w oryginale było użyte inne słowo, ale boję się, że wątek poleci.
On już wie:

Nie jestem ekonomistą, ale z jednej strony mamy wydatki na:
- pińcset plus
- emerytury (nowi emeryci)
- WOT Antoniego
- odszkodowania smoleńskie
A z drugiej:
- malejący wzrost PKB
- wyhamowanie inwestycji
- mniej kasy z Unii
- niekorzystny współczynnik osób pracujących na emerytów
Skąd oni wezmą kasę? Większy VAT, akcyza czy opodatkują powietrze? A może Beata ma cudowną maszynkę i po nocach dodrukuje?