Dodaj do ulubionych

freaki w pracy

23.09.16, 08:01
Moja szefowa-kardowa znalazła wczoraj na biurku post-it z notką, żeby sobie włosy pofarbowała, bo ma odrosty i wygląda staro i brzydko, i włosy są ozdobą kobiety i powinna o nie dbać (szefowa po 50, normalna, średnio zadbana kobieta na poziomie) - nie wiadomo od kogo. Tzn ona powiedziała, że się domyśla ale nie powie. Opowiedziała nam to przy lunchu i mieliśy polewkę, no ale imieniem nie rzuciła.
I mamy drugiego. Koleś koło 50, wygląda jak bezdomy, ciągle w szortach - bez względu na pogodę, koszula taka jak na ryby i muszka do tego. Długie włosy, siwe, a dosłownie ma ich 3 na krzyż i brudne jak nie wiem co. I ciągle w sandałach lub na boso a na piętach ma takie dziury jak Wielki Kanion - ochyda... Kiedyś - jak przyjechało szefostwo z Finlandii i była imprezka w biurze - siedział na kanapie, zdjąc te sandały, położył stopę na kolanie i zaczął skubać te pięty i rzucać na podłogę, a potem całą garścia pop-corn ze wspólnej miski wziął. Szefowa marketingu to mało się nie przekręciła. No ale potem miał całą miskę pop-cornu dla siebie. Do tego często się rozbiera(ł) do majtek i szedł spać w holu na kanapie albo na podłodze. W końcu były skargi i kadrowa miała z nim rozmowę to już nie śpi w biurze (tak często), a jak czasem śpi to w spodniach. Ale z gadki wynika, że on się uważa za Sheldona Coopera i że jest takim słodkim ekscentrykiem, że "soft kitty, warm kitty" smile
A kolejny, też trochę starszy - ma w swoim biurze suszarkę do ubrań (taki wieszak) i tam ręcznik suszy i ubrania, które pierze w ręku w pracy. A na parapecie mydło, szampon. On mieszka daleko i dojeżdża ponad 2 godziny i mówi, że mu szkoda czasu na mycie i pranie w domu to w pracy to robi. A czasem, jak mu się nie chce jechać to nocuje w pracy. No ale przynajmniej się myje i pierze smile
Obserwuj wątek
    • babcia.stefa Re: freaki w pracy 23.09.16, 08:06
      Miałam kiedyś nieprzyjemność pracować z facetem, który prał tylko gacie i skarpetki, całą resztę, z koszulkami włącznie, tylko wietrzył na balkonie. Poza tym wynosił z biura wszystko, co się dało wynieść (papier toaletowy, cukier, kawę), regularnie zapominał spłukiwać po sobie kibla i drukował zdjęcia porno na firmowej drukarce (do której był włożony papier firmowy - więc idę coś wydrukować, a tam grube nagie Afroamerykanki pod firmowym logo).
    • lauren6 Re: freaki w pracy 23.09.16, 08:14
      Nie mam takich doświadczeń. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Pracowałam w firmach, gdzie taki freak by raczej szybko poleciał.
    • bywalec.hoteli Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:16
      A na jakim stanowisku był zatrudniony ten freak od pięt? Czy był dobrym pracownikiem?
      • eve-lynn Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:46
        On cały czas jest - developer i chyba jest dobrym pracownikiem. Albo może i bardzo dobrym - nie wiem.
    • magia Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:29
      niestety zdarzają sie regularnie.
      Kiedyś trafił do nas super przystojny facet, uroda południowca z długimi czarnymi włosami.
      Niestety tych włosów prawie nie mył, albo tak mocno mu się przetłuszczały, że mycia nie dało się zauważyć, do tego miał nieustający problem z łupieżem. Włosy nosił związane w długą kitę i zawsze na podłodze pod nią była kupka łupieżu.
      Miał tez jedną parę butów i 2 pary spodni, w których chodził cały rok.
      Inny, regularnie dłubał w nosie i wycierał w chusteczkę, którą później odkładał na biurko zamiast wyrzucić.
      Mamy w firmie koedukacyjne toalety i niestety widać kto nie myje rąk i nie zamyka klapy.



      • krejzimama Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:32
        "Inny, regularnie dłubał w nosie i wycierał w chusteczkę, którą później odkładał na biurko zamiast wyrzucić."
        A mógł zjadać i mlaskać przy tym.
    • danaide Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:32
      Freak to brudas?
      Kiedyś szef w pracy zapytał mnie czemu mam tyle czarnych ubrań. Powiedziałam, że mam je od czasu studiów, kiedy jeszcze nie miałam pralki i czarne najłatwiej było prać ręcznie. Zarabiałam raczej niewiele, coś kupowałam na wyprzach, ale gros oszczędności wydawałam, poza życiem codziennym, na podróż raz w roku.
      • danaide Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:35
        Ha, to jeden z moich eksów jest takich freakiem. W różnych aspektach. Mieszka sobie w Wawie w starej chałupie i teraz nawet nowe ubrania czuć stęchlizną. Ale dobry jest, skubany, to mogą mu skoczyć.
    • kaz_nodzieja Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:36
      Ja nie mam takich doświadczeń. Plusem DG jest to, że możesz sobie wybierać pracownika pod kolor swoich skarpetek lub wzorku na tapecie w biurze.
    • iwoniaw Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:37
      Uwaga (anonimowa w dodatku) na temat konieczności farbowania włosów - chamstwo (i tchórzostwo).
      Ten gość od pięt - to jakiś wysokiej klasy niezastępowalny specjalista pracujący za półdarmo? Bo nie widzę innych powodów trzymania kogoś takiego, chyba że to zakład pracy chronionej, a gość jest bardziej na terapii niż w robocie?
      Gość od prania - ma IMO stanowczo za mało obowiązków w pracy, skoro mu na pranie i kąpiele starcza czasu. Na miejscu jego szefów bym mu pół etatu zaproponowała, gdybym nie miała dla niego więcej roboty - przy okazji mógłby spokojnie w domu wykonywać prace domowe, a nie do pracy się z nimi wozić big_grin
    • kolpik124 Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:40
      u ciebie w korpoświecie korpoludków są "freki"? u mnie w normalnej rzeczywistości są dziwacy big_grin


      eve-lynn napisała:

      >
    • misoune Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:43
      u mnie był gość, który zjadał własne żaby z nosa bez najmniejszego wstydu przed resztą załogi
      nie miał zęba - czwórki i jak sie śmiał to było tę dzirę widać na kilometr a on nie miał zadnych oporów
      poza tym łupież mu się sypał kilogramami

      ale erotomanem to był pierwsza klasa, zadnej pannie na korytzrzu nie przepuscił dowcipkiem dnia
      ciągle nam o seksie nawijał
      nie zdawał sobie gość zupełnie sprawy, ze jest aseksualny dla kazdej kobiety niczym gąsiennica na kwiatku

    • smoczy_plomien Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:50
      Słowo freak kojarzy mi się pozytywnie, jako nieszkodliwy dziwak.

      Pracowałam do niedawna z dość znaną blogerką modową. Codziennie fryzura jak od fryzjera, kolorowe ciuchy, dodatki. Jak ktoś nie wiedział, że ma bloga, często puszczał do mnie oko, pokazywał ją palcami i mówił "a ta co znowu?". Pracując z nią otworzyłam się na modę, zmieniłam błękitne koszule na kolorowe i wzorzyste, zaczęłam sobie robić odważniejsze fryzury. A potem zmieniłam pracę i to na mniej patrzyli jak na dziwaka. Tam wszyscy chodzili w spranych, powyciąganych t-shirtach.
      • kaz_nodzieja Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:53
        Dasz linka do bloga? Może ją znam?
        • smoczy_plomien Re: freaki w pracy 23.09.16, 11:03
          Nie dam smile
    • swiecaca Re: freaki w pracy 23.09.16, 09:53
      u mnie jest sporo dziwaków ale wszystkich przebija jeden. koleś po 40, kawaler, mógłby stanowić ilustrację do filmu "czterdziestoletni prawiczek". ma chyba aspergera - pamięta wszystkie szczegóły z życia członków zespołu, daty urodzin, daty łącznie z godziną kiedy wydarzyły się w jego życiu zawodowym różne pamiętne wydarzenia np. takie że poczęstowałam go orzeszkami. do pracy zawodowej nie ma takiej dobrej pamięci wink wstydzi się jeść przy ludziach. uważa się za alkoholika bo raz wypił kieliszek wina i od tej pory nie pije wcale. boi się ujawnienia danych osobistych więc nie wyrobił sobie paszportu z odciskiem palca i jeździ tylko do krajów Schengen. jest okropnie próżny. na szczęście czysty i pachnący.
      • kaz_nodzieja Re: freaki w pracy 23.09.16, 10:25
        Może jest alergikiem stąd zapamiętał Twój zamach na jego życie wink
        • swiecaca Re: freaki w pracy 23.09.16, 10:32
          przeciwnie, był zachwycony, chyba to było wydarzenie miesiąca co najmniej.
      • kira02 Re: freaki w pracy 23.09.16, 17:11
        Pracujesz z Sheldonem Cooperem big_grin?
    • anorektycznazdzira Re: freaki w pracy 23.09.16, 10:29
      Ale bycie brudasem to nie jest bycie freakiem, tylko lenistwo i syfiarstwo.
      A ten ktoś od karteczki to cham i tchórz.

      Nie spotkałam w pracy ani tego, ani tego. Wyglądowo, jednym z większych freaków jestem ja, bo noszę zaskakujące nieraz ludzi ubrania i buty oraz kolor włosów.
      • kaz_nodzieja Re: freaki w pracy 23.09.16, 10:36
        Jaki? Niebieski?
        • anorektycznazdzira Re: freaki w pracy 23.09.16, 16:49
          nie powiemsmile
          • rorzrzutny Re: freaki w pracy 23.09.16, 17:13
            Ale anime, zasadniczo?... smile
    • bywalec.hoteli Re: freaki w pracy 23.09.16, 10:35
      W sumie to dlaczego ludzie tak lubią innych oceniać i pogardzać nimi na podstawie wyglądu?
    • kitubajdu Re: freaki w pracy 23.09.16, 10:39
      Od lat pracuję w niedużej firmie i mam własny gabinet. Obracam się wokoło kilku ludzi, reszta na telefon więc ich nie widać ani nie czuć. Nie wyobrażam sobie pracować w jednym pomieszczeniu z kimś kto śmierdzi lub zachowuje się w sposób obrzydliwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka