wzosia
15.05.25, 11:20
Luźny wątek zazdrosnej ematki.
Córa maj ma luźniejszy bo zaliczyła wszystkie kolokwia w 1 terminie.
Plany na weekend - sobota - od rana dni uczelni, potem nightskating i na koniec noc muzeów. Niedziela - dni uczelni, oblatywanie ptaszysk w ramach kółka sokolniczego i spanie bo w poniedziałek z samego rana obmacywanie koni (anatomia topograficzna). Ale jutro jeszcze mała imprezka...
Ach studentem być...
Aż mi się okres studiów przypomniał. Fajnie było. Chyba znałam rozkład wszystkich nocnych autobusów. Czasami lepiej było nocować u kogoś zamiast wracać więc zdarzało się że rodzicielka mnie nie widziała kilka dni. Kiedyś strzeliła focha i zamknęła drzwi od wewnątrz. Nocowałam u znajomych.