Dodaj do ulubionych

Darmowe godziny w pracy

17.08.16, 12:16
Moja przyszla bratowa,ktorą bardzo lubie jest obecnie na etapie szukania pracy.Skonczyla Akademię Rolniczą jak i jasmile.Z tego co mi opowiadala,pracy w Polsce nie ma,sa same smieciowe oferty jak np.pomoc kuchenna,sprzedawca,kelnerka,kosmetyczka itp.Jest zarejestrowana w Urzedzie Pracy.
Jej cel byl taki : praca od poniedzialku do piatku,umowa o prace(pelny etat) w godz.8-16
Po poszukiwaniach ok.1,5 miesiaca znalazla oferte,w jadlodajni w duzym miescie.

I tak (z tego ,co mi opowiadala):

plusy : praca w godz.7-16:30,pon.-pt,(weekendy wolne)stawka godzinowa 8 zł,umowa zlecenie 1 miesiac lub 3 miesiace,umowa o pracę byc moze od pazdziernika( moze pelny etat,tego jeszcze nie wie),dojazd-1 autobusem

minusy: 6 godzin za darmo czy "widzi sie"za ladą- nie zaplacą jej za to,pozniej 2 tygodnie szkolenia na czarno za 8 zł/h a pozniej 1 miesiac albo 3 miesiace na umowe zlecenie,pozniej moze dostanie umowe o prace,stawka dalej 8 zl/h.

Chcialabym jej doradzic ale sama nie wiem czy powinna brac te robotę czy nie?
Doradzi mi tu jakas mądra osoba?


Obserwuj wątek
    • peonka Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 12:37
      Raczej Ci nikt nie powie, co ma zrobić twoja bratowa. To, czy powinna brać te robotę, zależy między innymi od tego, czy ma szanse na inną, lepsza pracę, oraz jak bardzo potrzebuje pieniędzy już teraz.
      • eulalia_bardzo_przecietna Re: Darmowe godziny w pracy 19.08.16, 01:26
        Oferta wydaje się tragiczna, nie tylko ze wzgl. na stawke, ale na "kreatywną polityke kadrową" pracodawcy.
        Co to za studia? Na studiach na pewno byl jakis lektorat, wiec powinna znac jezyk obcy, niech idzie nawet do bezplatnej szkoky policealnej i zdobędzie jakikolwiek fach-ksiegowosc, asystent stomatologiczny itd. Jakis konkret, bo z tego, co opisujesz jest to osoba w wieku ok 24 lat, bez zadnego doswiadczenia zawodowego, bez pomysłu na sciezke kariery i bez zadnych konkretnych, wyrozniajacych ja na rynku umiejetnosci. Czarno to widze.
    • monika.natasza Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 12:38
      wiesz, trudno doradzać w takiej sprawie. powiem ze swego pkt widzenia: ja nie wzięłabym takiej pracy.
    • iwoniaw Nie. Zdecydowanie nie. 17.08.16, 12:44
      Rozumiem, że rynek pracy jest trudny, bratowa nie ma jakiegoś superposzukiwanego zawodu, a w okolicy oferty pracy raczej słabe. Ale jeśli zaczyna się od darmowych (?!) godzin i "szkolenia na czarno", to doświadczenie i zdrowy sceptycyzm podpowiadają mi, że potem nie będzie lepiej, a wprost przeciwnie.
      Niech bratowa zada sobie pytanie, co się stanie, jeśli będzie miała w czasie tego "szkolenia" na czarno wypadek (o co w kuchni/jadłodajni o wiele łatwiej niż np. w biurze). No właśnie.
    • lauren6 Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 12:58
      W Polsce UP to ostatnie miejsce, przez które szuka się pracy.
      Stawka 8 zł/h jest głodowa, do tego 2h dziennie straci na dojazdy, pracować będzie 9,5h dziennie. Czyli po blisko 12h na nogach nie ma mowy o szukaniu lepszej pracy.
      Nie wiem jak intensywnie bratowa szukała tej pracy, w jakiej branży, gdzie itd. Ta oferta brzmi po prostu koszmarnie. Na prawdę nic lepszego nie umie znaleźć?
      • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 13:15
        Nie wiem,mowila,ze strasznie ciezko o pracę a o umowę o pracę,toż to marzenie.
        8zł/h - poczytaj,tak dają.Wysyla cv.
        1-2 dni za darmo a pozniej moze umowe zlecenie dadzą na 1-3miesiace - tez z tym spotkalam sie.
        Szuka jako pracownik biurowy-40 kandydatow na 1 miejsce.
        Szuka jako sprzedawca,kelnerka w jadlodajni-marzy jej sie umowa o prace.

        Dziewczę fajne.
        • jagienka75 Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 22:44
          czy to pewne, ze po tych dwoch darmowych dniach, dostanie w ogole umowe?
          co, jesli po dwoch dniach kaza jej isc do domu a wezma sobie nastepnych jeleni?
    • chocolate_cake Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 19:38
      Powiem ci tak. Mój 19 letni syn, student dopiero od października tego roku, pracuje już trzeci rok pod rząd. W tym roku w hotelu w Sopocie na zmywaku oraz w małym osiedlowym sklepie w Gdańsku. Czerwiec i sierpień. Umowa zlecenie. Żadnych darmowych godzin. Stawka 11 zł na rękę co wcale nie jest źle jak na młodego człowieka z maturą. 8 zł to jest mało i jeszcze darmowe godziny sad
      • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 15:23
        My jestesmy na poludniu,nie na polnocy!
        • chocolate_cake Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 16:04
          i tam płacą mniej?
          • arwena_11 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 16:06
            pewnie jak większe bezrobocie - jest większa konkurencja i po prostu można zaproponować niższą stawkę, bo chętny się znajdzie.
            • chocolate_cake Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 16:10
              no wiem
              a to nie jest duże miasto bo nie doczytałam?
    • maslova Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 20:25
      A te 8 zł to brutto czy netto?
    • ana119 Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 21:17
      W jakim celu skończyła Akademie Rolniczą? Jaki ma dyplom?
      • aankaa Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 22:49
        mój post wycięto big_grin ale odpowiem na ten - żeby mieć inż/mgr ?
        "Jej cel byl taki : praca od poniedzialku do piatku,umowa o prace(pelny etat) w godz.8-16"

        a że nie pomyślała, że po tego typu uczelni raczej wymarzonej pracy nie znajdzie to inna sprawa
    • basiastel Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 23:20
      8 zł. za godzinę to śmiesznie mało. Miesięcznie wychodzi ok. 1600/1700 zł. Ne wiem, czy nie jest to czasem poniżej płacy minimalnej. Nawiasem mówiąc, zupełnie nie rozumiem, po co ludzie idą na studia, po których nie ma szans na pracę i godziwe wynagrodzenie. Do pracy w sklepie w zupełności wystarczyłaby matura.
      • basiastel Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 23:29
        Na dokładkę, jest to harówka po 9,5 godzin dziennie, 47,5 g. w tygodniu. Dużo więcej niż normalnie i zgodnie z prawem.
        • maslova Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 23:35
          M.in. dlatego ma pracować na umowę-zlecenie, w której nie ma limitów godzin owych.
        • arwena_11 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 15:30
          Jakie 9,5 godziny dziennie. Dojazd liczysz? To raczej nie jest czas pracy. Aby mieć 40h dziennie z dojazdem to pracowałabyś coś ok30-35h. To nawet nie jest etat.
          • kk345 Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 11:37
            A od 7 do 16.30 to ile ci wychodzi godzin, skoro nie 9,5?
      • aankaa Re: Darmowe godziny w pracy 17.08.16, 23:33
        do pracy w sklepie matura nie jest potrzebna
        na studia idą bo im się wydaje, że jak mają mgr inż przed nazwiskiem to drzwi do kariery stoją otworem

        a później "znajdują pracę w jadłodajni" albo jadą w świat gotować/sprzątać/zmywać/...
        • marie30 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:38
          Do pracy w biurze tez matura nie jest potrzebna, problem w tym ze nawet zeby isc do biura trzeba miec najlepiej mgr/inz plus najepiej znac kilka jezykow i to jest problem.
          Okropnie smutne reality.
    • klamkas Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 00:26
      Skończyła z magistrem? Na jakim kierunku ( bo raczej nie jest weterynarzem)? Ma jakiekolwiek doświadczenie zawodowe?

      Bo start pt. "ja chcę tylko od 8-16, ale nic nie umiem" i koniecznie na umowę o pracę... można chcieć, nawet trzeba, ale w obecnej sytuacji wiara, że się uda - naiwność nad naiwnościami.
      • marie30 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:40
        A co takiego trzeba umiec zeby miec prace biurowa, bo tego ona chce, prawda? To jakies niesamowite uniejetnosci trzeba miec?
        • sundry Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 11:59
          O, zdziwiłabyś się, jak czarną magią potrafi dla dzisiejszych absolwentów być obsługa urządzeń biurowych. Wszyscy stworzeni do wyższych celów.
          • arwena_11 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 15:32
            A prowadzenie książki korespondencji czy raporty kasowe ( sekretariat w kancelarii prawnej ) - jest nie od przeskoczenia. Po 3-4 miesiącach dalej są błędy.
            • sundry Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 19:00
              A propos kancelarii to chyba największym problemem dla sekretarek są terminy-nie da się wytłumaczyć, że pismo NIE może wyjść jutro wink
              • arwena_11 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 19:06
                Najlepsze tłumaczenie jakie słyszałam - na poczcie była kolejka a ja się spieszyłam do lekarza. Dodam, że na pocztę wyszła jakieś 2h przed zakończeniem dnia pracy. I tak cud, że ktoś do niej zadzwonił czy wysłała. Drukowanie na nowo, podpisy i na główną pocztę trzeba było lecieć. Nie muszę dodawać, ze dziewcze było mocno zdziwione jak po okresie próbnym nie miało przedłużonej umowy.
                • sundry Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 22:38
                  O, u mnie podobna sprawa- kolejka była i kilka minut do zamknięcia, więc laska skargę do sądu adm. zwinęła pod pachę i poszła do domu. Na nieszczęście nikt nie zadzwonił.
                  • arwena_11 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 22:55
                    Jezu ubiłabym, bo jak znam życie skarga wychodziła w ostatnim możliwym terminie. Inna mało rozgarnięta pomyliła raporty i faktury - czyli wystawiła fakturę dla firmy X na dane firmy Y i wysłała całość do firmy Y. Wysłała również raport, który był wystawiony na firmę X. Odkręcanie wszystkiego zajęło kilka dni - delikwentka wyleciała w trybie natychmiastowym.
    • anorektycznazdzira Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 06:55
      Brzmi słabo, ale nie wiem:
      1. jakie ona ma kwalifikacje w ogóle i jakie doświadczenie zawodowe
      2. jakie perspektywy na inną, lepszą pracę
      3. jakie są realia w regionie

      Jeśli kwalifikacji nie posiada lub są z czapy, bez doświadczenia, nic innego nie ma i nie będzie, to to biorę. Pracodawca widząc kandydata bez pojęcia o tej robocie (brak kwalifikacji) a często bez pojęcia o robocie w ogóle (brak jakiegokolwiek doświadczenia) już ma dosyć. Historii o takich, co to przyszli na okres próbny, spieprzyli wszystko, popsuli sprzęt i narobili takiego bigosu, że personel tydzień odkręcał- nie brakuje. Stąd pomysły, że "się zobaczy jak pracujesz" to się może zatrudni.
      Jeśli ona doświadczenie jakieś posiada, to już inaczej, szukałabym lepszej oferty.
    • beverly1985 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:17
      Sa ludzie, ktorzy na pierwszych latach studiow lapia praktyki, umowy- zlecenia, a po studiach maja dobry etat w miescie, gdzie studiowali.
      Sa tacy, ktorzy aplikuja na " stanowisko biurowe" w bardzo malych miastach, nie maja zadnych kwalifikacji i mowia ze pracy w Polsce nie ma - ci skazani sa na peace za 8 zl/ h.
      • lauren6 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:25
        Ja generalnie uwielbiam gdy ktoś mówi, że szuka pracy BIUROWEJ. Co to znaczy? Jest prawnikiem, księgowym, programistą, analitykiem? Nie ma żadnego wyuczonego zawodu? Chce, żeby ktoś mu zapłacił kilka tysięcy miesięcznie za przekładanie papierów z miejsca w miejsce?
        • marie30 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:50
          Prace tzw biurowe to : wszelkie administracyjne tzk tzw budzerowja jak prywatne firmy, od monskomolikowanych po ksiegowosc, kadry. To takze sekretariat (i nie,kawe to sie robi dla siebie jesli sie ja lubi), analityczne, planowanie itp.
          Na niektore potrzeba konkretnych kwalifikacji na inne nie. Ona zdaje sie szuka prac biurowych do ktorych nie potrzeba konkretnych kwalofikacji. Kwalofikacje zdobywa sie roznie,ale najczesciej pracujac np bedac asystentem/pomocnikiem. Np ksiagowosc zaczyna sie od prostej, jesli sie stwierdzi ze pasuje to sie w to wchodzi robiac kwalfiikacje a nie odwrotnie. Zreszta na wiele kursow nie mozna isc nie majac zadnej praktycznej stycznisci z zawodem. Tak to u mnie dziala.
          • morekac Re: Darmowe godziny w pracy 19.08.16, 00:30
            >Np ksiagowosc zaczyna sie od prostej, jesli sie stwierdzi ze pasuje to sie w to wchodzi robiac kwalfiikacje a nie odwrotnie.

            Do księgowości raczej się nie bierze osób nie odróżniających Wn od Ma.
        • joaaa83 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:52
          Jak dziewczyna rozważa przyjęcie pracy za 8 zł/h to raczej nie marzy od razu o kilku tysiącach. Pewnie 2-2,5 na rękę już by ją ucieszyło.

          Praca biurowa to po prostu praca w biurze - możesz być np. pomocą księgowej, asystentem prezesa, fakturzystką, sekretarką, referentem ds. finansowych/socjalnych, nawet młodszym referentem itd. Jest mnóstwo prac biurowych, które nie wymagają specjalnych tytułów.
          • marie30 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 08:58
            Nie wymagaja nawet matury.
            Jesli ona bierze prace w jadlodajni, oferuje jej sie jakies umowy-zlecenia i nie chca zaplacic za kilka godzin pracy plus jakies szkolenia na czarno to jest dramat. Praca w jadlodajni to dla kogos po szkole podstawowej i to jeszcze ledwo skonczonej .
    • rozwiane_marzenie Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 11:17
      To zależy... po pierwsze skąd jesteście. Jeśli z takiej miejscowości, gdzie bezrobocie sięga prawie 30% to pracę bym wzięła. A może warto się dokształcić i poszukać w branży, która jest "chodliwa" w Waszej miejscowości. Jeśli bardzo zależałoby mi na pieniądzach "na już" to wzięłabym tą pracę.
      • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 15:23
        z południa Polski.
        Do Szwajcarii sciągnelabym ją ale jez.niemeickiego nie zna.
        Szuka i szuka tej pracy i nie moze znalezc.
        8zł netto jej proponowali,pozniej jak sprawdzi sie 9zł/netto i obiecali 1 miesiac umowy zlecenia,pozniej umowe o prace ale czy pelny etat tego nikt nie wie.
        W necie ta jadlodajnia ma opinie obozu pracy ale to wypowiedz z 2008r. i jeszcze za rozbicie szklanki czy talerza to pracownik pokrywa koszty (na zmywaku tez bedzie).
        • chocolate_cake Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 16:08
          Nie brałabym tego. Kurcze, mój syn na tym zmywaku miał codziennie śniadanie i obiad, za darmo oczywiście i nic się nie stało jak zbił szklankę. Tam normalnie pracują starsze osoby, mają te 11 zł netto i w sumie praca jest ok a już jako miesiąc wakacyjnej to tym bardziej, ale było dość ciężko więc na drugi miesiąc poszukał sobie pracy w sklepie osiedlowym.
        • joa66 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 19:10
          Do Szwajcarii sciągnelabym ją ale jez.niemeickiego nie zna

          Przepraszam, ale przypomniały mi się Twoje inne wątki big_grin
        • agnieszka_kak Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 19:12
          Paniszelka, a jak twoje szwajcarskie przygody sie skonczyly? dojechalas do Polski?
    • drosetka Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 19:35
      też był etap w moim życiu,kiedy musiałam brać co było, pracowałam rok na stacji benzynowej, ale wspominam ten okres raczej na plus,otworzyłam się na kontakty z obcymi,obyłam się wsród ludzi, bo po 4 latach spędzonym z dzieckiem w domu zdziczałam, jakaś kasa wpadła, a w międzyczasie szukałam dalej i po roku trafiło mi się coś lepszego
    • figrut Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 20:27
      8 zł. na godzinę można przełknąć, ale nie przełknęłabym darmowych godzin pracy nawet ja z moją stawką 8,70 zł. na godzinę. Na czarno to ja bym mogła popracować jedynie w firmie, którą znam i w której wiem, że na 100% mi zapłacą, ale nie w firmie z przypadku która po miesiącu pracy może nie wypłacić ani grosza.
    • ira_08 Re: Darmowe godziny w pracy 18.08.16, 20:40
      >Z tego co mi opowiadala,pracy w Polsce nie ma,sa same smieciowe oferty jak np.pomoc kuchenna,sprzedawca,kelnerka,kosmetyczka itp.

      Nie wiem co śmieciowego jest w pracy kosmetyczny czy kelnerki, no ale to Twoja opinia. A to co mówi bratowa to nieprawda. Nie wiem o jakim regionie mowa, ale w takim Krakowie multum ofert z różnych korpo - głównie księgowość i obsługa klienta, nie wymagają nawet kierunkowego wykształcenia (na niższe stanowiska), a głównie języków: angielskiego, najczęściej niemieckiego lub francuskiego. Oferty pracy w marketingu, "biurowe" - obsługa biura, zamówienia, terminarze itp. O branży IT nawet nie wspominam, bo to już inny temat. Sama się właśnie rozglądam bo chcę zmienić pracę, nie wysyłam dużo CV, bo szukam konkretnych stanowisk, nie pali mi się. I naprawdę widuję sporo ciekawych ofert. A nie jestem wąską specjalistką, nie umiem programować i nie znam łotewskiego.

      Co do porady - ciężko nie znając sytuacji. Ja bym nie poszła, ale jakbym miała z głodu umrzeć, to przecież bym nie wybrzydzała.

      BTW - jak jest po UR, to czemu nie szuka u źródeł, u rolników, hodowców, sadowników, ogrodników?
      • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 19.08.16, 11:44
        Widzę,ze masz zielone pojecie o rynku pracy.
        Do takich korpo trzeba znac BIEGLE ktorys z jezykow,trzeba cos wiedziec o ksiegowosci (a po takiej uczelni to wiedzy o tym nie ma).Multum ofert-smieszne.
        • beverly1985 Re: Darmowe godziny w pracy 19.08.16, 15:51
          Nie trzeba biegle, wystarczy w stopniu zaawansowanym. Sama pracuje na codzien w jezyku angielskim ( w Polsce) a wcale nie znam go biegle. Przedpiszczyni zalozyla, ze osoba z dyplomem magistra zna choc jeden jezyk obcy w stopniu zaawansowanym.

          Wcale nie trzeba znac ksiegowosci by zalapac sie do "outsourcing center". Sa biura, gdzie pracownicy zajmuja sie np. skanowaniem faktur i wprowadzaniem ich do systemu, planowaniem zamowien (np. patrzysz w system ile masz danego produktu, jak ci sie konczy to zamawiasz), roznego rodzaju helpdeski (firmy oferuja szkolenia zanim posadza kogos na sluchawce w heldesku).
          Znam wiele osob, ktore na pierwszym roku studiow zajmowaly sie udzielaniem informacji o produktach bankowych (na sluchawkach)- zadnego doswiadczenia do tego nie trzeba bylo.

          Paniszelko- to ze ty i bratowa nie mozecie znalezc pracy nie znaczy, ze jej w Polsce nie ma... A moze warto byloby pojsc na kurs ksiegowosci czy logistyki (napawde nie musisz byc programista od razu) i po roku-dwoch szukac zajecia tam, gdzie ono jest zamiast zasuwac za darmo w jadlodalniach po skonczonych studiach?
          • fantomowy_bol_mozgu Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 21:55
            Popieram, pracuję na codzień z angielskim, mając typową znajomość języka dla mojego toku edukacji (B2, bez żadnych dodatkowych kursów). Z księgowością również nie miałam wcześniej nic wspólnego, ale u nas w wielu projektach przyuczają od zera.
            Trzeba się tylko odważyć. Mam wrażenie, że wiele osób odrzuca oferty napisane po angielsku, bo się trzeba za dużo namęczyć z czytaniem wink
        • ira_08 Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 09:54
          Nie trzeba biegle. I o księgowości nie trzeba mieć pojęcia, szkolą. Nie mówimy o głównej księgowej Lufthansy przecież. Mam znajome polonistyki co poszły do Lufhansy, jedna z angielskim druga z niemieckim. Poziom B2. Wejdź na portal z ogłoszeniami i zobacz, ze tak, jest multum ofert. Nie tylko w sklepach.

          Właśnie zmieniam pracę. Szukałam 2 tygodnie. Umowa o pracę. Ale tak, nie mam pojęcia o rynku pracy...
          • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 10:29
            nie znam angielskiego,nie znam ksiegowosci.niemiecki ledwo,ledwo.
    • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 08:21
      Znalazła taką oferte : praca przy zwierzetach,niedaleko naszej miejscowosci,daja umowe o prace,pensja 2,5-3tys netto ale jeden minus: pracodawca wymaga calkowitej dyspozycyjnosci od poniedzialku do niedzieli ,to jest praca od 4ej rano do 12ej a pozniej od 19 do 22 (tylko co drugi weekend wolny,mozna tam zamieszkac).Zero zycia prywatnego.
      • iwoniaw Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 10:14
        Praca w zawodzie, z normalną umową, za ponad dwukrotnie większe pieniądze, z opcją mieszkania, a ona się zastanawia, czy będzie miała "życie prywatne"? Bo w tej pracy na zmywaku za darmo i z koniecznością dopłacania za rozbite szklanki, to oprócz tego będą oceany czasu wolnego niby?
        Ludzie nie przestają mnie zadziwiać...
        • kk345 Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 12:32
          Z podanych godzin pracy wychodzi średnio 66 godzin tygodniowo, płacą za etat, ale praca jak na 1,5- żaden cud.
          • iwoniaw Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 12:40
            Nie mówię, że cud, tylko porównuję z żenującą propozycją z postu startowego - no zdecydowanie lepiej, pod każdym względem. Oczywiście wszystko zależy od tego, co to konkretnie za praca i czy faktycznie codziennie od rana, a później jeszcze wieczorem - etat to niekoniecznie musi być 8h dziennie, może być rozliczenie godzin miesięczne (co częste tam, gdzie się pracuje 7 dni w tygodniu, na zmiany etc.) i np. co 2 tygodnie ma się za to kilka dni wolnego. Niektórym to pasuje nawet bardziej niż "tradycyjne" 8 h pn-pt.
            Poza tym nikt przecież nikogo nie zmusza do tkwienia w pracy, gdzie okaże się, że jest beznadziejnie. Jak znajdzie lepszą posadę, to tez może złożyć wypowiedzenie/renegocjować warunki.
      • monika.natasza Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 10:20
        szelko, jeśli nie masz innej, lepszej oferty-bierz tę. o ile dobrze pamiętam-jesteś niezamężna i bezdzietna, więc szkody nikomu nie czynisz, a jeśli uznasz,że jednak ta praca ci nie pasuje-po prostu złożysz wypowiedzenie.
      • yamilca197 Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 10:34
        Wiesz, moj znajomy kiedys tak pracowal ale on mial 18 lat i uwielbial prace przy zwierzetach i wogole farme. Z tym ze on mial 2 dni wolne w ciagu 7 dni,czasem to byl weeknd lub jeden dzien weekndu a czasem w tygodniu ale jednak. Praca bez wolnego jest wogole zgodna z prawem? Co to oznacza wymaganie calkowitej dyspozycyjnosci?Niewolnikow szukaja?
      • ira_08 Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 10:12
        No to tylko siąść i płakać. Z takimi podejściem... nie dziwię się, ze dla niej nie ma niby żadnych ofert.
    • sueellen Re: Darmowe godziny w pracy 22.08.16, 08:29
      Jeśli nic innego nie ma, bierze się to co jest. Niestety. Należy mieć jednak oczy otwarte i szukać czeoś innego, lepszego. Nie świadczy to dobrze o pracodawcy, że już na wstepie pokazuje taką kreatywność. Potem będzie tylko gorzej.
    • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 12:39
      Bratowa wziela ta prace przy zwierzetach.
      Ale mowi mi tak,ze to jest praca od godz.4 rano do 20:30 (przerwa 3h),od poniedzialku do niedzieli,ciezka fizyczna.Wolny co drugi weekend.Fakt,ze pokoj,wyzywienie i internet gratis.Pensja 2,5tys-przy 2 weekendach wolnych,pensja 2,7tys.zl netto przy 4weekendach pracujacych.Pokoj,jedzenie,internet gratis.
      Po pierwszym dniu pracy spakowala walizki,nikomu nie powiedziala i wyprowadzila sie.Napisala smsa,ze dziekuje ale to praca nie dla kobiety,nie dla niej,ze za ciezko.
      Ale pozniej mowi mi tak,ze atmosfera w pracy byla super i tam potrzebuja rąk ciagle do pracy.I mowi mi,ze jakby znalazla druga osobe,to moze dogadaliby sie z szefem i na zmiane pracowali.
      Ale czy to tak wypada uciec z pracy bo zle warunki a pozniej jak niby nic zadzwonic i powiedziec wracam?
      Samemu fizycznie sie nie da tam pracowac.Czlowiek padnie ze zmeczenia.
      • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 12:59
        Czy wypada w takie syt.wrocic do pracy jesli znajdzie sie osobe na zmiane?
        • peonka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 16:58
          Posłuchaj, to nie jest kwestia tego, czy wypada, tylko czy pracodawca się zgodzi na jej powrót. Jeśli nie znalazł innego jelenia na to stanowisko, to być może tak.
          Jak się podzielicie, to będziecie zarabiać po 1350 zł? Albo mniej, bo pracodawca każdej z was potrafi za pokój i wyżywienie... Chyba że będziecie jeść i mieszkać też na zmianę smile
          • peonka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 16:59
            *potrąci, a nie potrafi
        • szpil1 Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 17:07
          A taka pewna, że ją z powrotem przyjmą?
          Forumowiczki, napiszcie czy taka pensja przy braku opłat za mieszkanie i wyżywienie jest pensją słabą? Nie mieszkam w Polsce, cięzko mi to ocenić, dlatego pytam. Ale nasuwa mi się pytanie dlaczego bratowa nie zaciśnie zębów, przepracuje tam np. rok i odłoży jakieś pieniądze np. na dokształcenie czy zmiane zawodu? Czy w polskich realiach to niemożliwe?
          • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 19:23
            He,he,na bank ją przyjma bo nikt tyle godzin nie chce pracowac i za takie pieniadze bo wychodzi 7-8zł/h na reke.Zreszta szef sam mowil,ze pracownikow nie ma,powyjezdzali za granice a jak sa,to tacy co ciagle piją.
            Potrzeba tam rak do pracy,tyle,ze to zapiernicz od 4 rano do 20.30 od poniedzialku do niedzieli w bardzo brudnych,smierdzacych warunkach.
          • peonka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 19:24
            Myślę, że to nie chodzi o samą wysokość pensji, tylko o to, że to praca nad siły, i nie są się tak długo ciągnąć. Wstawanie o 4 i praca po kilkanaście godzin dziennie przez 26 dni w miesiącu? Nie wiem, jakie pieniądze są tego warte. No chyba że się ma nóż na gardle.
            • paniszelka Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 19:32
              i wlasnie.Chodzi tylko o te godziny pracy.
          • morekac Re: Darmowe godziny w pracy 28.08.16, 21:42
            >np. na dokształcenie czy zmiane zawodu? Czy w polskich realiach to niemożliwe?

            A kiedy niby ma się dokształcać? W czasie wolnym, którego nie ma? Bo na sen ma aż 7,5 h. Przesada, zapewne.
            • szpil1 Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 06:49
              morekac napisała:

              > >np. na dokształcenie czy zmiane zawodu? Czy w polskich realiach to niemożl
              > iwe?
              >
              > A kiedy niby ma się dokształcać? W czasie wolnym, którego nie ma? Bo na sen ma
              > aż 7,5 h. Przesada, zapewne.
              >

              Ja nie piszę o dokształcaniu kiedy pracuje w tej pracy ze zwierzętami. Potem, jak już odłoży pieniądze, może zmienić pracęna inną, gdzie będzie miała mniej godzin.
              • morekac Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 07:21
                Ciekawe, kiedy tej pracy będzie szukała? Praca jest na dwa etaty - nawet z zamieszkaniem to wynagrodzenie jest na poziomie najniższej krajowej. Tak to można popracować, jeśli to jedyny sposób na zdobycie jakiś kwalifikacji czy doświadczenia w docelowym zawodzie. A pani po AR sama chyba nie wie, czego chce, bo ma rozrzut od jadłodajni do pasania bydła.
                • szpil1 Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 07:48
                  morekac napisała:

                  > Ciekawe, kiedy tej pracy będzie szukała? Praca jest na dwa etaty - nawet z zami
                  > eszkaniem to wynagrodzenie jest na poziomie najniższej krajowej. Tak to można p
                  > opracować, jeśli to jedyny sposób na zdobycie jakiś kwalifikacji czy doświadcze
                  > nia w docelowym zawodzie. A pani po AR sama chyba nie wie, czego chce, bo ma r
                  > ozrzut od jadłodajni do pasania bydła.
                  >

                  Chodzi mi o to, że mająć bezpłatne zakwaterowanie + wyżywienie + 2,5 tyś. pani może zacisnąć zęby i przez rok odkładać np. 1,5 zł. A po roku zacząć jakis kurs, zostawić te pracę i wtedy szukać nowej. Nieodmiennie zaskakuje mnie, że Polacy wyjeżdżając za granicę są w stanie przeżyć na minimalnym poziomie, by tylko odłożyć jak najwięcej. W Polsce - nie da się.
                  Co do pani - to fakt, jedyne chyba co wie to że praca ma być lekka, przyjemna, za duże pieniądze przy niewielkich umiejętnościach.
          • wuika Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 08:12
            Zacisnąć zęby i pracować cały rok bez przerwy? Ew. z aż 26 dniami wolnymi przez cały rok (nie ma sobót, niedziel, świąt, ciekawe, jak pracodawca rozlicza urlopy suspicious ). To po tym roku może nie być co zaciskać, bo człowiek padnie ze zmęczenia.
            • szpil1 Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 18:53
              wuika napisała:

              > Zacisnąć zęby i pracować cały rok bez przerwy? Ew. z aż 26 dniami wolnymi przez
              > cały rok (nie ma sobót, niedziel, świąt, ciekawe, jak pracodawca rozlicza urlo
              > py suspicious ). To po tym roku może nie być co zaciskać, bo człowiek padnie ze zmę
              > czenia.
              >
              Skąd wiesz, że nie ma urlopu? Może być normalny urlop tylko wątkodawczyni nic nie wspomina. A ten pomysł z dzieleniem etatu to pomysł przyszłej bratowej, która - jak wynika z innego wątku - już się cichaczem z pracy ewakuowała. Skoro jej taka pensja odpowiada to niech pracuje. Bo chyba na tyle naiwna nie jest, żeby liczyć na mniej godzin ale kasę taką samą. Chociaż to paniszelka pisze, a nikomu się takie przygody w (różnych) pracach nie zdarzają jak jej i jej rodzinie.
              • wuika Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 20:02
                Jak miałby być normalnie liczony urlop, skoro bidny pracodawca z godzinami pracy nie umie się ogarnąć? I ludzie pracują po kilkanaście godzin dziennie, dzień w dzień, bez wolnych weekendów. Chciałabym to widzieć w umowie dla tych pracowników.
      • wuika Re: Darmowe godziny w pracy 29.08.16, 08:10
        I jakby to podzielić, to każda osoba za cały etat dostanie 1200-1400? suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka