Dodaj do ulubionych

świąteczny dylemat - długie

14.12.16, 21:25
Witam serdecznie! W tym roku po raz pierwszy lecimy na święta do Polski odkąd mamy trójkę dzieci. Lot długi, międzykontynentalny z Kanady. Ale do rzeczy. Mamy wigilię spędzić w gronie mojej dość licznej rodziny, w skład której wchodzą również dzieci w wieku szkolnym/przedszkolnym. Z tego co pamiętam z poprzednich lat oraz słyszałam od rodziców dzieci zawsze są obdarowywane górą prezentów - nic dziwnego, każdy chce sprawić swojemu dziecku/chrześniakowi/wnukowi trochę radości w ten dzień. Szczerze mówiąc trochę się obawiam, że moje dzieci będą poszkodowane w te święta, ponieważ z oczywistych względów nie możemy pozwolić ani sobie ani rodzinie na zakup prezentów jakich pełno na sklepowych półkach. No bo jak my je potem przetransportujemy? Na pewno nie wydamy równowartości otrzymanych prezentów aby opłacić nadbagaż, który pewnie po drodze zostanie zniszczony. Dzieci mam w wieku 5,5 oraz 3 (bliźnięta), jak najstarszy miał półtora roku spędziliśmy z nim święta w Polsce ale wtedy było łatwo - jakaś książeczka, dwa misie i był w siódmym niebie. Rozmawialiśmy z dziećmi, że Gwiazdor przynosi duże prezenty do domu w którym dzieci mieszkają, żeby potem nie trzeba było dźwigać, pokazywaliśmy jak daleko jest z Polski do Kanady i sami stwierdzili, że lepiej będzie jak rozpakują prezenty po powrocie (zaniesiemy je pod choinkę tuż przed wyjazdem). Nadal jednak mam w głowie myśl, że dzieci będą w momencie rozpakowywania smutne ponieważ nie dostały takich wypasionych prezentów razem z resztą dzieci (typu lego, domki dla lalek). Co byście drogie emamy zrobiły w mojej sytuacji? Jak rodzina się pyta co kupić dzieciom, odpowiadam: coś drobnego typu książka, audiobook, małe gry planszowe - wszystko co jest w języku polskim jest dla nas cenne. Czy macie jeszcze jakieś pomysły? Będę wdzięczna za każdy pomysł, pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:33
      Stroje ulubionych bohaterów bajek/filmów? ("ciuchy" łatwo upchnąć)
      • olewka100procent Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:36
        Teraz już po ptakach ale można było kupić na Allegro i dać adres do rodziców gdzie będziecie spędzać święta
        • agni71 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:38
          Ale chodzi o to, że nie chca miec nadbagażu również jak będą wracali do domu.
        • fsa_mom Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:55
          takie zakupy już zrobiliśmy... ale dla rodziny w Polsce, również dla dzieci wink Z Kanady każdemu przywieziemy jakąś drobnostkę i jak będziemy wracać to trochę miejsca będzie w torbach i zapełnimy je rzeczami, które otrzymamy.
          Dobry pomysł z nadaniem paczki po świętach! Na pewno nas to trochę odciąży, dziękuję
    • agni71 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:36
      Skoro i tak razem połozycie prezenty pod choinka przed wyjazdem, to może pozwólcie dzieciom od razu, wczesniej, je otworzyć? Nie będzie im tak żal, jeśli dostana drobne rzeczy, a kuzynostwo góry prezentów.
    • lieu Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:38
      a co chciałyby dostać dzieci?

      mały zestaw klocków lego dla pięciolatka, nie waży dużo, nie wiem, czym się bawią trzylatki, ale jakieś figurki zwierzaków, to też nie jest ciężkie
    • niu13 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:39
      A nie lepiej byłoby nie ograniczać wielkości prezentów, zdać się na los, a potem wysłać je paczką? Nie muszą przecież wracać z Wami tym samym lotem? U mnie rodzina z Kanady tak właśnie robi bo i tak zawsze mieliby nadbagaż przy tego typu podróży
    • e-kasia27 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:45
      Może niech Mikołaj wyjątkowo przyniesie prezenty dzień przed wyjazdem, żeby się zdążyły nacieszyć, wszak Mikołaj wszystko wie, więc wie też, że dzieci wyjeżdżają i w święta ich nie będzie.

      A na wyjazd rzeczywiście stroje do przebrania będą super, bo się łatwo zapakują do walizki, albo domek składany/namiot materiałowy, to nie zajmie dużo miejsca, a radocha będzie na pewno.
      • beverlyja90210 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:49
        nawet spory zestaw lego bez pudełka nie zajmje duzo miejsca nieprzesadzaj,tlko pozwól sie im cieszyc.Nie musza chyba dostawac wiekich drewnianych domków?
        • sueellen Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:53
          chyba nigdy nie leciałaś z 3 dzieci na druga półkulę ani w ogóle nigdzie tongue_out
          • beverlyja90210 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 22:16
            mam troję dzieci i też z nimi podróżuje
          • lexie007 Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 08:11
            Co takie male dzieci moga chcec ciezkiego i duzego?? My tez latamy do Pl na xmas , tez dlugi lot. Kupuje na amazonie prezenty i nadajemy je na pl adres. Pare tylko tu drobiazgow dokupujemy i bierzemy ze soba. A z powrotem nadajemy paczke , bo zabieram tez inne dobre rzeczy z Pl. poza tym kazdy z rodziny jakis drobiazg dzieciom kupuje. Dla dzieci liczy sie ilosc!!!!
      • e-kasia27 Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:52
        My taki zamek, to naprawdę płaska paczka.

        allegro.pl/namiot-zamek-domek-dla-dzieci-niebieski-mikolaj-i6611225615.html
    • sueellen Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:51
      w ostatnich czasach najdroższe i najbardziej oczekiwane prezenty są malutkie... Może idźcie w elektronikę i gadżety podróżne? Aparat fotograficzny dla dzieci, leappad, smartwatch, fajne słuchawki... do samolotu jak znalazł. Mogłabys zamówić teraz przez internet albo poprosic rodzinę o zakup, rozpakowałyby w POlsce i przewiozły do Kanady w łapkach...
      • berdebul Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 11:23
        Kupowanie elektroniki w Polsce nie jest zbyt opłacalne. Poza tym smartwach dla 3latka? Serio?
    • 21mada Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 21:56
      Skoro leci was 5 osób, to bagażu możecie pewnie zabrać co najmniej 100kg łącznie. Dlaczego mielibyście płacić za nadbagaż?
      • teliszon Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 22:21
        Mogą zabrać i 155kg.
        5x23kg rejestrowanego
        i zazwyczaj 8kg podręcznego tez x 5.
        Nie zabieraj całej szafy ubrań,pralka u rodziny znajdzie się niejedna.
        Niech wszyscy mają frajdę i nie ograniczaj chęci rodziny do obdarowywania Twoich dzieci.
        • szeera Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 22:41
          Próbowałaś może lecieć z 5 razy podręcznym w dwie dorosłe osoby i 3 przedszkolaków?

          Nie będę pisać za autorkę, ale wiem czemu ja w podobnym układzie nie przywoże dowolnych prezentów z PL. Przywoże książki dla dzieci które ważą naprawdę dużo. Plus trochę słodyczy których u mnie nie ma. Oprócz tego po tej stronie oceanu zabawki i elektronika są przeważnie tańsze, więc nie ma sensu wozić. A wiele prezentów po prostu nie nadaje się do przewożenia w walizce. Dzieci naprawdę nie są takie głupie. Zresztą dla moich sama wyprawa do Polski jest świetnym prezentem.
          • 21mada Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 22:48
            Książek to ja akurat już wcale z Polski nie przywożę, odkąd istnieją księgarnie internetowe z polskimi książkami.
            Nikt nie sugeruje, żeby zabierali 5xbagaż podręczny, ale nawet jak wezmą jedną więcej torbę, to zabiorą się ze wszystkimi prezentami i spokojnie zmieszczą się w limicie. Torbę można wziąć miękką, składaną, w walizce. W drodze powrotnej w tę miękką zapakować ubrania, a delikatne zabawki do twardych walizek.
            • szeera Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 23:12
              A w jakiej księgarni kupujesz? Bo w tych które ja znam, książki wychodzą tak 3x drożej niż w pl. A przy dużych ilościach to robi różnicę.
          • budyniowatowe Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 23:40
            szeera napisała:

            > Próbowałaś może lecieć z 5 razy podręcznym w dwie dorosłe osoby i 3 przedszkola
            > ków?

            Latalam, nawet latalam sama z trojka dzieci. Zyjemy i mamy sie dobrze.
            >
            > Nie będę pisać za autorkę, ale wiem czemu ja w podobnym układzie nie przywoże d
            > owolnych prezentów z PL. Przywoże książki

            Ksiazki sa ciezsze od zabawek


            • szeera Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 00:51
              "Ksiazki sa ciezsze od zabawek" No tak, ale polskie książki w normalnej cenie kupię tylko w Polsce. A wszelkie lego, domki i cokolwiek kupię sporo taniej w domu. Nie widzę powodu aby męczyć się dla zasady, tym bardziej, że moje dzieci rozumieją, że prezent np. od dziadków będzie dostarczony do naszego domu.
          • 3-mamuska Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 00:56
            szeera napisała:

            > Próbowałaś może lecieć z 5 razy podręcznym w dwie dorosłe osoby i 3 przedszkola
            > ków?
            Duży bagaż nadajesz wiec jestes bez,mozna zabrac fajne walizki dla dzieci, takie kolorowe na kółkach dzieci same moja je ciągać, a pozniej na nich usiąść.
            Albo bierzesz wózek na bagaż i dzieci za rece.
            Mozesz jako podręczny zabrac plecaki,

            A wiele pre
            > zentów po prostu nie nadaje się do przewożenia w walizce. Dzieci naprawdę nie s
            > ą takie głupie. Zresztą dla moich sama wyprawa do Polski jest świetnym prezente
            > m.
            Klocki drewniane tory pociągi mozna,a pewnie u nich mozna dokupić większy zestaw.
            Klocki tez mozna kupic mniejszy zestaw w Polsce samolot samochód ,a dziecko pozniej do podręcznego bagażu sobie schowa, a w domu dostanie większy zestaw i juz zabawa gotowa,

            Myśmy wysyłali wszytko paczkami, raz czy dwa nawet nie byliśmy bagażu ,tylko podręczny, nadaliśmy paczkę 3-5 dni przed wyjazdem ,i odebraliśmy dzien po przyjeździe z ciuchami i prezentami dla rodziny.

            Mozesz poprosić znajomego zeby wysłał wam zdjecie waszej choinki z prezentami jeśli dzieci beda z tym ok i im pokazać.
            Kupic autka , i dać w Polsce ,a garaż zostawić pod choinka w domu.
            Takie zabawki powiązane.

            Np.takie
            funkydiva.pl/2013/11/12/jezdzace-walizki-dla-dzieci/-----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • 3-mamuska Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 00:56
              funkydiva.pl/2013/11/12/jezdzace-walizki-dla-dzieci/
              • mikams75 Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 11:35
                utykanie sie z trzema takimi walizkami na lotnisku to zadna atrakcja,dla rodzica. Jedna tez nie, bo pewnie bedzie walka o nia.
                Moja corka dostala kiedys walizke dziecieca - nieporeczne to jak nie wiem, jak sie dziecku odwidzi to oczywiscie rodzic musi to przejac a rak brakuje.
                • szeera Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 14:44
                  Dokładnie. A przecież autorka wcale nie musi podróżować bez przesiadki, nie każdy leci z Toronto do Warszawy, w dodatku Lotem. A gdy jest przesiadka, to ilość bagażu i szybkość przemieszczania naprawdę ma znaczenie. Dzieci usypiają, nie chcą współpracować, realnie, trzylatki na lotnisku albo jadą w wózku, albo je się nosi.

                  Ja też miałam okazję jak niektóre osoby z wątku podróżować rodzinnie z nieprzyzwoitą ilością bagażu. Ale nie uważam, że jest to miłe, ani przyjemne.
        • blue_meerkat Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 23:24
          Teliszon: majac wizje tuzina walizek o wadze do 23 kilo sztuka I trojki dzieci w wieku autorki na trasie Kanada-Polska zostalabym chyba w domu 😀 nie znamy tez rodzaju prezentow jakie rodzina ma w zwyczaju kupowac.

          Fajny jest pomysl z paczka po swietach I rozpakowaniu preentow przed wylotem.
          • teliszon Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 00:28

            Mowa była o tym,że nie ma jak zabrać tylu prezentow,możliwość jest smile
            I tylko o tym pisałam.
            Ja latałam do Kanady, jak można było 2x32kg na osobę zabrać,plus podręczny.
            Teraz,przy 1x23kg,to prawie,żę się bagażu nie czuje wink
    • szeera Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 22:00
      Z mojego doświadczenia - będzie dobrze. Trzylatkom powinno spokojnie wystarczyć to co będzie, plus pobawią się z kuzynami ich zabawkami. A pięciolatek raczej zrozumie, że prezenty przychodzą do domu w Kanadzie. U mnie wprawdzie dzieci nigdy nie wierzyły w Mikołaja, ale sprawdzało sie to z prezentami od rodziców czy od dziadków.
    • kkalipso Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 22:33
      Dokładnie rok temu byłam w Anglii na świętach BN. i też miałam podobny "problem" córa na szczęście dostała większość ubrań, za to ja bez przemyślenia obkupiłam ją w Next jak mogłam. Udało nam się wrócić kupując nową tyci większą walizkę i zostawiając kilka niepotrzebnych naszych rzeczy. Fakt że też wiozłam prezenty a nawet trochę jedzenia na święta więc to nas uratowało, ja zostawiłbym w każdej walizce trochę luzu żeby zwiększyć szanse na zapakowanie się po ludzkutongue_out
    • budyniowatowe Re: świąteczny dylemat - długie 14.12.16, 23:36
      Prezenty wszelkiej masci nie sa problemem. Tez mam troje dzieci i mieszkam w Kanadzie. Swieta zdazalo sie nam spedzac w Polsce. Dzieci dostawaly rozniaste prezenty, lacznie z domkiem dla lalek i wielkim wyjacym i swieciacym samochodem strazackim. Wszystko sie miescilo. Zabawki nie sa ciezkie. Czesc bralismy w orginalnych pudelkach jako bagaz podreczny. Tylko baterie trzeba powyjmowac. Lego jest lekkie i bez orginalnego podelka zajmuja malo miejsca.
    • volta2 Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 00:44
      nie wiem z czym masz problem?

      macie przecież duży limit kilogramowy na osobę, dzieci nie są infantami więc można przewieźć góry towaru dowolnej treści.

      a z bagażem przecież się nie leci w ręku, oddaje sie po wejściu na lotnisko i luzzzz

      mój wyczyn w przewozie bagażu przeszedł w rodzinie do legendy:
      leciałam SAMA z dwójką małych w sumie dzieci, bo jedno miało 5 a drugie 7 lat i do tego miałam do zabrania walzki 20 kg/osoba x 3 sztuki i uwaga, uwaga, 2 kolumny bliżej nieokreślonej wagi, ale właśnie coś koło 20 kg sztuka.
      oczyiwście zapłaciłam za nadbagaż prawie tyle co koszt tych kolum, moim zmartwieniem było tylko je dowieźć do taśmy i potem odebrać na lotnisku docelowym.
      i przemknąć się przy strażnikach, tak, by ich te kolumny zbytnio nie zainteresowały. za linią czekał na nas mąż i dalej to juz był jego problem jak z tmi kolumnami mamy się zabrać.

      kolumny oczywiście nie poszły na normalną taśmę, trzeba było je nadawać, jak narty, na bagaż ponadstandardowy.

      sama z dziećmi i 4 parami nart też leciałam, nieciężkie toto ale w transporcie niewygodne strasznie.
      • 3-mamuska Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 01:01
        Dokładnie, nawet poprosić kogoś o pomoc z dojazdem na lotnisko, oddać bagaż zostaje podręczny plecaki dwie torby na ramie, i 5 latek swoja jakis plecak dziecięcy.

        Na lotnisku tez jest przeciez wózek na bagaż i ktoś was odbierze, wiec mysle ze nie bedzie takiego problemu.
    • mikams75 Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 00:59
      mnie sie zdarzalo po prostu chowac te mniej trafione prezenty bo czego oczy nie widza tego sercu nie zal i wozilam faktycznie rzeczy, ktore moje dziecko pokochalo. Lat troche minelo zanim niektorzy zrozumieli, ze duze gabaryty sa dla nas problemem. Wy mozecie duzo zabrac ze soba, bo jest was duzo i dwie dorosle osoby ale mnie sie zdarzalo latac wprawdzie z jednym dzieckiem ale rak wystarczalo mi na jedna walizke i jeden wozek dzieciecy plus jeden plecak podreczny.

      Nie martw sie o dzieci, wszystko im wytlumaczysz. Mnie bardziej draznilo, ze ja musialam sie doroslym tlumaczyc, dlaczego nie biore wszystkiego i sluchalam rad, ze co to za problem z dodatkowa walizka, ze przeciez powinnam cos innego zostawic a to wlasnie wziac itd. A z czasem przestalam sie bawic w dyplomacje jak moje prosby o male prezenty byly ignorowane. Np. szczytem braku wyobrazni byl olbrzymi balon wreczony dwuletniemu dziecku na dzien przed wyjazdem. Wytlumaczyc dwulatce ze mozemy wziac ale trzeba spuscic powietrze to dopiero wyzwanie.
      Dziecko to pol biedy -pobawilo sie, albo i nie jak nietrafione bylo, czasem chowalam, czasem dawalam do wyboru co pakujemy, czasem widzialam od razu na czym dziecku zalezy na czym nie. Czasem nic nie mowilam i pakowalam wg wlasnego uznania a dziecko po powrocie i tak bylo zaaferowane na tyle, ze juz nie pamietalo co zostalo.

      I jeszcze cos - dzieci w tym wieku nie zdaja sobie sprawy z tego co to jest wypasiony prezent. Czasem naprawde drobiazg w oczach doroslego jest najcudowniejszym prezentem na swiecie dla dziecka i nie umywa sie nawet do najwiekszego zestawu playmobil.
    • mgla_jedwabna Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 09:07
      A nie lepiej, żeby dzieci otworzyły prezenty przed wyjazdem? Wtedy na widok kuzynów otwierających superzabawki też mogliby pomyśleć/ powiedzieć "a ja dostałem/-am super (cokolwiek)". Oczywiście coś do znalezienia pod choinką w samą Wigilię musi być też smile
      • lauren6 Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 09:26
        Otworzyć prezenty i potem czekać tydzień lub dwa, żeby się nimi pobawić? Gorzej jeśli dzieci będą chciały zabrać nowy domek dla lalek ze sobą do Polski.
        Rozwiązanie z rozpakowywanie prezentów po powrocie jest akurat lepsze.
    • fsa_mom Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 22:52
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mamy już wizję naszej podróży i niektóre z Waszych pomysłów na pewno nam pomogą.
      Wiem, że wagowo mamy możliwość zabrania dużej ilości bagażu ze sobą bo leci w końcu 5 osób ALE nie lecimy lotem bezpośrednim i nie tylko samolot przed nami. Montreal-Toronto-Warszawa i następnego dnia rano pociąg Warszawa-Poznań. Po świętach czeka nas kolejna podróż pociągiem Poznań-Berlin (gdzie mieszka rodzina męża) i lot powrotny. Pomysł z walizkami dla dzieci jest bardzo fajny jeśli dzieci chcą współpracować - u nas zazwyczaj 2/3 zmienia zdanie na temat "fajności" walizki w połowie podróży (przetestowane podczas wakacji) dlatego teraz każde z dzieci będzie miało mały plecak ze swoimi drobiazgami. Zabieramy oprócz tego dwie duże torby podróżne na bagaż rejestrowany i plecaki na podręczny - niestety, przy trójce maluchów im mniej walizek tym lepiej. Skorzystamy z rady wysłania paczki z prezentami a mniejsze rzeczy dzieci wezmą po prostu do plecaków. Większe prezenty kupione przez nas oczywiście zostaną w domu. Plan jest taki, że jak już zapakujemy dzieci do samochodu z przyjacielem, który ma nas zawieźć na lotnisko my wrócimy do domu w celu sprawdzenia czy wszystko jest gotowe na naszą dłuższą nieobecność i wtedy postawimy prezenty pod choinką, zrobimy zdjęcie i w Wigilię pokażemy, że gwiazdor pamiętał i paczki na nich czekają wink Zobaczymy jak nam to wyjdzie, póki co dzieci nie mogą się doczekać spotkania z dziadkami i wydaje mi się, że to będzie dla nich najcenniejszy prezent w te święta
      • mikams75 Re: świąteczny dylemat - długie 16.12.16, 00:01
        plecaczki dla dzieci to najlepszy pomysl i plecaki podreczne dla doroslych - walizki dzieciece to porazka jak sie ma po drodze duze walizki, dzieci do upilnowania w tloku gdzies na dworcu/lotnisku i jeszcze male walizki i z tym majdanem trzeba isc po schodach. Trzylatek oczywiscie sam nie da rady isc z walizka po schodach. Dacie rade choc faktycznie troche podrozowania przed wami i spryt przy pakowaniu sie przyda.

        i serio nie skupiaj sie tak bardzo na prezentach - ja mialam wiekszy problem z doroslymi, ktorzy nie mogli pojac, ze walizka nie jest z gumy niz z dzieckiem. Dzieci beda zaaferowane rodzina rzadko widziana, podrozami i zabawki traca wtedy znaczenie.
        Raz wysylalam paczke... jeszcze clo musialam zaplacic sad zupelne sie to nie kalkulowalo w moim przypadku.
    • kota_marcowa Re: świąteczny dylemat - długie 15.12.16, 23:04
      Nie chce mi się czytać odpowiedzi, więc być może powielam. Ja bym zrobiła tak, albo bym prezenty wysłała paczką, jak się opłaci, nie mam pojęcia jak to wychodzi cenowo.

      Albo bym wstawiła tą twoją gadkę, że mikołaj ma z Polski daleko, srutu tutu i te prezenty już będą czekać pod choinką po powrocie, nakupiła przed wyjazdem prezentów, podłożyła jak byśmy wyjeżdżali, tak, żeby dzieci się nie kapnęły i pierwsze co zobaczyły po wejściu do domu po powrocie, to paczki pod choinką smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka