Dodaj do ulubionych

Czy samotne matki to osoby z deficytami ;)

29.04.17, 12:31
Zapożyczam sobie to wyrażenie od danaide, z Jej wątku o pomaganiu, bo mieści się w nim mniej więcej wszystko, o co chciałabym Was zapytać.

Powiem tak, znam raptem może ze 2 samotne matki w realu, jak dla mnie to one mają rozpaczliwy deficyt faceta wink. Czyli jedna ma za sobą już 3 nieudane związki, pierwszy z ojcem dziecka, rozgląda się za następnym. Druga co jakiś czas pojawia się z kolejnym "wujkiem" dla syna, ale jakoś niewiele z tego wychodzi. Obie wykształcone, mądre, zadbane, najwidoczniej nie umieją sobie znaleźć kolejny raz chłopa na własnym poziomie, aż mnie samą złość bierze, że takie fajne, w dodatku atrakcyjne, baby i tak chętne na nowy związek są tak kiepsko zagospodarowane (a może to z deficytów wynika big_grin).

Ja sama spotkałam się w życiu kilkakrotnie z uwagami w stylu: to czy tamto dziecko jest zaniedbane w szkole, źle się zachowuje albo ma niedopilnowane lekcje i nie radzi sobie tak super hiper, no bo wiesz, to jest dziecko samotnej matki. I to było mówione mi prosto w oczy, przez osobę, która znała też i mój stan rodzinny. Bardzo przykre, jakby ktoś znienacka strzelił mnie w twarz, ale mniejsza z tym.
Kiedyś z kolei pierwsza wychowawczyni mojej córki, na moją skargę na chłopca, który bardzo fizycznie i nieprzyjemnie zaczepiał dziewczynki, w tym moją, powiedziała coś takiego: No co też, on jest zadbany, ma rodziców na poziomie, w domu nie ma żadnej patologii, nie jest wychowywany przez samotną matkę czy coś! (pani też znała mój stan rodzinny BTW).

Teraz czytam sobie, co pisze danaide o sobie, o jakichś tam znajomych. Pamiętam, jak mi kiedyś inna, udzielająca się w wielu tematach forumka pojechała ze swoim szczęściem rodzinnym, a wybrakowaniem rodziców-singli wink. I przyznam, że ten temat wciąż odrobinę we mnie tkwi, wciąż bywają sytuacje, w których sobie myślę, że pewnie ktoś tam po cichu uważa, że ze mną coś nie tak, bo jestem sama - więc na pewno gorsza, dziwna...
Tyle mojego doświadczenia i odczuć w temacie "samotna matka" - to, że w tej chwili czuję się coraz lepiej, wynika raczej ze mnie samej i z nastawienia na pogłębianie kontaktów z życzliwymi ludźmi, a więc jednak jakiegoś tam selekcjonowania otoczenia.

A Wy, co myślicie? Wy, mamy samotne i niesamotne? Sama mama jest wybrakowana, czy nie? wink
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:40
      Krótko- w takim samym stopniu wybrakowana jak niesamotna. Wszyscy jesteśmy wybrakowani jak tak dokładniej się przyjrzeć.
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:41
        No tak smile.
      • pade Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:47
        No i na tym można by właściwie zakończyć wąteksmile
        Ja tylko jeszcze dodam, że nie da się wszystkiego skatalogować, zaszufladkować, zdiagnozować, opisać. Choć forum próbuje, nieustającosmile
        • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:02
          Nie jest wybrakowana ale jest wyraźne stygmatyzowanie, naznaczanie samotnych matek przez społeczenstwo i zawsze bedziesz gorzej postrzegana, nic z tym nie zrobisz. Ale np samotna kobieta bez dziecka tez bedzie postrzegana kiepsko.
          • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:03
            Ideał to jest 2 + 2 i labrador to sie ludziom podoba.
            • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:12
              Dodajmy, że ludziom o określonej mentalności, których sama na własny użytek nazywam "straszni mieszczanie" wink.
              • joa66 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:17
                zlababa - przeczytaj sygnaturkę pade. To nie chodzi o samotne lub niesamotne matki - wszystko może sprowokować krytykę otoczenia , a konkretnie egoistów w rozumieniu O.W.
                • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:29
                  Ja bym to nazwała małostkowością i ciasnymi horyzontami, ale jak zwał, tak zwał wink.
              • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:19
                myslę że wiekszosc jest programowana społecznie i ludzie czuja brak, labrador piekny dom,kochający mąż i dwoje zdrowych pogodnych mądrych dzieci chłopczyk i dziewczynka taki nam instalują program, im bardziej odbiegasz tym masz byc bardziej nieszczesliwa teoretycznie...
                • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:23
                  Juz pomijam że przede wszystkim to programowane jestesmy tak że mamy czuc brak jak nie mamy chłopa, oczekiwania społeczne sa takie że powinno sie byc w parze i tez nic z tym nie zrobisz.
                  • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:26
                    powinnas tmiec też prace i pasję hobby i jeszcze wiele innych rzeczy.... na prawdę nie ma sensu o tym gadać big_grin
                • tt-tka Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:38
                  taniax napisała:

                  > myslę że wiekszosc jest programowana społecznie i ludzie czuja brak, labrador
                  > piekny dom,kochający mąż i dwoje zdrowych pogodnych mądrych dzieci chłopczyk i
                  > dziewczynka taki nam instalują program, im bardziej odbiegasz tym masz byc bard
                  > ziej nieszczesliwa teoretycznie...

                  A o. Taniax slusznie prawi - masz byc nieszczesliwa. Bo Ci brakuje tego, co powinno wedle aktualnych wzorow dawac szczescie. A jak nie spelniasz tych wymogow, a szczesliwa jestes i widac to po Tobie, to zawsze znajdzie sie ktos, kto szybciutko postara sie choc troche unieszczesliwic. Bo co to jest ! byc szczesliwa wbrew ogolnie obowiazujacym zasadom !
    • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:47
      Kiedys myslałam ze tak, że to z kobietą coś nie gra ale za dużo widzę bardzo fajnych obiektywnie lasek mądrych ładnych które zwyczajnie miały pecha i źle trafiły.Jeden przypadek znam dość specyficzny, dziewczyna b. ładna była modelka chciała sie wżenić we wpływową rodzinę na dziecko, po kilku niezobowiązujących spotkaniach bez deklaracji ale z sexem wmówiła facetowi ze jest wpadka, on tego nie łyknął, wkurzył się i prowadzą teraz wojny. Chciała szybko faceta z wyzszej półki dobrze ustawionego i sie przejechała, mimo że ładna, bywa.
      • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:16
        No z tym przykładem to coś chyba nie wyszło. Wychodzi na to, że to facet miał pecha.
    • tol8 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:47
      Lepiej być samotną, niż żyć w jednym domu z przemocowcem, alkoholikiem itp.
      Naprawdę myślisz że wszystkie ematki mają wspaniałych, cudownych mężów? Otóż nie, tylko nikt się nie przyzna co tak naprawdę u niego się dzieje. Na pewno ułożysz sobie życie z kimś fajnym
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:53
        Ale widzisz, już podświadomie klasyfikujesz - uważasz, że mi tego "kogoś fajnego" brakuje do szczęścia, bo jestem sama (więc sama nie mam "ułożonego" życia wink).
        Jak słyszę wypowiedź w stylu "żebyś sobie ułożyła życie", to aż się zastanawiam, gdzie ja byłam, żyłam, podejmowałam decyzje, rozwiązywałam problemy, przez ostatnie 11 lat. A może to nie ja, tylko jakiś life model decoy najwidoczniej wink.
      • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:19
        Nie lubię takiego gadania. Tak jakby we wszystkich związkach, które się rozpadły faceci byli alkoholikami czy przemocowcami, a kobiety biednymi lilijami.
        Bywa różnie, czasem ludzie się nie dogadują, po prostu.
        Czasem zdarza się, że ignorują różne ostrzeżenia i ładują się w związek źle rokujący, przymykają oko na coś czego nie lubią na początku, a potem staje się to powodem rozstania.
    • echtom Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 12:57
      Nie wiem, co mówili o mnie za plecami, ale w oczy tekstów o patologicznych rodzinach niepełnych nikt mi nie walił. Przeważnie spotykałam się z życzliwością i wręcz z podziwem, że sama sobie radzę z trójką dzieci i, co niezmiernie mnie bawiło, że jestem przy tym taka pogodna big_grin "Wybrakowana" jestem na pewno - po kilku latach małżeństwa stwierdziłam, że to, czego oczekują od kobiet mężczyźni, jest na mojej liście priorytetów na tyle daleko, że dam sobie spokój ze związkami.
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:04
        Wiesz, dla mnie najsmutniejsze i najbardziej perfidne było w tych uwagach to, że jak się tak zastanowiłam na zdrowy chłopski rozum, to nijak do tego mitycznego wzorca patologicznej rodziny niepełnej nie przystawałam. Ale nie zmienia to faktu, że bolało.
        BTW, dziecko jednej z tych samych mam, o których piszę, ma problemy szkolne i z zachowaniem (mimo sporej kasy w domu), drugie to super dzieciak, pogodny, lubiany w klasie, wygadany, bez problemów szkolnych itp. Sytuacja domowa nie ma prostego przełożenia, choć jest w sumie podobna.
        • rosapulchra-0 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:17
          Bo ludzie mają tendencje do generalizowania, które w większości przypadków są krzywdzące. Jest kilka pań na forum, ale i realu znam również takie panie, które są dumne z posiadania portek w domu, nieważne, że przemocowiec, że alkoholik, leń, który w domu siedzi albo przed komputerem, albo przed tv, czy "wielki pracuś", który w pracy odpoczywa od obowiązków rodzinnych itp. Często nie znając sytuacji innych osób dopowiadają sobie jakieś wydumane rzeczy i gnoją tych, którzy żyją inaczej niż oni.
          Facetów najczęściej nie za bardzo interesuje czyjeś życie rodzinne, ale kobieta czasem musi kopnąć drugą kobietę, żeby sobie poprawić samopoczucie.
          • mozambique Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 04.05.17, 13:26
            rosa bardzo ladnie napisla o sobie - trzymajacej w domu uporczywie alkoholika , co zrobil dziekco na boku
            • arwena_11 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 04.05.17, 14:44
              A to nie Rosa była na boku? Dziecko zdaje się małżeńskie, sądząc z wątku. który niedawno wypłynął.
              • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 04.05.17, 15:23
                Skoro zdradzał to jak najbardziej może mieć dziecko na boku. Kochanki są cwane wink
            • rosapulchra-0 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 04.05.17, 14:48
              Co ty dziś brałaś? shock
    • paloma_blauwinder Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:08
      > I to było mówione mi prosto w oczy, przez osobę, która znała też i mój stan rod
      > zinny. Bardzo przykre,
      Są osoby, które po prostu zawsze szukają czułego punktu. Nie można im dawać satysfakcji. Są też ludzie, którzy po prostu plotą, co im ślina na język przyniesie.
      Raz rozmawiałam z matematykiem mojego uzdolnionego matematycznie syna, zeszło jakoś na równie zdolnego kolegę i nauczyciel wygłosił coś w rodzaju "no ale, widzi pani, X (tamten chłopiec) nie powtórzył w tym roku tego wyniku, choć nie ma co się dziwić, to rodzina wielodzietna". Mój syn jest najstarszy z czwórki i nauczyciel o tym wie, a przynajmniej jak się zastanowi to się doliczybig_grin
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:10
        No i to chyba też było coś w tym stylu. Co nie zmienia faktu, że mnie wtedy dotknęło. Choć sądzę, że nie dotknęłoby, gdybym sama nie czuła się wtedy gorsza z powodu, że zostałam sama z dzieckiem. Ale to już szersza perspektywa i niewarta odgrzebywania.
      • taniax Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:12
        tak ale jest tez w druga strone , taka samotna matka czuje że nie spełnia społecznych oczekiwań bo jest presja wiec czuje brak, i jest przewrazliwona na wszelkie sygnały z zewnątrz tzn interpretuje wszystko co ludzie mówią na swoją niekorzyść.
    • stephanie.plum Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:12
      daj waśćka spokój.

      są najróżniejsze "samotne matki".
      osobiście znam jedną z wyraźnym deficytem faceta, i jedną z alergią na facetów.
      kilka, które fantastycznie wychowały dzieci bez łasi faceta (odwaliły kawał roboty, bo umówmy się, w dobrym związku jest po prostu łatwiej).
      nie daj się zdołować.
      • stephanie.plum Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:12
        bez łaski miało być
    • tt-tka Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:12
      cytuje glos zaprzyjaznionej samotnej matki
      "De-fi-cy-ty ??? Ja wrecz wszystkiego mam za duzo !"
      Poproszona o obszerniejsza wypowiedz rozszerzyla temat "Lat mam za duzo. Kilogramow. Klopotow. Cierpliwosci." - lista byla dluga, nie wszystko zapamietalam. zwlaszcza ze cierpliwosci akurat nie za wiele smile, moze tylko w tej chwili.
      Ogolnie dziewczyna nie czuje sie wybrakowana. Otoczenie tez jej za taka nie uwaza.

      Natomiast - uwaga - spotykalam sie z takim mysleniem u singielek nie bedacych matkami - "ja to jakas felerna jestem...ani chlopa, ani nawet dziecka".
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:14
        Twoja znajoma to tak jak ja, ale cierpliwości u mnie z biegiem lat coraz więcej wink.
    • wapaha Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:47
      Wybrakowana to złe słowo- ale fakt, samotne mamy, które znam mają w większości coś z głową
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:49
        Możesz przybliżyć coś więcej?
        • wapaha Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:56
          Skrajne postawy : jedna zafiksowana na dziecku-typ kwoki nadopiekuńczej- nie ma w zasadzie swojego życia, bo wszystko kręci się wokół dziecka, jego spraw , jego chorób, jego przyjaźni. ( takich jest więcej, nawet jeśli mają 2-3 dzieci-zero własnego życia )Druga- wprost przeciwnie- skupiona na sobie i na swojej karierze, dziecko to fajny dodatek do aktywności i zrobienia selfika i zamieszczenia na fb - dzieciak od lata chowa się ( nie wychowuje )właściwie sam-tudzież przy pomocy babci/rozlicznych cioć i wujków/sąsiadek. Inna skupiona na sobie i swoich związkach-nie tyle praca, nie tyle dziecko co nowe znajomości, przeżycia, doznania, wyjazdy. Brakuje im..takiego złotego środka.Przy czym nie wiem- bo ich życiem nie żyję- na ile wynika to z samotnego macierzyństwa i braku w życiu mężczyzny jako takiego zakotwiczenia, które jakoś osadza w jakimś punkcie i pomaga np. w samorealizacji, a na ile z ich charakteru
          • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:02
            Eeee, to znam takie osoby w stałych związkach, matka kwoka i matka kukułka nie są z definicji samotne wink.
            Może oprócz typu nr 3, życie w związku chyba ogranicza takie możliwości włóczykijostwa.
            • wapaha Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:23
              Nie próbuję udowodnić tezy, że TYLKO samotne matki mają tego typu "deficyty". Ale samotne rodzicielstwo im je znacznie ułatwia. Jednak mniej znam zafiksowanych matek w związkach- to znaczy znam, nawet jedną dość dobrze bo to moja przyjaciółka ale ma mocno stąpającego po ziemi męża, który robi dokładnie coś przeciwnego niż ona tongue_out ( np. dziubdziuś nie wyjdzie na dwór bo jest za zimno, a tata dziubdziusia odpowiednio ubiera i wychodzi , dziubdzius ma 38 st gorączki i ona już pogotowie lub lekarza chce zamawiać a on na spokojnie obserwuje dziecko, podaje płyny i lekarstwo). Jest jednak ta druga osoba, która wprowadza jakąś rownowagę i jest elementem stopującym kwokowanie, ułatwiającym samorealizację. Kobiety w związku z 3 pk-tu tez nie znam wink
              • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:43
                Ja z kolei znam pary, które są skupione w identycznym stopniu na karierze i konsumpcji, więc rodzice do późna w pracy, standard życia wysoki, no ale dziecko pierwsze w szkole i odbierane tuż przed zamknięciem, w weekend prawie nie widzi taty, bo ten ciągle jeszcze coś dorabia itp. I w takich układach oboje nadają na tych samych falach, dla obojga dziecko to ładny dodatek do modelu związku.
                • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:49
                  We wpisie wprowadzającym piszesz jak źle odbierasz uwagi odnośnie samotnych matek, a sama źle wypowiadasz się o parach, które znasz pobieżnie.
                  Ludzie są różni, po prostu.
                  • wapaha Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 15:09
                    na to samo zwróciłam uwagę oqoq
                  • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:04
                    Nie, nie, nie. Jeśli ktoś pisze, że samotne matki bywają zafiksowane na swojej karierze, a dzieci służą im za wdzięczny obiekt do zdjęć na fb, to ja znam pary, które robią dokładnie to samo. Niekoniecznie więc bycie w związku stabilizuje priorytety, czasem dwoje ludzi może mieć je identycznie pokręcone jak ta samotna matka z postu wyżej. Posiadanie partnera nie jest gwarancją, że stworzy się sensowną rodzinę, ot i tyle.
                    • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:38
                      Nie chodzi o to co napisałaś, tylko jak.
                      Odbieram Twoje wpisy tak, że chcesz wszystkim udowodnić, że jako samotna matka, jesteś dużo lepsza niż inni, nawet ci żyjący w parach.
                      • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:39
                        A w zasadzie nikomu, niczego udowadniać nie musisz. To przecież Twoje życie i ty je przeżywasz po swojemu.
                      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 20:37
                        No właśnie tak odbierasz moje wpisy wink. Nie, nie czuję się lepsza, ale i nie gorsza. A na swojej drodze życiowej, zaczynając od bliskiej rodziny, nieraz spotykałam ludzi próbujących kosztem innych udowadniać, ze są lepsi, bo mają więcej kasy i małżonka. Pomyśl, jaką trzeba być świnią, żeby siostrze - samotnej matce - i siostrzenicy okazywać coś takiego przy każdej możliwej okazji.
                        • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 21:01
                          Nie pisałam, że jesteś lepsza, tylko, że wszystkim probujesz udowodnić, że nie jesteś gorsza, a czasem nawet lepsza. Za bardzo skupiasz się na tym co inni sądzą o Tobie, co inni mówią itd. Każdy gest, słowo odbierasz personalnie.
                          Kiedyś podchodziłam podobnie i wiem, że to bez sensu. Trzeba mieć w nosie co inni mówią, nawet bliska rodzina i robić swoje, żyć dla siebie. Ludzi nie zmienisz, możesz tylko zmienić to, by nie przejmować się takim głupim gadaniem.
    • stonkamarnotrawna Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 13:51
      Jest tak samo "wybrakowana" jak panna bez dziecka usilnie szukajaca pary portek, jak też kawalerowie skaczący z kwiatka na kwiatek tudzież preferujących "bez zobowiazan".
      • bergamotka77 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:04
        Moim zdaniem nie jest wybrakowana o ile tak o sobie nie myślimyśli i się tak nie czuje. Dziewczyny, które znam - samodzielne mamy - dziela się na dwie kategorie - takie, które nie robią z tego problemu ze same wychowują dziecko i mają poczucie własnej wartości i takie, które "przepraszają ze żyją" i ze nie mają faceta i go usilnie szukają. Te pierwsze nikt nie uważa za wybrakowane a te drugie wyglądają na desperatki. Nie pomagają też badania naukowe, które podają ze dzieci mam samodzielnych częściej mają problemy w okresie dojrzewania itp. Z tym że pociesze Cię, bo ponoć częściej dotyczy to chłopców, którzy potrzebują męskiego wzorca. Córce możesz taki wzór kobiety dac sama. Wszystko zależy od środowiska, nie przeczę, ze sa takie, które uważają, że kobieta powinna mieć faceta, ale to raczej ograniczone mentalnie otoczenie, zwlaszcza na wsiach czy w małych miasteczkach.
        • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:11
          Tyle, że to są badania z amerykańskich "kolorowych" dzielnic rodem... I tam gorsza sytuacja życiowa, finansowa i logistyczna samotnej mamy faktycznie będzie oznaczać większe prawdopodobieństwo porzucenia szkoły przez dzieci albo wejścia na drogę przestępstwa. U nas, mimo wszystko, różnice społeczne nie są aż tak duże, żeby masowo generować takie problemy.

          BTW, z własnego doświadczenia - aż muszę to napisać!!! - to otoczenie bardzo często próbuje obsadzić samotną matkę w roli nieudacznicy, desperatki i skłonić ją do przepraszania, że żyje. A niemal każda koleżanka, kiedy byłam sama z malutkim dzieckiem, pytała oczywiście, jak teraz zamierzam sobie ułożyć życie (oczywiście ułożyć oznaczało prędko znaleźć sobie kolejnego faceta, a nie np. bardzo dobrze płatną pracę zdalną wink).
          • wapaha Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:25
            YY. Ale to chyba oczywiste, że cżłowiek jako istota stadna zazwyczaj dąży do życia w stadzie właśnie- a nie w pojedynkę ?
            • mary_lu Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:33
              Nie zauważam specjalnych dążeń do mieszkania z teściami i rodzeństwem big_grin
            • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:47
              Ale wiesz, tworzenie nowego stada to niekoniecznie coś, co przychodzi do głowy matce niemowlęcia, która dopiero co została sama. Ja martwiłam się np. o finanse i możliwość odnalezienia się na rynku pracy.
              • wapaha Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 15:12
                mary_lu- nie chcę wiedzieć dlaczego akurat te osoby uważasz za swoje "stado" wink

                zlababa- no i ? ludzie są różni, w dodatku często stosują porównania do samych siebie, to co dla jednych jest niewazne niekoniecznie jest takim dla innych. mało tego-ludzie często dają takie "rady" mimo że nie znają tego typu sytuacji i wiesz co ?-w większości wcale nie wynika to ze złych intencji ale ze zwyczajnej troski. A ty to pamiętasz bez 10 lat i uważasz za mega niefajne
      • bi_scotti Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:06
        Samotna matka nierowna samotnej matce smile Z racji pracy mam do czynienia z wieloma samotnymi matkami (i ojcami!) z roznych ethnic backgrounds, w roznym wieku, z rozna iloscia dzieci, z roznymi dochodami, wyksztalceniem etc. etc. Nie pokusilabym sie o zadne generalizacje. Mam ogromny szacunek dla rodzicow (kobiet i mezczyzn) samotnie wychowujacych dzieci, bo nawet gdy np. finanse sa OK i jest pomoc rodziny i/lub znajomych, dzieci sa zdrowe i relatywnie bezproblemowe to i tak, i tak samotny/pojedynczy rodzic zawsze ma pod gorke by default. I choc stats pokazuja, ze dzieci z domow samotnych rodzicow nie zawsze sa az tak successful jak ich rowiesnicy z 2-parent homes, to te roznice nie sa az tak dramatyczne i przy odpowiednim (zyczliwym!) wsparciu szkoly i "reszty swiata" wink i te roznice mozna niwelowac lub co najmniej zmniejszac znacznie. Zamiast te samotne matki oceniac/krytykowac, lepiej przeznaczyc energie na skuteczne wsparcie a czesto na owo wsparcie wystarczy dobre slowo lub zyczliwy gest, to nie musza byc zaraz jakies powazne "rozwiazania systemowe", eh. Life.
        • bywalec.hoteli Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:49
          smile
    • gama2003 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:14
      Pewnie rozkład ,, wybrakowania,,, jak w każdej innej grupie. Z moich obserwacji - znakomita większość samotnych matek to babki o dziesięciu rękach, oczach w pakiecie podwójnym, do tego dysponujące dłuższą dobą. Słowem dzielne, niemarudzące, zwyczajne babki, mocujące się z losem, ze wszech miar godne podziwu.
      Zorganizowane, dzieci mają wszystko, na miarę możliwości finansowych. Nie ma czego się czepić, podziwiać można.
      Ale to babki miejskie, pracujące, zaradne, może niebogate, ale dają radę. Dużym kosztem.
      Gdzie deficyty ? Faceci ? No pewnie, że lżej by było z fajnym u boku, ale nie ma to nie ma.
      Znam jedną polującą, może i nieco zdesperowaną, trochę przegina, taki typ flirciary, licho wie, czy w małżeńskim stadle by jej przeszło. Jak w towarzystwie pojawia się jakikolwiek facet pani dosłownie zmienia się w oczach i uszach, natychmiast. Ale czy to deficyt ją gna ?

      Co do dzieci, w szkołach, swoich i wlasnych dzieci, raczej spotykałam się z pobłażaniem, przymykaniem oczu na ,, występki,, uczniów z rodzin niepełnych. Albo rodzajem współczucia, że mają trudniej, mniej biedniej.
      Jakoś nie kojarzę dzielenia, że to dzieci gorzej szkolnie dopilnowane, wychuchane, niż reszta.
      Mam chyba szczęście, bo nie znam żadnego samotnego rodzica z gatunku nieudolny/niewydolny/roszczeniowy. Takich spotykam w małzeństwach. Albo na forum wink.
    • mary_lu Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:15
      A jak przez pół życia mojego dziecka byłam przykładną żoną, a prze drugie pół jestem samotną matką, to co to oznacza? Zepsułem się nagle? Moje dziecko najpierw było wychowywane super, a potem ciach - patologia?
    • woman_in_love deficyty mają te nawet z 3 facetami jak nasza tris 29.04.17, 14:16
      więc chyba nie ma reguły
      • em_em71 Re: deficyty mają te nawet z 3 facetami jak nasza 29.04.17, 14:48
        Sposrod wszystkich znanych mi samotnych matek (a w moim otoczeniu jest ich raptem 3) jedna jest totalnym wybrykiem natury, kompletnym życiowym nieporozumieniem, obezwladniajaco głupia, choć wykształcona. Z parciem na faceta, a jakże, ale zero wymagań i szacunku do samej siebie jak juz jakiegoś dorwie, z reguły na krótko. Po kilkunastu latach wciąż wszystkim nieszczesciom winny byl były mąż, który mężem był może z rok, ślub brany, bo wpadka. Generalnie to typ lenia z aspiracjami z kosmosu, wiecznie zdziwiony, że manna z nieba nie spada i ogonek wielbicieli się nie ustawia. To sytuacja sprzed kilku lat, ale laska mentalnie na tym samym poziomie. Obecnie, dziecko już samodzielne, z matką nie utrzymuje kontaktu.
        Pozostałe babki spoko.
    • oqoq74 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:26
      Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka. Powody samotnego macierzyństwa bywają różne. Tak samo różne jest zachowanie samotnych matek i ich odbiór społeczny.
      • bergamotka77 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:35
        To prawda. Zauwazylam tez, ze inaczej postrzega się samodzielne mamy, które zostaly porzucone z dziecmi, zdradzone, byly ofiarami przemocy i się wyzwolily z toksycznego związku od tych, które "szukały wrazen", bo miały fajnego męża, dom i to same zniszczyły zakochujac się w innym, który też odszedł. To nie moja opinia zaznaczam, ale słyszałam takie.
    • mama303 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:30
      ja uważam, że to jaką ktos jest matką nijak sie ma do tego czy jest sie z facetem czy nie.
    • chyba.ze Kobieta porzucona 29.04.17, 14:37
      ... musi mieć deficyty dla osoby porzucającej.
      Ta, która porzuca ma tylko "wysokie wymagania"

      Powyższe nie dotyczy feministek, bo jak ogólnie wiadomo z nimi jest coś bardzo nie tak (kompleksy plus nienawiść do mężczyzn plus zazdrość o związki uciemiężonych nie-feministek).
      • livia.kalina Re: Kobieta porzucona 29.04.17, 18:07
        >Powyższe nie dotyczy feministek, bo jak ogólnie wiadomo z nimi jest coś bardzo nie tak (kompleksy >plus nienawiść do mężczyzn plus zazdrość o związki uciemiężonych nie-feministek).


        niesamowite! Jestem feministką, mam męża (który również jest feministą) od 22 lat, kochamy się nieziemsko. Mężczyzn, jak i kobiety uwielbiam, nie czuję żadnej zazdrości w stosunku do ludzi w związkach (jak i bez związków). Jak wiadomo, feminizm to taki totalnie radykalny pogląd, że kobieta to też człowiek. Dla wielu, wciąż nie do przełknięcia. I ich wszystkich, niezależnie od płci, uważam za idiotów.
        • kaz_nodzieja Re: Kobieta porzucona 29.04.17, 18:13
          Nie jesteś feministką, jak niestety 90% medialnych "feministek", które portrafią tylko wulgarnie krzyczeć i obrażać innych oraz przytulać do serca "uchodźców", których również 90% to zdrowi i młodzi mężczyźni.
    • antoninanana Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:38
      E tam babo, po 70tce i tak prawie wszystkie będziemy samebig_grin
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 14:44
        Niestety wink. Chociaż na szczęście i średnia życia mężczyzn się wydłuża.
    • chocolate-cakes Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 15:07
      Oczywiście że nie jest wybrakowana. W ogóle się nie przejmuj głupim gadaniem ludzi.
    • mid.week Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 15:29
      Czy ja jestem wybrakowana? Jak cholera! Powinnam być dokładniejsza, bardziej przebojowa i mieć masę talentów w różnych dziedzinach. Ale byłam równie niedokładna, nieodważna i nieutalentowana jako panna, mężatka i niematka, więc wnioskuję, że to niezależne od sparowania i romnażania.
      Nigdy nikt mnie nie traktował przez pryzmat stanu cywilnego. Nie znam ludzi dla których 2+2 + lablador to ideał. Może są tacy co tak myślą, ale na głos nie mówią... Takich dla których bycie samotnym rodzicem jest tylko smętną alternatywą dla dostawania regularnego wp....ol od przemocowego partnera tudzież alkoholika też nie znam. Może jednak ludzie czują, że to wionie średniowieczem i wstydzą się wygłaszać tego rodzaju mądrości w realu?
      Własny, prywatny facet jest na mojej liście potrzeb zaraz koło podróży do Bydgoszczy. Kiedyś byłam, widziałam, było ok. Jak tam takiedyś trafię to sobie ją zwiedzę, czemu nie. Ale żebym miała planowac wyjazd...? Aż tak mi na tej Bydgoszczy nie zależy, żebym się miała jakkolwiek wysilać. Przy czym nic do tego miasta nie mam, ani do tych, którzy chcieliby się tam przeprowadzić lub jeżdzą tam co weekend wink
      • titta4 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:05
        Heh, mogę sie podpisać smile a tekst o Bydgoszczy kradnę wink
      • best_bej Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:25
        Ale ta Bydgoszcz zaskakująco jest fajna!
        Rok temu specjalnie pojechaliśmy zwiedzać. Polecam!
    • edelstein Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 15:45
      Jestes samotna zle,jestes w zwiazku nie z ojcem dziecka jeszcze gorzej,bo mozesz sie dowiedziec,ze twoj partner jest pedofilem skoro zajmuje sie dzieckiem (by bergamota).
      Jestes w zwiazku z ojcem dzieci tez zle,bo za duzo wyjezdza,albo za malo zarabia.
      Jak sie chce psa uderzyc,kij sie zawsze znajdzie.
      Na twoim miejscu popracowalabym nad soba,bo dalej wazne jest dla ciebie "co ludzie powiedza".
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:00
        Wtedy to było ważne, nawet bardzo ważne, potwierdzało inny, wcześniejszy przekaz i dlatego odbierałam tak emocjonalnie tego typu gadanie. Gdybym ja wówczas wiedziała o życiu i macierzyństwie tyle, co wiem teraz... wink
        • edelstein Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 19:58
          Nadal odbierasz emocjonalnie
    • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 16:55
      Samotna matka jest niestety drugim sortem dla fajnego i wolnego mężczyzny. Cudze dziecko to zawsze dodatkowy kłopot i dodatkowa niepotrzebna (chyba, że Pan bezpłodny) gęba do wyżywienia (mało mężczyzn płaci godne alimenty).
      • niu13 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:22
        Na nic takie reguły. Ja jako samotna matka znalazłam samotnego ojca, który szukał kobiety z dzieckiem. Będąc wartościowym facetem ofc.
      • edelstein Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:27
        Jakiez to szczescie,ze syn wniosl w posagu pokazna sumke co miesiacbig_grin trafil mi sie bezdzietny kawalerbig_grin
        • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:34
          Wyczuwam jakiś feler.
          • edelstein Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 19:55
            Twoj
    • asia_i_p Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 17:02
      >Ja sama spotkałam się w życiu kilkakrotnie z uwagami w stylu: to czy tamto dziecko jest zaniedbane w szkole, źle się >zachowuje albo ma niedopilnowane lekcje i nie radzi sobie tak super hiper, no bo wiesz, to jest dziecko samotnej matki. I to >było mówione mi prosto w oczy, przez osobę, która znała też i mój stan rodzinny. Bardzo przykre, jakby ktoś znienacka strzelił >mnie w twarz, ale mniejsza z tym.

      A według mnie to nie jest mniejsza z tym. I ja wiem, że konfrontacja jest trudna, ale może należałoby powiedzieć w oczy "Ale pani wie, że jestem samotną matką? Sugeruje pani, że moje dziecko jest zaniedbane?". Bo to jest ten rodzaj chamstwa, który unika konsekwencji, bo człowiek jest ugodowy, odpuszcza, a podejrzewam, że gdyby pani się z sensem swoich słów musiała zmierzyć bezpośrednio, nie na zasadzie "rzucam aluzję i dalej sobie miło rozmawiamy", to miałoby to wybitnie wychowawczy wpływ.

      Ja nie uważam, żeby samotne mamy miały jakieś deficyty (oprócz deficytu czasu i pieniędzy, ale to deficyt dzielony przez wszystkich rodziców, one mogą mieć tego deficytowego towaru jeszcze mniej), ale stereotyp istnieje i jest utrwalony, jest z czym walczyć.

      Po trosze wynika to chyba z tego, jak potworna większość ludzi w ogóle nie zakłada, że mogłaby być sama. Odkryłam to już jako dorosła (wiem, Marceli Szpak dziwi się światu), bo jako młoda dziewczyna nigdy nie uważałam, żebym miała jakiś społeczno-rozwojowy obowiązek być sparowana. Zakochałam się, to się sparowałam, gdybym się nie zakochała albo źle trafiła, byłabym sama i pewnie zauważyła problem w momencie, kiedy ktoś delikatny rzuciłby jakąś aluzją. wink
      • seare Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 17:14
        Nie da się ukryć, jakby któraś nie zaklinała rzeczywistości, kobieta z dzieckiem (samotny ojciec,
        choć rzadkość, też) jest mniej warta na rynku jako potencjalna partnerka życiowa/żona. Taką
        kobietę, owszem, do łóżka wielu jest chętnych wziąć, jeśli choć trochę wygląda. Co innego wiązać
        się z nią. Bo to oznacza też wiązanie się i łożenie na jej przychówek, mimo ewentualnych alimentów
        na to dziecię, zawsze mężczyzna sponsoruje ją i jej dziecko. Chyba że jest bezrobotnym menelem,
        ale wtedy wątpię, by kobieta nie totalne dno, z kimś takim się chciała wiązać.
        • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 17:36
          Zgadza się. We wspólnym gospodarstwie domowym żaden normalny mężczyzna nie powie, żeby dziecko nie jadło kotleta bo to za jego pieniądze, zatem chce czy nie musi się dokładać na cudzy pakiet genów, wiadomo jak dużo w Polsce ojców nie płaci alimentów lub płaci grosze i to nieregularnie.
          Mężczyzna wiążący się z samotną matką najczęściej musi w swoim budżecie uzwględnić utrzymanie cudzej kuli u nogi.
          Zdarza się też, że samotne matki np. po traumatycznym porodzie, skomplikowanej ciąży nie chcą powtórki z nomem omen wink rozrywki i nie chcą drugiego dziecka, więc mężczyzna nawet może nie liczyć na rozród z nimi.
          Do tego (już na sam koniec) ciało kobiece po ciąży i porodzie (poza wyjątkami, zapewne licznie reprezentowanymi na Tym forum) najczęściej pozostawia wiele do życzenia, także dogłębnie (w przypadku SN).
          Ja gdybym była mężczyzną i miała wybór nie związałabym się z samotną matką.
        • evolventa Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 17:52
          Na rynku matrymonialnym zdecydowanie jest wybrakowana. Sama tego doświadczyłam szukając partnera na portalu randkowym. Np fajnie nam się rozmawiało, wizualnie się ze zdjęć zaakceptowaliśmy, ale na hasło "dzieci" pan przestawał być zainteresowany spotkaniem, samo życie......
          • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:03
            Przynajmniej uczciwie stawiał sprawę i nie marnował ani sobie ani Tobie więcej czasu.
        • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 17:58
          Ale ja nie o potencjalnej wartości matrymonialnej. Czytałaś post startowy? Chodzi mi raczej o to, jak sytuację samotnej matki odbiera otoczenie, tak ogólnie, a nie jakiś tam kandydat na nowego chłopaka czy męża.
          • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:04
            Jak odbiera? No nie ułożyło się kobiecie życie. Gorzej jest tylko traktowana samotna i bezdzietna (z kotem lub bez).
          • evolventa Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:21
            no to w kwestii otoczenia nie mam doświadczeń bycia w jakiś sposób gorzej traktowaną. Nigdy mi w oczy nikt nie powiedział, że moje dzieci są gorsze, bo są wychowywane przez samotną matkę. Może mówią coś takiego za plecami, ale nic mi o tym nie wiadomo i nigdy nikt mi nie dał tego odczuć.
            • evolventa Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:30
              Myślę, że może Ty sama masz problem i kompleks samotnej matki. Gdyby mi ktoś powiedział, to, co Ty usłyszałaś, to bym mu się roześmiała w twarz, bo generalnie rodzice dzielą się u mnie na dobrych i złych, a nie sparowanych lub samotnych. Nie ma co rozkminiać cudzych ciasnych horyzontów myślowych, a już w ustach nauczyciela takie słowa, to po prostu dno. Ja na takie słowa od razu pomyślałabym, że to mój rozmówca jest głupi i tyle.
        • asia_i_p Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:21
          Facet, który miałby problem z dokładaniem się do utrzymania dziecka kobiety, którą rzekomo kocha, na moim prywatnym rynku ma wartość zerową. W sumie wychodzi na to, że samotna matka ma fajniej, bo jej sytuacja automatycznie odsiewa egoistów i dziecinnych egocentryków.

          A co do samotnego ojca - cóż, trzeba było widzieć, co się działo po śmierci mojej mamy. Mnóstwo tkliwych damskich serc gotowych przytulić nieszczęsnego wdowca i oczywiście zachwyconych jego dwoma córkami.
          • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:38
            Przede wszystkim na owo dziecko powinnien łożyć biologiczny ojciec, a nie Bogu ducha winny mężczyzna, który miał pecha trafić na samotną matkę.
            Nie każdy komu nie odpowiada samotna matka jest egoistą, każdy ma prawo do swoich preferencji. Równie dobrze można napisać, że szczęście mają kobiety niepełnosprawne - choroba i niepełnopsrawność - to dopiero odsiewa "egoistów", prawda?
            • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:56
              I czy Ty przypadkiem też nie związałaś się z takim egoistą i egocentrykiem? Jak dobrze pamiętam samotną matką nie byłaś gdy wychodziłaś za mąż, prawda? Czyli Twój mąż wg Twojej "logiki" to egoista?
              • asia_i_p Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 19:09
                Z "jeśli A to B" wynika "jeśli nie B to nie A", a nie "jeśli nie A to nie B", jeżeli mamy się kłócić na polu logiki (ładnie widać na przykładzie A-kwadrat i B-prostokąt).
              • asia_i_p Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 19:12
                Z "jeśli A to B" wynika "jeśli nie B to nie A", a nie "jeśli nie A to nie B", jeżeli mamy się kłócić na polu logiki (ładnie widać na przykładzie A-kwadrat i B-prostokąt).
                • asia_i_p Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 19:15
                  Powtórzyło post, przepraszam.
                  Ale tak po zastanowieniu, to mój mąż ten test samotnej matki do pewnego stopnia zdał. Ponad połowa naszych randek to było zaprowadzanie jednej siostry do szkoły muzycznej albo chodzenie z drugą na spacery - i tak, widok, jak cierpliwie niesie ryczącą półtoraroczniaczkę na rękach lub cierpliwie znosi dokuczania zazdrosnej dziesięciolatki to był dla mnie afrodyzjak i potwierdzenie słuszności wyboru. Z takim człowiekiem chciałam się związać.
                  • mid.week Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 19:49
                    Nic nie szkodzi. Jak przeczyta 2x to może zrozumie wink
                    • livia.kalina Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 20:52
                      Nic nie szkodzi. Jak przeczyta 2x to może zrozumie
                      Nie zrozumie. Ale powtórzenie nie szkodzismile
                  • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 21:25
                    To nie był żaden test, doskonale zdawał sobie sprawę, że to pomoc okazjonalne bo siostra miała opiekię ojca i jego nowej żony. To całkiem co innego niż świadomość, że mieszkasz i jesteś współodpowiedzialny za kogoś 24/24 przez 365 dni w roku oraz dzień w dzień pod jednym dachem ze wszelkimi konsekwencjami, również finansowymi.
                    Okazjonalną opiekunką - dobrą to i ja byłam, a sama wiesz wink
          • seare Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 23:03
            asia_i_p napisała:

            > Facet, który miałby problem z dokładaniem się do utrzymania dziecka kobiety, kt
            > órą rzekomo kocha, na moim prywatnym rynku ma wartość zerową.

            Już widzę kobietę dokładającą się do cudzych dzieci jakiegoś samotnego ojca.


            W sumie wychodzi
            > na to, że samotna matka ma fajniej, bo jej sytuacja automatycznie odsiewa egois
            > tów i dziecinnych egocentryków.

            Podobnie jak kobieta brzydka ma lepiej - na dzień dobry odsiewa patrzących nie
            na jej wnętrze, a oceniających urodę.


            > A co do samotnego ojca - cóż, trzeba było widzieć, co się działo po śmierci moj
            > ej mamy. Mnóstwo tkliwych damskich serc gotowych przytulić nieszczęsnego wdowca
            > i oczywiście zachwyconych jego dwoma córkami.

            Przytulić czy nawet ugościć w łóżku to wielu mężczyzn jest też gotowych ponętne
            kobiety z dziećmi, niezależnie od tego, czy są samotne, czy słomianymi wdowami.
            • kaz_nodzieja Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 30.04.17, 18:18
              >Podobnie jak kobieta brzydka ma lepiej - na dzień dobry odsiewa patrzących nie
              na jej wnętrze, a oceniających urodę.

              A taka samotna niepełnosprawna brzydka matka to dopiero zgarnia kumulację szczęścia jeżeli chodzi o mężczyzn.
    • iskierka3 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 17:12
      Ja takiej prawidlowosci nie zauwazylam.
      • titta4 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:08
        A ja widzę u siebie własnie takie postanowienie,że musze w2szytskim udowadniać że radzę sobioe super, że moje dzieci sa super...jakos sie boje takich klasyfikacji. I teraz dopiero zrozumiałam,że to bez sensu- dzięki za ten wątek smile

        Mam deficyty czy nie- nie jest to zalezne od stanu rodzinnego. a matka staram się być najlepsza jaka potrafię- i tyle.
        Lepiej by było na świecie, gdyby ludzie mniej się oceniali...
    • isleen_a Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 18:42
      zlababa35 napisała:

      > Kiedyś z kolei pierwsza wychowawczyni mojej córki, na moją skargę na chłopca, k
      > tóry bardzo fizycznie i nieprzyjemnie zaczepiał dziewczynki, w tym moją, powied
      > ziała coś takiego: No co też, on jest zadbany, ma rodziców na poziomie, w domu
      > nie ma żadnej patologii, nie jest wychowywany przez samotną matkę czy coś! (pan
      > i też znała mój stan rodzinny BTW).
      >
      Ojjj... co za wnioski 'madre' ta pani wysnula smile

    • naomi19 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 20:00
      Uważasz ze tylko kobieta która ma partnera/męża jwst wartościowym człowiekiem? Ze dom bez gaci to nie dom? No prooooosze ... smile
      • zlababa35 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 20:41
        Ale że ja? Nie, nie uważam. Daję z siebie dużo, tworzę dom, w którym mam czas dla dziecka. Ale znam trochę ludzi, którzy tak uważają i bywali uprzejmi o tym informować wink.
        • livia.kalina Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 20:51
          >Ale że ja? Nie, nie uważam. Daję z siebie dużo, tworzę dom, w którym mam czas dla dziecka. Ale znam trochę ludzi, którzy >tak uważają i bywali uprzejmi o tym informować

          Zwykłe chamstwo. Nie przejmuj się.
        • naomi19 Re: Czy samotne matki to osoby z deficytami ;) 29.04.17, 20:57
          Jeżeli któraś kobieta tak uważa to świadczy tylko o jej słabości. Możesz jej współczuć i jej dziecią przy okazji big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka