Dodaj do ulubionych

8 latki i donosy

07.04.17, 08:26
Wczoraj mój syn przyszedł ze szkoły z nowiną.
Pani kazała im na karteczkach anonimowo napisać co inne dzieci źle zrobiły, czy i jak były niegrzeczne i inne zastrzeżenia. I dzieci jak to dzieci pisały w stylu "Jaś mi podłożył nogę" nie ważne czy tą nogę podłożył w ostatnim czasie, czy pół roku wcześniej i zastał już za to ukarany, ale nie miał kto wyjaśniać, bo karteczki były anonimowe, więc Jaś nijak nie mógł się bronić. Sytuacji takich kilka mi syn wczoraj opowiadał, a dziś ponoć Pani ma pospisywać z karteczek wszystkie przewinienia i przeczytać na głos.
Powiem szczerze, że taka forma jakby nie było anonimowych donosów promowana przez nauczycielkę mocno mnie razi. Kojarzy mi się to z tym słynnym "Uprzejmie donoszę..." promowanym w poprzednim systemie.
I czego tak naprawdę mają nauczyć dzieci te karteczki, że na kogoś można wylać wiadro pomyj, a on i tak nie ma jak się obronić., pisać o kimś i jednocześnie nie brać odpowiedzialności za to? Idąc dalej można i na Panią napisać niezłego paszkwila nie podpisać się i wysłać do dyrekcji?? i niech się tłumaczy tak jak uczniowie.
Dziś syn ma mi zdać szczegółową relację z tego odczytywania.
U was w szkole były praktykowane takie metody pracy z dziećmi?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 08:33
      Nie i nie popieram takich metod. Na pewno poruszyłabym sprawę na zebraniu, nie wykluczam, że zgłosiłabym to dyrektorowi.
    • nangaparbat3 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 08:35
      Dzwoń do szkoły i powstrzymaj odczytywanie, koniecznie, to kryminał co zrobiła pani.
    • peonka Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:02
      Ale kosmos. Nawet w poprzednim systemie tak nie było, uwierz. Pani niestety na nauczycielkę się nie nadaje, jeśli wpadła na taki pomysł.
    • kawka74 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:09
      Ani jako uczeń (w czasach PRL), ani jako nauczyciel, ani jako rodzic nie widziałam czegoś takiego. Czemu miałaby służyć taka akcja - nie mam pojęcia, ciekawa jestem, jakie informacje przyniesie Twój syn, może pani powie, o co jej chodzi, wtedy będzie wiadomo, o czym rozmawiać.
      • tsaria Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 10:13
        Też jestem ciekawa tego co powie syn jak wróci ze szkoły. Wczoraj słuchałam tego z niedowierzaniem, bo do tej pory pani choć młoda wydawała się całkiem sensowna. Wiem, że ma trochę problemów wychowawczych w klasie, ale sposób w jaki bierze się za rozwiązywanie jest moim zdaniem negatywny i taki jakiś parszywy.
        Nie chce robić dymu zbyt wcześnie, być może dziecko coś źle zrozumiało, ale jeśli faktycznie kazała dzieciom pisać anonimy na siebie i pochwala to, to nie zostawię tej sprawy.
        • kawka74 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 17:01
          Jeśli problemem jest zachowanie dzieci (albo konkretnego ucznia, może donosy miały kogoś pokazać palcem), to rozwiązywanie go przez anonimowe skarżenie i publiczny lincz doprowadzi co najwyżej do wku...wu wszystkich - rodziców i dzieci.
          Wiesz już coś?
    • madame_edith Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:13
      My mamy szczęście i mądrą nauczycielkę. W życiu by na taki pomysł nie wpadła.
      To jakiś dramat sad
    • lauren6 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:16
      Dzwoń prosto do dyrekcji ze skargą. Nauczycielka to idiotka, kartki nie powinny zostać odczytane

      W dalszym kroku zgadaj się z rodzicami z klasy by narobić w szkole dymu i naciskać na dyrekcję by od września ta pani nie uczyła waszej klasy.
      • filga Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 13:09
        OMG! Zadzwoniłabym do nauczycielki z prośbą o wyjaśnienia, powołując się na fakt, że informacje przyniesione przez syna są tak kuriozalne, że prawdopodobnie coś pokręcił (mam nadzieję, że faktycznie nie do końca zrozumiał, bo uwierzyć trudno). Jeśli jednak potwierdzi się jego wersja, stanowczo poprosiłabym o zwolnienie z dziecka z uczestnictwa w tym procederze, bo nie życzysz sobie wypaczania jego zasad moralnych poprzez ćwiczenia w anonimowym donosicielstwie. To co wymyśliła ta pani jest obrzydliwe. Z czasów mojej podstawówki pamiętam jedną anonimową ankietę: na najbardziej lubianego w klasie kolegę i najbardziej ulubionego nauczyciela. Żadnych ankiet dot. czyichś cech negatywnych nigdy nie było.

        To napisała bo1. Widzisz lauren różnicę?
    • bo1 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:27
      OMG! Zadzwoniłabym do nauczycielki z prośbą o wyjaśnienia, powołując się na fakt, że informacje przyniesione przez syna są tak kuriozalne, że prawdopodobnie coś pokręcił (mam nadzieję, że faktycznie nie do końca zrozumiał, bo uwierzyć trudno). Jeśli jednak potwierdzi się jego wersja, stanowczo poprosiłabym o zwolnienie z dziecka z uczestnictwa w tym procederze, bo nie życzysz sobie wypaczania jego zasad moralnych poprzez ćwiczenia w anonimowym donosicielstwie. To co wymyśliła ta pani jest obrzydliwe. Z czasów mojej podstawówki pamiętam jedną anonimową ankietę: na najbardziej lubianego w klasie kolegę i najbardziej ulubionego nauczyciela. Żadnych ankiet dot. czyichś cech negatywnych nigdy nie było.
      • nangaparbat3 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:35
        Nie wystarczy , że się zwolni własne dziecko - to co robi pani zniszczy cały zespół.
    • koza_w_rajtuzach Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:32
      To chore.
      Szczerze mówiąc to byłabym zła na moje dzieci gdyby na takiej kartce na kogokolwiek donosiły.
    • kaka-llina Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:41
      JA miałam taka nauczycielkę za PRL-u.... Masakra jakaś i tylko ja jedyna w klasie (byłam nowa w 3klasie podstawówki) widziałam w tym coś złego.... Klasa była tragiczna, donoszenie na siebie było normą i porzadanym zachowaniem, nie tylko na siebie ale takze na rodziców (swoich i innych, typu "a wczoraj widziałam tatę Jasia pijanego, a mama Zuzi ma nowy samochód, a Marcina rodzice sie rozwodzą) potem te historię były szeroko omawiane przy wszystkich i również na zebraniach.....
      Dobrze, że tylko rok ja miałam, nastepny wychowawca był wspaniały ale dużo czasu minęło zanim dzieci udało się w miarę wyprostować....
      Ja zadzwoniłabym najpierw do nauczycielki, jeśli nie pomoze to pedem do dyrektora.
    • an.16 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:43
      Pokłosiem starego systemu jest upatrywanie we wszystkim "donosicielstwa". Jeżeli na kilku kartkach pojawi się "Jaś mi podłożył nogę" to będzie znaczyło że Jaś jest podkładaczem nogi i powinien przestać to robić. I dobrze jak pani się o tym dowie. Zupełnie do mnie nie przemawia to chronienie łobuzów klasowych w imię fałszywej solidarności ? sztamy? To szkoła podstawowa i powinna nie tylko uczyć ale i wychowywać.
      • kaka-llina Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:51
        o tym ze Jaś podłozył nogę, nauczycielka powinna sie dowiedzieć zaraz po zdarzeniu i Jaś powinien mieć prawo sytuacje wyjaśnić.
        Jak pisałam wczesniej po tej kretynce nauczycielce miałam swietnego wychowawcę, doskonale pamietam jak przeznaczył całą godzine wychowawczą, żeby wszystkim wytłumaczyć o jakich sytuacjach i w jaki sposób nalezy nauczyciela powiadomić, a o czym sie nie mówi, bo to własnie "donoszenie" . Nigdy nie zapomne tego wykładu i tak samo tłumaczę to córce, która miała tendencję do ciagłego "mama A Stasiu..." "mama a tata..." itd....
        • berdebul Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 10:12
          Jeszcze wyjaśnij jej jak używa się wołacza. wink
          • kaka-llina Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 10:45
            ona dosyć słabo mówi po polsku niestety.....wink mi się też udziela.....
      • zlababa35 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 11:20
        Między zmową milczenia a anonimowym pisaniem dyrdymałów jest jeszcze sporo możliwości poinformowania nauczyciela o łobuzerce, biciu, wandalizmie czy wewnątrzklasowej agresji. Nie wiem, skąd przyszło Ci w ogóle do głowy to chronienie łobuzów.
      • dziennik-niecodziennik Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 12:02
        ale w założeniu na kartce nie musi byc opisane złe zachowanie dotykajace bezpośrednio autora kartki.
        jakby sporo dzieci napisało ze Jaś im podłożył noge - to masz racje, łobuzerstwo Jasia wychodzi na jaw i mozna z nim porozmawiac. miejmy nadzieję że o to nauczycielce chodziło.
        ale jak wszystkie dzieci napiszą ze "Jaś podkłada noge kolegom" w sytuacji, gdy Jaś noge podłożył raz, ale akurat Adasiowi, ktory tak sie rozryczał że wszyscy do tej pory pamietają - to sie afera skupi na Jasiu. a ominie na przykład Arturka ktory znęca się nad upatrzoną ofiarą klasową, zabiera jej kredki, kieszonkowe, niszczy zeszyty, moze nie bije, ale wyśmiewa, przezywa i generalnie wykończa psychicznie - i co, to bedzie ok?...
    • zosia_1 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 09:46
      napisz donos anonimowo na nauczycielkę do dyrekcji z nawet absurdalnymi zarzutami, a następnie ja bym juz z imienia i nazwiska napisała do nie kolejny list...albo nie zapytałabym jej prosto w oczy na zebraniu jak będzie dużo rodziców, jak się czuła, jak jej dyrekcja odczytywała karteczkę .. hahaha. i powiedziałaby mjej jeszcze ze jako dorosła pownna wiedzieć, że :kto sieje wiatr, zbiera burze"
    • anorektycznazdzira Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 10:01
      Szok.
      Starsze dziecko w maturalnej, młodsze w piątej SP i nie spotkałam się NIGDY z takim, ani nawet podobnym pomysłem.
      Zgłosiłabym do dyrekcji, wcale nie anonimowotongue_out
      • aqua48 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 10:50
        A co na te metody pedagog szkolny? Ciekawa jestem, dla mnie to jakiś rodzaj linczu klasowego. I nauka dla dzieci, że można bezkarnie nielubianego kolegę oszkalować.
    • pade Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 10:58
      Ja bym już była w szkole.
      Mnie by to nie raziło, a tak oburzyło, że moja interwencja na pewno byłaby skuteczna.
    • mikams75 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 11:22
      porabany pomysl! ja nie wiem, jak mozna wpasc na cos takiego i co to ma dac.
      U nas dla odmiany dzieci pisuja sobie komplementy np. jak dziecko ma urodziny to pozostale dzieci szykuja "laurke" i w niej pisza co umiesz dobrze robic, za co cie lubie itp.
      • mikams75 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 12:30
        i ostatnio bylam w szkole, dzieci prezentowaly w malych grupkach cos tam a pozostale dzieci mialy "oceniac" przy czym dzieci mialy mowic co im sie podobalo, co bylo dobrze. Od pouczania byla nauczycielka.
        • iwoniaw Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 12:37
          I takie rzeczy jak opisujesz to owszem, chyba dość powszechnie się stosuje.
    • dziennik-niecodziennik Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 11:53
      mam nadzieję ze Pani przynajniej zrobi z tego jakąś selekcję. bo sie potem okaże ze dzieci napisały wyłącznie o jednej osobie (szymon podstawił mi noge, Widziałem jak Szymon podstawił Jasiowi noge, Ja tez widziałem jak Szymon podstawił Jasiowi noge, Jasiu mówił ze Szymon mu podstawił nogę itd) i dopiero sie zrobi miło...
      przedziwne pomysły. ciekawe co to ma na celu?...
    • iwoniaw Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 12:36
      Nie, zdecydowanie nie. Robili coś odwrotnego - tzn. mieli napisać na kartce coś pozytywnego o innych dzieciach z klasy (a jeśli uznałyby, że nic im do głowy nie przychodzi, to pominąć to nazwisko na liście) - i to ma sens.

      Wyobrażam sobie, że mogłyby być całkiem sensowne zajęcia oparte na ankiecie "co mi się nie podoba w klasie/co sprawia, że się źle czuję", no ale to jednak też co innego niż "co inne dzieci źle robiły, czy i jak były niegrzeczne", no ludzie. Zapytałabym pani, jaki cel miał ten "wywiad" i czy zdaje sobie sprawę, że szczucie dzieci na siebie nawzajem to b. zły pomysł i że jako rodzic protestuję stanowczo przeciw takim praktykom. No chyba że dziecko coś źle zrozumiało, ale szczerze mówiąc, nie sądzę.
    • aquella Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 15:04
      ja bym zadzwoniła o poradę do kuratorium a potem z poradą do dyrektora szkoły zanim pani wymyśli żeby dzieci narysowały kartki na zakupy i wmawiały rodzicom, że tylko z nimi mogą kupić jedzenie i mają się uważnie trzymać limitu
      • taki-sobie-nick Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 20:48
        aquella napisała:

        > ja bym zadzwoniła o poradę do kuratorium a potem z poradą do dyrektora szkoły z
        > anim pani wymyśli żeby dzieci narysowały kartki na zakupy

        Ja wiem, że wam się wszystko z PRL-em kojarzy, ale nie, za PRL-u takich metod nie było. Przynajmniej nie za mojego, późnego (podstawówka od 1981).
    • chocolate-cakes Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 17:27
      Pani chyba oszalała sad
    • niktnaprawdewazny0 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 20:08
      Ja bardzo cenię nauczycielkę mojego syna, że uczy dzieciaki, żeby się zastanowiły czy to co chcą do niej "naskarżyc" jest dla czyjegoś dobra, czy żeby komuś zrobić przykrość.
    • taki-sobie-nick "Jak sobie młodsze pokolenie wyobraża PRL" 07.04.17, 20:40
      W mojej szkole (schyłkowy PRL) nie były, dzieci nie mam.

    • mama303 Re: 8 latki i donosy 07.04.17, 20:53
      u córki w szkolee w podobnym wieku była kiedyś trochę podobna sytuacja. dzieci oceniały nawzajem swoje zachowanie i zaczęła sie nagonka na jednego chłopca. Małe dzieci nie nadaja sie do takich ocen. To była podobno jatka, jedno przez drugie krytykowały tego chłopca. Chłopiec tej nocy zsikał sie w łóżko i nie chciał przez tydzien przychodzic do szkoły. Matka tego chłopca zrobiła awanturę, podała nauczycielke do sądu i przeniosła dziecko do innej szkoły......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka