zainspirowana
tym artykułem i zdaniem: "Seksowna blondynka jest modelką, wielokrotną uczestniczką konkursów piękności i zdobywczynią kilku tytułów miss. Wojciechowskiego poznała w pracy,
szybko się w nim zakochała i kilka lat temu została jego żoną." zastanawiam się, jak to się robi. Jak się zakochuje w facecie starszym o 37 lat, zostaje jego żoną i nawet rodzi mu się dzieci. Znam takie gold diggers - trzeba przyznać, że świetnie się w życiu urządziły, od najmłodszych lat obracały się tylko w towarzystwie odpowiednich mężczyzn, czytaj bogatych. Nigdy nie mogłam tego pojąć, wyszłam za mąż z miłości i poprzednie związki też były z miłości, może szkoda, może byłabym teraz miliarderką.
Dałybyście radę być z facetem w wieku ojca TYLKO i wyłącznie ze względu na jego kasę?
PS. cudny gust ma pani Laura