Dodaj do ulubionych

bieda czasowa

18.11.16, 11:50
Uświadomiłam sobie ostatnio, że cierpię na coś takiego. Tak jak ludzie ubodzy cierpią biedę materialną, taką że każdy większy wydatek powoduje spiralę długu, bo nie ma z czego tego zrekompensować - tak ja się czuję zdeprywowana czasowo, serio.
Jednak zarwana noc, bo dziecko ząbkuje i naprawdę nie ma kiedy tego odespać, jedno dodatkowe nieprzewidziane zajęcie wszystko rozwala, wszystko się przesuwa i nie ma kiedy tego odrobić. To się bardzo nasila na koniec roku - akurat branże mamy takie, że na koniec roku wszystko się piętrzy, rok się zamyka, niekiedy na gwałt są wydawane pieniądze itd. Poza tym zbliża się horror świąt, pierniczków, sprzątania, wigilii przedwigilijnych, akcji pomocy, kiermaszy, koncertów charytatywnych, kupowania prezentów - i wszyscy nagle uważają, że ich sprawa jest najważniejsza.
A ja bym chciała "przez kałużę iść godzinę albo dłużej"wink

Czy ktoś się ze mną solidaryzuje?
Obserwuj wątek
    • nowi-jka Re: bieda czasowa 18.11.16, 11:54
      o tak, ja też wciaz poszukuje sprzedawcy dodatkowych godzin do doby, ale ja zawalam noce żeby ukraśc tego czasu troche, sprzatam rzadziej niz powinnam ... jakoś się toczy smile czasem nawet moge i ja iśc godzine przez kałuże ale wczesniej musze zagęścic ruchy zeby było to mozliwe smile
    • joa66 Re: bieda czasowa 18.11.16, 11:55
      Dobrze wiem o czym mówisz. Swego czasu najwięcej pieniędzy wydawalam na kupowanie czasu - pomoc w sprzątaniu, taksówki , itd.
      • korniz Re: bieda czasowa 18.11.16, 11:57
        wczoraj slyszalam takie zdanie i one jest prawdziwe a mianowicie u kazdego w zyciu cos szwankuje.
        • joa66 Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:02
          Ba....może dzięki temu łatwiej doecnić to co nie szwankuje?
        • isanek Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:19
          A ja wczoraj będąc na targu szłam za starszym małżeństwem, pan przodem, pani za nim, ja za panią. Pani: Władziu, czemu tak szybko idziesz? (widać też mu dolega brak czasu) Pan: Im szybciej idę, tym mniej pieniędzy wydajesz smile
          • pruszynkaaa Re: bieda czasowa 18.11.16, 20:23
            "Pan: Im szybciej idę, tym mniej pieniędzy wydajesz smile"

            genialne smile
    • vaikiria Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:02
      Solidaryzuję się o tyle, że jestem wykńczona kumulacją infekcji. Co jedna się kończy, to łapię następną, a z racji ciąży zakres leków do wyboru ograniczony. Więc siedzę osłabiona i zasmarkana w domu, co mnie wkurza.
      Na szczęśćie święta to dla mnie zawsze radocha a nie żaden horror. Prezenty już w więikszości kupione, tylko kilka wycieczek do paczkomatu będzie. Pierniczki to sama przyjemność, pewnie za tydzień będziemy piec. W ogóle grudzień to miła odmiana po listopadzie, lubię koniec roku.
    • iwoniaw Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:03
      Ja zauważyłam, że to się nasila u mnie z wiekiem - czasu jest tyle samo, wszak nadal 24h/dobę, ale już nie można tak bezkarnie sobie "kraść" godzin snu na przykład. Kiedyś po imprezie do rana piło się mocną kawę i żyło się dalej, przy budzących się maluchach można było zarywać noce/być budzonym regularnie przez całe miesiące i nie odbijało się to na funkcjonowaniu w dzień specjalnie - teraz zarwanie nocy trzeba odespać, a i tak wyrwę czuć jeszcze kolejnego dnia. Kiedyś w ogóle miałam więcej sił i energii, więc wiele rzeczy robiłam po prostu szybciej. Teraz ratuje mnie tylko dobry plan, wywalenie z niego rzeczy zbędnych i umiejętność odmowy tym, którym się zdaje, że ich problemy powinny być na mojej liście priorytetów "do załatwienia".
    • ana119 Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:05
      Niezupełnie się z tym brakiem czasu zgadzam. Często tracimy go na rzeczy niepotrzebne net internet seriale. Praca pochłania energię i to główny problem ze wieczorem robimy rzeczy zbędne. Trzeba dbać o jakość życia
      • undoo Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:20
        Jasne, do braku czasu dorzućmy sobie poczucie winy, że się nie potrafimy zorganizować i czas marnotrawimy na zbędne rzeczy, które mogą być przyjemne, że zauważę.
        • 1234wxyz Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:28
          Kiedy nie chodzi o wyrzuty sumienia. Po prostu tak jest. Seriale do nocy, a rano "o boże jaka jestem niewyspana". No bywa, coś za coś. Życie jest na tyle sprawiedliwe że doba każdego człowieka ma tyle samo godzin. Jeżeli ktoś jest notorycznie zmęczony to zorganizował źle, LUB wybrał inną korzyść zamiast snu. Np. non stop pracuje, ma więcej kasy, a za to ten kto pracuje mniej, ma mało kasy ale się wysypia.
          • undoo Re: bieda czasowa 18.11.16, 18:27
            Ale w życiu musi być miejsce i na przyjemności. Jejku, daj dziewczynie ponarzekać. Nie każdy musi być idealny, wyjęcie kijka spomiędzy pośladków zwiększa swobodę ruchów i komfort psychiczny życia.
            Nie musisz mi tłumaczyć jak dziecku - ja mam alergię na swiętojebliwe ideały.
    • eve-lynn Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:09
      Mnie ratuje nieco pani do sprzątania, zakupy inetrnetowe i ruchomy czas pracy (bardziej u męża niż u mnie ale jest ok).
      Teraz się trochę polepszy, bo u męża likwidują dział i wszyscy lecą, pracuje jeszcze do wakacji, ale już teraz mało roboty mają, motywacja spadła do zera więc on teraz pracuje po 6 godzin dziennie, więcej jest w domu więc łatwiej dzień ogarnąć. Do tego od tej pory będzie brał wolne na wszystkie choroby dzieciaków, lekarzy, dentystów, jasełka i te sprawy to ja trochę też odetchnę smile także w sumie dobrze się złożyło, bo już goniliśmy ostatkiem sił smile
    • lauren6 Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:23
      Przypominasz osobę, która narzeka na brak pieniędzy, a ciągle trwoni mniejsze lub większe kwoty: a to na kawkę na mieście, a to na kolejny chłam kupiony na Ali czy niepotrzebny ciuch z wyprzedaży.

      Koniecznie musisz być idealną panią domu, która przed świętami na kolanach szoruje parkiety, robi kilogramy pierniczków, osobiście lata po sklepach za prezentami? Odpuść sobie i nagle się znajdzie czas by w sobotę się zdrzemnąć by potem oddać się błogiemu nic nie robieniu z rodziną.
      • jematkajakichmalo Re: bieda czasowa 18.11.16, 14:41
        O tym samym pomyslalam... ja wiem, ze swieta, rodzina itp., ze niektorzy by chcieli ladnie, czysto, pachnaco, perfekcyjnie, ale pytam sie: po co ten dooposcisk? Po co tracenie czasu na tyle niepotrzebnych rzeczy? Ja skonczylam ze swietami zupelnie, mam za to 3 (albo i wiecej, w zaleznosci jak wypadaja) cudowne, relaksujace dni z rodzina i wtedy czas na pierdoly wink
        • paloma_blauwinder Re: bieda czasowa 18.11.16, 16:47
          Doprecyzuję - na porządki jako takie nie mam zupełnie parcia, w ogóle na święta wyjeżdżamy. Ale przygotowania świąteczne (z małymi dziećmi) generują mnóstwo dodatkowego sprzątania (sprzątanie po każdym wałkowaniu i zdobieniu pierniczków, sprzątanie po każdej produkcji ozdób choinkowych/figur do szkolnej szopki/rękodzieła na niezmiernie ważny kiermasz itd.). I na to czas jakoś wygospodaruję, ale jak mi osoby z zewnątrz w przypływie klimatu przedświątecznego zaczynają jeszcze dodatkowo organizować czas (lub angażują męża, na jedno wychodzi, bo ja się wtedy muszę zająć maluchami) to mnie szlag trafia.
          Muszę wysnuć samokrytyczny wniosek, że na swoje plany mam czas, ale dla obcych ludzi już nie bardzo. A w sumie chciałabym mieć ten gest i móc innym ludziom poświęcić czas, nie tylko wpłacić na kontosad
          • zuleyka.z.talgaru Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:27
            Kup pierniczki w cukierni i tylko ozdob je z dziecmi. smile
          • jematkajakichmalo Re: bieda czasowa 18.11.16, 18:29
            To powiedz tym osobom szczerze, ze nie masz czasu, ze to okres swiat, czasu dla rodziny, ze bardzo bys chciala, ale trudno - nie da sie.
    • black_halo Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:25
      Hmm, jakis czas temu tez tak mialam, minus oczywiscie zabkujacy dzieciak. Rada na to jest tylko jedna - ograniczyc do minimum to co musi byc zrobione. Skup sie na pracy, prezenty kup przez internet, pierniczki moze jakas sasiadka chetnie by Ci upiekla za oplata? Jesli mozesz to zlec komus sprzatanie przedswiateczne. Ja tak dorabialam w liceum, duzo starszych osob placilo np. 200 zlotych za sprzataniecie calego mieszkania plus mycie okien dodatkowo. Mialam z tego niezly zarobek jak na uczennice liceum, podobnie dorabialam na studiach. Moze dziecko jakiejs sasiadki czy znajomej chcialoby dorobic pare groszy przed wyprzedazami?

      No wyluzj po prostu, naprawde swieta nie musza wygladac jak z obrazka z Pani Domu tongue_out
      • nowi-jka Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:31
        a w pieczeniu pierniczkow nie chodzi przypadkiem o czas z dziecmi i wpolne ich pieczenie? naprawde ktos piecze pierniki dla pierników? bo u mnie tylko o to pierwsze i raczej sasiadka mi tego nei załatwi
        • paloma_blauwinder Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:33
          Pieczenie i dekorowanie z dziećmi to już luz. Ja jeszcze nie kupiłam miodu, nie odgrzebałam przepisu, jedynie smalec i przyprawy już kupiłam. I muszę znaleźć czas na zrobienie ciasta.
        • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:34
          > nie chodzi przypadkiem o czas z dziecmi i wpolne ich pieczenie?
          Taaa.... "Pieczenie piernicznkow z dziecmi" polega na tym, ze ty znajdziesz przepis, kupisz skladniki, zagnieciesz odpowiednio wczesnie ciasto, wyjmiesz je w odpowiednim czasie, upieczesz, a dziecko posypie pierniczki posypka, rozsypujac ja przy okazji po calej kuchni.
          • milva24 Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:15
            No nie wiem...u mnie dzieci z radością wałkują i wykrawają.
            • eve-lynn Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:19
              moja tez uwielbia piec pierniki, głownie faktycznie żeby wyjadać posypkę, ale bardzo lubi i się doprasza. potem cała dumna leci do taty i mówi, że już ma sobie kawkę robić, bo zaraz będą gotowe i wogóle dumna i blada smile
              • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:25
                >moja tez uwielbia piec pierniki
                To pierniki umie piec, a kawy nie umie zrobic?
                • eve-lynn Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:40
                  No popatrz. A wyobrazisz sobie, ze umie wlaczyc TV a tylka sobie nie potrafi jeszcze podetrzec? Ze o sznurowaniu butow nie wspomne? Bo podcieranie trenujemy ale butow jeszcze nie?
                  • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:43
                    To szczerze watpie czy ona naprawde piecze te pierniki.
                    • eve-lynn Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:50
                      Tak samo jak "na prawdę" nie namaluje arcydzieł sztuki, nie wyleczy misia z kataru (bo misie pluszowe nie miewają kataru - serio) oraz nie udzieli prawdziwego ślubu Kenowi i jego 15 dziewczynom na raz - a jednak robi to, lubi i cieszy się z tego.
                      Masz dzieci?
                      • eve-lynn Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:53
                        Ale masz rację - następnym razem jak spyta czy możemy piec pierniki to jej powiem że nie, bo przecież ona naprawdę tych pierników nie upiecze to niech się buja...
                        Powiem jej, że jak już się nauczy kawę robić to niech przyjdzie znowu - może wtedy się zgodzę. A tym czasem walnę się w bety i włączę serial na Netflixie. Teraz nowy o królowej Elżbiecie to akurat. Cóż ja będę z dzieciakiem ciasto wałkować jak ona nawet nie umie i wszystko zawsze spieprzy...
                        • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 14:35
                          To po co piszesz, ze 'uwielbia PIEC'?
              • vaikiria Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:54
                No wiesdz, nie dla każdego kawa to zalać dwie łyżeczki rozpuszczalnej... Ja mam konkretne wymagania i wole zrobić sama, bo trudno mnie zadowolić. I tym sposobem moja rodzicielka, która umie nie tylko pierniczki piec, ale i torty, a do tego pyzy, gołąbki i nne pyszności do ekspresu się nie dotyka, jak przychodze, tylko sama się obsługuję.
                • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 14:19
                  Podejrzewam, ze corka evelynn ani kawy robic nie umie, ani pierniczkow PIEC.
                  • vaikiria Re: bieda czasowa 18.11.16, 14:30
                    Och jaka podejrzliwa jesteś...
          • vaikiria Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:55
            Źle wytresowane dzieciaki i tyle. Ja dekoruję, oni sprzątają smile
        • lauren6 Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:35
          Dziecko nie może pomóc w robieniu obiadu, który i tak trzeba ugotować (i można wykorzystać ten czas wspólnie)? Muszą być koniecznie te zakichane pierniki?
          • szeera Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:30
            "Dziecko nie może pomóc w robieniu obiadu, który i tak trzeba ugotować (i można wykorzystać ten czas wspólnie)? Muszą być koniecznie te zakichane pierniki?"

            Większość dzieci (przynajmniej małych) pomaga co jakiś czas z obiadem i ma z tego frajde. Ale nie porównuj tego do pieczenia pierniczków raz w roku. To już dużo lepszym pomysłem jest zjeść raz mrożoną pizzę, a te pierniczki czy ciasteczka z dzieckiem zrobić.
    • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:26
      Ja tak wlasnie robie tzn. chodze przez kaluze godzine albo dluzej. Taki styl zycia mi odpowiada. Nie bylabym szczesliwa bedac w pracy / poza domem 10 godzin dziennie, a potem jeszcze wieczorem gotowac, prac. A kiedy czas dla dzieci?
      • paloma_blauwinder Re: bieda czasowa 18.11.16, 12:31
        Problem w tym, że u mnie czas dla dzieci to sztywny i nienaruszalny wydatek czasowy. W ogóle nie rozważam tu oszczędności.
      • milva24 Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:18
        Można nie być szczęśliwym ale nie mieć innego wyboru.
      • butch_cassidy Re: bieda czasowa 18.11.16, 16:34
        21mada, mam tak samo. Tak przywykłam do powolnego rytmu życia, że jak mam raz na ruski rok bardzo zajęty dzień, to odbieram to jako duży dyskomfort. Na co dzień tak żyć to nie dla mnie.
        • 21mada Re: bieda czasowa 18.11.16, 18:21
          Ja po takim dniu musze wziac tydzien wolnego! big_grin
    • milva24 Re: bieda czasowa 18.11.16, 13:23
      Też tak mam od kilku lat. Sypiam po 6 godzin (z przerwami ) na dobę. Czasem pośpię ze 4 bo chcę np. Jakiś film obejrzeć i wtedy na drugi dzień padam o 22. Oboje z mężem mamy takie prace, że koniec roku to zwiększony ruch i mamy nadzieję, że żadne dziecko nie zachoruje w grudniu bo będzie masakra.
      • bywalec.hoteli Niedoczas u Bywalca 18.11.16, 20:51
        U mnie tez ciagle brakuje czasu. Dwojka malych dzieci. Winny jestem w duzej mierze sam marnujac czas na internet. Najbarwiej mnie wkurzaja setki drobnych rzeczy, ktore wymagaja pojechania gdzies, napisania czegos, wyslania, cialgle brakuje na nie czasu ani checi i sie pietrza.
    • sfornarina Re: bieda czasowa 18.11.16, 14:07
      Ja!
      Czasu brakuje mi permanentnie.
      Jestem w trakcie rozkręcania własnego biznesu, więc nowe zadania i problemy pojawiają się non-stop, jeszcze nie mam ogarniętych procedur, a w międzyczasie mam klientów. Do tego zapisałam się na intensywny kurs, który wymaga mnóstwo pracy domowej. Oprócz tego ogarniam dom, zakupy, rachunki i gotowanie.
      Dzieć teoretycznie w żłobku, więc niby trochę tego czasu jest, ale jest też pan mąż. Pan mąż ostatnio pracuje albo nockami, albo weekendami, więc w weekendy ogarniam wszystko przy dziecku sama od rana do nocy. Za to w dni wolne od dziecka... zamiast mieć święty spokój na kurs i pracę pan mąż ma wolne i radośnie oznajmia :'to zróbmy to tamto i sramto, bo mamy wolne!" i moje plany szlag trafia. A potem siedzę po nocach i nie dosypiam sad

      Święta w tym roku odwołaliśmy na amen, z braku czasu. No, może pan mąż kaczkę w wigilię upiecze... wink
    • undoo Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:23
      Łączę się w bólu.
    • trzy_szczurki Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:23
      Ja też jestem w niedoczasie.
      Niby pracuje 3 dni w tygodniu (wolny zawód), dzieci chodzą do przedszkola, raz w tygodniu pani przychodzi do sprzątania i prasowania (bez niej nie dałabym rady) ale masa rzeczy jest na mojej głowie, powoli nie wyrabiam.
      Codziennie pędem, do przedszkola, potem do pracy, po pracy szybko coś ugotować, często dzieci na zajęcia dodatkowe trzeba zawoesc, czasem nawet nie ma sensu wracać do domu bo zaraz znów trzeba jechać, mam jeszcze obowiązki związane z firmą męża. Popołudnia to czas dla nas i dla dzieci, później kąpiele i czytanie z przytulanoem.
      A może jakieś sposoby macie na wygospodarowanie trochę czasu?
      Dziadkowie odpadają. Spędzamy z nimi niedziele ale mieszkają dość daleko
    • zuleyka.z.talgaru Re: bieda czasowa 18.11.16, 17:24
      Nie odczuwam tego od kiedy mam wyrabane. Okazało się, że jak czegoś nie zrobię to świat nadal istnieje smile eureka.
    • asia_i_p Re: bieda czasowa 18.11.16, 18:23
      Solidaryzuję się z tobą. wink
      Mam absorbującą klasę, projekt unijny i półtora etatu, i jak mi już tutaj nieraz wytłumaczono, że mam w zasadzie pracę-wczasy, tak nijak nie daję rady między pierwszą a siódmą lekcją wcisnąć i II śniadania i wyjścia do toalety - albo jedno, albo drugie. wink A jak syn pójdzie spać, to znowu przynajmniej godzina, najczęściej dwie-trzy roboty, wczoraj wystawiałam proponowane oceny z zachowania i tak je wystawiałam do pierwszej, bo mi się ręce trzęsły, co by dzieciaków nie pokrzywdzić.
      Tyle, że ja wiem, że taki zachrzan to najdłużej do maja, potem trzecie klasy odchodzą i mam 9 godzin mniej, a i projekt będzie już w fazie dojrzałej - a ty masz jakąś w miarę bliską perspektywę ulgi?
      • paloma_blauwinder Re: bieda czasowa 18.11.16, 20:45
        >a ty masz jakąś w miarę bliską perspektywę ulgi?
        Nie i pewnie w tym problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka