Dodaj do ulubionych

Wojna o pralkę

10.12.16, 21:57
Sytuacja śmieszna i straszna. Pojechał chłop do sklepu rtv po zamówiony wcześniej sprzęt. A że pralka nam dogorywa, zerknął i na pralki. A jak już zerknąl to i kupił, bo kupować kocha i zakupy robi z wielkim zapałem. Już po zakupie, w drodze do domu, z ową pralką zapakowaną do samochodu dwoni obwieścić radosna nowinę i chyba oczekuje aplauzu. Na co ja grzecznie pytam czy pralka ma takie to a takie funkcje (wymienilam trzy, na których mi zależy). Odpowiedział, że nie wie, ale na pewno będzie dobra. Pojęcia nawet nie miał o co go pytam, bo pralkę obsłużyć próbował raz i bez sukcesu (ale uważa się za znawcę, bo starą reperował kilka razy i z sukcesami). Wrócił do domu nadal bardzo dumny i mówi, że zamierza to cudo podłączyć. Ja mu na to , że zanim wniesiemy, życzę sobie sprawdzić, co to za pralka, czy ma to, na czym mi zależy, bo jak nie to trzeba ją z powrotem do sklepu zawieźć i już. Oraz zasugerowałam, że mógł ze sklepu zadzwonić, żeby skonsultować zakup, bo w końcu pranie robię tylko ja (w sprawie płatków i mięsa na obiad dzwoni bez oporów) Odpowiedzi o typ pralki odmówił stanowczo i zaprezentował focha wszechczasów. Skłonności do focha do tej pory nie miał, więc spodziwałam się, że do rana mu przejdzie i przemówi ludzkim głosem, ale gdzie tam, jest jescze gorzej. A nasza stara pralka stanowczo odmówiła dziś współpracy. Pranie zawiozlam do rodziców (blisko mieszkają) starannie omijając jego rzeczy. A teraz najlepsze: w konspiracji zakradłam się do jego samochodu i sprawdziłam typ pralki, bo ciekawość mnie żarła. Ma to, co potrzeba , więc trochę ochłonęłam ,ale sposób załatwienia sprawy mocno mnie wkurzył. Taki bezpodstawny foch to dla mnie nowe zjawisko. Co będzie e-matko, co-będzie?
Obserwuj wątek
    • mikipolo Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:02
      Teraz problem ma on, Ty masz uprane, on grata w aucie, piłeczka po jego stronie, Ty nie robisz nic, czekasz na przeprosiny i wniesienie pralki.
      Serio nie pogodzicie się przed snem? My zawsze kończyny tematy przed pójściem spać.
    • nickbezznaczenia Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:04
      Idiotyczne.
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:08
        No idiotyczne i całkiem nie w naszym stylu. Zgłupiałam od tego i zastanawiam się czy to już starcze zdziwaczenie.
    • lauren6 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:10
      Współczuję. Napisz co to za pralka, może nie jest aż tak źle.
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:14
        Pralka jest ok, ma to, co chciałam (trafił jak kulą w płot), foch mu pewnie przejdzie (albo i nie) ale sytuacja wydała mi się tak cudaczna, że aż godna e-matki.
        • forumologin Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:41
          Chyba jednak nie trafil jak kula w plot wobec tego, to przyslowie znaczy co innego:p

        • ginger.ale Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:49
          Chyba jednak celnie (chociaż przypadkowo) trafił.

          smile

          Foch z obu stron bez sensu, on mógł spytać, ale Ty też mogłaś sprawdzić wcześniej, przed akcjami typu nie gadamy, a swoje pranie noszę teraz do mamusi.
          Jakbyście to załatwili inaczej to, kończąc przysłowiem, i wilk byłby syty i owca cała.
          • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 06:43
            Chyba jednak nie... tongue_out

            www.pan-doradca.pl/korepetycje-jpolski/trafic-jak-kula-w-plot.asp

            Akurat sama wiem co znaczy ten zwrot, net nie wyrzuca bardziej wiarygodnych stron (a przetrząsać go tez nie będę), jednak wszystkie są zgodne w kwestii znaczenia. Niedowiarkom pozostają słowniki drukowane wink
            • ginger.ale Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 15:07
              Chyba jednak nie jak kulą w płot, jego działanie nie było nietrafne czy niesłuszne- pralka była zepsuta, więc kupił nową, przypadkowo z potrzebnymi programami, nie można powiedzieć, że ten zakup był jak kulą w płot, autorka napisała, że pralka jest jednak ok.
              • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 15:40
                No też właśnie.
                • ginger.ale Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 17:01
                  Nie wiem czy się zgadzasz, że nie jak kulą w płot, patrząc na Twoje odpowiedzi i na drzewko.
                  smile
                  • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 17:56
                    No właśnie się zgadzam smile Forumka niżej ma rację - chodziło o " trafiło się jak ślepej kurze ziarno".
          • ichi51e Re: Wojna o pralkę 13.12.16, 10:35
            Kula w plot to znaczy ze nie trafil. Bo kula miala trafic w kogos ale trafila w plot - nie udalo sie.
        • v-mummy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:07
          Chyba chodziło o " trafiło się jak ślepej kurze ziarno" smile
    • e-kasia27 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:13
      Chop się postarał, sam decyzję życiową podjął, może ci radochę chciał sprawić, prezent zakupił, a ty na niego wsiadłaś, to się sfochował. To nie był bezpodstawny foch.
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:18
        Jak chciał niespodziankę zrobić, to mógł kupić perfumy, jak byłyby brzydkie to bym nie używała i już. A pralki używać muszę, więc życzę sobie, żeby była dostosowana do moich potrzeb. I nie wsiadłam, tylko uprzejmie zapytałam czy ma pożądane przeze mnie programy. A on na to, że nie wie, ale pralka była w promocji.
        • magic.marker Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:58
          >>A on na to, że nie wie, ale pralka była w promocji.
          Wiedziałam big_grin też to słyszałam
          aczkolwiek jeśli by taki numer z pralką zrobił to bym zakatrupiła a następnie umarła ze smiechu
          a na końcu poprosiła o telefon w przyszłości, bo bym chciała partycypować w procesie wink
          jak mi chłop kupował różne wyposażenie do auta to najpierw się piekliłam, a potem stwierdziłam, że jakoś to dla niego ważne, bo wcześniej miał to gdzieś i ostatecznie przecież nie muszę tego używać tongue_out
          • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:07
            sęk w tym, że obdarowana przypadkowo kupioną pralką żona BĘDZIE MUSIAŁA z niej korzystać. Mężowi przypadkiem udało się kupić dobrą pralkę ale mógł kupic pudło, które wg żony do niczego się nie przyda no ale "pan już kupił, zrobił niespodziankę, więc klękajcie narody"
            • aurinko Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:12
              Ale kupil odpowiednia. Zona swoje zdanie nt samodzielnego zakupu juz wyrazila i wystarczy. Po co to ciagnac??? Po co przedluzac niefajna atmosfere w domu?
              • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:17
                ale on nawet NIE WIE, że kupił odpowiednią. Na pytania żony o konkretne funkcje pralki radośnie odparł "nie wiem" a na prośbę aby sprawdzić to ZANIM wtaszczy pudło do domu strzelił focha bo "jak to tak nie docenić jego poświęcenia?" Sorry ale w tym układzie uważam, że to żona ma 200 % racji. Facet zachowuje się jak durny dzieciak.
                • aurinko Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:21
                  Ale jakie to ma teraz znaczenie? Ona mu wytknela błąd i facet zna jej zdanie o zakupie w ciemno. Ona zachowuje sie jak dzieciak bo podejrzala pralke i wie ze jest ok i mu nie mowi o tym, w zamian za to zostaje z niepodlaczona pralka i wywozi pranie do rodziców. Oczywiście poza meza rzeczami. Dziecinada z obu stron i tyle.
                • klamkas Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:22
                  Ale ona wie, ale na wszelki wypadek mu nie powie. Skąd wie? Zaglądnęła potajemnie do bagażnika? Albo troluje, albo bawią się w dzieci ;p
                • magic.marker Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:30
                  Paskudek, oczywiście, że żona ma uzasadnione pretensje, bez dwóch zdań. Mąż zamiast się jeżyć na pytanie co pralka ma winien był powiedzieć, że nie wie ale to pralka XYZ więc idź żona zapytaj wujka gugla. I tyle. Ale to było i minęło.
                  A ja odebrałam posta autorki jako pytanie "co zrobić teraz, żeby uzdrowić sytuację?"
                  No przecież nie wypominać, tylko porozmawiać. W atmosferze wzajemnego zrozumienia wink
                  Gdyby okazało się, że pralka funkcji nie ma to stałabym na stanowisku, że zmusić do wymiany na taką, co funkcje ma. TEż w atmosferze wzajemnego zrozumienia smile
              • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:20
                aurinko napisała:
                > Ale kupil odpowiednia.

                Trafiło mu się. Następnym razem kupi nieodpowiednią i powie 'przecież pralka była ok'. Lepiej komunikować swoje niezadowolenie z faktu braku udziału w wyborze teraz.

                > Po co przedluzac niefajna atmosfere w domu?

                Żeby nie powtarzać błędów.
                • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:30
                  Toż zakomunikowala. A teraz niech do konca zyciacwozi pranie do rodzicow.
                  • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:34
                    aurinko napisała:
                    > Toż zakomunikowala. A teraz niech do konca zyciacwozi pranie do rodzicow.

                    A niby czemu ma to robić? Bo facet jest kretynem a ona ma się dostosować do portek?
                    • aurinko Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 08:38
                      Bo jest zlosliwa jedza i sama zaczela durne gierki z wywozeniem prania do rodzicow "starannie omijajac jego rzeczy". Wiec niech sobie dalej wozi pranie skoro woli takie rozwiązanie, proste.
                      • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:47
                        aurinko napisała:
                        > Bo jest zlosliwa jedza i sama zaczela

                        Nie - on zaczął. Widać czytanie to trudna rzecz. Bardzo trudna.
                    • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:35
                      araceli napisała:

                      > aurinko napisała:
                      > > Toż zakomunikowala. A teraz niech do konca zyciacwozi pranie do rodzicow.
                      >
                      > A niby czemu ma to robić? Bo facet jest kretynem a ona ma się dostosować do por
                      > tek?
                      >
                      >
                      Matko masz ze soba jakis problem?
                      Portki portki portki.
                      Facet kupił pralkę udało sie ze kupił
                      Dobra, to ona robi cyrki z praniem u rodziców.
                      Co w tym kreteńskiego?
                      Moze ona tez jest kretynka ze kupi pralkę? Czy to ze pranie robi u mamusi...
                      • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:46
                        3-mamuska napisała:
                        > Facet kupił pralkę udało sie ze kupił

                        Jak Ci dziecko wyskoczy przez okno i UDA MU SIĘ nie zabić to powiedz 'ok nie ma problemu'?

                        Bo dorosłemu człowiekowi fakt, że coś się uda PRZEZ PRZYPADEK daje jednak do myślenia.
            • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:24
              paskudek1 napisała:

              > sęk w tym, że obdarowana przypadkowo kupioną pralką żona BĘDZIE MUSIAŁA z niej
              > korzystać. Mężowi przypadkiem udało się kupić dobrą pralkę ale mógł kupic pudło
              > , które wg żony do niczego się nie przyda no ale "pan już kupił, zrobił niespod
              > ziankę, więc klękajcie narody"
              >

              Ale mogą ja najpierw zobaczyć, a nie od razu chce taka a taka. Cieszyła my sie ze mężowi udało sie załapać na promocje i jeszcze kupic właściwa. Ae nie autorka myśli ze ma racje ona i tylko ona.
              Ciekawe gdyby ona cos kupił i kaz by sie pieklił czy byłoby mu miło.
      • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:25
        owszem był. Facet się nie zna na sprzęcie który kupuje, tym co ten sprzęt robi się nie zajmuje (wedle słów zony) nigdy i kupuje pierwszy lepszy sprzęt bo mu wpadł w oko. NO super. Ciekawe czy tak samo byłby rozanielony jakby mu żona kupiła pierwszą lepszą wiertarkę w sklepie, jaka jej w oko wpadła bo: zakupy lubi robić i usłyszała ze wiertarka chłopa właśnie się rozleciała. Pralka nie kosztuje 5 zeta, nie waży 2 kg żeby ja taszczyć w te i wewte tak sobie.
      • agata_abbott Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 00:48
        Wg Ciebie pralka jest prezentem? smile)) Mam chyba inne wyobrażenie na temat prezentów...
        • annpierle Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 01:10
          Wszystko zależy od celu: dojść do porozumienia, czy udowodnić mężowi, że sie po prostu fatalnie pomylił myśląc, że może się wykazać inicjatywą i że to żona ma definitywnie rację.
          Jesli to pierwsze, to pogadać.
          Jeśli zaś to drugie, to nic nie zmieniać : nie rozmawiać, nie mówić, że pralka ok, a przede wszystkim, zawieźć jeszcze kilka pran do rodziców.
          No i nie zapomnieć opowiedzieć na emamie jaki ten mąż coraz bardziej fochowaty, nie wiedzieć czemu, się robi...
          • kfugktru23 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:40
            I dlaczego jest taki miły dla sąsiadki że na obiadki do niej chadza...
      • yamilca197 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:12
        e-kasia27 napisała:

        > Chop się postarał, sam decyzję życiową podjął, może ci radochę chciał sprawić,
        > prezent zakupił, a ty na niego wsiadłaś, to się sfochował. To nie był bezpodst
        > awny foch.

        Radoche,prezent??? Jesooo, przeciez to pralka.
      • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:17
        e-kasia27 napisała:
        > prezent zakupił,

        Klękajcie narody - PRALKA prezentem! big_grin
        • yamilca197 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:51
          Dla gospodyni domowej to wymarzony prezent.
          • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:55
            yamilca197 napisał(a):
            > Dla gospodyni domowej to wymarzony prezent.


            To jakby jaśnie pan jej w 'prezencie' pralki nie kupił to prałaby w balii czy jak? big_grin
            • yamilca197 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:26
              Tak ogromne zaangazowanie meza w sprawy domowe jest traktowane jak prezent 😁
              • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:29
                yamilca197 napisał(a):
                > Tak ogromne zaangazowanie meza w sprawy domowe jest traktowane jak prezent 😁


                OJP! Ty tak na serio?????
                • yamilca197 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:37
                  Sa kobiety (patrz dyskusja), ktore tak to traktuja.
      • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:21
        e-kasia27 napisała:

        > Chop się postarał, sam decyzję życiową podjął, może ci radochę chciał sprawić,
        > prezent zakupił, a ty na niego wsiadłaś, to się sfochował. To nie był bezpodst
        > awny foch.

        Dokładnie, w sumie ważniejsze ze podjął męska decyzje a nie zapytał "mamusi"
        Szkoda mi twojego faceta.
        Wystarczyło powiedzieć o fajnie, kochanie pokaz no to cudo, ale mi zależy na takich programach jak ich nie bedzie to trzeba bedzie ja wymienić ,bo bez nich nie da rady.
        Teraz on powinnen sobie prac u mamusi swoje ciuch raz w tygodniu i miec w duszy co ty zrobic.
        Albo zamontować pralkę a ty se kup druga.

        Pozniej sie dziwią ze faceci maja kochanki które ich doceniają ,łechtaja ich męskie ego,a żona to wredna małpa.
        Moj maz przynosi rożne rzczy do domu,kiedys przyniósł robot kuchenny, takie wielofunkcyjny, babka dostała w prezencie ślubnym,i nie umiała używać,zreszta mało gotuje i oddał nowy w pudełku, raz tylko wyciągnęła chciał sprawdzić złe zamontowała pokrywę i jej nie zadziałał i oddała.
        Robili remont w domu .
        Kilka lat dostanie służył ,kupił zasłony moz enie do końca mi sie podobały były w odpowiednim kolorze, ale to tez jego dom i ma prawo decydować.
        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:25
          3-mamuska napisała:
          > Szkoda mi twojego faceta.
          > Wystarczyło powiedzieć o fajnie, kochanie pokaz no to cudo, ale mi zależy na ta
          > kich programach jak ich nie bedzie to trzeba bedzie ja wymienić ,bo bez nich ni
          > e da rady.

          Przecież ona własnie to zrobiła big_grin Czytanie naprawdę was przerasta? big_grin


          > Pozniej sie dziwią ze faceci maja kochanki które ich doceniają ,łechtaja ich mę
          > skie ego,a żona to wredna małpa.

          Ręce opadają ja się coś takiego od kobiety czyta. Ty pewnie każdym pierdnięciem jaśnie pana się zachwycasz big_grin
          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:41
            araceli napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            > > Szkoda mi twojego faceta.
            > > Wystarczyło powiedzieć o fajnie, kochanie pokaz no to cudo, ale mi zależy
            > na ta
            > > kich programach jak ich nie bedzie to trzeba bedzie ja wymienić ,bo bez n
            > ich ni
            > > e da rady.
            >
            > Przecież ona własnie to zrobiła big_grin Czytanie naprawdę was przerasta? big_grin
            >

            Nie nie zrobiła chciała sie dowiedzieć o model i funkcje ,za ON MA JEJ POWIEDZIEĆ, do tego pewnie tonem Boże kretynie kupiłeś badziewie zapewne.
            A nie chciała isc zobaczyć, jak pozniej napisała ze co miała wyrywać kluczyki mężowi i isc w deszczu, wiec nie chciała zobaczyć.
            To ty masz problem z czytaniem.
            Sorry ja po latach nie pobieram funkcji.
            >
            > > Pozniej sie dziwią ze faceci maja kochanki które ich doceniają ,łechtaja
            > ich mę
            > > skie ego,a żona to wredna małpa.
            >
            > Ręce opadają ja się coś takiego od kobiety czyta. Ty pewnie każdym pierdnięciem
            > jaśnie pana się zachwycasz big_grin
            >
            >
            Ta jasne a ty faceta gnebisz za to ze oddycha.
            I nie nie chwale, ale potrafię docenić i powiedzieć o fajne ze cos zrobiłeś jak on potrafi powiedzcie kochanie przyszły obiad czy cos innego.
            Ale to trzeba miec troche szacunku do drugiej osoby ,czy do meza czy do dzieci.
            Ale niektórzy nie maja pojecia co to jest.
            • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:44
              3-mamuska napisała:
              > Ta jasne a ty faceta gnebisz za to ze oddycha.
              > I nie nie chwale, ale potrafię docenić i powiedzieć o fajne ze cos zrobiłeś jak
              > on potrafi powiedzcie kochanie przyszły obiad czy cos innego.
              > Ale to trzeba miec troche szacunku do drugiej osoby ,czy do meza czy do dzieci.
              > Ale niektórzy nie maja pojecia co to jest.


              Chwalenie dorosłego człowieka kiedy na to nie zasłużył nie jest okazaniem szacunku. Wręcz przeciwnie - to robienie z niego idioty.
        • dzikka Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 13:16
          3-mamuska, ty tak poważnie. Żałosne, że kobieta to pisze. Zreszta nie do końca zrozumiałam twoją końcową wypowiedź. Pijana jesteś, czy co?
      • beata.magda Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 00:54
        Pralka to PREZENT?
        A myślałam, że to rzecz codziennego użytku dla wszystkich domowników.
    • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:18
      Patrząc na to z boku, te Wasze fochy i dąsy są bez sensu. On chciał dobrze, kupił pralkę, przywiózł, nie zapytał i to był błąd. Ty nie sprawdziłaś co kupił, tylko na niego wsiadłaś, jak się okazuje bezpodstawnie, bo jednak kupił z tymi funkcjami, z którymi chciałaś. Po co zatem się fochować i kłócić? Nie lepiej się pogodzić, bez względu na to kto pierwszy wyciągnie rękę. To jest tylko pralka.
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:22
        No nie sprawdziłam, bo bylo za daleko. Zadałam grzecznie pytanie o typ, by sprawdzić w intrnecie czy ma co trzeba. On odmówił odpowiedzi i ma focha.
        • klamkas Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:44
          Ale musiałaś sprawdzać, jak jechał? Nie mogłaś poczekać, aż ją przywiezie i na żywo opowie co kupił i dlaczego kupił? I potem sprawdzić? I ewentualnie nastawić się na zwrot? To jest TYLKO PRALKA.
      • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:27
        oqoq74 napisał(a):

        > Patrząc na to z boku, te Wasze fochy i dąsy są bez sensu. On chciał dobrze, kup
        > ił pralkę, przywiózł, nie zapytał i to był błąd. Ty nie sprawdziłaś co kupił, t
        > ylko na niego wsiadłaś, jak się okazuje bezpodstawnie, bo jednak kupił z tymi f
        > unkcjami, z którymi chciałaś. Po co zatem się fochować i kłócić? Nie lepiej się
        > pogodzić, bez względu na to kto pierwszy wyciągnie rękę. To jest tylko pralka.

        Bo to tak pieknie przed świetami sie fochowac o pralkę, tak w ramach przedświąteczne rodzinnej atmosfery.
        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:28
          3-mamuska napisała:
          > Bo to tak pieknie przed świetami sie fochowac o pralkę, tak w ramach przedświąt
          > eczne rodzinnej atmosfery.

          No nieładnie się PAN sfochował. Jaśnie panu jednak wolno big_grin
          • kolpik124 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 07:50
            i dziwić się tu, że ciągle jesteś sama big_grin


            araceli napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            > > Bo to tak pieknie przed świetami sie fochowac o pralkę, tak w ramach prze
            > dświąt
            > > eczne rodzinnej atmosfery.
            >
            > No nieładnie się PAN sfochował. Jaśnie panu jednak wolno big_grin
            >
          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:42
            araceli napisała:

            > 3-mamuska napisała:
            > > Bo to tak pieknie przed świetami sie fochowac o pralkę, tak w ramach prze
            > dświąt
            > > eczne rodzinnej atmosfery.
            >
            > No nieładnie się PAN sfochował. Jaśnie panu jednak wolno big_grin
            >

            No skoro dla ciebie kazdy facet to jaśnie PAN No to rzeczywiscie masz problembig_grinbig_grinbig_grin
    • asia-loi Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:21
      Następnego prania nie rób u rodziców, tylko mu powiedz, żeby tą pralkę przytargał do domu i podłączył.
      Bo się chłop pogniewa na amen i dopiero będzie. Pewnie mu jego męska duma, nie pozwala na zrobienie pierwszego kroku. Zrób go Ty.
    • klamkas Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:25
      Napisz, że macie po 21 lat...
    • aurinko Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:25
      Idz do meza i powiedz mu ze obejrzalas pralke, ze ma to na czym Ci zalezalo i ze dziekujesz, ze wybral i kupil nie zawracajac Ci glowy ale nastepnym razem milo by bylo jakby zakup sprzetu, ktorego Ty jestes glownym/jedynym użytkownikiem konsultowal z Tobą. Buziak na zgode i sio montowac pralke.
      • klamkas Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:42
        No ale tu chodzi o to, kto się bardziej umie zafoszyć, a nie o to, żeby było dobrze. Sytuacja dla mnie absurdalna - pan kupił dobrą pralkę (przypadkiem), pan strzelił focha, pani strzeliła focha. Rozmawiać nikt nie zamierza. Zamiast dążyć do porozumienia, pani duma co będzie (w domyśle "jak wykorzystać sytuację, żeby pójść w złym kierunku"). A można by po prostu pogadać (zaczynam się przyzwyczajać, że to egzotyka we "współczesnych związkach").
        • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:50
          No przecież zgadzam się że absurdalna. Znamy sie 20 lat i o większe sprawy były mniejsze fochy. I jeśli chłop bez wcześniejszych skłonnośco do focha gadać nie chce to podejrzewam nadchodzącą starość, bo co innego?
          • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:57
            A u siebie absurdalnego zachowania nie widzisz? Wywiezienie prania, swojego! do rodziców, choć w domu nowa, dobra pralka? Nie wiem co jest głupsze foch Twojego faceta, czy bieganie z praniem, gdy w domu dobra, nowa pralka.
            • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:05
              nowa pralka nie w domu, a na parkingu przed domem. Chłop zniesmaczony moim brakiem entuzjazmu odmówił informacji o pralce, a ja nie chciałam tego targać po schodach zanim się nie dowiem, czy ma, co trzeba. Wywiezienie prania do rodziców nie było demonstracją tylko koniecznością (dziecom spodnie się kończyły)
              • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:07
                Weź przestań. Pralka w aucie na parkingu? Żeby Wam jej w nocy ktoś nie podprowadził. Sami sobie problemy stwarzacie.
              • aurinko Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:08
                Wystarczylo pojsc do meza i powiedziec zeby podlaczyl pralke bo yrzeba zrobic pranie. Nie trzeba by bylo wozic ciuchow do rodzicow. A skoro to nie byla demonstracja to dlaczego zaznaczylas ze meza rzeczy zostawilas brudne? No i Mogłaś je zabrac do prania.
            • bistian Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 07:19
              oqoq74 napisał(a):

              > Nie wiem co jest głupsze foch Twojego faceta, czy bieganie z praniem,
              > gdy w domu dobra, nowa pralka.

              Tu nie chodzi o pralkę, to jest walka o władzę.
              Gdyby Autorce zależało, to sama by poprosiła najpierw o dokumenty, żeby spokojnie sprawdzić w internecie parametry, ewentualnie szybko pojechać i wymienić. To samo z praniem tylko własnych rzeczy u rodziców, to ewidentne działanie na konflikt.
              Facet pewno nie odpowiada, bo zaraz zaczyna się przesłuchanie, więc to jest taki system obrony. To samo ze wstawianiem prania, zaraz zacznie się wypytywanie i doszukiwanie dziury w całym. Nie wierzę, że gość, który potrafi wymienić podzespoły, nie potrafi włączyć prania.
              Tak więc, pani przegięła, a pan ma już dosyć bycia pantoflem i teraz się pewno zastanawia czy dobrze robi, siedząc w toksycznym związku tyle lat.
              • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 08:48
                Wiem o co chodzi, zachowanie obojga bezsensowne i to w związku z wieloletnim stażem. Paranoja.
              • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:46
                Tu nie chodzi o pralkę, to jest walka o władzę.


                Ooooo tak tak pan śmiał podjąć sam decyzje. Dorosły chłop .
                A pani sie piekli bo traci władze w domu bo chhlop samodzielnie myśli o ja.
                Takiej głupoty focha dawno nie czytałam.
            • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:15
              oqoq74 napisał(a):
              > A u siebie absurdalnego zachowania nie widzisz? Wywiezienie prania, swojego! do
              > rodziców, choć w domu nowa, dobra pralka? Nie wiem co jest głupsze foch Twojeg
              > o faceta, czy bieganie z praniem, gdy w domu dobra, nowa pralka.

              A co w tym absurdalnego - kupił SOBIE pralkę to niech SOBIE pierze big_grin
              • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:17
                A ona niech sobie z praniem biega do rodziców.
                • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:22
                  aurinko napisała:
                  > A ona niech sobie z praniem biega do rodziców.

                  Kupi sobie drugą big_grin Radziłabym też wersję - TY kupiłeś pralkę jaka TOBIE się podobała, teraz TY robisz pranie big_grin
                  • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:30
                    Paranoja goni paranoje, ale coz mozna i tak żyć - co kto lubi.
                    • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:31
                      aurinko napisała:
                      > Paranoja goni paranoje, ale coz mozna i tak żyć - co kto lubi.

                      Aaa... facet robiący pranie to 'paranoja'. Fiu, fiu - czego to się człowiek nie dowie o tym jakie rodziny posiadają forumki big_grin
                      • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 16:32
                        araceli napisała:

                        > aurinko napisała:
                        > > Paranoja goni paranoje, ale coz mozna i tak żyć - co kto lubi.
                        >
                        > Aaa... facet robiący pranie to 'paranoja'. Fiu, fiu - czego to się człowiek nie
                        > dowie o tym jakie rodziny posiadają forumki big_grin
                        Masz wybujałą fantazję (bo o durnotę cię nie posądzam. a może powinnam...)
                        • kolpik124 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 07:53
                          samotna politpoprawna feministka, w prezencie można jej kupić kosiarkę do trawy i pilarkę big_grin


                          aurinko napisała:

                          > araceli napisała:
                          >
                          > > aurinko napisała:
                          > > > Paranoja goni paranoje, ale coz mozna i tak żyć - co kto lubi.
                          > >
                          > > Aaa... facet robiący pranie to 'paranoja'. Fiu, fiu - czego to się człowi
                          > ek nie
                          > > dowie o tym jakie rodziny posiadają forumki big_grin
                          > Masz wybujałą fantazję (bo o durnotę cię nie posądzam. a może powinnam...)
                          >
                          >
              • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:23
                Ale śmieszne, no boki zrywać. Tak samo głupie jak wywożenie prania do rodziców.
                • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:26
                  oqoq74 napisał(a):
                  > Ale śmieszne, no boki zrywać. Tak samo głupie jak wywożenie prania do rodziców.

                  Widzisz - dla mnie nie jest śmieszne chwalić faceta za to, że coś zrobił nawet jak zrobił źle. Broń boże jaśnie pana krytykować! Jak to tak! baba ma być wdzięczna, że jaśnie pan wykazał inicjatywę! big_grin
                  • kfugktru23 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:27
                    OK. Ale niech baba sama wtarga tą pralkę na piętro.
                    • kfugktru23 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:30
                      demotywatory.pl/3963914/Rownouprawnienie
                    • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:30
                      kfugktru23 napisał:
                      > OK. Ale niech baba sama wtarga tą pralkę na piętro.

                      A to jakiś problem zamówić transport z wniesieniem?
                  • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:31
                    Tyle, że wyszło, że zrobił dobrze, bo pralka taka jaka miała być. No ale tego Ty nie widzisz, Tak samo jak autorka. W końcu najważniejsze by zrobić wojnę, a potem na gruzach zatknąć flagę ze swoich gaci, żeby wszyscy wiedzieli, że Twoje na wierzchu. Tylko czy faktycznie o to w związku dwojga ludzi chodzi?
                    • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:32
                      Niektórym widać o to chodzi. Co jest totalna dziecinada i kretynizmem.
                      • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:36
                        aurinko napisała:
                        > Co jest totalna dziecinada i kretynizmem.


                        Totalną dziecinadą jest nie móc powiedzieć, że coś Ci się nie podoba bo się urazi portki i strzelą focha.
                        • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:41
                          No ale powiedziała, do tego sama sobie robotę zrobiła i pranie zawiozła do rodziców a na końcu okazało się, że pralka jest dobra. I teraz zamiast to powiedzieć, to ma pralkę w aucie na parkingu. Teraz jeszcze dla zasady powinna domagać się wymiany na inną, co nie?
                          • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:47
                            oqoq74 napisał(a):
                            > No ale powiedziała,

                            Powiedziała i pan strzelił focha więc ON JEST WINNY. Da się ogarnąć? dorosły człowiek nie reaguje na krytykę fochem.
                            • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:50
                              Ale na tym ta akcja się nie skończyła. Ogarniasz, czy za trudne?
                        • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:41
                          Ona tak samo strzela focha. Sa siebie warci niedojrzale dzieciaki.
                          • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:44
                            aurinko napisała:
                            > Ona tak samo

                            I na nią najeżdżasz a portki są cacy! big_grin
                            • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:46
                              Nikt na nią nie najeżdża, tylko to ona założyła wątek - patrzcie jaki mój mąż głupismile, to teraz inni pokazują, że jednak nie tylko mąż.
                              • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:50
                                oqoq74 napisał(a):
                                > Nikt na nią nie najeżdża,

                                Może przeczytaj wątek.
                            • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 16:33
                              W którym miejscu napisałam że "portki są cacy"? Nie ośmieszaj się już.
                    • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:34
                      oqoq74 napisał(a):
                      > Tyle, że wyszło, że zrobił dobrze, bo pralka taka jaka miała być.

                      A następnym razem zrobi źle i powie 'przecież jak pralkę kupiłem to byłaś zachwycona i chwaliłaś mnie 3 dni!' big_grin

                      Rozumiem, że wy w swoich związkach nie komunikujecie, że coś wam się w jaśnie panu nie podoba ale dla mnie to po prostu patologia.

                      > W końcu najważniejsze by zrobić wojnę,

                      Wojnę robi pan (on strzelił focha) ale tego nie zauważyłyście w swej krucjacie 'babo połóż uczy po sobie i siedź chicho - jaśnie pana się nie krytykuje'.
                      • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:37
                        Nie wyciągaj wniosków odnośnie innych związków, bo ci to nie idzie. Rzucasz głupimi tekstami zupełnie bez sensu.
                        Facet pralkę kilka razy naprawiał, więc jednak coś o niej wiedział, pewnie też nie raz słyszał jaka powinna być następna.
                        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:39
                          oqoq74 napisał(a):
                          > Nie wyciągaj wniosków odnośnie innych związków, bo ci to nie idzie. Rzucasz głu
                          > pimi tekstami zupełnie bez sensu.

                          Piszesz o sobie? To trafiłaś big_grin

                          > Facet pralkę kilka razy naprawiał, więc jednak coś o niej wiedział, pewnie też
                          > nie raz słyszał jaka powinna być następna.

                          Wiec wystarczyło jak na pytanie żony o funkcje odpowiedziałby "Tak oczywiście kochanie, ma te funkcje, wiem, że ci na nich zależy!'. A teraz wróć do pierwszego posta i przeczytaj jeszcze raz jak było.
                          • przystanek_tramwajowy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:42
                            Mądra kobieta rozgrywa to tak, że następnego dnia dostaje od pana futro i kolię z diamentami. Głupia i wredna suka robi panu dżihad i lata z praniem do mamusi.
                            • annpierle Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:50
                              Jest jeszcze inna opcja: moze autorka lubi wybierac sprzety, zwlaszcza te, ktore obsluguje li tylko ona. Moze to jest czesc przyjemnosci, ten wybor. Jak tu ktoras z Was napisala, sie doktoryzuje w pralce zanim ja kupi. Bo lubi (przyznam, ze ja tak troche mam).
                              I teraz jej chodzi - moze - w sumie nie o to, ze pralka potencjalnie nie miala wszystkich funkcji, lecz o to, ze maz ja pozbawil przyjemnosci. Teraz bedzie miala tylko obslugiwanie. Ale mogla albo tego nie zanalizowac, albo moze nie chce tego powiedziec, wiec szuka innego pretekstu do ulania frustracji.
                          • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:44
                            Cała araceli. Ważne żeby toczyć wojenkę.
                            • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:46
                              oqoq74 napisał(a):
                              > Cała araceli. Ważne żeby toczyć wojenkę.

                              Przykre, że w Twoim świecie wyrażenie krytyki czy niezadowolenia z zachowania partnera oznacza 'wojenkę'. Nic dziwnego, że radzisz innym kobietom siedzieć cicho. Ja natomiast nie poopieram tego typu patologii.
                              • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:49
                                Jak mi się coś nie podoba w zachowaniu partnera to mówię to wprost, bez toczenia wojenek. Gdyby kupił pralkę, to sprawdziłabym jakie ma funkcje, dostałby ochrzan, że się wcześniej nie skonsultował i kazałabym ją podłączyć jakby była ok. Sprawa byłaby załatwiona szybko.
                                Patologią natomiast jest latanie z praniem po rodzinie, konspiracyjne podglądanie pralki i wzajemne fochowanie się obojga.
                                • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:59
                                  oqoq74 napisał(a):
                                  > Jak mi się coś nie podoba w zachowaniu partnera to mówię to wprost, bez toczeni
                                  > a wojenek. Gdyby kupił pralkę, to sprawdziłabym jakie ma funkcje, dostałby ochr
                                  > zan, że się wcześniej nie skonsultował i kazałabym ją podłączyć jakby była ok.

                                  Czy Ty w ogóle czytałaś co napisała autorka wątku? Bo ona właśnie to chciała zrobić - zapytała o funkcje, zapytała o model a pan strzelił focha. Więc kto tu winny?
                                  • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:03
                                    Czytałam. Strzelił focha, to strzelił, mogła sprawdzić co to za pralka i sprawę zakończyć, bez targania prania po rodzicach. Ale tego nie zrobiła.
                                    I co z tego, że facet zaczął? Co z tego, że podkreślisz 10 razy, że winny? Mogą dalej się teraz wzajemnie fochować. Tylko to głupota.
                                    • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:10
                                      oqoq74 napisał(a):
                                      > Czytałam. Strzelił focha, to strzelił, mogła sprawdzić

                                      W jaki sposób mogła?
                                      • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:14
                                        Skoro później sprawdziła konspiracyjnie, to jednak mogła.
                                        Nie mam ochoty ciągnąć tej dyskusji. Dla Ciebie ważne jest kto może zatknąć flagę i ogłosić WYGRAŁAM! MAM WŁADZĘ!.
                                        Dla mnie ta sytuacja to przykład, że nie potrafią ze sobą rozmawiać.
                                        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:20
                                          oqoq74 napisał(a):
                                          > Skoro później sprawdziła konspiracyjnie, to jednak mogła.

                                          Sprawdzanie 'konspiracyjne' to już nie byłaby dziecinada? Dziecinada w celu ominięcia focha jaśnie pna jest ok?

                                          > WYGRAŁAM! MAM WŁADZĘ!.

                                          Nie - PARTNERSTWO , coś, czego nie znasz.. Chwal swoje portki za samo istnienie jak chcesz ale nie oczekuj, że wszyscy przyklasną tej patologii.
                                          • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:24
                                            Gdybyś umiała czytać ze zrozumieniem znalazłabyś wpis, w którym wyraźnie napisałam, że oboje zachowują się absurdalnie. Ale Tobie nie chodzi o rozwiązanie problemu, tylko dowodzenie, że Ty i tylko Ty masz rację. Zupełnie, jak autorka wątku. A teraz napawaj się sukcesem.
                                            Tak jak autorka wygraną w tej wojence, w końcu pokazała chłopu gdzie jego miejsce i zatargała pranie do rodziców. smile
                                            • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:28
                                              oqoq74 napisał(a):
                                              > Ale Tobie nie chodzi o rozwiązanie pro
                                              > blemu, tylko dowodzenie, że Ty i tylko Ty masz rację.

                                              Nie - może Ty nie rozumiesz, że położenie uszu po sobie i 'załagadzanie' sytuacji to nie jest rozwiązanie. Owszem - można udawać, że nic się nie stało ale to problemu - braku konsultacji przy zakupie i durnego focha - to NIE ROZWIĄZUJE.
                                          • bistian Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:36
                                            araceli napisała:

                                            > Sprawdzanie 'konspiracyjne' to już nie byłaby dziecinada? Dziecinada w celu om
                                            > inięcia focha jaśnie pna jest ok?

                                            Manipulujesz. Pan kupił pralkę, bo wiedział, że stara pralka się rozleci. Kupił sam, to był błąd, ale to tylko pralka, nic wielkiego.
                                            Pani nie pozwoliła wnieść pralki i zainstalować, nawet nie poprosiła o instrukcję, żeby ją sprawdzić czy porozmawiać o zamianie.
                                            Mężczyźni w pracy wyjazdowej wszyscy obsługują pralki, w domu rzekomo nie potrafią, tak mówią ich żony.
                                            Jak kiedyś stwierdziłem, że sam zrobię to i owo, to było zdziwienie "a co ja będę robić?". Ja bym na miejscu pana wniósł pralkę, zamontował, pozbył się starej, wyprał wszystkie rzeczy, zrobił herbatę i... czekał spokojnie na awanturę. big_grin
                                            • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 12:27
                                              bistian napisał:
                                              > Pani nie pozwoliła wnieść pralki i zainstalować, nawet nie poprosiła o instrukc
                                              > ję, żeby ją sprawdzić czy porozmawiać o zamianie.

                                              Kolejna osoba, która nie potrafi przeczytać jednego posta big_grin

                                              > Ja bym na miejscu pana wniósł pralkę, zamontował, pozbył się starej
                                              > , wyprał wszystkie rzeczy, zrobił herbatę i... czekał spokojnie na awanturę. :-
                                              > D

                                              I znów popis nieumiejętności czytania. Wróć do pierwszego posta - może coś się rozjaśni big_grin
                                              • bistian Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 13:30
                                                araceli napisała:

                                                > Kolejna osoba, która nie potrafi przeczytać jednego posta big_grin

                                                Przeczytałem jeszcze raz i nadal uważam, że pani się zbiesiła i zaczęła przesłuchanie, wychwalanie siebie i poniżanie męża. Typowy toksyk. Skoro pani tak źle o sobie pisze, to pewno u tej pani jest normą i trwa przez lata.
                                                • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 13:51
                                                  bistian napisał:
                                                  > Przeczytałem jeszcze raz i nadal uważam,

                                                  to wytłumacz proszę jak się mają słowa autorki:
                                                  "Pojęcia nawet nie miał o co go pytam, bo pralkę obsłużyć próbował raz i bez sukcesu"
                                                  do Twojego:
                                                  "Ja bym na miejscu pana wniósł pralkę, zamontował, pozbył się starej, wyprał wszystkie rzeczy, zrobił herbatę i... czekał spokojnie na awanturę."


                                                  > Typowy toksyk.

                                                  Kobieta, która śmie mieć jakiekolwiek wymagania co do postępowania jaśnie pana big_grin
                                                  • bistian Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 14:32
                                                    araceli napisała:
                                                    > to wytłumacz proszę jak się mają słowa autorki:
                                                    > "Pojęcia nawet nie miał o co go pytam, bo pralkę obsłużyć próbował raz i bez
                                                    > sukcesu"


                                                    Czy Autorka potrafi wymienić pompę? Obawiam się, że nie. Pan to potrafi, a rzekomo nie wie, jak ustawić pokrętło. big_grin
                                                    Już pisałem, że na wyjazdach panowie nie mają obsługi i robią wszystko sami, a domu niby nie potrafią. Nie wierzę, że Mąż Autorki, kumaty gość, jest wyjątkiem. Zwyczajnie dał się upupić i nie cierpi jazgotu, więc ustępuje.

                                                    > do Twojego:
                                                    > "Ja bym na miejscu pana wniósł pralkę, zamontował, pozbył się starej, wyprał
                                                    > wszystkie rzeczy, zrobił herbatę i... czekał spokojnie na awanturę."


                                                    Zwyczajnie, jak ktoś jest papuciem, nieporadnym misiem czy gra inną śmieszną rolę, to u kobiety traci i nie jest szanowany. Facet potrafi naprawić sprzęt i wybrać, a poddaje się pod naciskiem jazgotu i to jest żałosne. Musi się postawić, zacząć robić wszystko sam i nie słuchać we wszystkim żony, to odzyska szacunek.
                                                  • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:55
                                                    zapewniam cię, że pan potrafi naprawić pompę w pralce, wymienić każdy bezpiecznik, czy co tam się zepsuje ale kwestia progsamowania pralki na KONKRETNE pranie jest mu obca i kompletnie obojętna. Niestety faceci tak działają. Mój rozkręci pralke na części pierwsze, złoży od nowa i będzie działała ale na 30000 % nie ma pojęcia których programów pralki ja używam najczęściej. Bo ma to w nosie, bo mu to nie potrzebne bo tego NIE UŻYWA.
                                                    Cały ten spór to nie walka o władzę ale o SZACUNEK. Szacunek dla pracy jaką żona robi w domu. Sądzę że właśnie o to chodzi. Ona pierze, ONA używa pralki na co dzień, on ma to w nosie, nawet nie wie co ta pralka miała za funkcje, tak samo jak w nosie miał co nowa pralka ma za funkcje. Ba, on nawet nie wie, czy żona włączając tę pralke fefnaście razy w miesiącu nie myślała sobie "jak się ta rozleci to sobie kupię taką co ma to, i to, i to". On poszedł do sklepu, zobaczył pudło w promocji, skojarzył z faktem "w domu się pralka popsuła" i nie stać go było nawet na durnowaty telefon do żony z komunikatem "kotek, słuchaj jestem w .... sa pralki w promocji, zdaje się, ze naszą szlag trafił. Moze kupię?" Ona miałaby szansę się wypowiedzieć a potem pochwalić męża że taki troskliwy, zaangażowany. A tak.. .kicha. On pokazał ze ma JEJ potrzeby w d...pie. Kupił sprzęt i uznał że jest bohaterem w swoim domu. Sorry ale w tym układzie kretynem i dup..kiem okazał się mąż.
                                                  • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:01
                                                    paskudek1 napisała:
                                                    > A tak.. .kicha. On pokazał ze ma JEJ potrzeby w d...pie. Kupił sprzęt
                                                    > i uznał że jest bohaterem w swoim domu. Sorry ale w tym układzie
                                                    > kretynem i dup..kiem okazał się mąż.


                                                    100/100.
                                                  • bistian Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:34
                                                    paskudek1 napisała:
                                                    > zapewniam cię, że pan potrafi naprawić pompę w pralce, wymienić każdy bezpieczn
                                                    > ik, czy co tam się zepsuje


                                                    > ale kwestia progsamowania pralki na KONKRETNE pranie
                                                    > jest mu obca i kompletnie obojętna.

                                                    Czyli on jest nieudacznik, potrafi tylko wymienić części. A ona jest programistką! big_grin
                                                    Uśmiałem się szczerze. Tak wygląda praca sporej części kobiet, grunt to dobra autoreklama.

                                                    Nie pamiętam już faceta, który kiedyś mówił, że wyprał coś. Ja też nie piorę, bo wykorzystuję pralkę, ona pierze za mnie. Jeśli nie mam pralki, piorę ręcznie i nie uważam tego za osiągnięcie.
                                                  • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:16

                                                    >
                                                    > Czy Autorka potrafi wymienić pompę?

                                                    A konkretnie o jaki rodzaj pompy chodzi?

                                                    www.google.pl/search?q=pompa&biw=1366&bih=611&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjUoaTYh-3QAhUJkywKHftJAgcQ_AUIBigB&dpr=1#imgrc=_
                                    • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:52
                                      oqoq74 napisał(a):

                                      > Czytałam. Strzelił focha, to strzelił, mogła sprawdzić co to za pralka i sprawę
                                      > zakończyć, bez targania prania po rodzicach. Ale tego nie zrobiła.
                                      > I co z tego, że facet zaczął? Co z tego, że podkreślisz 10 razy, że winny? Mogą
                                      > dalej się teraz wzajemnie fochować. Tylko to głupota.

                                      Dokładnie,pan strzelił focha bo nie doceniła ze sie postarał.
                                      Jak sie on wkurzył to mogła powiedzieć daj kluczyki ide obczaić co tam kupiłeś.
                                      Przyjść powiedzieć ze śmiechem ok kochanie tym razem ci sie udało trafic,następnym razem weź zadzwon bo
                                      potrzebuje takich i takich funkcji.

                                      A nie targać pranie do rodziców zostawiajac jego brudy.
                                      Ona ciagnie wojnę bez sensu ale to z poczucia władzy.
                              • nangaparbat3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:50
                                Ty też jesteś facetem??? Jakieś zatrzęsienie na tym forum big_grin
                  • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:31
                    Jakby innych rad tu nie bylo big_grin
                  • nangaparbat3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:32
                    Ale on nie zrobil źle - zrobił BEZ PYTANIA.
                    • kfugktru23 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:33
                      No jak śmiał...
                    • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:35
                      nangaparbat3 napisała:
                      > Ale on nie zrobil źle - zrobił BEZ PYTANIA.

                      Raz, że bez pytania, dwa, że to ON strzelił focha. Niestety - frakcja 'portki w domu zawsze się chwali' nie zrozumie.
                      • aurinko Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:39
                        OJP to niech mu wystawi walizki za drzwi. Razem z ta pralka.
                      • nangaparbat3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:44
                        nangaparbat3 napisała:
                        > Ale on nie zrobil źle - zrobił BEZ PYTANIA.

                        Raz, że bez pytania,

                        smile))))))
                        • nangaparbat3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:48
                          Araceli - to dzieciom nie wolno "bez pytania". A facet ma koło 50. Wiedział, że pralka się psuje, byl w sklepie i za jednym zamachem kupil DOBRĄ pralkę. Podjąl samodzielną decyzję, w dodatku słuszną. A żona go karze fochem i niepraniem jego rzeczy.
                          • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:51
                            nangaparbat3 napisała:
                            > Podjąl samodzielną decyzję, w dodatku słuszną.

                            Brawo! Wystaw pomnik portkom! big_grin
                            • nangaparbat3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:18
                              Masz jakiś problem?
                              • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:20
                                nangaparbat3 napisała:
                                > Masz jakiś problem?

                                Tak - ogromny big_grin Błahahahahahaha big_grin
                                • kolpik124 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 07:57
                                  brak chłopa, oto problem big_grin


                                  araceli napisała:

                                  > nangaparbat3 napisała:
                                  > > Masz jakiś problem?
                                  >
                                  > Tak - ogromny big_grin Błahahahahahaha big_grin
                                  >
                                  • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 08:01
                                    kolpik124 napisała:
                                    > brak chłopa, oto problem big_grin

                                    Chłop ten sam od ponad dekady akurat ale widać pięknie w tej dyskusji niektóry kobietę tylko przez pryzmat portek w domu oceniają... tak mózg wyprany big_grin
                                    • lauren6 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:58
                                      Od dekady powiadasz, a do dzisiaj się nie zadeklarował. To też nam coś mówi i o tobie, i o jakości tych portek.
                                      • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:59
                                        lauren6 napisała:
                                        > Od dekady powiadasz, a do dzisiaj się nie zadeklarował.

                                        I po co tak kłamać? Pogarda wobec kobiet level prawaczka Lauren big_grin
                                        • kolpik124 Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 11:51
                                          portki od 10 lat dochodzące na weekendy?

                                          może jaśnie pan w końcu się zadeklaruje?

                                          jak tam sukcesy w inseminacji?
                            • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:55
                              araceli napisała:

                              > nangaparbat3 napisała:
                              > > Podjąl samodzielną decyzję, w dodatku słuszną.
                              >
                              > Brawo! Wystaw pomnik portkom! big_grin
                              >
                              >
                              Gloopia jestes, nikt nie każe stawiać pomników, po prostu przyjąć do widomosci i do użytku pralkę DOBRA. I koniec tematu.
                              Wstawić pranie spokojnie w domu razem z gaciami meza.
                              I juz...
                              • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:06
                                3-mamuska napisała:
                                > Gloopia jestes, nikt nie każe stawiać pomników, po prostu przyjąć do widomosci
                                > i do użytku pralkę DOBRA. I koniec tematu.

                                Żeby pani wiedziała, że jest DOBRA to najpierw musiałaby poznać model i funkcje a niestety tu pan zamiast udzielić informacji się zafochał. PAN nie pani.
                      • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:47
                        araceli napisała:

                        > nangaparbat3 napisała:
                        > > Ale on nie zrobil źle - zrobił BEZ PYTANIA.
                        >
                        > Raz, że bez pytania, dwa, że to ON strzelił focha. Niestety - frakcja 'portki w
                        > domu zawsze się chwali' nie zrozumie.
                        >
                        >
                        Oj BEZ PYTANIA DOROSŁY FACET MUSI PYTAĆ CZY MOZE., No "mamusia"zakazała kupować, oj tak biedna kobieta taki krabny "dzieciak," zrobił cos po swojemu.
                        O jejku, taki niegrzeczny.

                        A focha to strzeliła pani idąc z praniem do matki.
                        • araceli Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:51
                          3-mamuska napisała:
                          > A focha to strzeliła pani idąc z praniem do matki.

                          Czytanie trudna rzecz.
              • scher Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:22
                araceli napisała:

                > A co w tym absurdalnego - kupił SOBIE pralkę to niech SOBIE pierze big_grin

                Jesteś po rozwodzie, czy nigdy nie miałaś męża?
          • asia-loi Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:58
            mhanutka napisała:

            I jeśli chłop bez wcześniejszych skłonnośco do focha gadać nie chce to podejrzewam nadchodzącą starość, bo co innego?


            No to, Ty bądź ta mądrzejsza i młodsza i się pierwsza odezwij. Bo te fochy nie prowadzą do niczego dobrego. Później będzie następny foch i następny ...
        • aurinko Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:00
          Dla mnie to też absurdalna sytuacja; )
    • szpil1 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:35
      Nie chce mi się wierzyć, że dorosły chłop nie potrafi obsłużyc pralki. Albo uposledzony umysłowo albo sprytnie udaje.
      • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:45
        Po prostu pranie robię ja. Dopóki umie obsłużyć patelnię mogę prać i nie narzekam.
        • mikipolo Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:51
          I co, milczy cały wieczór?
      • paskudek1 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:51
        to nie jest kwestia "nie umie" bo on zapewne umie "obsłużyć" pralkę czyli w razie czego załaduje brudnymi ciuchami i włączy. Pewnie nawet pralka wypierze a on to rozwiesi. Ale... pranie zawsze robi ŻONA i to ona zna funkcje które są wg NIEJ potrzebne, pomocne, lepsze itd. Facet ma to gdzieś i nigdy go te niuanse nie interesowały, za to w sklepie dostał małpiego rozumu, kupił pierwsze lepsze pudło bo "w promocji" i oczekuje glorii i chwały.
        • mhanutka Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:54
          Idealnie to ujęłaś.
        • oqoq74 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 22:59
          Ja się nie dziwię, że jest tyle rozwodów, jeśli ludzie z takiej głupoty robią problemy.
        • baltycki Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:05
          paskudek1 napisała:

          > Facet ma to gdzieś.....
          big_grin
        • klamkas Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:10
          No ale kupił dobrze, bo pralka spełnia oczekiwania. A żona zamiast mu to powiedzieć, siedzi na forum ;p.
          • gama2003 Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:39
            Kupił dobrze, bo opatrzność nad nim czuwała smile.
            A swoją drogą, gdyby mi facet pojechał po ,,lokówkę,, i wrócił z pralką o której parametrach nic nie wie, ale kupił bo rzucili w promocji, to chyba nie przestałabym się śmiać smile.
            Ale okazji mieć nie będę, bo mąż najpierw się doktoryzuje ze znajomości danego sprzętu a potem zakupy uskutecznia. Proces doktoryzowania smile też jest wkurzający.
            • magic.marker Re: Wojna o pralkę 10.12.16, 23:56
              gama, czy to Ty miałaś kupić zmywarkę tylko mąż ciągle nie wiedział wszytkiego? suspicious
              • gama2003 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 12:33
                Taaak, zmywarka szczęsliwie już kupiona.
                Pewnie teraz by potrafił ją rozłożyć i złożyć.
                Oraz produkować smile.

                Najgorsze, że to jest zaraźliwe - teraz sąsiad ,, kupuje,, kabinę prysznicową. Z panelem. No i wszystko wskazuje na kolejnego z doktoratem. Kobita mi ze łzami w oczach opowiadała, że wink ma traumę i chyba nie będzie się w niej kąpać. Bo obejrzeli po sto razy asortyment internetu i okolicznych sklepów. A facet dalej czyta....
                • magic.marker Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 15:41
                  No, to poszło względnie szybko big_grin gratulacje!
                  A teraz jeszcze masz eksperta od prysznica za ścianą big_grin
                  w razie czego możesz też męża napuścić na sąsiada i cieszyć się wolnym popołudniem big_grin
        • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 01:20
          paskudek1 napisała:

          > to nie jest kwestia "nie umie" bo on zapewne umie "obsłużyć" pralkę czyli w raz
          > ie czego załaduje brudnymi ciuchami i włączy. Pewnie nawet pralka wypierze a on
          > to rozwiesi. Ale... pranie zawsze robi ŻONA i to ona zna funkcje które są wg N
          > IEJ potrzebne, pomocne, lepsze itd. Facet ma to gdzieś i nigdy go te niuanse ni
          > e interesowały, za to w sklepie dostał małpiego rozumu, kupił pierwsze lepsze p
          > udło bo "w promocji" i oczekuje glorii i chwały.
          >


          A ja z doświadczenia wiem ze kobiety wyręczają facetow bo jak to ja to i tak lepiej zrobie, ja siedzę w domu itp.
          A potem tak sie ludzie uczą ze tak działa i funkcjonuje dom.
          Wiele razy obserwuje ten schemat,facet wszytko umie sam zrobic ,,ale pozniej kobieta wkracza na jego teren czyniąc z niego kalekę.

          A skad wiadomo ze kupił z przypadku? Ze nie wiedział czy nie słuchał jak żona narzeka ze tego i tego w jej parapecie nie ma,albo ze ta sie psuje i ze jak padnie to kupi z dana funkcja?

          Poza tym nie chodzi o to co jak kiedy kto.
          Kupił przywiózł trzeba było wysłuchać zejść obejrzeć i wtedy wydawać osad, czy dobra czy zła.
          A pies jest pogrzebany ze facet przejął władze na chwile i tu cie boli ,ze nie ty wybrałaś.
          Stanęłaby po twojej stronie jakby kupił
          Koszmarne badziewie bez konsultacji.
          Ja mysle ze maz wiedział co kupuje, a ze nie umiał
          Z pamieci wyrecytować funkcji i modelu, to to potrafi?
          Skrytykowałas zanim zobaczyłaś.
      • beata.magda Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 00:59
        Też tak myślę. Ciekawe czy sedes umie obsłużyć, bo wcale bym się nie zdziwiła, jakby nie wiedział jak się wodę spuszcza big_grin
        A prysznic umie obsłużyć? Nie przerasta go to big_grin
    • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 06:38
      Idiotyczne. Też tak sądzę. Chłop kupił z własnej inicjatywy dobrą pralkę, a Wy foszycie się o ideę, że nie skonsultował. To nie jest kłótnia o pralkę, tylko o władzę.

      Jeśli już by sytuacja zabrnęła tak daleko, to bym powiedziała, że sprawdziłam, że jest ok i dziękuję. Ale na przyszłość wolałabym, żeby takie zakupy ze mną konsultował. Jednak potem (może już po wypróbowaniu) bym połechtała, męską próżność - nie sądziłam, że mój ukochany tak dobrze zna się na pralkach, że zna się na tylu rzeczach, że cały czas mnie zadziwia smile
      To tak (pół)żartem oczywiście, ale i tak zwykle działa tongue_out
      • scher Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:28
        butch_cassidy napisała:

        > Jeśli już by sytuacja zabrnęła tak daleko, to bym powiedziała, że sprawdziłam,
        > że jest ok i dziękuję. Ale na przyszłość wolałabym, żeby takie zakupy ze mną konsultował.
        > Jednak potem (może już po wypróbowaniu) bym połechtała, męską próżność - nie sądziłam,
        > że mój ukochany tak dobrze zna się na pralkach, że zna się na tylu rzeczach, że cały czas
        > mnie zadziwia smile To tak (pół)żartem oczywiście, ale i tak zwykle działa tongue_out

        Są jeszcze normalne kobiety na tym świecie...
        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:00
          scher napisał:
          >> butch_cassidy napisała:

          > Są jeszcze normalne kobiety na tym świecie...


          I proszę kto Butch przyklaskuje - pierwszy antyfeminista forum. Świetny dowód na to, że mam rację.
        • 45rtg Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 15:04
          scher napisał:

          > > Jednak potem (może już po wypróbowaniu) bym połechtała, męską próżność -
          > nie sądziłam,
          > > że mój ukochany tak dobrze zna się na pralkach, że zna się na tylu rzecza
          > ch, że cały czas
          > > mnie zadziwia smile To tak (pół)żartem oczywiście, ale i tak zwykle działa :
          > P
          >
          > Są jeszcze normalne kobiety na tym świecie...
          >

          Ty, scher, nie podskakuj, bo właśnie przyklaskujesz zakłamywaniu prawdy materialnej.
      • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:44
        Chłop kupił z własnej inicjatywy pralkę, która PRZYPADKIEM jest dobra.
        >
        Jednak potem (może już po wypróbowaniu) bym połechtała, męską próżno
        > ść - nie sądziłam, że mój ukochany tak dobrze zna się na pralkach

        Ale przecież się nie zna. Właściwą pralkę kupił przypadkiem.
        • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:49

          > Ale przecież się nie zna. Właściwą pralkę kupił przypadkiem.

          A jak mąż mówi, że jesteś piękna, to uważasz się zaraz za miss world?
          Nie wszystko musi być tak 100% serio. Życie bywa przyjemniejsze, gdy nie jest.
          • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:53

            > Nie wszystko musi być tak 100% serio. Życie bywa przyjemniejsze, gdy nie jest.

            Dla ciebie.

            Ja chętnie będę chwalić chłopa nawet trzy godziny dziennie, ale za to, co mu się naprawdę udało.
            • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:55
              taki-sobie-nick napisała:


              > Ja chętnie będę chwalić chłopa nawet trzy godziny dziennie, ale za to, co mu s
              > ię naprawdę udało.

              I fajnie, tyle że z mojej perspektywy taki zakup jest naprawdę udany. Stoję na stanowisku, że to pani się ośmieszyła tą całą aferą i pretensjami, nic dziwnego że pan się zirytował. Inna sprawa, że ja np. wcale nie uznaję kilkudniowego milczenia w ramach karania kogokolwiek, ale to odrębny temat.
              • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:07
                butch_cassidy napisała:

                > taki-sobie-nick napisała:
                >
                >
                > > Ja chętnie będę chwalić chłopa nawet trzy godziny dziennie, ale za to, c
                > o mu s
                > > ię naprawdę udało.
                >
                > I fajnie, tyle że z mojej perspektywy taki zakup jest naprawdę udany.

                Zakup udany jest, ale chłop dobrą pralkę nabył PRZYPADKIEM, więc się na pralkach NIE ZNA.

                Można go chwalić za udany przypadkiem zakup, nie za znajomość pralek.
        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:03
          taki-sobie-nick napisała:
          > Jednak potem (może już po wypróbowaniu) bym połechtała, męską próżno
          > > ść - nie sądziłam, że mój ukochany tak dobrze zna się na pralkach
          >
          > Ale przecież się nie zna. Właściwą pralkę kupił przypadkiem.

          Według niektórych pań w tym wątku portki w domu chwali się za WSZYSTKO - czy robią dobrze czy źle jaśnie panu włażenie w s..ę się należy suspicious
          • bistian Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:06
            araceli napisała:

            > Według niektórych pań w tym wątku portki w domu chwali się za WSZYSTKO - czy ro
            > bią dobrze czy źle jaśnie panu włażenie w s..ę się należy suspicious

            To już nie jest śmieszne od setnego razu. Przestań na faceta mówić "portki". No, chyba że życzysz sobie, żeby na Ciebie mówić "podpaska"?
            • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:07
              bistian napisał:
              > To już nie jest śmieszne od setnego razu. Przestań na faceta mówić "portki". No
              > , chyba że życzysz sobie, żeby na Ciebie mówić "podpaska"?

              Nie rozumiesz określenia to nie próbuj się wymądrzać.
              • volta2 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:32
                araceli wulgarna podpaska....

                ciekawe czy się przyjmie?
                • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:34
                  volta2 napisała:

                  > araceli wulgarna podpaska....
                  >
                  > ciekawe czy się przyjmie?

                  Oby nie.
            • mikipolo Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:07
              Podpaska rulez
            • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:09
              suspicious
              >
              > To już nie jest śmieszne od setnego razu. Przestań na faceta mówić "portki". No
              > , chyba że życzysz sobie...

              Damskim odpowiednikiem portek jest SPÓDNICA, względnie KIECKA.
          • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:10
            \ż się nie zna. Właściwą pralkę kupił przypadkiem.
            >
            > Według niektórych pań w tym wątku portki w domu chwali się za WSZYSTKO - czy ro
            > bią dobrze czy źle jaśnie panu włażenie...

            Rozumiem, ale weź się nie wyrażaj.
          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:12
            araceli napisała:

            > taki-sobie-nick napisała:
            > > Jednak potem (może już po wypróbowaniu) bym połechtała, męską próżno
            > > > ść - nie sądziłam, że mój ukochany tak dobrze zna się na pralkach
            > >
            > > Ale przecież się nie zna. Właściwą pralkę kupił przypadkiem.
            >
            > Według niektórych pań w tym wątku portki w domu chwali się za WSZYSTKO - czy ro
            > bią dobrze czy źle jaśnie panu włażenie w s..ę się należy suspicious
            >
            >

            Ale jak za wszystko? Bzdury takie wypisujesz.
            Nie trzeba go chwalić , należało
            Najpierw zobaczyć a potem krytykować.
            I powiedzieć ok tym razem
            Co sie udało fuksem.
            • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:15
              3-mamuska napisała:
              > Najpierw zobaczyć a potem krytykować.

              No więc JAK MIAŁA ZOBACZYĆ?????
              • minor.revisions Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:37
                Co, pralkę? W sensie że trudny dostęp bo w samochodzie czy wciąż w sklepie? Pan małżonek daje żonie paragon czy robi zdjęcie pudła z numerem modelu i pani żona z kijem w dupie sprawdza opis modelu w internetach.
              • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 01:29
                araceli napisała:

                > 3-mamuska napisała:
                > > Najpierw zobaczyć a potem krytykować.
                >
                > No więc JAK MIAŁA ZOBACZYĆ?????
                >
                No wlasnie nie wiedziała a juz narzeka.
                Normalnie wyjsc do auta i zobaczyć, a nie narzekać ...
                Jakos pozniej obejrzała nie?
                Ale oczywiście trzeba walczyć do upadłego z mężem.

                Napisałam wyżej powiedzieć ok choć pokaz co kupiłeś.
    • lusitania2 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 06:56
      bóg was opuścił...
    • lusitania2 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 07:10
      bóg was opuścił...
      Btw. co to za funkcje pralki, których nie mogła(by)ś odpuścić?
      • iwles Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 08:10

        nie wiem, na jakich funkcjach zalezy autorce, ale mi np. zależałoby na opóźnionym starcie prania, a nie wszystkie pralki to mają.
    • nisar Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 07:40
      Mąż nie rozumie o co ci chodzi. Wytłumacz mu, że w takim razie następnym razem ty kupisz mu w prezencie wiertarkę/wypasioną wędkę/kosiarkę samobieżną czy czego tam akurat używa namiętnie, za ponad tysiaka, nie pytając go o to, jakie to ma być. I będziesz oczekiwała entuzjazmu smile

      Też by mnie szlag trafił, ale założę się że mąż w ogóle nie rozumie o co ci chodzi. Powyższe powinno mu uzmysłowić. Na dodatek, skoro nie wstawia prania, to pewnie nie kojarzy, że dzisiejsze pralki mają jakieś tajemnicze funkcje, a nie wlać wodę/podgrzać/wyprać/wypłukać/wyłączyć smile
      • hugo43 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 08:35
        Dla mnie dziwne jest wozenie pralki własnym samochodem,Kiedy w tej samej cenie Panowie przywioza, wniosą do łazienki i zabiorą starą.
        • mikk25 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:08
          Nie ma tak.
    • yamilca197 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:18
      😂 nie rozumiem cie autorko watku, serio. Jakie to niesamowite funkcje na ktorych tak ci zalezy i takie obawy mialas ze inne pralki moga ich nie miec? Czy te inne pralki moglyby nie prac? Wtedy rozumiem.
    • nangaparbat3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:27
      Albo racje, albo relacje.
      Pewnie sobie wyobrażal, jak się ucieszysz z niespodzianki, bardzo możliwe, że kupując radzil się fachowca, focha strzelilaś Ty. Podejrzewam, ze duże znaczenie mial ton, jakim pytałaś o typ urzadzenia, i w ogole jakim rozmawiałaś.
      Jak napisala Butch Cassidy - wojujecie o wladzę, nie o pralkę.
      A pominiecie jego brudow bylo zwyczajnie wredne.
    • kfugktru23 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:36
      No widzisz, samiec przyniósł ci mamuta a ty awanturę robisz. Teraz musisz zrobić co następuje: stajesz na nim na czworakach, podnosisz jego nogę i kładziesz sobie jego stopę na ramieniu.
    • klubgogo Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:43
      No nie, droga panno, to nie jest sytuacja godna ematki. Ematki się tak nie zachowują.

      A jakie to są te wyjątkowe 3 funkcje, które musi mieć wybrana przez ciebie pralka?
      Czyżby musiała prać, płukać i wirować?
    • kropkacom Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:46
      Ja bym się cieszyła, że kupił, przywiózł i to akurat w dzień awarii. No ale to ja.
    • przystanek_tramwajowy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 09:52
      Natychmiast skojarzyło mi się z tym tekstem niejakiego Juliana T.:

      Spotkali się w święto o piątej przed kinem (tu zmienić przed pralką)
      Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.

      Do autorki wątku - czy wy w sumie z mężem macie 30 lat? Akcja z wybieraniem jego rzeczy z kosza na brudy to KOSMOS! Zabawa rodem z piaskownicy.
    • scarlett74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:23
      Powiem ci kobieto, że chyba ci się w czterech literach poprzewracało z dobrobytu. Facet jedzie, kupuje sprzęt a ty -wonska specjalistko w sprawach pralek-nie wiadomo o co foch i dziecinada z brudnym praniem. Skoro facet umie naprawić pralkę, to jako takę wiedzę nt.sprzętu który naprawia musi chyba posiadać.Coś mi się wydaje, iż ty z góry ustawiałaś się na pozycji wszechwładnej królowej i wszystko musi być tak jak ty chcesz, a mąż podwładny, musi się do ciebie dotosować. Chyba nie tędy droga...
    • scarlett74 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:36
      I jeszcze jedno , powinnaś wątek zatytułować "wojna o władzę"
      • nenia1 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 10:48
        No a co jest złego władzy? Kto ma rządzić w własnym domu, jak nie domownicy? Jak mieszkamy wspólnie to i decydujemy wspólnie, odsiewając oczywiście rzeczy ważne od mniej ważnych. Dlatego nie muszę podejmować wspólnej decyzji przy zakupie ostrej ściereczki ale zakup podstawowych sprzętów do długoletniego użycia powinien się odbywać po wspólnej decyzji a nie na zasadzie kompulsywnych zakupów bez uwzględniania oczekiwań domowników, bo akurat była promocja.
        • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 12:23
          Walka o władze polega na tym, czyje na wierzchu, jak w przedszkolu. Nieważne proporcje, nieważny sens, nic nie ważne, tylko że ja mam mieć rację.

          Ty piszesz o współdecydowaniu, a to zupełnie co innego.
          • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 12:25
            butch_cassidy napisała:
            > Walka o władze polega na tym, czyje na wierzchu, jak w przedszkolu.

            No w d..e się babie poprzewracało chcieć mieć 'władzę' udziału w wyborze sprzętu, którego na co dzień sama używa big_grin Niech siedzi cicho i okazuje wdzięczność panu big_grin
            • lelija05 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 12:36
              No ludzki pan, po rękach go całować. Przypomniała mi się schorowana sąsiadka, co się dobrym mężem chwaliła, bo jej zmywarkę kupił łaskawca.
              • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 15:39
                Jak ktoś lubi się szarpać o takie rzeczy, jego sprawa, ale niech nie pyta o radę, bo to bez sensu.
                • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 15:44
                  butch_cassidy napisała:
                  > Jak ktoś lubi się szarpać o takie rzeczy,

                  Widać jaśnie pan się lubi szarpać a kobieta pyta o radę. Jak nie masz nic do poradzenia to po co w ogóle zabierasz głos?
                  • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 15:54
                    Bo to forum? Dyskusyjne?

                    A moja rada brzmi: Nie szarpać się, szkoda życia.

                    Skoro Ty uważasz za jedyne słuszne podejście pokazywanie, że Twoje na wierzchu, cóż masz prawo... Jednak jak widzę reprezentujesz mniejszość, przynajmniej jeśli chodzi o tę nieszczęsna pralkę, będącą powodem w o j n y w małżeństwie...
                    • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 16:02
                      butch_cassidy napisała:
                      > Bo to forum? Dyskusyjne?

                      Wiec czemu JEJ piszesz 'niech nie pyta o radę'? Ona nie pyta na forum DYSKUSYJNYM?

                      > Skoro Ty uważasz za jedyne słuszne podejście pokazywanie,

                      Nie - uważam za patologię wmawianie kobietom, że zawsze mają ustępować portkom bo 'nie warto bo małżeństwo'. Niestety - taka postawa jest powszechna, przekazywana z matki na córkę i bardzo szkodzi kobietom na wielu polach.

                      To pan w tej sytuacji zachował się ŹLE. Koniec kropka.
                      • butch_cassidy Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 18:35
                        Daleko idące wnioski.

                        Tutaj pani zrobiła aferę panu za kupienie - uwaga! - dobrej, spełniającej jej wyobrażenia pralki. Skoro uważasz, że to powód do focha...

                        Dla mnie ważniejszym kryterium w kwestii, czy warto bronić danej sprawy niczym niepodległości jest jej waga, a nie to czy mam pretensję do "portek" czy "kiecki" tongue_out
                        I nie rozmawiamy tu o ustępowaniu zawsze, ale o tej konkretnej sytuacji. Jest różnica.

                        Moim zdaniem zaciętość i walka o wszystko jest tak samo bez sensu jak uleganie we wszystkim.
                        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 19:40
                          butch_cassidy napisała:
                          > Tutaj pani zrobiła aferę panu za kupienie

                          Proponowałabym jednak przeczytać startowy post jeszcze raz bo osoby ci się pomyliły.

                          - uwaga! - dobrej, spełniającej jej w
                          > Skoro uważasz, że to powód do focha...

                          No nie - prawo do focha mają tylko i wyłącznie portki w domu big_grin Foch portek to nic, jak po takim fochu baba nie położy uszu po sobie to zostanie przez kobietę taką jak ty skrytykowana big_grin
                        • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 21:58
                          butch_cassidy napisała:

                          > Daleko idące wnioski.
                          >
                          > Tutaj pani zrobiła aferę panu za kupienie - uwaga! - dobrej, spełniającej jej w
                          > yobrażenia pralki.

                          Ekhm, aferę zaczął pan, i to właśnie o model pralki.

                          A dobrą, owszem, kupił. Przez przypadek.
                      • scher Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:35
                        araceli napisała:

                        > Nie - uważam za patologię wmawianie kobietom, że zawsze mają ustępować portkom
                        > bo 'nie warto bo małżeństwo'. Niestety - taka postawa jest powszechna, przekazywana
                        > z matki na córkę i bardzo szkodzi kobietom na wielu polach.

                        Agresywna, zideologizowana feministka.
                        • araceli Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:58
                          scher napisał:
                          > Agresywna, zideologizowana feministka.

                          Nie ma większego komplementu z Twojej strony big_grin
                      • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:19
                        araceli napisała:

                        > butch_cassidy napisała:
                        > > Bo to forum? Dyskusyjne?
                        >
                        > Wiec czemu JEJ piszesz 'niech nie pyta o radę'? Ona nie pyta na forum DYSKUSYJN
                        > YM?
                        >
                        > > Skoro Ty uważasz za jedyne słuszne podejście pokazywanie,
                        >
                        > Nie - uważam za patologię wmawianie kobietom, że zawsze mają ustępować portkom
                        > bo 'nie warto bo małżeństwo'. Niestety - taka postawa jest powszechna, przekazy
                        > wana z matki na córkę i bardzo szkodzi kobietom na wielu polach.
                        >
                        > To pan w tej sytuacji zachował się ŹLE. Koniec kropka.
                        >
                        >

                        Ale kto każe ustępować!! ????

                        Kupił dobra pralkę tyle,wystarczyło isc sprawisz i powiedz ok wnoś do góry. Bo stara padła.
                        Pani ma pralkę pod domem ale z praniem lata do mamusi szczyt dorosłości.
                        Nikt nie każe chwalić całować bo łaskawca kupił
                        Pralkę,ale zanim Skrytykowała należało sprawdzić co kupił i dopiero potem dyskutować.
                        Gdyby poszła zobaczyć nie byłby problemu.
                        Tu o władze chodzi a nie o pralkę.
                        • taki-sobie-nick Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:24

                          > stara padła.
                          > Pani ma pralkę pod domem ale z praniem lata do mamusi szczyt dorosłości.
                          > Nikt nie każe chwalić całować bo łaskawca kupił
                          > Pralkę,ale zanim Skrytykowała należało sprawdzić co kupił i dopiero potem dysku
                          > tować.

                          Chyba post otwierający był za długi i niektórzy czytali po łebkach.

                          Wrócił do domu nadal bardzo dumny i mówi, że zamierza to cudo podłączyć.

                          Ja mu na to , że zanim wniesiemy, życzę sobie sprawdzić, co to za pralka, czy ma to, na czym mi zależy, bo jak nie to trzeba ją z powrotem do sklepu zawieźć i już.


                          Oraz zasugerowałam, że mógł ze sklepu zadzwonić, żeby skonsultować zakup, bo w końcu pranie robię tylko ja (w sprawie płatków i mięsa na obiad dzwoni bez oporów)


                          Odpowiedzi o typ pralki odmówił stanowczo i zaprezentował focha wszechczasów.
                          • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 01:35
                            taki-sobie-nick napisała:

                            >
                            > > stara padła.
                            > > Pani ma pralkę pod domem ale z praniem lata do mamusi szczyt dorosłości.
                            > > Nikt nie każe chwalić całować bo łaskawca kupił
                            > > Pralkę,ale zanim Skrytykowała należało sprawdzić co kupił i dopiero potem
                            > dysku
                            > > tować.
                            >
                            > Chyba post otwierający był za długi i niektórzy czytali po łebkach.
                            >
                            > [i]Wrócił do domu nadal bardzo dumny i mówi, że zamierza to cudo podłączyć.
                            >
                            > Ja mu na to , że zanim wniesiemy, życzę sobie sprawdzić, co to za pralka, czy m
                            > a to, na czym mi zależy, bo jak nie to trzeba ją z powrotem do sklepu zawieźć i
                            > już.

                            Nie czytałam po łebkach.
                            Zrozumiałam to w ten sposób ,ze ona chce aby jej podał modę i funkcje. A nie ze chce zobaczyć przed wniesieniem.
                            > Oraz zasugerowałam, że mógł ze sklepu zadzwonić, żeby skonsultować zakup, bo w
                            > końcu pranie robię tylko ja (w sprawie płatków i mięsa na obiad dzwoni bez opor
                            > ów)
                            >
                            >
                            > Odpowiedzi o typ pralki odmówił stanowczo i zaprezentował focha wszechczasów.[/
                            > i]
                            No wlasnie nie chciała zobaczyć chciała poznać model.
                            Miał jej wyrecytować z pamieci model numer i funkcje ledwo co zakupionej pralki.
                            • konsta-is-me Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:32
                              No , dosc logiczne- skoro przed chwla kupil, to powinien pamietac model, funkcje chyba też znac-oprocz prania I plukania.
                              Poza tym model jest na rachunku.

                              Znaczy sie, kupil pralke nie wiedzac wlasciwie co to za pralka, zamiast normalnie odpowiedziec na pytanie zony strzelil focha jak pieciolatek.
                              I ona powinna go calowac po rekach, I "lechtac meska proznosc" wedlug niektorych big_grin

                              Jak kupicie proszek do prania, maz lechce wasza kobieca proznosc I jest wdzieczny ze w ogole cokowiek kupilyscie?

                              • 3-mamuska Re: Wojna o pralkę 12.12.16, 09:53
                                konsta-is-me napisała:

                                > No , dosc logiczne- skoro przed chwla kupil, to powinien pamietac model, funkcj
                                > e chyba też znac-oprocz prania I plukania.
                                > Poza tym model jest na rachunku.
                                >
                                > Znaczy sie, kupil pralke nie wiedzac wlasciwie co to za pralka, zamiast normaln
                                > ie odpowiedziec na pytanie zony strzelil focha jak pieciolatek.
                                > I ona powinna go calowac po rekach, I "lechtac meska proznosc" wedlug niektoryc
                                > h big_grin
                                >
                                > Jak kupicie proszek do prania, maz lechce wasza kobieca proznosc I jest wdziec
                                > zny ze w ogole cokowiek kupilyscie?
                                >

                                Ja ze swojej pralki pamietam 2 -3 funkcje mimio ze używam juz 2 lata. A tak zaraz po zakupie co miał wyrecytować z pamieci? Moze rachunki tez zostawił w aucie.
                                Po prostu wystarczyło z góry nie zakładać ze zrobił głupotę. I nie lecieć z praniem do matki, omijając rzczy meza.
                                I nikt nie Izę go głaskać i wychwalać.
                                -----------------
                                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                            • taki-sobie-nick Nazwa modelu jest na paragonie i gwarancji 12.12.16, 20:59
                              więc...?
                      • minor.revisions Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 22:42
                        Ale na czym konkretnie Pana ustępstwo miałoby w tym wypadku polegać i w ogóle przed czym i po co miałby ustępować?
    • 18lipcowa3 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 11:50
      Jestes dziwaczna. Było zejsc, obejrzec pralkę a nie robić sceny.
      Nie dziwie sie fochowi, zrzędząca baba.
    • inguszetia_2006 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 12:56
      Witam
      Ja bym się ucieszyła, jakby mi mąż przywiózł pralkę do domu. Ale nie... musiałam z nim jechać, żeby powiedzieć w sklepie, że wszystkie mi się podobają;-P Po zmywarkę pojechał już sam. Powiedziałam - kup taką, która ci się spodoba. W ogóle mnie te zakupy AGD nie kręcą.
      Pzdr.
      Ing
    • volta2 Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 13:30
      całiem niedawno mąż zakupił żelazko bez konsultacji - nasze stare padało, widać było że nagle możemy zostać bez żelazka, przy czym ja przez dzień bym mogła zostać, mąż jednak musi w dni robocze wyglądać jak milion dolarów...

      i oboje wpadliśmy na szybkie zakupy do galerii (co staramy się robić jak najkrócej i najrzadziej) ja poszłam do sekcji z butami a on do euro coś tam.

      wrócił z żelazkiem, ja się nie ucieszyłam, bo chciałąm sobie poczytać o dobrych modelach i nie zdążyłam.

      focha nie było, bo mąż również użytkuje żelazko - ale żałuję, że nie ma jednej funkcji, inna sprawa, że gdybym wtedy mu towarszyszyła to też prawdopodobnie o tej funkcji bym zapomniała.

      w waszej sytuacji - cóż rozumiem twój ból, jednak możliwosc oddania źle kupionej pralki jest na tyle łatwa (przed wniesieniem do domu) że awanti i kontrfochy mogłaś sobie darować. tym bardziej że mąż ci te pralki umie naprawiać, co oznacza, że temat ogarnia.

      po takiej akcji jak ta z praniem - odwiozłabym pralkę do sklepu i przestała się interesować kiedy ją kupisz i kto ci podłączy. przy jabliższej naprawie - rączki by mi ucięło.
      • laruara Re: Wojna o pralkę 11.12.16, 20:04
        Gdyby kiedykolwiek mąż kupił mi pralkę SAM !!! umarłabym ze zdziwienia i na co wtedy mi pralka... On nawet ze mną nie kupował. Funkcje pralki... One wszystkie mają to samo, a jeśli masz wygórowane wymagania można zwrócić. Gratuluję faceta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka