26.10.16, 08:52

pisałam tu już o swoich problemach z cerą.
Byłam wczoraj u dermatologa, doktor podejrzewa nużeńca (skierował na badanie), przepisał bardzo drogie kremy. Wspomniał też, że może się on przyczynić do trądziku różowatego.

Czy któraś z Was spotkała się z tą dolegliwością, udało się wyleczyć?
Obserwuj wątek
    • dzikka Re: Nużeniec 26.10.16, 10:52
      Nie mam pojęcia, nie znam nikogo. Ale może poszukaj tutaj:
      nuzeniec.com.pl/opis-choroby/

      tutaj naturalne metody:
      medico.seomex.pl/schorzenia-pasozytnicze-nuzeniec/

      Trzymam kciuki za pokonanie wstręciucha.
      pozdrawiam
    • mozambique Re: Nużeniec 26.10.16, 11:10
      pasożyt skóry
      podobeni jak świerzb na przykład
    • issa-a Re: Nużeniec 26.10.16, 14:21
      ja, niestety, mam problemy dermatologiczne, nieco inne bo nie dotyczą twarzy.
      Chodze do dermatologow juz kilka lat i szczerze mówiąc, mam bardzo złe doswiadczenia.
      Generalnie to dermatolodzy leczą "ksiażkowo", najchetniej dają sterydy bo wtedy poprawa jest natychmiastowa ale już żaden nie wspomni, że tylko na czas jakiś a w dłużym czasie - zgubna dla skory.
      Nie proponują żadnych badań (pieniadze?), nie dociekają i maja w odwłoku, tak generalnie. Odnoszę wrażenie, że jak pacjent do nich wraca to jest to baaardzo wskazane, w każdej przychodni a w prywatnej przede wszystki bo ilosć wizyt = kasa.
      Z tego co kiedys czytałam, nużeniec to przede wszystkim powieki a dokladniej miejsce, z ktorego wyrastaja rzęsy. Zdaje się, że ciebie to nie dotyczy. Choc, oczywiście, AKURAT u ciebie może być inaczej.
      Po pierwsze, powinnaś mieć zrobione badania laboratoryjne a nie leczenie w ciemno "bardzo drogimi kremami".
      Jeśli chcesz się wyleczyć to raczej poszukaj po znajomych sprawdzonego dermatologa.

      • lieu Re: Nużeniec 26.10.16, 15:51
        ja byłam u dermatologa poleconego, który ma bardzo dobre opinie, ale jak będzie w moim przypadku, zobaczę.
        Jutro idę zrobić badanie, więc będę wiedziała "co mnie gryzie"smile, ale chętnie poczytałabym , jak inni wychodzili z tego schorzenia.

        jak sięgam pamięcią, to u mnie zaczęło się od dolegliwości w oku i wówczas okulista przebąkiwał o tych nużeńcach, ale na początek przepisał maść i wspomniał, ze gdyby nie przeszło to trzeba zbadać. Wówczas przeszło, a raczej zeszło pod oko...no i teraz zabieram się za to ostro
        • issa-a Re: Nużeniec 26.10.16, 21:15
          >Jutro idę zrobić badanie, więc będę wiedziała "co mnie gryzie

          to po co lekarz aplikuje leczenie zanim ma wyniki badań? tym bardziej jeśli kremy są "bardzo drogie"?
          Chyba, że stwierdził, iz dla ciebie to bez znaczenia.
    • taki-sobie-nick Re: Nużeniec 26.10.16, 18:20
      Pierwsze słyszę. Tu jest strona o świni, znaczy nużeńcu

      nuzeniec.com.pl/leczenie/

      Naucz się tego i ZAPYTAJ u dermatologa.

      Nie traktuj moich rad jak diagnozy i wskazań do leczenia! Po prostu polecam zdobywanie różnych informacji i konsultowanie ich z lekarzem.

      Zbadaj też skład polecanych tam leków i zapytaj lekarza (albo farmaceutę... tongue_out) o ich efekty uboczne. Dokładnie przeczytaj ulotki i staraj się zrozumieć.

    • stoijedna Re: Nużeniec 26.10.16, 21:02
      ponoć pomaga olejek z drzewa herbacianego
      a do przemywania oczy przeciw nużeńcom są w aptekach specjalne płyny, czy tak jakoś.
      czytałam też, że można próbować używać kuracji preparatami jak przeciw wszom, myć głowę szamponem, chodzi o środek owadobójczy rozprowadzany na skórę żeby te paskudztwa wytruć.
      jeśli jeszcze nie zaczęłaś stosowac leków, to możesz w laboratorium zrobić badania z tych zmian pod okiem na obecnośc nużeńca
      • stoijedna Re: Nużeniec 26.10.16, 21:03
        demoxsoft ten płyn do oczu
    • lieu Re: Nużeniec 27.10.16, 10:03
      sad
      byłam dzisiaj na badaniu, żeby obejrzeć pod mikroskopem, to "coś".

      Pani doktor niczego nie stwierdziła, ani na rzęsach, ani na twarzy. Powiedziała, że "nie mam środowiska dla nużeńca", mam za suchą skórę, a on "lubi" łojotokową. Wg niej nużeniec zrobił się "bardzo modny", a w ogóle "to każdy dermatolog, a ten w prywatnym gabinecie, to już szczególnie powinien mieć mikroskop".

      No i w sumie, to powinnam się cieszyć, że nie mam tego upier......wca, ale z drugiej strony zostałam z receptą na dwie maści i brakiem diagnozy. Właściwie, to powinnam chyba wrócić do lekarza ale to wiąże się z kolejnym kosztemsad eh życie
      • niu13 Re: Nużeniec 27.10.16, 10:40
        ciesz się. Mam znajomego z nużeńcem, męczy się z tym już parę lat, policzki ma czerwone jakby się odmroził. Wygląda to okropnie, w dodatku leczenie nie przynosi efektów. To wyjątkowo wredny pasożyt!
    • b-b1 Re: Nużeniec 06.11.16, 11:09
      Doświadczenie mam tylko z psami i nawet u psa zaatakowanego nużeńcem tzw książkowym-gdzie objawy są bardzo charakterystyczne i zostały już opisane i uwiecznione na tysiącach zdjęć, podczas badania mikroskopijnego i zeskrobinowego wet nie potrafi go zobaczyć/namierzyć -bo się chowa.
      I zeskrobin robimy 5, od razu też próbka trafia pod mikroskop i nic.
      I wet leczy na podstawie swojego doświadczenia, wie dokładnie, że to musi być nużeniec , bo tylko on takie objawy "pokazuje". Stosujemy leki nużeńcowe(w tym iwermektynę, która jest w Soolantrze) i po leczeniu objawy znikają-czyli rację ma. Oprócz psów, , które adoptowałam od razu z nużeńcem- mam jednego psa z okresowym nużeńcem-wychodzi raz w roku, kiedy psu odporność najbardziej spada- jesienią. I od ośmiu lat "walczymy" miesiąc /dwa i problem znika.
      Z roku na rok jest coraz lepiej zaczęłam stosować wspomagacze odpornościowe- ludzki beta-glukan.
      • b-b1 Re: Nużeniec 06.11.16, 11:13
        I się wysłało...
        Chodziło mi o to, że jeśli dermatolog z doświadczeniem-zaufałabym, mimo, że namacalnego dowodu w postaci namierzonego nużeńca w próbkach nie ma.
        • lieu Re: Nużeniec 06.11.16, 11:56
          Dermatolog z doświadczeniem i dobrymi opiniami.
          Kremy wykupiłam i postanowiłam, mimo oceny mikroskopowej, "zaryzykować" i podjąć się zalecanego przez niego
          • lieu Re: Nużeniec 06.11.16, 12:02
            i poszło😀

            podjąć się leczenia. Może kremy nie zaszkodzą a może jednak pomogą. ..

            Czy w przypadku psów udaje się w 100% wyleczyć z nużeńca?
            Mnie lekarz powiedział, że jeśli zmiany zejdą to i tak należy dalej (do 6 tygodni) smarować to miejsce.

            Dziękuję,ze napisałaś, bo takie spojrzenie z zewnątrz było mi potrzebne😊

            • b-b1 Re: Nużeniec 06.11.16, 12:15
              lieu napisała:

              > i poszło😀
              >
              > podjąć się leczenia. Może kremy nie zaszkodzą a może jednak pomogą. ..
              >
              > Czy w przypadku psów udaje się w 100% wyleczyć z nużeńca?
              > Mnie lekarz powiedział, że jeśli zmiany zejdą to i tak należy dalej (do 6 tygod
              > ni) smarować to miejsce.
              >
              > Dziękuję,ze napisałaś, bo takie spojrzenie z zewnątrz było mi potrzebne😊
              >

              Chciałam od razu-jak założyłaś wątek, ale trochę mi niezręczne się wydawało, że ja z psami porównuję wink...ale jak już wyszło że hiciorem u ludzi jest krem z iwermektyną...która stosowana od podejrzewam kilkudziesięciu lat w leczeniu ptactwa i trzody chlewnej i psów i kotów, potem wycofana z obiegu, znowu powróciła i dodatkowo w opcji dla ludzi-to się odważyłam big_grin
              U psów z normalną odpornością-zaleczenie następuje w 100%-co by się zgadzało z moim doświadczeniem, bo te, które adoptowałam jako niedożywione z nużeńcem-po podniesieniu odporności i zastosowaniu "preparatów" są zdrowe-czyli brak łysych czerwonych plamek na ciele/uszach i brak "okularów nużeńcowych"-czyli łysych obwódek naokoło oczu.
              Teoria mówi, że psy nużeńca mają cały czas na sobie, tylko w wersji tzw nieaktywnej. Uaktywnia się w momencie spadku odporności-po chorobie, lekoterapiach, (przede wszystkim sterydy obniżają odporność) i oczywiście niedożywienie-czyli brak witamin/minerałów.
              • lieu Re: Nużeniec 06.11.16, 12:30
                😊
                Porównanie z psem...toż to najlepszy przyjaciel😊

                Lekarz mówił, że ludzie "noszą" nużeńca tylko nie u wszystkich się uaktywnia, więc to wszystko działa tak samo
                • b-b1 Re: Nużeniec 06.11.16, 22:06
                  lieu napisała:

                  > 😊
                  > Porównanie z psem...toż to najlepszy przyjaciel😊
                  >
                  > Lekarz mówił, że ludzie "noszą" nużeńca tylko nie u wszystkich się uaktywnia, w
                  > ięc to wszystko działa tak samo


                  A jak u Ciebie z odpornością? Zauważyłaś może powiązanie ? Jakaś wcześniejsza terapia antybiotykiem, sterydem, albo drastyczna dieta?
                  Dermatolog przepisał Ci coś do łykania?

                  ...bo u psów działa się równolegle-podnosimy odporność i coś do smarowania.
                  Specyfików podaje się kilka-scanommune-zawiera beta glukan, więc wolę dać "czysty" lepiej skoncentrowany, kwasy omega 3 i 6-działają na skórę (podaję w postaci oleju z łososia) i jako pierwszy specyfik-zyleksis w iniekcji-jako modulator odporności-szkoda, że nie ma odpowiednika ludzkiego. Nigdy nie stosowałam leczenia jednotorowo-zawsze wspomagacze odporności+ iwermektyna= efekt murowany.
                  • lieu Re: Nużeniec 06.11.16, 22:30
                    nic do łykania nie dostałam, lekarz powiedział, że gdyby w badaniu mikroskopowym było widać kilka osobników, to wówczas należałoby wprowadzić coś doustnego..., ale ponieważ żadnego "życia" nie ma, więc tylko kremy. Inny rano i wspomniana już Soolantra wieczorem.

                    Sięgam pamięcią, aby sobie przypomnieć kiedy i od czego się zaczęło...to było wiosną, stres tak, ale ani dieta, ani brak odporności. Najpierw chodziłam do okulisty (dyskomfort w okolicach kanalika łzowego) i on wtedy zasugerował, że to może być nużeniec, ale przepisał maść przeciwbakteryjną i gdyby nie przeszło, zasugerował badanie na nużeńca.
                    Oko się uspokoiło, ale na policzku, poniżej oka pojawiały się i znikały te zaczerwienienia. To skłoniło mnie do wizyty u dermatologa. I jestem w tym miejscu, w którym jestem.

                    Myślałam jeszcze, żeby zrobić jakieś badanie na obecność bakterii, ale lekarz nie zalecił, a ja nie wiem jakiesad

                    czy samo jedzenie płatków owsianych raz dziennie nie wystarczy? czy lepiej ten apteczny beta-glukan zażywać?
    • b-b1 Re: Nużeniec 06.11.16, 22:57
      Ciekawam bardzo, czy jakby go uświadczył dostałabyś wspomagacze odpornościowe, czy lek po zbóju na "wybicie" gadawink Podejrzewam, że to drugie.
      Stres jest sporym wyzwalaczem spadku odporności-więc całkiem możliwe, że zadziałał jako pierwszy.
      Otwórz nie jeden, ale kilka artykułów na temat beta-glukanu-przekonają Cię do łyknięcia tabletywink
      Kwasy omega też nie zaszkodzą-spróbuj-u mnie nawet kot z uczuleniem na roztocza jako podstawę diety też ma kwasy omega-a weci z innych częsci Polski-znaczy kwasy powiązanie z chorobami skóry mają dość spore.

      Jak będziesz u lekarza-obojętnie jakiego-powiedz, że chcesz zrobić wymaz wraz z antybiogramem-nie powinien odmówić. Nawet jak sam nie zrobi wymazu-powie Ci jak się do tego zabrać.


      • lieu Re: Nużeniec 06.11.16, 23:11
        na pewno jakiegoś kilera, bo wyraźnie o tym wspomniał lekarz, ale czy coś jeszcze nie wiemsad

        dziękuję zabieram się za czytanie, a wymaz z pewnością zrobię, żeby wykluczyć inne okropieństwa.

        dużo masz tych zwierzaków?
        • b-b1 Re: Nużeniec 07.11.16, 09:13
          lieu napisała:

          > na pewno jakiegoś kilera, bo wyraźnie o tym wspomniał lekarz, ale czy coś jesz
          > cze nie wiemsad
          >
          > dziękuję zabieram się za czytanie, a wymaz z pewnością zrobię, żeby wykluczyć i
          > nne okropieństwa.
          >
          > dużo masz tych zwierzaków?

          A dla zwierzaków do łykania chyba nic nie ma 'konkretnego"-przynajmniej się nie spotkałam-czyżby nużeniec zupełnie inny, albo opcja- co człeka nie zabije to go wzmocni wink

          Jakby co-możesz sama namierzyć bakterię-kupujesz probówkę w aptece-taką pałeczkę z podłożem transportowym-miziasz w miejscu, gdzie podejrzewasz bakterię-ale musisz otworzyć "rankę". Pakujesz pałeczkę do probówki i zawozisz do laboratorium. Prosisz o wymaz, a jak coś wyjdzie o antybiogram. Czeka się około 5 dni na wyhodowanie. Robiłam kilka razy zwierzakom-ale różnicy nie ma -laboratorium tez ludzkie.
          Dużo ich mam na stanie i sporo chorych wink
          • lieu Re: Nużeniec 07.11.16, 11:52
            do łykania - metronidazol, chyba o tym mówił, "że dobrze sobie radzi"
            • b-b1 Re: Nużeniec 07.11.16, 15:01
              lieu napisała:

              > do łykania - metronidazol, chyba o tym mówił, "że dobrze sobie radzi"

              Metronidazol z bakteriami doskonale sobie radzi, kiedyś w dermatologii stosowany jako pierwszy lek na trądzik -dopiero jak nie pomagał zastanawiali się co dalej wink
              i w sumie gdyby nie podejrzenie nużeńca mogłabyś łykać w ciemno-nawet bez wymazu.
              ...ale metronidazol obniża odporność, wyjaławia organizm-często podczas łykania zaplątuje się grzybica-więc podejrzewam, że dlatego jak na razie nic nie dostałaś.
              • lieu Re: Nużeniec 07.11.16, 17:18
                Poczytałam o tym beta glukenie i nabrałem na niego ochoty. Piszą ze trzeba brać go systematycznie tzn? Pewnie codziennie ale czy bezterminowo czy jak długo?
                • b-b1 Re: Nużeniec 07.11.16, 20:27
                  lieu napisała:

                  > Poczytałam o tym beta glukenie i nabrałem na niego ochoty. Piszą ze trzeba brać
                  > go systematycznie tzn? Pewnie codziennie ale czy bezterminowo czy jak długo?

                  Podejrzewam, że najlepiej by było brać codziennie do końca życiawink ale...lepiej zostawić go sobie jak naprawdę będzie potrzebny(oby nie). Nie czujesz się chora, osłabiona, więc wydaje mi się, że miesiąc/dwa jako wspomagacz odporności byłoby ok.
                  • lieu Re: Nużeniec 07.11.16, 21:26
                    jeszcze jedna rzecz mnie ciekawi, w różnych miejscach piszą, żeby używać papierowych ręczników, wygotowywać pościel i zmieniać ją co drugi dzień...
                    czy Ty swoim zwierzakom wprowadzasz restrykcyjną higienę?
                    • b-b1 Re: Nużeniec 07.11.16, 22:23
                      lieu napisała:

                      > jeszcze jedna rzecz mnie ciekawi, w różnych miejscach piszą, żeby używać papier
                      > owych ręczników, wygotowywać pościel i zmieniać ją co drugi dzień...
                      > czy Ty swoim zwierzakom wprowadzasz restrykcyjną higienę?

                      Piorę wszystkie posłania psie po zakończeniu leczenia, ale bardziej z powodu wtartego zapachu, a nie higieny- pamiętam początki z iwermektyną -preparat dla trzody chlewnej i smród niemożebny, potem już było lepiej-preparaty nie śmierdziały tak bardzo. Biorąc pod uwagę, że mam osiem zwierzaków w domu po 4 z każdego "rodzaju" przecież jeden od drugiego mógłby się zarazić-prawda? Nie mówiąc już o nas.
                      Sprawdza się teoria-z normalną odpornością (u mnie to oznacza w miarę zdrowy wink nie uaktywnią się-czyli na zdrowego nie przelezą big_grin
                      I nigdy nużeniec się nie przeniósł na innego zwierza, ani z psów niedożywionych, ani z tego, który ma raz w roku od ośmiu lat.
                      • lieu Re: Nużeniec 08.11.16, 10:39
                        tak się zastanawiam

                        skoro one na nas/mnie są przez cały czas, a problem zaczyna się gdy odporność spada, to właściwie dlaczego?

                        przecież, jak są to żyją, rozmnażają się, żerują, wydalają...dlaczego dolegliwości są przy niskiej odporności, próbuję zrozumiećsad
                        • b-b1 Re: Nużeniec 08.11.16, 10:49
                          lieu napisała:

                          > tak się zastanawiam
                          >
                          > skoro one na nas/mnie są przez cały czas, a problem zaczyna się gdy odporność s
                          > pada, to właściwie dlaczego?
                          >
                          > przecież, jak są to żyją, rozmnażają się, żerują, wydalają...dlaczego dolegliwo
                          > ści są przy niskiej odporności, próbuję zrozumiećsad

                          Mam ten sam problem.
                          Zauważ, że posługuję się zwrotem-"teoria mówi"-bo trudno mi pojąć, jak to wygląda praktycznie.
                        • snakelilith Re: Nużeniec 08.11.16, 11:28
                          lieu napisała:

                          > przecież, jak są to żyją, rozmnażają się, żerują, wydalają...dlaczego dolegliwo
                          > ści są przy niskiej odporności, próbuję zrozumiećsad

                          Dlatego, że człowiek jest i był od zawsze pokryty i wypełniony przeróżnymi drobnoustrojami oraz pasożytami. Wielu z nich potrzebujemy nawet do życia, to taka forma symbiozy. Wiele z tych dobrych żyjątek dba o to, by te bardziej szkodliwe, chorobotwórcze, nie rozwijały się za bardzo. I dopóki system immunologiczny dba o pewnego rodzaju harmonię wszystko na naszej skórze jest w porządku. Nużeńca mamy praktycznie wszyscy. Im człowiek starszy tym większe prawdopodobieństwo znalezienie u niego nużeńca. U osób powyżej 70 tego roku życia wynosi ona nawet 100% I nie ma w tym zupełnie nic złego. One nie robią nam nic złego. I pani w laboratorium miała rację, tylko wyjątko duże zasiedlenie nużeńcem (a tego u ciebie nie stwierdzono) powoduje problemy na skórze i chorobę zwaną demodeciodozą. Nużeńce żyją najchętniej w torebkach włosowych i gruczołach łojowych, odżywiają się łojem oraz także tuszem do rzęs. Stany zapalne na oku w przypadku nużeńca to wynik zaniebań higienicznych, zakażenie ochodami nużeńca, wyjątko dużą ilością jaj i faktycznie pojawiają się u ludzi z mocno obniżoną odpornością, jak na przykład przy AIDS, albo ludziach starych, schorowanych, żyjących w złych warunkach, bo normalnie nasz organizm takie rzeczy potrafi trzymać w szachu. Także tam, gdzie jest ogólnie dużo brudu, jak w przypadku kilku psów w jednym mieszkaniu, bo przy takiej ilości nie da się utrzymać higieny. Tyle tylko, że to dotyczy wtedy psów, a nie ludzi. Więc to co masz, to może być coś zupełnie innego. To mogą być nawet błędy w pielęgnacji, wysuszona skóra, naruszona bariera lipidowa, uczulenie na cokolwiek. To może być nawet stres, bo u wielu ludzi skóra reaguje jako pierwsza. A dermatolodzy, to rzadko wiedzą, z czym mają naprawdę do czynienia, zwykle próbują wszystkie maści, które znają, jak któraś pomoże to super. Większość jednak takich problemów znika kiedyś po prostu sama. Sprawdź, czy nie potrzebujesz już tłustszego kremu. Z wiekiem skóra staje się u wielu kobiet coraz bardziej sucha i wrażliwsza.
    • b-b1 Re: Nużeniec 08.11.16, 13:26
      Jak dobrze, że my rodzinnie tacy odporni, bo mieszkając w domu w brudzie z psami i kotami i codziennie przerzucając kilogramy końskiego łajna już dawno zostalibyśmy zjedzeni wink
      • arim28 Re: Nużeniec 08.11.16, 13:40
        wink
        Co prawda, to prawda.
    • fitfood1664 Re: Nużeniec 13.02.20, 17:47
      Wszędzie pisze, że nużeńce stanowią element naszej mikrobioty i na dziś nie wiadomo czy są to pasożyty, czy symbionty. Co tu leczyć?
      • hanusinamama Re: Nużeniec 13.02.20, 22:59
        Jak jest ich mało to nie szkodą, jak sie rozmnoża za bardzo to szkodzą i to bardzo.
        • fitfood1664 Re: Nużeniec 18.02.20, 19:26
          Tak, ale namnożą się kiedy środowisko jest podatne. Mordowanie nużeńców to leczenie skutków a nie przyczyn. Jak zrobi się niemiło, same zdechną. Jak grzyby i inne patogeny.
    • hanusinamama Re: Nużeniec 13.02.20, 22:58
      Tak, moja ciotka latami lecząća sie z z trądziku różowatego z marnym skutkiem. Az jej sie zaczeły robić jęczmienie na powiekach, bardzo czesto. Okulista stwierdził nużeńca, leki przepisał na oczy wysłał do znajomego dermatologa, ktory przepisał leki na twarz. Leczenie oczu trwało długo, skóry twarzy krócej...ale efekt taki, ze ciotka nie ma objawów trądziku od dobrych 3 lat.
    • light111 Re: Nużeniec 19.02.20, 21:40
      Odstąpię oryginalną Iwermektynę w tabletkach, przywieziona z USA. Wyleczy z nużeńca na 100%.
      Basia tel. 785 597 308

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka