Dostałam dzisiaj wezwanie na policję w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie z artykułu 97 KW. Policja telefonicznie nie chce udzielić żadnych wyjaśnień, a ja nie przypominam sobie żadnego wykroczenia, którego mogłam być świadkiem, ani też sama nic nie popełniłam. Zastanawiam się więc, skąd mają moje nazwisko i adres. Czy któraś z Was miała taką sytuację? Do następnego czwartku ciekawość mnie zeżre