troompka
20.01.17, 12:32
nie wiem co mozemy zrobic, oprocz ubezwłasnowolnienia, ale sytuacja juz wymkneła się spod kontroli. W tej chwili nie ma nawet na jedzenie (kupujemy jej produkty na bieżące potrzeby, jednoczesnie spłacając jej długi), a ona dalej podpisuje jakies umowy/polisy (bo tu pisze ze dostane pieniadze), wysyla platne po 30 zl sms (juz zablokowalismy) bo mam do odbioru auto. Pobrała kredyty na zakup shitu (jakas wielbłądzia kołdra, super duper garnki, ktorych nawet nie rozpakowala, wyciskarki za 3 tys bo to zdrowe i kupe innych rzeczy), w sumie kredytów ma na ponad 30 tys a jej emerytura to 1800. Rozmowy nic nie dają, obiecuje ze nic nie bedzie podpisywac, a kilka dni temu wyszlo przypadkiem, że kupila kolejna polise.
Kiedys miala kase, ktorą mogła ulokowac i spokojnie zyc, ale lepszym dla niej pomysłem było ją wydać. Przyzwyczaiła sie do luksusu (taksówki, restauracje, fundowanie kolezankom wczasow), a teraz.....? Gest pozostal (bo np. dam listonoszowi za to ze mi emeryture do domu przynosi stówke, bo on tyle lat do mnie przychodzi, pakiet tv najwyzszy, telefon tak samo), ale hajsu na gest juz nie ma, a umowy swiezo podpisane na 2 lata.
Dlaczego jej dają na kredyt? przeciez jej oficjalny dochod to ta marna emerytura (spadek ktory miala i roztrwonila nie byl oficjalnym dochodem). Gdzie mozna zglosic fakt niewypłacalnosci osoby, żeby nie mogla znow nabyc czegos na kredyt. Nie placi za gaz/prad (juz jej gaz odcieli i musielismy dlugi zaplacic zeby przywrocili), za prąd komornik wszedł jej na emeryture. Czy ten fakt nie powinien byc odnotowany w jakims centralnym rejestrze dluznikow? Jak mozna to sprawdzic? Pomozcie, podpowiedzcie cos .