Dodaj do ulubionych

Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/

22.02.17, 13:46
16-letnia Polka powiesiła się w szkolnej toalecie bo była prześladowana przez "gang" "agresywnych i zazdrosnych dziewczyn". Dyrektorka jej szoly pisze o niej: "To była piękna, bystra i kreatywna dziewczyna ze świetnymi perspektywami na przyszłość. Pasjonowała się modą i fotografią. Była wysportowana i uwielbiała piłkę nożną." Tez mi sie wydaje, ze przesladowaly ja bardziej z zazdrosci niz z powodow rasistowskichuncertain
www.pudelek.pl/artykul/105828/to_pewne_16-letnia_polka_powiesila_sie_w_szkolnej_toalecie_bo_byla_przesladowana_przez_gang_dziewczyn/
Obserwuj wątek
    • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 13:47
      * jej szkoly
    • rosapulchra-0 [...] 22.02.17, 13:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • alpepe Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:04
        Ale to było już jakiś czas temu i to w innych mediach.
      • krecik Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:41
        www.google.co.uk/search?client=opera&q=dagmara+przybysz&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8#q=dagmara+przybysz+pool+academyAg
        • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:52
          Szkoda dziewczyny... Jej mama i babcia wiedzialy o tym co sie dzialo w szkole, ale mimo tego nie byly w stanie pomoc. Dziewczyna nie zyje. Ja sie sama jako matka zastanawiam co bym zrobila w takiej sytuacji, bo tez jestem emigrantka.
          • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:55
            No i co bys zrobila?
            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:27
              Ja robię już teraz. Stosuję w szkole dziecka politykę Giulaniego - zero tolerancji. Wszystkie duże problemy zaczynają się od małych, więc jak moje dziecko ma - bardzo rzadko ale się zdarza - jakiś mały problem o charakterze przemocowym to uderzam do rodziców i wyjaśniam sytuację. Dziecko też uczę się bronić.
              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:32
                danaide napisała:

                - jakiś mały problem o charakterze przemocowym t o uderzam do rodziców i wyjaśniam sytuację. Dziecko też uczę się bronić.

                Ok.
                Ja nie 'uderzalabym' do rodzicow, zalatwialabym sprawe droga oficjalna czyli zaczelabym w szkole,a potem jest jeszcze sporo poziomow,mysle ze nie musialabym wchodzic na kolejne.
                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:20
                  Mówię o sześcio-, siedmiolatkach. Od razu mieszać szkołę, gdy dziewczynka namówiona przez inną dziewczynkę walnie moje dziecko? Idziesz do matki, matka robi unik typu "ja już nie wiem co zrobić z tym dzieckiem, niech pani z nią pomówi!" (autentyk) więc rozmawiam. A potem córka ma miłą okazuje się koleżankę, z którą nawet pobawić się można.
                  Z inną matką nawet się znamy i lubimy, na cholerę szkoła, same się dogadamy. Jak znam lepiej dzieci, to gadam też z dziećmi. Podoba mi się to, co wyczytałam na forum, że w pewnym wieku (takie 10 lat) trzeba już wiedzieć co wolno, a co nie wolno. Ale ja lubię też rozmawiać na temat "dlaczego"?
                  • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:29
                    danaide napisała:

                    > Mówię o sześcio-, siedmiolatkach. Od razu mieszać szkołę, gdy dziewczynka namów
                    > iona przez inną dziewczynkę walnie moje dziecko?

                    Ale o czym ty piszesz, o sytuacji na placu zabaw czy w szkole?
                    Ja o bullying,ktory ma miejsce w szkole a nie ewentualnych niegroznych przepychankach kilkulatkow.

                    I z dziecmi nigdy bym nie rozmawiala.
                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:53
                      A ja piszę o tym, że o przemocy trzeba rozmawiać od najwcześniejszych lat i na nią reagować. Bo nagle Twoje słodkie dziecko, które tylko waliło łopatką i sypało piaskiem jest nastolatkiem, mającym problem z emocjami, stresem, normami i zaczyna się total - żadne autyzmy czy ZA. Zwyczajne pobłażanie "przepychankom" jak to nazywasz.

                      A jaki wiek uznajesz za stosowny żeby z dziećmi rozmawiać o ważnych sprawach?
                      • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:03
                        danaide napisała:

                        > A ja piszę o tym, że o przemocy trzeba rozmawiać od najwcześniejszych lat i na
                        > nią reagować. Bo nagle Twoje słodkie dziecko, które tylko waliło łopatką i sypa
                        > ło piaskiem jest nastolatkiem, mającym problem z emocjami, stresem, normami i z
                        > aczyna się total - żadne autyzmy czy ZA. Zwyczajne pobłażanie "przepychankom" j
                        > ak to nazywasz.
                        >
                        > A jaki wiek uznajesz za stosowny żeby z dziećmi rozmawiać o ważnych sprawach?

                        Ale o czym ty wlasciwie piszesz? Tak,z dziecmi nie tylko trzeba rozmawiac ale i uczyc od poczatku wlasciwych reakcji, tyle ze nie o tym ta dyskusja,przynajmniej ta czesc.

                        Jeszcze raz bo chyba sie nie rozumiemy:
                        1.A wiec jesli problem wystepuje na nazwijmy to placu zabaw to rodzice to zalatwiaja miedzy soba, chyba ze zaistenieja inne okolicznosci .
                        2. Jesli problemy zaistenieja w szkole,to szkola to zalatwia, chyba ze sa to nieduze problemy miedzy dziecmi,ktore sa dobrymi kolegami a rodzice sie znaja, duzo zalezy od okolicznosci. Ja nie znam wiekszosci rodzicow dzieci z ktorymi moje chodza do szkoly wiec dla mnie naturalnym jest ze (jesli problem wystapi) zglaszam w szkole i oni to zalatwiaja,jesli tego nie robia to ide na kolejny wlasciwych poziom (nie, nie ide do rodzicow)
                        3. Nie rozmawiam z cudzym dzieckiem.
                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:09
                          Chodzę na wywiadówki, witam się, gdy przyprowadzam i odbieram dziecko, chodzę na kinderbale, czasem zabiorą jakieś dzieci do domu. To chyba wystarczy, by móc pogadać o problemie, gdyby powstał?
                          • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:19
                            danaide napisała:

                            > Chodzę na wywiadówki, witam się, gdy przyprowadzam i odbieram dziecko, chodzę n
                            > a kinderbale, czasem zabiorą jakieś dzieci do domu. To chyba wystarczy, by móc
                            > pogadać o problemie, gdyby powstał?

                            Jesli dobrze znasz rodzica to pewnie wystarczy, ale jesli nie znasz?

                            U mnie nie ma wywiadowek,sa spotkania nauczyciel-uczen-rodzic, wspolnych nie ma. Moje dzieci wyrosly juz z kinderbali a wszelkie party itp w szkolach odbywaly sie bez rodzicow. Znam kilku rodzicow u syna w szkole podstawowej, u corki (just nie podstawowa) tez kilku, a w szkole jest duzo wiecej uczniow, ktorych nie mam ani okazji ani potrzeby ani czasu poznawac.
                            Logiczne wiec jest ze jesli by zaistnialy problemy to zglosze to w szkole. Oni lepiej wiedza jak sie tym zajac.
                            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:23
                              Tak się tworzy odhumanizowany świat... System przejmie kontrolę nad kontaktami międzyludzkimiwink
                              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:37
                                danaide napisała:

                                > Tak się tworzy odhumanizowany świat... System przejmie kontrolę nad kontaktami
                                > międzyludzkimiwink

                                Zaskoczenie cie,nie narzekam na brak kontaktow z ludzmi, nie musze jednak w tym celu poznawac rodzicow wszystkich uczniow w szkole moich dzieci i wykonywac cudze prace.
                                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:47
                                  Może ja tego nie postrzegam jako cudzej pracy? Może dla mnie to też część bycia matką? Dziecko poszło do szkoły ergo nie zajmuję się niczym co ma związek ze szkołą, bo to robota nauczyciela?
                                  • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:52
                                    danaide napisała:

                                    > Może ja tego nie postrzegam jako cudzej pracy? Może dla mnie to też część bycia
                                    > matką? Dziecko poszło do szkoły ergo nie zajmuję się niczym co ma związek ze s
                                    > zkołą, bo to robota nauczyciela?

                                    A nie, ja zajmuje sie i interesuje bardzo edukacja i well being moich dzieci w szkole, co nie oznacza ze ewentualne problemy rozwiazuje po swojemu. Od tego jest szkola, a ja jestem od tego zeby moje dzieci byly ok.
                                    Naprawde nie musze robic wszystkiego sama.
                                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:56
                                      Masz perspektywę szkoły brytyjskiej czy jakiej tam. Ja - polskiej. Przeszłam swoją. Posłałam dziecko. Nie daję się nabrać na nowe dekoracje, kurczaka po marokańsku w menu i super plazmę w sali. No sorry, nie daję i tyle.
              • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:01
                Ja bye nie poszła do rodziców, jeszcze by mnie o nękanie albo zastraszanie oskarżyli.
                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:24
                  Ty tak na serio?
                  Nie rozmawiasz z innymi rodzicami jeśli widzisz problem między jego a Twoim dzieckiem? Nie rozmawiasz o problemach?

                  No tak, gdy rozum śpi budzą się upiory.
                  • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:30
                    danaide napisała:

                    > Ty tak na serio?
                    > Nie rozmawiasz z innymi rodzicami jeśli widzisz problem między jego a Twoim dzi
                    > eckiem? Nie rozmawiasz o problemach?
                    >
                    To ja zadam ci pytanie: ty tak na serio?
                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:58
                      Tak. Ja serio uważam, że o problemach trzeba rozmawiać, a nie zamiatać pod dywanik i buźka w słodki ciup kiss, bo przecież to dziecko jeszcze.

                      Część problemów dzieci powstaje np. z tego, że przejmują system wartości swoich rodziców. A systemy wartości są różne - nie mówię tu o fundamentalnych zasadach, ale o takiej głupocie jak np. "zjedzenie wszystkiego z talerza". Jedne dzieci mogą zostawić, inne powinny wszystko zjeść, potem te drugie wyzywają te pierwsze. A takich drobnych problemów jest masa. I tak, o tym z dziećmi rozmawiam.
                  • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:35
                    Jezeli jest Poważny problem między dzieckiem moim a dzieckiem w szkole to idę do nauczyciela. To szkole dano narzędzia na walkę z przemocą.
                    Do rodzica - teoretycznie (bo jeszcze problemu takiego nie miałam) poszłabym, gdyby sprawy były podwórkowe, pozaszkolne.
                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:46
                      Szkole dano narzędzia walki z przemocą?
                      Serio?
                      • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:56
                        Mojej szkole dano i moja szkoła reaguje od razu na wszelkie objawy przemocy fizycznej jak i werbalnej.
                        Ciekawe, co zrobisz, kiedy pójdziesz do rodzica ucznia, który gnębi Twoje dziecko, a ten Ci zamknie drzwi przed nosem albo poleci ripostą wujka Staszka.
                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:01
                          Jak się to stanie to zobaczę.
                          Inna sprawa, że ja rozmawiam z ludźmi, dorosłymi i dziećmi, których znam. Na pewno nie będę sobie zawracała głowy rozmową z kryminalistami chowającymi kryminalistów.
                          • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:08
                            danaide napisała:

                            > Inna sprawa, że ja rozmawiam z ludźmi, dorosłymi i dziećmi, których znam.

                            Znasz wszystkich na tyle dobrze ze w razie problemow w szkole z nimi zalatwiasz sprawy?
                            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:20
                              Kiedy moja córka na początku szkoły została kopnięta w plecy to nie, nie znałam jeszcze dobrze matki, właściwie nigdy dobrze nie poznałam, wiedziałam chyba tylko która to. Ale i tak poszłam. I dobrze zrobiłam. To była młoda dziewczyna, trochę pogubiona, czasem potem przychodziła z pytaniem o jakieś szkolne sprawy. Po rozmowie dziewczynki się dogadały. Czemu miałaby służyć interwencja u dyrekcji?

                              Dziwi mnie trochę takie lękowe podejście, wszyscy wszystkich się boją, nikt nie gada, nie mówi głośno o problemie, wszyscy szukają jakiejś wyższej instancji do spraw wszelkich?

                              Ok, może ja tak mam. Lubię gadać o problemach, nazywać je i szukać rozwiązań.
                              • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:26
                                Dlaczego od razu do dyrekcji? Do nauczycielki. Nauczycielka rozmawia z uczniem, pilnuje stosownego zachowania, jeżeli sprawy są incydencjalne nawet się nie kontaktuje z rodzicem "szkodnika".
                                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:34
                                  Czyli wierzysz w wychowawczą, nie tylko edukacyjną rolę polskiej szkoły? Cóż, ja mam wrażenie, że wychowanie w szkole to głównie rozmowy o kolorach flagi, koronie na głowie orzełka i refrenie hymnu.
                                  • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:36
                                    Nie, w polska nie wierzę.
                                    • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:38
                                      a w brytyjską? Na przykładzie tej historii? Albo historii zagłodzonego chłopca, czego szkoła "nie zauważyła"?
                                      • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:42
                                        p.s. Może czasami warto zainteresować się tym co się dzieje w szkole i poza nią, a nie zadowalać się "programami" szkolnymi? Doświadczenie pokazuje, że duża ich część pozostaje na papierze, a praktyka wygląda zupełnie inaczej.
                                      • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:43
                                        joa66 napisała:

                                        > a w brytyjską? Na przykładzie tej historii? Albo historii zagłodzonego chłopca,
                                        > czego szkoła "nie zauważyła"?

                                        Joa, przytocz moze przyklady ze swojego podworka, chetnie zobaczymy jak sie problemy rozwiazuje i jak skutecznymi metodami w polskich szkolach. Wystarczy ze poszperasz krotko tylko na tym forum.
                                        • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:46
                                          Nie, tych problemów tak łatwo się nie rozwiązuje dlatego teksty typu "ja ufam programom" i ignorowanie tego co naprawdę się dzieje jest głupie.
                                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:54
                                          Ja nie twierdzę, joa też chyba nie, że polskie szkoły dysponują jakimiś skutecznymi metodami.
                                          Tak naprawdę - pisze o tym Jesper Juul w książce Kryzys szkoły - od chwili gdy szkoła przestała być instytucją, która może stosować przemoc i być nadrzędna nad rodzicami i dziećmi, a powinna z rodzicami i dziećmi się komunikować jest dramat. Bo szkoła tego nie umie!
                                          • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:58
                                            Zgadza się, nie twierdzę tak. Poza tym uważam, że jest to naprawdę trudne zadanie, zwłaszcza w dobie cyberbullyingu. Dlatego oczywiście warto cieszyć się z wszelkich fajnych programów (które są wszędzie), ale być rodzicem zaangażowanym. Oczywiście takie zaangażowanie będzie inaczej wyglądac w przypadku 7 latka , 12 latka i 17 latka, ale raczej nie zmienia to faktu, że radosne ogłaszanie "u mnie są programy" jest delikatnie mówiąc naiwne.
                                      • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:16
                                        Joa, każdy program może zawieść. Wszędzie są przypadki śmiertelne, samobójstwa, pobicia, a system rozkłada ręce.
                                        Czynnik ludzki zawodzi, a ludzie wszędzie są tacy sami. Nigdzie lepsi, nigdzie gorsi.
                                        • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:27
                                          Piszę właśnie o tym. Nie ma co się naiwnie cieszyć, że "mnie problem nie dotyczy, bo w moim są narzędzia/programy" . Niestety to tak nie działa. I naprawdę nie mam na myśli incydentów i wyjątków od reguły. Chyba każda szkoła w Polsce ma program i narzędzia. Podobnie jak szkoły w UK, Francji czy Szwecji, bo chyba nie ma państwa, które lekceważyłoby problem.
                                          Pytanie jak te narzędzia działają. Podobno najlepiej poznać po owocach. I okazuje się, że systemy, w których pokładamy duże zaufanie, zawodzą - danych na ten temat jest dużo. Może więc warto się zastanowić zanim się powie "mam szczęście, że moje dzieci są w systemie nowozelandzkim, bułgarskim , brytyjskim" itd. bo dane przeczą temu, żeby robiło to jakąkolwiek różnicę.
                                          • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:36
                                            No to ja chyba nie pisałam w tym tonie. Ja pisałam o metodzie dojścia do tych narzędzi (przez szkołę, nie przez rodzica), bo wydaje mi się, jeżeli szkoła nie ma metody na opornego rodzica, to rodzic ofiary tym bardziej nie będzie jej miał.
                                            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:37
                                              A tego właśnie nie wiadomowink
                                              • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:53
                                                Danaide, w ogóle nie znam rodziców uczniów w klasie mojego dziecka. Nie mam namiarów. Gdybym chciała adres czy telefon, musiałabym iść do nauczycielki i poprosić wink
                                                Ja nie idę do szkoły z każdą pierdołą, znam moje dziecko i wiem, że on czasem źle intencje odczytuje.
                                                Nie robię rabanu, tłumaczę, obserwuję.
                                            • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:45
                                              bo wydaje mi się, jeżeli szkoła nie ma metody na opornego rodzica, to rodzic ofiary tym bardziej nie będzie jej miał.


                                              Ja nie do końca wierzę w "szkołę", bo w szkole, domyślam się, że wszędzie wink pracują ludzie i mamy do czynienia z tzw czynnikiem ludzkim. Np w przypadku wspomnianego zagłodzonego chłopca problem nie polegał na tym, że nie było narzędzi. Narzędzia były, pracownicy szkoły nie byli przecież potworami, tylko jednak cos nie zadziałało. Dlatego rodzice muszą być uważni - albo poprosić szkołę o użycie narzędzi, a jeżeli szkoła mniej lub bardziej nie reaguje spróbować działać samemu (jakie to działania to już zależy od sytuacji)
                                              • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:49
                                                p.s. system systemem, ale wszystko się opiera na ludziach. Na tym forum jest pani, która pracuje w brytyjskim systemie szkolnym i która czterolatka, który upaćkał się czekoladą nazwała upośledzonym umysłowo. Ona jest częścią tego systemu, systemu, który ma bronic dzieci przed agresją, a sama jest agresorem.
                                                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:54
                                                  Toż to klasyka gatunku!
                                                • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 20:08
                                                  Ja się zgadzam z Tobą, Joa, że rolą rodzica jest patrzeć na ręce i trzymać rękę na pulsie. Zapewne bym się nie zatrzymała i działała na swoją rękę, gdybym widziała, że coś szwankuje.
                              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:31
                                danaide napisała:

                                > Kiedy moja córka na początku szkoły została kopnięta w plecy to nie, nie znałam
                                > jeszcze dobrze matki, właściwie nigdy dobrze nie poznałam, wiedziałam chyba ty
                                > lko która to. Ale i tak poszłam. I dobrze zrobiłam. To była młoda dziewczyna, t
                                > rochę pogubiona, czasem potem przychodziła z pytaniem o jakieś szkolne sprawy.
                                > Po rozmowie dziewczynki się dogadały. Czemu miałaby służyć interwencja u dyrekc
                                > ji?

                                No a gdyby matka cie opierdzielila i dziewczynki by sie nie dogadaly? Po co od razu interwencja u dyrektora, nie wystarcza u nauczyciela? To on powienien porozmawiac z dzieckiem,ktore zachowalo sie agresywnie ,bo to mialo miejsce w szkole.

                                > Dziwi mnie trochę takie lękowe podejście, wszyscy wszystkich się boją, nikt nie
                                > gada, nie mówi głośno o problemie, wszyscy szukają jakiejś wyższej instancji d
                                > o spraw wszelkich?

                                Nikt nie ma lekowego podejscia, poprostu zalatwia sie problemy tak jak powinno. Ty mozesz trafic na rodzica,ktory wcale nie bedzie chcial z toba gadac, jeszcze cie oskarzy o na chodzenia i nie pokojenie go, albo i gorzej i wtedy sie zdziwisz. Masz jakas misje? Po co ci to?
                                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:44
                                  Moje dziecko zostało kopnięte w plecy i ja mam się bać krzywego spojrzenia czy oskarżenia o nachodzenie (w szkole)?
                                  No weź...

                                  Widać po coś mi to. Widać pamiętam swoje dzieciństwo, szkołę i problemy, z którymi byłam sama. Nieobecność mojej matki, o ojcu nie wspomnę. Szkoła, jeśli się o nich dowiedziała rozwiązywała je po szkolnemu - np. nakazem. Moja córka sama radzi sobie z różnymi problemami, ale jak czasem ją coś przerasta to przychodzi i mówi. Zatem potrzebuje mojej pomocy.

                                  Do mnie też przychodzą rodzice - fakt, raz do tej pory, ale słusznie. Nie oskarżałam rodzica o nachodzenie na kinderbalu i przeszkadzanie w konsumpcji tortu tylko od razu usiadłam z dzieckiem (w drodze z jednego balu na drugi) i zaczęłam rozmawiać. Pozwoliłam dziecku samodzielnie rozwiązać problem z koleżankami, ale monitorowałam postępy.
                                  Tylko ja nie podchodzę ambicjonalnie w stylu "moje idealne dziecko i moje thebeściarskie metody", więc też nie reaguję agresywnie. Po prostu staram się pomóc dziecku w znalezieniu swojego miejsca w świecie.
                                  • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:48
                                    danaide napisała:

                                    > Moje dziecko zostało kopnięte w plecy i ja mam się bać krzywego spojrzenia czy
                                    > oskarżenia o nachodzenie (w szkole)?
                                    > No weź...

                                    Back sie nie musisz. Wyobraz sobie jednak ze matka by na ciebie nawrzeszczala i kazala ci sie od pie.....c. Kopnelabys ja w plecy, zaczelabym sie z nia klocic?
                                    Ludzie sa rozni,dzieci sa rozne, ich reakcje sa rozne i wlasnie dlatego szkoly rozwiazuja problemy, a rodzice upewniaja sie m.in sluchajac i obserwujac wlasne dziecko ze jest ok.
                                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:51
                                      No, wyobrażam sobie, ale wiesz, po tym jak szarpała mną dyrektorka przedszkola to jakoś już nie robi to mnie wrażenia. A tam też, tylko chciałam się czegoś dowiedzieć..
                                      • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:57
                                        danaide napisała:

                                        > No, wyobrażam sobie, ale wiesz, po tym jak szarpała mną dyrektorka przedszkola
                                        > to jakoś już nie robi to mnie wrażenia. A tam też, tylko chciałam się czegoś do
                                        > wiedzieć..

                                        Szkoda, ze nie robia na tobie takie rzeczy wrazenie. To nie jest wlasciwy sposob zalatwiania problemow zwlaszcza jesli dorosli ludzie zajmujace okreslone pozycje zawodowe tak sie zachowuja.
                                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:00
                                          Napisałam do kuratorium, a kuratorium mi odpisało, że widać mam problemy międzyludzkie - czy coś w tę mańkę.
                                          Także, wybacz, pozostanę na swoim stanowisku. Ty masz prawo być na swoim tym bardziej, że Twoje dzieci nie są częścią polskiego systemu.
                                          • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:14
                                            danaide napisała:

                                            >Ty masz prawo być na swoim tym bardziej, że Twoje dzieci nie są częścią polskiego systemu.

                                            Co mnie bardzo cieszy.
                                            • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:15
                                              Ciekawe czy cieszyło rodziców Dagmary.
                                              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:21
                                                joa66 napisała:

                                                > Ciekawe czy cieszyło rodziców Dagmary.

                                                Nie wiemy ile jej rodzice zrobili zeby Dagmara byla ok w jakimkolwiek systemie. Oczywiscie w polskim bullying nie istnieje jest pieknie, sielankowo pod kazdym wzgledem.
                                                No coz w polskim jest duzo gorzej niz w w innych, ja sie ciesze ze moje dzieci i ja nie musimy miec z tym do czynienia.
                                                • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:29
                                                  "No coz w polskim jest duzo gorzej niz w w innych"

                                                  Możesz przytoczyć jakieś konkretne dane , poza Twoimi uprzedzeniami?
                                                  • aquella Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:53
                                                    nie może, ale musi się jakoś pocieszać, że nie mieszka w Polsce dlatego u nas jest zuo tylko nie wiadomo jakie
                          • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:08
                            Nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale ten ktoś gnębiący twoje dziecko może być osobnikiem dla ciebie nieznanym. Wręcz w większości przypadków tych rodziców nie znasz. Szkoły są duże.
                            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:27
                              To może jednak czas się z nim zapoznać. Jakoś głupio gnębić kogoś, kogo się lepiej poznało?
                              Teoretyzuję, mam nadzieję, że nie będę kiedyś musiała jakiegoś g... odciągnąć na bok i powiedzieć w słowach wujka Staszka i cioci Mieci co go czeka jeśli nie odfajkuje mi się od dzieckawink
                              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:34
                                danaide napisała:


                                > Teoretyzuję, mam nadzieję, że nie będę kiedyś musiała jakiegoś g... odciągnąć n
                                > a bok i powiedzieć w słowach wujka Staszka i cioci Mieci co go czeka jeśli nie
                                > odfajkuje mi się od dzieckawink


                                Tiaaa, a wkrotce po takiej akcji moze tobie ktos powiedziec co cie czeka albo mozesz miec wizyte policji. Powodzeniem.
                                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:49
                                  Fakt. Polecę od razu na policję, co mam czekać, aż ona odwiedzi mnie;D
                                  • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:00
                                    danaide napisała:

                                    > Fakt. Polecę od razu na policję, co mam czekać, aż ona odwiedzi mnie;D

                                    Zrozum,ze uczen w szkole, to osoba niepelnetnia a ty nie jestes na pozycji zeby mu grozi ani dyscyplinowac.
                                    Wlasnie od tego jest szkola.
                                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:02
                                      Pamiętaj, że zgodnie z kodeksem karnym informowanie o zamiarze podjęcia czynności przewidzianych prawem (i podejmowanie takowych) nie jest groźbą karalną w rozumieniu kkwink
                                      • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:13
                                        danaide napisała:

                                        > Pamiętaj, że zgodnie z kodeksem karnym informowanie o zamiarze podjęcia czynnoś
                                        > ci przewidzianych prawem (i podejmowanie takowych) nie jest groźbą karalną w ro
                                        > zumieniu kkwink

                                        ''mam nadzieję, że nie będę kiedyś musiała jakiegoś g... odciągnąć na bok i powiedzieć w słowach wujka Staszka i cioci Mieci co go czeka jeśli nie odfajkuje mi się od dzieckawink''

                                        Pamietaj ze, grozisz nieletniemu do czego nie masz prawa. Widze ze nie rozumiesz, ty nie jestes na pozycji zeby odciagac cudze niepelnoletnie dziecko i mu grozic a tak wlasnie by to zostalo odebrane, bo wlasciwie tym by to bylo. Przytomny rodzic moglby co zrobic kolo piora.


                                        -
                                        Podwojne standardy jest to niesprawiedliwe stosowanie odmiennych zasad w podobnych do siebie sytuacjach.
                                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:23
                                          Kiedy piszę "mam nadzieję" - to piszę o sytuacji, w której człowiek czuje się całkowicie bezsilny, bo zawiódł go system, w który Ty i nanuk pokładacie tak wielkie nadzieje. Dlatego postawiłam tam emotikon - dla mnie jest niewyobrażalne bym się musiała szarpać z jakimś gó...arzem, ale wyobrażalnym jest dla mnie sytuacja, w której zawodzi mnie system. To jest dylemat jak z Długu Krauzego - co zrobić, gdy nie masz już żadnej karty przetargowej? Oczywiście, są trzy wyjścia: ucieczka, walka, zamrożenie. Walka niedozwolona. Zamrożenie traumatyzujące. Pozostaje ucieczka.
                                          • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:27
                                            danaide napisała:

                                            > Kiedy piszę "mam nadzieję" - to piszę o sytuacji, w której człowiek czuje się c
                                            > ałkowicie bezsilny, bo zawiódł go system, w który Ty i nanuk pokładacie tak wie
                                            > lkie nadzieje. Dlatego postawiłam tam emotikon - dla mnie jest niewyobrażalne b
                                            > ym się musiała szarpać z jakimś gó...arzem, ale wyobrażalnym jest dla mnie sytu
                                            > acja, w której zawodzi mnie system.

                                            Ale o jakim ty systemie piszesz? Przeciez nie mogl cie zawiesc system, ktory nie istenieje wiec nie moglas z niego skorzystac. napisalas ze sama z rodzicami zalatwiasz problemy.
                                            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:33
                                              Jak to nie istnieje? Państwo nie istnieje? System prawny nie istnieje? Szkoła nie istnieje?

                                              To że wiele rozwiązań/metod/narzędzi funkcjonuje źle nie znaczy, że System nie istnieje.
                                              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:40
                                                danaide napisała:

                                                > Jak to nie istnieje? Państwo nie istnieje? System prawny nie istnieje? Szkoła n
                                                > ie istnieje?
                                                >
                                                > To że wiele rozwiązań/metod/narzędzi funkcjonuje źle nie znaczy, że System nie
                                                > istnieje.

                                                Mowimy o systemie i narzędziach rozwiazywania problemow szkoly a ty napisalas ze takowy nie istenieje, ze po co masz cokolwiek w szkole zglaszac,zalatwiasz z rodzicem,ewentualnie z dzieckiem (cudzym).
                                                • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:43
                                                  Mamy odmienną terminologię. System - duże S - Państwo i ogól stosowanych przez nie narzędzi/systemów przez małe s/rozwiązań. Skuteczność niektórych mogę oceniać jako znikomą. Ale na razie mam małe dziecko w sześciolatce. Czas pokaże.
                                                  • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:46
                                                    Lecę! Poinformuję, zanim ktoś znów się zacznie zastanawiać, które to pytanie nastręczyło mi tyle trudności.
                      • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:06
                        danaide napisała:

                        > Szkole dano narzędzia walki z przemocą?
                        > Serio?

                        Tak danie,szkolom moich dzieci jak najbardziej. W przypadku gdy nie zareaguja (lub nie tak jak sie spodziewam rodzic) to sa instytucje nadrzedne, ktore sie tym zajmuje.
                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:16
                          Yamilca, nadajesz z UK?
                          To sobie nie pogadamy.
                          Bardzo się cieszę, że moje dziecko lubi swoją szkołę. Ma nauczycielkę, która nie może usiedzieć na miejscu, więc się dzieje! i bardzo przyzwoitą dyrektorkę, która nie wrzeszczy na mnie jak dyrektorka przedszkola tylko często słówko-dwa zagai.
                          Ale to nie znaczy, że ufam szkole jako instytucji w 100%. Widzę drobne problemy dzieci i widzę, że szkoła nie do końca ma narzędzia do ich rozwiązywania. Bo narzędzia typu "przestawmy ławki" czy "więcej zadań w grupach" czy "no to rozdzielmy tych chłopców" mogą się okazać niewystarczające.
                          • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:24
                            danaide napisała

                            > Ale to nie znaczy, że ufam szkole jako instytucji w 100%.

                            Ja tez nie ufam w 100% ale szkoly w przeciwienstwie do mnie maja narzędzia do rozwiazywania problemow. Ja jestem od sluchania moich dzieci i dopilnowania ze ewentualne problemy zostaly rozwiazania.

                            Bo n arzędzia typu "przestawmy ławki" czy "więcej zadań w grupach" czy "no to rozdzielmy tych chłopców" mogą się okazać niewystarczające.

                            ?

                            To ze twoja szkola nie ma tych narzedzi to problem,ale ty tez ich nie masz, bo nie znasz wszystkich rodzicow w szkole i jako rodzic nie masz mozliwosci sama bez pomocy problemow rozwiazac.
                            • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:27
                              maja narzędzia do rozwiazywania problemów

                              O skuteczności tych narzędzi świadczy główna historia opisana w tym wątku.

                              • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:32
                                joa66 napisała:

                                > maja narzędzia do rozwiazywania problemów
                                >
                                > O skuteczności tych narzędzi świadczy główna historia opisana w tym wątku.
                                >

                                Oh joa,musiala jednak.
                                Tak,maja narzedzia i ochote uzywaja i czesto sa skuteczni, bywa ze nie zawsze, ale pokaz gdzie jest wszedzie super na 100%?
                              • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:35
                                Każdy rejon ma swoje metody i narzędzia. Jedne działają inne nie. I oczywiście, najważniejsze jest jak poważnie szkoła traktuje zgłoszenie o przemocy. Jeżeli szkoła nie reaguje, powinny być narzędzia, które ją do tego zmuszą.
                                • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:40
                                  nanuk24 napisała:

                                  > Każdy rejon ma swoje metody i narzędzia. Jedne działają inne nie. I oczywiście,
                                  > najważniejsze jest jak poważnie szkoła traktuje zgłoszenie o przemocy. Jeżeli
                                  > szkoła nie reaguje, powinny być narzędzia, które ją do tego zmuszą.
                                  >

                                  Role maja tez rodzice,pytanie czy wiedza, a jesli wiedza czy nacisku ja na szkole i domagaja sie odpowiednich dzialan.
                                  • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:57
                                    Wręcz rola rodziców jest najważniejsza.
                                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:04
                                      O, Nanuk, widzę postępy, przed chwilą pisałaś głównie o narzędziach...
                                      • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:19
                                        Nie wiem do czego zmierzasz Danaide. Narzędziami wszak operuje człowiek, w tym i rodzic. Tyle, że nasz sposób wykorzystania tych narzędzi się różni.
                                        • nanuk24 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:20
                                          Nasz, mam na myśli Twój i mój.
                                    • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:06
                                      nanuk24 napisała:

                                      > Wręcz rola rodziców jest najważniejsza.
                                      >
                                      Zgadzam sie. Gdyby moja corka powiedziala mi ze jest bullied to zajelabym sie tym osobiscie. U mowilabym sie jak najszybciej do szkoly na spotkanie z odpowiednia osoba zeby omowic sytuacje i przede wszystkim caly czas monitorowalym sytuacje zeby miec pewnosc ze jest ok. Gdybym miala watpliowsci to podjelabym nastepne kroki.
                                      • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:27
                                        Obie jednak nadal mówicie o systemie brytyjskim.
                                        Moje doświadczenia są takie, że po przedszkolu, gdzie próbowałam się porozumiewać w sprawach dziecka z nauczycielkami czy dyrekcją, w szkole zaczynam od rodziców. Może się przekonam powoli, bo jednak to nie ta sama placówka. Na razie, na szczęście, sama drobnica problemów.
                                        • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:29
                                          danaide napisała:

                                          > Obie jednak nadal mówicie o systemie brytyjskim.

                                          Nanuk nie mieszka w uk.
                                          • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:36
                                            Nie wiem gdzie mieszka, nie śledzę za bardzo. Ciebie jakoś zlokalizowałam, bo tak ładnie w jakimś wątku teoretyzowałaś, że nie pozostało mi nic innego jak ustalić w jakiej rzeczywistości naprawdę funkcjonujeszwink

                                            Mam nadzieję, że nanuk funkcjonuje w jakimś sensownym systemie, bo jeśli borni tak polskiego, to może oznaczać to tylko tyle, że jest jego częścią;D
                                            • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:42
                                              danaide napisała:

                                              > Mam nadzieję, że nanuk funkcjonuje w jakimś sensownym systemie,


                                              Jak widzisz podobny do brytyjskiego
          • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:58
            A co ma emigracja do tego? w Polsce jest bardzo dużo przyzwolenie na przemoc w szkole, za moich czasów też było. Nie trzeba było nigdzie emigrować.
      • dyzurny_troll_forum Rosa leci... 22.02.17, 16:40
        A dlaczego ja poleciałem bez śladu? Bez wielokropka!?

        Też bym chciał lecieć tak pięknie jak Rosa...

        Znowu dyskryminacja, seksizm i faworyzowanie Rosy!
        • lauren6 Re: Rosa leci... 22.02.17, 16:45
          Widocznie pod tobą nie było dyskusji o mężu rosy.
          • dyzurny_troll_forum Re: Rosa leci... 22.02.17, 16:47
            lauren6 napisała:

            > Widocznie pod tobą nie było dyskusji o mężu rosy.

            Czyli mówisz, że jak teraz się pode mną podpisałaś to polecę pięknie? Chciałbym pięknie!
            • aquella Re: Rosa leci... 22.02.17, 17:03
              samego siebie zgłoś może się uda
    • aquella Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:23
      zapewne chodzi o to, że historia zadziała się na terenie nieskalanego uk
      • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:34
        Alez oczywiscie, ze rosa dlatego szaleje, bo w jej raju (UK) takie rzeczy sie dzieja. Do tego szkola podobno nie reagowala.
        • rosapulchra-0 [...] 22.02.17, 17:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:32
      Jak można ukraść męża? W sklepie chowasz do kieszeni i wychodzisz bez płacenia?
    • agrypina6 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:37
      Zaraz rosa Ci powie, że jej mąż został w tą ciążę wrobionysmile! Biedny misiu.. Rosa, Twoje córki też były nękane w szkole, tak sama napisałaś. A teraz, kiedy rzecz dotyczy kogoś innego, to twierdzisz, że to kłamstwo?
    • ichi51e Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 14:58
      w kwestii formalnej - te co ja przesladowaly mogly byc roznie piekne albo i piekniejsze - zdjec zadych nie pokazali wiec tytul watku srednio pasuje i do tego jedzie chamskim stereotypem.
      • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:04
        Dlaczego chamskim? Są dwa rodzaje mobbingu: na plus i na minus. A dziewczyna i ładna i zdolna. Samo się narzuca.
        Zresztą fakt, to nie pasztety. To zwykłe morderczynie. Tak lepiej?
        • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:08
          Smutne jest to, że jak sprawa dotyczy kobiet, to choćby chodziło o morderstwo najważniejsza jest uroda ofiar i sprawczyń. Gdyby prześladowana nie była ładna to coś by zmieniało? Czy uroda prześladujących ma jakiekolwiek znaczenie?
          • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:14
            A tak jest? Może wina przekazu - wracamy do kultury obrazkowej, mamy mało danych (jakichkolwiek innych), ale już mamy obrazek. Jej zdjęcie. Skojarzenia ruszają.

            Mi od razu się uruchamia myślenie o wtórnej wiktymizacji - była ZA ładna (zdolna na domiar złego) więc sobie zasłużyła. To uspokoi sumienie tych, którzy stali odwróceni.
            • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:18
              Już w nagłówku piszą o pięknej Polce. Bo o kobietach trzeba, po prostu trzeba napisać od razu z przymiotnikami odnoszącymi się do wyglądu. a co do reszty to myślę dokładnie odwrotnie, to uruchamia myślenie: szkoda, taką ładną zabili. Nikt nie płacze po brzydkich dziewczynach.
              • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:24
                Kto pisze - Pudel pisze. Pudel ze swoim nieśmiertelnym pytaniem "czy wygląda na swoje lata?".
                Nie demonizowałabym.
                • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:29
                  A pamiętasz sprawę Iwony Wieczorek? Ta histeria, bo zaginęła "śliczna młoda dziewczyna"?
                  • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:12
                    Ja pamiętam też ze dwie sprawy kiedy zabito młodego mężczyznę - zabito "zdolnego studenta, stypendystę, z nagorda rektorską" itp. Bo gdyby zabito po zawodówce to nie byloby żal? Ten sam mechanism.
                    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:28
                      O kajetanie pe też było, taki przystojny i taki zły?
                      Nic nie poradzę na stereotypy w głowach, co nie zmienia faktu, że można być ofiarą nie dlatego, że jest się gorszym, ale dlatego że jest się lepszym (ładniejszym, zdolniejszym). Podobno Angelinę Jolie też gnębiono.
                      • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:37
                        Angelina chyba była typem dziwadła, tacy są najczęściej gnębieni.
                        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:49
                          W dodatku prześlicznym dziwadłemwink
              • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:29
                No dobra, inni też piszą. Kultura obrazkowa rules.
                Nic to, popłaczę po sobie na zapas, potem mi to będzie wisiało;D
              • lauren6 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:49
                Mówiąc o zmarłych z reguły używa się przymiotników by podkreślić ich zalety. W tekście jest napisane, że piękna dziewczyna, modelka, uzdolniona sportowo, z planami na przyszłość. W przypadku brzydkiej dziewczyny też wychwalano by jej zalety, inne niż wygląd.

                Czepiasz się.
                • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:16
                  W sumie myślę, że możesz mieć tu dużo racji.
          • morekac Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:00
            No właśnie - gdyby ofiara prześladowania była brzydsza, to byłoby jej mniej szkoda? I czy ładniejsze prześladowczynie (albo brzydsze) byłyby łagodniej ocenione?
            • kaz_nodzieja Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:12
              Tak. Potwierdzone niestety naukowo.
            • olimpias13 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:18
              Jakby byla brzydsza to moze nie bylaby przesladowana
        • ichi51e Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:14
          chamski streotyp ze ladny to dobry (i ma wieksze prawo zyc) a brzydki to zly (i niczego sie po nim nie nalezy spodziewac).
          czy gdyby dziewczyny ktore ja zabily bylyby ladniejsze a zabita brzydka w jakikolwiek sposob by to kogokolwiek usprawiedliwialo?
          • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:20
            Oczywiście, że nie. Ale gdyby była brzydsza i mało zdolna może w ogóle by do tego nie doszło. Klasyczne zadziobywanie malowanego ptaka. Poczytaj o sprawie Sylvii Likens.
            • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:29
              A moze gdyby miala silniejszy charakter by do tego (smierci) nie doszlo? A moze gdyby jej rodzice odpowiednio zareagowal i by do tego nie doszlo? A moze gdyby szkola odpowiednio zareagowal a to by nie stalo sie to co sie stalo?
              Nie tylko urodziwe czy zdolne osoby sa bullied, kazdy moze byc ofiara, jednak czesciej sa nimi osoby slabe, niepewne siebie, wraz li wszedzie albo poprostu 'inne' niz rowiesnicy.
              • lauren6 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:06
                Ona była "inna" i dlatego te prześladowania miały charakter rasistowski.
                • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:11
                  Wiesz lepiej z jakiego powodu ja przesladowano, super.
                  Ja wiem tyle ile przeczytalam czyli ze byly incydenty z bullying i robila to jakas grupa dziewczat, szczegolow jednak nie podano, co jest zrozumiale.
    • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:01
      Żal dziewczyny. Jak pomyślę, że sama próbuję żyć tak, żeby mi nikt nie zazdrościł, żeby mnie motłoch nie tykał... też się zaczęło od szkoły.
      • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:19
        Mnie akurat szkoła nauczyła niesamowitej twardości i tego, że motłoch można opanować, tylko trzeba go wziąć pod but. I jeszcze tego, że każdy ma słaby punkt, tylko trzeba go umieć znaleźć. W zasadzie to smutne, ale głównie tego się nauczyłam.
        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:33
          Smutna? A ja uważam, że to fajnie, że ktoś dał Ci taką lekcję. Jakoś nie boleję nad tym, że nie okazuje się, że ludzie są dogłębnie dobrzy z natury. Taka wiedza bardziej szkodzi niż świadomość podłości ludzkiej.
          • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:39
            Szkoda tylko, że koszty tej nauki były bardzo duże.
            • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:47
              O kosztach nic nie wiem, ale naiwność też sporo kosztuje. Sama wyceń co więcejwink
    • dyzurny_troll_forum Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:03
      szalona-matematyczka napisała:

      > Pasjonowała się modą i fotografią.

      Blogerka modowa znaczy się... ale wątek z potencjałem! Z potencjałem na ponadczasową jatkę widzę....
      • leokadia35 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:47
        Ale oczywiście że tak jest , baby są zawsze zazdrosne jak któraś jest ładniejsza i zgrabniejsza
        • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:48
          Szczegolnie w tym wieku.
    • olimpias13 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 15:11
      Serio? Maz Rosy odszedl dla niej od zony/dziewczyny w ciazy?
      Obrzydliwe
      • lauren6 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:44
        Wcale nie obrzydliwe. Podobno już dawno chciał odejść od żony i był z rosą, ale żona podstępem go uwiodła i się zapłodniła. Potem była tak zła, że jednak od niej odszedł, że celowo poroniła późną ciążę.

        Skoro rosa tak twierdzi to tak musiało być.
        • dyzurny_troll_forum Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:49
          lauren6 napisała:

          > żona podstępem go uwiodła i się zapłodniła.

          W kwestii formalnej: uwiedzenie podstępem męża przez żonę nazywamy "obowiązkiem małżeńskim". Zapłodnienie w sumie zresztą też....
        • olimpias13 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:52
          OMG biedna kobieta, jakosc trudno mi uwierzyc w celowosc porobienia sad
          • dyzurny_troll_forum Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:55
            olimpias13 napisał(a):

            > OMG biedna kobieta, jakosc trudno mi uwierzyc w celowosc porobienia sad

            Eeee tam, celowo to właśnie powinna urodzić, aby dręczyć biednego misia alimentami (i nie tylko) do końca swych dni. Ile pięknych wątasów byłoby o tym na forumie....
          • kaz_nodzieja Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:55
            Zwłaszcza, że było to na etapie 6-miesięcznej ciąży.
            Zdaniem pewnej "Pani" żona celowo poroniła ciążę, gdy mąż mimo ciąży zdecydował się jednak odejść do owej "Pani".
        • rosapulchra-0 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:57
          Twórzcie nową historię big_grin Jest fascynująca, po 24 latach związku fajnie jest się czegoś nowego dowiedzieć o sobie.
    • edelstein Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 16:02
      1.widzialas sprawczynie mobbingu?
      2.nie zabily,sama sie powiesila
      3.jakby byl brzydka to nie byloby zal?
    • kkalipso Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:04
      Dziewczyna nie wygląda na słabą psychicznie na dodatek powiesiła się w szkolnej toalecie (?) może "koleżanki" jej pomogły?
      Podejrzana sprawa ...
      • vaikiria Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 17:18
        to na zdjęciach widać słabość psychiczną?
      • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:45
        Kkalipso, jesliby ktos ja powiesil to sa inne slady na ciele. Policja z latwoscia odrozni cialo osoby, ktora sie sama powiesila od kogos kogo powiesily inne osoby, notabene nie bedace zawodowymi zabojcami.
    • tt-tka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:25
      O Pudelku jako zrodle mam zdanie...takie sobie.
      Pytania do szalonej
      - skad wiesz, ze te dziewczyny to pasztety ? Bylo gdzies zdjecie ? Czy zalozylas, ze jak zle, to i brzydkie ?
      - skad info, ze zabily ? Tytul mowi o samobojstwie, a miedzy zabiciem a doprowadzeniem (doprowadzenie to fakt czy hipoteza sledcza ?) do samobojstwa jest roznica. Prawna i nie tylko-
      - skad info, ze przesladowania byly spoeodowane zazdroscia ? Czy jak pudel sama sobie komponujesz ?
      • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:36
        danaide, wszystko pieknie. Ale co zrobisz jak idziesz porozmawiac do rodzicow dziecka-przemocowca a oni rzucaja ci : "nic mnie to nie obchodzi", " wymysla Pano", " tok Pani dziecko zaczelo, moje jest zawsze grzeczne" itp. Idziesz do dyrekcji szkoly, oni robia nawet jakas pogadanke w klasie i .... nic sie nie zmienia, bo inne dziecko/dzieci nadal mobbinguja twoje dziecko?
        • nathasha Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 18:41
          Ale odpowiedzenie na pytania juz bylo za trudne, n'est-ce pas?
          • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:17
            I z takich właśnie strzępków, jak Twój, nathasha, tworzę sobie obrazy poszczególnych ematek...
            • nathasha Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 21:17
              good for you
        • danaide Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:14
          Myślę, że zabrałabym dziecko ze szkoły. Niejednemu psu we wsi Burek, szkoły są wszędzie. Ale też chciałabym wiedzieć co stało się z moim dzieckiem, że stało się ofiarą takiego mobbingu. Wzmiankowałam w tym wątku, wspominałam wcześniej. Mną wstrząsnęła sprawa Sylvii Likens, był o niej film American Crime, a w sieci są dostępne protokoły z rozprawy sądowej. To jest wstrząsająca historia, zwłaszcza lektura pokazuje jak tworzy się ofiarę i jak się tworzy katów (w tym wypadku dzieci zachęcane i nie powstrzymywane przez samotną matkę gromadki, opiekującą się dla dodatkowego zarobku siostrami Likens).

          A propos, jedno z moich ulubionych zdań: nigdy nie pokazuj ludziom, że się boisz, udawaj, ludzie nie spostrzegą różnicy...
          • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 20:00
            Danaide, zgadzam sie z twoim ostatnim zdaniem ("nigdy nie pokazuj ze sie boisz..".) to tez moje doswiadczenie zyciowe. Wychodzilam parokrotnie z roznych podbramkowych sytuacji jako zwyciezca, bo umialam sie tak zachowywac, ze myslano, ze sie nie boje, po prostu dobrze zagralam twarda osobe. 😊 P.S. wycofanie dziecka ze szkoly w polowie semestru w warunkach niemieckich (tu mieszkam) to nie jest takie proste. Raczej trzeba zaczekac na nowy semestr. Byc moze ta dziewczyna tez chciala zmienic szkole od nowego semestru? Z tego co napisali to temat byl znany jej mamie, babci i szkole... A sama dziewczyna tez byla juz w takim wieku, ze (teoretycznie) umialaby sie poskarzyc.
    • tajemnicza.a.m Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 19:58
      Przeleciałam pobieżnie wątki.
      Jaka dyskusja się wytworzyła.
      Ponieważ nie lubię komentować po jednym artykule, przeleciałam neta. Co dociekliwsze media ustaliły, że dziewczyna nie potrafiła się zaaklimatyzować w szkole. A jej siostra, również polka też? Nie wiemy.
      Dagmara jak wyczytałam miała dwie próby samobójcze ale to fakt wykreował wiec ile w tym prawdy nie wiem: próba skoku z budynku i tabletki.
      Czy po zdjęciach widać, że dziewczyna jest silna psychicznie? No cóż. Ktoś zakompleksiony i pogardzany nie wrzuca do sieci zdjęć itp.
      Zawalili rodzice: nie zareagowali, zawaliła szkoła - nie reagowała. A rówieśnicy czy to w UK czy w PL są okrutni. Wiele dzieci jest szykanowanych i nie ma wsparcia w rodzicach i nauczycielach a jednak się nie zabijają co nie znaczy, że nie należy reagować i kierować sie taką zasadą.

      Czy ma znaczenie, że ładna? Przykre to ale ma. Uroda to często motyw wynikający z zazdrości.
      • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 20:01
        Ale to jej wina? To szkola powinna pomoc osobom, ktore "nie umieja sie zaaklimatyzowac".
        • szalona-matematyczka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 20:02
          Tajemnicza, i co to w ogole znaczy " nie potrafila sie zaaklimatyzowac" w szkole????
        • yamilca197 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 22.02.17, 20:59
          szalona-matematyczka napisała:

          > Ale to jej wina? To szkola powinna pomoc osobom, ktore "nie umieja sie zaaklima
          > tyzowac".

          A ktos twierdzi ze jej wina? Szkoly pomagaja ale szkoly nie zalatwiaja wszystkiego i nie daja gwarancji ze kazdy sie zaaklimatyzuje. Nie znamy zadnych szczegolow dotyczacych tej dziewczyny, sytuacji w szkole,sytuacji w domu,nie wiemy co dzialo sie w zyciu tej dziewczyny, jakie konkretnie czynniki spowodowaly ze popelnilas samobojstwo.
    • tt-tka Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 23.02.17, 02:37
      Nie doczekalam sie odpowiedzi.
      Czy watkodajka zechce wyjasnic, skad w tytule watku "zazdrosne", "pasztety" i "zabily" ? Z jakich zrodel zaczerpnela wiedze o brzydocie przesladowczyn, zazdrosci jako motywie i ze to bylo zabojstwo ?
      • rosapulchra-0 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 23.02.17, 06:22
        tt-tka napisała:

        > Nie doczekalam sie odpowiedzi.
        > Czy watkodajka zechce wyjasnic, skad w tytule watku "zazdrosne", "pasztety" i "
        > zabily" ? Z jakich zrodel zaczerpnela wiedze o brzydocie przesladowczyn, zazdro
        > sci jako motywie i ze to bylo zabojstwo ?

        Nie doczekasz się sensownej odpowiedzi od trolla.
      • emigrantkaaa Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 23.02.17, 08:12
        > Czy watkodajka zechce wyjasnic, skad w tytule watku "zazdrosne", "pasztety" i
        > "zabily" ? Z jakich zrodel zaczerpnela wiedze o brzydocie przesladowczyn,
        > zazdrosci jako motywie i ze to bylo zabojstwo ?

        Czy koleżanka spadła z księżyca? To koleżanka nie wie, że prowokacyjny tytuł to połowa sukcesu wątku? Mierzonego liczbą postów, rzecz jasna.
        I niech koleżanka nie przynudza o źródłach. Nie ma źródeł, jest afera - jest zabawa. Koleżanka jakaś nieogarnięta <przewraca oczami>
        • joa66 Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 23.02.17, 08:14
          są źródła
          • emigrantkaaa Re: Zazdrosne pasztety zabily piekna Polke:-/ 23.02.17, 10:03
            Nie w tym rzecz. Ten wątek to w założeniu bicie piany, a sam tytuł jest obrzydliwy.
    • wheels.of.steel Wyspiarze to dzikusy :/ 25.02.17, 11:00
      Chów wsobny daje o sobie znać. A młode Angielki są pyzate, krępe, o wiejskich gębach, niezdrowo się odżywiają, chleją, kopcą, ćpają, nie chcą się uczyć, szybko zaczynają dawać d... i szybko majstrują sobie dzidzię, a potem ciągną socjal.
      Znowu nasz rodak zginął przez śmierdzących angoli. Tragedia. sad
      • joa66 Re: Wyspiarze to dzikusy :/ 25.02.17, 11:04
        dawaj swoją fotę.
      • krecik Re: Wyspiarze to dzikusy :/ 25.02.17, 11:12
        Zapomniales o nieogolonych pachach.

        Ag

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka