Dodaj do ulubionych

Houston, mamy problem...

01.12.16, 11:41
Babcia do mnie zadzwoniła. Gadu gadu i nagle słyszę, że chce coś powiedzieć. I mówi, z mega wahaniem, przerażeniem i łzami, co się jej przydarzyło.
Otóż była u lekarza, potem w biedrze, i już w tej biedrze czuła, że coś nie tak. Ze nie kojarzy miejsca. Wyszła. I to samo. Nie wie gdzie jest. Mega przerażona rozejrzała się po okolicy i po chwili minęło. Wsiadla w autobus i wróciła do domu. Ale cała rozstrzesiona, że ma zaniki pamięci.
Pocieszylam ja, że to w wieku 87 lat ma prawo się zdarzyć, że ja młodsza o 50 lat ostatnio zgubiłam auto. Babcie to rozbawilo. Ale nadal przerażona. Zapewnia że nosi nasze numery przy sobie. Obiecuje nie lazikowac sama.
Jest jakiś sposób na a) zatrzymanie tego procesu, b) pociechę dla babci?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 11:49
      a) iśc do neurologa. zdiagnozuje, moze przepisze jakies leki usprawniające krążenie mózgowe, dzieki czemu dłużej się utrzyma sprawność. i wbrew wszystkiemu - spacery jednak tak. a przynajmniej dotlenianie się - samo krążenie niczego nie załatwi. i ćwiczenia intelektualne - krzyżówki itd.
      moze to jakiś mikroudar byl?...
      b) zależy co babcię pociesza smile
    • albertynaa Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 11:50
      Jednym z objawów udaru może być dezinformacja czasu i przestrzeni.
      Wizyta u neurologa/ leki poprawiające ukrwienie mózgu może?
    • butch_cassidy Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 12:18
      Po pierwsze, czy to jest aby na pewno proces czy kwestia neurologiczna? A nie np. jakieś reperkusje wcześniejszych doświadczeń?
      Sama przeszłam przez coś podobnego w wieku lat 30. Okazało się, że dezorientacja przestrzenna przykrywała atak paniki... Tak że przyczyny mogą być różne, żeby ustalić, co jest na rzeczy, trzeba wykonać badania. Ty i babcia same do tego nie dojdziecie.
      • butch_cassidy Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 12:19
        A... w kwestii pociechy zdałabym się na intuicję. Empatyczna wnuczka chyba może być najlepszą pociechą smile
      • shell.erka Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 12:45
        Czyli neurolog
        • shell.erka Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 12:47
          A te 87 lat to nie jest poprostu przyczyną? W tym wieku da się zahamować dalsze zmiany?
          • ladyjane Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 12:52
            Pewnie i tak. Zahamować całkiem pewnie nie, ale spowolnić, kto wie?
        • butch_cassidy Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 12:55
          Jakom pierwszy imo tak, ale jakby przyczyny nie znalazł, to trzeba szukać w innych kierunkach.
    • berdebul Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 13:15
      Komórka z numerami Waszymi, rownież w opcji guzika sos. Tak na wszelki wypadek. Zalaminowane karteczki z adresem i numerami telefonu do rodziny (wrzucić po kilka do torebki, kieszeni itd).
    • snakelilith Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 14:10
      Ok, babcia była u lekarza, więc przez kilka godzin pewnie nic nie jadła i nie piła. Starsi ludzie reagują bardzo wrażliwie na odwodnienie, albo spadek poziomu cukru (ma może cukrzycę?), klasyczna jest wtedy chwilowa dezorientacja, obniżka sprawności mentalnych. Lekarza poradzić się trzeba, ale może nie od drazu do neurologa, bo jeżeli babcia do 85 roku życia nie dostała demencji, to jest teraz już raczej mniej prawdopodobne. Sprawdzić trzeba też, czy podobne zaburzenia nie są skutkiem ubocznych leków (na przykład na podwyższone ciśnienie ), albo kombinacji leków, to jest bardzo częste.
      • shell.erka Re: Houston, mamy problem... 01.12.16, 15:26
        Tak. Ostatnio zaczęła mieć początki cukrzycy! I nie je przed wyjściem z domu, bo boi się "potrzeby"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka