do brodzika....?
        • triismegistos Re: konfesjonał 09.05.16, 20:39
          Razem z całą resztą mojej osoby.
    • mamma_2012 Re: konfesjonał 09.05.16, 18:45
      Klamki, piloty i kontakty czyszczę rzadko, ale jak już to domestosem.
      Zresztą zużywam dużo tego płynu, bo ładnie czyści, a jak już umyję np. wannę, zlew to potem przecieram tą gąbką okolice (do toalety mam innąsmile ).
      Jem w samochodzie, a kierownica pewnie nie jest czysta, bo ją też przecieram rzadko czymś mocniejszym, ergo jem brudnymi łapskami.
      Próbuję na bazarku czereśnie i truskawki.
      Wchodząc do restauracji nie biegnę umyć rąk, jeśli nie są brudne i bez wyrzutów sumienia przeglądam menu, między daniami.
      Oj pewnie jeszcze by się coś znalazłowink
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 18:51
        ale ten domestos nieco śmierdzi...

        ja używam tak zwanej żaby (frosch, bodajże)
        • afro.ninja Re: konfesjonał 09.05.16, 19:32
          Ja uzywam domola z rossmana. Nie smierdzi, ale i nie czysci, tak ze tylko szmatka wystarczy przetrzec. Trzeba wiecej trzec. Wole to niz smrod domestosa.
          • mamma_2012 Re: konfesjonał 09.05.16, 19:39
            Mi nie przeszkadza, może to kwestia przezwyczajenia?
            Żeby było śmieszniej wolę zapach domestosa czy niektórych innych chemikaliów niż np. kadzidełek.
            • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 22:10
              Lubię zapach domestosa, kojarzy mi się z "zabijaniem zarazków na śmierć" wink mogłabym chodzić i wszędzie nim psikać, ale że jest żrący, to ograniczam się do łazienki.
              • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 22:31
                A skąd masz domestos w psikaczu? On występuje w innej postaci niż taki do wucetu? Szczerze pytam choć nie używam ze wzgl na zapach właśnie...
                • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:32
                  ja mam plyn bakteriobojczy w psikaczu.
                  • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 22:42
                    A, to podstawa wink
                • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 22:36
                  Nie mam specjalnego w psikaczusmile czasem sobie rozcieńczam z wodą w pojemniku z psikaczem, ale generalnie stosuję ten z wucetu.
                  • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 22:43
                    Dzięki. A jak psikasz to Ci dróg oddechowych nie podrażnia? Bo to chlor jest jakby nie patrzeć.
                    • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:46
                      podraznia
                    • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 22:48
                      Nie zostaję długo w oparach, psikam, zamykam łazienkę, za jakiś czas ją wietrzę.
                      • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 23:11
                        Czyli zamgławiasz smile grubo big_grin
                      • triismegistos Re: konfesjonał 10.05.16, 16:00
                        Ja cię. Ja to bym chyba mniej się bała dotykać usyfionych powierzchni niż takich nadomestosowanych...
                        • ola_dom Re: konfesjonał 10.05.16, 16:14
                          triismegistos napisała:

                          > Ja cię. Ja to bym chyba mniej się bała dotykać usyfionych powierzchni niż takich nadomestosowanych...

                          Tak jak ja...
                          Zarazków nie boję się tak, jak tej całej chemii, chloru i innych syfów, brrrr.....
                      • gulcia77 Re: konfesjonał 11.05.16, 16:02
                        To ja się bardziej boję Twojego domu, niż zarazków smile
    • klamkas Re: konfesjonał 09.05.16, 19:16
      Z kotami - wiadomo, kto by się oparł przed całowaniem wink (chociaż po łapkach nie całuję, jednak wizja pocałunków ze żwirkiem jest bleee). Ale mam w związku z nimi jeszcze jeden grzeszek - kocie michy myję w zmywarce razem z naszymi naczyniami i wcale nie w 95 stopniach wink.

      Kierownicy chyba nie myłam nigdy (za to myję ręce po wejściu do domu/pracy/znajomych itp.).

      Majtki piorę z innymi ciuchami, zazwyczaj w 30-40 stopniach (tylko białe bawełniane wrzucam na 60). W życiu nie gotowałam ręczników.

      Za to mam dwa bidety i z nich korzystam, więc czuję się rozgrzeszona wink.

      PS. Gdzie myjecie kocie kuwety? Bo jak kiedyś oświeciłam koleżankę, że w wannie (bo niby gdzie bym miała to zrobić w mieszkaniu w budynku wielorodzinnym), to zrobiła minę, z której jasno wynikało, że wolałaby umrzeć na wszystkie "brudne" choroby, niż z tej wanny kiedykolwiek skorzystać ;p.
      • afro.ninja Re: konfesjonał 09.05.16, 19:34
        Jak mialam koty, to najpierw mylam kuwete srodkiem do ubikacji. A pozniej sparzałam kuwete goraca wodą i plukalam pod umywalka, wode wylewalam do sedesu.
        • klamkas Re: konfesjonał 09.05.16, 19:39
          Eee... pod umywalką nie da rady. Mam kuwety dla słoniowatych (ledwo się mieści w drzwiach kabiny prysznicowej), bo największy z moich kotów waży ponad dychę (i nie dlatego, że ma nadwagę) wink. Ja też najpierw zalewam wodą, płuczę, wylewam do sedesu, zalewam płynem do wc, zalewam wodą, wylewam do sedesu, no ale nalewanie wody odbywa się w wannie (w sensie stawiam na jej dnie kuwetą i leję).
      • triismegistos Re: konfesjonał 09.05.16, 19:38
        Aaa, własnie, myję kocie miski w zlewie a kuwetę pod prysznicem. Chyba zngiję żywcem za te bezeczeństwa wink
      • magia Re: konfesjonał 09.05.16, 20:39
        kuwete myje w kabinie prusznicowej i nawet jej potem mie czyszcze, plucze jedynie.
        I dodzice jeszcze, ze kocie miski tez laduja w zmywarce. Gorzej - gdy kocie miski sa akurat brudne to koty dostaja karme w naszych miskach do płatków śniadaniowych smile
        Za ro rece myje i żeluję wiele razy w ciagu dnia smile
      • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 20:44
        Kocie kuwety myję w prysznicu albo wannie. Co prawda środkiem do dezynfekcji sprzętu medycznego, żeby nie było...
        Przecież jak myjecie środkiem do wucetu to tam mało co przeżywa..
        Do misek mam osobną gąbkę ale tylko dlatego, że nie jem mięsa i się brzydzę. Jakbym mogła, miałabym osobny zlew do mięsa.

        Ha! Wiem. W tym samym brodziku co kuwety myję buty. Takie po sezonie, co idą zimować. Owszem, najpierw mają odkażone podeszwy wink
        • klamkas Re: konfesjonał 09.05.16, 20:48
          W życiu by mi nie przyszło do głowy odkażać butów przed myciem (kolejny grzech).
          • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 21:02
            Bo na butach możesz kotu takie "cudowności" przynieść, że hej uncertain
            Nawet szczepionemu może zaszkodzić...
            • klamkas Re: konfesjonał 09.05.16, 21:20
              No ale to trzeba by je dezynfekować na wycieraczce przed drzwiami. Albo dezynfekować buty i podłogę na tej powierzchni, z którą miały kontakt. Po KAŻDYM wejściu KAŻDEGO domownika.
              • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 21:26
                Dezynfekcja przed myciem normalnie pod prysznicem. Przecież środek dezynfekujący działa i na but i na podłogę . Ale buty ogólnie stoją w sieni i koty do nich dostępu nie mają. Koty niewychodzące samodzielnie, woliere mają.
                • klamkas Re: konfesjonał 09.05.16, 21:47
                  No ale wchodzisz po te buty do sieni, tak? Czyli wnosisz to do domu. Chodzi o to co taki but zrobił przed dezynfekcją, a nie co robi po niej ;p. No i nawet jak nie wchodzisz - bakterie mimo wszystko mogą być mobilne, to nie jest tak, że żyją tam gdzie padły wink.
                  • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 22:01
                    W sensie, że odpadają mi z butów niesionych do mycia i walają się po całej podłodze?
                    Nawet moja bakteriofobia ma granice tongue_out
                    A poważnie to z takimi najgorszymi kocimi wirusówkami musi być bezpośredni kontakt typu obwąchanie czy polizanie podeszwy albo miejsca gdzie but stał.
                    Jedna znajoma jednostka jak miała kontakt z panleukopenią to sobie wymoczyła i nogi, i buty w Virkonie. Na stopy zadziałał bardziej niż koreańskie skarpety złuszczające... Buty przeżyły
                    • triismegistos Re: konfesjonał 09.05.16, 22:03
                      Po kontakcie z panleukopenią to bym sobie chyba wyparzyła stopy wrzątkiem sad
                      • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 22:07
                        Ja miałam Virkonowanie całego domu. W kombinezonie Tyvek uncertain
                        • nowaczek1 Re: konfesjonał 10.05.16, 11:41
                          Wygrałaś wątek. Ale ludzie mają schizy...
                          • papryca Re: konfesjonał 10.05.16, 11:45
                            Dziękuję. Pozostaję z nadzieję, że nigdy, przenigdy nie będziesz musiała niczego dezynfekować w ten sposób. Serio.
                        • ola_dom Re: konfesjonał 10.05.16, 16:16
                          papryca napisała:

                          > Ja miałam Virkonowanie całego domu. W kombinezonie Tyvek uncertain

                          O rany, a postraszysz, w jakich to okolicznościach?
                          • papryca Re: konfesjonał 10.05.16, 16:31
                            Kocie parvo czyli panleukopenia i dwutygodniowe kocięta.
      • cauliflowerpl Re: konfesjonał 09.05.16, 21:05
        Kuwety w wannie.
        Samą gorącą wodą, żadnych środków czyszczących, bo natychmiast zostałyby olane, niestety nie dosłownie, a w przenośni. Dosłownie olane zostałyby inne części mieszkania.
      • morgen_stern Re: konfesjonał 10.05.16, 11:48
        W wannie, a gdzie niby miałaby się zmieścić? Potem wanna jest myta.
    • aleksandra1357 Re: konfesjonał 09.05.16, 19:56
      Ja zawsze szokuję innych brakiem higieny, widocznie coś sobie tym kompensuję. I o ile Wasze grzeszki są urocze, to mój brak higieny jakoś nigdy na ematce nie bywał traktowany humorystycznie. Może w tym wątku lepiej mi pójdzie smile
      1) Piorę ręczniki raz na 2-3 tygodnie w 40 st.
      2) Mam wspólny ręcznik z dziećmi.
      3) Dzieci kąpię raz na tydzień.
      4) Dzieci śpią często w ubraniu. Rano nie muszą się ubierać smile
      5) Dzieci chodzą w tym samym ubraniu przez 3-7 dni.
      6) Po powrocie z placu zabaw dzieci włażą do mojej pościeli w brudnych ciuchach.
      7) Siadam tyłkiem, który siedział tego dnia w autobusie i w parku, na swoją poduszkę, przeglądając forum, a potem idę na niej spać.
      8) Pościel zmieniam raz na 2 miesiące.
      9) Jak mam kryzys sprzątania, to miesiącami nie sprzątam w ogóle.
      10) Okna myję raz na 3-5 lat. Firanki piorę, jak myję okna.
      11) Oczywiście nie myję warzyw i owoców smile
      12) Noszę ubrania, dopóki nie śmierdzą lub nie są poplamione. Czasem 5 dni chodzę w tym samym.
      • mamma_2012 Re: konfesjonał 09.05.16, 20:04
        Powinnaś zamieszkać z którąś z dziewczyn, które na codzień utrzymują reżim sanitarny z sali operacyjnej w domu. Albo byście się pozabijały albo sporo od siebie nawzajem nauczyływink
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 20:17
        siostro, to ambitnie podeszłaś do tematu!
      • lokitty Re: konfesjonał 09.05.16, 20:18
        Moje dziecko rozebrałoby się do naga na znak protestu już po dobie w 1 ubraniu, więc masz szczęście wink.
      • zona_glusia Re: konfesjonał 09.05.16, 20:19
        aleksandra1357 napisała:
        > 9) Jak mam kryzys sprzątania, to miesiącami nie sprzątam w ogóle.
        Miewam kryzysy sprzątania acz nie takie długotrwałe. smile
        Odpuszczam sobie sprzątanie na parę tygodni, przed świętami, by potem robić wielkie świąteczne porządki. Wbrew zwyczajom ematki wink, która nie robi porządków przedświątecznych, bo sprząta na bieżąco i zawsze ma czysto.
      • cosmetic.wipes Re: konfesjonał 09.05.16, 20:30
        Wymieklam przy punkcie 8. Przepraszam, wiem, że to konfesjonal, nie mogłabym spowiadac big_grin
        • za_mszowe Re: konfesjonał 09.05.16, 21:30
          Dwa tyg najrzadziej. To (2miesiace) to niezly wyczym zwlaszcza ze brudny dzieć jeden z drugim pakuja sie tam. Po pieciu latach niemycia to chyba swiatlo z zewnatrz do mieszkania nie dochodzi?
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 20:52
        ja uwielbiam wodę, więc zakładam, że dzieć też, i codziennie "uszczęśliwiam" go kąpielą.
        ręczniki piorę częściej niż Ty, ale co do pościeli, to może udało mi się osiągnąć prezentowany przez ciebie ideał.
        jedno okno mam takie, co go już 2 lata nie myłam; robię naukowy eksperyment. jeszcze coś widać. inne myję co sezon, bo lubię.
        co do ubrań, masz mój szacun. moje ciuchy, bywa, że po jednym dniu niepięknie pachną, po pięciu byłyby sztywne!
      • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 21:03
        @aleksandra1357: podpuszczasz nas, prawda?
        • ola766 Re: konfesjonał 09.05.16, 21:17
          No raczej. Wyobrażasz sobie dzieci w dowolnym wieku, które chodzą w tym samym ubraniu przez trzy dni? Nie mówiac o siedmiu?
          To bezdzietny troll, a jesli nie, to kwalifikuje się do opieki społecznej za niewydolnosć.
          • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 21:20
            Nie wyobrażam. Ten punkt wzbudził moje poderzenie. Oraz kąpanie dzieci raz na tydzień. Przecież niemyte dzieci wonieją już po 24H, no 36 max wink
            • za_mszowe Re: konfesjonał 09.05.16, 21:33
              Latem chyba 24
            • ola766 Re: konfesjonał 09.05.16, 21:35
              Chciałam napisać, że pewnie szkoła by się zainteresowała czy tam przedszkole, ale czasem wypływaja takie historie, że może i nie.
              Może aleksandra pochodzi ze środowiska konopielkowego i wciąż preferuje sierp a przed kosą się wzbrania.
              A może teraz się śmieje z naszych komentarzy, oby.
              • za_mszowe Re: konfesjonał 09.05.16, 21:41
                Dzieci chyba nieobjete jeszcze opieka zbiorowa/zorganizowana. Niektore nie mialy okazji wyjrzec przez czyste okno we wlasnym domu. tez myślę, że to srogi trolling.
                • ola766 Re: konfesjonał 09.05.16, 21:51
                  No to tym bardziej, gdzie roczne czy dwuletnie dziecko bez przebierania?
                  Droga redakcjo GW, wiemy, że staże są bezpłatne, ale na boga, róbcież jakąs selekcję. Chociaż tych rokujących.
                  • za_mszowe Re: konfesjonał 09.05.16, 21:54
                    Stazysta trolluje po godzinach pracy? Nie sądzęm Chyba komus sie nudzi po prostu.
                    Czasem i czterolatek nie idzie do p/kola jak w domu jest mlodszak.
                  • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:17
                    moze im myc pupy pod kranem. moje dziecko mogloby sie spokojnie nie muc. codziennie odbywam rozmowe pt tylko nie kapiel...
              • papryca Re: konfesjonał 09.05.16, 22:04
                A może aleksandra mieszka w kraju o suchym i gorącym klimacie? Sudan? Emiraty? Iran?
                A może redakcja szuka soczystego wątku na główną?
              • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:15
                przeciez ona uczy dzieci w domu. to ma nawet sens.
            • gama2003 Re: konfesjonał 09.05.16, 22:17
              Odwiedziłam kiedyś swoją starą podstawówkę. Przy portierni wisiała kartka z prośbą, żeby dzieci przychodziły do szkoły w czystych ubraniach, miały czyste buzie i ręce. Zbaraniałam, aż żałuję, że fotki nie cyknęłam.
              Czyli zjawisko istnieje sad
            • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:18
              zartujesz soebie? czym wonieja? przeciez pisze ze sie nie kapia. nic nie ma o tym czy ryjkow i pup nie myja... przypomnijcie sobie dziecinstwo lepiej
              • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 22:28
                Raczej starsi szybciej się zaśmierdzą niż dzieciaki.
                Przypominam sobie dzieci na dawnej wsi. Tam też kąpiel rodzice robili raz na tydzień w sobotę, cała rodzina po kolei, dzieciaki w tygodniu myły zęby i stopy i nic więcej. Ubrania się nosiło przez tydzień te same, w sobotę był dzień porządków, mycia, prania- i musiało wystarczyć na cały następny tydzień.
                Tylko wszyscy wiedzą jak ludzie wonieli.. tongue_out , czasem jeżdżę podmiejskim busikiem w którym sporo ludzi z małych miejscowości jedzie do pracy - zapach jaki jest w busie powala... pot, kwaśny odór potu niedomytego kilka dni ciała, plus panów ubrania przesiąknięte dymem papierosów... bleeee
          • feiticeira Re: konfesjonał 10.05.16, 12:48
            To możliwe. Kiedyś w wakacje przez 3 dni z rzędu bywał u nas kolega syna. Przez te 3 dni miał te same ciuchy, łącznie ze skarpetami. Nie wiem jak bielizna, ale sądząc po komentarzu jego mamy gdy jechali na zieloną szkołę, że nie dała mu mydła, bo przecież i tak się nie umyje, oraz, że dwie pary majtek na 5 dni to optymalna ilość to raczej przez te 3 dni u nas miał te same.
            Trzeciego dnia ( było lato, jeździliśmy na rowerac) zwyczajnie smierdzial.
            Tak więc jestem w stanie uwierzyć w 3 dni bez mycia i przebrania.

      • mid.week Re: konfesjonał 09.05.16, 21:17
        aleksandra1357 napisała:

        > Ja zawsze szokuję innych brakiem higieny, widocznie coś sobie tym kompensuję. I
        > o ile Wasze grzeszki są urocze, to mój brak higieny jakoś nigdy na ematce nie
        > bywał traktowany humorystycznie. Może w tym wątku lepiej mi pójdzie smile
        > 1) Piorę ręczniki raz na 2-3 tygodnie w 40 st.
        > 2) Mam wspólny ręcznik z dziećmi.
        > 3) Dzieci kąpię raz na tydzień.
        > 4) Dzieci śpią często w ubraniu. Rano nie muszą się ubierać smile
        > 5) Dzieci chodzą w tym samym ubraniu przez 3-7 dni.
        > 6) Po powrocie z placu zabaw dzieci włażą do mojej pościeli w brudnych ciuchach


        w sumie punkty 3,4,5,6 wynikają z siebie wzajemnie wink
        a pkt 1 to prosta konsekwencja pkt 3. W sumie pierzesz rećzniki po 2 kapielach, więc często smile
        Niemniej to genialna oszczędność czasu, wody, prądu!


        > 10) Okna myję raz na 3-5 lat. Firanki piorę, jak myję okna.

        poszłam dalej - wywaliłam firanki

        > 12) Noszę ubrania, dopóki nie śmierdzą lub nie są poplamione. Czasem 5 dni chod
        > zę w tym samym.

        No ok - wygrałaś. Nie jestem w stanie przed 5 dni nie uwalić sobie ubrania.
        • za_mszowe Re: konfesjonał 09.05.16, 21:43
          Piec dni-masakra, chyba najgorniejsza warstwa typu bluza z polaru byloby mozliwe; o ile to nie troll.
        • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:20
          widac ze na forum sami dyletanci... ja nawet nie bede pisac - ciagle mam w pamieci moj post o zupie nie-trzeciej swiezosci...
          • ichi51e Re: konfesjonał 09.05.16, 22:21
            news.nationalpost.com/news/canada/not-washing-jeans-for-15-months-ok-healthwise-at-least-study
      • aleksandra1357 Re: konfesjonał 09.05.16, 22:32
        Wasze komentarze mnie utwierdzają w tym, że jestem kosmitką, choć zawsze mam nadzieję, że jednak napiszecie, że to normalne, bo też tak robicie.
        To całe mycie, pranie, sprzątanie wydaje mi się takie małostkowe. Tyle jest ważniejszych rzeczy.
        Co to ma za znaczenie, czy śpię w brudnej pościeli, w brudnych ciuchach? Skoro mi to nie przeszkadza i moim znajomym też nie, to w czym problem?
        Marzy mi się jakaś głębsza analiza flejtuchostwa. Napiszecie zaraz, że ja śmierdzę i dzieci śmierdzą. Ale raczej na pewno nie, nigdy takiego sygnału nie dostałam i sama mam nos.
        W sumie może nawet jakbyście doniosły na mnie do jakichś służb, to by mi dzieci zabrano, a mnie zamknięto. Bo trzeba się myć.
        Przytłacza mi to, że wszyscy mają żyć tak samo.
        Na szczęście otaczam się świrami, w których gronie jestem zupełnie normalna.
        Może to jakieś nieprzepracowane traumy z dzieciństwa, że przy zetknięciu ze słowem "powinnaś" dostaję piany i robię odwrotnie. Taki wieczny, spóźniony bunt nastolatka...
        • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 22:40
          Zależy gdzie mieszkasz. Jeśli na wsi w jakichś Bieszczadach to uprawiasz standard zachowań w regionie. Jeśli ten styl życia praktykujesz w dużym mieście i pracując zawodowo, to jednak obawiam się, że nie pachniesz dobrzetongue_out
          Biorąc pod uwagę, że okna myjesz co 5 lat, to jednak to nie jest miasto tylko jakaś niewielka, słabo zaludniona, zielona okolica. Bo w "moim" mieście po ponad roku nie umycia okien nie widziałabyś czy jest dzień czy noc.
          • aleksandra1357 Re: konfesjonał 09.05.16, 22:50
            Mieszkam w samym centrum Warszawy. Przejdźcie po ulicach i poszukajcie moich okien wink
            A tak serio, to po roku okna są brudne i potem się już bardzo nie zmieniają. To tak samo jak z kurzem na szafkach - po dwóch tygodniach bez ścierania osiągają constans na następne miesiące.
            • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 22:53
              a już wyobrażano sobie cię jako wiedźmę ple ple gdzieś z ciemnego boru...
              • aleksandra1357 Re: konfesjonał 09.05.16, 22:57
                Ja jestem taką wiedźmą zagubioną w Warszawie. Kiedyś wrócę do swej chatki. Bez wody bieżącej smile
                • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 23:06
                  Na takie teksty to zawsze mi się koleżanka przypomina, która 20 lat temu wzdychała że ona nic od życia nie wymaga, chce małą chatkę na skraju lasu i kozę w ogródku, nic więcej jej się nie marzy, będzie tam żyła jarzynki uprawiała... Po czym wyszła za mąż, zagoniła męża do zarabiania kasy, od rodziców wyciągnęła co się dało i kupiła spory dom w centrum miasta, samochód musi być, wakacje co roku muszą być, dzieci dobre szkoły muszą mieć,.... i tak to z tą jej chateńką na skraju lasu wyszło....big_grin
              • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 23:01
                Bo tak żyją ludzie na wsiach, robotnicy z małych miasteczek, bardzo podobnie.
                Aleksandra chyba nie pracuje zawodowo, to tak czas leci, po co się ubierać, przebierac, strata energii big_grin Jak mam urlop to też mogę 3 dni chodzić w jednym dresiku i czasem w nim zasnę na noc i w niczym mi to nie przeszkadza.tongue_out
                • aleksandra1357 Re: konfesjonał 09.05.16, 23:07
                  Pracuję, ale mam specyficzną pracę i nie muszę się przebierać codziennie wink
                  • malgog Re: konfesjonał 10.05.16, 12:25
                    jesteś sprzątaczką w mojej firmie ?
                    na bank nie myje się i nie zmienia ubrań co czuć - wizualnie zadbana 50+ obraz się zmienia przy kontakcie bliższym niż 50 cm

            • foringee Re: konfesjonał 09.05.16, 22:57
              Ja mam meble w kolorze kurzu tongue_out i nie muszę ścierać wcale. To znaczy nie musiałabym, gdyby nie to, że jeśli przez max 3 tygodnie nie zetrę albo nie odkurzę podłóg to dostaję jakichś alergii i zaczynam chorowaćuncertain Nie znoszę sprzątać, latać z odkurzaczem, mopem, bleee. Za to lubię myć okna, konkretnie same szyby, tu od razu jest satysfakcja bo widać efekt (przynajmniej przez kilka dni). big_grin
        • nowaczek1 Re: konfesjonał 10.05.16, 11:50
          >Wasze komentarze mnie utwierdzają w tym, że jestem kosmitką, choć zawsze mam nadzieję, że
          >jednak napiszecie, że to normalne, bo też tak robicie.

          Jesteś jak najbardziej normalna. Może co do 2-3 punktów u mnie częściej, ale reszta tak samo.

          Podchodzisz do życia racjonalnie, a nie tak jak niektóre z forumowych dewiantek z obsesjami natręctw, które np. ręcznik po jednym użyciu wrzucają do prania, pościel zmieniają co 2-3 dni, które dezynfekują dom, spryskują wszystko domestosem czy czymś pochodnym, a zupę na drugi dzień wylewają do klozetu.
          • cosmetic.wipes Re: konfesjonał 10.05.16, 12:06
            Codzienny prysznic i przebieranie się w inne odzienie przed snem to dewiacja?
            Omujborze big_grin
          • ola_dom Re: konfesjonał 10.05.16, 16:20
            nowaczek1 napisał:

            > Podchodzisz do życia racjonalnie, a nie tak jak niektóre z forumowych dewiantek
            > z obsesjami natręctw, które np. ręcznik po jednym użyciu wrzucają do prania, pościel
            > zmieniają co 2-3 dni, które dezynfekują dom, spryskują wszystko domestosem czy czymś
            > pochodnym, a zupę na drugi dzień wylewają do klozetu.

            Wiesz co, między zmienianiem pościeli co 2 dni a co 2 miesiące jest jeszcze spory kawał rozsądnego czasu i przeważnie w nim mieści się większość ematek.
            Tak jak między praniem ręcznika po każdym użyciu, a co 2 tygodnie.
            Tak samo jak między sprzątaniem domu, a dezynfekowaniem go.
            I ani jedna, ani druga strona nie wydaje się być racjonalna, na szczęście jednak ów "środek" jest w ogromnej większości i jak dla mnie, to on stanowi normę.
    • beata985 Re: konfesjonał 09.05.16, 22:29
      nie umyłam jeszcze okien od świąt....liczy się.....???
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 09.05.16, 22:51
        zależy, od których świąt.
        jeśli masz na myśli obchody pięćdziesięciolecia PRL, to owszem...
        • beata985 Re: konfesjonał 10.05.16, 08:54
          stephanie.plum napisała:

          > zależy, od których świąt.
          > jeśli masz na myśli obchody pięćdziesięciolecia PRL, to owszem...
          >

          a nie nie.....trochę blizsze te swięta, aczkolwiek nigdy nie miałam tak długo nieumytych okien....idę zadać sobie pokutę...
    • dominika_z Re: konfesjonał 10.05.16, 09:00
      A sam konfesjonał?
      To dopiero źródło zarazków. Każdy przychodzi, dyszy, chucha, kaszle, maca nieumytymi łapami.
      • stephanie.plum Re: konfesjonał 10.05.16, 16:48
        dyszy, chucha, kaszle, maca...

        brrr.
        fajny opis do jakiegoś horroru!
      • ichi51e Re: konfesjonał 11.05.16, 07:29
        I jeszcze poci sie...
        • stephanie.plum Re: konfesjonał 11.05.16, 16:00
          i pluje...
    • inguszetia_2006 Re: konfesjonał 10.05.16, 12:14
      Witam
      Kurczę, takiego wątku było mi trzeba! Wyszło na to, że jestem pedantkąbig_grin Aha... w życiu, za Chiny Ludowe nie zjem owoców i warzyw bez porządnego umycia.
      Pzdr.
      Ing
      • naturella Re: konfesjonał 11.05.16, 08:18
        Nigdy w życiu nie czyściłam pilota i klamek tongue_out Nie myje jabłek przed jedzeniem, czasem - ale rzadko - wycieram smile
    • default Re: konfesjonał 11.05.16, 08:15
      Moje grzechy przeciw higienie dotyczą głównie zwierząt, bo u nas w domu nie zachowuje się żadnych, ale to kompletnie żadnych środków ostrożności, jeśli chodzi o potencjalne zagrożenie bakteriologiczne ze strony psów czy kotów (wychodzących oraz łapiących myszy smile. Zwierzaki u nas:
      - śpią z nami w łóżku, często pod kołdrą lub z głową na poduszce koło naszych twarzy (dodam, że nie są prawie nigdy kąpane - chyba że się wytarzają). Nie zmieniam pościeli co 2 dni, ani nawet co tydzień smile
      - wylegują się na wszystkich kanapach, fotelach, a koty dodatkowo także na stołach i blatach w kuchni. Kiedy np. coś kroję na desce mięso czy coś równie apetycznego to przynajmniej jeden kot siedzi obok i łapą wyciąga spod noża pokrojone kawałki,
      - miski zwierzaków myję razem z naszymi w zlewie, tym samym zmywakiem, często zdarza się, że zastępczo/awaryjnie dostają jeść w "ludzkich" naczyniach, a wylizywanie naszych talerzy po obiedzie to niemal rytuał, na który zawsze czekają smile Naczyń owych oczywiście nie wyparzam tylko normalnie myję,
      - pozwalamy się lizać, także po twarzy i dajemy buziaki psom nawet w sam mokry nos lub usta. Z kotami aż tak bardzo blisko nie, ale pozwalam kotce lizać mnie po ręce albo trykać nosem w nos,
      - nie myję rąk po tym jak mi je pies lizał albo głaskałam go - idę np. robić kanapki i potem jem tą samą wylizaną dłonią,
      - wszelkie ranki, zadrapania, otarcia dajemy do wylizywania psom, co niesłychanie przyspiesza ich zasklepianie i gojenie - ale to akurat nie jest żaden grzech, tylko rzecz godna polecenia, jako skuteczny domowy sposób na rany.
      • cauliflowerpl Re: konfesjonał 11.05.16, 12:01
        Mam kotke z problemami ukladu moczowego i zdarza mi sie grzebac w kuwecie reka w poszukiwaniu kamyczkow silikonu w nieprawidlowym kolorze big_grin
        Myj potem, zeby nie bylo.
        • cauliflowerpl Re: konfesjonał 11.05.16, 12:01
          *Myje.
    • quelquechose Re: konfesjonał 11.05.16, 17:02
      Hmmm. Pościel i ręczniki zmieniam na węch i oko, a nie kalendarz. Zdarza mi się nie umyć rąk po toalecie zimą w pracy (tam jest tylko zimna woda w kranie i mnie wzdraga na samą myśl - brrrr). Siadam na toalecie w pracy tongue_out Kładę się w ubraniu do łóżka na drzemkę. Okien nie myję wcale. Obecnie przychodzi moja znajoma u nas sprzątać i tylko dlatego jakoś w domu wygląda smile Więcej grzechów nie pamiętam.
      • jla-2 Re: konfesjonał 11.05.16, 20:04
        Chciałam tylko nadmienić, tak dla porządkusmile, że do uzyskania rozgrzeszenia niezbędne są
        żal za grzechy oraz obietnica poprawy, coś ich nie wiedzę smile, za brudne okulary mam?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka