Dodaj do ulubionych

Przebaczenie

13.07.16, 08:35
Chrześcijaństwo jest wręcz przesiąknięte przebaczeniem. Jezus daje w ofierze siebie i przebacza swoim oprawcom. Przebaczenie, które przerywa koło zła, zemsty. Jest siła napędzającą życie. Nie na odwrót. Dlaczego ten fundament dzisiaj jest tak obcy w retoryce ludzi związanych z KK? Zaznaczam ludzi aktywnych politycznie. A wy same? Przebaczacie?
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Przebaczenie 13.07.16, 08:41
      Przebaczam. Ale nie bezrefleksyjnie. Często jeśli się coś popsuło, to relacje już nigdy mogą nie wrócić do dawnego stanu. I jie z powodu urazy czy braku przebaczenia, lecz wiedzy, doświadczenia, rozczarowania. Miałam taką sytuację w życiu. Ktoś bardzo mi bliski zrobił i długi czas (kilka lat) robił coś, co mocno we mnie uderzyło, zniszczyło moje głębokie pozytywne emocje. Zreflektował się, próbował naprawić. Przebaczyłam, nie wracałam do tego, ale poprzedniego stanu nie udało się odbudować. Coś we mnie umarło w stosunku do tego człowieka.
    • oqoq74 Re: Przebaczenie 13.07.16, 08:48
      Wczoraj natknęłam się na wpis D. Wielowieyskiej na tt, komentujący słowa wicepremiera o tym, że 500+ jest na kredyt. Jeden z pierwszych komentarzy to stek bluzgów pod jej adresem jakiegoś faceta. Gdy weszłam na jego profil, pełno linków do różnych kościelnych wydarzeń, odwołanie do Jezusa, o tym, że jego słowa są ważne, itd. itp.
      Myślę, że zwyciężyła polityka i rewanżyzm, i to przy wykorzystaniu nauk kościoła i ich interpretacji zależnej od potrzeby chwili. Duże zasługi ma w tym sam kościół, hierarchowie, którzy włączyli się czynnie w politykę, w gromadzenia dóbr, prezentują materialne podejście. Ostatnio doszłam do wniosku, że kościół robi to celowo, bo wie, że za chwilę spotka go to co na zachodzie, będzie coraz mniej wiernych, coraz mniej powołań, kryzys wiary. Dlatego trzeba gromadzić, aby można było przetrwać.
      A odpowiadając na to czy przebaczam? Staram się, bywa różni, bo nie jestem doskonała. Ale z wiekiem nabieram do wielu spraw dystansu.
      • nathasha Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:09
        polski katolicyzm z chrzescijanstwem niewiele ma wspolnego. Teraz to juz jest chyba nie do zahamowania, jedynie JPII mogl to zrobic, obecnego papieza, tak jak i nastepce JPII nikt nie uslucha. choc szkoda ze watykan jednak nawet nie probuje napomniec tych polskich hierarchow.
      • owczarkini Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:48
        Zgadzam się z Tobą. KK w Polsce upoił się złudną (?) władzą. Przecież tak naprawdę dla kasy pomogli wygrać Liliputinowi wybory ! Ale nie sądzę, że wierzą w jakiś kryzys wiary w Polsce. To są ludzie, którzy zamknęli się w złotych pałacach prawie 30 lat temu i kompletnie nie mają pojęcia o ludzkim życiu ani o naszych czasach. Uważają, że będą strzyc owce jak dotąd, po wieczne czasy.
        Smutne jest to, że wierni od lat mówią o nich "czarna mafia", a jednak jakoś spadku wpływów nie widać. Albo może tak mi się wydaje.
        Mówienie o jakichkolwiek wartościach chrześcijańskich w kontekście polskiego episkopatu jest od dawna śmieszne, niestety.
    • black_halo Re: Przebaczenie 13.07.16, 08:48
      Bo niektorych rzeczy nie da sie wybaczyc i tyle. Zreszta czlowiek jest tylko czlowiekiem. Podstawa chrzescijanstwa jest milosc blizniego ale jak to wychodzi w praktyce to kazdy widzi. Gdyby kazdy sie stosowal do jednego przykazania o milosci blizniego to swiat wygladalby o wiele lepiej. Ale czlowiek nie jest idealny, czlowiek kieruje sie emocjami a nie zawsze rozumem, nieraz ma chec zemsty. Niektorzy maja zwyczajnie parszywe charaktery.

      Polityka to juz calkiem inny temat. Sadze, ze wiele osob w polityce jest katolikami tylko na pokaz wiec nie ma sensu oczekiwac od nich, ze beda stosowac sie do chrzescijanskich zasad.
      • kropkacom Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:01
        > Bo niektorych rzeczy nie da sie wybaczyc i tyle.

        Jak rozumiem chrześcijanin powinien dążyć do przebaczenia. Zaznaczam: dążyć. Inaczej to jest jaki grzech?

        To, ze jesteśmy ludźmi to tylko wygodna furtka. Fakt, wykorzystywana namiętnie. Tylko czy prawidłowo?
    • kolpik124 manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 08:57
      warunkiem przebaczenia jest wyznanie win, skrucha i zobowiązanie poprawy, jakoś o tym nie napisałaś

      do przemyślenia na resztę kolejnego długiego dnia, z którym nie ma co zrobić...
      • oqoq74 Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 09:05
        Tia...
      • kropkacom Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 10:02
        Myślę, że to wszystko jest poza przebaczeniem a nie: wybaczę ci jak się przyznasz. Prawda?
      • kira02 Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 10:04
        Chyba w Twojej religii big_grin
      • araceli Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 10:44
        kolpik124 napisała:
        > warunkiem przebaczenia jest wyznanie win, skrucha i zobowiązanie poprawy, jakoś
        > o tym nie napisałaś

        To co piszesz jest warunkiem ROZGRZESZENIA. Doucz się zamiast klepać bzdury.
        • kolpik124 Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 11:35
          a czym jest odpuszczenie win, pani ateistyczna obeznana w literaturze kościelnej ? big_grin
          • ola766 Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 12:15
            Ale w tym wątku nie chodzi o spowiedź w kk tylko o wybaczanie sobie nawzajem miedzy ludźmi.
          • kira02 Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 12:16
            Skoro stawiasz się na równi z Bogiem...jak mówiłam, już masz swoją własną religię big_grin
            • black_halo Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 13.07.16, 12:42
              dziennikparafialny.pl/2011/co-znaczy-przebaczyc-blizniemu/

              Pierwszy lepszy artykul.
          • araceli Re: manipulujesz? specjalnie czy z niewiedzy 14.07.16, 07:38
            kolpik124 napisała:
            > a czym jest odpuszczenie win, pani ateistyczna obeznana
            > w literaturze kościelnej ? big_grin

            Winy odpuszcza Bóg. Przebacza człowiek. Taka drobna różnica.
    • wapaha Re: Przebaczenie 13.07.16, 09:01
      A wybaczenie ( sobie, innym) nie jest jedna z podstaw dobrej (psycho)terapii ? Bez nawiązań do kk ?
      • kira02 Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:05
        Zdaje się, że tak. Bo nienawiść i zamykanie się w kręgu własnych cierpień i krzywd najbardziej szkodzi temu, kto to odczuwa.
        • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:08
          Nienawiść nie szkodzi, wprost przeciwnie bywa dużą siłą. Zamykanie się w swoich krzywdach to zaś inna para kaloszy.
    • evee1 Re: Przebaczenie 13.07.16, 09:02
      Nie wiem. Do tej pory nikt nie wyrzadzil mi nic takiego czego nie moglabym wybaczyc.
      Ale nie wiem czy jest mi tak latwo w zyciu, czy raczej wlasnie lekko przychodzi mi wybaczanie. Ale ja z tych, co po klotni pierwsza wyciaga reke na zgode, nawet jak uwazam, ze druga strona nie ma racji. Dom rodzinny bez patologii, maz raczej normalny, dzieciom krzywda sie nie dzieje w placowkach - a to wlasciwie jedyne rzeczy, ktore by mnie chyba ruszyly.
    • kira02 Re: Przebaczenie 13.07.16, 09:59
      Dlaczego zakładasz, że cynicy i hipokryci, którzy wykorzystują religię do swoich celów, są tak naprawdę chrześcijanami?
      • kropkacom Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:03
        Bo się za nich podają.
        • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:06
          Rozumiem, że ta cała fala imigracji ostatniej to wszyscy co do jednego są uchodźcami wojennymi bo za takowych się wszak podają? W dodatku w związku z tym ciągną pomoc materialną od państw?
          • kropkacom Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:38
            Nie kupuje ten argumentacji.
            • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:12
              Czyli uważasz, że wszyscy którzy obecnie deklarują się jako "uchodźcy wojenni" są nimi? Tak czy nie?
        • kira02 Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:10
          Taka moda. Po wojnie dobrze było być ateistą, komunistą i członkiem partii, teraz dobrze być Prawdziwym Katolikiem.
        • milka_milka Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:12
          Czy jeśli się podam za królową angielską to znaczy, że nią jestem?
    • mamusia1999 Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:01
      Kościół niemal od zarania wypaczył naukę Jezusa. Ta nauka w oryginalnej postaci zdobyła wiernych, a to przyciągnęło ludzi żądnych władzy. Podstawy socjologii niestety ;P
    • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:05
      Nie, nie przebaczam. Dlaczego? Nigdy od żadnego z moich oprawców czy innych osób, które mnie skrzywdziły/oszukały nie usłyszałem słowa "przepraszam" czy propozycji zadośćuczynienia. Gdyby coś takiego miało miejsce to kto wie. Życzę tym ludziom jak najgorzej, ale na co dzień nie poświęcam zbyt wiele czasu. Większość rozpłynęła się zresztą (wyjazdy, emigracja, śmierć).Gdybym miał władzę i możliwości by się zemścić zrobiłbym to (za wyjątkiem jednej osoby, o której wiem że i tak ma przerąbane życie akurat).
      Co do Jezusa, uważam że może to był i dobry człowiek i niektóre zasady miał dobre, ale niestety niektóre całkiem niepraktyczne.
    • liisa.valo Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:13
      Zależy co. Do jakichś pierdół nie przywiązuję dużej wagi, ja generalnie jestem bezproblemową osobą. Co do grubszych spraw: wybaczam, ale rzadko kiedy uznaję powrót do poprzednich relacji za możliwy.
    • hallbera.jarlakappi Re: Przebaczenie 13.07.16, 10:35
      nie
    • jablkowe Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:18
      przebaczam, ale nie zapominam.
    • snakelilith Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:21
      Przebaczanie brzmi dla mnie jak science-fiction. Albo jak z przedwojennego melodramatu. Nigdy bowiem nikt nie zrobił mi czegoś tak paskudnego, bym czuła się zraniona i musiała przebaczać. Skupianie się na własnej krzywdzie uważam też za wyraz egocentryzmu, nie uważam się bowiem za aż tak ważną, by myśleć, że ktoś celowo chce mnie skrzywdzić, czy sprawić mi ból. Owszem, są ludzie, którzy są niemili i próbują na mnie odegrać swoje frustracje, ale to są dla mnie ofiary, nie sprawcy. Ofiary własnej słabości. Oczywiście, w życiu mogą zdarzyć się jakieś ekstremy - mordy, gwałty i podobne okrucieństwa, ale na szczęście niczego takiego jeszcze nie doświadczyłam, a wszystko inne zło od ludzi po prostu z politowaniem olewam.
      • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:25
        Nigdy nikt Ci nie zrobił porządnej krzywdy (lub np. Twojemu dziecku) więc łatwo Ci nazywać tych innych, którzy mieli mniej szczęścia od Ciebie skupionymi na sobie egocentrykami.
        A gwałt to nie ekstremum biorąc pod uwagę statystyki, w ciągu życia gwałt lub usiłowanie gwałtu może dotyczyć nawet jednej trzeciej osób. Widać Ty miałaś szczęście.
        • snakelilith Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:40
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Nigdy nikt Ci nie zrobił porządnej krzywdy (lub np. Twojemu dziecku) więc łatwo
          > Ci nazywać tych innych, którzy mieli mniej szczęścia od Ciebie skupionymi na s
          > obie egocentrykami.

          Nie zrobił, bo to kwestia nastawienia. Nie sądzę bowiem, by moje życie było łatwiejsze od życia innych. Nie wszystko mi się udawało, często musiałam walczyć w przeciwnościami i spotkałam się z niemiłymi ludźmi. Pytanie jednak, co traktujesz jako krzywdę? Ja po prostu jestem zdania, że życie z założenia to nie bajka, nie należy nam się wieczna błogość i to, że ktoś nie zawsze jest naszego zdania i da tego czynnie wyraz nie jest powodem długich płaczów do poduszki. Frustrację można wyryczeć, ale hodowanie negatywnych emocji w stosunku do innych, nie jest najlepszą strategią na pozytwne życie. A jeżeli chodzi o usiłowanie gwałtu, to owszem, byłam często molestowana przez mężczyzn, to w sumie taka normalka dla kobiety, że nawet nie ma czym się podniecać, więc nie mów mi męski mizogynie, co ja jako kobieta mam odczuwać jako krzywdę. A ciebie to jaka wielka krzywda spotkała, że się pozbierać nie potrafisz?
          • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:42
            "A jeżeli chodzi o usiłowanie gwałtu, to owszem, byłam często molestowana przez mężczyzn, to w sumie taka normalka dla kobiety, że nawet nie ma czym się podniecać"
            Otóż to!
      • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:39
        A czy paskudne przeżycia dziecka z patologicznej rodziny, maltretowanego psychicznie i fizycznie, codziennie, tygodniami, miesiącami i latami, to skupianie się na swojej krzywdzie czy ekstremum?
        • snakelilith Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:50
          Tak, patologiczna rodzina i spaprane w niej dzieciństwo to jest esktremum. Ekstremum psychiczne. I to może być krzywda wymagająca wybaczenia dla uzyskania duchowego spokoju. Krzywda dziecka, to zupłenie inna kategoria krzywdy. Ale ja mówię o dorosłym życiu. I jestem też zdania, że dorosły może pokonać swoje upiory z dzieciństwa, przynajmniej powinien tego chcieć i do tego dążyć, próbować, bo zmarnowane dzieciństwo moim zdaniem wystarczy. Ale ja jestem osobą nastawioną na szukanie pragmatycznych, ułatwających życie rozwiązań, a nie na szukaniu krzywd w przeszłości. Nie lubię i nie chcę czuć się ofiarą.
          • black_halo Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:50
            No dobra, wyobraz sobie, ze jestes corka Jozka Fritzla. Tatus zamurowal cie w piwnicy na 25 lat i zrobil ci osemke dzieci. Odzykujesz wolnosc po 40 lat. Jak wybaczyc, jak zyc bez poczucia straconych lat?

            Okropnie mnie irytuje ten wszechobecny terror wybaczania, bycia ofiara itd. Jak ktos jest ofiara to jest ofiara a ofiara najbardziej potrzebuje od innych ludzi uznania, ze naprawde zostala skrzywdzona. Pierniczeniem o tym, ze nic takiego sie nie stalo, inni mieli gorzej, nalezy zostawic krzywde za soba i podobne, osiaga sie jedynie taki efekt, ze ofiara popada w poczucie winy, ze nie potrafi wybaczyc sprawcy chociaz powinna.

            Widzialam niedawno na wlasne oczy jak wyglada ofiara upiorow z dziecinstwa i nie jest to sytuacja do pozazdroszczenia. A otoczenie w takiej sytuacji wlasnie dalo ciala na calej linii. Prawda jest taka, ze kazda krzywda wymaga zadoscuczynienia i zasada "oko za oko, zab za zab" ma swoja gleboka madrosc.
            • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:27
              Do tego dochodzi jeszcze (nie tylko w odniesieniu do ofiar) propaganda wszechobecnego sukcesu.
              Mnie też gwałcono od lat młodości i to w sumie nic takiego, doszłam do siebie, mam udane życie osobiste i zawodowe. Ojciec mnie lał od dziecka, a w domu było więcej niż biednie, w dodatku w wieku 15 lat zgwałcił mnie kolega ojca z którym zaszłam w ciążę, ale to nic. Ukończyłam studia z wyróżnieniem, mam własną firmę i nie rozumiem ludzi którzy latami nie mogą się podnieść z takich traum. Ja dałam/dałem rady, więc jak Ty nie dałeś w podobnej sytuacji to znaczy, że cienki Bolek jesteś i tyle lub za mało się postarałeś.
              • evee1 Re: Przebaczenie 14.07.16, 04:44
                No, ale to JEST ekstremum. Ile jest takich corek Fritzla?

                > Ja dałam/dałem rady, więc jak Ty nie dałeś w podobnej sytuacji to znaczy, że cienki Bolek jesteś i tyle lub za mało się postarałeś.
                To jest glupie co piszesz i snakelilith wcale nie to napisala. Nie chodzi o to, zeby sie napawac swoim zwyciestwem nad przeciwnosciami losu przed innymi i z tego czerpac sile, tylko zeby bedac juz ofiara w przeszlosci starac sie odbudowac swoje zycie, zeby go nie miec przesranego w 100%.
                • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 14.07.16, 12:49
                  Bardzo wiele. Nie wszystko dociera do prasy. Teraz czytam właśnie o kobiecie latami gwałconej przez ojca (mała wioska), zaczął gdy miała 10 lat. Starszy brat nad którym też się znęcał najpierw popadł w alkoholizm, potem popełnił samobójstwo. Takich przypadków jest wiele, tylko my ich nie widzimy. Nie wiesz jaką historię niesie w sobie mijana przez Ciebie na oko całkiem zwykła kobieta.
                  • black_halo Re: Przebaczenie 14.07.16, 13:14
                    No wlasnie. W innym watku opisywalam, ze takie znecanie dzialo sie tuz pod moim nosem, kazdy w otoczeniu uawal, ze nie widzi a czesc po prostu nie wiedziala. Teraz i tak sie wszedzie trabi o przemocy domowej ale to nie znaczy, ze tego jest mniej. Po prostu ludzie lepiej sie z tym kryja to raz a dwa, ze pomoc ofiarom nadal jest kiepska.
                    • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 14.07.16, 13:58
                      Ja z dawnego osiedla (mieszanego, wtedy mieszkali tam i nauczyciele i robotnicy i inżynierowie) znam kilka takich rodzin, które w dzisiejszych czasach spokojnie by się nadawały do Interwencji lub podobnego programu. Przyznam, że nie wiem jak potoczyły się w dorosłym życiu ich losy (większość ludzi z tego osiedla po dorobieniu się wyprowadziła lub emigrowała, dwóm rodzinom odebrano dzieci, więc nie wiem tym bardziej co dalej). Może nawet pracują z Wami, są uśmiechnięci, całkowicie zwyczajni i nawet nie wiecie jakie piekło zafundowali im rodzice. Albo budzą Waszą odrazę żebrząc na piwo pod monopolowym. Wbrew pozorom ludzie nie są skłonni opowiadać przypadkowym lub mało zaprzyjaźnionym ludziom co okropnego ich spotkało w dzieciństwie albo wczesnej młodości. Dlatego różnego rodzaju Paniusie uważają, że to ekstremalne i nadzwyczaj rzadkie przypadki, dostępne tylko w mediach (jak już).
    • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:26
      "Jezus daje w ofierze siebie i przebacza swoim oprawcom." Jednocześnie indukując potężne poczucie winy w następnych dwudziestu pokoleniach wierców big_grin
      • kolpik124 Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:37
        1matka-polka napisała:

        > "Jezus daje w ofierze siebie i przebacza swoim oprawcom." Jednocześnie indukują
        > c potężne poczucie winy w następnych dwudziestu pokoleniach wierców big_grin
        >

        dlaczego ta rozdziawiona buźka na końcu wpisu?
        • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:41
          Jeżeli nie rozumiesz znaczenia emotów, to nie jestem w stanie ci pomóc sad
    • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:49
      Przecież napisała, że to zalicza do ekstremów. A ciebie ktoś najwyraźniej mocno r@chał, skoroś taki pokrzywdzony.
    • snakelilith Re: Przebaczenie 13.07.16, 11:57
      Jak ty w ogóle wytrzymujesz ten swój marny los kaznodzieja?
    • kotradykcja Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:01
      Przebaczyć to nie oznacza udawać, że nic się nie stało.
      Tak, przebaczam. A to oznacza w niektórych przypadkach, że nie żywię wobec danej osoby negatywnych uczuć. Ale zarazem nie wybiegam na jej widok z otwartymi ramionami. Życzliwość ogólnoludzka i tyle.
    • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:07
      Zwykli ludzie, w zwykłym życiu nie są w stanie zrobić mi nic, co mogłoby mnie zaboleć.
      • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:37
        Nawet pielęgniarka która przez nieuwagę zabiłaby Twoje dziecko jak w temacie obok?
        • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:52
          To już jest sytuacja niezwykła, zauważ jak rzadko dzieją się takie rzeczy.
          Zwykłe życie, to są codzienne kłamstwa, manipulacje, walka o pieniądze, wykorzystywanie, oszustwa i złodziejstwo, obrażanie, mobingowanie, braku wdzięczności, braku poczucia winy.
          • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:04
            Myślisz, że ta matka od tego dziecka jest niezwykła? Jakaś celebrytka? Albo pielęgniarka do owej chwili nie była zwykłą kobietą tylko np. recydywistką? Złe rzeczy zdarzają się każdego dnia całkowicie zwykłym i przeciętnym ludziom. Ta została nagłośniona, wiele nie jest. Wy wolicie wierzyć, że te okropne rzeczy przydają się "niezwykłym" ludziom lub obracającym się w specyficznym otoczeniu lub miejscu, ewentualnie, że ci ludzie na pewno jakoś sobie zasłużyli lub nie byli wystarczająca (jak Wy) uważni. Zwykły mechanizm wyparcia. Te złe rzeczy dzieją się, ale innym...
            • 1matka-polka Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:21
              Znowu piszesz od rzeczy.
              • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:48
                Raczej Ty wychodzisz z błędnego założenia.
    • kira02 Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:19
      Każdego można zniszczyć, można zabić lub zgotować los gorszy od śmierci. Ale czego to dowodzi? Że Ci, którzy przebaczają, tak naprawdę nie mają czego przebaczać?
      • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 12:36
        Jeżeli dają prawo (nawet w tej samej lub podobnej sytuacji) innych do innego wyboru (nie przebaczenia) i nie uważają się, że ich wybór jest najlepszy dla każdego (nawet w tej samej sytuacji) to w porządku. Tu (na tym wątku) jest tendencja, że jak ktoś nie przebacza to znaczy, że myśli tylko swojej krzywdzie i traci na nią czas i energię, co nie jest prawdą. O swoich wrogach myślimy pewnie równie często jak ci przebaczający, czyli dość rzadko, jeśli dana np. sytuacja nam coś przypomni po czym wracamy do swojego świata i tyle. Żaden wybór (ani przebaczenie ani nie przebaczanie) nie jest gorszy ani lepszy.
        • kira02 Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:04
          Hm...myślałam, że dyskusja odnosi się do katolicyzmu czy szerzej - do chrześcijaństwa. A religia ta ma bardzo radykalne podejście do kwestii przebaczenia.
          • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:12
            Według statystyk 98% (coś koło) ludzi w Polsce jest katolikami/chrześcijanami przez fakt chrztu na który nie mieli wpływu, zaś nawet wypisanie się z KK nie spowoduje, że zostaniemy wymazani ze statystyk. Realia są inne. Moim zdaniem tzw. prawdziwych czyli z dorosłego już wyboru katolików jest nie więcej niż 30-40%, cała reszta jest ateistami, agnostykami itd. Jednak jak dochodzi do jakiegoś przykrego wydarzenia z Polską w tle (np. ostatnio modne w prasie ataki na cudzoziemców) to nagle wszyscy zaczynają szczekać jak katolicy mogą coś takiego robić.
    • bei Re: Przebaczenie 13.07.16, 13:29

      Tak naprawde, to nie wiem czy bylabym zdolna wybaczyc gdyby ktos zrobil mi wielka krzywde, ( przy bzdurach to zbyt wielkie slowo), tym bardziej nie umiem sobie wyobrazic, gdyby krzywde wyrzadzono moim bliskim....
    • nenia1 Re: Przebaczenie 13.07.16, 15:11
      kropkacom napisała:

      > Chrześcijaństwo jest wręcz przesiąknięte przebaczeniem.

      Chrześcijaństwo jest przesiąknięte różnymi rzeczami, Jezus wcale nie był wyłącznie ciepłą, wrażliwą kluchą, która każdemu przebaczała. Jest całkiem sporo jego ostrych wypowiedzi, jak choćby słynne "Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła".
      A jego słowa o Judaszu?
      "Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził". No nie brzmi to zbyt przebaczająco, prawda?

      Religię tworzyli ludzie i ludzie religię interpretują, najczęściej zgodnie ze swoim poziomem zdrowia psychicznego. Ponieważ optymalnie zdrowych psychicznie ludzi jest mała garstka, szacuje się, że nie więcej niż 10% w ogólnej populacji, to odpowiedź na twoje pytanie jest raczej prosta.

    • angeika89 Re: Przebaczenie 13.07.16, 21:23
      Przebaczam, ale nie zapominam...
    • kamunyak Re: Przebaczenie 13.07.16, 22:49
      >Chrześcijaństwo jest wręcz przesiąknięte przebaczeniem.

      a chrześcijanie przebaczają? no, jakos chyba nie, weźmy chocby naszego Naczelnika Państwa, który chodzi wyłącznie na klęczkach a zieje nienawiścią. Albo taki ojciec zwany dyrektorem, słuchałam właśnie niedawno fragment jego przemówienia w tv. Też "zieje".
      Domniemywam więc, że to jakiś anachronizm, teraz nie przebacza się, przeciwnie.
      No, chyba, że ktos nie jest chrzescijaninem to moze przebaczać.
      • evee1 Re: Przebaczenie 14.07.16, 06:39
        No, ja bym wolala jednak, zeby mnie nie porownywac do takich osob, nawet jezeli sa wyznawcami tej samej religii. Oni odpowiadaja za siebie, ja za siebie.
        • kamunyak Re: Przebaczenie 14.07.16, 15:55
          >No, ja bym wolala jednak, zeby mnie nie porownywac do takich osob, nawet jezeli sa wyznawcami tej samej religii. Oni odpowiadaja za siebie, ja za siebie

          ale oni są jakby widocznymi jej przedstawicielami. Popatrz sobie na innych wyznawców tej religii. Na takich marszach choćby, na ich twarze, słowa, bicie (?) parasolkami, laskami, czy co tam mają pod reką.
          Oczywiście, że każdy odpowiada za siebie ale, niestety, widoczni sa wszyscy, takze ci, od których się odżegnujesz (nomen omen). Ci nawet bardziej.
          ja np. jestem Polką, uczciwą, grzeczną, nikogo nie obrażam. Ale jak wyjadę do takiej Chorwacji (ostatni przyklad) to oczyma świecic będę musiała za tego gnojka, co to robale do lodów wrzucił. I w kanjpie będą mnie pilnowac. Ot życie takie.
          • kaz_nodzieja Re: Przebaczenie 14.07.16, 16:22
            Myślisz, że tylko Polacy robią bydło? Ja do Chorwacji się nie wybieram w tym roku, ale gdybym jednak się wybierał w życiu by mi nie przyszło do głowy wstydzić się za jakiegoś Koszałka Opałka, którego burackie zachowanie akurat opublikowano i który akurat jest Polakiem. Bydło robią też Anglicy, Niemcy, Czesi i Włosi. Ja na codzień mam zagranicznych turystów pod nosem. I szczerze mówiąc jak widzę na Rynku w godzinach powiedzmy 10.00- 14.00 pijanych to prawie na 100% Anglicy. Włosi też potrafią zrobić bydełko, może mniej piją niż Anglicy lub w późniejszych godzinach. Trzeba znać tylko świat z polskich mediów i polskich for by uważać, że tylko Polacy są szczególnie podatki na robienie z siebie buraków i mieszkać na zadupiu gdzie turystę zagranicznego widuje się raz na 5 lat.
    • milkymilk Re: Przebaczenie 14.07.16, 06:34
      Mam z tym problem, jestem raczej pamiętliwa.
      KK, zwłaszcza polski, to największe źródło wsadu do kotła piekielnego.
      Politycy? Kto im daje rozgrzeszenie? Są łgającymi jawnogrzesznikami, działają w warunkach recydywy i każdy ksiądz, który daje im komunię popełnia grzech. Ale kto w KK przejmowałby się takimi bzdurami.
      Brak umiejętności przebaczenia to chyba ich najmniejsze przewinienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka