saszanasza 20.10.16, 09:49 Już "prawie" weekend, więc zarzucam coś lekkiego: youtu.be/_MmB3OfkE3Y Niesamowite dziecko! Jak ja bym tak chciała.... Macie coś ciekawego, rozrywkowego do podrzucenia tu, chętnie obejrzę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ichi51e Re: Mała poliglotka 20.10.16, 09:56 Czy niesamowite? Ma kilka nianiek cudzoziemek i matke anglistke.Rzecz dzieje sie w Rosji. Znowu wracamy do mojego watku o genialnej malarce - z dziecka da sie duzo wycisnac jak sie srube docisnie. Lubie rosyjskie podejscie do dzieci - nic nie robi sie na pol gwizdka. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: Mała poliglotka 20.10.16, 10:32 ichi51e napisała: > Znowu wracamy do mojego watku o genialnej malarce - z dziecka da sie duzo wycis > nac jak sie srube docisnie. No ba, wystarczy wspomnieć siostry Polgár - tatuś przeprowadził eksperyment i wyuczył trzy córki na super-arcymistrzów szachowych. Córeczki jeździły potem po wszystkich ważniejszych imprezach szachowych z olimpiadami włącznie i zdobywały tytuły w rankingach męskich, gdy już w kobiecych nikt nie mógł im podskoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mała poliglotka 20.10.16, 10:42 Siostry Polgar siostry Williams Mozarta... za sukcesem dziecka stoi rodzic ktory wypatrzyl ze dziecko ma do czegos sklonnosc i cisnie. Zreszta ciekawe ze przewaznie jest to cos na czym sam sie rodzic zna lubi nie mial okazji sie spelnic. Odpowiedz Link Zgłoś
helenaizuza Re: Mała poliglotka 20.10.16, 10:36 Nie no luz... Nic takiego wszak. W takim razie moja czterolatka jest niedorozwinięta, bo nie dość że mówi tylko po polsku, to nie umie czytać w żadnym języku i mało tego - wcale nie chce się uczyć czytać. Ale "genialną" malarką może i mogłaby być albo nawet i jest. Nauka języków i czytania w ogóle, nie mówiąc już o czytaniu w kilku językach, to jednak inny kaliber. Zwłaszcza jeśli mówimy o czteroletnim dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mała poliglotka 20.10.16, 10:39 No ale masz 6 nianiek ktore caly czas zasuwaja jak male samochody przy dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mała poliglotka 20.10.16, 14:51 nie jest niedorozwinieta, tylko ma kontakt z jednym jezykiem. gdyby na codzien miala wystarczajaco duzo kontaktu z kilkoma jezykami, to nauczylaby sie kilku. u dzieci to przychodzi naturalnie. moje dzieciaki od urodzenia mialy do czynienia z 2 jezykami i w wieku 4-5 lat mozna bylo spokojnie powiedziec, ze mowia w dwoch. oczywiscie jest tez cos takiego, jak zdolnosci jezykowe i ta mala z pewnoscia posiada rowniez takowe. co do czytania, to starszak bral sie za czytanie w wieku 2 lat, ale ja nie cisnelam i robilam cos w tym kierunku, poki byl zainteresowany. po jakims czasie mu przeszlo i plynnie czytac sie nie nauczyl, ale jako niespelna 3-latek potrafil przeczytac niektore pojedyncze wyrazy po polsku i niemiecku. z racji naszej sytuacji zyciowej czytalam sporo na temat dzieci dwu i wiecej jezycznych. u takiego dziecka mozg inaczej sie rozwija i nauka jezykow przychodzi mu latwiej niz innym, jesli od najmlodszych lat ma staly kontakt z kilkoma jezykami. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mała poliglotka 20.10.16, 10:20 nauka jezykow dla dziecka jest naturalna, jesli ma na codzien kontakt z nimi, taki wlasnie codzienny. widze to po moich chlopakach. my wprawdzie nie mielismy ambicji, zeby mowili zylionem jezykow, ale starszy mowi po polsku, niemiecku, dialektem szwajcarskim i calkiem niezle po angielsku. teraz zaczyna francuski. kazdy kolejny jezyk jest dla niego bezproblemowy, otwiera sie kolejna szufladka i wchodzi, jak w maslo. dzieci sa niesamowite pod tym wzgledem. te mala podziwiam i tez troche zazdroszcze, bo u mnie juz az tak latwo nie jest, niestety, ale nasze dzieciaki opanowuja jezyki naturalnie. mlodszy sam zaczal uczyc sie angielskiego razem z bratem i ma juz calkiem spory zasob slow. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: Mała poliglotka 20.10.16, 11:09 Eliszka, jak to zrobiliście, że syn mówi po niemiecku i po szwajcarsko-niemiecku? Wyprowadzamy się za rok do Szwajcarii i się boimy, że dzieć nam szwyc dycz się nauczy zamiast ładnego niemieckiego. Do przedszkola pójdzie w Niemczech (będziemy na granicy i będziemy dowozić), ale szkoła będzie już w Szwajcarii... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mała poliglotka 20.10.16, 14:41 jezykiem wykladowym w szwajcarskich szkolach jest jezyk niemiecki i nauczyciele mowia do dzieci po niemiecku, a nie dialektem. poza tym wasz syn, jako dziecko emigrantow, bedzie mial najprawdopodobniej tez daz, czyli deutsch als zweitsprache i tam ucza wlasnie niemieckiego, a nie dialektu. nasze dzieciaki urodzily sie juz w szwajcarii i w kwestii dwoch podstawowych jezykow nie robilam za wiele, poza umozliwianiem kontaktu od najmlodszych lat, bo my oboje jestesmy polakami. dialekt przyszedl naturalnie, "z podworka", ze tak powiem, niemiecki, angielski i francuski jest w szkole. w domu mowimy po polsku, mamy polskie ksiazki itp. niemiecki chlopakow jest naprawde dobry, ale slychac szwajcarskie nalecialosci, bo glownie "ch" charcza jak szwajcarzy, ale poza tym wymowe maja calkiem poprawna. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: Mała poliglotka 20.10.16, 16:44 > jezykiem wykladowym w szwajcarskich szkolach jest jezyk niemiecki i nauczyciele mowia do dzieci po niemiecku, a nie dialektem. Serio? Fantastycznie > poza tym wasz syn, jako dziecko emigrantow, bedzie mial najprawdopodobniej tez daz, czyli deutsch als zweitsprache Prawdopodobnie unikniemy tego... młody będzie miał 2.5 roku, gdy się przeprowadzimy i od razu pójdzie na 4-5 dni do niemieckiego przedszkola, więc zanim zacznie szkołę (w wieku 4 lat?) pewnie bedzie już ładnie sprechał U nas w domu jest polski i angielski (ja mówię po polsku do młodego, ale z mężem już po angielsku) i ze względu na żłobek młody już w obu językach pięknie kuma. W Szwajcarii zamierzamy trzymać się nadal angielskiego i polskiego w domu, mimo iż oboje z małżem niemiecki znamy. Ale mi poprawiłaś humor! Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mała poliglotka 20.10.16, 17:23 serio, w niemieckojezycznych kantonach wykladowym jest niemiecki, gazety i ksiazki tez po niemiecku, choc pisane dialektem tez sa. dialekty szwajcarskie, to jezyk glownie mowiony, choc swoje zasady gramatyczne tez ma. niemiecki w szwajcarii nieco sie rozni od tego w niemczech, ale nieznacznie, glownie znaczeniem pojedynczych slow. moje dzieci urodzily sie w szwajcarii, a w kindergarten i pierwszych dwoch klasach podstawowki kazdy z nich mial daz. my chcielismy zachowac polski, wiec w domu mowimy po polsku. u was w domu niemiecki tez nie bedzie uzywany, wiec calkiem prawdopodobne, ze maly i tak zalapie sie na daz, choc moze to tez zalezy od szkoly/gminy. nie jestem pewna, bo uregulowania nie sa jednolite dla calego kraju. u nas jest tak, ze dzieci obcokrajowcow dostaja daz "z urzedu" i osoba prowadzaca te zajecia decyduje, jak dlugo sa one danemu dziecku potrzebne. szkole zaczyna sie w roznych kantonach i gminach roznie. u nas do kindergarten mozna poslac dziecko 4-letnie i wtedy chodzi 2 lata, ale obowiazek szkolny jest od 5 lat, przy czym to rodzice ostatecznie decyduja, czy dany 5-latek jest gotowy na kindergarten, czy zostaje np. w spielgrupe. do pierwszej klasy idzie sie w wieku 6 lat, ale tez rodzice moga zdecydowac, ze dany 6-latek ma zostac jeszcze rok w kindergarten. moje dzieciaki ida normalnym trybem, czyli w wieku 5 lat kindergarten i jako 6-latki do szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś