doga niemieckiego

odwiedzilam kolezanke,ktora posiada te cudo,najpierw biczowanie ogonem ze szczescia,potem usiadl mi na kolanach

by drapac go po pleckach

na koniec przytulanie,ze az sie polozylam.Ten dog chodzi za mna od kiedy przeczytalam Pana Samochodzika,a tu doopa,mieszkam w srodku miasta,mam schody,ktore sa "zabojcze" dla tej rasy i zbyt maly ogrod.Musze sie zadowolic szczurkiem przypodlogowym niespecjalnie ruchliwym.Chlip,chlip.
Macie jakies niespelnione marzenia dotyczace zwierzakow?