Dodaj do ulubionych

Dziecko nie uczące się a alimenty

01.10.16, 00:13
Mój mąż ma córkę z którą nie ma kontaktu. Ona miała zawsze ciężki charakter , jest skryta w sobie , psycholog określił ją jako egocentryczke . No i ten wiek,chocoaż nie wiem czy 19 się zalicza do ,, tego wieku,, czy już powinno przejść. no ale do sedna.ona się strasznie pogniewała na ojca bo urodziła mu się córka.od tamtej pory zmieniony tel. zero kontaktu,matka twierdzi że ona jest zazdrosna. Minął ponad rok od kiedy że soba ostatni raz rozmawiali. Wcześniej były zgrzyty między nimi dot. wagarów,nauki,zlego towarzystwa itd. Mąż dowiedział się wczoraj że rzuciła szkołę , stwierdził że nie będzie płacił już alimentów. No ale teraz nie wiadomo co robić, z dziewczyną nie ma kontaktu,jej matka zbywa krótkim ,, jej pytaj,, koleżanka dziewczyny mówi że tel zgubiła. Może ona ta szkołę rzuciła a ma zamiar iść do wieczorowej czy coś . Co by zrobiła ematka?
Obserwuj wątek
    • wiktoriv Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:23
      Ex znajomej, olewający dzieci po rozwodzie, pewnego dnia się objawił i wylewnie z synem porozmawiał. Syn wniebowzięty, że ojciec się nim interesuje. Matka zadowolona bo z synem były problemy i liczyła na pomoc ojca, syn miesiąc wcześniej studia rzucił i pracy nie miał. A ojciec wieczorem zadzwonił do matki, oświadczył jej że już nie będzie alimentów płacił bo syn się nie uczy więc mu się nie należą. Tylko po to przyszedł, żeby wybadać syna czy musi jeszcze kasę na niego płacić. Pomijając fakt, że było to szalone 300zł...

      • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:35
        Ale syn ma obowiązek sam się w tym wieku utrzymywać, a skoro studia skończył, to tym bardziej, bo jest już ostro po 20-tce.
        • milva24 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:08
          Wyżej było o tym, że syn studia rzucił a nie skończył.
          • heca7 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:04
            No ale skoro rzucił , nie chce się dalej uczyć i do pracy też się nie garnie to rodzic (matka takoż ) nie ma obowiązku utrzymania dorosłego chłopa.
            • livia.kalina Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:07
              Ojciec mógłby zachęcić syna (skoro już po latach złapał z nim taki dobry kontakt) do ponownego podjęcia studiów, do jakiegoś innego uzupełnienia wykształcenia zamiast się po prostu ucieszyć, że już płacić nie trzeba.
              • milva24 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:11
                Też tak sądzę.
              • heca7 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:00
                No tu się zgadzam. Radość, że dzieciaka nie trzeba utrzymywać bo zawalił studia słaba.
    • piepe Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:24
      A czym ty sie macoszko przejmujesz, skoro nie trzeba będzie płacić alimentów?
      • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:33
        Ja się zastanawiam nad tym,ze jak on poleci do sądu z wnioskiem a się okaże że ona poszła do jakiejś wieczorówki czy zaoczne to co wtedy
        • piepe Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:36
          Kochana, te pseudostudia zostaną zlikwidowane dobrą zmianą, Twój mężuś będzie bezpieczny, a suka córka będzie musiała wziąć się do roboty.
          • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:39
            Ale ona chodzi do technikum jeszcze
            • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:41
              A na studia ona nie pójdzie , nie ten typ. Zresztą,zeby iść przecież trzeba mieć mature
            • piepe Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:49
              Ale pewnie kiepsko sie uczy, niemniej można argumentowac - spora szansa na to, aby Twój kochany mężuś został oficjalnie, bo przez sąd, nazwany skurw..nem.
              Żartuję, oczywiście sąd nie użyje tych słów.
              • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:02
                Ale o co ci kobieto chodzi? Ja się normalnie pytam a ty mi wyskakujesz z tekstami ,,suka,, skurw..yn,, dobrze się czujesz ?
            • aankaa Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 00:56
              może się zdecyduj ? zakładając wątek, pół godziny temu, napisałaś "Mąż dowiedział się wczoraj że rzuciła szkołę"
              • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:04
                No wczoraj się dowiedział , tzn przedwczoraj już uncertain
            • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:39
              "Ale ona chodzi do technikum jeszcze "

              No to się UCZY i alimenty jej się jak najbardziej NALEŻĄ.
              • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:43
                Tzn jest na poziomie technikum , które podobno rzuciła
        • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:36
          Jeśli uczy się wieczorowo - alimenty się NALEŻĄ.
          Jeśli zaocznie - już nie.
        • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:51
          Na wieczorowych można pracować i samemu się utrzymywać.
          • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:59
            Ale polskie prawo tak stanowi.
            Jeśli uczy się wieczorowo - alimenty się NALEŻĄ.
            Jeśli zaocznie - już nie.

            Kłóć się z prawem, nie ze mną.
            • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 12:42
              Paragraf 3 art.133 KRiO daje szanse na niepłacenie na dorosłe dziecko. Wystarczy udowodnić, że alimenty są nadmiernym uszczerbkiem lub dziecko nie wykazuje chęci do nauki ( a zmiany szkoły, brak promocji, złe oceny to właśnie brak chęci do nauki )

              Art. 133. § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

              § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

              § 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
    • demonii.larua Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 07:39
      Ojciec nie może przestać płacić ot tak sobie, jeśli alimenty są zasądzone przez sąd. Zatem bez zbędnych dyskusji pan tata powinien złożyć do sądu wniosek o ustalenie czy obowiązek alimentacyjny wygasł i po sprawie.
      • tol8 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:07
        Dokładnie.
        I nie przejmuj się że co niektóre tutaj próbują ci wmówić że chcesz oskubać pasierbiątko.
        Nie uczy się- nie ma obowiązku go utrzymywać. Nauka wieczorowa, czy zaoczna jest wam na rękę bo oznacza, że dziecko może pracować.

        Z tego co czytam wnioskuję że ojciec powinien wg ematek płacić do czterdziestki.
        • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:22
          Sam nie moze przestac placic ale moze zlozyc wniosek o zaprzestanie placenia jesli pelnoletenie dziecko nie uczy sie w systemie dziennym. Jesli ma przeslanki zeby tak uwazac niech sprawdzi.
      • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:37
        " pan tata powinien złożyć do sądu wniosek o ustalenie czy obowiązek alimentacyjny wygasł "

        Obowiązek alimentacyjny NIE WYGASA - trzeba do sądu wystąpić o USTANIE OBOWIĄZKU ALIMENTACYJNEGO.
        • demonii.larua Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 08:08
          Ależ jak najbardziej w tytule pozwu może być ujęty termin wygaśnięcia obowiązku.
    • lady-z-gaga Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:22
      Obraziła się, czy nie obraziła, nadal jest jego corką. Podjęła głupią decyzję, ale nadal jest jego córką. Może ojciec powinien się zatroszczyć się o córkę, a nie o to, czy ma ją "z głowy"? jesli dziewczyna nie pracuje, to matka nadal ją utrzymuje - przecież z domu jej nie wyrzuci. Zwykła lojalność nakazuje współpracować, pomóc, a nie pędzić od razu do sądu. Nie mowiąc o tym, że na wieczorową szkołę trzeba dziewczyna namawiac się, zamiast modlić się po cichu, żeby do niej nie poszła.
      • lady-z-gaga Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:22
        *namawiać
      • milva24 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:28
        Zwykła lojalność nakazuje współpra
        > cować, pomóc, a nie pędzić od razu do sądu. Nie mowiąc o tym, że na wieczorową
        > szkołę trzeba dziewczyna namawiac się, zamiast modlić się po cichu, żeby do nie
        > j nie poszła.

        Dokładnie.
        • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:34
          Tyle ze ona jest pelnoletnia. Jesli nie chce sie uczyc to niech pracuje. Najgorsze co mozna zrobic to dawac pieniadze. To jest dorosly czlowiek, jesli ma gdzies szkole to niech pozna jak sie zarabia pieniadze zwlaszcza bez kwalifikacji. Najlepsza droga zeby zrozumiec i zdecydowac co pasuje uczyc sie czy pracowac. A poza tym dorosli ludzie powinni robic i jedno i drugie a rodzice pomoc w miare mozliwosci a nie calkowicie utrzymywac
        • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:36
          Ja to wiem. Ale gdy ktoś podejmuje decyzję żeby rzucić szkołę to chyba musi mieć jakiś plan na życie i chyba jest na tyle świadoma że rozważa pójdzie do pracy,no bo co miałaby robić? Siedzieć w domu i żyć z alimentów ? Niech poniesie konsekwencje swoich czynów
          • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:40
            Alez oczywiscie dlatego napisalam ponizej ze najgorsze to dawac pieniadze. 19-latek to dorosla osoba ktora moze podejmowac wszystkie decyzje, moze wejsc w zwiazek malzenski, maze rzucic szkole i podjac prace,moze wyjechac za granice itd bez pytania rodzica o zgode wiec tym bardziej rodzic nie powinien miec obowiazki alimentowania zwlaszcza jesli zxecydowala sie rzucic szkole.
          • lady-z-gaga Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:25
            Planu na życie nie mają niektórzy ludzie nawet koło 30tkismile a rzucanie szkoły zwykle nie jest konsekwencją planu, ale tego, że sobie młody człowiek nie radzi. Oczywiście powinna pracy poszukać, zresztą praca to żadna karasmile
            • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:49
              Zależy dla kogo. Jak ktoś chce mieć tylko przyjemności, to chodzenie codziennie do pracy na kilka godzin, będzie kubłem zimnej wody wylanym na głowę. W większości znanych mi przypadków dawało otrzeźwienie i grzeczne wracanie do nauki
    • thea19 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:32
      alimenty na dziecko mozna placic i dozywotnio. dziecko wcale nie musi chodzic do szkoly. wszystko kwestia ustalen sadowych.
      • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:36
        Na zdrowego czlowieka?
        Patrzac na polityke dot aborcji,antykoncepcji,alimentowania itp to lepiej w pl dzieci nie miec.
      • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:38
        "alimenty na dziecko mozna placic i dozywotnio. dziecko wcale nie musi chodzic do szkoly. wszystko kwestia ustalen sadowych. "

        Ale TYLKO na NIEPEŁNOSPRAWNE.
        • thea19 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:21
          wcale nie. cytat z gazety prawnej: Podstawą ustalenia zakresu obowiązku alimentacyjnego są usprawiedliwione potrzeby uprawnionego do alimentów dziecka oraz możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego do nich rodzica. Dlatego obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dzieci trwa – pomimo ich pełnoletności – aż do czasu, kiedy same będą w stanie samodzielnie się utrzymać, a ich dochody wystarczą na pokrycie kosztów utrzymania. A więc do momentu, kiedy dziecko ukończy szkołę, zdobędzie zawód, znajdzie pracę itp. Możliwość samodzielnego utrzymania się jest podstawowym wyznacznikiem prawa do alimentów dla dziecka i nie jest ograniczona żadnym terminem.
          • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:21
            Straszne, serio. To zacheca do pasozytowania na rodzicach.
          • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:07
            Doczytaj jeszcze zmiany sprzed kilku lat - jeżeli dzieciak nie wykazuje chęci nauki, usamodzielnienia się lub alimenty są dużym uszczerbkiem dla płacącego - można je znieść.
            Nie ma tak, że rodzic będzie utrzymywał 40 letniego studenta na 5 studiach "bo on jeszcze nie odnalazł swojej drogi".
            • thea19 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:54
              To wszystko rozpatruje sad. Tak samo jest w druga strone - na rodzicow tez czasem kaza placic.
              • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 14:01
                Tylko przy alimentach na rodziców jest trochę inaczej. Nie mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Czyli najpierw potrzeby własnej rodziny - potem dopiero rodzice.
                • basiastel Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 21.05.18, 17:51
                  Alimenty na dziecko też nie mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego - rodzice płacą na pełnoletnie dziecko, jeśli ich na to stać.
    • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:33
      Mąż sam nie ma prawa decydować, że alimentów płacić nie będzie. Od tego jest sąd.
      Pan musi wystąpić do sądu o ustanie obowiązku alimentacyjnego - raczej nierealne, bo 19 lat to trochę mało, żeby się samodzielnie utrzymywać (według sądu zapewne).
      Pan może wystąpić o obniżenie alimentów, np. do 100 zł/mc skoro panna nie uczy się i nie pracuje.
      Bardzo realne, że sąd te alimenty obniży, żeby zachęcić pannę do pracy lub nauki.
      • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:42
        Malo? Przeciez to pelnoletnia osoba ktora moze podjac prace. Pelnoletnia zeby zdecydowac o sobie i jesli zdecyduje ze przerywa edukacje to dlaczego rodzic ma miec obowiazek ja utrzymywac?
        • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 09:51
          Sąd przypuszczalnie weźmie pod uwagę młody wiek panienki i da jej szansę na podjęcie nauki.
          • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:03
            Ale jakas czasowa bo chyba nie dozywotnia?
            • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:05
              Sąd żadnych ram czasowych nie określi, ale pan za rok lub wcześniej może ponownie wystąpić o ustanie obowiązku alimentacyjnego, jeśli panna uczyć się lub pracować nie będzie.
          • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:04
            Bez przesady. Panienka spokojnie może ruszyć tyłek do pracy. Umiejętności na kasę jej starczy.
            • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:06
              A to już ustali sąd, co panienka może, a czego nie.
              • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:17
                To bardzo niezdrowa sytuacja w ktorej prawo angazuje sie w tego rodzaju sprawy. Usamodzielnianie sie jest naturalnym procesem, a ustalony wiek 18 lat jako rozgraniczajacy mozliwosc podejmowania wszystkich decyzji o sobie w swietle prawa do czegos zobowiazuje.
                • morekac Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:35
                  >Usamodzielnianie sie jest naturalnym procesem, a ustalony wiek 18 lat jako rozgraniczajacy mozliwosc podejmowania wszystkich decyzji o sobie w swietle prawa do czegos zobowiazuje.

                  Problem z wiekiem typu 18 lat polega na tym, że dopiero 19-20 latki kończą szkołę średnią.
            • baltycki Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:22
              A panienka z dziennego technikum/LO moze ruszyć tyłek i kelnerowac wieczorami, prawda?
              • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:08
                mówimy o panience, która rzuciła szkołę i nic nie robi.
            • lady-z-gaga Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:26
              Na kasę przyjmują bez średniego wykształcenia?
              • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:22
                A po co na kasie srednie? Toz to nie jest wielka filozofia. Jest mnostwo prac do ktorych wystarczy podstawowe i rozgarniecie.
                • milva24 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:31
                  Może dlatego, że na chwilę obecną to dziewczyna ma gimnazjum skończone. Raczej po gimnazjum to jej nikt do sklepu nie przyjmie.
                  • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 14:02
                    a dlaczego nie?
            • niektorymodbija Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:31
              Arwena, gdyby twoja córka za parę lat po 18-ce rzuciła szkołę, wyrzucilabys z domu i kazała ruszyć tyłek do pracy czy jednak byś próbowała z nią porozmawiać? Dlaczego dziecko skrzywdzone rozstanie rodziców ma być gorzej traktowane?
              • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:11
                Jeżeli by nie chciała się uczyć - to tak musiałaby pójść do pracy. Nawet do Mc Donalda. Zapewniam cię, że po miesiącu chętnie wróciłaby do szkolnej ławy.
                Sama pomagałam rodzicom w firmie odkąd miałam ok 16 lat. Zdobywałam praktykę i doświadczenie. Gdybym rzuciła szkołę - nikt by mnie nie utrzymywał.
                • niektorymodbija Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:29
                  Tak po prostu mc Donald? Żadnej próby rozmowy? Zero przykrości, żywienia, ubrania, mieszkania?
                  • niektorymodbija Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:30
                    Mialo byc przyjemnosci, nie przykrosci..
                  • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:39
                    No z mieszkania nie wyrzucę, ale tak - zero przyjemności, za to dokładanie się do czynszu. Na rozmowy to jest czas jak się problemy zaczynają - wagary, kiepskie oceny - a nie jak dzieciak rzuca szkołę. Skoro chce być dorosły - to proszę bardzo, ze wszystkimi konsekwencjami.
                    Jak ochłonie i stwierdzi, że jednak nauka jest ważna - pomogę wrócić do szkoły. Ale to musi być decyzja dziecka - inaczej nie będzie mu zależało na skończeniu szkoły - bo zawsze ktoś pomoże i wyciągnie za uszy.

                    Bo taki dzieciak myśli, że będzie dorosły do przyjemności, ale obowiązków nadal mieć nie będzie.
                    • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 14:51
                      ZAuważ, że dziewczyna sprawia ojcu ogromne problemy od ponad roku, a ten strzelił focha, zamiast szukać rozwiązania, naprawdę myślisz, że wcześniej próbował z nią normalnie rozmawiać?
                      • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 16:49
                        klamkas napisała:

                        > ZAuważ, że dziewczyna sprawia ojcu ogromne problemy od ponad roku, a ten strzel
                        > ił focha, zamiast szukać rozwiązania, naprawdę myślisz, że wcześniej próbował z
                        > nią normalnie rozmawiać?

                        A dlaczego ty myslisz ze nie probowal?
                        • jagienka75 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 09:41
                          > A dlaczego ty myslisz ze nie probowal?


                          oni wszyscy "próbują", tylko coś slabo im to wychodzi.
                          na ogol pan odchodzi do innej pani, zostawiając swoją zonę/pertnerkę wraz z przychowkiem i osd tego momentu dzieci z pierwszego związku/małzenstwa , przestają go interesować.
                          kontakty szybciutko sie urywają , latami nie widza swoich dzieci a w dużej mierze przykładają do tego lapki ich obecne partnerki.
                          ostatnio moja znajoma powiedziała, ze jej eks mąż już kilka lat na oczy nie widzial swojego dziecka. nie interesuje się nim, nie odwiedza ani nawet nie zadzwoni,bo ma nową rodzinę a jego obecna partnerka nie może znieść myśli, że on ma dziecko z pierwszego małzenstwa.
                          rozwód byl z jego winy, ponieważ zdradzał żonę na lewo i prawo.
                        • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 09:47
                          Tak sobie gdybam.

                          Ojciec, któremu nie przeszkadza to, że córka od ponad roku nie chce z nim rozmawiać (a wręcz się na nią obraża) i który chce lecieć do sądu, chociaż nawet nie wie, czy córka faktycznie rzuciła szkołę, nie wydaje mi się ojcem, któremu zależałoby na normalnych relacjach z córką. Ale oczywiście mogę się mylić, a tatuś to ideał, a dziecko z natury złe.
                    • niektorymodbija Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 15:05
                      Widzisz, z postów początkowych wyraznie widać,ze tego czasu na rozmowę tu nie było (i nie,nie lykam scenariusza "foszasta córka i cudowny tatuś co chciał mieć kontakt,ale nie mógł..."). Tutaj tatuś bez rozmowy chce pozbawić dziecko środków do życia tudzież przerzucić wszystkie na matkę.
                • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 14:49
                  Nie widzisz różnicy między sobą a tą dziewczyną?

                  Ty - wychuchana jedynaczka, wsparcie rodziców, pomoc w uzyskaniu doświadczenia zawodowego i zdobyciu wykształcenia, ogromne wsparcie finansowe, ogólnie dobre relacje. Tobie rodzice dali wszystko (w sensie emocjonalnym, czasowym i finansowym), żeby przygotować cię do osiągnięcia w życiu sukcesu.

                  Dziewczyna - z rozbitej rodziny, z ojcem, który się nie interesuje, macochą, która tylko czeka, żeby się jej obecności i zobowiązań wobec niej pozbyć i matka, która w chwili rozwodu zajmuje się nowym dzidziusiem, a nie istniejącą już córką.

                  • arwena_11 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 15:17
                    No ale tu d.py dali i matka i ojciec. Pomagać należało jak dziewczyna zaczynała wagarować. Są dzieciaki mające totalnie w d.pie wszystko i żyjące w imię zasady "na złość mamie odmrożę sobie uszy", ale jest ich zdecydowanie mniej niż tych olanych.
                    Rodzice popełnili dużo błędów, ale nie wiem czy da się je łatwo naprawić. Może terapia szokowa dałaby jakieś rezultaty? Bo dawanie kasy to kupowanie spokoju sumienia rodziców. Wtedy nie muszą już nic robić - "bo płacą". Nie znam dziewczyny, ale gdyby była moją córką, to pomocy szukałabym ze dwa, trzy lata temu.
                    • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 15:27
                      Ale oni nie szukali. A teraz oczekują, że dziewczyna z problemami, której niewiele dali, będzie doroślejsza i dojrzalsza niż oni. Ojcu nawet nie chce się pofatygować, żeby z nią porozmawiać, a już kombinuje jak jej nie dać kasy (a nawet nie ma gwarancji, że dziewczyna szkołę rzuciła). To jest w tym wątku straszne.
                    • 71tosia Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 16:11
                      ale nie szukali, a terapia szokowa - czyli radz sobie sama w przypadku 19 latki bez zawodu i wsparcia psychicznego najblizszych raczej sie nie sprawdzi. Spora szansa ze dziewczyna popadnie w jeszcze wieksze klopoty. 19 lat t jeszcze bardzo mloda osoba i mozna jej pomoc wyjsc na prosta, tylko ze trzeba chciec.
          • basiastel Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 21.05.18, 17:56
            Sąd nie daje żadnej szansy. Te szansę ma sobie dać dziewczyna. Jeśli przedstawi dowód, że się uczy, sąd alimenty orzeknie. Nie ma podstaw do alimentowania 19-letniej, nie uczącej się osoby i jeśli jest zdrowa, sąd z pewnością alimentów nie ustali.
        • rosapulchra-0 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 12:03
          Otóż to. Kurcze, moje córki pracują od 17 r.ż. każda. I uczą się jednocześnie na full time. Dlaczego nikt tej dziewczyny nie namówi na zmianę szkoły? Dlaczego tak od razu się jej odpuszcza? Nie rozumiem tego. Leokadia dlaczego twój mąż nie porozmawia z córką i nie doradzi jej, że rzucenie szkoły to nienajlepszy pomysł?
          • aamarzena Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:22
            Bo jej mąż, tudzież urocza macoszka tylko czeka, by przestać płacić alimenty (zapewne w zwrotnej kwocie rzędu 400-500 zł).
            W normalnej rodzinie rodzice próbują namówić dziecko do kontynuowania nauki, może w innej szkole itp. A jeśli to się nie uda to pomagają w miarę swoich możliwości usamodzielnić się dziecku, czyli pomagają znaleźć pracę czy opłacić jakieś kursy, pozwalają mieszkać w rodzinnym domu dopóki młody człowiek jako tako nie stanie na nogi itp.
            Może trzeba z dziewczyną pójść do psychologa, bo nie wykluczone, że rzekome rzucenie szkoły to wołanie o pomoc. Może młoda nie radzi sobie z sytuacją: rozwód rodziców, pojawienie się przyrodniego rodzeństwa, niejeden dorosły ma z tym problemy, a co dopiero dziewczyna w trudnym, nastoletnim wieku.
    • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:43
      Nie wiem jak ematka, ale emacocha to by się zastanowiła, czy nową córkę też potraktuje jak poprzednią, że jak się zaczną problemy to wybierze brak kontaktu.
      • lady-z-gaga Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:47
        W punkt.
        • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:09
          my tutaj mówimy o konkretnej sytuacji, jak się będe kiedyś z nim rozwodzić i zerwie kontakt z moją córką, napiszę i zapytam ematki o poradę smile
          • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:15
            To jest konkretna sytuacja. Rozumiem, że wobec drugiej córki będzie miał identyczne podejście - jak rzuci szkołę to tego samego dnia przestajecie jej dawać jakiekolwiek pieniądze, lodówka na kłódkę i do roboty, a do czynszu ma się dokładać?
            • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:17
              ale ty się o to nie martw . Nawet gdy tak zrobi , to trudno , to będzie jego wybór i nic na to nie poradzę
              • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:20
                Ale jak to jego wybór? Przecież Ty wyraźnie jesteś zwolenniczką odcinania dziecka od kasy, jak rzuca szkołę. Czyżbyś była taką hipokrytką, że terapia szokowa dotyczy tylko niektórych dzieci?
                • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:24
                  A ty jestes za utrzymywaniem pelnoletenich pasozytow do swojej smierci?
                  • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:28
                    Nie, ja jestem za tym, żeby jak dziecko ma problemy to przede wszystkim zastanowić się z czego wynikają i postarać się wesprzeć. Na terapię szokową przyjdzie czas. Tutaj nie widzę, żeby ojca jakkolwiek zmartwiło, czy u córki wszystko ok.
                    Ciekawa jestem ile z was potraktowałoby tak WŁASNE dziecko: rzucasz szkołę? od tej pory zaczynam ci naliczać za czynsz i media, zamykam lodówkę, nie daję ani grosza i radź sobie sam.
                    • aamarzena Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:26
                      100\100
                    • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 16:55
                      vaikiria napisał(a):

                      > Nie, ja jestem za tym, żeby jak dziecko ma problemy to przede wszystkim zastano
                      > wić się z czego wynikają i postarać się wesprzeć. Na terapię szokową przyjdzie
                      > czas. Tutaj nie widzę, żeby ojca jakkolwiek zmartwiło, czy u córki wszystko ok.
                      >

                      Nie widzisz bo nic nie widac,ty z gory zalozylas ze ten ojciec i macocha sa tymi zlymi. A moze dziewczyna wcale nie chce pomocy i kazda odrzuca bo tak? Ona tez moze byc ta zla,serio.

                      > Ciekawa jestem ile z was potraktowałoby tak WŁASNE dziecko: rzucasz szkołę? od
                      > tej pory zaczynam ci naliczać za czynsz i media, zamykam lodówkę, nie daję ani
                      > grosza i radź sobie sam.

                      Dorosle jak najbardziej. Pomagac bede w miare mozliwosci i zdrowego rozsadku, bo licze na to ze kazde od 15-16 go roku zycia zacznie pracowac oprocz nauki i czesciowo bedzie utrzymywac sie samodzielnie.
                      • morekac Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 17:26
                        Zasadniczo praca nieletnich jest nielegalna, zwłaszcza jeśli nie jest to praca dorywcza i koliduje z nauką. Dla miłośników szybkiego usamodzielniania dziatek : w technikach bywa blisko 40 godzin lekcji w tygodniu, a kończy się je w 20 roku życia. Jeśli dzieć ma się jako tako uczyć i jeszcze ma pewne obowiązki w domu, to wymaganie od niego pracy zarobkowej w trakcie nauki w technikum jest nierozsądne.
                        • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 18:21
                          morekac napisała:

                          > Zasadniczo praca nieletnich jest nielegalna,

                          Serio?

                          > : w technikach bywa blisko 40 godzin lekcji w tygodniu,

                          40 moze i bywa ale tylko bywa i sa to lekcje 45 min.

                          A praca mlodziezy od 15-16-go roku zycia jest bardzo normalnym zjawiskiem na swiecie. Nikt nie mowi ze uczac sie trzeba na caly etat. Jednak jesli 19-letni czlowiek sie nie uczy bo tak postanowil to musi sie samodzielnie utrzymac i wymaganie od niego tego jest czyms oczywistym.
                          • morekac Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 09:26

                            >40 moze i bywa ale tylko bywa i sa to lekcje 45 min.

                            Co jednak oznacza , że siedzi się w szkole od 8 do 17tej. A jeszcze trzeba odrobić prace domowe, nauczyć się - no , chyba że ktoś się zupełnie nie uczy , ale wtedy i wyniki mogą być niezadowalające. To po prostu moment, w którym trzeba się zdecydować , co jest ważniejsze: nauka czy praca. IMO: w dobrze pojętym interesie własnym należałoby jednak wymagać nauki, nie współutrzymywania się (zapewnienie środków utrzymania jest obowiązkiem twoim, nie dziecka ) - prędzej będzie z głowy niż przy powtarzaniu roku.
                            I tak, praca nieletnich jest dość poważnie ograniczona ustawowo. Poniżej 16 roku życia i przed skończeniem gimnazjum nie można zasadniczo zatrudniać młodocianych (poza pewnymi wyjątkami), zaś wymaganie od dziecka, aby partycypowało w kosztach współutrzymywania, jest moim zdaniem chore - no, chyba, że masz na myśli , że za zarobione pieniądze kupuje sobie ponadstandardowe gadżety, a nie książki do szkoły.
                • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:26
                  jeśli się z nim rozstanę i zerwie kontakt z naszą córką , to co mam zrobić ? pochlastać się ? będzie to jego wybór prawda ?
                  • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:29
                    Nie chodzi mi o zerwanie. Chodzi mi o to, co zrobicie, jak wasza pełnoletnia córka rzuci szkołę. Odetniecie z punktu od michy?
    • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 10:56
      Acha - ojciec przez rok nie miał kontaktu z córką, bo ta nie odbiera telefonów? Widać bardzo mu zależy na kontakcie...
      • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:07
        ona numery zmienia, teraz podobno zgubiła tel . Był pare razy pod domem ale jej nie było. Ma chłopaka w mieście 15 km dalej i tam głównie przebywa . Ojciec nie wie gdzie chłopak mieszka, matka również.
        • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:13
          Przez rok nie mógł jej zastać? Koleżankę zdołał złapać a córki nie? Z byłą żoną się dogadać nie może, żeby mu pomogła zorganizować takie spotkanie? No błagam cię... usprawiedliwienie jak z wątku o mężu, który butów w odpowiednim rozmiarze nie potrafił sobie kupić.
          • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:15
            panna ma fochy nie wiadomo o co , czy on ma koczować 24 h na dobę pod domem , żeby błagać córkę o wybaczenie czy co ? bez przesady
            • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:17
              Nie błagać o wybaczenie, tylko zainteresować się tym, dlaczego córka nie chce z nim rozmawiać i co się z nią dzieje.
              • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:22
                no to napisałam, ona ma pretensje że urodziła mu się córka. Do matki która ułożyła sobie życie wcześniej niż ojciec też miała pretensje . Pare lat temu składaliśmy wniosek o zamieszkanie córki z nami , niestety nie udało się . sąd uznał że to widzimisię małolaty i została z matką .
                • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:27
                  Ale napisałaś, że o zazdrości wiecie od matki, a nie od córki.

                  No i sorry, nie wierzę, że dziecko miało świetny kontakt z ojcem i nagle się obraziło zrywając kontakty. I nie wierzę, że ojciec, któremu zależy na kontakcie z dzieckiem nie jest w stanie go złapać przez ponad rok. Niedowiarkiem jestem.
                  • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:36
                    napisałam na początku ze dziewczyna jest trudna , były z nią problemy wychowawcze , wagary , niechęć do nauki , były zgrzyty miedzy nimi
                    • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:42
                      Były zgrzyty i jest trudna, bo rodzice postawili ją w paskudnej sytuacji - rozpadła jej się rodzina, rodzice ją zaniedbali, a teraz jak ich zaniedbania wychodzą na wierzch, to chcą jej dać kopa w tyłek, bo jest dorosła i powinna być odpowiedzialna, doroślejsza i dojrzalsza niż tatuś, mamusia i macocha razem wzięci. Pozostaje współczuć dziewczynie.
                      • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:46
                        ja też jej współczuje , serio . wiem ,że nie uwierzysz . jednak to nie jest moja sprawa tylko jej rodziców . tak się życie potoczyło że się rozwiedli , nie oni jedyni na tym świecie
                        • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:48
                          Jak nie Twoja sprawa to dlaczego ją w ogóle poruszasz na forum i zastanawiasz się nad alimentami?
                          • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:54
                            piszesz o zaniedbaniu córki po rozwodzie rodziców , do tego się odniosłam
                        • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:55
                          Nie wierzę, bo sposób w jaki piszesz o pasierbicy i usprawiedliwiasz pokazuje, że tak nie jest. I jeszcze kombinujesz jak wyłgać męża od alimentów. No i to nie jest sprawa tylko ich rodziców. Ojciec tej dziewczyny jest też ojcem twojego dziecka. Ta dziewczyna to jego siostra. To jest twoja sprawa.

                          Nie oni jedni się rozwiedli, ale nie każdy rozwodzący się rodzice zaniedbują dziecko. A tu wyraźnie ona była najmniej ważna - matka zamiast się zatroszczyć o jej emocje sprawiła sobie jeszcze przed rozwodem drugie dziecko, jak córka zaczęła sprawiać problemy tata też sprawił sobie nowego dzidziusia. A po wszystkim, jak konsekwencje wyszły na jaw, okazuje się, że dziewczyna nie może liczyć na rodziców, bo jest tą najgorszą w całym układzie. Smutne.
                • asia_i_p Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 08:58
                  I matka się z nią dogadała, czyli się da.
            • 71tosia Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:32
              nie bez przesady, tak powinien 24 h koczowac jezeli mu na wlasnym dziecku zalezy. Czy gdyby twoja corka miala klopoty to tez bys sie ograniczla do telefonu do jej kolezanki czy jednak walczyla o nia?
        • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:13
          zresztą dlaczego ojciec ma głównie zabiegać o kontakt ? czy on jej zrobił coś złego ? wydaje mi się , że dziewczyna sama powinna przemyśleć swoje postępowanie i odezwać się .
          • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:16
            Tak, w relacjach z dziećmi to dorosły powinien być mądrzejszy - to po pierwsze.
            Po drugie to on pierwszy ją porzucił i wyprowadził się.
            • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:18
              ooo a to my się znamy ?
              • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:19
                Mam nadzieję, że nie...
                Rozumiem, że to córka porzuciła ojca i wyprowadziła się od niego?
                • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:24
                  mąż mieszkał z ex w domu jej rodziców , wyprowadził się a co miał zrobić jak go spakowała będąc już w ciąży z innym
                  • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:26
                    Złożyć wniosek o zamieszkanie córki przy nim do czasu zakończenia sprawy rozwodowej, pozew o rozwód o orzekanie winy i udowodnienie, że ex nie nadaje się do wychowywania dziecka, któremu rozwaliła rodzinę, bo nie przekaże właściwych wzorców. A potem o alimenty na dziecko od ex żony. Ciekawe, czy gdyby w takiej sytuacji ex żona przestała płacić na córkę, przyjąłby to z radością.
                    • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:34
                      składał wniosek, były badania psychologów , kilka rozpraw . Matka argumentowała w sądzie , że ma z córką problemy wychowawcze, dlatego ta chce mieszkać z ojcem bo u niego ma luz , tato pozwalał na więcej, mówiła również ze córka nie chce mieszkać na wsi bo ją ciągnie do miasta , że tu ma chłopaka itd . sędzina oddaliła wniosek
            • klamkas Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:20
              Obawiam się, że nie ma co tłumaczyć - klasyka gatunku: wredna pannica, idealny tatuś i macocha troszcząca się, żeby mężulo nie wydał ani złotówki za dużo na tego wstrętnego bachora, który jest zły sam z siebie, a nie dlatego, że tatuś coś zaniedbał.
              • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:23
                A potem wstyd powiedzieć, że jest się macochą, bo od razu ludziom tak się kojarzy...
            • yamilca197 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:26
              vaikiria napisał(a):

              > Tak, w relacjach z dziećmi to dorosły powinien być mądrzejszy -

              Jego corka tez juz jest dorosla.
              • vaikiria Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 11:26
                Ale jak zaczęły się problemy to nie była.
          • bulzemba Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:05
            leokadia35 01.10.16, 11:13
            >zresztą dlaczego ojciec ma głównie zabiegać o kontakt ? czy on jej zrobił coś złego ?
            Tak zrobił. Nie dowiedział się czemu córka nie chce się z nim widywać. Czy on w ogóle wie, że ona żyje? Widział ją przez ten czas?

            >wydaje mi się , że dziewczyna sama powinna przemyśleć swoje postępowanie i odezwać się .
            Czegoś takiego można oczekiwać od pięciolatka przez dwa dni góra. Tatuś powinien zrobić matce awanturę że coś jest nie tak z ICH WSPÓLNYM dzieckiem a on ma prawo wiedzieć co bo chciałby pomóc naprostować dziewczynę. Chyba że po prostu nie chce się męczyć tą dziewczyną.


            • aniorek Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:40
              ma nowe dziecko, ktore jeszcze nie jest wkurzajace, wiec to stare poszlo w odstawke, bo za duzo z nim roboty.
    • inguszetia_2006 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 12:00
      Witam
      Mój kolega w takiej sytuacji dalej płacił alimenty. 1400 miesięcznie. Syn rzucał studia, zmieniał studia etc. W końcu żadnych nie skończył z tytułem magistra, ma licencjat tylko.
      Nie pamiętam, jaki?;-P Chyba anglistą jest. Już nie płaci, syn ma 27 lat.
      Pzdr.
      Ing
    • bei Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:11
      A Ty masz z dziewczyna jakis kontakt? Powinniscie namowic ja, by kontynuowala nauke. Nawet, jak zawali jeden rok to jeszcze nie zbrodnia. Niech wraca i konczy szkole.
      Lepiej teraz placic za edukacje , niz pozniej zbierac zniwo, (brak wyksztalcenia stanie kiedys na drodze jej zawodowej kariery). Niby prawnie osoba dorosla i nieedukujaca sie bedzie z glowy, ale...ale tak po ludzku bedzie zal siedzial, ze dziecko ma w zyciu zle.
      Podajcie jej reke. Alimenty gdy sie uczy to wedka na przyszlosc. Jesli ma teraz przerwe, to niech wraca do nauki, moze szkole powinna zmienic?
      Jesli nawet okaze sie, ze teraz dziewczyna jest na etapie- mam dosc nauki, ide do pracy- to zaprzestanie placenia alimentow musi byc poprzedzone wyrokiem sadu.

      W jakim wieku masz corke? Tlumacz jednej i drugiej dziewczynie, ze to swietnie miec siostre ( nawet wowczas, gdy pomiedzy rodzicami siostr nie uklada sie najlepiej)
    • 71tosia Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 13:27
      19 latka jest pelnoletnia, czy dorosla to mam powazne watpliowsci. Moze trzeba wlozyc troche wiecej wysilku w to by ojciec i jego druga zona mieli dobre relacje z jego corka? Sorry ale stwierdzenie 'placic nie bede' dobrych relacji z pewnoscia nie zbuduje. Dzieciak u matki mieszka? Twoj maz tam jezdzil, rozmawial z corka, proponowal pomoc? Czy wie dlaczego zucila te szkole, byl w tej szkole pogadac z nauczycielami, zaproponowal pomoc, korepetycje? Dzieciaki zwykle zucaja szkole bo sobie nie radza. Zaproponowaliscie by corka jakos uczestniczyla w waszym zyciu i waszego dziecka? Czy szczerze mozesz powiedzec ze jest dla niej takim ojcem jakim chcialabys by byl dla waszego dziecka?
    • edelstein Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 14:58
      Smutne,ze jedynym problemem ojca jest placic czy nie placic.Nie rozmnozlylabym sie z kims takim.
      • leokadia35 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 15:45
        myślę , że powiedział to pod wpływem nerwów, dowiedział się że rzuciła szkołę i tak po prostu sobie chlapnął. Nie jest idealny wiem o tym . ona ma brata od matki 6 letniego, u nas jest córka roczna . Jej matka jest konfliktowa i wybuchowa, dziewczyna odkąd ją znam narzekała . Chciała z nami mieszkać, nie udało się . Teraz chce mieszkać z tym chłopakiem. już 2 lata temu zdradzała niechęć do szkoły i chciała ją rzucić , matka ją wtedy przekonała jakoś. Teraz jest pełnoletnia i mamy słychać pewnie nie zamierza
        • 71tosia Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 01.10.16, 16:05
          a tata byl w tej szkole jak sie zaczely klopoty? Pomogl np z korepetycjami? Zaproponowal pomoc psychologa? Zrobil co by mogla zmienic podbna zle srodowisko? Matka wybuchowa, ojciec olewajacy, oboje zajeci nowymi rodzinami, to czemu sie dziwisz ze dziewczyna reaguje tak jak reaguje skoro jest zostawiona sama z problemami?
    • morgen_stern Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 08:37
      Mam przykre deja vu po przeczytaniu tego wątku - ja byłam taką problemową nastolatką, po 18 roku życia uczyłam się wieczorowo, a ojciec dostawał piany jak przychodziło do płacenia alimentów. Nie chciał płacić argumentując, że jestem dorosła i mogę pracować, nie docierało do niego, że a) pracy po prostu wtedy nie było b) ja miałam zajęcia 5 dni w tygodniu od 13 do nieraz 20! Ktoś, kto myśli, że tak bezproblemowo jest jednocześnie pracować i się uczyć (w takim zakresie godzinowym w dodatku) to ma chyba nie po kolei w głowie. No i kto przyjąłby mnie do pracy w takich godzinach? Dopiero w trzecim roku zrobiło się luźniej, ale wtedy alimentów już nie miałam.
      Dodam jeszcze, że ojciec oczywiście miał mnie głęboko gdzieś, mnie i moje problemy, tylko te alimenty go interesowały.
    • jesienna.nuta Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 02.10.16, 08:40
      Nie ma się czym podniecać.
      Pan może płacić normalnie nadal, może iść do sądu z wnioskiem o ustanie obowiązku alimentacyjnego (raczej nierealne, bo wystarczy, że sąd zapyta panienkę, czy chce się uczyć, a ona zadeklaruje taką wolę), może też wystąpić o obniżenie alimentów.
      Pan ma prawo domagać się od córki okazania wyników w nauce i jeśli będą nie zadawalające (panienka wagaruje, ma złe oceny, powtarza rok, wyrzucili ją ze szkoły/uczelni) - pan wystąpi ponownie o ustanie obowiązku alimentacyjnego i po sprawie.
    • muniek62 Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 20.05.18, 21:27
      alimety na dziecko dorosłe są ,ale muszą być ustalone w dolnej granicy ,tyle na ile wyrazi zgode rodzic ,aby mógł korzystać z art 133.p3 krio , jeko sprzeciw kiedy dziecko zostało wychowane w nienawiści do rodzica i jego otoczenia górną granicę ustala rodzic a nie sąd
      • ginger.ale Re: Dziecko nie uczące się a alimenty 20.05.18, 22:00
        Jak się już odgrzebuje wątek po 2 latach, to można się chociaż postarać sformułować to jedno zdanie (strumień świadomości??) po polsku..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka