thank_you 13.08.16, 11:45 Jaki ty delikatny. www.eska.pl/hotplota/news/johnny-depp-bije-amber-heard-do-sieci-wyciekl-film-ktorzy-zdradza-wszystko/n/95839 I co, dziewczynki? Amber wszystko sobie uknuła? Za dużo sądzenia po sobie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fomica Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 11:56 On tak chodzi po mieszkaniu - w ciemnych okularach i w kapeluszu? Odpowiedz Link Zgłoś
31stopniwcieniu Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 16:11 > Gorzej - on tak wychodził na ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
shell.erka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:01 Przecież to ściema. Mogłabym byle statystę z aspiracjami przebrać w kapelusz i przyczepić wąsy. Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:06 Dokładnie. Tym bardziej, że pani A.H. to kawał suczy i sporo zrobi, żeby dostac jak najwięcej. Udaje jej się, bo sporo feministek teraz rozpacza nad jej ,,strasznym'' losem i kibicuje, żeby wreszcie uwolniła się od tego tyrana Deppa. Aż dziw, że ludzie łykają jej numerki. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:55 Taaak... Przecież sławne bożyszcza kobiet to z założenia ideały, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:22 Ale nie ma obowiązku z nim przebywać. Pakujesz walizki i wychodzisz. Pani spanie pod mostem nie groziło. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:30 I z wzajemnością - bożyszcza kobiet też nie muszą bić, mogą odejść, jeśli je ich dziewczynyy/żony/kochanki wk... . Naprawdę, nie ma konstytucyjnego obowiązku podnoszenia ręki na ludzi, którzy nas wk... . Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 16:26 thank_you napisała: > I z wzajemnością - bożyszcza kobiet też nie muszą bić, mogą odejść, jeśli je ic > h dziewczynyy/żony/kochanki wk... . Naprawdę, nie ma konstytucyjnego obowiązku > podnoszenia ręki na ludzi, którzy nas wk... . Gdzie to bicie na zalinkowanym przez Ciebie materiale? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:29 A gdzie piszę o biciu w materiale filmowym, który podlinkowałam? Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 18:50 tylko, że tutaj nie widac, że w ogóle ktoś kogos bije? Jest wk... i trzaska szafkami i butelkami. Ale czy bije nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:28 W swojej powyższej wypowiedzi nie odnosiłam się do tego filmu. A film zalinkowałam, bo w innym wątku ematki twierdziły, iż Johnny Depp to spokojny miś, a jego furie to tylko plotki. Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka4321 Re: Oh, Johnny... 14.08.16, 11:10 Stawiam dolary przeciw orzechom, ze wiekszosc ematek, ktore zyly/zyja w zlym czy przemocowym zwiazku, moglaby zobaczyc duzo gorszy filmik na swoj temat. Moze wypowie sie ktoras? Czy nie zdarzylo sie zadnej w czasie godzinnej awantury: - trzaskac drzwiami? - kazac sie natychmiast wynosic? - zwyzywac faceta? Wystarczy skompilowac te momenty i mamy ematke potwora. O nieeeebo gorszego, niz Johnny Depp, ktory ogranicza sie tu do trzaskania drzwiami tylko i wylacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 18:53 Dokładnie. Te wszystkie święte, które nigdy nie trzasneły drzwiami, nigdy nie powiedziały do swojego chłopa ze ma oddalic się w podskokach, nigdy nie pieprzneły czegos do kosza, az zajęczało. Kiedys był watek o robieniu dzihadu, co druga ematka przyznała, ze zdarzyło sie jej podczas ciezkiej kłotni trzasnac talerzem o podłogę albo rzucic kapciem.... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 23:10 Wy też kopiecie w szafki kuchenne i obcinacie sobie koniuszki palców w akcie szału? Super, ale nie rozciągajcie swoich metod na całą populację. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:06 Tak z ciekawości: opisz, co widzisz na tym filmiku, co się na nim dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:11 Widzę chama, furiata i szaleńca. A ty? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:17 Widzę jakiegoś niezidentyfikowanego faceta, który wyładowuje złość na szafkach, co w sumie nie jest zabronione w żadnym kodeksie- pod warunkiem, ze to nie są cudze szafki. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:21 Oczywiście, Amber jest taka głupia, aby wynająć aktora, który zagra J. Deppa w filmie jej reżyserii. Nie wiedziałaś, że dwie osoby w spisku to o jedną osobę za dużo. Zresztą jakie to zabawne - są świadkowie, jest interwencja policji w ich domu, jest Amber z podbitym okiem, ale ematki wiedzą, że ona od miesięcy knuła intrygę i sama ocierała się mordą o ścianę, aby zdobyć część majątku męża. Dowód? V. Paradise napisała, że J. Depp jej nie lał co oznacza, że nigdy nie uderzył nikogo. Kurtyna. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:26 Ale my nie dyskutujemy o tym, czy lał, czy nie lał, ale jaką wartość dowodową przedstawia ten filmik - żadną. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:29 Żadną - bo był filmowany bez zgody. Jeśli wy nie widzicie w tym jego zachowaniu przemocowego nacechowania, to...no comments. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:32 thank_you napisała: Jeśli wy nie widzicie w tym jego zachowaniu > przemocowego nacechowania, to...no comments. W tym cały problem, z filmu nie wynika kto to jest ten "on". Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:35 Czyli sugerujesz, że A. Rose jest taką cwaniarą, która wynajęła gościa do nagrania filmu? Byle biegły by ją zniszczył i nie dostałaby nawet 1 centa. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:37 Nic nie sugeruję, bo nic tam nie widzę, ani Deppa, ani Heard. No nic kompletnie tam nie widać. Równie dobrze mogła to nakręcić para znudzonych nastolatków. Nie ma się czym podniecać. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:44 A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:50 Ciekawe czemu rzecznicy Deppa nie sprostowali tej informacji od dwóch dni? Ale świetna linia obrony - to nie ja byłem w trakcie interwencji policji, to ta s... Amber wynajęła statystę. Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:55 Przecież to oni - ja rozpoznam wszystkich po głosie, mam świetny słuch. Widziałam ostatnio Deppa z Mansonem, wyglądał tak samo Anyway, straszne zachowanie jednak nie wiemy co się wcześniej stało i co go doprowadziło do tego stanu. Wiecie, media manipulują. Wystarczy coś uciąć z kadru. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:18 Serio filmik bez zgody nie ma zadnej wartosci dowodowej? To co z filmikami z kamer w sklepach? Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:23 Przed wejściem do sklepu masz wywieszkę, że obiekt jest monitorowany i wchodząc, wyrażasz zgodę na filmowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:25 Podobnie jest z wjazdami do miast - nie zauważyłaś tabliczek z napisem: "Miasto pod nadzorem kamer"? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:26 A gdzie napisałam, ze ktoś kogoś wynajął? Albo ze to jakikolwiek spisek? Pisze co widzę na filmie, a widać niewiele-ale sporo można sobie dośpiewać, nie przeczę- w obie strony, jak widzisz. Niestety, z takiej nadinterpretacji, jakie stosujesz, niewiele w sumie da się wycisnać- gdyby to było łatwe, jej prawnicy już wygrywaliby sprawę w sądzie ze śpiewem na ustach, wywalczając jej milionowe odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:31 No właśnie mylisz się - nie może być dowodem w sprawie nagranie, które powstało bez zgody nagrywanego. Sporo można sobie dośpiewać? Cóż ja sobie dośpiewałam? Powiesz mi, że gość, który napieprza szafkami, kopie w nie, a potem próbuje wyrwać telefon, to łagodny misiaczek? Albo że jego zachowanie jest kulturalne? Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:54 no wszystko fajnie....tzn nie fajnie...ale czegoś tu nie rozumiem...facet orientuje się, że jest nagrywany a później nic z tym nagraniem nie robi a jeszcze pozwala, żeby do sieci wyciekło....?? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:59 No weź, przecież thank you już pisala, ze wariat nic dziwnego, ze telefonu obsłużyć nie umie Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:04 Czemu więc jest mowa tylko o skróceniu nagrania a nie o tym, że to nie Depp? Mhm? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:02 >Sporo można sobie dośpiewać? Cóż ja sobie dośpiewałam? Powiesz mi, że gość, który napieprza szafkami, kopie w nie, a potem próbuje wyrwać telefon, to łagodny misiaczek? Albo że jego zachowanie jest kulturalne? No to fakty: ktoś kopie w szafkę, potem trzaska drzwiczkami, nalewa sobie wina, potem telefon się rusza i nagranie się kończy. Twoje dopowiedzenia: to na pewno Depp, furiat, skoro kopie w szafkę to szaleniec, na pewno przemocowiec, wyrywa jej telefon. Nie widzisz różnicy między tym, co widac, a tym, co sobie dospiewujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:03 Dokładnie tak - gdyby mój facet zachowywałby się tak jak na tym nagraniu, to uznałabym go za chama, wariata i szaleńca. Wy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:19 Wyładowanie złości na przedmiotach martwych to cecha szaleńca? Ojp. W takim razie szpitale psychiatryczne powinny pekac w szwach. Pan ma święte prawo własności zrobić ze swoimi szafkami co chce. Póki wyzywa się na drewnie, a nie na twarzy żony nie ma w tym nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:24 Na twarzy żony też się wyżywał. Tak, dla mnie takie wpadanie w furię to znak, że należy się ewakuować. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:29 Na filmie? Nigdzie. Za to publikowano x zdjęć twarzy Amber - właśnie obitych. Ona twierdzi, że to Depp. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:27 szaleniec 1. «osoba chora umysłowo» 2. «osoba niepanująca nad swoimi uczuciami, nielicząca się z niebezpieczeństwem i postępująca w sposób gwałtowny» Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:20 Po tym jak mu motor nie chce odpalić to też? Kto wie co go wyprowadziło z równowagi. Gdyby nic to masz rację. A to może być część długiej kłótni. Podczas które talerze lądują na podłodze. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 18:04 To było dzień po śmierci jego matki, z którą był głęboko związany. Ciekawe która z atakujących tutaj Johnnego sama zachowuje się dystyngowanie i racjonalnie w głębokiej żałobie, zaraz po śmierci kogoś bliskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:22 Byłby to dość specyficzny sposób na przeżywanie żałoby. A gdzie to wyczytałaś? Bo ja znalazłam informację, że nagranie zostało stworzone na kilka m-cy przed pamiętną awanturą. Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:28 Właśnie dowiedziałaś się o śmierci rodzica. Jednocześnie sąsiad porysował ci auto. Normalnie nie robisz sprawy. Ale teraz robisz awanturę. Bo coś innego wytrąciło cię z równowagi - śmierć bliskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:30 To nagranie powstało na kilka miesięcy przed pozwem o rozwód, więc Johnny nie dowiedział się, że zmarł mu rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:12 Nic tam nie widzę, poza tym, że facet w kapeluszu i (chyba) z wąsami zrzucił ze stołu słabej jakości sprzęt nagrywający. Nie ma co, niesamowity "przeciek" Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:15 E, no weź, przecież Depp to ,,damski bokser'' i regularnie spuszcza wpier..... Heard. Nie rozumiem, jak niektóre baby mogą być tak głupie i naiwne, że łykają takie ,,filmiki'' jak pelikany. Głupota ludzka (kobieca) nie zna granic... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:23 3liliana1971 napisała: Głupota ludzka (kobieca) nie zna granic... Cóż za publiczna samokrytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 [...] 13.08.16, 13:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:33 Tak, ty już zasłynęłaś pewnym postem: Ich sprawa, pani tez swieta nie jest, wiec nie do konca rozumiem tego czepiania sie Deppa. A taki typ kobiety, hm... Jezeli prawda jest, ze spuscil jej lomot, to chyba troche rozumiem. Tepie przemoc wobec kobiet, ale sa takie kobiety, ktore trzeba trzymac krotko.. W związku z powyższym - nie jesteś dla mnie partnerem do rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:41 I nadal tak uważam. I zdania nie zmienię. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:48 Na oczywiste rozwiązanie - zamiast bić taką kobietę, to odejść od niej - nie wpadłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 [...] 13.08.16, 13:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
3liliana1971 [...] 13.08.16, 13:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:02 Kto? Sunia? To już wszystko rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:57 Nie jestem po żadnej ze stron, ale zadziwia mnie Twoja pewność. Jesteście z Heard i Deppem na ty? To Twoi kumple? Spałaś pod ich łóżkiem, że wiesz dokładnie co tam się działo? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:13 Wiem, moja odpowiedź też jest do niej. Szok. Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 22:15 Jeśli jest kobietom to tym bardziej się dziwię podejścia... Jeśli facetem to kawał z niego sukinkota. Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:29 Przepraszam ale gdzie na tym filmie jest pokazane jak on zadaje cios? Bo bicie wymaga zadania ciosu. Nie wiemy zresztą co było przed ujęciem. To może być część dłuższej kłótni. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:32 A gdzie ja napisałam cokolwiek o ciosie? Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:36 Zalinkowałaś tekst o tytule: Deep bije Amber. Więc gdzie to bicie? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 13:40 Czytaj rozszerzenie, a nie tytuły. Ew. obejrzyj film. Ja nigdzie nic o biciu nie napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
sowowa1 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 14:51 Ja tam wierzę, że na filmie jest Depp. Widzę, że jest wściekły, może ma powód, pewnie jest pijany. Nie widzę przemocy, bicia. Gdybym była pijana i wściekła i zobaczyła, że mój mąż to nagrywa (w tajemnicy do tego) to bym mu na bank walnęła. Choć jak dotąd przez 38 lat nikogo nie uderzyłam, nawet dziecka Co mnie natomiast zastanawia, to dlaczego zakochana kobieta nagrywa ukradkiem swojego wkurzonego męża? Tez tak robicie, obrończynie Amber? Przypuszczam, że w tym przypadku wyjdzie, że zaplanowała szybkie wzbogacenie się kosztem Deppa. Szkoda, taka piękna Odpowiedz Link Zgłoś
hipinka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 19:49 też mnie to nagrywanie zastanowiło bił czy nie, ona już coś planowała Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:19 Zapewne planowała rozwód z orzeczeniem o winie. Co innego doradzacie dziewczynom, wobec których stosowana jest przemoc? Nagraj go dyktafonem lub telefonem. Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:25 Po pierwsze - obdukcja lekarska. Po drugie - świadkowie. Po trzecie - na nagraniu nie ma bicia. Powiedzmy że mąż cię bije. Nagrywasz go. Ale na nagraniu masz tylko tłuczenie talerzy. Wystarczy ci to? Publikujesz to? Czy czekasz aż nagrasz bicie? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:32 Ona ma obdukcję lekarską i świadków w postaci koleżanki, do której dzwoniła w trakcie jednej i jakiejś innej awantury. Ma też interwencję policyjną. Może Amber nie ma nagrania bicia. Jeśli nie ma, to znaczy, że jej nie bił? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Oh, Johnny... 14.08.16, 11:20 Z tym ze takie nagranie nie jest wiarygodne bo osoba nagrywajaca wie ze jest nagrywana. Pamietam taki chlopiec mial kanal na yt gdzie nagrywal swojego brata - no polewka byla nizla ale widac bylo ze dziecko ewidentnie brata (chyba nie w pelni sprawnego intelektualnie) nakreca i wybiera takie momenty zeby byla beczka. Podobnie koles babcie swoja krecil a babcia na niego wrzwszczala i wyklinala a on nic kamien cicha woda i tylko "no co jeszcze mi powiesz?" Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 16:20 Nie widze żadnego bicia. Wku...ony facet (wnioskujac z rozmowy - pokłocili sie o coś, Amber rżnie głupa, Johny ironicznie mowi ze jest wspaniale i ze sie nie poklocili) szuka kieliszka, nie moze znalezc - trzaska drzwiami od szafki pare razy. Potem nalewa sobie wino, Amber dalej cos chrzani, probujac jednoczesnie ukryc telefon. Na koncu Johny orientuje sie, ze jest nagrywany i telefon wyrywa. Koniec filmu. Faktycznie, wielki dowod na bicie. Zadna z ematek nigdy wku...ona nie trzasnela drzwiami od szafki A te wszystkie robiace dzihad z rzucaniem talerzami to na pewno w rzeczywistosci nic nie robily Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 19:37 Ten film to ona chyba mikserem kręciła. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 20:33 Spodziewasz się nagrania w jakości HD w ciemnej kuchni? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 21:13 Ciemnej...? Widzisz tam przemoc i Dippa a nie zauważyłaś, że świeci się duża lampa sufitowa, w głębi oświetlenie podszafkowe i na pewno jest kolejne źródło śwatła za kobietą, bo jej aż łokieć błyszczy... Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 19:49 Tak swoją drogą to paskudna ta kuchnia. Czy tak bogaty facet nie mógłby mieć lepszego architekta wnętrz? Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 21:15 A co on tam trzyma w ręce, jakieś długaśne papierzysko - może to rachunek z zakupów żony Też bym się wku...rzyła Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 21:46 Jak dla mnie to jedna wielka ściema, facet z filmiku pewnie nawet nie jest Deppem. Mi ten film nic nie zdradza. Odpowiedz Link Zgłoś
kfugktru23 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 21:57 Trochę dziwnie wygląda. Deep to patyk a ten ma mięśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: Oh, Johnny... 13.08.16, 22:03 Mięśnie? Gdzie Ty je widzisz? Dla mnie jest zlany i żadnych mięśni nie widzę. Ale rzeczywiście Deep jest chudy, a facet z filmu nie bardzo go przypomina. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Oh, Johnny... 14.08.16, 09:51 Depp już od paru dobrych lat chudy nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
angeika89 Re: Oh, Johnny... 14.08.16, 23:02 Ach, to najwyraźniej coś przegapiłam Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Oh, Johnny... 14.08.16, 10:04 J.D. nie od dziś jest znany z porywczego charakteru. Gdy był z Kate Moss, to rozwalał pokoje hotelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
31stopniwcieniu Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 16:13 Ale o tym chyba fanki zapomniały. Facet chyba ma problem z kontrolowaniem agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
zeldaf Re: Oh, Johnny... 14.08.16, 10:08 Film jedynie potwierdza to, o czym od dawna wszyscy wiedzieli. Facet ma poważny problem z alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
31stopniwcieniu Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 16:10 Jak zwykle baba winna (szczególnie na forum kobiet wyciętych ze stereotypów), podstępna sucz, która chce wycyckać biednego, wyluzowanego Johnny'ego. A taki miał fajny wizerunek z poprzednią partnerką i dwójka dzieci, a tu buractwo wylazło - aha, to pewnie też wina młodej siksy. Bardzo kibicują tej dziewczynie, przez takie nastawienie społeczne jeszcze bardziej. A kobietom, dla których takie zachowanie faceta to nic wielkiego, bo przecież się zdenerwował, chyba mimo wszystko współczuję. Ciekawe, gdzie jest granica, do której można się zdenerwować? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 18:50 >A kobietom, dla których takie zachowanie faceta to nic wielkiego, bo przecież się zdenerwował, >chyba mimo wszystko współczuję. Ciekawe, gdzie jest granica, do której można się zdenerwować? Nigdy ze zlosci nie trzasnelas drzwiami? Nigdy nie walnelas ręka o stoł, nie rzuciłas wkurzona ciuchem czy kapciem? Nie zamknelas tak drzwi od samochodu, ze az zajeczało? Ale tak serio, serio? Jestem opanowaną osobą, staram sie nie doprowadzac do kłotni czy konfliktów, ale czasem jak mnie cos wkurzy (najczesciej zlosliwosc rzeczy martwych), to potrafię walnąc myszką o biurko albo trzepnac w klawiaturę i nie widze w tym NIC złego. Dodajmy, ze temu panu dzien przed nagraniem zmarła matka. Odpowiedz Link Zgłoś
31stopniwcieniu Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 20:04 Kierowanie agresji, zarówno fizycznej i werbalnej - bo agresja to nie tylko danie komuś po twarzy - w stronę drugiej osoby, to jednak coś innego niż np. walnięcie pięścią w biurko z okrzykiem "cholera, znowu" bo komp się zawiesił. Oczywiście wiem, że: a) Johnny jest lubianym aktorem, a jego jeszcze-żona to młoda, atrakcyjna kobieta, z powodu której zostawił poprzednia partnerkę, matkę jego dzieci - tym samym Heard jest na starcie nielubiana przez 90% kobiet w ogóle i 99% żon i matek. b) Tradycyjny klimat, że baba winna - molestowanie, gwałty, zdradzający faceci, faceci porzucający partnerki dla nowych kobiet (które podstępnie ich uwiodły, rzecz jasna), dziecku pod opieką ojca coś się stało - "gdzie była matka" itp. c) Ludzie maja różne standardy dotyczące zachowania. Z niedawnych przypadków: chociażby Sopot pouczający turystów że po mieście i do restauracji niekoniecznie chodzi się z gołą klata czy w bikini, tudzież wątki o karmieniu piersią i jakie zachowanie jest do przyjęcia, a jakie nie. Analogicznie, ludzie mają rożne standardy tego, co wolno w kłótni, a czego już nie. Według jednych trzaskający drzwiami, przeklinający, szarpiący partnerkę facio z kieliszkiem mieści się w normie, według innych - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 21:08 1. Nikt mu nie zmarł dzień przed nagraniem ani na dwa dni. Ten filmik został nakręcony kilka miesięcy przed śmiercią jego matki. 2. Johnny nie trzaska drzwiczkami, a nimi nap... Zbił jakieś szkło, pohukuje, nerwowo krąży, kopie w szafkę. Po kilku m-cach mamy zdjęcia z różnego czasu z obitą twarzą jego żony, interwencją policji w ich domu, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 21:25 Czarna opaska na przedramieniu i czarny kapelusz to znak żałoby po matce, która zmarła dzień wcześniej? Super. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 23:04 A tego dnia co przeżywał Johnny? Że aż uciął sobie kawałek palca, zamoczył łapę w farbie i napisał na lustrze: Łatwa Amber? www.tmz.com/2016/08/15/johnny-depp-cuts-off-finger-amber-heard-photos/ Miesiąc po ślubie... Na pewno wyprowadziła go z równowagi. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Oh, Johnny... 15.08.16, 23:11 Może to chłopak z Mokotowa i zamiast komuś, to urąbał sobie. Odpowiedz Link Zgłoś