Dodaj do ulubionych

długi starszej osoby

20.01.17, 12:32
nie wiem co mozemy zrobic, oprocz ubezwłasnowolnienia, ale sytuacja juz wymkneła się spod kontroli. W tej chwili nie ma nawet na jedzenie (kupujemy jej produkty na bieżące potrzeby, jednoczesnie spłacając jej długi), a ona dalej podpisuje jakies umowy/polisy (bo tu pisze ze dostane pieniadze), wysyla platne po 30 zl sms (juz zablokowalismy) bo mam do odbioru auto. Pobrała kredyty na zakup shitu (jakas wielbłądzia kołdra, super duper garnki, ktorych nawet nie rozpakowala, wyciskarki za 3 tys bo to zdrowe i kupe innych rzeczy), w sumie kredytów ma na ponad 30 tys a jej emerytura to 1800. Rozmowy nic nie dają, obiecuje ze nic nie bedzie podpisywac, a kilka dni temu wyszlo przypadkiem, że kupila kolejna polise.
Kiedys miala kase, ktorą mogła ulokowac i spokojnie zyc, ale lepszym dla niej pomysłem było ją wydać. Przyzwyczaiła sie do luksusu (taksówki, restauracje, fundowanie kolezankom wczasow), a teraz.....? Gest pozostal (bo np. dam listonoszowi za to ze mi emeryture do domu przynosi stówke, bo on tyle lat do mnie przychodzi, pakiet tv najwyzszy, telefon tak samo), ale hajsu na gest juz nie ma, a umowy swiezo podpisane na 2 lata.
Dlaczego jej dają na kredyt? przeciez jej oficjalny dochod to ta marna emerytura (spadek ktory miala i roztrwonila nie byl oficjalnym dochodem). Gdzie mozna zglosic fakt niewypłacalnosci osoby, żeby nie mogla znow nabyc czegos na kredyt. Nie placi za gaz/prad (juz jej gaz odcieli i musielismy dlugi zaplacic zeby przywrocili), za prąd komornik wszedł jej na emeryture. Czy ten fakt nie powinien byc odnotowany w jakims centralnym rejestrze dluznikow? Jak mozna to sprawdzic? Pomozcie, podpowiedzcie cos .
Obserwuj wątek
    • spanish_fly Re: długi starszej osoby 20.01.17, 12:56
      Może po prostu poproście, żeby oddała Wam na przechowanie dowód osobisty i paszport (jeśli ma)? Da się wziąć kredyt bez okazania dowodu tożsamości?
    • woman_in_love Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:04
      Zamknąć w zakładzie?
      • aquella Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:43
        jak to łatwo powiedzieć
    • alpepe Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:07
      nie płaćcie jej długów, a jak przyjdzie do was po prośbie, zabierzcie jej dokumenty, ew. spróbujcie ubezwłasnowolnić.
    • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:27
      Przekonać do podpisania pełnomocnictwa na wszystko, przepisać "podstawowe" opłaty (prąd, woda gaz) na siebie (skoro i tak płacicie to przynajmniej macie pewność, że odsetki nie dojdą), na tyle na ile to możliwe zadysponować ściąganie dotychczasowych długów z emerytury (mniejsza zdolność kredytowa), resztę emerytury (jeżeli coś zostanie) odbierać w jej imieniu (zmienić adres "dostawy" lub podać numer konta) i wydzielać drobne kwoty kieszonkowego według uznania, a bieżące produkty dostarczać według potrzeb (i tak to robicie). Odebrać (przechować) dowód osobisty z informacją, że jak będzie potrzebowała to ma się z Wami skontaktować. W sprawie wszystkich aktualnych długów i obciążeń, które wynikają z naiwności (polisy, umowy) skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenta - może coś uda się odkręcić. Wszystkie cenne rzeczy (dom, dzieła sztuki, biżuterię czy co tam może mieć cennego) - przepisać na siebie, żeby nie mogła zastawić ani sprzedać.

      Ewentualnie metoda kontrowersyjna:
      Jeżeli osoba jest mocno starsza - niech przepisze na Was wszystkie wartościowe rzeczy i dalej niech robi co chce. Po jej śmierci nie przyjmujecie spadku i tym sposobem nie odpowiadacie za jej długi. Jednak w takim wypadku też proponuję przepisać na siebie jej podstawowe rachunki, żeby wodę, prąd, gaz miała i żebyście nie musieli ewentualnych odsetek i kar płacić.
      • zawsze-w-drodze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:52
        Matko... Zabrać, odebrać, przepisać, biżuterię odebrac?! Obrączkę tez? Medalik? Mieszkanie przepisać?! A moze ta osoba ma życzenie WŁASNE mieszkanie zastawić? Albo sprzedać? I wyjechac na Hawaje? Wolno jej jeszcze decydować O SOBIE? I SWOJEJ kasie? SWOIM majątku?! Ma PROSIĆ o własny dowód? W sumie to mozna skorzystać i na wyborach przypilnować... O kim wy piszecie? O swoich matkach?!
        Ubezwlasnowonienie nie jest takie proste i niesie za sobą duża odpowiedzialność i dużo obowiązków.
        W sumie to najlepiej do zakładu oddać - a mieszkanie bedzie mozna sprzedać .... ohyda....
        To sa wciąż pieniądze i decyzje waszych matek. Nawet starych.
        • lady-z-gaga Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:03
          A jak matka znajdzie się na bruku bez grosza przy duszy, to nadal będzie jej decyzja? co wtedy? zostawisz, przygarniesz? a jesli weźmiesz do siebie, a matka nadal będzie robic to samo, kiedy wyjdziesz do pracy? przyjdzie komornik i zajmie Twoje meble, a Ty będziesz to wszystko odkręcac?
          czasem trzeba się dwa razy zastanowić, zanim się napisze te wszystkie pseudoszlachetne pierdoły, bo to jest życie, a nie nowela
          • rorzrzutny Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:32
            lady-z-gaga napisała:

            > ...
            > czasem trzeba się dwa razy zastanowić, zanim się napisze te wszystkie pseudoszl
            > achetne pierdoły, bo to jest życie, a nie nowela

            Etam. Życie życie jest nowelom. tongue_out
            • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:35
              rorzrzutny napisał(a):

              Rorzrzutny, czemu masz błąd w nicku?
              • rorzrzutny Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:41

                Z żalu.
        • troompka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:07
          dlatego wlasnie napisalam oprocz ubezwlasnowolnienia (bo niestety, ale to rowniez rozważamy poniewaz oprocz dlugow, o ktorych piszę, przejawia inne niebezpieczne dla niej samej zachowania).
          Jej długi trwają juz jakis czas, skoro jej gaz odcięli to musiała nie płacic dłuzej niz 3 -m-ce i skoro komornik siedzi na emeryturze, to za prąd tez dłuzszy czas nie płaciła, mogli zatem zgłosic ten fakt do rejestru długów. W międzyczaie podpisała przynajmniej dwie umowy kredytowe i polisę.
          Przepisać na siebie.....ale jak, mamy ją siłą zawlec do prawnika. Dowodu tez nie mozemy odebrac, zwłaszcza ze mieszkamy w roznych miastach, nie jest prosty i szybki z nią kontakt.
          Dochodzi do tego, że nie mamy kasy na opłacenie własnych rachunków. Syn pierwszy raz nie pojechal na ferie, bo nie ma kasy. Zaczyna to coraz mocniej odbijac sie na naszym zyciu. Podejmuję ogranicznia na wlasnych wydatkach, a potem słyszę że listonosz dostał stówe bo jej emeryture przyniósł, a za kilka dni oglądamy rachunek za tel. a tam 3 sms za 30 zl. (ogladalismy te sms i w ich tresci jest napisane ile kosztują, a mimo to wysłała). Jasne, że to jej kasa i moze wydawac na co chce, dopóki robi to w granicach rozsądku, a te w tym wypadku zostały juz dawno przekroczone. Ona nie umie zyc za te 1800.
          • zawsze-w-drodze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:13
            Za próbę odebrania czegokolwiek podstępem lub przemocą to sie prokurator należy. Musisz pozwolić tej osobie ponieść konsekwencje. Albo - jeśli rzeczywiście jest chora - poinformować o tym opiekę społeczna.
            • lady-z-gaga Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:31
              A Ty ciagle swoje? wygodnie odpowiadać na wybrane fragmenty, ignorując pozostałe? to odpowiedz wreszcie na to:

              >kupujemy jej produkty na bieżące potrzeby, jednoczesnie spłacając jej długi), (;;wink
              Dochodzi do tego, że nie mamy kasy na opłacenie własnych rachunków. Syn pierwszy raz nie pojechal na ferie, bo nie ma kasy. Zaczyna to coraz mocniej odbijac sie na naszym zyciu. Podejmuję ogranicznia na wlasnych wydatkach, a potem słyszę że listonosz dostał stówe bo jej emeryture przyniósł, a za kilka dni oglądamy rachunek za tel. a tam 3 sms za 30 zl<
          • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:38
            Napisałaś, że "obiecuje, że nic nie będzie podpisywać", wiec założyłam, że na jakimś poziomie sama ma świadomość problemu, a więc będzie "współpracować". Dlatego zasugerowałam przepisanie na siebie - nie żeby jej odebrać tylko, żeby zabezpieczyć na wypadek jakby chciała np. zastawić. Jak fizycznie posiada jakąś rzecz (np. cenny obraz) ale nie jest jego właścicielką to nie może go ani sprzedać ani zastawić - tylko o to mi chodziło. Jeżeli się z Wami raz przejdzie do notariusza i da wam pełnomocnictwo do wszelkich czynności w jej imieniu, to już resztę możecie sami załatwić i nie trzeba jej nigdzie ciągać. Odnośnie dowodu, to skoro pisałaś, że "kupujecie jej produkty na bieżące potrzeby" to wyszłam z założenia, że kontakt macie częsty, ale jak nie to może ma jakąś zaufaną osobę - siostrę, przyjaciółkę, sąsiadkę, kto mógłby sprawować pieczę nad tym jej dowodem, żeby ktoś jednak jakąś kontrolę miał, ale był pod ręką.
          • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:39
            >Dochodzi do tego, że nie mamy kasy na opłacenie własnych rachunków. Syn pierwszy raz nie >pojechal na ferie, bo nie ma kasy
            I to powinien być dla Ciebie wyraźny sygnał, że coś jest bardzo nie tak. Serio, syn ma siedzieć w mieście, bo babcia głupia jak szpadel ?

            Zadzwon, powiedz, że od dzisiaj koniec ze wsparciem i tyle.

            Popłać wlasne rachunki, z synem idzcie na jakieś fajne zajęcia które lubi albo kina.

            >Jasne, że to jej kasa i moze wydawac na co chce, dopóki robi to w granicach rozsądku, a te w tym >wypadku zostały juz dawno przekroczone. Ona nie umie zyc za te 1800.
            I dopóki będziecie spłacać jej długi i przynosić jej żarcie to się nie nauczy, bo nie ponosi żadnych uciążliwych dla niej konsekwencji.
            'Inne niebezpiecne rzeczy' zgłosić do opieki, skoro nie jesteście na miejscu to i tak nic nie zrobicie.
            pozdr,
            mi
            • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:02
              latwo powiedziec nie spalacam dlugow! Tyle ze matka majac 30tys zadluzenia i 1800 zl emerytury nie jest w stanie ich splacic sama, pewnie tez przestala juz nawet nie ogarnia w jakiej firmie ile ma? Jakas pomoc rodziny jest niestety potrzebna.
              • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:10
                Skąd wiesz, ze to akurat 30tyś ?
                Nie spłaci, to zostaną niespłacone, sprzedawcy cudownych kołder i reszta szarlatanerii ma to zapewne wkalkulowane w koszty działania, jak nie sprawdzają uczciwie sytuacji klienta to sami są sobie winni. Spadek zaś można przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza.
                Przepisanie mieszkania (o ile można je przepisac, bo nie jest np komunalne albo z jakaś inną dziwną formą własności) pociąga zaś za sobą konieczność za to mieszkanie płacenia, więc z jednej strony zabezpiecza lekkomyslnemu pajacowi miejsce pobytu, z drugiej niestety generuje koszty po stronie tych odpowiedzialnych.
                Chociaż z dwojga złego lepiej płacić za wodę niż za cudowne garnki suspicious
                pozdr,
                mi
                • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:39
                  moze rzeczytaj jeszcze raz post startowy "w sumie kredytów ma na ponad 30 tys a jej emerytura to 1800". Zadna firma nie moze sobie na to pozwolic by dlugi byly niesplacane, nie mogac sie doczekac splat odsprzeda taki dlug windykatorowi a ten ze sciagania trudnych dlugow zyje, wiec bedzie starsza pania scigal za nie do smierci. Skonczy sie komorniczym zlicytowaniem mieszkania.
                  Za media i czynsz w domu matki autorka i tak juz placi
                  • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:52
                    Racja, przeoczyłam. Przy takim podejściu to z żadnej emerytury tego nie spłaci.
                    A nie ma powodu, żeby jej długi ciągnęły kogos innego na dno.
                    Jak autorka już i tak płaci to w zasadzie sensowne byłoby przepisanie na nią mieszkania, o ile jest to wykonalne. Wtedy miejsce jest zabezpieczone, a windykatorzy niech sobie windykują z emerytury.
                    pozdr,
                    mi


          • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:10
            Ona nie umie zyc za te 1800.

            A jak długo już żyje za 1800? Bo z tego, co piszesz, nie umiałaby i za 5000. To nie jest kwestia braku umiejętności, tylko faktycznie jakichś zaburzeń.
          • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:21
            troompka napisała:

            > dlatego wlasnie napisalam oprocz ubezwlasnowolnienia (bo niestety, ale to rowni
            > ez rozważamy poniewaz oprocz dlugow, o ktorych piszę, przejawia inne niebezpiec
            > zne dla niej samej zachowania).

            Rozważyłabym kontakt z psychiatrą.
        • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:45
          Nie "odebrać" tylko przepisać prawo własności a to różnica. Nie chodzi o to, żeby fizycznie zabierać tylko, żeby nie mogła sprzedać/zastawić, lub żeby komornik nie odebrał. Nie wiem, czy czytałaś post startowy, ale właśnie chodzi o to, żeby nie mogła decydować sama o swojej kasie i majątku, bo nie jest w stanie tego robić. Pieniądze i decyzje matek są do wielkości ich zasobów finansowych. A później co? Nie spłacać ich długów i pozwolić, żeby ktoś je z mieszkania wywalił pod most? Bo jak będzie spłacać te długi za matkę to już nie jest kasa i majątek matki, tylko jej. Ty w takiej sytuacji pozwalasz wywalić matkę pod most, czy sama idziesz pod most razem z nią jak już nie będzie Cię stać na spłacenie jej długów?
          • kk345 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:10
            A tak z ciekawości- jak chcesz spowodować, żeby dorosła osoba przepisała np, mieszkanie na córkę? Jak to się robi, kiedy druga strona nie wspolpracuje ale nie jest ubezwłasnowolniona?
            • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 21:00
              Nie wiem jak to się robi, kiedy druga strona nie współpracuje. Z postu startowego nie wynika, że druga strona nie współpracuje tylko, że jest naiwna/bezmyślna (z natury lub z choroby). W takim wypadku zwyczajnie spróbowałabym jej wytłumaczyć sytuację za pomocą logicznych argumentów (ryzyko utraty mieszkania z powodu długów). Może zdecydowała by się jednak współpracować.
      • jola-kotka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 16:21
        Brawo,a potem posiedziec w pudle wszystko co proponujesz jest przestepstwem nawet zabranie dowodu,nikt nie ubezwlasnowolni pani bo ma dlugi co wy wmawiacie tutaj dziewczynie.
        • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 16:53
          z powodu dlugow nie, ale z powodu choroby psychicznej czy demencji juz tak. Tyle ze ubezwlasnowolnienie nie powoduje ze ubezwlasnowolniony nie bedzie robil nowych dlugow, niestety.
          • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:12
            71tosia napisała:

            > z powodu dlugow nie, ale z powodu choroby psychicznej czy demencji juz tak. Tyl
            > e ze ubezwlasnowolnienie nie powoduje ze ubezwlasnowolniony nie bedzie robil no
            > wych dlugow, niestety.

            Ale one są wówczas nieważne i wierzyciel może się wypchać.
            • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:19
              taki-sobie-nick napisała:

              > 71tosia napisała:
              >
              > > z powodu dlugow nie, ale z powodu choroby psychicznej czy demencji juz ta
              > k. Tyl
              > > e ze ubezwlasnowolnienie nie powoduje ze ubezwlasnowolniony nie bedzie ro
              > bil no
              > > wych dlugow, niestety.
              >
              > Ale one są wówczas nieważne i wierzyciel może się wypchać.


              Spokojnie, nie tak galopem. Nic nam nie wiadomo, by u pani stwierdzono chorobe psychiczna czy demencje. Lekkomyslnosc i nieodpowiedzialnosc, tylko i li.
              • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:20

                > Spokojnie, nie tak galopem.

                Jakim galopem?

                To ty wspomniałaś o ubezwłasnowolnieniu, ja tylko się odniosłam.
            • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:36
              glupoty wypisujesz! Ubezwlasnowlnienie nie kasuje dlugow, nawet nie uniemozliwa ich zacigania
        • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 17:24
          jola-kotka napisał(a):

          > Brawo,a potem posiedziec w pudle wszystko co proponujesz jest przestepstwem naw
          > et zabranie dowodu,nikt nie ubezwlasnowolni pani bo ma dlugi co wy wmawiacie t
          > utaj dziewczynie.


          Ciekawa bylam, czy taki glos sie pojawi smile
          Nie "nawet", a przede wszystkim ! - zawlaszczenie cudzego dokumentu tozsamosci, ludzie, czyscie poszaleli ! Nie mowiac juz o tym, ze pani zawsze moze udac sie do odnosnego urzedu, jest na chodzie, i wyrobic nowy dowod.
          • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 19:47
            Skąd u Was to przekonanie, że chodzi o jakieś odbieranie siłą, czy zwłaszczanie? Pani obiecywała, że więcej nie będzie nic podpisywać więc jest świadoma swojego problemu. A skoro jest świadoma problemu, to można jej takie rozwiązanie zaproponować i może sama uzna, że to sensowne wyjście. Oczywiście można też ją olać i niech się sama martwi albo nasłać na nią opiekę społeczną lub zamknąć w domu opieki. Ja jednak zaczęłabym od spokojnej rozmowy i próby rozwiązania tego problemu za zgodą obu stron. Autorka wątku i tak ponosi koszty utrzymania, żywienia i spłaca długi tej osoby więc nie chodzi o to żeby ją ograbić ze wszystkiego tylko o to, żeby sformalizować te działania. Skoro i tak autorka płaci rachunki, to dlaczego umowy nie mogą być przepisane na nią? Nie chodzi też o to, żeby tej pani dowód potajemnie kraść, tylko porozmawiać na zasadzie "mamo/ciociu/babciu, może dasz swój dowód cioci Krysi na przechowanie, żeby nikt nie mógł Cię oszukać. A jak będziesz potrzebować do podpisania jakiejś umowy to ciocia Krysia przyjdzie i razem zastanówcie się , czy ta umowa jest dla Ciebie korzystna". Jeżeli do wyboru mamy ubezwłasnowolnienie, dom opieki albo zostawienie własnemu losowi to ja jednak próbowałabym negocjacji. Ale jak macie lepszy pomysł to chętnie poczytam, bo nigdy nie wiadomo co człowieka w życiu spotka. Może taka wiedza mi się kiedyś w życiu przyda.
            • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:05
              porzadkoodporna napisał(a):

              > Skąd u Was to przekonanie, że chodzi o jakieś odbieranie siłą, czy zwłaszczanie
              > ?

              Pewnie stad, ze takie rady padly "zabierz, schowaj"...


              Pani obiecywała, że więcej nie będzie nic podpisywać więc jest świadoma swoje
              > go problemu. A skoro jest świadoma problemu, to można jej takie rozwiązanie zap
              > roponować i może sama uzna, że to sensowne wyjście.

              Moze. Oby. Ale masz swiadomosc, ze procz dowodu czlowiek ma rowniez inne dokumenty i pokusa, zeby z nich skorzystac, moze byc bardzo silna ?


              Oczywiście można też ją ola
              > ć i niech się sama martwi albo nasłać na nią opiekę społeczną lub zamknąć w dom
              > u opieki.

              Z tego wszystkiego mozna tylko olac. O ile ktos potrafi, a wiemy, ze nie kazdy potrafi. AUtorka na przyklad nie.
              Na to, by zalapac sie na podopieczna spolecznej, trzeba spelniac pewne warunki. Na dom opieki zainteresowana musi wyrazic zgode. Jedno i drugie bez dogadania sie nie pojdzie.

              Ja jednak zaczęłabym od spokojnej rozmowy i próby rozwiązania tego pr
              > oblemu za zgodą obu stron.

              Alez oczywiscie. Tylko trzeba miec propozycje
              - konkretne
              - realne
              - do przyjecia dla zainteresowanych.
              Bagatela.

              Autorka wątku i tak ponosi koszty utrzymania, żywien
              > ia i spłaca długi tej osoby

              Imho wlasnie niepotrzebnie. Majac takie zaplecze osoba nigdy nie uzna, ze wydaje za duzo. Moze jakims wyjsciem bylaby propozycja, zaraz po wplynieciu emerytury "mamo, siadamy razem i liczymy, tyle czynsz, gaz itd, na zycie zostaje... podjedziemy razem do ..., tam jest taniej i zrobimy zapasy".
              Oczywiscie jesli mama sie zgodzi. Oczywiscie mozna zrobic zapas makaronu, kawy, cukru, ale calomiesiecznego zywienia tak sie nie obstawi.
              Ale taka kuracja bywa czasem skuteczna, kiedy po zakupieniu spozywki, ktora sie nie psuje i srodkow czystosci na caly miesiac mama widzi na swoim koncie dwiescie - trzysta PLN (albo mniej) i slyszy "mamo, i to jest wszystko, co masz do konca miesiaca. Musi wystarczyc na twarozki, owoce, gazete".
              Ale mowa caly czas o jej wlasnych pieniadzach. Nie synowskich. Inaczej naprawde nie dotrze, ile ona ma i ze prawie nic.

              więc nie chodzi o to żeby ją ograbić ze wszystkiego
              > tylko o to, żeby sformalizować te działania. Skoro i tak autorka płaci rachunk
              > i, to dlaczego umowy nie mogą być przepisane na nią?

              Moga. Chodzi o to, zeby jednak placic to z tej emerytury, a nie z zarobkow dzieci.

              Nie chodzi też o to, żeby
              > tej pani dowód potajemnie kraść, tylko porozmawiać na zasadzie "mamo/ciociu/bab
              > ciu, może dasz swój dowód cioci Krysi na przechowanie, żeby nikt nie mógł Cię o
              > szukać. A jak będziesz potrzebować do podpisania jakiejś umowy to ciocia Krysia
              > przyjdzie i razem zastanówcie się , czy ta umowa jest dla Ciebie korzystna".

              Obawiam sie, ze u zakupoholiczki nie przejdzie. Tu terapeuta potrzebny, nie straznik.

              J
              > eżeli do wyboru mamy ubezwłasnowolnienie, dom opieki albo zostawienie własnemu
              > losowi to ja jednak próbowałabym negocjacji.

              Ale to jest wybor pozorny ! Nie mozesz ubezwlasnowolnic z powodow wymienionych przez autorke, nie mozesz oddac do domu opieki bezu zgoday matki. No nie. Po prostu nie.

              I przypominam stara zasade - mozesz zmienic swoje postepowanie. Innego czlowieka nie zmienisz smile
              • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:22
                Co do "odbierania" przyznaje się - skrót myślowy. Jeszcze czasem zapominam, że na ematce trzeba pisać precyzyjnie i pełnymi zdaniami wink

                Co do całej reszty - w pełni się z Tobą zgadzam. Po pierwsze ta pani musi się zgodzić i próbować się zmienić. Jednak obawiam się że na tym etapie opłacanie podstawowych kosztów z emerytury może już nie być wykonalne ze względu na zadłużenie.

                Tak naprawdę pytanie jest jedno: Czy pani jest zwyczajnie nierozsądną, czy już ją jakaś choroba dopadła? Jak nierozsądna to pół biedy i jeszcze moża tłumaczyć i "wychowywać". Jak choroba to niestety zostaje już tylko przekonywanie i kontrola.
                • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:55
                  porzadkoodporna napisał(a):

                  pani musi się z
                  > godzić i próbować się zmienić. Jednak obawiam się że na tym etapie opłacanie po
                  > dstawowych kosztów z emerytury może już nie być wykonalne ze względu na zadłuże
                  > nie.


                  Tego wlasnie nikt nie wie. Dlatego proponuje zaraz po wplynieciu emerytury siasc i rozpisac - tyle czynsz, tyle komornik, gaz, prad. Rata jedna , druga, trzecia... i bedzie wiadomo, ile zostaje. I to ona albo przy niej trzeba policzyc, i ona musi zobaczyc te pieniadze, ktore biegna do cudzych (sprzedawcow ) kieszeni i te malizna mizerote, ktora zostaje...


                  > Tak naprawdę pytanie jest jedno: Czy pani jest zwyczajnie nierozsądną, czy już
                  > ją jakaś choroba dopadła? Jak nierozsądna to pół biedy i jeszcze moża tłumaczyć
                  > i "wychowywać". Jak choroba to niestety zostaje już tylko przekonywanie i kont
                  rola.

                  Nie wytlumaczysz, nie wychowasz imho. Przekonywanie tez jest malo skuteczne, a kontrola, scisla, niewykonalna. Jedyna szansa to zobaczyc i odczuc - mamo, zostaje ci na czysto tyle i tyle. Z tego musisz sie umyc, zjesc, wypic.
                  Odczuc, powtarzam, czyli pani pozostaje na wlasnym rozrachunku. Dzieci po pokazaniu jej rachunkow i wyliczeniu nie reguluja niczego. NIE reguluja, inaczej matka nie odczuje.
                  • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 21:00
                    Pardon, ucielo

                    I w takiej chwili, kiedy mam wykrzykuje "alez za (300, 400, dowolne) wyzyc sie nie da" powinno pasc bezlitosne - mamo, my juz tez nie mamy. Pozostaje wyzbyc sie niektorych rzeczy (np zlikwidowac jakas polise), spieniezyc inne i juz bedzie troche grosza.
                    Te garnki pojda, nizej ceny kupna, ale pojda. Chyba ze udaloby sie zwrocic ? Posciel tez, niewazne, ze uzywana, to sie pierze. Mama bedzie miala szczescie, jesli posciel kupiona za 9 tys. sprzeda za 3 tys,. w tym miejscu robi sie zbolala mine i kiwa glowa "no ta, no tak, tak sie koncza zakupy bez rachunku" albo cos rownie nudnego. Ake, mamo, przykro nam, narobilas dlugow, kupowalas rzeczy niepotrzebne, teraz ci nie starcza na jedzenie, trzeba sprzedac.
                    • porzadkoodporna Re: długi starszej osoby 20.01.17, 21:57
                      Masz rację ale pod warunkiem, że to tylko bezmyślność. Jeżeli to już choroba, to niestety takie postępowanie nic nie da, bo jak nie starcza na jedzenie to weźmie kolejny kredyt i będzie mieć na wydatki. A później następny i następny. I co wtedy? Dla mnie niepokojąca była informacja autorki o odcięciu gazu - pani odczuła konsekwencje na własnej skórze i nic to nie dało. Obawiam się, że niestety problem jest poważniejszy niż bezmyślność czy nawet zakupoholizm. Zwykła matematyka może nie dać rady. Oczywiście próbować trzeba ale chyba warto mieć też na wszelki wypadek "plan B".
                      • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 22:13
                        Pani nie odczula konsekwencji, bo dzieci zaplacily i gaz wlaczono ponownie. Gdyby musiala gotowac na kuchence elektr., prymusie turystycznym czy czyms takim, albo przynosic sobie jedzenie z baru/jesc w barze, to by odczula.
                        Uzupelnienie do propozycji zakupow calomiesiecznych zaraz po wyplacie matczynej - jesli pani nie wyrazi zgody, NIE ROBIC NIC. Gdy autentycznie nie bedzie miala co jesc, zglosic sprawe MOPS - oni dostarcza posilkow, ale pobiora za to pieniadze z mamy emerytury, skutecznie i z wprawa. Byc moze doradza rowniez, co zrobic, by mama stracila zdolnosc kredytowa (w sensie zakupowa) albo zeby takie transakcje nie mialy mocy prawnej
                        • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 22:21
                          >Uzupelnienie do propozycji zakupow calomiesiecznych zaraz po wyplacie matczynej - jesli pani nie >wyrazi zgody, NIE ROBIC NIC. Gdy autentycznie nie bedzie miala co jesc, zglosic sprawe MOPS - oni >dostarcza posilkow, ale pobiora za to pieniadze z mamy emerytury, skutecznie i z wprawa.

                          Jeśli jest taka opcja, to nie czekać, tylko od razu zgłosić i przestać robić zakupy.
                          pozdr,
                          mi
            • jola-kotka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:46
              Pani niby jest swiadoma odda ale jej sie odwidzi i narobi autorce problemow bo nikt nie lubi jak sie mu ogranicza wolnosc,jest stara kto wie co jej strzeli do glowy i niby jak autorka udowodni ze matka oddala jej dowod dobrowolnie?
    • lauren6 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:40
      Jak ma się znaleźć w rejestrach skoro spłacacie jej długi. Przestańcie. Podstawowe opłaty weźcie na siebie, żeby jej prądu nie odłaczyli, a poza tym niech komornik jej przetrzepie emeryturę. Póki ma pieniądze to je wyda. Nie jest to osoba ubezwłasnowolniona, więc nie możecie decydować na co wyda pieniądze.
      • aqua48 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:54
        Ubezwłasnowolnienie nie jest takie łatwe i szybkie. niech resztę majątku ta osoba jak najszybciej przepisze na Was, płaćcie jej za to podstawowe opłaty (gaz,prąd, TV) i zanoście jedzenie i niech robi co chce. Jeśli jesteście spadkobiercami to przyjmiecie spadek z dobrodziejstwem inwentarza (po odrzuceniu odziedziczą długi Wasze dzieci). I nie będziecie musieli spłacać zaciągniętych długów.
        • zawsze-w-drodze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 13:57
          A jak nie zechce przepisać, bo ma życzenie przebimbać radośnie? Wolno jej? Czy to niz jest w sumie WASZ majątek, tylko została niedogodność- żywa staruszka?
          • ola_dom Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:01
            zawsze-w-drodze napisała:

            > A jak nie zechce przepisać, bo ma życzenie przebimbać radośnie? Wolno jej?

            Pewnie, że wolno. Nieźle jej idzie, spadek już przebimbała, niech teraz radośnie przebimba mieszkanie i radośnie zamieszka na ulicy - wolno jej?
            • zawsze-w-drodze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:06
              Alexto jest JEJ spadek. Chciałabyś, zeby za ciebie ktos wyborów dokonywał i decydował, bo WEDŁUK NIEGO zle zarządzasz swoim mieniem? Jeździsz na narty choćby / a mozna oszczędzić. Kupujesz buty za dwieście złotych zamiast za 30, zaciągnęłam kredyt za mieszkanie zamiast miwszkac z teściami? I zabierze ci dowód, kosztowności, a mieszkanie na siebie przepisze? Bo uzurpuje sobie prawo do jedynie słusznej racji?
              Jedyna droga- pozwolić ponosić odpowiedzialność za swoje wybory. No chyba ze osoba ewidentnie chora - ale o tym decyduje sad i biegli.
              • ola_dom Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:17
                zawsze-w-drodze napisała:

                > Jedyna droga- pozwolić ponosić odpowiedzialność za swoje wybory.

                No właśnie - niech ląduje na ulicy, jak jej odbiorą mieszkanie za długi. Aha - radośnie niech ląduje, zapomniałabym.
                To będzie o wiele bardziej szlachetne i słuszne od decydowania za nią i podstępnego przejmowania jej majątku pod przykrywką sensownie zorganizowanej pomocy systemowej.
                • mozambique Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:53
                  a twedy sie odezwą zyczliwi z wrzaskeim " gdzie była rodzina?" "czemu za wczasu nie zapobiegła ? "
              • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:49
                jezeli komornik zlicytuje mieszkanie to pewnie matka wyladuje u corki bo raczej nie wiele osob pozwoli matce byc bezdomna, jezeli mama mieszkajac u corki nadal bedzie brac pozyczki to corka bedzie musiala udawadniac komornikowi ze np ten telewizor co to go niedawno kupila nie jest za pieniadze mamusi. Tak czy inaczej corka bedzie ponosic odpwiedzialnosc za gupote mamusi.
              • pitahaya1 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 17:10
                Jesteś pewna, że tak sama jedna poniesie konsekwencje swoich wyborów?
                Załóżmy, że emerytura pójdzie na poczet długów. Potem mieszkanie.
                Co dalej?
                Bezdomna?
                Już widzę, jak mops sięga do kieszeni dzieci po alimenty.
          • dziennik-niecodziennik Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:03
            Wolno jej. Ale niech zapewni sobie utrzymanie, a przebimba to co zostanie. Jesli chce przebimbac wszystko, a potem liczyc na rodzine że utrzyma i dowiezie - to sorry.
          • lady-z-gaga Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:05
            zauważ, że staruszka wydaje juz nie swoje pieniądze, tylko cudze - skoro jest praktycznie na utrzymaniu rodziny
            • zawsze-w-drodze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:08
              Poinformować, że sie więcej długów spłacać nie bedzie. I byc konsekwentnym.
              • lauren6 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:16
                I tylko czekać na wezwanie z sądu o alimenty, bo biedna babcia straciła mieszkanie i niby dlaczego podatnicy mają płacić za jej pobyt w dps.
                • lady-z-gaga Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:10
                  na takie posty kolega/koleżanka zawsze-w-drodze nie odpowie wink
        • dziennik-niecodziennik Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:01
          Ubezwlasnowolnic czesciowo, ze wzgledu na niekorzystne zarzadzanie majątkiem, zagrazajace biezacej 'plynnosci i wydajnosci' finansowej.
        • aquella Re: długi starszej osoby 20.01.17, 17:10
          pobyt w zakładzie też wymaga zgody pensjonariusza , o ubezwłasnowolnieniu o którym mówi się tu jakby to było zaświadczenie od lekarza to nie ma co marzyć bo po pierwsze nie ma stwierdzonej choroby psychicznej po drugie nawet jakby była to ubezwłasnowolnienie ma pomagać ubezwłasnowolnionemu, tutaj krzywda dzieje się tylko osobom postronnym które spłacają długi i radzę wszystkim zapoznać się ile trwa ten proces, kobieta zdąży jeszcze "pograć w kasynie" nie raz
          • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:27
            aquella napisała:

            > pobyt w zakładzie też wymaga zgody pensjonariusza , o ubezwłasnowolnieniu o któ
            > rym mówi się tu jakby to było zaświadczenie od lekarza to nie ma co marzyć bo p
            > o pierwsze nie ma stwierdzonej choroby psychicznej

            A twoim zdaniem jak się ją stwierdza?

            No właśnie stwierdza lekarz i ON wystawia zaświadczenie.
            • aquella Re: długi starszej osoby 20.01.17, 22:06
              no to niech stwierdzi i wystawi a jeszcze o tym słowa nie było, tylko jaki kod choroby ma rozrzutność ponad normę?
              • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:00
                Ty serio? Rozrzutność jest OBJAWEM. Demencji na przykład albo CHAD.
                • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:20
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > Ty serio? Rozrzutność jest OBJAWEM. Demencji na przykład albo CHAD.

                  Rozrzutnosc jest cecha charakteru. Moze byc objawem zaburzen, ale niekoniecznie kwalifikujacych sie do przymusowego leczenia/ubezwlasnowolnienia. Pani, zdaje sie, nie od wczoraj jest rozrzutna.
                  • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:24

                    > Rozrzutnosc jest cecha charakteru. Moze byc objawem zaburzen, ale niekoniecznie
                    > kwalifikujacych sie do przymusowego leczenia/ubezwlasnowolnienia.

                    Pani, zdaje
                    > sie, nie od wczoraj jest rozrzutna.

                    Znaczy najpierw przejadła spadek, a teraz robi długi?


                • aquella Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:41
                  postawiles diagnoze to dawaj zaświadczenie
                  • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:50
                    aquella napisała:

                    > postawiles diagnoze to dawaj zaświadczenie

                    Przede wszystkim ja jestem ona, a diagnozy nie postawiłam.

                    Stwierdzenie, że zachowanie MOŻE być objawem tego i owego, NIE JEST diagnozą.

                    Weź się doucz, tyle na forum e-psycholożek, a jak dojdzie co do czego, to nie wiedzą, czym jest diagnoza.
    • lady-z-gaga Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:07
      szukaj rady w dzielnicowej opiece społeczne, może w sądzie rodzinnym?
      • thaures Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:42
        Osoby, ktore piszą, zeby staruszka odczula konsekwencje nie wiedzą ci piszą. I co? Pozwolic bliskiej osobie na stratę wszystkiego co ma? Latwo napisac. Moja mama zamawiala tylko ksiazki- w pewnym momencie wymknelo sie nam to spod kontroli. Nam- nie mamie. Bo ona stwierdzila, ze przestanie kupowac leki, zeby miec na spłatę tych książek. I co? Mielismy za poradą na to pozwolić? Jak przyjechalam po urlopie to wszedzie lezaly książki, niektore podwójne, bo przecież obiecali prezent... To co sie dało odeslalam, za resztę zapłaciłam i napisalam, ze nie bierzemy odpowiedzialności za następne przesyłki i nie będą one odsylane i opłacane. Wtedy to pomogło. A u mamy w taki sposob rozpoczęła się demencja.
        • thaures Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:52
          Moja mama podpisała również pismo, że przyjęła kilkadziesiąt tysięcy od ludzi, którzy wynajmowali od niej kamienicę. Na szczęście bylo to szyte tak grubymi nićmi, ze wystarczylo kilka wizyt u prawnika, by to odkręcić. Naszych wizyt- nie mamy.
          Zagotowalo mnie to stwierdzenie, zeby zostawić taką osobę samą sobie i pozwolić o decydowaniu o sobie. Taaa, nie bedzie miała pradu, gazu, straci mieszkanie- no ale co mnie to ma interesować.
          W tamtym momencie myslalam co moze stracic mama, a nie ja w przyszłości. Ba, wszystko bym wtedy oddała, zeby tylko nie było problemow
        • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:56
          A tam najwyraźniej nie pomaga i nie dociera, bardzo możliwe że to tez demenacja.
          Płacenie czyichs długów, w momencie kiedy ten ktoś bezmyślnie zaciąga kolejne zobowiązania to droga na dno. Niech się windykatorzy biją o emeryturę, zawsze jakąś kasę musza dłużnikowi zostawić.
          Jak zamiast 1800 listonosz przyniesie 300 zł (czy ile tam obowiązkowo trzeba zostawić) to może się ocknie.
          Można pomoc sprzedać nierozpakowane cudowne garnki i inne udane zakupy.
          pozdr,
          mi
          • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:09
            jezeli to demencja to nawet otrzymujac 300zl zamiast 1800zl sie nie ocknie, nie jest w stanie.
            • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:14
              To już musiałby lekarz stwierdzić, wtedy byłyby podstawy do częściowego ubezwłasnowolnienia, jak ktoś napisał.
              pozdr,
              mi
              • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 15:45
                ubezwlasnowolnienie nie spowoduje ze mama nie bedzie mogla robic dlugow. Firma pozyczkowa udzielajac pozyczki osobie ubezwlasnowolnione (nie ma rejestru ososb ubezwlasnowolnionych wiec pozyczki udzieli) nie bedzie mogla sie tylko domagac dodatkowych oplat, kwote samej pozyczki i tak mama bedzie musiala zwrocic.
                • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 16:16
                  To chyba zależy od tego co jest w postanowieniach tego częściowego ubezwłasnowolnienia i czy przypadkiem w takiej sytuacji sąd nie zasądzi, że wszystkie umowy bez potwierdzenia przez kuratora są nieważne. Ale to już bardzo teoretyczne.
                  pozdr,
                  mi
                  • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 16:45
                    niestety tak to nie dziala
                    "Opiekun prawny może zatem domagać się np. ustalenia przez sąd (wytoczyć w sądzie powództwo w imieniu ubezwłasnowolnionego), że dana umowa jest nieważna.
                    Reprezentacja ubezwłasnowolnionego w takich sprawach jest wyrazem należytego sprawowania opieki.

                    Fakt, że dana umowa zawarta przez ubezwłasnowolnionego jest nieważna, a także ustalenie, że umowa zawarta przez osobę znajdującą się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest nieważna nie powoduje, że zadłużenie przestaje istnieć. W takim przypadku wierzyciel może domagać się zwrotu nienależnie (bo bez umowy) pobranych świadczeń. Często ta kwota jest kwotą mniejszą niż gdyby brać pod uwagę umowę – nie obowiązują zapisy umowy o karach umownych, odsetkach umownych, opłatach związanych z zawarciem umowy. Jeżeli umowa jest nieważna należy zwrócić „czystą” kwotę kredytu czy pożyczki i ewentualnie odsetki ustawowe."
                    prawo-porady.pl/artykuly,odpowiedzialnosc-opiekuna-prawnego-za-dlugi-ubezwlasnowolnionego-calkowicie,608.html
                    • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:14
                      Czyli dobrze działa, jeśli kupi jakąś polisę jest toniwazna umowa, nie ma polisy i nie musi płacić raty, jeśli kupi garnki oddaje garnki, jeśli weźmie pożyczkę oddaje czysta kwotę p ile cokolwiek na. Z tym że do ubezwłasnowolnienia nawet częściowego chyba muszą być mocniejsze,ę przesłanki niż bezmyślność.
                      Pozdr,
                      Mi
                      • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:42
                        jezeli wezmie pozyczke od firmy pozyczkowej a pewnie to robi, a pieniadze wyda, to bedzie nadal musiala zwrocic tyle ze bez odestek. Ciekawe z czego?
                        • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:50
                          71tosia napisała:

                          > jezeli wezmie pozyczke od firmy pozyczkowej a pewnie to robi, a pieniadze wyda,
                          > to bedzie nadal musiala zwrocic tyle ze bez odestek. Ciekawe z czego?

                          Obilo mi sie o uszy, ale to prawnika trza by zapytac, bo osobiscie nie bylam zainteresowana - jezeli naleznosci sciagalne, czyli to, na czym kladzie lape komornik, plus podjete zobowiazania (te raty) przekraczaja iles tam procent dochodu, to jest procedura, ktora uniemozliwia zaciaganie dalszych dlugow. Oglosic to trzeba w czyms urzedowym, zdaje sie, i nawet nie wiem, czy to sadownie, czy w trybie administracyjnym, prawnik w pomocy spolecznej powinien wiedziec, bo oni takich artystow troche maja wsrod podopiecznych.
                          To nie jest ubezwlasnowolnienie, osoba dalej ma zdolnosc czynnosci prawnych, tylko nie moze sie dalej zadluzac.

                          A to, co juz na niej wisi oczywiscie splacic mus. Mozliwosci sa, ale wszystkie za zgoda zainteresowanej. Moze by mediatora sciagnac na pogadanie z matka i jakies ustalenia ?
                          • 71tosia Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:17
                            osoba ubezwlasnowolniona moze sie nadal zadluzac juz kilka razy to wyjasnialam w tej dyskusji! To jest czesty blad ludziom sie wydaje sie im ze ubezwlasnowolnie zlikwiduje mozliwosc zadluzania. TAK NIE JEST. Zapisy w KRD tez nie uniemozliwiaja, firmy pozyczkowe udzielaja chwilowek; wejdz na jakakolwiek stone takich firm, wiekszosc reklamuje sie 'pozyczki bez sprawdzania w KRD i BIG'.
                            • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:21
                              To jest czesty blad ludziom sie wydaje sie im ze ubezwlasnowolnie zlikwiduje mozliwosc zadluzania. TAK NIE JEST

                              A jest jakaś droga prawna UNIEMOŻLIWIAJĄCA dalsze zadłużanie czy nie ma żadnej?
                              • 71tosia Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:23
                                niestety nie ma.
                            • tt-tka Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:24
                              Moze sie zadluzac, ale opiekun prawny osoby moze pokazac lokiec pozyczkodawcy. Osoba ubezwlasnowolniona nie odpowiada za swoje postepowanie, w tym za zaciagniete dlugi. Sprawdzac powinien pozyczkodawca, a jesli nie robi tego, coz, jego problem.
                              • 71tosia Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:29
                                niestety nie! Nawet osoba ubezwlasnowlniona musi oddac pieniadze ktore wziela, tyle ze bez odesetk i plat manipulacyjnych. Tez to juz kilka razy wyjasnialam. Sprawdzajcie zanim cos napiszecie, bo wprawdzacie autorke w blad.
                                • tt-tka Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:34
                                  Osoba ubezwlasnowolniona z definicji nie odpowiada za swoje postepowanie. Wlasnie dlatego, ze jest ubezwlasnowolniona.
                              • 71tosia Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:32
                                prawo-porady.pl/artykuly,odpowiedzialnosc-opiekuna-prawnego-za-dlugi-ubezwlasnowolnionego-calkowicie,608.html
                                • tt-tka Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:35
                                  71tosia napisała:

                                  > prawo-porady.pl/artykuly,odpowiedzialnosc-opiekuna-prawnego-za-dlugi-ubezwlasno
                                  > wolnionego-calkowicie,608.html

                                  Opiekun prawny. Nie osoba ubezwlasnowolnina, a o tym caly czas mowa byla.
                                  • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:42
                                    tt-tka napisała:

                                    > 71tosia napisała:
                                    >
                                    > > prawo-porady.pl/artykuly,odpowiedzialnosc-opiekuna-prawnego-za-dlugi-ubez
                                    > wlasno
                                    > > wolnionego-calkowicie,608.html
                                    >
                                    > Opiekun prawny. Nie osoba ubezwlasnowolnina, a o tym caly czas mowa byla.

                                    Tak czy owak, forsę zwrócić trzeba.
                                    • tt-tka Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:54
                                      taki-sobie-nick napisała:
                                      odpowiedzialnosc-opiekuna-prawnego-za-dlug
                                      > i-ubez
                                      > > wlasno
                                      > > > wolnionego-calkowicie,608.html
                                      > >
                                      > > Opiekun prawny. Nie osoba ubezwlasnowolnina, a o tym caly czas mowa byla.
                                      >
                                      > Tak czy owak, forsę zwrócić trzeba.

                                      Ale to nie jest problem dluzniczki i nie musi byc problem autorki. Kuratorem moze byc osoba spoza rodziny. Poza tym te rozwazania snulam ogolnie, nie w odniesieniu do tej konkretnej sytuacji, poniewaz - bazujac na tym, co autorka napisala - nie ma podstaw do ubezwlasnowolnienia. Wnioskowac mozna, ale szanse marne.
                            • tt-tka Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:31
                              Doczytalam, na co odpowiadasz. Oczywiscie, zawsze moze sie trafic palant, ktory osobie zadluzonej po granice wyplacalnosci pozyczy, ale jego, a nie dluznika problemem staje sie to, ze dlug jest niesciagalny. Znaczy nie ma mozliwosci egzekwowac zwrotu.
                              Padlo pytanie o droge prawna, powtarzam, tu trzeba prawnika i to waskiego specjalisty. W trybie sadowym lub administracyjnym robi sie zastrzezenie, stwierdza niewyplacalnosc i inne procedury, o ktorych nie mam pojecia.
                              To NIE JEST rownoznaczne z ubezwlasnowolnieniem. Osoba z takim zastrzezeniem nadal ma zdolnosc czynnosci prawnych w sensie np moze sie wymeldowac, zawrzec zwiazek malzenski, byc swiadkiem itd.
                              • 71tosia Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:37
                                wiesz dawniej dawalo sie ogloszenie w prasie 'za dlugi mojego syna Tomaszka nie odpowiadam' wink
                                Z pewnoscia autorce porada prawna nie zaszkodzi, ale na cud bym nie liczyla. Jak sie wzielo pieniadze to trzeba je oddac. Jedyna droga by dlugi czesciowo umozyc to upadlosc kosumencka, ale to niestety znaczy ze mama autorki straci mieszkanie.
                                • tt-tka Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:46
                                  71tosia napisała:

                                  > wiesz dawniej dawalo sie ogloszenie w prasie 'za dlugi mojego syna Tomaszka nie
                                  > odpowiadam' wink

                                  Tak, o czyms takim myslalam smile
                                  Tyle ze z podbudowa prawna, w sensie urzedowego uznania, ze zadluzenie danej osoby jest tak duze, ze kolejne zaciagniete dlugi beda niesciagalne i wierzyciel udziela pozyczki na wlasne ryzyko.

                                  Jedyna droga by dlugi czesciowo umoz
                                  > yc to upadlosc kosumencka, ale to niestety znaczy ze mama autorki straci mieszk
                                  > anie.

                                  Te dlugi jeszcze da sie splacic, pod warunkiem niezaciagania kolejnych oczywiscie. Nie wiemy, w jakim wieku i kondycji jest matka. Mozna np. zastosowac odwrocona hipoteke i dochody z tego tytulu przeznaczyc wylacznie na splate. Dla dzieci mieszkanie przepadnie, ale matka bedzie je miala dozywotnio. Mozna polikwidowac polisy. Sprzedac/zwrocic niektore nabytki. Zapewne sa i inne mozliwosci - tylko jeden szkopul: jak dlugo matka jest tylko lekkomyslna i rozrzutna, nie kwalifikuje sie pod kuratele. A bez jej zgody i wspoludzialu niczego sie nie zrobi.
                                  • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 21.01.17, 00:50

                                    > Te dlugi jeszcze da sie splacic, pod warunkiem niezaciagania kolejnych oczywisc
                                    > ie. Nie wiemy, w jakim wieku i kondycji jest matka. Mozna np. zastosowac odwroc
                                    > ona hipoteke

                                    Odradzam. Beznadziejne warunki. Poza tym i tak by trzeba pilnować, żeby mamusia za pieniądze z tej hipoteki nie nabyła kolejnego wielbłąda.
                    • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:24

                      > rawowania opieki.
                      >
                      > Fakt, że dana umowa zawarta przez ubezwłasnowolnionego jest nieważna, a także u
                      > stalenie, że umowa zawarta przez osobę znajdującą się w stanie wyłączającym św
                      > iadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest nieważna nie powod
                      > uje, że zadłużenie przestaje istnieć.

                      To nasze prawo?

                      Ręce opadają.

                      Który rząd je ustanowił?
    • 71tosia Re: długi starszej osoby 20.01.17, 14:42
      nawet ubezwlasnowolnienie malo zmieni, jezeli mama bedzie nadal brac pozyczki to i tak bedzie musiala pieniadze oddac tyle ze tylko sume ktora pozyczyla, firma pozyczkowa nie otrzyma procentu bedzie musiala zrezygnowac z oplaty manipulacyjnej etc, tak to dziala niestety. Co do dowodu osobistego nawet jak zabierzesz to nie pomoze, nie bedzie mogla wziac pozyczek w nowych firmach ale w tych w ktorych juz ma umowy tak, bo umowa ze skanem dowodu juz jest w firmie pozyczkowej. Moze przepisanie mieszkania na was jest jakism wyjsciem, komornik wszedl jej na emeryture ale jezeli dlugi beda rosnac z pewnoscia bedzie probowal zlicytowac mieszkanie. Pomyslalbym tez nad upadloscia konsumencka.
      ps zmus mame by podala ci dane bys mogla sprawdzac Krajowy Rejest Dlugow sama (robi sie to internetowo, za darmo), nie tylko dlugi ale tez zapytania firm pozyczkowych sa tam rejestrowane, bedziesz wiedziec czy ciagle wystepuje o nowe pozyczki.
    • kochamruskieileniwe Re: długi starszej osoby 20.01.17, 16:25
      No cóż - przygotowywać się na odrzucenie spadku i nie spłacać zadłużenia.
      Nie wiem, co w kwestii ewentuanych alimentów.

      Współczuję. Byłam w podobnej sytuacji - z tym,że długi wyszły dopiero po śmierci tej osoby....
      Myślałam, że drugi pogrzeb będę miała w domu, a spadku zrzec się nie mogliśmy. Zresztą nawet, gdybyśmy się zrzekli -przeszłoby na syna, sąd rodzinny by się na to nie zgodził.
      • angeka2 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 22:49
        Dlaczego sąd by się nie zgodził?
        Przecież nie można kazać komuś przyjść majątki i długów? Czy można?
        • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 23:25
          angeka2 napisał(a):

          > Dlaczego sąd by się nie zgodził?
          > Przecież nie można kazać komuś przyjść majątki i długów? Czy można?

          Nie, nie mozna, odpowiadam kojaco smile
          Sad nie zgodzilby sie na ubezwlasnowolnienie matki, bo jak na razie nic nie wskazuje na to, ze ona jest niezdolna do czynnosci prawnych. Nieodpowiedzialna, klopotliwa, tak, ale to nie wystarczy.
        • kochamruskieileniwe Re: długi starszej osoby 21.01.17, 07:27
          jeżeli mnie pytam - to odpowiadam.
          Zmarła osoba była wspólwłascicielem nieruchomości. Drugim współwłaścicielem był syn tej osoby - a mój mąż.
          Dług nie przekraczał wartości udziału nieruchomości,. Sąd, ze względy na dobro małoletniego - nie zgodziłby się na odrzucenie spadku (gdyby mąż zrzekł się spadku).
          Sledziliśmy poprzednio wydane wyroki i dowiadywaliśmy się.
    • e-kasia27 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 16:54
      Wygląda na to, że babcią należy się zająć, bo sama już tego robić nie potrafi.
      Jeśli nie da się po dobroci, to tylko ubezwłasnowolnienie pozostaje, ale to nie jest wcale takie proste i potem nastręczy dużo kłopotów, bo wszystko trzeba przez sąd załatwiać.
      Jest też coś takiego, jak ubezwłasnowolnienie częściowe - może to?
      Idźcie do prawnika, to pomoże pismo do sądu napisać.
      Tak nie można tego zostawić, bo się z tych długów potem długo nie wygrzebiecie.

      Proszenie babci, aby tego nie robiła nic nie da, bo ona już nie myśli o konsekwencjach i daje się wmanewrowywać akwizytorom.

      Jeśli babcię da się po dobroci przekonać, to zaczęłabym od tego, że emerytura nie do ręki przez listonosza, ale na konto i z tego konta robić opłaty. Dowód babci zabrać, karty do konta nie dawać, samemu robić jej zakupy spożywcze, a babci dawać tylko kieszonkowe na pierdółki.
      Płatne smsy i inne zbędne funkcje w telefonie można zablokować.
      Jeśli babcia się na to nie zgodzi, to tylko ubezwłasnowolnienie i ustanowienie kuratora, który będzie tego wszystkiego pilnował wbrew jej woli.
    • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 17:38
      troompka napisała:

      > nie wiem co mozemy zrobic, oprocz ubezwłasnowolnienia

      Nie, nie mozecie tego zrobic. Ubezwlasnowolnic znaczy. To robi sad. Mozecie wystapic z takim wnioskiem, ale wniosek musi zawierac uzasadnieniale - przypuszczam, ze wasz odwala z punktu.


      > Dlaczego jej dają na kredyt? przeciez jej oficjalny dochod to ta marna emerytur
      > a

      Wlasnie dlatego, ze emerytura. Pewny, staly, comiesieczny doplyw gotowki gwarantowany.


      > Nie placi za gaz/prad (juz jej gaz odcieli i musielismy dlugi zaplacic zeby pr
      > zywrocili), za prąd komornik wszedł jej na emeryture. Czy ten fakt nie powinien
      > byc odnotowany w jakims centralnym rejestrze dluznikow? Jak mozna to sprawdzic
      > ? Pomozcie, podpowiedzcie cos .


      Coz, nastepnym razem nie placcie, a przynajmniej nie bezwarunkowo. Na zasadzie - albo mama bedzie gotowac na plytce turystycznej, albo zaplacimy ten gaz, ale prosze o upowaznienie do konta mamy albo o karte (moze byc duplikat) i wszystkie platnosci regulujemy zaraz po tym, jak pieniadze przyjda. Wzglednie mama wystawia bankowi stale zlecenie na te platnosci.
      No i miej swiadomosc, ze pelnomocnictwa, zlecenie zawsze mozna cofnac, a PIN do karty uniewaznic.
      • tt-tka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 17:52
        Poza wszystkim - w co wlasciwie zostaly wtopione te pieniadze ? Czy zakupione kordly/garnki mozna zwrocic (zwlaszcza ze nieropzpakowane) i odzyskac wplate/uniknac placenia rat ? Wspomnialas o polisach, jakie polisy ? Kto jest ich beneficjentem ? Czy da sie je polikwidowac bez strat ?
        Jesli choc jedna z mozliwosci zachodzi, przy kolejnym rachunku do oplacenia mowi sie "no niestety, my JUZ TEZ (z naciskiem na oba slowa) nie mamy pieniedzy, musisz sie tych garnkow/polis wyzbyc i zamiast raty zaplacic za gaz"
        • pitahaya1 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:17
          A czy ona chce się tych długów pozbyć? W sensie, czy czuje problem ze spłatą?
          • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:28
            Jak na czuć skoro wszystko jest za nią splacane?
            Pozdr,
            Mi
            • pitahaya1 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:33
              To jedno.
              Dwa, że może ignorować skutki tych długów.
              Przerabiałam u siebie. Trochę inna sytuacja, ale nie mogłam odwieść rodziców od idiotycznych decyzji finansowych. Pozostało mi stać i patrzeć. Pomagałam, tłumaczyłam, dopóki za plecami nie zrobili jak chcieli. Ich pieniądze.
          • troompka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:56
            czuje potrzebe splaty, dlatego chce zdobyc pieniadze (po to wysyla te sms, bo pisze ze WYGRALAS auto, tylko musisz potwierdzic, ale masz szanse wygrac 25 tys, odpisz TAK). O zaleglosciach dowiedzielismy sie jak zaraz po swietach odcieli jej gaz. Z jednej strony ma swiadomosc, ale z drugiej dalej sie zadluza (te nowo podpisane umowy na tv czy telefon-tez full pakiet z internetem, z ktorego nie korzysta).
            • pitahaya1 Re: długi starszej osoby 20.01.17, 19:07
              Przyszła mi do głowy grupa dla uzależnionychwink Terapia grupowa. Może pomoc od tego uzależnić.
        • troompka Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:32
          2 kołdry z jakiegos p&^%rzonego wielbłada i poduszki kosztowały prawie 9 tys (uzywa wiec nie sprzedam), wyciskarka prawie 4 tys (uzywa bo lekarz jej kazal soki pic), garnki nawet nie wiem ile (te nierozpakowanem ale ruszyc nie da), Polisy niby pozakladane na meza, bo jak umre to zebys mnie mial za co pochowac, nie pozwala zlikwidowac, w jakims parabanku wziety kredyt 15 tys-nie pamieta na co (ja soe domyslam...kiedys namietnie mowila o tym, jak to trzeba groby wszystkich jej bliskich oplacic na 50 lat). Wszystko co miala wartosciowe (bizuteria glownie) juz zostalo sprzedane, sama sie wygadala, ze zostalo jej tylko to, co nie chcieli w lombardzie przyjac. Do niedawna jeszcze byly kolo niej "kolezanki", ktore wg nas żerowały na jej naiwnosci i lekkiej ręki w wydawaniu kasy, teraz nie ma nikogo. Juz wczesniej ją przestrzegalismy, żeby nie placila za byle co (np tysiak za sprzatanie mieszkania 2 pokojowego) i nie fundowala kolezankom, bo to nie jest wówczas zadna przyjazn, tylko interesy. Teraz sie o tym przekonuje-nie ma kasy, nie ma kolezanek. Pies z kulawą noga do niej nie zajrzy. Jestem potwornie przygnebiona tym wszystkim, bo rzutuje to negatywnie na zycie calej naszej rodziny, a rozwiązania sensownego dalej nie widze.
          Ubezwlasnowolnienie niesie za soba sprawowanie opieki 24/h (nie damy rady), albo jakis dom opieki (wyrzuty sumienia). Niestety specyfika pracy męża (wyjazdy zagraniczne-dlugie) w obecnej sytuacji, kiedy trzeba nadzorowac matkę, powoduje że nie jest w stanie zarabiac. Musial je ograniczyc, tym samym mamy mniej dochodowm a poprzez splate dlugow, wiecej wydatkow. Noramalnie paranoja.
          • miedzymorze Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:45
            Jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć twardą dupę wink
            Sensownego rozwiązania nie ma, i to jest niestety najgorsze.
            Jak nie da się zmienić czyjegoś postępowania, to trzeba się zabezpieczyć przed jego skutkami.
            Uświadomcie panią, że wam się skończyła kasa, wyraźnie, bez owijania w bawełnę.
            Jak nie daje ruszyć garnków, czy tam polis to spytajcie czy woli mieć garnki czy bułkę na śniadanie, bo na jedno i drugie ją najwyraźniej nie stać. To nie jest tak, że Ty masz tonąć w długach, a ona będzie grzać dupsko w wielbłądach.
            Przestudiuj dokładnie czarny scenariusz - jeśli faktycznie by jej zlicytowali mieszkanie - to co wtedy ? Schronisko dla bezdomnych, lokal socjalny, inne rozwiązania ?
            Może też warto sprawdzić, czy nie byłoby sensowne sprzedać tego mieszkania póki niezadłużone a kasę poświęcić na wynajęcie jej czegoś blisko Was (gdybam, bo tu jest bardzo dużo niewiadomych).
            Czy jest możliwość przepisania mieszkania (częściowo albo w całości) na męża ? skoro i tak płacicie rachunki to może da się zabezpieczyć bazę wink
            Nadzór można sobie odpuścić, jak ma dowód w ręku i jest samodzielna to nie do upilnowania.

            Współczuję sytuacji, trzymaj się.

            pozdr,
            mi

    • redheadfreaq Re: długi starszej osoby 20.01.17, 18:18
      Bardzo współczuję, bo to szalenie trudna sytuacja - przerabialiśmy z babcią... Osoby, które sugerują ubezwłasnowolnienie nie wiedzą, o czym piszą. U nas TROCHĘ pomogło wprowadzenie do babci osoby, która pod pretekstem "bardzo potrzebuje lokum w tej okolicy" pomagała babci w codziennych czynnościach i jednocześnie pilnowała, by babcia nie podpisywała żadnych umów, nie kupowała żadnych magicznych ustrojstw od domokrążców, a w późniejszym okresie pilnowała też samej babci, która potrafiła wyjść z domu i zgubić się... I nie, nadal nie kwalifikowała się do ubezwłasnowolnienia, doskonale wiedziała, jak się nazywa, który mamy rok, dzień tygodnia. Tylko gdy słyszała "okazja" to przełączała się jej jakaś wajcha. I tak mimo wszystkich zabiegów po jej śmierci znaleźliśmy w szafie całkiem nowy telefon komórkowy, a do mieszkania podłączony był internet na bardzo wysoki pakiet (babcia nie miała komputera...). Z tego, co pamiętam, kontem i opłatami babci zarządzał mój tata, w którymś momencie pod jakimś pretekstem zabrał jej dowód i regularnie pilnował, co nowego pojawia się w mieszkaniu ("na szczęście" babcia zawsze chwaliła się nowymi zakupami, więc z wielu umów udawało się wycofać, prawo daje na to 14 albo 30 dni, nie pamiętam w tym momencie). Wiem, okropne, nieludzkie i w ogóle tak nie można...
    • taki-sobie-nick Re: długi starszej osoby 20.01.17, 20:32
      Jak świeżo podpisane?

      Do iluś tam dni można odkręcić każdą umowę, z supergarnkami włącznie.

      Sokowirówkę, bardzo mi przykro, można kupić za 300 zł, takiej za cztery tysiące osoba mieć NIE MUSI.
    • taki-sobie-nick Polisę odkręćcie 20.01.17, 23:13
      Od umowy można odstąpić zdaje się w ciągu 14 dni.

      To znaczy, odkręcić musi mamusia.
    • taki-sobie-nick I nie zauważyła wejścia komornika 20.01.17, 23:15
      na emeryturę?
      • gabrielle Re: I nie zauważyła wejścia komornika 25.02.17, 16:49
        Mama najprawdopodobniej przestaje rozumieć sens własnego postępowania i przestaje rozumieć wartość pieniądza. Uwierz mi, z własnego doświadczenia wiem, jak to się kończy. Wszystkie osoby, które tu krytykują, próby powstrzymania mamy autorki przed spowodowaniem katastrofy, bo to jest matka i człowiek, proszę uprzejmie, żeby się zastanowiły nad sobą i nie przeszkadzały.

        Autorko, z własnego smętnego doświadczenia sugeruję, żebyś doprowadziła do założenia mamie konta w banku i przekazywania emerytury na to konto. Idealnie byłoby mieć pełnomocnictwo do tego konta. Wtedy zapłacisz rachunki. Albo zaprowadź mamę do banku i niech zakłada, albo mamę do notariusza, u którego udzieli ci upoważnienia. Kancelarie wiedzą, co mają pisać i radzę ci od razu pisać upoważnienie do reprezentowania mamy wszędzie, gdzie się da.
        Brak zrozumienia wartości pieniądza jest jednym z objawów demencji. Jestem świeżo po zakończeniu procedury ubezwłasnowolnienia mojej babci i ustanowienia mnie opiekunem prawnym. O rozumienie pieniądza pyta sąd na rozprawie.

        Zgarnij faktury za prąd i gaz. Z fakturą w ręce, nie wychodząc z domu możesz założyć konto e-bok i na bieżąco sprawdzać stan rachunków.
        • babcia.stefa Re: I nie zauważyła wejścia komornika 25.02.17, 20:14
          >Wszystkie osoby, które tu krytykują, próby powstrzymania mamy autorki przed spowodowaniem katastrofy, bo to jest
          > matka i człowiek, proszę uprzejmie, żeby się zastanowiły nad sobą i nie przeszkadzały.

          Ano. Popieram.

          Z eksem nie udało nam się w przypadku jego matki - bo za długo czekaliśmy właśnie przejmując się, się "że to matka i człowiek", że jeszcze wie, jak się nazywa i który jest dzień tygodnia.

          Na szczęście nie zdążyła narobić długów, ale z oszczędności i majątku przepadło wszystko poza mieszkaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka