Dodaj do ulubionych

Młoda sroka :)

25.05.16, 09:38
Wszystkie o gołębiach a ja mam na daszku nad schodami młodą srokę smile
Coś mnie tknęło aby zawołać psa z ogródka choć wcale się nie domagał i nie szczekał. I na szczęście dla ptaka wybrałam drzwi frontowe a nie balkonowe. Otwieram a tu na trawie siedzi sroczka. Z miną "mnie tu nie ma, wcale mnie nie widzisz" big_grin
Miała niebywałe szczęście. Pies i dwa koty na ogródku. Wypadła z jednego z 3 gniazd , które mamy na sosnach.

Ps: już nie siedzi na daszku. Zeskoczyła i musiałam ją w klatce po kanarku zamknąć w garażu. Jak ją wypuszczę koty zjedzą ją jeszcze dziś. Oprócz moich jest tu z 10 innych bardzo łownych. Albo mój pies ją zadusi.

Jakieś pomysły czym karmić smarkaterię? Oprócz kocich chrupków , które stare sroki kradną codziennie z miski mojego kota podwórkowego wink Jestem na 100% przekonana, że upasły ją właśnie na moich chrupkach.
Wygląda na zdrową, dużą, jest silna, próbuje mnie dziobnąć. Po prostu miała pecha z tym lataniem.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 09:45
      To podlot pewnie, karmiony jeszcze przez rodziców. Nie możesz jej gdzieś wysadzić w bezpieczne miejsce?
      • heca7 Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 09:58
        No nie bardzo sad Daszek wydawał się najlepszą opcją. Tylko tam nie dorwą jej koty. Ewentualnie dach pozostaje. Moglibyśmy ją koło komina posadzić.
        Niestety od lat scenariusz jest ten sam. Ptaki wypadają z gniazda , próbują latać a my po ogrodzi zbieramy potem resztki piór uncertain
        Obok jest wielka działka zalesiona ale tam są koty, kuny i w weekend ćwiczą psy. Odpada. Widziałam wielokrotnie przez siatkę jak kot zadusił takiego podlota. Ja swoje mogę w domu zatrzymać ale wtedy zjedzą ją obce.
        Są dwa wyjścia -albo zostaje i ją karmimy albo wynosimy , wyżej na dach.
    • morgen_stern Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 09:47
      Skontaktuj się z nimi, powiedzą ci, co dalej: dzikaklinika.com/podloty/
    • kagrami Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:14
      Kocham zwierzęta, ale sroki bym nie ratowała. U nas wyjadają ptaki leśne oraz wroble z gniazd, oraz zabiły mi 3 kanarki. Szkodniki straszne sad
      • kagrami Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:18
        No i jeszcze coś: "nasze" sroki atakują wiewiórki i KOTY, więc powinnaś była zostawić smarkulę Rodzice nie daliby jej zrobić krzywdy, niestety... wink Teraz jak już ja zamknęłaś to chyba za poźno ale ogólnie nie rusza się takich uczących się latać ptaków, rodzice się nimi opiekują choć wydaje się, że nie.
        • heca7 Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 11:16
          To u mnie jakieś inne koty chodzą. Wyżej pisałam, że co roku widzę przez siatkę jak na tej dużej działce koty zabijają młode sroki. Nawet jak zamknę swoje to po mojej działce przejdzie tabun sąsiedzkich tygrysów.
          Wróbli nie ma w ogóle, są tutaj sikorki.
          • magdalenka79k Re: Młoda sroka :) 26.05.16, 12:02
            Ale to się nazywa selekcja naturalna, sroki nie są jakimś zagrożonym gatunkiem żeby trzeba było je ekstra ratować...
        • kaz_nodzieja Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 12:59
          Sroki to okropne ptaszydła. U nas przegnały miejscową wiewiórkę. Agresywne, przepędzają z terytorium inne ptaki. Niewiele lepsze od gołębi albo i gorsze, wstrętne ptaszyska.
      • morgen_stern Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:21
        Luuudzieee, przestańcie takie bzdury wypisywać, błagam. W świecie przyrody nie istnieje takie słowo jak "szkodnik", to wymysł człowieka i jego użytkowy sposób patrzenia na przyrodę. Lub jak w tym przypadku sentymentalny.
        Bardzo wiele ptaków zjada inne ptaki, kiedy nadarza się okazja choć nie są drapieżnikami, czynią tak np. dzięcioły, czaple, krukowate, to jest NORMALNE. Młodego dzięciołka też rzucisz kotu na pożarcie, bo niedobry dorosły dzięcioł wyżera pisklęta wróbla prosto z gniazda? A drapieżne ptaki to też "szkodniki"? Taka jest natura i nie nam oceniać, które zwierzę jest be, a które cacy.
        • kagrami Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:28
          Możliwe. IMO człowiek to największy szkodnik ze wszystkich zwierząt.

          Ja lubię wróble i razem z sąsiadami dbamy o niewielką gromadkę, walcząc ze stadem srok, które w ostatnich latach bardzo zwiększyły swoją liczebność. Są bezczelne, wredne, drą ryja jak moja bratowa i ich nie lubię. Tak jak rolnicy tępią np. bobry, bo im przeszkadzają. Nadzieja w lisach, których pojawiło się sporo ostatnio, może się zajmą srokami odpowiednio.
          • morgen_stern Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:31
            Wolałabym, żeby ludzie jednak darowali sobie ingerowanie w przyrodę na podstawie tego, które zwierzęta "lubią", a które nie, ale to pewnie marzenie ściętej głowy.
            I tak, masz rację - największym szkodnikiem i drapieżcą na naszej pięknej planecie jest człowiek.
            • dyzurny_troll_forum Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:38
              morgen_stern napisała:

              > Wolałabym, żeby ludzie jednak darowali sobie ingerowanie w przyrodę

              Człowiek zawsze ingeruje w przyrodę, nawet nieświadomie.

              Sroki, dla przykładu, ostatnio masowo przeprowadzają się do miast z terenów wiejskich (słoiki takie wink ponieważ jest łatwiejszy dostęp do pożywienia w zimie - głównie ze śmietników.
            • rulsanka Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 13:01
              Morgen, ale tu chodzi bardziej o kwestię nieingerowania, tzn. zostawienie sroki tam gdzie ją znaleziono i tu moim zdaniem człowiek ma wybór - ratować (w tym przypadku niepotrzebnie, ratowanie zdrowych podlotów, które mają rodziców jest błędem) - czy nie ratować.
              Nie chodzi o celowe zabijanie "szkodników" ale o ewentualne nie pomaganie im. Ja np. dokarmiam zimą ptaki, ale robię to w ten sposób, żeby dzięcioły i sójki nie mogły skorzystać.
              Drapieżniki wszystkożerne takie jak sroka czy lis - poradzą sobie jako gatunek bez naszej pomocy. Doskonale dostosowują się do środowiska, są odważne, żywią się różnorodnym pokarmem. Zresztą oba te gatunki prosperują właśnie dzięki ludziom. Lisy dzięki szczepieniom na wściekliznę, sroki dzięki zurbanizowanemu środowisku.
              Natomiast inne zwierzęta są bardziej wrażliwe, np. zające czy małe ptaszki. Mają większe wymagania względem środowiska i podlegają tak dużej presji, że nie są w stanie się dostosować. Znikają miejsca do gniazdowania i żerowania, są zatruwane przez chemię, zabijane przez koty, psy, lisy, sroki itp. Myślę, że jak najbardziej możemy zdecydować o nie ratowaniu umierającego lisa, co nie znaczy, że jeśli ktoś w przypływie współczucia uratuje takie zwierzę to będzie zły a jak ktoś je zostawi to będzie dobry. Kwestia osobistego wyboru. Zresztą tak naprawdę takie jednostkowe decyzje mają zerowy wpływ na gatunek jako taki i służą jedynie poprawie naszego własnego samopoczucia. Jeśli chcemy zadbać o małe ptaszki to najlepiej po prostu nie mieć kota lub chociaż założyć mu specjalny dzwoneczek. Zasadzić w ogrodzie rośliny przyjazne ptakom, nie odkomarzać, zawiesić budki itp.
              • morgen_stern Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 22:22
                Wymienianie jednym tchem lisa oraz włóczących się kotów i psów to jakieś nieporozumienie. Rozumiem, o co ci chodzi, ale wolałabym, żeby zamiast zastanawiać się, które ptaszki ratować, a które nie ludzie zadbali o to, by było mniej wałęsających się "przyjaciół człowieka". Jest ich niestety za dużo i jest to nasza wina. Koty wśród ptaków robią spustoszenie. Wypuszczanie psów samopas na całe dnie to podobny problem.
                Na liczebność zagrożonych gatunków ma jednak największy wpływ człowiek i jego niszcząca działalność, nie ta nieszczęsna sroka.
          • beata985 Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 12:43
            kagrami napisała:

            drą ryja jak moja bratowa i ich nie lubię.

            jesteś pewna, że to sroki drą ryja???
            też tak myślałam aż w zeszłym roku odkryłam czajki w ogrodzie....te to dopiero się drą.....myslałam, ze kamieniami zacznę w nie rzucać.......niedziela 6-7 a te zaczynały.....
            >
          • kaz_nodzieja Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 13:01
            Są okropne. I ten ich skrzekot, raz darły ryja aż patrzę zza okna a tam na jednym drzewie z 11 sztuk. Agresywne, bezczelne.
        • dyzurny_troll_forum Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 10:33
          morgen_stern napisała:

          > Bardzo wiele ptaków zjada inne ptaki,

          https://people.delphiforums.com/tiger_mz/24Jan01.jpg
      • beata985 Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 12:35
        kagrami napisała:

        > Kocham zwierzęta, ale sroki bym nie ratowała. U nas wyjadają ptaki leśne oraz w
        > roble z gniazd, oraz zabiły mi 3 kanarki. Szkodniki straszne sad

        no niby tak, wkurzają mnie strasznie ale mimo tego, gdy w zeszłym roku wylądowała jakaś inwalidka-dorosła ale fruwac nie umiała to podstawialismy jej wodę i karmę..i niech sobie natura robi co chce....cwana była, podejść się nie dała, psów pewnego dnia zniknęła, nie wiem czy sama czy inne zwierzątko jej w tym pomogło....
        >
    • 1matka-polka Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 11:08
      Zostaw tę srokę, dobry Bóg się nią zaopiekuje suspicious
      • heca7 Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 11:17
        Nie jestem pewna czy wyjdzie jej to na zdrowie big_grin
    • lellapolella Re: Młoda sroka :) 25.05.16, 21:53
      Heca, sroki są cudnesmile To krukowate i mają naprawdę zabójczą inteligencję. Dwa razy odkarmialiśmy młode, raz całkiem maleńkie, raz już takie podlotki jak Twoje. Jak się nią nie zajmiesz, to nie przeżyje, nie ma szans. My zamykaliśmy w wolierze, to taka duża klatka na dworze, była tam bezpieczna a jednocześnie w znajomym środowisku. Spróbuj zorganizować coś takiego a jak nie, to klatka w domu, ale gdzieś całkiem na uboczu. Musi mieć świeżą wodę, je jajka na twardo, twaróg, wszystko rozdrobnione. O ile umie już sama jeść. Jeśli nie, musisz ją przekonać, że to jest dobresmile
      One bardzo szybko rosną, długo to nie trwać nie będzie zanim pofrunie, a jak jest już taka duża, to się nie oswoi i żadnych problemów nie będzie. Po prostu trzeba jej pomóc.
      • kagrami Re: Młoda sroka :) 26.05.16, 11:49
        Jak będziesz mieć karaluchy w kuchni to też się zaopiekujesz?

        Wszak cudne są i bardzo inteligentne. No i dlaczego my mamy decydować gdzie taki karaluch ma żyć, jak on chce w kuchni?

        Nie? smile
        • niutaki watek o jezu mordercy 26.05.16, 12:13
          tak jakos mi sie przypomnial...
          • ult.ramaryna Re: watek o jezu mordercy 26.05.16, 14:17
            dobry był forum.gazeta.pl/forum/w,567,147174054,147174054,jez_morderca.html
        • lellapolella Re: Młoda sroka :) 26.05.16, 13:28
          Jak będę miała karaluchy, to Ci odpowiembig_grin
          A w ogóle, dlaczego mnie atakujesz? Dziewczyna pytała, co zrobić, więc odpowiedziałam, co można, bo akurat wiem.
          Naprawdę śmieszne mi się wydaje to dzielenie zwierząt na warte ratowania i nie, wydaje mi się, że w tym wypadku podział przebiega raczej wśród ludzi: jedni chcą pomagać, jeśli mogą, inni mają to w dudzie. I tyle.
          • kagrami Re: Młoda sroka :) 26.05.16, 14:23
            No właśnie ja pisałam raczej do morgen stern Która uwaza że nie powinno się dzielic ptaków na te co się lubi (wróble) i się nie lubi (sroki), że nie wolno w przyrodę ingerować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka