Drogie emamy.
Pisze tutaj bo myśle ze moze wy mi coś doradzacie. Mam w domu dwulatka, który aktualnie co kilka dni przechodzi okres buntu. Krzyki, bicie, sceny rozpaczy w centrum miasta, sklepach i innych publicznych miejscach gdy coś jest nie tak jak sobie życzy.
Np. Syn chce iść w prawo a idziemy prosto o już dym, lub denerwowanie sie o to ze podając mi rano jogurt wsadziłem łyżeczkę odrazu do środka, a nie położyłam obok. Ale nie o to chodzi bo w większości tych cyrków potrafię jakoś załagodzić. Problem tkwi w tym, ze mój malutki synek przedrzeźnia mnie, najbardziej robi to w momentach kiedy czegoś od niego wymagam. Mowię do niego -umyj zeby, a on mi na to sama umyj, mowię nie dyskutuj -sama nie dyskutuj. Jestem już na granicy wytrzymałości ponieważ każde moje słowo spotyka sie z takim odbiciem pileczki. Kiedy synek tak próbuje mnie wciągnąć w gadkę, odwracam sie na pięcie i wychodzę bo każda próba wyjaśnienia sytuacji, załagodzenia kończy sie na tym co opisałam wyżej - odbiciu piłeczki co w ostateczności doprowadza mnie do furii i krzyku (czym itak nic nie zdziałam) .
Zauważyłam, ze mój partner (tata synka) właśnie w ten sposób sie z nim bawi. Cała zabawa polega na przekoamrzaniu sie. Np. Podaj piłkę, nie Ty podaj piłkę, nie tato ty podaj piłkę. Czasami trwa to długi czas. Krew mnie zalewa bo wiem, ze przekłada sie to pózniej na pyskówki podczas wymagania czegoś od syna. Kiedy mowię o tym partnerowi on twierdzi, ze wymyślam i nie widzi problemu.
Jestem już zmęczona, każdy mój dzien zaczyna sie od nerwówki czy dzisiaj synek wstanie w dobrym chumorze czy znów będzie trzeba sie z nim szarpać o najmniejsze pierdołę.
Coraz cześciej te pyskówki wyprowadzają mnie z równowagi, przez co czuje sie matka kompletnie do bani.
Jak reagować? Jak rozmawiać z takim dwulatkiem aby cokolwiek od niego wyegzekwować. Nie chodzi mi o nic nadzwyczajnego, chciałabym poprostu zeby wstał rano i bez awantury umył zeby, to chyba nie jest zbyt wielkie obiazenie dla dwulatka tym bardziej ze co rano jest ten sam rytuał i co rano jest ta sama awantura

Pomocy