shell.erka
21.11.16, 16:05
Źle mi. Zaparkowałam dziś w centrum i majstrowałam w komórce z mobiletem, kiedy w okno zastukała elegancka staruszka. Myślałam, że chce mi coś powiedzieć odnośnie parkowania, a ona spytała, czy nie kupilabym jej czegoś do jedzenia, bo rentę ma dopiero 25 dostać, a ma jej 850 zł.
Dałam jej to co miałam w kieszeniach, a ona się popłakała, że za dużo i że tak mnie przeprasza że zaczepia.
Odeszła, a ja pomyślałam, że co ona za te 10 zł kupi. Chleb i masło, a co z resztą? Co jutro?
Gdzie ona mieszka za taką rentę,?
A była taka czysciutka, uczesana w taki klasyczny elegancki ale skromny sposób.
I cała ta dyskusja o 70 EUR za sushi mnie zaczęła uwierac masakrycznie.
W tym naszym getcie młodych pięknych i hej do przodu, prawie nie ma starszych , a już biedy wogole nie widać.
850 zł!
I założę się, że taka starsza pani nie da rady pójść do mopsu po zapomogi. Nie umie napisać pisma o dofinansowanie.
I te moje 10 zł mogę se wsadzić, bo takich babć i dziadków jest pewnie całkiem sporo. Życie jest niesprawiedliwe.