3fanta
03.08.16, 13:23
Nie wiem czy już było ale temat wyplynął na placu zabaw bo gadałyśmy z koleżankami o nianiach.chodzi o gwarę śląską i przypomniała mi się moja niania z dzieciństwa.Mówiła po śląsku i osobom nie znającym gwary ciężko było ją zrozumieć np mojej mamie.Tata,babcia i ja rozumieliśmy ją świetnie.Pani nie była typ ową nianią tylko panią sprzątającą u babci.Jako niania do mnie pracowała czasem w weekendy jak rodzice gdzieś wychodzili beze mnie.U nas w domu mówi się po polsku godkę wtrącając od czasu do czasu w jakieś zdanie.Niania czasem brała ze sobą do pracy syna,który mówił tak jak ona i się ze mną bawił.Był tylko o rok starszy to przynajmniej się nie nudziłam.Przy niani gwary nauczyłam się błyskawicznie i mogłabym do tej pory nią operować co czasem mi się zdarza.Rodzice nie mieli oporów,żebym mówiła po śląsku zwłaszcza,że ta pani była ciepłą,miłą osobą dobrze sprzątała a i jako niania była bezbłędna.Czy miały byście opory w zatrudnieniu takiej osoby do dziecka?A może byłaby tylko do garów i sprzątania?.Napiszcie z ciekawością czekam na opinię no bo jednak dziś są inne wymagania co do niani niż na przełomie lat 70 i 80