Dodaj do ulubionych

Bywaliście na wagarach?

21.03.17, 18:32
1. Nigdy, ani razu
2. Często
3. Raz
4. Kilka razy

Na jakim etapie nauki?
Sami / w nielicznym gronie / z klasą ?

Ja byłam raz, z klasą, w liceum.
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 18:38
      4.
      pierwszy raz w 8 kl. na dzień wagarowicza,
      w późniejszych szkołach częściej ale nie nagminnie, bywało, że zrywaliśmy się na cały dzień całą klasą-były oczywiście wyjątki, które zostawały-albo kilka osób z kilku lekcji..różnie.
    • chocolate-cakes Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 18:42
      Co roku na pierwszy dzień wiosny.
      • liliawodna222 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:14
        Ja też wink A zaczęłam albo w 8 klasie, albo w 1 licealnej, niestety pamięć mnie już zawodzi big_grin
    • solejrolia Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 18:44
      Może kilka razy,
      dopiero pod koniec szkoły średniej, i to na zasadzie że poświęcałam 2-3 ostatnie lekcje i szłam prosto na randkęwink
      ale tak ogólnie to nie miałam potrzeby urywania się ze szkoły.
    • kub-ma Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 18:54
      Tylko raz w szkole średniej.
      Okropnie porządna byłam smile
      • zielonagreen3 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 23:54
        Ja podobnie - dzisiaj zaluje 'tej porzadnosci' .
    • slonko1335 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:03
      Często. Sama, w nielicznym gronie i z klasą, na wszystkich etapach nauki. Z uwagi na świetne wyniki i wzorowe zachowanie uchodziło mi wszystko na sucho a nauczyciele ślepo wierzyli we wszystkie bajeczki, które im sprzedawałamwink
      • tol8 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:12
        To tak jak u mnie. Dwa tygodnie wagarów, lewe usprawiedliwienie i zero podejrzeń smile
      • ichi51e Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:19
        No wlasnie a jak sie jest dobrym uczniem ogolnie to ludzie wszystko lykna...
        • viridiana73 Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 09:25
          Święta prawda! W pracy też. Jak sobie wyrobisz etykietkę solidnej i prawdomównej, to potem jesteś w stanie wcisnąć ludziom każde usprawiedliwienie i uwierzą.
    • edelstein Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:06
      Co roku na dzien wagarowicza,a w liceum czesciejtongue_out acz bez przesady
    • catroux Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:14
      W liceum nagminnie, w różnych konfiguracjach. Potem zgłaszałam się do przyniesienia dziennika z pokoju nauczycielskiego i skreślałam wszystko jako usprawiedliwione tongue_out Cudowne czasy przed digitalizacją.
      • triss_merigold6 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:23
        Chodziłaś ze mną do szkoły?
        • catroux Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:35
          big_grin
          Jak sobie pomyślę, że teraz rodzice mają transmisję live ze wszystkiego, to troche słabo mi się robi. A i tak wszyscy wyszliśmy na ludzi, ci najwięksi leserzy często najlepiej sobie poradzili.
          • triss_merigold6 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:54
            Ano. My jeszcze zbierałyśmy zamówienia z całej klasy na lekką hm... modyfikację ocen.
            • marusia_ogoniok_102 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:56
              Tak swoją drogą, to nauczyciele się nie orientowali, że coś jest nie tak? Po takiej modyfikacji?
              • eliszka25 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 20:19
                bo z modyfikacjami nie wolno bylo przesadzic. ja przez cala trzecia klase liceum pisalam opowiadania z polskiego 3 chlopakom z klasy. wszyscy oddawalismy te wypracowania tej samej nauczycielce i ona sie nie pokapowala, ze pisala to jedna i ta sama osoba.
                • triss_merigold6 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 21:31
                  Ja tak pisałam w podstawówce.
              • triss_merigold6 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 21:30
                Bo trzeba było wiedzieć u kogo można, u tych, którzy mieli własne prywatne tzw. kapowniki i znali klasę perfekt nie można było. sad
                Tu plusik, tam minus na plusik, tu jakaś czwórka itp., szóstek czy ocen z klasówek nikt nie dostawiał.
                Subtelnie, rozumiesz.
              • tol8 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 21:39
                U mnie nie. Usprawiedliwiałam setki razy poziomą kreską w dzienniku. Ocen nigdy nie dopisywałam.
      • kochamruskieileniwe Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 22:39
        oooo - podobnie suspicious
        Liceum:
        z dziennikiem - sporo miało własne kapowniki, wiec sie nie za bardzo dawało. Chociaż u niektórych można było wnieść "drobne"poprawki..
        Ale - (czasami)podmienialismy kartkówki z matematyki, zwykle mieliśmy na jednej lekcji, potem przerwa i druga lekcja. Kartkówki były pod koniec pierwszej. A pracownia była tak, że można było sie przez okno dostać. Pisalismy, solidarnie calą klasą nową wersję kartkówek, z losowaniem - kto tym razem wtopi, - zeby nie było podejrzeń (losowanie było wcześniej).
        Zwykle padało na mózgi matematyczne - było ich sporo w klasie - więc ten balon z kartkówki wrazenia na nich nie robił. I nic nie znaczył, bo i tak matetmatyczka nie zwracała nie te stopnie uwagi, gdy ktoś był bardzo dobry. Podmienialiśmy hurtowo, bo cenny był czas. Raz tylko była wpadka, bo kolega cymbał przeszedł po osnieżonym daszku wzdłuż pracowni, który był pod oknami i zostawił śnieg na stołach (stoły staly przy oknach, a cała praktycznie ściana była w tych oknach)
        Chroniliśmy w ten sposób trochę słabszych, bo i tak matematyczka zrobiła odsiew w drugiej klasie, jak nas dostała. Jakieś 4 osoby trafiło do szpitala w Zagórzu (szpital dla młodzieży z kłopotami natury psychiatrycznej) , a 3 osoby warunkowo zdały, pod warunkiem zmienienia szkoły/profilu...

        Wagary były częste pod koniec liceum. Miałam mnóstwo godzin nieusprawiedliwinych. Jakim cudem mialam calkiem przyzwoitą ocenę z zachowania - do dzisiaj nie wiem .

        Na ludzi chyba jedna wyszłam. Edukacji na liceum nie zakończyłam, poszłam wyżej i wyżej...
        Zreszta z klasy wszyscy studnia pokończyli i na ludzi wyszli smile A byliśmy ta najgorszą klasą...(pod kątem zachowania i dyskutowania)

        A pierwsze wagary zaliczyłam (już tu pisałam) w pierwszej klasie szkoły podstawowej - nawet w pierwszym miesiącu nauki. Całkowicie usprawiedliwione - zaprowadzono klasę na Zakazane piosenki.
        Zanim czołówka się skończyła - już mnie kinie nie było. Razem z koleżanką uciekłyśmy. Nie zdzierżyłyśmy sceny zabicia niewiadomego staruszka.
        Film grzecznie przesiedziałyśmy przed kinem smile
    • default Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:15
      W podstawowce ani razu. Nadrobilam w liceum - wieksza czesc trzeciej klasy liceum spedzilam na wagarach 😀
    • stillgrey Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:16
      Nagminnie, pierwszy raz w II SP za co wylądowałam na dywaniku u dyrektorki. Starszy kolega miał akurat wolne w szkole, więc jeździliśmy sobie na rowerkach wink Rodzice nie mieli ze mną lekko.
      Mój syn z kolei uparł się w piątek żeby iść do szkoły na klasówkę z temp. 37,4 (zero innych objawów i świetne samopoczucie).
    • ichi51e Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:18
      Zalezy na jakim etapie edukacji. W pewnych regularnie w innych wcale.
    • ruscello Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:25
      W podstawówce i gimnazjum sporadycznie, ale zawsze legalnie. W elitarnym lo często, w maturalnej większość klasy pilnowała połowy frekwencji. Dyr był wściekły, bo mieliśmy najlepszą średnią klasy wink
    • koza_w_rajtuzach Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 19:32
      Na pierwszy dzień wiosny. Nie chodziłam też po zabraniu świadectw.
      Tak poza tym jak klasa wymyśliła, żeby zwiewać, to się nie wyłamywałam.
    • eliszka25 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 20:15
      pierwszy raz na takie prawdziwe wagary poszlam w osmej klasie podstawowki. w dzien wagarowicza wlasnie, po prostu stwierdzilismy, ze uciekamy ze szkoly i poszlismy cala klasa na spacer, tylko durnoty torby w szkole zostawilismy, wiec po wagarach musielismy wrocic big_grin

      pozniej w liceum w dzien wagarowicza nie chodzilismy na wagary, bo szkola organizowala fajne imprezy. kilka razy zerwalismy sie cala klasa z ostatniej lekcji, a od czasu do czasu szlam na wagary z kilkoma najblizszymi kolezankami. najbardziej pamietne wagary urzadzilysmy sobie w probne matury z polskiego. podczas gdy inni pocili sie na sali gimnastycznej, my siedzialysmy w knajpie przy winku. wszystkie bylysmy dojezdzajace, wiec jako usprawiedliwienie mialysmy standardowe "autobus nie jechal", a poniewaz dojezdzalysmy pks-em, to wszyscy w takie usprawiedliwienie wierzyli.

    • princy-mincy Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 20:19
      Przewagarowalam wiekszosc I klasy liceum, ale potem mi sie znudzilo i od drugiej juz chodzilam w miare regularnie.
    • muchy_w_nosie Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 20:23
      Tak, nagminnie od 7 klasy podstawówki przez szkołę średnią na studiach skończywszy. Miałam takie okresy że groziła mi nieklasyfikacja. Natomiast potrafiłam przyjść na sprawdzian, kartkówkę, koło i później się zmyć. Nigdy się mnie nikt za bardzo nie czepiał, bo się dobrze i bardzo dobrze uczyłam. Świadectwa z paskiem nie miałam bo zachowanie odpowiednie zazwyczaj mi wychodziło. I uważam, i wszystkim wrednym bachorom zawsze mówie: pamiętaj wszystko ci zostanie wybaczone byle byś miał bardzo dobre oceny i z nożem po mieście nie latał wink
      • bi_scotti Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 21:26
        Tak od 5-6 klasy uciekalam czesto ze szkoly, zawsze sama. Duzo chodzilam po Warszawie, rozne dziwne spotkania mam na koncie wink I tak mialam przechlapane w szkole wiec chyba nikt sie nie przejmowal tym, ze bylam nieobecna. Swoja droga, z dzisiejszego punktu widzenia, to jest to dla mnie fascinating, ze szkola sie w zaden sposob nie poczuwala do tego zeby pogadac z rodzicami 11-12-13-14-latki, ze dziewczyna gdzies sie wloczy po miescie, nie ma jej w szkole, a co by bylo gdyby ... etc. I wcale nie uwazam, ze to bylo dobrze, bo ultimately wyroslam na tzw. "porzadniego czlowieka" - jestem zdania, ze owczesni dorosli byli czesto kompletnie nieodpowiedzialni a gdy zaczynali byc odpowiedzialni to czesto wylewali dziecko z kapiela wprowadzajac drakonskie zakazy i nakazy powodujace wylacznie slepy bunt, ktory faktycznie niewiele uczyl. Moim zdaniem, teraz jednak jest lepiej smile Cheers.
    • mid.week Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 21:51
      5. Zbyt często

      W gronie- czasem licznym, czasem kameralnym
      W LO
      • ponis1990 Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 23:27
        5- zbyt często - ale nie żałuję, bo w gimnazjum trafiałam nas ,,co i gdzie trzeba" więc oceny były ok, a jak sienie chciało to lazlam do pobliskiego empiku i czytałam to, na co miałam ochotęsmile
    • jaulfa Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 23:19
      Kilka razy, sama i w grupie. Cała klasa nigdy się nie zerwała z lekcji
    • issa-a Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 23:47
      na wagarach byłam 2 razy.
      Pierwszy raz w szk. średniej, kiedy w I kl spoźniona wpadłam do szatani a duuużo starszy kolega uświadomił mnie, że to wstyd iść do szkoły, w takiej sytuacji. I wyciagnąl mnie z tej szatni.
      Drugi raz, też szk. średnia, kiedy cała klasa postanowiła isc na wagary (jakaś klasówka miała być czy co) więc nie mogłam się wyłamać. Wychowawca ciężko się na nas obraził i więcej było zachodu z jego przepraszaniem, niż korzyści z tych wagarów.
      Dnia wagarowicza wtedy chyba nie było (PRL).
      • issa-a Re: Bywaliście na wagarach? 21.03.17, 23:53
        aaa, no i tak w zasadzie to nie musiałam na te wagary chodzic cześciej. Dobrze czulam sie w klasie, z koleżankami a, poźniej, z kolegami. Lubilismy sie a w szkole było pełno fajnych koleżanek, czy może bardziej kolegów, z którymi lubiłam się widywać. Przynajmniej bardziej niz z obcymi ludźmi, w wieku róznym, na ulicach Warszawy.
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 00:17
      Całą klasa nigdy. Zazwyczaj chodzilam sama. Zaczelo sie od nie chodzenia na religie w SP, potem w gimnazjum czasem sie urywalam z popoludniowych zajec w muzycznej, w liceum to juz chodzilam w kratke, aby tylko 50% frekwencji sie zgadzalo. Na studiach to samo.
    • viridiana73 Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 09:37
      W podstawówce standardowo, ze 2 razy w dniu wagarowicza.
      W technikum- i owszem, grupowo, indywidualnie, choć nie przesadnie często. Chodziliśmy wtedy w plener i oddawaliśmy się konsumpcji tanich win.
      Raz połowa klasy zwiała, bo miała być megatrudna klasówka z technologii chem. Profesorka dostała piany i zapowiedziała, źe tylko usprawiedliwienie od lekarza chroni przed jedynką. Niewiele myśląc pobiegłam do lekarza do przychodni i zasymulowałam ostre zatrucie pokarmowe. I dostałam zwolnienie na... jeden dzień! Upiekło mi się!
    • redheadfreaq Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 11:46
      W podstawówce i liceum byłam jeszcze bardzo grzeczną dziewczynką wink "Urwałam się" z zajęć bodajże dwa razy - raz w podstawówce, gdy pod koniec czerwca i tak 90% czasu spędzaliśmy na boisku snując się jak smród po gaciach, a drugi raz, już bardziej buntowniczo, uciekłam z rekolekcji i poszłam do koleżanki palić trawkę tongue_out
      • niu13 Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 12:18
        Parę razy w LO. Miałam szkołę obok Starówki i niekiedy, spotykając koleżankę po drodze, nie docierałyśmy na lekcje tylko siedziałyśmy na ławce albo szłyśmy na kawę. Co ciekawe, o wszystkich wagarach mówiłam potem rodzicom. Cienki bolek byłam!
    • conena Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 12:24
      w liceum bardzo często, sama, z towarzystwem, zależało od sytuacji.
      fajne to były czasy, można było w drodze do szkoły wzruszyć ramionami i zawrócić smile chciałoby się teraz czasami, oj chciałoby się wink
    • nenia1 Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 12:30
      A bo to raz big_grin W każdy dzień wagarowicza, w podstawówce, szliśmy całą klasą na ogródki działkowe do mojego taty, mieliśmy super zgraną klasę, więc zawsze było co robić.
      W liceum za to byłam na wagarach z przewodnikiem po Katowicach, który wygrałam na jakiś koloniach, między innymi odszukałam dzięki niemu na cmentarzu groby Cybulskiego, Korfantego i Alfreda Szklarskiego a w Katedrze podziwiałam prace Dunikowskiego.
      Pół roku później polonista dał mi piątkę, bo byłam jedyną osobą w klasie, która wiedziała, gdzie pochowana Zbigniewa Cybulskiego big_grin
      • niu13 Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 12:33
        A w dzień wagarowicza to nie było szans, bo zamykano nas w szkole na klucz. A kto nie dotarł wcale, miał przechlapane
    • fifiriffi Re: Bywaliście na wagarach? 22.03.17, 12:36
      4
      no jak to nie bywac na wagarach można ? suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka