Dodaj do ulubionych

Zrobiłam Hesi testy

26.03.13, 13:13
Od jakiegoś czasu robią jej się na skórze dziwne zmiany. Nabrzmiewające, miejsce robi się łyse, potem toto otwiera się, goi się, a później pojawia się w innym miejscu. Właściwie najbardziej zaatakowane jest czoło po prawej stronie i niewielkie miejsce na brzuszku. Grzyb, świerzbowiec, nużeniec? Zostały wzięte zeskrobiny, wyjaśni się jutro.
Ale w związku z tym, że na jej łebku pokazuje się ranka, a Gucio bardzo dba o swoją małą przyjaciółeczkę i często ją po główce wylizuje zdecydowałam o testach (inaczej się leczy kota o obniżonej odporności). W czasie oczekiwania na wynik starałam się gadać o wszystkim, żeby tylko nie myśleć... No i wyszły






UJEMNE!!!! Hurra!

Bardzo się cieszę, bo co prawda to nie wyklucza możliwości zarażenia się innych kotów, ale jeśli któreś miałoby szansę to z całą pewnością Hesia. Jest z Guciem najbliżej suspicious
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 13:27
      co za ulgasmile Barbo masz zdjecie takiej zmiany? kurcze opis mi pasuje do ostatniej dolegliwosci Ryszarda...
    • elzbieta.24 Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 18:33
      Dostanę przez Ciebie zawału doczytałam do ''No i wyszły" i serce mi stanęło.Mam nadzieję że nic poważnego się u Hesi nie dzieje.
      • barba50 Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 19:54
        Wygląda brzydko. Jest może bardziej zaognione, bo dr wetka grzebała w tym pobierając zeskrobiny, a toto poniżej (łyse szarociemne) to zmiana już zagojona, sprzed tygodnia.
        Zostałam naprowadzona na zakażenie eozynofilowe. Są trzy postacie. Co by to nie było jest niefajnie.

        https://img202.imageshack.us/img202/8209/ranay.jpg
        • rapuntzel Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 20:33
          biedactwo sad głaski!
        • niutaki Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 20:46
          dziekuje Ci Barbo, musze dokladnie obejrzec Ryszarda
          • mag_da53 Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 21:16
            barba, od razu pomyślałam o wrzodach eozynofilowych, tylko nigdy sie z nimi nie spotkałam w tym miejscu (przy uchu).Leczy sie toto hormonami niestety (najlepsze te antykoncepcyjne np. depo-provera), ale przechodzi również samo (głównie z wiekiem, bo dotyka najczęściej osobniki młode). Podobno nie boli.
            U mnie jako pierwsza miała Whisky (gdy była młoda) na górnej wardze (samo przeszło), potem jej córka Figa miała eozynofile płytkowe na brzuchu w miejscu cięcia sterylkowego, co odwlekło zabieg o dobre parę miesięcy (przeszło po zastrzyku antykoncepcyjnym) oraz eozynofile liniowe na tylnych łapach (przeszło samo, ale kilka razy nawracało). Ostatnio takiego "liniowca" miał na tylnej łapie Mru. Najgorsze eozynofilowe paskudztwo ma Dymek - wrzody eozynofilowe na rogówce lewego oka. Okropnie bolesne, leczenie trwa tygodniami a nawroty są regularnie co 2 lata.
            • olinka20 Re: Zrobiłam Hesi testy 26.03.13, 21:53
              Biedactwo, okropnie to wyglada. Mam nadzieje, ze szybko wyleczycie te zmiany.
              • barba50 Re: Zrobiłam Hesi testy 27.03.13, 10:11
                W badaniach nie wyszło nic. Ponoć nie grzyb, nie świerzbowiec, nie nużeniec. Ponoć na płytkę eozynofilową to nie wygląda. Proponowane leczenie antybiotykiem w ciemno i biomectinem profilaktycznie.
                Chyba muszę szukać bardziej. Dzisiaj spróbuję skonsultować ją w innej lecznicy. Dr M. ma specjalizację w dermatologii. Leczyła Zawadę, Gucia. Dzisiaj pozna Hesię.
                • barba50 Re: Zrobiłam Hesi testy 27.03.13, 17:38
                  Wszystko wskazuje na to, że Hesia ma alergię pokarmową. Co jest alergenem nie wiadomo (w ostatnim okresie właściwie wprowadziłam jedynie jedną nową karmę - Joserę Carismo, no, ale pewności nie ma, że to to). Mamy odstawić kurczaka, wołowinę, ryby i zboża https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/030.gif Niewiele zostaje... Jagnięcina, królik, cielęcina, konina wink To my sami tak nie jadamy suspicious Jest jeszcze wieprzowina, którą moim kotom podaję dość często i która raczej nie powoduje alergii. Mam przestawić ją na jakąś suchą karmę hypoallergenic (np. trovet). Tylko jak karmić ją - pojęcia nie mam sad
                  • wadera3 Re: Zrobiłam Hesi testy 27.03.13, 18:13
                    Rozumiem odstawić zboża, nawet kuraka, ale wołowinę i ryby?
                    Wciąż mam wrażenie, że te specjalistyczne karmy mają za zadanie głownie czyścić nasze kieszenie.
                    Wołowinę bym dawała(oczywiście jeśli mówimy o mięsie, a nie mięsie w karmie).
                    • wiesia.and.company Re: Zrobiłam Hesi testy 27.03.13, 19:34
                      Ho ho ho! W ogóle nic nie wiem o wrzodach eozynofilowych. Co też się Hesi przytrafiło? Cieszę się, że testy są OK. A tak na zdjęciu... to rzeczywiście nie wygląda ładnie. Coś takiego, w znacznie mniejszym stopniu, miała w tym miejscu Misia. Mnie to wyglądało jakby się sama podrapała, a może któryś z kotów ją zdzielił i potem coś się w to "wgryzło", może choroba kociego pazura, chyba ją lekko swędziało, gdy się goiło, i znów sobie podrapywała.
                      Ale nie było tak zaognione, po prostu draśnięte, na nowo rozdrapane. Sama ją smarowałam linomagiem. I jakoś tak po miesiącu przeszło. Tyle, że nie budziło mojego niepokoju, nir aż takie to było. No cóż, skoro ma jeść tak, a nie inaczej, to będzie miała ciekawe, luksusowe żarełko, a wieprzowina pyszna jest. Hm, ciekawe czy indyk jest dozwolony, bo kurczak a indyk to co innego (! naprawdę, mam to w książce "Jedz zgodnie z grupą krwi" - mogę indyka, kurczaka nie!). A pewnie samo z siebie pójdzie sobie precz (sama takie jakieś zapalenie atopowe skóry miałam - ponoć reagowałam na swój własny pot, ot zmiany hormonalne).
                      Ho ho, ale się nagimnastykujecie! Niech to świństwo sobie pójdzie razem z zimą! Powietrze będzie inne, kto to wie?...
                      • barba50 Już się cieszyłam, bo 02.04.13, 12:25
                        rany na łebku ładnie się goiły, ale niestety. Znalazłam nową zmianę po drugiej stronie. Zaczęłam co prawda wprowadzać karmy hypoalergiczne, ale nie odstawiłam innych całkiem (akurat kupiłam RC w większej ilości tego dnia kiedy została postawiona diagnoza, nie wyrzucę przecież) No i niestety nie dość rygorystycznie przestrzegałam przy karmieniu mokrym. Trzeba będzie zmienić przyzwyczajenia. Ech...

                        Co do cen - te karmy nie są jakoś horrendalnie drogie w stosunku np. do RC (taniej josery ostatnio jeść nie bardzo chciały). Obie karmy, i trovet i trainer kupowałam po 22,50 za kg. Tyle, że mam dostęp do hurtowni zoologicznej.
    • triismegistos Re: Zrobiłam Hesi testy 02.04.13, 14:07
      Czy kota jest narażona na jakieś stresy? Obrażona na was? Skonfliktowana z innym kotem? Podobne zmiany miała kocica moich rodziców. Pomogło wyrzucanie na noc kocura, z którym się nie znosi.
      Ps. Kocur wyrzucenie zniósł bezproblemowo, i tak jest wychodzący, a do dyspozycji ma puste mieszkanie, do którego włazi przez okno, zeby nie było.
      • barba50 Re: Zrobiłam Hesi testy 02.04.13, 17:32
        Na stresy jest całkowicie odporna. To nie ten typ.
        Co to i skąd pozostaje jeszcze większą zagadką, bo wydaje mi się, że podobna zmiana zrobiła się na pysku dokładnie w tym samym miejscu Zawadzie https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/030.gif
        Jutro do weta.
        • uwazna Re: Zrobiłam Hesi testy 04.04.13, 10:06
          U mojej kotki pokazywały się b. podobne zmiany, tyle że mniejsze. Głównie na głowie. Badania wykluczyły grzyby i bakterie. Lekarz orzekł, że to okresowa alergia. Fakt - zmiany pokazywały się cyklicznie wiosną i jesienią, po czym same znikały. Wyłysiałe placki zarastały. Weterynarz twierdził, że leczyć tego nie ma sensu, zwierzakowi cierpień to nie przysparzało. Trzeba się było pogodzić, że ten egzemplarz tak ma. Moim skromnym zdaniem faszerowanie kota na oślep antybiotykami jest niewskazane. Szukanie po omacku alergenu w pokarmie też będzie trudne. Być może Twoja kotka ma to samo, co miała moja. A jeśli tak, zagoi się samo. A jak przyjdzie pora, zmiany powrócą.
          • barba50 Re: Zrobiłam Hesi testy 06.04.13, 15:55
            Gdyby nic się nie działo byłoby nudno. Hesia się goi. To z kolei Zawadę wyrzuciło zmianami na głowie i szyi, ale za to inaczej. Byliśmy u doc. Stwierdziła zapalenie skóry do zróżnicowania: alergia pokarmowa, grzybica. Dostał convenię, dexafort i czekamy na efekt suspicious
            Dokładnie takie zmiany miał prawie 4 lata temu, wtedy rany się zagoiły, ale skończyło się grzybicą https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/030.gif Ładna perspektywa https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/029.gif

            Aha - waży 7300 Słuszny kotecek https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/027.gif
            • wiesia.and.company Re: Zrobiłam Hesi testy 07.04.13, 19:56
              Fakt, nudno nie jest! Hesi mija, Zawada pewnie ma znów jakiś czynnik alergiczny okresowy. Jeśli zadziałało leczenie poprzednio, to mam nadzieję, że i teraz to samo zadziała. Kciukasy! smile
              • wiesia.and.company Re: Zrobiłam Hesi testy 07.04.13, 19:59
                Aaaa, to Zawada prawie tyle, co Grosia waży: Grosia cztery miesiące temu miała 7450 g. Teraz zdecydowanie szczuplejsza, zwrotniejsza, bo już od 4 m-cy nie brała sterydu - hurrrrra, oby udało się jak najdłużej. W każdym razie rozumiem, co znaczy: głaskać Zawadę na kolanach wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka