Dodaj do ulubionych

Artykuł 97 KW

03.06.16, 20:02
Dostałam dzisiaj wezwanie na policję w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie z artykułu 97 KW. Policja telefonicznie nie chce udzielić żadnych wyjaśnień, a ja nie przypominam sobie żadnego wykroczenia, którego mogłam być świadkiem, ani też sama nic nie popełniłam. Zastanawiam się więc, skąd mają moje nazwisko i adres. Czy któraś z Was miała taką sytuację? Do następnego czwartku ciekawość mnie zeżre wink
Obserwuj wątek
    • baltycki Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:07
      > skąd mają moje nazwisko i adres.
      Po tablicy rejestracyjnej?
      • rozamund Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:10
        Ale piszę przecież, że nic nie widziałam ani sama też nie popełniłam jakiegoś wykroczenia.
        • baltycki Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:14
          Co nie znaczy, ze nie moglem podac Ciebie jako sprawce/swiadka.
          • asia-loi Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:18
            baltycki napisał:

            > Co nie znaczy, ze nie moglem podac Ciebie jako sprawce/swiadka.>


            To tak każdy sobie może podać za świadka/sprawcę kogo chce?, a co jak świadek patrzył w drugą stronę i nie widział sytuacji, a Ty go podałeś za świadka?
            • baltycki Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:26
              To zezna, ze "patrzył w drugą stronę".
              (takie zeznania powinno sie skladac korespondencyjnie)
    • livia.kalina Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:10
      kodeks.ws/wykroczen/art97.htm
      • rozamund Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:12
        Znam treść tego artykułu, ale jest tak ogólny, że można pod to podciągnąć wszystko, a jak pisałam wyżej, nie przypominam sobie żadnej sytuacji drogowej, która mogłaby zainteresować policję. Cóż, widzę, że muszę poczekać jednak na to "przesłuchanie".
        • azile.oli Re: Artykuł 97 KW 03.06.16, 20:30
          Ale Ty mogłaś nic nie widzieć, a jakaś ''dobra dusza'' mogła po prostu powiedzieć, że pani rozamund codziennie/często przechodzi w jakimś miejscu i mogła coś widzieć.
          Nie wiem, na przykład była stłuczka i ktoś powiedział, że co prawda on nie widział, ale Ty mogłaś widzieć, bo często tamtędy chodzisz, albo z okna Twojego mieszkania mogłaś coś zobaczyć.
          Moja matka miała podobną sytuację, ktoś podał jej dane , sprawa dotyczyła kradzieży i nikt z osób z małej miejscowości nic nie widział, ale ktoś podsunął pomysł, że mogła widzieć moja matka, która raz w tygodniu odwiedzała swoją matkę.
    • rozamund Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 15.06.16, 21:40
      Byłam dziś na policji i oto co się okazało:
      Zostałam posądzona o otarcie samochodu stojącego obok mojego na ulicznym parkingu (parking prostopadle do chodnika).
      Z całego wydarzenia jest monitoring. Kamera umieszczona jest ok. 50 m od parkingu i obejmuje auta z boku, a nie od frontu. Dwa rzeczone auta stoją w środku całego rzędu zaparkowanych pojazdów, przy czym z przodu stoją dwie duże dostawczaki, tak że widać tylko kawałek tylnej części aut.
      I teraz: policjant pokazał mi, jak wyjeżdżam z miejsca parkingowego i wg niego uderzam w auto stojące obok. Z tym że: momentu uderzenia nie widać, bo są te furgonetki. Najpierw lekko wycofałam auto, potem wjechałam z powrotem na chodnik, widząc, że auto za mną na ulicy nie zamierza mnie przepuścić (wg policjanta widać, jak auto obok się chwieje - ja nic takiego nie zauważyłam). Chwilę później wyjechałam i wtedy złapała mnie kamera, bo podjechałam bliżej.
      Clou imprezy jest takie, że absolutnie niczego nie uderzyłam ani nie zarysowałam, moje auto jest całe, a na zdjęciach zrobionych rzekomo po zdarzeniu pokazano mi stare zardzewiałe nadkole z jakimś zarysowaniem. Skąd mam wiedzieć, że nie było go tam wcześniej???
      Musiałam przyznać się do kierowania pojazdem, bo było mnie widać, ale absolutnie nie przyznałam się do zarysowania, w związku z czym policjant powiedział, że jest zmuszony skierować sprawę do sądu!!! W głowie się nie mieści, czym w tym kraju zajmuje się policja! Rzekomo zarysowane auto to Daewoo Matiz na oko 20-letni, zardzewiały złom!
      Najlepsze, że na koniec, jak już złożyłam i podpisałam zeznania, policjant powiedział mi, że gdybym się przyznała, dostałabym mandat 100 zł. Gdybym wiedziała to wcześniej, to pewnie bym się przyznała, żeby tylko uniknąć ciągania mnie po sądach w sprawie starego zardzewiałego auta! (pomijam już kwestię płacenia za nie swoje winy). Ręce opadają...
      • jaskiereczka Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 15.06.16, 21:44
        A Twoje auto ktos już oglądał?
        • rozamund Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 15.06.16, 21:47
          Policjant zapytał, czy możliwe są oględziny. Powiedziałam, że tak, po czym zaczął się zastanawiać i stwierdził, że chyba nie ma sensu (wyglądał zresztą, jakby sam zastanawiał się nad sensownością całej naszej rozmowy). Dodam, że mam nowe auto dobrej jakości, w pełni ubezpieczone, więc naprawdę nie mam potrzeby oszczędzać na AC. Mam nawet wykupioną ochronę zniżek big_grin - więc gdybym to była ja, moje zachowanie byłoby kompletnie irracjonalne.
          • rozamund Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 15.06.16, 22:02
            i jeszcze, to wszystko działo się 1,5 miesiąca temu, więc mogłam mój "uszkodzony" samochód 15 razy naprawić smile
          • jaskiereczka Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 15.06.16, 22:45
            Dla mnie oględziny to podstawa w takiej sytuacji. Na filmiku mogło Cię zabujać na kamieniu krawężniku itp ale obcierka powinna być - nawet jak naprawiona to jest to do sprawdzenia.
      • zla.m Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 15.06.16, 22:50
        Dobrze, że się nie zgodzilas na ten mandat. Na podstawie twojego przyznania się właściciel matiza mógłby dochodzić odszkodowania
        • mozambique Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 16.06.16, 10:29
          przyjecie mandatu jest przyznaniem sie do winy

          moze musialbyc całego matiza wyklepac na wałsny koszt
          • wilowka Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 16.06.16, 10:44
            a może jeszcze zeznał ten z Matiza ze w środku siedział i jak autem zabujało to wstrząśnienia mózgu dostał uncertain Ja to bym się już wszystkiego spodziewała
      • cauliflowerpl Re: Artykuł 97 KW - c.d. długie! 16.06.16, 12:27
        Szczesliwy to kraj, w ktorym policja zajmuje sie takimi pie...mi. Musi nie ma wiekszej przestepczosci.
        Rece mi opadly.
    • soemi Re: Artykuł 97 KW 16.06.16, 12:19
      Jak rzeczywiście trafi do sądu, to marne szanse ma właściciel owego matiza na dowiedzenie Twojej "rzekomej" winy. Ponadto jeśli, jak twierdzi matiz, zarysowałaś go to przypuszczam, że miałoby być to zrobione zderzakiem Twojego auta, a jeśli masz lakierowane zderzaki to można bez problemu sprawdzić czy były malowane, i ewentualnie kiedy-czy miesiąc temu czy 3 lata temu, a może w ogóle. Taką ekspertyzę może zamówić sąd, i niestety, może obciążyć jej kosztami obie strony sad Najpierw matiz musi dowieść, że to Twoja wina. W razie czego możesz sama wykonać taką ekspertyzę, w serwisie, nie wiem ile to kosztuje ale tak na szacuję, że może z 200 zł i na kolejnej rozprawie dostarczyć sędziemu. Raczej nie na pierwszej, bo może być tak, że sąd uzna brak dowodów i umorzy. Poczekałabym na pierwszą rozprawę i zobaczyła o co chodzi i podjęłabym decyzję co dalej.
      • rozamund Re: Artykuł 97 KW 16.06.16, 15:36
        Ciekawa jestem, jak mi udowodnią, że ewentualne zadrapanie zderzaka nastąpiło wtedy, a nie np. trzy dni temu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka