Kurczę... Mamy nową choinkę, większą niż poprzednia. Tak, tak sztuczną, wiocha kompletna

Nie o to chodzi. Właśnie zaczęliśmy ją ubierać oczywiście okazało się, że lampek jest ZDECYDOWANIE za mało. Zaraz pędzę do galerii, ale martwię się, że już ich nie będzie - w tym stylu, co mamy te stare - kolorowe, ale nie takie kuleczki, które wszędzie widzę.
Trzymajcie kciuki