Dodaj do ulubionych

Czy jest jakiś sposób

02.05.17, 20:37
zdobycia 2.05. 3.05. leków NIERATUJĄCYCH ŻYCIA? Ściśle biorąc recepty.

Gdzie się idzie, kiedy w dniach wolnych kończą się leki?

(Uwagi typu "ma się zapas" nic nie wnoszą do wątku).
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:39
      apteki dyżurne i apteki 24/7
    • milva24 Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:40
      W moim mieście są apteki, które mają dyżur nocny i świąteczny. Myślałam, że tak jest we wszystkich miastach. Na wsiach aptek przeważnie nie ma więc i tak do miasta trzeba jechać.
      • karme-lowa Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:41
        Dziwne pytanieuncertain
    • andaba Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:40
      Apteki dyżurne. Na wsi płaczesz pod oknem aptekarza.
    • taki-sobie-nick Chodzi o RECEPtę, dopiero z receptą można 02.05.17, 20:41
      iść do apteki.
      • milva24 Re: Chodzi o RECEPtę, dopiero z receptą można 02.05.17, 20:43
        Są przychodnie z opieką nocną i świąteczną. Pewnie jeśli się poprosi to taki lekarz wpisze też receptę na chorobę przewlekłą. Tylko zapewne będzie marudził, że to nie należy do jego obowiązków.
      • karme-lowa Re: Chodzi o RECEPtę, dopiero z receptą można 02.05.17, 20:44
        Czyli twoja przychodnia była dziś zamknięta?
        Iść prywatnie do lekarza, lub w aptece do której zawsze chodzisz, poprosić o opakowanie leku. Receptę doniesiesz po długim weekendzie. U nas tak robią.
        • taki-sobie-nick Re: Chodzi o RECEPtę, dopiero z receptą można 02.05.17, 20:49
          karme-lowa napisała:

          > Czyli twoja przychodnia była dziś zamknięta?

          Nie moja, tylko ta, w której przyjmował mój lekarz. Moja być może też.

          > Iść prywatnie do lekarza, lub w aptece do której zawsze chodzisz, poprosić o op
          > akowanie leku. Receptę doniesiesz po długim weekendzie.

          U mnie też tak robili, ale nie wiem, czy się zgodzą. Mogę spróbować, dzięki za radę.
    • arwena_11 Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:41
      2 maj to chyba normalny dzień pracy. Przychodnie powinny pracować normalnie. A jak nie - to są dyżurne.
      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:44
        arwena_11 napisała:

        > 2 maj to chyba normalny dzień pracy. Przychodnie powinny pracować normalnie.

        Ale nie pracują, niestety.

        A
        > jak nie - to są dyżurne.

        Nareszcie coś na temat!
        • joa66 Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:47
          to może byś komuś w końcu dziękuję powiedziała.
        • ichi51e Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:48
          Przychodnia dyzurna? Przychodnia dyzurna prywatnie? Co to za nieratujace zycia leki na ktore jeden dzien poczekac nie mozna i ktore okazaly sie potrzebne teraz?
          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:58
            ichi51e napisała:

            > Przychodnia dyzurna? Przychodnia dyzurna prywatnie? Co to za nieratujace zycia
            > leki na ktore jeden dzien poczekac nie mozna i ktore okazaly sie potrzebne tera
            > z?

            Uważasz, że ci wymienię nazwę? tongue_out I nie jeden, bo nie mam ich od piątku, dwa dni brałam pół dawki, a teraz nie mam wcale.

            Jaki znowu jeden dzień?
            • taki-sobie-nick GUZIK 02.05.17, 23:21
              Recepty nie dali, za to przeczołgali.

              Podobno od iluś lat nie mają pozwolenia na wypisywanie recept. To mi powiedziała lekarka. Recepcjonistka zaprezentowała 5% konkretów i 95% przeczołgiwania. Ciekawe, czy to któraś ematka...
              • joanekjoanek Re: GUZIK 03.05.17, 00:17
                Bo to zależy od leku, co do którego tożsamości tak bardzo nie chciałaś się zająknąć.
                Z lekami psychiatrycznymi jest problem, metoda "idź do apteki i poproś" nie działa - w moim przypadku chodziło o proste antydepresanty (SNRI). Przygodny lekarz też będzie robił problem. Bo to szczególna kategoria leku. Natomiast nie miałam nigdy problemu z żadnym innym lekiem, typu na pęcherz, na głowę, na tarczycę, na serce.
                • taki-sobie-nick Re: GUZIK 03.05.17, 00:26
                  joanekjoanek napisała:


                  w moim przypadku chodziło o proste antydepresanty (SNRI).

                  Ale nazwy nie podałaś hihi. tongue_out
          • budyniowatowe Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 21:19
            ichi51e napisała:

            > Przychodnia dyzurna? Przychodnia dyzurna prywatnie? Co to za nieratujace zycia
            > leki na ktore jeden dzien poczekac nie mozna i ktore okazaly sie potrzebne tera
            > z?
            >

            Ja na przyklad na stale biore pantoprazole. Jak przez pare dni nie wezme to nie umre smile, ale przez te pare dni bede musiala bardzo ograniczyc moja i tak uboga diete I bede sie zle czula.

            I jestem pewna, ze jest duzo lekow, ktore poprawiaja jakosc zycia i samopoczucia a w sumie nie ratuja zycia, bo mozna bez nich zyc. Tylko co to za zycie smile
            • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 21:25

              > Ja na przyklad na stale biore pantoprazole.

              W ogóle nie wiem, co to takiego, ale zważywszy ilość alergii opisywanych na forum nie mam pojęcia, skąd zdziwienie "co to za leki nieratujące życie". Tego typu leki (nieratujące) stanowią zapewne 95% oferty farmaceutycznej. tongue_out
              • dziennik-niecodziennik Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 07:48
                I 95% takich lekow dostaniesz w aptece w wersji bez recepty. Wiec Twoj problem wydaje sie byc ciut powazniejszy.
            • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:45
              No, ale niekoniecznie należy zdobywać receptę na nie w święto państwowe, prawda?
        • memphis90 Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 11:09
          Jak nie pracują, jak mają obowiązek? Konkretny lekarz może mieć wolne, ale przychodnia musi być otwarta 2 maja.
    • oqoq74 Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 20:51
      Skoro to nie są leki ratujące życie, to albo idziesz prywatnie do lekarza, albo szukasz dyżurującej przychodni, albo czekasz do 04.05.
      A na przyszłość sprawdzasz wcześniej, czy masz potrzebne leki.
    • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 21:25
      Jest. Idziesz do apteki, prosisz o lek taki i taki i mówisz, że dr X.X. wypisze receptę. Działa, dzisiaj sprawdzałam. wink
      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:18
        Aha. Poszłam, powiedziałam nawet, że leczę się u dr. X. Pani odmówiła.
        • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:31
          Trzeba znać układ między lekarzem a apteką. wink)) Mnie kazał to zrobić mój kolega, lekarz i na niego się powoływałam.

          Np. nad morzem albo w górach dostawałam leki na receptę, lekarze im je potem wypisują
          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:35
            thank_you napisała:

            > Trzeba znać układ między lekarzem a apteką.

            To może trzeba było tak od razu napisać? I z czego się tak cieszysz?

            Pojęcia nie mam, czy mój lekarz ma układ z jakąkolwiek apteką i dlaczego w ogóle miałby mieć.

            Możesz mi wyjaśnić, na czym takowy polega?
            • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:44
              Normalnie, przyjaciel mojego eks miał sieć aptek i zawsze zamawialiśmy różne leki, a potem lekarz im wypisywał recepty na nie. wink Teraz z tego nie korzystam, ale za to w innej aptece mogę zawsze powołać się na mojego kolegę, lekarza.

              A numer z aptekami w miejscowościach turystycznych już ci wyjaśniłam - jeśli mają "zaprzyjaźnionego" lekarza, to on wypisuje recepty na leki, które bez recept zostały wydane, żeby wszystko się zgadzało. Tylko dopiero teraz pomyślałam, że pewnie dotyczy to jakichś lekkich leków.
              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:51
                thank_you napisała:

                > Normalnie, przyjaciel mojego eks miał sieć aptek

                No faktycznie normalnie. Wystarczy mieć znajomego lekarza. Drobiazg. Niewykonalne, kiedy się takowego nie ma. Szkoda, że o tym nie pomyślałaś.


                i zawsze zamawialiśmy różne le
                > ki, a potem lekarz im wypisywał recepty na nie. wink Teraz z tego nie korzystam,
                > ale za to w innej aptece mogę zawsze powołać się na mojego kolegę, lekarza.
                >
                > A numer z aptekami w miejscowościach turystycznych już ci wyjaśniłam - jeśli ma
                > ją "zaprzyjaźnionego" lekarza, to on wypisuje recepty na leki, które bez recept
                > zostały wydane, żeby wszystko się zgadzało. Tylko dopiero teraz pomyślałam, że
                > pewnie dotyczy to jakichś lekkich leków.

                W dodatku, że jeśli w małej miejscowości nadmorskiej są dwie apteki, to jak najbardziej mogą mieć układ.

                U mnie w mieście, dawniej dwumilionowym, a obecnie nie wiadomo jak licznym, tego typu zjawiska raczej nie występują.
                >
                • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:19
                  Zapytałaś mnie na czym to polega to ci wyjaśniłam.
                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:27
                    thank_you napisała:

                    > Zapytałaś mnie na czym to polega to ci wyjaśniłam.

                    To to nie jest żaden "układ między lekarzem a apteką", bo twój znajomy lekarz nie ma żadnego układu. To tylko ty się na niego powołujesz. tongue_out
                    • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:35
                      Powołuję, bo mogę - w tej konkretnej aptece, z jemu wiadomych powodów.

                      Inne apteki mają swoje układy, zapewne nie wszystkie, a może nawet mniejszość, ale jednak są - w przypadku "drobiazgowych" lekarstw.
                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:39
                        thank_you napisała:

                        > Powołuję, bo mogę - w tej konkretnej aptece, z jemu wiadomych powodów.

                        Kierowniczka apteki jest jego kochanką. tongue_out
                        • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:40
                          Hmm, na pewno nie. big_grin
                          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:43
                            thank_you napisała:

                            > Hmm, na pewno nie. big_grin
                            >
                            Bo gej czy apteka ma kierownika?
                            • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:53
                              Myślałam, że napiszesz: bo kochanką jesteś ty? big_grin
                              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:56
                                thank_you napisała:

                                > Myślałam, że napiszesz: bo kochanką jesteś ty? big_grin
                                >
                                Chwileczkę, chodziło o PRZYJACIELA byłego.
                                • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:59
                                  Przyjaciel eks był właścicielem sieci aptek.

                                  Ja teraz korzystam z innej relacji zależności na linii lekarz - apteka. ;-D
                                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:00
                                    thank_you napisała:

                                    > Przyjaciel eks był właścicielem sieci aptek.

                                    To czemu miałaś chody w tylko jednej z tej aptek? tongue_out
                                    • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:21
                                      Bo była najbliżej domu? smile)) Po co eks miałby jeździć do innej? smile)) To nie miało zresztą żadnego znaczenia.

                                      Teraz korzystam z uprzejmości kolegi - lekarza, faktycznie w jednej aptece.


                                      Teraz mogę korzystać z uprzejmości kolegi - lekarza, w jednej aptece.
                                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:24
                                        thank_you napisała:

                                        > Bo była najbliżej domu? smile))

                                        Ja to odebrałam tak, że TYLKO w tej jednej miałaś chody.
                                        • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:26
                                          Może inaczej - kiedyś była jedna relacja, teraz jest druga. Kiedyś to był układ mojego eks, teraz ja mam inny układ.
          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:37
            thank_you napisała:

            > Trzeba znać układ między lekarzem a apteką.

            Szkoda, że mnie nie uprzedziłaś. Twoja rada była zatem z gatunku rad "Akrobatyka jest bardzo łatwa. Oj, zapomniałam powiedzieć, że pod warunkiem, iż ćwiczy się ją codziennie od piątego roku życia".
            • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:41
              Może to od leków zależy, w sumie nie każde na miejscu farmaceutki bym wydała. Te, o które prosiłam "bez układu", to były np. przeciwbólowe przy bólu nerek albo jakieś maści. Może "twoje" strach wydać.
              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 23:46
                thank_you napisała:

                > Może to od leków zależy

                Myślę, że też. A co z tym układem? Polega na tym, że masz kolegę lekarza? tongue_out I jeszcze - jak duża jest miejscowość, w której się to wszystko działo?
                • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:18
                  Moje miasto jest wspólne z twoim. wink

                  Ale w turystycznych miejscowościach to plaga - ludziom wiecznie brakuje jakichś leków, więc apteki sobie poradziły. Teraz sobie przypominam, że nawet w Kazimierzu dostałam taki lek. Ale - powtórzę - to nigdy nie były jakieś poważne lekarstwa, poza tym nie prosiłam o x leków, tylko o jeden - to zapewne tu jest pies pogrzebany (w twoim przypadku).
                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:28

                    > erzu dostałam taki lek. Ale - powtórzę - to nigdy nie były jakieś poważne lekar
                    > stwa, poza tym nie prosiłam o x leków, tylko o jeden - to zapewne tu jest pies
                    > pogrzebany (w twoim przypadku).

                    E tam, ja też chcę jeden. Ale poważny, fakt. Oczywiście bywają poważniejsze, żaden z tych leków, co je biorą nadmiernie agresywni bokserzy. tongue_out
                    • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:33
                      No to trzeba było tak od razu, podejrzewam, że na takie lekarz nie dałby podkładki.

                      Choć z rok temu mój facet dostał Clonazepam na problemy ze snem związane m.in. z jet lagiem. big_grinDD Co więcej - on to chciał wziąć. big_grinDD Przyjciel mu wypisał. big_grin
                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:37
                        thank_you napisała:

                        > No to trzeba było tak od razu, podejrzewam, że na takie lekarz nie dałby podkła
                        > dki.

                        Prywatny lekarz, znaczy?

                        Aha - przyjaciel się nie liczy. Mam na myśli normalną relację pacjent-doktor. Gdyby wypisał mu to obcy doktor, który go nigdy wcześniej nie widział, to byłoby coś.
                        • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:39
                          To tym bardziej przyjaciel - lekarz powinien stuknąć się w głowę? smile Jak przeczytałam mu ulotkę, to wstał i wyrzucił te leki do kosza. wink
                          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:44
                            thank_you napisała:

                            > To tym bardziej przyjaciel - lekarz powinien stuknąć się w głowę? smile Jak przec
                            > zytałam mu ulotkę, to wstał i wyrzucił te leki do kosza.

                            Doprawdy idiota. Może zatem ulotkę należało przeczytać wcześniej, w aptece?
                            • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:00
                              Idiota, to fakt. Ale podobno działa i ludzie biorą.
                              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:01
                                thank_you napisała:

                                > Idiota, to fakt. Ale podobno działa i ludzie biorą.

                                Na jet-lag czy na padaczkę?
                                • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:02
                                  Na sen.
                                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:06
                                    thank_you napisała:

                                    > Na sen.
                                    >
                                    Na sen to jest bardzo dobry lek na chmielu, czyli jakby człowiek się piwkiem urżnął. tongue_out

                                    A co do działania, to bywa bardzo różnie. Podobno stworzono lek na X, niestety kiepsko działa on na X, za to dobrze na Y (ta sama specjalizacja).
                                    • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:13
                                      Jaki, jaki? Może doradzę koleżance, która boryka się z tym problemem od lat.
                                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:20
                                        thank_you napisała:

                                        > Jaki, jaki? Może doradzę koleżance, która boryka się z tym problemem od lat.

                                        Bez recepty, na chmielu. Więcej nie powiem.
                                        • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:29
                                          Valused?
                                          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:45
                                            thank_you napisała:

                                            > Valused?

                                            Nie. Chmiel w tym leku DOMINUJE.
                                          • pade Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:47
                                            Szyszka chmielu
                                            lub Lunapret, połączenie kozłka lekarskiego i szyszki chmielu
                                            • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:55
                                              Szyszka chmielu wydała mi się zbyt oczywista. big_grin

                                              Dzięki, przekażę.
                          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:46
                            thank_you napisała:

                            > To tym bardziej przyjaciel - lekarz powinien stuknąć się w głowę?

                            To nie to.

                            Obcy lekarz nie przepisze ci leku, który bierzesz od 20 lat, bo nie zna twojej historii choroby.

                            Przyjaciel zakłada, że jeśli twierdzisz, że chorujesz od 20 lat na celiakię, to mówisz mu prawdę, bo jest twoim przyjacielem.
                            • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:52
                              Ale na problemy ze snem są inne leki niż Clonazepam. wink
                              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 00:59
                                thank_you napisała:

                                > Ale na problemy ze snem są inne leki niż Clonazepam. wink

                                O, tu jest opis.

                                www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=544
                                To czemu ten, przepraszam, debil, upierał się przy Clonazepamie? Żeby go wywalić do kosza?
                                • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:01
                                  Do kosza wywalił mój facet, zaraz po tym, gdy przeczytałam mu ulotkę. Bo zanim nie przeczytałam, to powątpiewał w moją wiedzę na temat wskazań do stosowania tego leku. wink
                                  A przyjaciela potem podpytałam i on nie widzi w tym nic zdrożnego. wink Cóż.
                                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:04
                                    thank_you napisała:

                                    > Do kosza wywalił mój facet, zaraz po tym, gdy przeczytałam mu ulotkę.

                                    No, to rozumiem. Przedtem tenże facet wymógł na przyjacielu przepisanie owego leku. Nabył go, NIE PRZECZYTAWSZY ULOTKI. Po czym zaznajomiwszy się z ulotką wyrzucił.

                                    Bo zanim
                                    > nie przeczytałam, to powątpiewał w moją wiedzę na temat wskazań do stosowania t
                                    > ego leku. wink

                                    To mógł zawsze, ale należało owe podejrzenia weryfikować PRZED zakupem leku. I nie męczyć kolegi.


                                    > A przyjaciela potem podpytałam i on nie widzi w tym nic zdrożnego. wink

                                    Hmmmm mam nadzieję, że nie trafi mi się jako lekarz.
                                    • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:10
                                      Nie wymógł. Rozmawiali. Mój facet pożalił mu się, że ma problemy ze snem i rano wstaje zmęczony, nie może dojść do siebie. Na co przyjaciel - lekarz - spoko, to ja ci coś wypiszę. No i wypisał - clonazepam, dodając, że śpi się po tym jak niemowlę. big_grin Wtedy mój facet to wykupił i przyniósł do domu. Spojrzałam i pytam - dla kogo to? Usłyszałam, że dla niegp. Wtedy przez myśl przebiegło mi stado myśli - padaczka alkoholowa czy co (za co natychmiast się skarciłam wink ).
                                      Po przeczytaniu ulotki leki wylądowały w koszu, a problemy ze snem rozwiązały się samoistnie w ciągu 2 tyg.
                                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:13
                                        thank_you napisała:

                                        > Nie wymógł. Rozmawiali. Mój facet pożalił mu się, że ma problemy ze snem i rano
                                        > wstaje zmęczony, nie może dojść do siebie. Na co przyjaciel - lekarz - spoko,
                                        > to ja ci coś wypiszę. No i wypisał - clonazepam


                                        Uuch. Od czego on jest lekarz?
                                        • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:15
                                          Chirurg. ;-D
                                      • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:15
                                        Przez myśl przebiegło stado myśli - tylko ja mogłam coś takiego wymyślić. ;-D
                                  • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:06
                                    Co więcej - on wie, że mój facet pije alkohol. A alkohol i Clonazepam, ech...
                                    • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:08
                                      thank_you napisała:

                                      > Co więcej - on wie, że mój facet pije alkohol. A alkohol i Clonazepam, ech...

                                      A raz nie mógł się powstrzymać od tego alkoholu? Z lekiem neurologicznym faktycznie w sam razik. tongue_out
                                      • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:12
                                        On nie wziął tego leku, nie miał też pojęcia co to za lek i nie mógł uwierzyć w to, co mu mówię dopóki nie przeczytałam mu ulotki. Myślał, że to jakiś lajcik, który z powodzeniem mógłby stosować także mój syn. On nie zna się na lekach, bo i niby skąd?
                                        • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:17
                                          Myślał, że to jakiś lajcik

                                          Lajcik jak cholera. Dopiero jak sobie obejrzałam opakowanie, to mnie tknęła nazwa (a dokładnie jej końcówka, bo też się na lekach nie znam). Sprawdziłam, lek należy do benzodiazepin, one łatwo uzależniają.

                                          Aha, lajciki to się kupuje BEZ RECEPTY. Żaden lek nasenny na receptę nie jest lajcikiem. Naucz tego partnera.
                                          • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:24
                                            Wiem.
    • cosmetic.wipes Re: Czy jest jakiś sposób 02.05.17, 21:28
      Przecież przychodnie dziś normalnie pracują. Wszak święto flagi nie jest dniem ustawowo wolnym.
    • tt-tka Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 01:40
      W koncu zdobyles/as recepte czy nie ?
      Ja w sytuacji awaryjnej dzwonilam do mojego lekarza - jesli byl nieobecny, podawal namiary na kolege i uprzedzal go, ze wpadnie ktos po recepte. Zawsze jakis kolega mial dyzur w szpitalu (nie naduzywalam).
      Ewentualnie spytaj w dyzurnej aptece, niech cos doradza.
    • przeciwcialo Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 10:09
      Nocna i weekendowa opieka POZ, SOR, Izby Przyjec , prywatne gabinety albo miły farmaceuta lub framaceutka w aptece dyzurnej.
      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 19:59


        Znaczy wymieniasz wszystko jak leci?

        Nocna i weekendowa opieka POZ

        Nie ma uprawnień do wypisywania leków, gratis przeczołguje.

        , SOR

        Nie ta sytuacja.

        , Izby Przyjec

        Ha! Ha! Byłam kiedyś, nigdy więcej.

        , prywatne gabinety

        Zaraz byłby wrzask, że osoba nie ma mojej historii choroby.

        albo miły farmaceuta lub framaceutka w aptece dyzurnej

        Też nie przeszło, próbowałam wczoraj, patrz wyżej.
        • karme-lowa Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 20:41
          Czyli negujesz wszystkie pomysły.
          Najwidoczniej ten lek nie jest Ci aż tak potrzebny.
          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 21:11
            karme-lowa napisała:

            > Czyli negujesz wszystkie pomysły.

            Czy ty umiesz czytać?

            W nocnej opiece BYŁAM WCZORAJ, oznajmili, że nie mają uprawnień do wypisywania leków (plus przeczołgiwanie gratis).

            W aptece dyżurnej BYŁAM WCZORAJ, pani odmówiła.

            SOR to szpitalny oddział ratunkowy, nie jestem w stanie zagrożenia życia.

            PRÓBOWAŁAM KIEDYŚ otrzymać lek od obcej (prywatnej) lekarki, odmówiła i kazała recepcji zwrócić mi pieniądze. Bo ona nie wie, jak się leczę u doktora X, a skoro przyszłam do niej, to ona ma koncepcję, żeby mi tego leku nie dawać.

            Udałam się kiedyś do DOKTORA W PRZYCHODNI NFZ - jak wyżej: on nie zna mojej historii choroby, nie przepisze mi.

            A co do izby przyjęć - nie jestem w stanie o tym pisać. Ograniczę się do uwagi, że nie rozmawiał ze mną żaden lekarz.
            • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:23
              System jest tak skonstruowany, że w dzień świąteczny nikt nie wypisze leku z refundacją na chorobę przewlekłą. Można prosić o 100 % receptę na NPL.
              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:26
                nowel1 napisała:

                > System jest tak skonstruowany, że w dzień świąteczny nikt nie wypisze leku z re
                > fundacją na chorobę przewlekłą. Można prosić o 100 % receptę na NPL.

                Gdzie można i co to jest NPL?
                • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:31
                  Nocna i Świąteczna Pomoc Lekarska. BTW, 2 maja wszystkie poradnie rodzinne były otwarte. Musiały być.
                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:36
                    nowel1 napisała:

                    > Nocna i Świąteczna Pomoc Lekarska. BTW, 2 maja wszystkie poradnie rodzinne były
                    > otwarte. Musiały być.

                    Były. Byłam w lokalnej. Poinformowano mnie, że NIE MAJĄ UPRAWNIEŃ DO WYPISYWANIA RECEPT, i to od wielu lat.
                    • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:42
                      Poczekaj. To jest nieporozumienie.
                      Poradnie Medycyny Rodzinnej i Nocna i Świąteczna pomoc Lekarska ( to 2 różne jednostki) bez możliwości wypisywania recept? Nie jest to możliwe w Polsce, i tyle. Albo coś źle zrozumiałaś, albo trafiłaś na kogoś, kto Cię źle poinformował.
                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:47
                        Nie wiem, co w zdaniu "my recept nie wypisujemy" mogłam źle zrozumieć. Plus dodatkowo wredne i złośliwe uwagi, celowe dokopywanie.

                        Co jest możliwe w Polsce, to ja się jutro doktora dopytam. Jak również o to, co robić w podobnej sytuacji, gdyby się powtórzyła.

                        Nocna i Świąteczna, sprawdziłam.
                        • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:50
                          Nocna i świąteczna nie służy do przedłużania recept. Mają średnio 50-100 pacjentów na dobę i przedłużanie recept nie należy do ich obowiązków. Jeśli dzień jest trochę luźniejszy, mogą ( nie muszą ) wypisać na 100 % Tyle.
                          Jestem lekarzem rodzinnym i dyżurowałam kiedyś w NPL.
                          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:55
                            nowel1 napisała:

                            > Nocna i świąteczna nie służy do przedłużania recept.

                            Powyżej pisałaś dwukrotnie, że Nocna i Świąteczna przedłuża recepty, tu jeden z linków:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,567,163847968,163847968,Czy_jest_jakis_sposob.html?p=163854366


                            Mają średnio 50-100 pacjen
                            > tów na dobę

                            Nie wiem, ilu mieli na dobę, ale przez 10 minut byłam jedyna.


                            i przedłużanie recept nie należy do ich obowiązków. Jeśli dzień jes
                            > t trochę luźniejszy, mogą ( nie muszą ) wypisać na 100 %

                            Powiedzieli, że NIE MAJĄ UPRAWNIEŃ, czyli że NIE MOGĄ.
                            W ogóle. Ani refundowanych, ani nie. Nie mogą wypisywać recept.


                            Tyle.
                            > Jestem lekarzem rodzinnym i dyżurowałam kiedyś w NPL.

                            Chętnie wierzę, ale być może od czasów tego "kiedyś" nasze NFZ z dziesięć razy zmieniło przepisy.
                            • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:58
                              Nie, nie zmienił. NPL wypisuje recepty, nie ma innej opcji, inaczej nie miałoby kontraktu.
                              Nie wypisuje refundowanych recept na choroby przewlekłe.
                              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:01
                                nowel1 napisała:

                                > Nie, nie zmienił. NPL wypisuje recepty

                                Aha. W takim razie dlaczego zarówno recepcjonistka, jak i lekarka twierdziły, że nie wypisuje? Bądź może uprzejma nie przypuszczać, że kłamię albo mam w tej kwestii urojenia i uwierz mi na słowo.
                                • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:03
                                  Z bardzo prostego powodu - bo to jest bzdura.
                                  Przypuszczam, że ich odpowiedź była reakcją na życzenie przedłużenia stałego leku, a nie informacją, że nie wypisują w ogóle - żadnych - nikomu - recept.
                                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:08

                                    > Przypuszczam, że ich odpowiedź była reakcją na życzenie przedłużenia stałego le
                                    > ku, a nie informacją, że nie wypisują w ogóle - żadnych - nikomu - recept.

                                    Aha. Szkoda zatem, że była wyjątkowo nieprecyzyjna. Widać tutejsza NPL ma problem z komunikacją.
                                    • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:15
                                      To niestety możliwe. I niefajne.
                                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:18
                                        nowel1 napisała:

                                        > To niestety możliwe. I niefajne.

                                        No! I tu zgoda!
                          • memphis90 Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 11:23
                            Ale wprowadzasz w błąd. Oczywiście, że Nocna może wypisać leki i nie zależy to od dobrego humoru doktora. Są sytuacje życiowe, które wymagają wypisania recepty. Natomiast nie pisze się zniżki. Też pracowałam w pomocy doraznej- nie wyobrażam sobie, żebym odmówiła wypisania recepty na glukagon czy leki p/nadciśnieniowe...
                            • dziennik-niecodziennik Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 12:29
                              U nas lekarze normalnie pisza znizki. Bo czemu by nie?
                              • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 12:55
                                Dlatego, że Pomoc Doraźna nie diagnozuje chorób przewlekłych i nie ma możliwości ich udokumentować, ergo lekarz jest narażony na sankcje ze strony NFZ, czyli zwrot kwoty refundacji i karę finansową.
                                Już pomijam tę oczywistosć, że Pomoc Doraźna leczy doraźnie, jak sama nazwa wskazuje. Nie wprowadza, nie kontynuuje przewlekłej terapii, bo nie jest to jej zadanie.
                                • dziennik-niecodziennik Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 13:36
                                  Pacz pani, a u nas pisza big_grin jak myslisz, zadzwonic i zwrócić uwage?...
                    • arwena_11 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:44
                      Ale może na NFZ? Może nie podpisali kontraktów i mogą tylko na 100%?
                      • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:48
                        arwena_11 napisała:

                        > Ale może na NFZ? Może nie podpisali kontraktów i mogą tylko na 100%?

                        Możliwe. Nic o tym nie wspominali. Możliwe, że powinni wspomnieć, ale im się nie chciało/mieli w d...e/byli bardzo obrażeni, że istnieją jacyś pacjenci, czegoś chcą i trzeba chodzić do pracy.
                        • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:54
                          To jest takie proste... jest sobie przychodnia świadcząca usługi NPL - czyli nocnej i śwątecznej pomocy; z założenia dla nagłych zachorowań.
                          Pacjenci w Polsce chętnie korzystają w celach najróżniejszych, a nagłych zachorowań wymagających pomocy jest ok.20 % i tak jest ustawiony kontrakt dyżurowy, żeby lekarz mógł spokojnie pomóc tym 20 %. 80 % zgłaszających się, takich np. którym stały lek skończył się akurat dzisiaj albo którzy zaszli przy okazji, bo kaszlą od 2 tyg, to nadmiar, duży nadmiar, i naprawdę trudno to na dyżurze ogarnąć.
                          • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 22:57
                            nowel1 napisała:

                            > To jest takie proste... jest sobie przychodnia świadcząca usługi NPL - czyli no
                            > cnej i śwątecznej pomocy; z założenia dla nagłych zachorowań.
                            > Pacjenci w Polsce chętnie korzystają w celach najróżniejszych

                            Chętnie bym korzystała w sposób właściwy, szkoda, że nie wiem, gdzie mogę się o tym poinformować. Na razie potrafię korzystać ze zwykłej przychodni i z pogotowia.

                            Co do tego niebywałego ruchu w placówce - byłam jedyna.
                            • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:01
                              Ten sarkazm jest zbędny.
                              Pytałaś, jak to jest - napisałam, jak to jest.
                              To, że w ciągu 10 minut byłaś jedyna, nie oznacza, że w ogóle byłaś jedyna.
                              Swoją drogą, to taki klasyk jest... zdarza się, że kończę pracę, przyjęłam wszystkich zapisanych ( czyli 38) plus 4 dodatkowych, a następna osoba wchodzi i domaga się przyjęcia, bo "nikogo nie ma w poczekalni".
                              • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:06
                                nowel1 napisała:

                                > Ten sarkazm jest zbędny.

                                Wcale nie. Przydałaby się jakaś strona z informacjami, jakie usługi (a jakich nie) oferuje szpital, jakie przychodnia, jakie NPL, jakie pogotowie, jaka placówka może skierować do jakiej innej placówki i W JAKIM PRZYPADKU itp.

                                Jakoś tak się dziwnie czuję ustawiana przez ciebie do pionu, oceniana - "ten sarkazm jest zbędny". Naleciałości z pracy w NFZ?


                                > Pytałaś, jak to jest - napisałam, jak to jest.
                                > To, że w ciągu 10 minut byłaś jedyna, nie oznacza, że w ogóle byłaś jedyna.
                                > Swoją drogą, to taki klasyk jest...

                                A no wiesz, tego już nie wiem. Też się obawiałam 50-osobowej kolejki, ale nic takiego nie widziałam.


                                Godzina była późna i na ulicach przypadał przechodzień na hektar, tak na oko, więc jeżeli jacyś pacjenci się kłębili w NPL-u, to przypuszczam, że dużo wcześniej.
                                • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:08
                                  www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/na-ratunek/nocna-i-swiateczna-opieka-zdrowotna/
                                  • nowel1 Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:13
                                    Poza tym, nie wiem, mnie się wydaje, że po moich merytorycznych odpowiedziach Ty zaczęłaś pisać w sposób coraz bardziej napastliwy. Nie uważasz?
                                    Teraz te uwagi o "naleciałościach NFZ"... To jest oczywiste, że ktoś pracujący i finansowany przez NFZ wykonuje to, ża co NFZ płaci i co jest możliwe w ramach kontraktu. VCzemu to jest w Twoich ustach zarzut?
                                    Ja robię wiele rzeczy z życzliwości "ponad" kontrakt, ale to jest wyłącznie moja osobista decyzja w danym momencie, w konkretnej sytuacji, a nie obowiązek.
                                    • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:18
                                      nowel1 napisała:

                                      > Teraz te uwagi o "naleciałościach NFZ"... To jest oczywiste, że ktoś pracujący
                                      > i finansowany przez NFZ wykonuje to, ża co NFZ płaci i co jest możliwe w ramach
                                      > kontraktu. Czemu to jest w Twoich ustach zarzut?

                                      Bynajmniej nie to Ci zarzucałam.

                                      Mam na myśli, że pracownicy NFZ CZĘSTO mają skłonność do traktowania pacjenta per noga oraz ustawiania go ("proszę się zachowywać tak, proszę się nie zachowywać owak") i to miałam na myśli pisząc o "naleciałościach", a nie wykonywanie pracy.

                                      • thank_you Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 10:02
                                        A jak się zachowujesz, że pracownicy służby zdrowia muszą zwracać ci uwagę? Bo mnie jeszcze nikt nie zwracał... Ba, w lutym dostałam tryb przyspieszony na IP, a pani, która była przede mną (mająca mnóstwo uwag do pracownicy - wg mnie tzw. "z tyłka"), nie została jeszcze nawet skierowana na badania, gdy ja już opuszczałam szpital.

                                        Nie, nie po znajomości. Obce miasto.
                                        • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 22:29
                                          A jak się zachowujesz, że pracownicy służby zdrowia muszą zwracać ci uwagę?


                                          Ale ja nie pisałam o zwracaniu uwagi, tylko o USTAWIANIU DO PIONU. Miałam przez to na myśli złośliwe uwagi i złośliwe ze strony personelu NFZ, które wszyscy znamy, typu "No powinna pani zadbać o te leki!" To NIE JEST zwracania uwagi.
                                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 03.05.17, 23:14
                                    nowel1 napisała:

                                    > www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/na-ratunek/nocna-i-swiateczna-opieka-zdrowotna/

                                    Mnie z tego nie wynika, czym dokładnie NPL się zajmuje. Miałam na myśli konkrety ZROZUMIAŁE DLA PACJENTA, a nie dla osoby siedzącej w branży - to różnica.

                                    Jednoznaczna jest jedynie informacja o godzinach przyjęć. tongue_out


                                • dziennik-niecodziennik Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 09:26
                                  "Jakoś tak się dziwnie czuję ustawiana przez ciebie do pionu, oceniana - "ten sarkazm jest zbędny"."

                                  moze i dobrze to czujesz, bo jestes w tym wątku wyjątkowo niesympatyczna. na pytania nie odpowiadasz, jak Ci sie probuje wytłumaczyc ze widocznie coś źle zrozumiałaś to sie fochasz jak księżniczka i w ogole jakoś dziwnie sie zachowujesz.
                                  jakbys powiedziała chociaz mniej wiecej jakiego rodzaju leku potrzebujesz to moze bym ci cos podpowiedziała. ale jesli to taka tajemnica to sorry.
                                  • ichi51e Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 09:42
                                    Otoz to. Dodam jeszcze ze gdyby z takim zaangazowaniem jak sie tu obraza szukala lekarza ktory jej recepte wypisze jak sie tu obraza to juz by miala te leki.
                                  • taki-sobie-nick Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 22:52
                                    dziennik-niecodziennik napisała:

                                    > "Jakoś tak się dziwnie czuję ustawiana przez ciebie do pionu, oceniana - "ten s
                                    > arkazm jest zbędny"."
                                    >
                                    > moze i dobrze to czujesz, bo jestes w tym wątku wyjątkowo niesympatyczna. na py
                                    > tania nie odpowiadasz

                                    Jakie pytania i gdzie? Proszę o linki.



                                    , jak Ci sie probuje wytłumaczyc ze widocznie coś źle zroz
                                    > umiałaś to sie fochasz jak księżniczka

                                    Jak wyżej. Źle zrozumieć mogłam. Natomiast jeśli pani doktor wyraziła się NIEJASNO, wprowadzając mnie w błąd "recept nie wypisujemy", to jest to jej wina, a nie moja.


                                    i w ogole jakoś dziwnie sie zachowujesz.

                                    ?

                                    > jakbys powiedziała chociaz mniej wiecej jakiego rodzaju leku potrzebujesz

                                    Nie wiedziałam, że to jest istotne.

                                    SOR odpada, bo nie jestem w stanie zagrożenia życia.


                                    Założyłam, że izba przyjęć szpitala specjalistycznego też odpada, bo nie od tego jest (zresztą już kiedyś byłam, sądząc, że może właśnie jest m.in. od tego - przeczołgiwali mnie jak kapral, nie informowali o niczym, nie odpowiadali na pytania, nie pojawił się żaden lekarz, w końcu poszłam do domu).



                    • memphis90 Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 11:19
                      Oszukali Cię.
        • memphis90 Re: Czy jest jakiś sposób 04.05.17, 11:18
          1. Nocna i swiateczna mają uprawnienia (!), chyba, że zatrudniają stażystów bez prawa wykonywania zawodu... Nie mogą wystawić zniżki, lek będzie pełnopłatny.
          2. Prywatny gabinet- tak samo
          3. SOR i IP- nie są od pisania recept
          4. 2 maja normalnie działa Poz, natomiast pomoc nocna i swiateczna dopiero od 18.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka