Pomocy!
Często jak czytam to forum to piszecie o różnych chorobach u swoich bliskich osób, czy w najbliższym otoczeniu.
A ja potrzebuje pomocy.
Rozstałam sie z partnerem. Przez pierwszy miesiąc był spokój, ale teraz wariuje.
Dosłownie jestem chyba chora psychicznie i zastanawiam sie czy nie mam borderline. Czekam na wizytę w poradni zdrowia psychicznego. Nie wiem czy to ja jestem powalona czy ten chaos w moim życiu zrobił ze mnie taka wariatkę.
Raz płacze do byłego partnera ze go kocham i chce utrzymywać z nim dobre kontakty, zeby za kilka dni wykrzyczeć mu jak bardzo go nienawidzę. Jednego dnia chce zeby mój były był w życiu mojego dziecka, zeby kolejnego dnia pokazywać byłemu jaka mam władze i jak ja mu nie pozwolę widywać sie z małym. ( a tak naprawdę bardzo chce zeby mieli kontakt! Nie chce mojemu synowi spieprzyc życia) mój trzylatek dzisiaj przyszedł i powiedział, ze ja wszystko psuje. Strasznie mnie to uderzyło bo wcześniej rozmawiałam z byłym partnerem i wykrzyczał mi przez telefon, ze jestem jadowita, i zawsze sie ze wszystkimi kłócę i pokazuje prawdziwa twarz. Sama tez mam o sobie takie zdanie, nie potrafię stworzyć stałej silnej relacji bo zawsze chce wszystkim rządzić, a jednocześnie zgrywam ofiarę i pokazuje jaka jestem dobra.
Mam dosyć siebie, nie wiem kim jestem. Chce sie zabić. Wydawało mi sie ze ostatni rok z moim byłym był dobry, ale to niestety tylko mi sie wydawało. Jestem psychiczna wariatka i ciężarem dla wszystkich w około.
Proszę powiedzcie czy jest dla mnie ratunek?
Spieprzyłam swoje życie poraz kolejny, nie chce znowu zaczynać nic od nowa bo boje sie ze znowu po latach ten mój zamek z piasku runie.
A jak skończę ze sobą, to przynajmniej moje dziecko wychowają normalni stabilni ludzie, a nie jakaś wariatka.
W mojej głowie siedzi potwór... gdzie mam szukać pomocy

(((((