Tak się tylko chciałam doświadczeniem podzielić.
Ponad tydzień temu oddałam swoje najnowsze okulary do reklamacji (tuż przy ramce szkło, a raczej plastik odprysnęło, a mam je od listopada zeszłego roku). Chcąc nie chcąc musiałam użyć starszych. Tych najnowszych starszych znaleźć nie mogłam, więc użyłam najstarszych znalezionych w domu. Sprzed.. 10 lat. Ledwo widziałam, ale widziałam lepiej niż bez.
Po kilku dniach pieczenie, swędzenie, piach w oczach, łzawienie, o niedowidzeniu nie muszę wspominać.. Szlag mnie trafiał.
Mąż przywiózł mi naprawione okulary. W ciągu doby - jak ręką odjął. Wszystkie objawy minęły.
I już na dziś wiem, że dwie pary okularów są niezbędne

Albo chociaż wymiana szkieł w starszych.