słuchajcie, matki rozpolitykowane, jak myślicie- co będzie dalej?
właściwie boję sie juz gazet czytać [ale czytam...] - wszysctko co się mogło stać złego, to już się stało. tempo zmian jest zabójcze- to mieszanka zamachu stanu i rewolucji

co będzie dalej? jak myślicie?
wolałabym przygogotować się na najgorsze- ewentulanie wyjechać z kraju na pewnien czas [mam takei możliwości], lub myśleć w kierunku zdecydowanego przygotowania dzieci na emigrację