• emka_waw Re: Da się? 18.05.16, 14:53
      Zarówno z punktu widzenia potencjalnego gościa, jak i potencjalnej gospodyni taka impreza jawi mi się jako przedsionek piekła i kompania karna w jednym.

      Szczanie w po sąsiadach i w lesie? Wstyd by mi było proponować gościom coś takiego.
    • stephanie.plum tośmy się pośmiali, 18.05.16, 15:20
      w przypadku niektórych - nieco nawet histerycznie,
      a teraz proszę mi powiedzieć, czy wszystkie "głosy rozsądku" organizowały już imprezy na 60 - 100 osób u siebie w domu / ogródku, że tak doskonale wiedzą, ze szczegółami, co i dlaczego się nie uda?

      dla mnie kuriozalna absolutnie jest panika na tle toalet.
      ludzie, było u moich rodziców wesele ogródkowe na 100 osób, impreza całonocna.
      toalety są w tym domu dwie.

      i, uwaga:
      NIE BYŁO NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU, ani z kolejkami, ani z niczym innym.

      nikt nie zanieczyszczał krzaków, ani nie dobijał się do sąsiada. może to jest kwestia kultury osobistej gości?

      fascynuje mnie też festiwal jadowitych docinków pod adresem wątkodawczyni, który się tu odbywa.
      rozumiem, że w kwestiach kulinarnych jesteście tip top, ale już gdy chodzi o kulturę rozmowy - nieco mniej wybredni?
      a może po prostu lubicie na ostro, nie wnikam.
      • rozaly Re: tośmy się pośmiali, 18.05.16, 15:30
        No zgadłaś, lubimy na ostrosmile To jest esencja tego forum (za co je uwielbiam).
      • dyzurny_troll_forum Re: tośmy się pośmiali, 18.05.16, 15:33
        stephanie.plum napisała:

        > a może po prostu lubicie na ostro, nie wnikam.

        Zależy co?

        Stroganowa z kurczaka raczej tak, grecką na zakładzie z pekińskiej chyba nie....
      • minor.revisions Re: tośmy się pośmiali, 18.05.16, 15:35
        Ale jak szykowałaś tę imprezę to miałaś jednocześnie czterolatka do zaopiekowania przez te kilka dni przygotowań? A festiwal docinków jest chyba nie z powodu samej imprezy tylko pomysłów typu kibel u sąsiada, goście posprzątają a jak nie starczy dla nich jedzenia to nie będą robić problemu.
      • rozaly Re: tośmy się pośmiali, 18.05.16, 15:52
        Tak, tak - 100 osób, 2 toalety i zero kolejek?? wierzymy
      • kira02 Re: tośmy się pośmiali, 18.05.16, 19:00
        <<fascynuje mnie też festiwal jadowitych docinków pod adresem wątkodawczyni, który się tu odbywa.
        rozumiem, że w kwestiach kulinarnych jesteście tip top, ale już gdy chodzi o kulturę rozmowy - nieco mniej wybredni?
        a może po prostu lubicie na ostro, nie wnikam.>>

        Dziwisz się, jakbyś pierwszy raz na e-matkę zajrzała suspicious Czymże byłaby e-matka bez jatek? No i sprzedaż popcornu spadłaby dramatycznie ;P
      • babcia.stefa Re: tośmy się pośmiali, 18.05.16, 21:25
        Robiliśmy imprezy na 30 osób, w dodatku nierównocześnie (impreza była od południa do ostatniego gościa, żeby właściciele dzieci też mogli skorzystać, więc na raz nie było więcej jak 20 osób) i wiemy, ile to jest pracy, jeśli ma to sensownie wyglądać, a nie na zasadzie "...ebnąć byle co na jednorazowy talerzyk, o ile starczy, no chyba że nie".
        • dyzurny_troll_forum Re: tośmy się pośmiali, 19.05.16, 10:35
          babcia.stefa napisała:

          > Robiliśmy imprezy na 30 osób,

          Nie trzeba robić, wystarczy być raz czy dwa na imprezie na 100 osób w niezłej knajpie. I na trzeźwo poobserwować pracę personelu.... oraz pokusić się o policzenie personelu...
    • ertyla Re: Da się? 18.05.16, 15:21
      Laska sobie wymyśliła 100 osób przyjętych byle gdzie, byle czym i byle jak
      Ale cel jest szczytny - urodziny 4-latka ! Tadam !
      Lekko licząc mały dostanie 50 prezentów

      Wy się tu dwoicie i tricie w podawaniu rad, a panna i tak imprezę zrobi a przy okazji interes ukręci , opłacać się będzie, goście zanim się do karmy dopchają to czas będzie do domu i gospodarze do przodu będą, bilans będzie na plusie
    • nisar No to konkretnie :) 18.05.16, 15:52
      1. Zamów na pobliskim bazarku beczkę z ogórkami małosolnymi
      2. Tydzień wcześniej spokojnie możesz natopić smalec ze skwarkami i cebulką, do części dodać kwaśne jabłko, do części majeranek - jeśli masz dostęp do prawdziwego chleba, gwarantuję że to będzie hit
      3. Jeśli masz w czym na tyle osób - ugotuj bigos albo Strogonowa.
      4. Zrób wcześniej mięsne kuleczki i zamroź. Potem dzień wcześniej odśwież je w piekarniku, w dniu właściwym podaj na zimno z kilkoma dipami. Tak samo zrób ze skrzydełkami lub malutkimi pałeczkami kurzymi - upiecz dzień wcześniej i podaj na zimno.
      5. Na grilla postaw na rzeczy, które robią się dość szybko - kaszanka, kiełbaski, piersi kurze. Zrezygnuj z karkówki - zajmie dużo miejsca na długi czas
      6. Zamiast sałatek postaw miski pomidorków koktajlowych oraz świeżo umytą sałatę, porwaną na kawałki i obok niej: gotowe dressingi (ze dwa rodzaje), jajka na twardo w ósemkach, kawałki szynki, półplasterki salami, anchois, pokrojony w półplasterki świeży ogórek, pokrojony w kostkę pomidor, pestki słonecznika, utarty parmezan i co tam jeszcze przyjdzie Ci do głowy. Każdy zrobi sobie sałatkę sam - raz że nie będzie się wszystko razem kisić, dwa że każdy zrobi sobie to, co będzie chciał

      Jeśli połowa towarzystwa to kilkuletnie dzieci, zamów (dobrze radzę) w dobrym cateringu parę tac kanapek po prostu z szynką, żółtym serem i pomidorem. Postaw na osobnym stoliku, żeby było wiadomo że to dla nich. Do tego zamów im może jakieś mini pizze no i ocean letniego picia, a i tak rzucą się na popcorn, żelki i czekoladowe kulki smile

      Powodzenia, dasz radę, jeśli nie będziesz oczekiwała, że przy setce ludzi musi być "wykwintnie".
      • dyzurny_troll_forum Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:04
        nisar napisała:

        > 4. Zrób wcześniej mięsne kuleczki i zamroź. Potem dzień wcześniej odśwież je w
        > piekarniku, w dniu właściwym podaj na zimno z kilkoma dipami.

        Śmialiśmy się, żartowaliśmy, ale to może się zakończyć - w najlepszym przypadku - grupowym obleganiem toalet...
        • kaz_nodzieja Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:14
          Oby nie szpitali.
      • stephanie.plum Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:10
        smalczyk można jeszcze zrobić z wędzonymi śliwkami posiekanymi drobniutko i macierzanką.

        tylko śliwki nie mogą być słodkie!

        zapomniałam napisać o tym smalcu w różnych smakach, owszem, coś takiego plus ogórki, to zawsze jest hicior.

        (jeśli czyta to ktoś po kordąble, to z góry przepraszam za wzbudzony niesmak!)
        • kaz_nodzieja Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:16
          Śliwki na takim przyjęciu do proszenie się o olbrzymie kłopoty.
          • stephanie.plum Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:18
            nudne to się już robi
            • kaz_nodzieja Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:20
              Po spożyciu śliwek na przyjęciu na pewno nie zrobi się nudno. Fontanna z "Wesela" mi się przypomina.
              • stephanie.plum Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:25
                wiesz, co? ty to już teraz, profilaktycznie, weź na wstrzymanie...
                :~)
      • minor.revisions Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:16
        U nas jak są tego typu imprezy to zazwyczaj w wynajętych wiatach w parkach, imprezy ogrodowe z grillem to zazwyczaj za mało powierzchni grillowej. Żelazny punkt takich imprez to grillowane hot dogi i hamburgery - jedyna szansa na to, ze kazdy dostanue jedzenie w miarę na czas, bo sam hot dog jest mały, więc ich sporo na grilla wejdzie, ale już w bułce ze wszystkimi dodatkami które każdy sam komponuje to jest konkretniejsze jedzenie. Drugi żelazny punkt wszystkich takichvdużych imprez to casserole. No ale to nie są dania wykwintne, dla których ludzie specjalnie przychodzą, bo tak kochają kuchnię gospodyni.
      • joa66 Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:33
        Zrób wcześniej mięsne kuleczki i zamroź. Potem dzień wcześniej odśwież je w piekarniku, w dniu właściwym podaj na zimno z kilkoma dipami. Tak

        Z ciekawosci - gdzie ma te kulki na 100 osób przechowywać jak już je "odświeży"? W tej samej lodówce w której będzie kaszanka i kiełabasa na 100 osób? O piersiach kurzych nie wpominając?
        • rozaly Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:41
          No i jeszcze bita śmietana (w tej lodówce znaczy się)
        • kaz_nodzieja Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:50
          Już wiem. To ta broń biologiczna, której mieli użyć w Europie członkowie ISIS.
          • dyzurny_troll_forum Re: No to konkretnie :) 18.05.16, 16:55
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > Już wiem. To ta broń biologiczna, której mieli użyć w Europie członkowie ISIS.

            Znaczy Stroganow z wieprzowiny raczej bezpieczny.....
    • lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 16:18
      Wątek się straszliwie rozkręcił i temperatura już prawie jak na grillu big_grin
      W miarę rozwijania się dyskusji widzę u Ciebie jakiś dziecięcy opór wobec argumentów i przekorę smile jak u dzieciaka własnie, albo wczesnego nastolatka, ktory rzuca najbardziej absurdalnymi pomysłami na obronę tego, na co się uparł i co uważa za doskonały plan smile jestem pewna, że o ile wczoraj miałas wątpliwości, to dziś ich już nie masz - koniecznie będziesz chciała zrobic coś, co tyle osób uznaje za niemożliwe smile
      • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 16:26
        nie, niech broń Boże nie robi imprezy, bo ematki jej zakazały!
        • lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 16:43
          ?????
          ematki przeanalizowały konkrety, punkt po punkcie, i zwróciły uwagę na szczegóły, co do których autorce wątku zabrakło wyobraźni
          widzę, że Ty również traktujesz temat ambicjonalnie - nie liczy się skutek, tylko "a ja Wam pokażę!" wink
          • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 16:48
            dobrze, już dobrze.
            rozumiem Twój punkt widzenia.

            akceptuję też fakt, że chociaż przećwiczyłam takie akcje w praktyce, to robię tutaj za tę, która się nie zna.
            znają się natomiast ci, którzy rozwodzą się o "konkretach" w postaci zbiorowej sraczki, tudzież hospitalizacji...
            • joa66 Re: Da się? 18.05.16, 16:57
              Jeżeli przerabiałaś w praktyce to napisz jak przechowywałaś, na etapie od zakupów , poprzez zamrażanie/odmrażanie, czekanie na podanie - mięs surowych i upieczonych, kiełbas, kaszanek, tortów i tak dalej (ryb?) na 100 osób?

              Gdzie przechowywałaś (latem, kiedy może być gorąco) warzywa na sałaty dla 100 osób.

              W czym gotowałaś dania jednogarnkowe dla stu osób?

              A to pytanie dotyczące TYLKO przechowywania.
              • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 17:00
                o Chryste, ten wątek wlecze się od wczoraj.
                co nieco już wyjaśniałam; jeśli za tydzień będziesz równie zainteresowana, chętnie opiszę ze szczegółami całą logistykę.

                daj znać.
                • joa66 Re: Da się? 18.05.16, 17:01
                  Dziękuję, podane informacje mi wystarczą wink
            • lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 17:03
              Postow kaznodziei nikt nie bierze poważnie smile
              Nie Ty jedna znasz się na gotowaniu i przyjmowaniu gości, poza tym problem leży nie w tym, czy idea jest możliwa do zrealizowania, ale - czy jest sensowna smile na pytanie "da się?" odpowiedź brzmi ""może i jakoś tam da się, ale po co?" bo zaplanowana impreza nie ma żadnego uzasadnienia. To nie stypa, na ktorej nie mamy wpływu na ilość gości, tylko proszone przyjęcie. Tych samych gosci można przyjąć na raty, przy innych okazjach, albo bez okazji. Gigantomania autorki wątku budzi zrozumiałe zdumienie.
              • kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 17:05
                Akurat spraw rozmrażanych, odmrażanych mięs warto wziąć pod rozwagę.
              • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 17:15
                rozumiem.
                i wiesz, co?
                ja na serio słabo znam się na gotowaniu, może to mnie uratowało przed tremą kiedy robiłam takie imprezy.
                zapamiętam sobie rozsądne uwagi z tego wątku, i następnym razem zrobię wszystko lepiej.

                ...bo właśnie wzięła mnie chętka na urządzenie przyjęcia na sto osób!!!

                :~D
                • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 17:17
                  stephanie.plum napisała:

                  > rozumiem.
                  > i wiesz, co?
                  > ja na serio słabo znam się na gotowaniu,

                  Powiedz coś czego jeszcze nie wiemy!
                  • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 17:28
                    może jeszcze nie wiesz, gdzie ja mam te twoje cięte riposty.
                    • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 18.05.16, 17:31
                      stephanie.plum napisała:

                      > może jeszcze nie wiesz, gdzie ja mam te twoje cięte riposty.

                      A tego nie wiem, ale wiem gdzie ma Ofelia82 (czy jakoś tak)....
                • lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 17:24
                  >.bo właśnie wzięła mnie chętka na urządzenie przyjęcia na sto osób!!!

                  to za mało
                  po tylu podpowiedziach na łatwiznę chcesz pójść? musisz urządzić na 150, żeby zrobić wrażenie tongue_out
                  • stephanie.plum Re: Da się? 18.05.16, 17:25
                    weź mnie nie podpuszczaj
                    :~D
              • zjadaczbigosu Re: Da się? 18.05.16, 17:21
                lady-z-gaga napisała:
                > Postow kaznodziei nikt nie bierze poważnie smile

                Zgadzam się z tym.
    • cosinuss Re: Da się? 18.05.16, 16:29
      Zazdroszę Ci wyluzowanych znajomych i rodziny. Bardzo zazdroszczę.
      Konstruktywnie w temacie dzieci:
      - rurki z bitą śmietaną - kupujesz 2 kartony ( można zamówić w zaprzyjaźnionej lodziarni) czyli 200 szt smile i musisz mieć/kupić syfon do bitej śmietany - wychodzi tam 1/2l lub 1l kremowki 30% np piatnicy. Do syfonu wlewasz kremówkę ( z lodówki koniecznie) + łyżkę cukru pudru, zakręcasz, wkręcasz nabój i gotowe. Jakieś 3 min i na kilkanascie rurek starczy.
      -można pożyczyć maszynę do waty cukrowej, bardzo ekonomiczne, bo karkówki nie ruszą przez dłuższy czas smile

      • rozaly Re: Da się? 18.05.16, 16:42
        - rurki z bitą śmietaną

        Do tego sushi i tatareksmile
        Strasznie fajny ten wątek.
        • kaz_nodzieja Re: Da się? 18.05.16, 16:48
          Na OIMO-ie - Dzień dobry, ja też z przyjęcia u Kowalskich.
    • lusitania2 Re: Da się? 18.05.16, 16:34
      może i się da, tylko...

      jako gość, zaproszony do domu, liczę na nieco większy kontakt z gospodarzem(ami), niż "dzień dobry", "do widzenia".
    • mikams75 Re: Da się? 18.05.16, 17:12
      niektorzy demonizuja bardzo sprzatanie... pomagalam kiedys sprzatac po imprezie dla 50 osob i w pare osob sie szybko uwinelismy. Impreza nie byla jakas wystawna, trzeba bylo pozgarniac smieci i naczynia choc wiekszosc goscie sami powrzucali do kosza, powycierac stoly, lawy (wynajeta byla chata z kuchnia i stolami). Jedna osoba stala w kuchni i myla misy, noze, deski, pozostale ogarnialy otoczenie - podlogi pozamiatac, zmyc na mokro, lazienke wyszorowac, pozamiatac wokol domu, posciagac dekoracje, popakowac resztki jedzenia, przetrzec plynem szyby po paluchach dzieci, na koniec wytrzeb blaty w kuchni, wymyc zlewozmywak. Na pewno bylo latwiej niz w domu, bo nie bylo nadmiaru rzeczy i bylo duzo pustej przestrzeni.
    • lidek0 Re: Da się? 18.05.16, 17:54
      "
      mamma_2012 17.05.16, 22:56

      Urodziny dziecko będzie miało chyba ze 4 razy.
      1. Przedszkole,
      2. dla kuzynki, która wyjeżdża,
      3. nasze rodzinne, chociaż być może niestety spędzi je w szpitalu
      4. duża impreza (urodziny to pretekst)"
      czyli dziecko tak na prawdę urodzin mieć nie będzie poza przedszkolem, nie będzie imprezy rodzinnej z najbliższymi, gdzie będzie w centrum uwagi, będzie za to spęd ludzi, bo nawet trudno będzie to nazwać Twoją imprezą, skoro z nikim nie porozmawiasz.
    • mamma_2012 Re: Da się? 18.05.16, 18:02
      No i już sobie na spokojnie policzyłam i w zeszłym roku było 50-60 osób (około 15 rodzin) i miałam zero pomocy z zewnątrz, bo nie pomyślałam, że będzie potrzebna. Nie wiedziałam, że dokonałam niemożliwego, bo grille były dwa.
      Do łazienki nie było kolejki, a chyba tylko dolna była używana, może zabrakło napojów?
      I chyba było fajnie, bo wszyscy chcą przyjść. Widać czasem lepiej iść na żywioł i wtedy człowiek nie ma świadomości, że podejmuje się rzeczy niemożliwychwink


      • claudel6 Re: Da się? 18.05.16, 19:46
        a co z Twoim 4-latkiem? który w tym tlumie będzie zupełnie niezauważalny? dla dzieci w takim wieku robi sie kameralne rodzinne przyjęcia, podczaas których są królami dnia, a nie spęd wszystkich możliwych znajomych mamusi, z których 90% ten 4-latek nawet nie zna.
        • minor.revisions Re: Da się? 18.05.16, 19:57
          moje dziecko ma urodziny niemal dzień w dzień z datą bardzo tutaj grillowo-imprezową, więc ze dwa razy miał takie łączone urodziny, w sensie że z grillem dla licznych krewnych-i-znajomych. I właśnie mniej więcej tyle lat miał. Zły pomysł.
    • loganberry Re: Da się? 18.05.16, 18:24
      Wyobraziłam sobie te rozmowy w kolejce do sąsiedzkiego kibla...
      - Państwo też z rewizytą?
      - Nie, my na urodziny do Krzysia
      - O, a pan?
      - Ja tu mieszkam
      Itp.
      • heca7 Re: Da się? 18.05.16, 18:49
        big_grin
      • kira02 Re: Da się? 18.05.16, 19:08
        Toż to można komedię nakręcić big_grin
      • dyzurny_troll_forum Re: Da się? 19.05.16, 10:37
        loganberry napisał(a):

        > - O, a pan?

        - Ja to tylko donoszę mięsne kuleczki do odświeżenia z mojej zamrażarki...

        • kaz_nodzieja Re: Da się? 19.05.16, 10:42
          - A ja jestem kierownikiem kolejki. Pierwszeństwo mają ci co zjedli owe kuleczki, reszta po nich, według kolejności.
    • lady_mary Re: Da się? 18.05.16, 22:43
      Chyba jestem najgorszą i najbardziej leniwą gospodynią domową, bo po obiedzie na 9 osób dorosłych i dwoje dzieci u nas w domu, przy jednoczesnym ogarnianiu niemowlaka, stwierdziłam, że chrzciny na 12 osób i troje dzieci wyłącznie w restauracji, bo ja chcę pożyć i z gośćmi porozmawiać.
      Moje wesele bylo na ok 100 osób i pamiętam rozmiar tortu i jestem bardzo ciekawa, gdzie zamierzasz go trzymać. No chyba, że czterolatkowi tort na urodzinach zbędny, jak gościom jedzenie.
      • lady-z-gaga Re: Da się? 18.05.16, 22:48
        >stwierdziłam, że chrzciny na 12 osób i troje dzieci wyłącznie w restauracji, bo ja chcę pożyć i z gośćmi porozmawiać.

        na 12 osob można, na 15 osob można, ale jak się chce 100 osob zaprosić, to już raczej nie do restauracji - bo nawet "po kosztach" taka impreza będzie słono kosztować
        i dlatego pewnie impreza ma być w domowym ogródku, a nie gdzie indziej
    • buuenos Re: Da się? 18.05.16, 23:07
      Wszystko sie dasmile
      Mowie z doswiadczenia niestety tylko ok 40 0sob.
      jedzenie przechowuje w garach podgrzewanych.Schaby, kulki mielone,kurze lapki albo udka w panierce z platkow kukurydzy.
      Salaty, salaltki,itd.
      Z doswiadczenia mowie, grille lepiej gazowe, w przeciwnym wypadku zaczdzisz okolicesmile
      Kibelki_ my mielismy tylko goscinny udostepiony. Nagle placz, woda wciaz leci. Moj biegnie naprawiac,udostepniam gore.Po gorze drugie pietro..
      80-100 osob-trzymaj sie:.)
    • monique_alt Re: Da się? 19.05.16, 15:36
      Miałam okazję stać przy grillu (tylko kiełbaski) na festynie szkolnym gdzie było około 400 osób. Dało radę obsłużyć taką ilośc ludzi pod warunkiem że nie wszyscy rzucą się do tego grilla w jednym czasie. Tutaj też chyba tak trzeba by to zrealizować. Ludzie nie lubią stać w kolejce więc widząc duży ogonek po prostu z jedzenia chwilowo rezygnują i podchodzą jak się trochę ogonek skróci.
      Dodam że na tej imprezie szkolnej do dyspozycji były 2 toalety i jakoś nie było tragedii, więc tu bym problemu nie widziała.


      Na grill wrzucasz:
      - dobrej jakości kiełbasę (dzień wczesniej ponacinać - jakieś 1/2 godziny pracy na 100 sztuk)
      - zamarynowane mięso (kurczak/karkówka/ zamarynowana dzień wcześniej - myślę że 100 kawałków idzie w pół godziny pokroić i zalać przygotowaną marynatą)
      - pstrąga w całości w specjalnych koszyczkach do grillowania ryby (w środek koperek, rybę trzeba tylko posolić, jak będzie świeżo przywieziona rano to się obroni - 40 sztuk bo dzieci raczej nie zjedzą tego, czas umycia ryby, posolenia, włożenia koperku i zapakowania w koszyk jakieś 2 minuty na rybę, razem 80 minut)
      Do trzech grilli stawiasz trzy osoby które przez cała imprezę grillują non stop.

      Sałatki:
      - sałata z winegretem czosnkowym (kupujesz gotowe mieszanki sałat już umyte i porwane, zalewasz przygotowanym winegretem - cytryna, olej, wyciśniety czosnek, sól, posypujesz ziarenkami dyni)
      - sałatka z tuńczykiem - ugotowany ryż, kukurydza z puszki, tuńczyk z puszki, krojony ananas z puszki, majonez sól pieprz, pietruszka (wiem mało wykwintnie ale smacznie)
      - poprosić 3 najbliższe osoby z rodziny o przyniesienie po misce jakiejś sałatki

      Inne:
      - stolik z wiejskim jedzeniem na zimno (robiło furrorę na moim weselu): pokrojona wiejska prawdziwa wedzona szynka, dobra kiełbasa wiejska wędzona, kupiony dobrej jakości pieczony pasztet (można spróbować upiec samemu - w lodówce nawet 2 dni przechowany będzie smaczny), duży słój ogórków małosolnych, zrobiony tydzien wcześniej smalec, chleb pokrojony (razowy plus wiejski), dodatkowo duzy garnek bigosu (przydałby się jakiś podgrzewacz co by nie wystygł za szybko)
      - deska serów - kupione dobrej jakości sery (rózne rodzaje - pleśniowe, twarde, miękkie), plus winogrona
      - stolik dla dzieci smile chipsy, paluszki, krakersy, ciasteczka kruche, żelki (dzieci będa wniebowzięte)
      - tort zamówić w cukierni (prostokątny adekwatnej wielkości)
      - upiec 4 blachy ciasta (na blache wchodzi około 25 kawałków) - dla każdej osoby będzie kawałek tortu plus jeden kawałek ciasta, powinno wystarczyć zwłaszcza, że dzieci zwykle ciast nie jedzą
      - dwa duże garnki (kociołki) zupy - proponuję żurek plus barszcz klarowny do picia z kubka

      Hmm tak - może się udać.
      Tylko kilku podkuchennych potrzebnych do pomocy.

      No i niezbyt wykwintna ta impreza, ale przy tylu osobach to chyba własnym sumptem bardziej wyszukanej zrobić się nie da.



      • monique_alt Re: Da się? 19.05.16, 16:30
        I jeszcze jedno - zrobiłabym dziecku kameralną imprezę urodzinową w najbliższym gronie (dziadkowie i rodzice tylko).A potem w innym terminie tą wielką ogrodową, którą nazwałbym zjazdem rodziny i przyjaciół X i zaangażowałabym w jej organizację uczestników imprezy.

        Sama brałam udział w dwóch takich zjazdach rodzinnych i było cudownie - tez liczba uczestników oscylowała w okolicach 100 osób.

        Warto tylko zrobic miejsc siedzacych przy stole na chodziaż 60 osób. Plus rozłożone koce piknikowe dla dzieci, które i tak siedziec przy stole nie chcą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka