mam pytanie.
Jeśli jestem w obcym miejscu, które mi się nie podoba, mam pieniądze i jestem w stanie się dogadać, to nie problem wrócić.
Ale co zrobiłybyście w sytuacji, kiedy:
a) nie macie pieniędzy (nie, nie, karty też nie macie, a jeśli macie, to bankomat jest sto kilometrów od was, a bank jeszcze dalej),
b) nie znacie języka,
c) a i b naraz?
Tak teoretycznie.
Każdemu wolno teoretyzować, a jeśli ktoś uważa, że wątek jest bez sensu - w lewym górnym rogu monitora jest taka strzałka, z wątku można wyjść.