Dodaj do ulubionych

Ręce opadają

27.09.04, 14:41
...Porzucona w kościele
W piątek w kościele pw. Św. Rocha w Poznaniu znaleziono dziewczynkę –
noworodka, porzuconą przez nastoletnią matkę. Dziecko, a potem matka, trafiły
do szpitala.

Dziewczynka została znaleziona przez kobietę, która przyszła do kościoła, by
się pomodlić. (Informowaliśmy o tym krótko w sobotnim wydaniu.). Zaalarmował
ją płacz i o swoim odkryciu powiadomiła księdza. Dziecko zostało od razu
zabrane do szpitala przy ul. Polnej, gdzie jest do teraz. Jak mówi Andrzej
Borowiak, rzecznik poznańskiej Komendy Miejskiej Policji, policję o sprawie
powiadomili pracownicy pogotowia. Dodał, że noworodek był w dobrej kondycji.
Dziecko waży ponad 4 kg. - Życie dziewczynki nie jest zagrożone, jest zdrowa -
potwierdziła wczoraj lekarka dyżurna szpitala przy ul. Polnej.
MOZE JEDNAK EDUKACJA SEKSUALNA PRZYDAŁBY SIE W SZKOLE???
Obserwuj wątek
    • wieczna-gosia Re: Ręce opadają 27.09.04, 14:53
      widzisz tobie na taka wiesc przychodza mysli o edukacji seksualnej, a mnie do
      glowy przychodza pytania:
      Dlaczego dziewczyna urodzila w domu a nie w szpitalu?
      Gdzie byla jej rodzina?
      Gdzie byl ojciec dziecka?
      Dlaczego nastolatka, dokonuje takiego- no nie oszukujmy sie- okrucienstwa- jak
      ja sama zycie musialo skrzywdzic?
      • lola211 Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:10
        Matka tej dziewczyny ponoc nic nie wiedziala o ciazy corki- cholera mnie bierze
        jak cos takiego słysze, co to za matka w ogóle? A dziewczyna i ten jej chlopak
        przynajmniej wykazali choc troche dobrej woli i podrzucili dziecko w miejsce,
        gdzie mialo duza szanse na znalezienie przez kogos, kto sie nim zajmie, w
        odróznieniu od tych ktore dusza, topią, wrzucają do kubłow.
        • wieczna-gosia Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:16
          Nie no super ze nie utopili dorosłośc od morderstwa zaczynac i to wlasnymi
          rekami to moze niezle te doroslosc zalatwic.
          Ale i tak mi jej kurde zal- 9 miesiecy nosila pod sercem, pewnie 9 miesiecy w
          maksymalnym stresie i nie miec NIKOGO z kim by mozna porozmawiac. Pal 6 matke-
          ale jakas nauczycielke, sasiadke, kogokolwiek, kto by poradzil. Idz do
          szpitala, podpisz papier. Dasz dziecku rodzine.
          No kurcze zal mi jej bo personalnie traktuje takie posty. Tez bylam nastolatka.
          Wyedukowana w dodatku wink) I jednak przy mie nie zabraklo paru madrych ludzi. A
          tu kurcze taka- no tragedia no... sad
    • ma.dzia Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:03
      A ja mam nadzieje,ze ten malenki dzidzius trafi do kochajacej go rodziny.
      • maja312 Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:14
        Myśle jednak , że edukacja seksualna w szkołach to podstawa. Ludzie musza
        wiedzieć skąd się biorą dzieci i jak się zabezpieczyć przed niechcianą ciążą.
        Drugą sprawą jest obojętnosc otoczenia-gdzie byli rodzice, sąsiedzi,
        nauczyciele . Dlaczego nikt nie powiedział tej dziweczynie, że dziecko mozna
        urodzić i oddać je do adopcji. Dlaczego nikt jej nie pomógł. Nie wiem tego ,
        ale domyślam się, że dziewczyna pochodziła z jakiejś patologii, a w takich
        rodzinach nie ma uczuć i głebszej refleksji na życiem.
        • wieczna-gosia Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:21
          jasne jasne podstawa wink
          Ja po prostu chcialam zwrocic uwage na to ze w swietle tej konkretnej historii
          mowienie o edukacji jest musztarda po obiedzie. Razem z edukowaniem mlodziecy
          nalezaloby chyba zaczac edukowac dorosłych na okolicznosc nastoletnich ciaz.
          Jak pomoc zeby nie zaszkodzic. To dziecko juz bedzie- niewazne czy wyskrobane
          czy oddane do adopcji czy porzucone na smietniku. Bedzie po prostu. A 15 lat to
          za mlody wiec zeby se strzelic taka swiadomosc ze gdzies tam kiedys bylo/ jest
          moje dziecko.
    • migotka2000 Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:29
      Kiedy rodziłam, jednego dnia 4 kobiety zostawiły swoje dzieci w szpitalu. I
      pomyślałam sobie, że jednak ludzie mają sumienie, że potrafią podjąć właściwą
      decyzję, że kaganek oświaty zawitał po strzechy....
    • renik.w Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:37
      Takich przypadków jest mnóstwo - tylko nie wszystkie są nagłaśniane . Ja też
      uważam ża w szkołach powinna być edukacja seksualna zamiast np religii , która
      powinna wrócić do kościoła jak to kiedyś było .
      Niestety teraz młodzież dużo szybciej poznaje uroki seksu, ale nie zawsze
      wiedzą jak można zajść w ciąże sad
      • wieczna-gosia Re: Ręce opadają 27.09.04, 15:51
        Niestety teraz młodzież dużo szybciej poznaje uroki seksu, ale nie zawsze
        > wiedzą jak można zajść w ciąże sad

        Srednio w to wierze wink
        Ja swietnie wiedzialam jak w ciaze sie zachodzi, moja mama jest biologiem
        endokrynologiem i miedzy innymi zachodzeniem w ciaze zajmuje sie zawodowo wink
        wszystko wiedzialam lacznie z cialkiem zoltym i nazwami hormonow po lacinie wink
        Cala ta wiedza absolutnie nie przeszkodzila mi sprytnie zajsc w ciaze w 3
        liceum wink)

        Mysle ze jak dosłownie zachodzi sie w ciaze mozna sie dowiedziec na lekcji
        biologii. Wazniejsza chyba jest edukacja czym jest ciaza dla czlowieka. Jakie
        sa jej konsekwencje dlugofalowe. Czyli bycie matka.

        Rosna te moje dzieci i tak mnie czasem gniecie ten temat poniewaz spelnialam
        wszystkie warunki aby w ciaze nie zajsc- wyedukowani rodzice, wyedukowana ja,
        nie kujon ale i nie leser, brak wagarow, ale samodzielne wyjazdy, zaufanie
        rodzicow znaczne, zero historii picia na umor. Perfekryjna mediana... no
        grubsza bylam niz przecietnie wink) ale nieduzo wink)

        NO nic zobaczymy zobaczymy wink)
        • migotka2000 Re: Ręce opadają 27.09.04, 16:01
          Ale sama przyznasz, że edukacja, choćby w szkole, jest potrzebna. Chodzi o to,
          żeby ktoś, gdzieś, kiedyś tam ludziom powiedział co i jak, że są inne opcje,
          niż zostawianie dziecka w kościele.

          Tak sobie wtedy w szpitalu, ja sweżo upieczona matka pomyślałam - kobiety
          podjęły wybór, nic mi do tego, dlaczgeo właśnie taki, ale to dobrze,że
          postąpiły inaczej niz wyrodne matki z pierwszych stron gazet.
        • ikaikaj Re: Ręce opadają 27.09.04, 16:04
          ja mam oboje rodzicow lekarzy a tez zaszlam zaraz po maturze...fakt,ze u mnie
          antykoncepcja byla,tylko cholera nie doczytalam,ze antybioty hamuje dzialanie
          pigulkismile))))
          mysle,ze czasem wypadki chodza po ludziach a czasem to kwestia
          niedoedukowania...chociaz mozna powiedziecze ja tez sie z tej ulotki
          niedoedukowalamsmile
          ale z jednym sie zgadzam,wychowanie seksualne powinno byc w szkole.dla tych
          wszystkich,ktorych rodzice nie sa lekarzami,ani nawet nie chca "oswiecic" swych
          dzieci czym jest ciaza i jej nastepstwa.
          no i to,ze przedmiot ten powinien zastapic religie tez uwazam za bardzo dobry
          pomysl.ci,ktorzy wierza szczerze sami beda potrafili wychowac swe dzieci po
          katolicku.
          • zarra Re: Ręce opadają 27.09.04, 16:14
            Gosiu, a myślisz już o córkach swoich ? Masz jakiś sprytny plan jak
            je "wyedukować", jak zapobiec ?
            Ja tez młodziutko zaszłam, moja córka ma teraz 10 lat, a ja już myślę co by
            było gdyby...ojejku,,,,,,,aaaaaaa....nie, nie, nie, nie !!!!
            może pigułki do jedzenia jej będę wrzucać ? wink

            Chociaż mi się powiodło i wogóle było i jest cacy,
            ale ...no właśnie..pomimo wszystko wink

            A w temacie głównym :
            Ta dziewczyna chyba wyraziła "potem" chęć wychowania dziecka.
            Też jej nie potępiam. Była sama, była w szoku, a i pewnie pod dużym wpływem
            tego chłopaka...a niewiadomo co to za jeden, no i to on zaniósł dziecko....
            ech...
            • zarra Re: Ręce opadają 27.09.04, 17:56
              Oczywiście myślę co to bedzie za kilka lat z moją córką (5,6).
              Wyjaśniam, bo zabrzmiało jakbym myślała co to by było gdyby teraz.
              Teraz to jeszcze nie możliwe wink
            • wieczna-gosia Re: Ręce opadają 28.09.04, 07:59
              No gniecie mnie zarra jak napisalam jak to z moimi corkami bedzie wink)
              Kombinuje jakby im tu przetłumaczyc ze w ogole nie warto tak wczesnie zaczynac
              i to w taki sposob zeby uznaly ten poglad za swoj wink)) to by bylo najlepiej. Na
              razie puszczam smrodki wychowawcze, na przykladzie takich historii (kurcze ale
              jej bedzie teraz ciezko i te sprawy...)

              No zobaczymy zarra czas zbierania owocow nadejdzie wink albo prania pieluszek wink)
          • katse Re: Ręce opadają 27.09.04, 16:25
            tez jestem wyedukowana i nie nastolatka...a nie wiedzialam ze antybiotyk hamuje
            dzialanie pigulki....tja (z tym ze jakbym zaszla - to i tak bym sie radowala ze
            hoho)

            k
            • ikaikaj Re: Ręce opadają 27.09.04, 16:28
              katse napisała:

              > tez jestem wyedukowana i nie nastolatka...a nie wiedzialam ze antybiotyk hamuje
              >
              > dzialanie pigulki....tja (z tym ze jakbym zaszla - to i tak bym sie radowala ze
              >
              > hoho)
              >
              > k

              nie kazdy hamuje,ale trzeba dobrze czytac...a jak tu czytac jak huc ma sie w
              glowiesmile)
              pozdrawiam i zycze szybkiego i niespodziewanego zajsciasmile
              ika
    • wieczna-gosia refleksje natury ogolnej ;)) 28.09.04, 10:06
      a propos edukacji wink)
      1. nie nie chcialabym zeby edukacja seksualna byla zamiast religii. Zamiast
      religi to bym chciala zeby bylo religioznawstwo, filozofia czy etyka- cos
      duchowego w kazdym razie wink)

      2. W ogole mam mieszane uczucia na temat wychowania seksualnego jako osobnego
      przedmiotu. I czego tam uczyc? Skad sie biora dzieci? Toz to biologia- ale ok
      niech powtorza dzieciom- ile to zajmie? 2 lekcje? Antykoncepcja- kolejne 3. No
      4 niech bedzie wink) i co dalej? Uwazam ze mowienie o antykoncepcji w sensie
      omawianie srodkow to juz karklolomny wyczyn dla nie- lekarza, ale spoko- da
      sie. Ale wg mnie to w ogole problem nastoletnich ciaz nie lezy w nastoletnich
      ciazach tylko raczej w tym ze te osoby nie maja wsparcia od doroslych a same
      tez dorosle nie sa. I jesli czegokolwiek oczekiwalabym od szkoly to dotykania
      wlasnie tego aspektu.
      Nie wroc wink) ardziej oczekuje tego od rodziny, i sama glownie taka polityke
      uswiadamiania uprawiam- ze dzieci powinni miec ludzie dorosli wink) Ale sa dzieci
      z rodzin gdzie nikt nic takiego im nie powie, wiec ok- tego oczekiwalabym od
      szkoly.
      A juz np mowienia o seksie, takim, owakim, to juz zupelnie sobie nie wyobrazam.
      Ba, na takie cos bym sie oburzyla. Bo dla mnie to juz jakos tak narusza
      intymnosc. O seksie moge porozmawiac z mezem, lekarzem, z dzieckiem jesli
      trzeba ale tez sam na sam. A w domu chodze gola i nazwanie pochwy pochwa czy
      cipka nie sprawia mi klopotow wiec to nie sprawa pruderii.
      I takie mam przemyslenia wink
    • melka_x Re: Ręce opadają 28.09.04, 10:47
      Michiko strasznie prosta ta Twoja wizja świata.
      Porzucenie dziecka to wynik wielu czynników, nie tylko braku edukacji
      seksualnej, także co by tu nie mówić zwyczajnie braku uczuć wyższych.
      I nie ma żadnej pewności, że dziewczyna nie wiedziała co zacz ta antykoncepcja.
      Może i nie wiedziała, a może wiedziała, ale uważała, że jakoś to będzie, że jej
      się ciąża nie trafi..
    • iwles Re: Ręce opadają 28.09.04, 11:14
      A ja byłabym nie za edukacją seksualną, ale za "Przygotowaniem do życia w
      rodzinie". Bo nie wystarczy tylko nauczyć zakładać prezerwatywę, ale przede
      wszystkim nauczyć miłości i odpowiedzialności. Odpowiedzialności za swoje
      czyny, ale i za kochaną osobę, za związek i za ewentualne konsekwencje.
      Pokazać, że są różne drogi rozwiązywania sytuacji, nauczyć, jak nawiązywać
      dobry kontakt z najbliższymi (rodzicami, ukochanym, dzieckiem) i jak
      rozwiązywać konflikty.
      Wskazać drogę, do kogo się zwrócić o pomoc, gdy nie może liczyć na matkę, ojca,
      przyjaciela (psycholog szkolny, lekarze, różne instytucje, organizaje itp.)

      Pokazać, że te "konsekwencje" to nie jest zbędny balast, ale Człowiek,
      najbliższa matce istota. Że to miłośc i radość....i jeżeli dziewczyna
      świadomie "odrzuci" swoje dziecko - to jest bardzo dużo Mam, które czekają na
      to dziecko i je mocno pokochają....

      Dopiero równolegle - prowadzić edukację seksualną, nauczyć zapobiegania,
      antykoncepcji itp...

      A przede wszystkim nauczyć wyciągać rękę z pomocą innym ludziom.... Ta pomoc to
      czasami zwykła rozmowa, zauważenie, że ktoś ma problem...

      Niestety - w tym miejscu szkoły nasze mają wielką lukę............
      • kocianna Re: Ręce opadają 28.09.04, 13:56
        A w szkołach, w których pracuję przygotowanie do życia w rodzinie jest. Jako
        oddzielny przedmiot (10 godzin rocznie w szóstej klasie podstawówki i ileś tam
        przez całe liceum, w gimnazjum nie wiem, bo nie uczę) i jako ściezka
        międzyprzedmiotowa. W podstawówce było dość dziwnie - oczywiście, osoba
        wykładająca musi mieć odpowiednie przygotowanie, zapraszani byli też goście,
        więc po lekcji z seksuologiem chłopcy straszyli dziewczynki prezerwatywami
        naciągnietymi na banany...Dostali gumki, bo "każdy mężczyzna mieć przy sobie
        powinien" - zaimponowało im to...
        A w liceum to chyba jedyne lekcje, których młodzież nie traktuje "na odwal
        się", po szkolnemu, tylko jest aktywna i zadaje pytania. O seksie jako takim i
        antykoncepcji to oni akurat sporo wiedzą, ale pytają jak mówić nie, jak
        rozmawiać z rodzicami (oni pytają - nie ich rodzice!), jak odmawiać "dowodu
        miłosci" i co to jest miłość w ogóle. To nie jest elitarne liceum, prawie w
        każdym roku jakaś klasa zbiera na wózek dla koleżanki albo biega na patologię
        ciąży przynieść jej lekcje, żeby nie zawaliła roku. I pytają, gdzie w razie
        czego szukać pomocy. Widać, że ten "PDŻ" to jest trafiony pomysł, jak mało
        który w reformie edukacji.

        Jesli macie już duże, zaiteresowane tematem dzieci - to walczcie o to, żeby w
        ich szkołach PDŻ prowadzony był przez osoby kompetentne i takie, które z
        młodziezą mają kontakt. Bo seks i anty- to one mają w "bravo" i "Popcornie", a
        to nie uchroni nas przed zostaniem babcią przed czterdziestką...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka