1matka-polka
26.07.16, 14:30
Moje dziecko (5 l.) od 4 lat nie spożywa produktów od krowy. Przez pierwszy rok życia było karmione piersią. Potem próbowałam jogurty, masło, żółty ser ale niestety reagowało bardzo nasiloną alergią. Więc odstawiłam białko krowie i było coraz lepiej, jedynie w czasie pylenia traw i bylicy się trochę nasilały objawy skórne.
I teraz od roku nie widzę u dziecka kompletnie żadnych objawów alergii, nawet w okresie pylenia i mimo tego, że w przedszkolu dostaje masło. I zaczynam się zastanawiać, czy by nie zacząć mu podawać tej krowizny. Masła, żółtego sera, jogurtu...
Z jednej strony taka dieta eliminacyjna, to jest poważne ograniczenie, z drugiej strony boję się, że dziecko zasmakuje w tych rzeczach a okaże się, że jednak alergia nadal istnieje, i trzeba będzie pozostać przy diecie eliminacyjnej. Zastanawiam się, czy zaczekać, aż dziecko samo zacznie decydować o swoich posiłkach i samo podejmie decyzję. Czy próbować teraz i wziąć na siebie ewentualną porażkę? Albo zacznę dodawać do jedzenia w małych ilościach, w taki sposób, że się nie zorientuje...