korniz
15.10.16, 19:17
Syn wchodzi do kuchni otwiera lodowke i mowi nie jem bo nic nie ma do jedzenia.Co prawda lodowka prawie pusta ,ale zawsze cos tam jest:jajka ser zolty dzem maslo ogorek Jak to przed zakupami.Spokojnie kanapki mozna zrobic.Mowie idz do sklepu i cos kup -to nie bo mu sie nie chce.Gorzej jak ktos jest francuskim pieskiem.Pamietam moje zycie jako dziecko czy jako nastolatka zawsze jadlo sie to co bylo bez narzekania i szemrania I mam tak do dzis zawsze znajde cos do zjedzenia tylko nie moj syn.Czy wasze nastolatki tez takie sa?