laaisa
14.04.17, 16:01
Mąż mi wyznał, że z kolegą eksperymentowali z dopalaczami. Raz. Tamten wziął to g, a mój mąż pilnował go i nagrywał. To miało być sprawdzenie na sobie co to faktycznie jest. Obejrzałam nagranie. Masakryczny widok. Kolega miał mega kaca, mega złe samopoczucie. Nic niby mu się nie stało, ale na wszelki wypadek i tak pojechali do szpitala. Niby nie trzeba wszystkiego na sobie testować, zawierzyć innym, ale po takich osobistych doświadczeniach jesteśmy olbrzymimi przeciwnikami tego świństwa.