suchawloszkana3
26.02.17, 07:27
Trafil mnie dziś w nocy.
Nigdy wcześniej chyba tego nie zaznalam.
A tu nagle boski Wladimir (skad mi sie to imie wzielo) jak na mnie spojrzal i stanął przede mna na schodach, to umarlam.
Boskie uczucie. Mam nadzieję, ze Wladimir nie istnieje, choć nie mam nic przeciwko, zeby mnie jeszcze w nocy odwiedził, zwłaszcza ze lata helikopterem, ma wlasna wyspe i zdazyl mi urzadzic taras meblami pachnacymi prawdziwym drewnem.
😂
Piękny sen.