Dodaj do ulubionych

Bieda w Niemczech

07.05.17, 09:11
Niedawno przeczytalam o kobiecie (rzecz sie dzieje w Niemczech), ktora powodu ciezkiej sytuacji finansowej jest zmuszona oszczedzac na jedzeniu. Nosz oburzajace! Zeby na jedzeniu oszczedzac? Hanba!
Rodzi sie we mnie pytanie: Skoro Wiekszej ilosci osob zrobilo by dobrze zredukowac porcje na talezu o powiedzmy polowe, z korzyscia dla wagi i ciala, dlaczego wywoluje ten typ oszczedzania takie swiete oburzenie?

Sama nie musze oszczedzac na jedzeniu ale pod koniec miesiaca sprawdzam ile na co wydaje - jedzenie kosztuje moja 4 osobowa rodzine naprawde nieduzo...
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:23
      Ponieważ czym innym jest chcieć oszczędzać na jedzeniu w sensie dla zdrowia oraz urody, a czym innym bycie zmuszonym do oszczędzania na jedzeniu. Osoby - też tu na forum - które pamiętają z dzieciństwa oszczędzanie na jedzeniu i innych podstawowych dobrach, nie wspominają tych doświadczeń ciepło.
    • bistian Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:29
      To nie są śmieszne sprawy, tam też ludzie chodzą i przeglądają śmietniki. Szukają puszek i butelek. To są Niemcy, żeby było jasne. W Berlinie to jest na porządku dziennym, nikt się nie dziwi, w mniejszych miejscowościach też to widać.
      • triss_merigold6 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:30
        Niech zgadnę, nie są tzw. uchodźcami i nie przysługuje im socjal?
        • lauren6 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:37
          Nie wszystkim przysługuje: www.dw.com/pl/prostytucja-w%C5%9Br%C3%B3d-m%C5%82odych-uchod%C5%BAc%C3%B3w/av-38676392

          Nie ma lekko w życiu.
      • edelstein Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:00
        Oczywiscie,ze tacy sa,zrobili sobie z tego zawod.Potrafia z tych puszek nawet 80euro dziennie wyciagnacbig_grin a oprocz tego sa oficjalnie bezrobotna i dostaja socjal.
    • milva24 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:29
      Bo zazwyczaj oszczędzanie na jedzeniu odbywa się kosztem jakości a nie ilości.
      • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:39
        A czy to nie jest czasem wybor? Mozna sie nazrec smieci za 1 euro ale i zjesc mniej a pozywniej w tej samej cenie...
        • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:41
          Wybór się kończy, jak masz tyle pieniędzy, żeby zjeść mało i źle.
          • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:49
            W Polsce nie ma wsparcia socjalnego. W Niemczech jest. Sa jadlodajnie o dobrym standardzie - nie trzeba za nie placic.
            • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:56
              Serio każdy może sobie w Niemczech przyjśc i zjeść za darmo???
            • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:13
              Aaaaaa. Czyli wątek jest tak naprawdę o tym, jak w Niemczech jest fantastycznie w porównaniu z ciemną i zacofaną Polską. Ok. To sie wyłączam. Nuda.
            • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:16
              lucerka napisała:

              > W Polsce nie ma wsparcia socjalnego.
              Bzdura.

              W Niemczech jest. Sa jadlodajnie o dobrym
              > standardzie - nie trzeba za nie placic.

              Kolejna bzdura.
              >
              • edelstein Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:25
                Akurat drugie to prawdatongue_out
                • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:34
                  Za duży skrót myślowy zastosowałam. Chodziło mi o to, że w Polsce również są takie jadłodajnie, w których klienci MOPS-u mogą jeść za darmo. Najczęściej są to bary mleczne, które mają podpisane umowy z MOPS-ami i w nich ludzie mogą jeść darmowe obiady. Nie tylko w Niemczech dokarmiają biednych.
                  • asmarabis Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:52
                    Nie wiedziałam tego ......nasza Rosa ma bardzo szeroką wiedzę na temat zasiłków ,nawet w Polsce
                    • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:57
                      Biedactwo. Zamknięta w czterech ścianach, nie interesująca się niczym, żałosna i do tego jeszcze mało mądra asma próbuje zabłysnąć na forum big_grin
            • baltycki Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:39
              > W Niemczech jest. Sa jadlodajnie o dobrym standardzie - nie trzeba za nie placic.
              Jakies przyklady, linki?
              • edelstein Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:58
                Ona ma na mysli jadlo danie dla bezdomnych i te prowadzone przez instytucje.
                • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:58
                  Czyli to nie jest tak, że każdy z ulicy może sobie do takiej jadłodajni wejść.
                • baltycki Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:35
                  > Ona ma na mysli jadlo danie dla bezdomnych i te prowadzone przez instytucje.
                  Domyslam sie, ale nie jest to siec dostepna dla kazdego obecna w kazdej gminie,
                  no i dalekie od

                  "Sa jadlodajnie o dobrym standardzie - nie trzeba za nie placic."
                  Hamburg - rozdawanie cieplego posilku bezdomnym.
                  https://www.hamburg.de/image/4606826/4x3/690/518/21ac58575384d853488d73f68f007e9f/bf/suppe-obdachlose-colourbox.jpg
                  • snakelilith Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:56
                    To może wyglądać tak jak ty pokazałeś, ale może też tak:

                    Die Tafeln, czyli żywność za darmo dla biednych:
                    https://www.eschweger-tafel.de/s/cc_images/cache_2410906944.jpg?t=1324985956
                    Ośrodek dla bezdomnych w Berlinie:
                    https://www.betterplace.org/c/neues/files/2012/12/Notübernachtung2_Rolf-Zoellner1.jpeg
              • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:18
                Chcesz się załapać na darmową zupę?
        • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:03
          To zaproponuj PEŁNOWARTOŚCIOWY smaczny posiłek za 1 euro ( 4, 20 w przybliżeniu) dla dorosłej osoby.
          • edelstein Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:13
            Bez sensu,bo za 1euro to i smieci nie kupisz.
            • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:33
              Wiem, dlatego chcę, żeby Lucerka udowodniła swoje absurdalne stwierdzenie.
            • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:22
              Edel, nieprawda. W internecie jest mnostwo przepisow na zdrowy pozywny obiad za 1euro. Sa blogi na ten temat. Wystarczy poszukac. Kiedys w TV byl taki program o tym i (co jest wazne!) jedzenie takie jest nie tylko tansze, ale czesto zdrowsze niz drogie.
              • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:25
                Wpisz soibie w Google"Mittagessen für 1 Euro" i wyskoczy CI mnostwo przepisow na pozywny,zdrowy obiad za 1 euro! Nawet prominentni kucharze maja takie przepisy!
                • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:26
                  *sobie
                • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:27
                  Widzę, że szalona ma doświadczenie w klepaniu biedy..
                  • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:30
                    Spojrzalam na te przepisy za jedno euro. Juz pomijam, ze moze w hurcie mozna kupic produkty w tej cenie, bo w sklepach raczej trudno, ale to sa posilki o wartosci kalorycznej 280-300 kkcal. Powodzenia.
                    • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 13:41
                      www.chefkoch.de/forum/2,6,265452/Die-1-Euro-Rezeptesammlung.html
                      Pierwsza z brzegu strona. Makaron z pesto z aldiego, chleb, jajka i kielbasa za 1.29 euro. Mozna sie najesc ale z cala pewnoscia nie jest to zdrowe.
                      • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 13:46
                        Przede wszystkim - nie podano wartosci odzywczej/kalorycznej. Te przepisy szefow kuchni, ktore znalazlam, oscylowaly w granicach 300 kcal. Troche przymalo, jesli chce sie normalnie funkcjonowac.
                        • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:00
                          Jesli to jeden posilek dziennie to faktycznie za malo. Natomiast jesli je sie chociaz 3 razy dziennie to wychodzi juz 3 euro dziennie i jesli pomnozyc to razy ilosc osob w rodzinie to faktycznie kwota jest spora (3x90 euro to 270) i jesli trzeba to przyciac to jest naprawde ciezko.

                          Lucerka podaje przyklad z polowka chleba i plastrem dobrej szynki. Nie wiem czy ona sobie zdaje sprawe z ceny tego chleba - polowka nawet na 5 osob za 2 euro to nadal kromka chleba za 40 centow na osobe. 5 plastrojw dobrej szynki daje drugie tyle conajmniej (100 g przy cenie 15-25 euro za kg, tyle owa dobra szynka kosztuje). I juz mamy 80 centrow na samo sniadanie, pomnozone razy 5 osob. Ale sadze, ze lucerka nie jadla tylko jednej kanapki dziennie. Natomiast gdy trzeba oszczedzac na jedzeniu to niestety nie da sie bardziej obciac porcji i po prostu kupuje sie tansze: wiec dwa razy wiekszy chleb z dyskontu za 1 euro i tez po jednej kromce i szynka nie za 20 euro za kg, tylko cokolwiek za 5 euro za kg.

                          Nalezy sie cieszyc, ze lucerka prawdziwej biedy nigdy nie zaznala.
                    • snakelilith Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:24
                      tt-tka napisała:

                      > Spojrzalam na te przepisy za jedno euro. Juz pomijam, ze moze w hurcie mozna ku
                      > pic produkty w tej cenie, bo w sklepach raczej trudno, ale to sa posilki o wart
                      > osci kalorycznej 280-300 kkcal. Powodzenia.

                      Możliwe, że chodzi to o posiłki o wartości kalorycznej 280-300 kkcal, ale w Niemczech nikt nie musi żyć z 1 euro na dzień. Biednym ludziom przysługują zasiłki i te są liczone tak, by nikt nie umarł z głodu. Dorosła, samotna osoba dostaje obecnie 409 euro miesięcznie. Do tego urząd płaci jej naturalnie dostosowane do potrzeb mieszkanie plus ogrzewanie. Z tych 400 euro 35,5 % wyliczone jest na żywność, mamy więc 145 euro dzielone przez 30 dni w miesiącu, wychodzi około 4,80 euro na dzień. Oczywiście to nie jest dużo, chociaż ja bez patrzenia na forsę zapłaciłam wczoraj za zakupy na dwa dni, dla dwóch osób niewiele więcej, bo około 25 euro, a kupiłam bochenek dobrego chleba za 3.10 za 1000g, świeże warzywa na wczorajsze ratatouille plus świeży tymianek, ekologiczny jogurt i banany, ekologiczne jajka na dzisiejsze śniadanie, na szybki obiad kiełbaski do tego młodą kalarepę i ziemniaki. Kupiłam też kawałek irlandzkiego cheddara, 2 litry mleka, świeży ogórek, puszkę tuńczyka, opakowanie twarożku, słoik musztardy, dwa opakowanie dobrych filetów rybnych Igloo do zamrażarki, bo były akurat w promocji za 1.88 euro i opakowanie gotowych gofrów, na wszelki wypadek do kawy. W sumie nawet trzy dni żarcia, więc nawet poniżej 4.80 euro. Mogłam wydać więcej, ale nawet jako osoba pracująca i nieźle zarabiająca robić tego nie muszę, a zasiłek nie jest sposobem na fajne życie, a tylko płaconą z podatków pomocą dla najbardziej potrzebujących, by nikt nie musiał spać pod mostem, albo wyjadać odpady ze śmietników. Jeżeli zasiłek dostaje cała rodzina, to te sumy odpowiednio rosną. Rodzina składając się z dwóch dorosłych i jednego dziecka poniżej 6-tego roku życia ma około 12 euro dziennie tylko na żywność (409 + 368 + 237 euro = 1014 euro x 35,5 % / 30 dni), a ugotować coś pożywnego dla 2-4 osób jest nawet łatwiej i wychodzi taniej na głowę. Nie jest jednak wielką tajemnicą, że tzw. etatowi biedni ludzie w Niemczech mają często także inne deficyty. Nie potrafią często gospodarzyć, nie potrafią gotować, nie wiedzą jak obchodzić się z forsą, ale dawanie im z tego powodu więcej pieniędzy jest nie fair w stosunku do ludzi pracujących, którzy zarabiają niewiele powyżej zasiłku i też muszą dawać sobie radę.
                      • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:30
                        Snake, wiem smile
                        odpowiadalam szalonej matematyczce, ktora twierdzila, ze za jedno euro dziennie da sie przezyc i na dowod podawala receptury uznanych szefow kuchni.
                        Za jedno euro mozna zjesc skromny posilek poludniowy lub popoludniowy, zgoda, ale na calodzienna norme zywnosciowa to ni hu, hu nie starczy.
                        • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 10:27
                          tt-tka, nigdzie nie napisalam ze za 1 euro dziennie da sie przezyc ! Naucz sie rozumiec tekst pisany !!! Napisalam, ze w necie sa przepisy na OBIAD za 1 euro i ze niektore te przepisy sa na pozywny i wartosciowy obiad (o dziwo!). CHodzi mi o OBIAD za 1 euro, JEDEN posilek.
                          • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 10:31
                            Szalona, ale ten, podobno pozywny i wartosciowy obiad to jest posilek o wartosci kalorycznej okolo TRZYSTU kcal, doczytalas sie tego ?
                            • baltycki Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 11:11
                              > Szalona, ale ten, podobno pozywny i wartosciowy obiad to jest posilek
                              > o wartosci kalorycznej okolo TRZYSTU kcal,
                              Z jednego prospektu.
                              Szynka na pieczen (fakt, ze skora i warstwa przyskornego tluszczu, ale bez kosci
                              - 2,77kg - 150g - 0,42€
                              Egipskie mlode ziemniaki - 1,59€ za 2kg - 300g - 0,24€
                              Marchew (poza prospektem) - 250g - 0,25€
                              Zostalo 0,09€ na przyprawy.
                            • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 18:17
                              Tt-tka, 300 kalorii na obiad w zupelnosci wystarczy, chyba ze jest sie gornikiem pracujacym ciezko fizycznie albo bokserem. Dla wiekszosxi ludzi w zupelnosci wystarczy. Przeciez do tego dochodzi jeszcze: sniadanie, czesto drugie sniadanie (jedzone w pracy czy szkole), kolacja, czesto tez dieser (moze byc po tym obiedzie, zebys nie plakala...). Wiele osob jeszcze je pomiedzy posilkami, jakas buleczka, ciasteczko, owoc, nawet kawa z mlekiem i cukrem ma swoje kalorie. To spokojnie da wiecej niz 1500 kalorii na dzien a to jest dla wiekszosci z nas wystarczajace.
                              • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 18:37
                                W ten sposob NIE zywia sie osoby zmuszone oszczedzac na jedzeniu z biedy, zapewniam cie. Zadne drugie sniadanie ani deser, a w Niemczech to w ogole sniadanie, posilek poludniowy, podwieczorek (kawa z czyms, zapewne pierwsze, co sie kasuje w ramach oszczednosci) i kolacja ok 18.00.
                                Nawet gdyby trzy razy dziennie kobieta zjadla taka obiadowa porcje, to daje 900 kcal. Naprawde wystarczy doroslemu czynnemu czlowiekowi ? Na jak dlugo ?
                                • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 12:18
                                  Zalezy jaka biedasmile Bieda w Niemczech to co innego niz bieda na Ukrainie czy bieda w krajach typu Etiopia.... Odpowiadajac na twoje pytanie: tak, w Niemczech, jesli jestes wg niemieckich (!) standardow biedny, to tak mozesz sie odzywiac, jesli chcesz zaoszczedzic i jesli mimo (niemieckiej) biedy chcesz odzywiac sie zdrowo.
                                  P.S. tt-tka, podejrzewam ze masz znaczna nadwage, bo az sie dziwisz, ze na jeden obiad nie je sie tych 700 czy 1000 kalorii, tylko te 300 kalorii. Otoz, wyobraz sobie, dietetycy zalecaja aby jesc male porcje ale czesciej w ciagu dnia anizeli jeden-dwa "posilki-megabomby-kaloryczne" dziennie.
                                  • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 12:26
                                    Szalona, otoz wyobraz sobie, ze babce, ktora "z biedy zmuszona jest oszczedzac na jedzeniu" raczej nie dietetyk jest potrzebny. Jesli juz, to doradca finansowy.
                                    O spora nadwage moge posadzic CIEBIE, i posadzam, skoro dla ciebie norma jest to jakies ciastko, to buleczka, to cos innego uzupelniajkacego kalorie miedzy posilkami.
                                    Nie, 300 kcal na glowny posilek dnia, czyli przy zalozeniu, ze pozostale dwa (o Niemczech mowa, tam sie jada zasadniczo 3 posilki plus kawa z ewentualnym malenstwem na slodko na podwieczorek) maja tyle samo lub mniej daje 900 kcal dziennie. I nie, to na dluzsza mete nie jest wystarczajace dla doroslej pracujacej/poszukujacej pracy osoby.
                                    • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 12:55
                                      Zle myslisz, tt-tka. To jest myslenie z jakies zapyzialej prowincji. Osoba biedna (mowie tu caly czas o biedzie niemieckiej !!!) powinna jak najbardziej zadbac o zbilansowane, zdrowe posilki na miare swoich mozliwosci finansowych. Temu sluza wlasnie te przepisy, do ktorych link podawalam ("Mittagessen für 1 Euro"). Nie chodzi o to by oszczedzac a potem chorowac, tylko o rozsadne gospodarzenie swoimi ograniczonymi zasobami finansowymi tak, bys pozostala zdrowa, mimo ze jestes biedna. U Niemcow ta swiadomosc sie juz zakorzeniala, niestety Polska jest jeszcze zacofana. Wyobraz sobie, ze masz 0,70 centow - co kupujesz na drugie sniadanie ? Dietetycy niemieccy mowia: kup sobie 1 banana, 1 jablko, "Natur-Joghurt" albo kefir do picia a ty mowisz: kup sobie Snickersa, bo wiecej kalorii. Nie masz absolutnie racji. Do tego obiad nie jest wg wielu dietetykow GLOWNYM posilkiem (tym bardziej, ze wiele z nas je ten obiad pozniej, bo pracuje), ale wg dietetykow powinno nim byc SNIADANIE. Tak, sniadanie, a im blizej nocy tym powinno sie jesc coraz mniej kaloryczne posilki. I powtarzam: jedz czesto malo kaloryczne posilki - wtedy nie grozi ci nadwaga. Ja tak jem od kilkudziesieciu lat i nigdy nie mialam nadwagi.
                                      • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:13
                                        Szalona - moja figura i nawyki zywieniowe to ani twoja wiedza, ani twoja sprawa, ani temat tego watku.
                                        Kiedy potrzebuje rady, pytam specjaliste, nie anonimowa forumke z bajzlem w glowie.
                                        W Niemczech, o czym pisalam, jada sie ok 7.30-8.00, potem 12-00-13.00, kafetrunken ok.15.30 i ostatni posilek o 18.00. I trzy posilki po 300 kcal kazdy NIE ZAPEWNIAJA energetyki potrzebnej doroslemu czlowiekowi. Na takim bilansie mozna schudnac, owszem, a pani, o ktorej mowa w starterze oszczedza na jedzeniu Z BIEDY, a nie w checi schudniecia.
                                        I dosc, ja rozmawiam z osobami rozumujacymi, a nie zarozumialymi.
                                        • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:16
                                          Niby tak a w miedzyczasie cheycisz jeszcze kawe z ciachem i masz 200kal. Abstrahujac od biedy tylko tak ludzie nie doceniaja ile jedza
                                          • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:21
                                            Ale ja wlasnie o tym pisalam smile
                                            ze tu co poniektorzy mowia, a to jeszcze buleczka, a to ciacho, a to inna przegryzka i kalorie sie uzupelnia - kalorie tak, ale osoba, ktora z biedy musi oszczedzac na jedzeniu NIE kupi sobie tego ciacha do kawy, bo to wydatek kwoty rownej skromnemu posilkowi obiadowemu
                                            • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:44
                                              No ale przeciez chyba kasne ze watkodajka troluje bo chyba nikt tak tepy nie jest...?
                                            • szalona-matematyczka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 18:58
                                              Ale bieda niemiecka naprawde pozwala CI kupic buleczke czy ciasteczko czy jakis owoc,albo wypic kawe z mlekiem. Biedacy niemieccy zyjacy z sokcjalu czesto maja samochod i jezdza na urlopy.
                                      • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:23
                                        Jesz 900 kalorii dziennie?
                                    • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:40
                                      tt-tka napisała:

                                      > Nie, 300 kcal na glowny posilek dnia, czyli przy zalozeniu, ze pozostale dwa (o
                                      > Niemczech mowa, tam sie jada zasadniczo 3 posilki plus kawa z ewentualnym male
                                      > nstwem na slodko na podwieczorek) maja tyle samo lub mniej daje 900 kcal dzienn
                                      > ie. I nie, to na dluzsza mete nie jest wystarczajace dla doroslej pracujacej/po
                                      > szukujacej pracy osoby.
                                      Tym bardziej, że najbardziej drastyczne diety to są, które nie przekraczają 1000 kcal dziennie.
                                      • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:40
                                        *najbardziej drastyczne diety odchudzające
                              • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 21:32
                                I na to wystarczyć ma 1 euro dziennie? sciana
                                • baltycki Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 22:01
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > I na to wystarczyć ma 1 euro dziennie? sciana

                                  Nie manipuluj.
                                  milka_milka napisała:

                                  > To zaproponuj PEŁNOWARTOŚCIOWY smaczny posiłek za 1 euro ( 4, 20 w przybliżeniu
                                  > ) dla dorosłej osoby.

                                  szalona-matematyczka napisała:

                                  > Edel, nieprawda. W internecie jest mnostwo przepisow na zdrowy pozywny obiad za
                                  > 1euro.

                                  > Wpisz soibie w Google"Mittagessen für 1 Euro"
                                  > i wyskoczy CI mnostwo przepisow na pozywny,zdrowy obiad za 1 euro!

                                  > tt-tka, nigdzie nie napisalam ze za 1 euro dziennie da sie przezyc !
                                  > Naucz sie rozumiec tekst pisany !!!
                                  > Napisalam, ze w necie sa przepisy na OBIAD za 1 euro

                                  "Obiad za 1€ i chyba wiecej niz 300kal.
                                  Szynka na pieczen (fakt, ze skora i warstwa przyskornego tluszczu, ale bez kosci
                                  - 2,77kg - 150g - 0,42€
                                  Egipskie mlode ziemniaki - 1,59€ za 2kg - 300g - 0,24€
                                  Marchew (poza prospektem) - 250g - 0,25€
                                  Zostalo 0,09€ na przyprawy."

                                  Ktos nie lubi/moze wieprzowiny?
                                  Polecam udo indycze po 2,49€/kg
                  • karme-lowa Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 21:16
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Widzę, że szalona ma doświadczenie w klepaniu biedy..
                    >
                    Dlaczego ją obrażasz? Co złego napisała?
              • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:20
                Tak tylko problem polega na tym ze zeby zjesc np makaron to musisz kupic cala paczke. Czyli musisz patrzec - jak przezyc miesiac wydajac w sumie na jedzenie 30e a nie jak zrobic jeden obiad za eurasa. :p
                • baltycki Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:36
                  > Tak tylko problem polega na tym ze zeby zjesc np makaron to musisz kupic cala paczke.
                  Zeby posolic, musisz kupic cala paczke,
                  ale chyba nie wliczasz ceny paczki w koszt posilku.
    • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:33
      Zredukowalaś już swoja porcję o połowę?
      • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:39
        Tak
        • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:41
          Tylko raz? wink Może czas na kolejną redukcję
        • triss_merigold6 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:46
          Najwyraźniej musiałaś.
          • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:47
            Skad ta opinia?
    • moni_kaw Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:42
      Nie wiesz o czym piszesz; ręce opadają ze można być tak pozbawionym wyobraźni
      • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:46
        Bylam rowniez zmuszona oszczedzac na jedzeniu w pewnym okresie swojego zycia. Nie wspominam tego jako traumy. Kwestia nastawienia?
        • moni_kaw Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:48
          Kwestia tego ze nie masz pojęcia o czym piszesz!
        • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:01
          Kwestia tego, że widocznie wcześniej żarłaś tyle, że oszczędzanie nie było traumą
        • echtom Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:08
          W pewnym okresie życia też byłam zmuszona oszczędzać na jedzeniu - razem z półtorarocznym dzieckiem jadłam kaszę mannę na wodzie na śniadanie i suche ziemniaki na obiad. Wyszło mi na dobre o tyle, że powzięłam mocne postanowienie, że nigdy nie dopuszczę, by taka sytuacja się powtórzyła.
          • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:31
            ja mam kolege ktory miesiacami jadl kanapki z dzemem i pierogi (owoce zbierali gdzie sie dalo i matka dzem robila) do dzis na obie te potrawy nie moze patrzec
          • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:19
            A ojciec dziecka?
            • echtom Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 15:20
              Miał inne priorytety.
              • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 15:31
                Jakie? Czemu nie płacił alimentów?
        • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:48
          lucerka napisała:

          > Bylam rowniez zmuszona oszczedzac na jedzeniu w pewnym okresie swojego zycia. N
          > ie wspominam tego jako traumy.

          Mogłabyś podać dokładne kwoty? Oszczędzałaś, czyli miesięcznie wydawałaś tysiąc zamiast dwóch czy może pięćset zamiast tysiąca?
    • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:45
      Dziecku też zredukowałaś. I jak mówi, że jest głodne, to mu mówisz, że to krzystne dla niego? Idź, powiedz o tuch korzyściach ludziom, którym dzieci z głodu umierają, bo musieli kilka razy redukować o połowę.
      • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:46
        Zadne dzieci z glodu w Niemczech nie umieraja.
        • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:50
          Nie pisałam tylko o Niemczech.
          Nie odpowiedziałaś - dziecku też trzeba zredukować? I tłumaczyć, że to dla niego korzystne? Ile wartościowego jedzenia kupisz za 1 euro? Policzyłaś?
        • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:24
          W Polsce też.
    • szpil1 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:46
      Jeden z najgłupszych i najbardziej żenujących wątków w tym roku.
      • aquella Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:26
        niedobór węglowodanów wpływa niekorzystnie na pracę mózgu - udowodniono
        • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:33
          E nieprawda - mozg rownie dobrze pracuje na ketonach. Tyle ze wegle sa tansze niz bialko wiec oczym tu gadac.
    • kropkacom Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:47
      Kto się oburza? big_grin Chyba ty. Zazwyczaj oszczędzanie to kupowanie tańszych składników. Nie redukcja porcji.

      Jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy na jedzenie to ematki są mistrzynie w kłótni kto wydaje więcej lub mniej. W zależności od tezy. Węszę dłuuugi wątek. Przy niedzieli.
    • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:48
      Większej LICZBIE osób. LICZBIE. Ludzie sa policzalni. W przeciwieństwie do jedzenie - ilość jedzenia mozna zredukować. To, że zdanie jest w całości napisane niegramatycznie, przez litość pominę. To po pierwsze.
      Po drugie - polędwica wołowa, świeży tuńczyk i gotowane na parze szparagi, sa jak wiadomo dużo tańsze niż mąka, olej i cukier. Wiec jak ktos oszczędza na jedzeniu, to na pewno sie na nie przestawi. I przy okazji schudnie.
      Moze tez jeść polowe tego co dotychczas. Tańsza polowe. W końcu od ciągłej drastycznej diety jeszcze nikt nie umarł. Od świadomości, że nawet na chodzenie sytym go nie stać, tez nie.
      • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:59
        Nie wiem, jak wygląda rynek warzywny w Niemczech, ale w Polsce najtaniej to akurat jeść warzywa sezonowe (szparagi naprawdę nie są bardziej wartościowe niż np. buraki czy szpinak, ktore kosztują grosze) i owoce. Akurat z cukru można całkiem zrezygnować.
        • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:02
          Sezonowe warzywa nie sa w Niemczech bardzo drogie. Kasze, warzywa straczkowe, fasola np. tez nie.
          • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:07
            I oczywiście sa tańsze niz rafinowana mąka, rafinowany cukier i tanie tłuszcze. Inaczej mówiąc dowolna porcja (niech bedzie 100 gram) najtańszego makaronu z najtańsza margaryna i cukrem bedzie według ciebie DROŻSZE niz IDENTYCZNA porcja pełnoziarnistego makaronu z oliwa z oliwek i sezonowymi warzywami? I fasolą? Czyli - jeśli kogos stać wyłącznie na to, zeby najtańszymi składnikami zapełnić żołądek - proponujesz mu dodatkowa redukcje porcji o polowe?
            • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:12
              1500- 2000 kalorii pozywnego jedzenia nie kosztuje fortuny. Moze warto sie jednak przyjzeg ile kalorii sie zjada dziennie i jakie skladniki odzywcze maja te posilki. Bodajze Ewa Chodakowska przekonywala niedawno, ze aby jesc dobrze nie trzeba wydawac fortuny.
              • sumire Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:23
                Aha, no skoro taki autorytet tak powiedział...
              • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:34
                Ale to nie chodzi o wydawanie fortuny tylko ze ciebie stac tylko na najtansze.
                • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:38
                  Oczywiscie, ze nie jest to mofortowa sytuacjia. Ale wiem ze za ta sama cene moge podjac rozne wybory ilosciowe (redukcja) i jakosciowe - tu, zwiekszenie jakosci odzywczej.
                  • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:56
                    To podaj, proszę, ten przykład zdrowej redukcji za 1 euro na pełnowartościowy posiłek.
                    • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:20
                      bylo kupujesz makaron pelnoziarnisty zamiast tanszego zjadasz polowe ale jestes bardziej najedzona bo sie dluzej trafi - tak przynajmniej zrozumialam ze to ma na mysli
                      • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:20
                        trawi
                      • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:33
                        ichi51e napisała:

                        > bylo kupujesz makaron pelnoziarnisty zamiast tanszego zjadasz polowe ale jestes
                        > bardziej najedzona bo sie dluzej trafi - tak przynajmniej zrozumialam ze to ma
                        > na mysli


                        Ja tez zrozumialam, ze autorka tak wlasnie mysli. Tyle ze to bzdura. Najtanszy makaron mozna kupic za 0,80, lepszy juz za 1,60, pelnoziarnisty i pelnowartosciowy to juz 3 z groszami. Nijak pol porcji lepszego nie wyrownuje cenowo calej porcji najtanszego. Podobnie z chlebem, co juz wczesniej wyliczono.


                        • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:46
                          W ogole mam wrazenie, ze autorka nie rozumie pojecia "bieda". To nie jest - kupie pelnoziarnisty makaron ALBO pelnowartosciowe sezonowe straczkowe.
                          To jest - wystarczy mi na kupienie TYLKO najtanszego makaronu i najtanszych mrozonych warzyw i z tego mam miec trzy-cztery obiadowe porcje.
              • taki-sobie-nick "Nie trzeba wydawać fortuny" 07.05.17, 22:45
                czyli ile trzeba wydawać, aby jeść zdrowo i smacznie?

                Miesięcznie na osobę?

                Chodakowska jest zamożną kobietą, być może dla niej oczywiste jest, na przykład, zmniejszenie miesięcznych wydatków żywnościowych na osobę z 5000 do 2000. smile

                A czy można jeść zdrowo i smacznie za 700 zł miesięcznie na osobę, na przykład?
                • tt-tka Re: "Nie trzeba wydawać fortuny" 07.05.17, 22:49
                  Za 700 zl wydawane tylko na jedzenie ? Mozna. Przy 400 juz Houston, mamy problem.
        • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:25
          Uwielbiam buraki.
        • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:46
          vaikiria napisał(a):

          > Nie wiem, jak wygląda rynek warzywny w Niemczech, ale w Polsce najtaniej to aku
          > rat jeść warzywa sezonowe

          Albo owoce sezonowe, takie jak czereśnie, jeżyny, maliny, jagody... Te już jakby droższe, prawda?
    • stacie_o Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:50
      Lucerka ale to nie jest wybór typu czy czekolada za 10 zł czy za 3 zł, ale raczej czy kupić mortadele i banana na deser czy może lepszą szynkę.
      Owszem kasze i sezonowe warzywa i owoce są tanie, ale część zdrowych i dobrych rzeczy jest droga. My np zamiast margaryny wolimy masło, a to jest 2 lub 3 razy droższe od margaryny.
      • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:57
        Maslo tak! Ale nie 1 centymetrowa warstwa...
        • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:57
          W ten sposob starczy na dluzej.
          • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:00
            A jakby tak smarować jedną trzecią co czwartej kromki to w ogóle na ile starczy
            • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:36
              Jak w ZSRR chyba Achmatowa mowila w wywiadzie - bralas kawalek sloninki kladlas na chleb i przesuwalas z kazdym gryzem - zeby bylo czuc zapach- ale za to ten ostatni gryz byl podobno przepyszny.
          • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:01
            Pisała coś o centymetrowej warstwie? Milimetrowa warstwa margaryny nadal jest TRZY RAZY tańsza od milimetrowej warstwy masła...
      • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:00
        To smarujcie co drugą kromkę big_grin
        • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:04
          Po co zaraz takie ekstremum... Pisze, ze mozna zaoszczedzic bez uszczerbku na zdrowiu i pewnym komforcie jedzenia. Wiem, bo przeszlam przez rozne etapy w zyciu.
          • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:07
            To zależy jaki masz punkt startowy.
            • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:16
              Jesli mam nadwage (ta biedna kobieta z artykulu na wyglodzona nie wygladala) to jednak staram sie przeanalizowac na co wydaje te pieniadze - i czy moge zmniejszyc porcje na mniejsze ale pozywniejsze.
              • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:35
                Czyli twoja sytuacja cię zmusiła do redukcji jedzenia.
              • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:38
                lucerka napisała:

                > Jesli mam nadwage (ta biedna kobieta z artykulu na wyglodzona nie wygladala)

                Bo bieda w krajach rozwinietych nie jest chuda i wymizerowana. Ona jest wlasnie spasiona ze wzgledu na najtansze i najmniej wartosciowe fastfoodowe jedzenie.

              • zlababa35 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:04
                A czy wiesz, że nadwagę ma się często od kiepskiego, mało wartościowego jedzenia?
          • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:10
            Wszystko mozna ale to zalezy czy ma sie czas na gotowanie. Za dwa euro mozna w lidlu kupic 3 mrozone pizze, za 3 euro kilogram gotowej lazanii. Za te pieniadze chocbys pekla to nie zjesz pozywnie.
    • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:51
      Nie wiadomo co pod pojeciem "oszczedzac na jedzeniu" autor rozumial. Niekoniecznie przejscie na zwykla marchew z eko. Moze np. Przymus kupowania makaronu z olejem zeby sie najesc?
      • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:56
        To jest ciekawie pytanie. Mozna kupic makaron pelnoziarnisty, dodac troche sezonowych warzyw, lyzeczke dobrej oliwy zamiast dwoch lyzek taniego oleju i zjesc miejsza porcje, ktora zapelni zoladek na dluzej.
        • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:57
          A gdzie białko? Nie wiesz, o czym piszesz, kolajna od ciastek zamiast chleba.
          • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:00
            Fasola - jest tania + wszelkie warzywa straczkowe. Voila.
            • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:03
              A jeśli ktos JUZ PRZED KONIECZNOŚCIĄ oszczędzania jadł fasole, makaron pełnoziarnisty i sezonowe warzywa z łyżeczka oliwy to co mu proponujesz?
              • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:07
                W Niemczech zawsze zostaje ci w portmonetce pewna kwota, ktora mozna przeznaczyc na jedzenie. Jak i rowniez jest mozliwosc skorzystania z bezplatnej jadlodajni. Nie ma ludzi przymierajacych glodem.
                • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:09
                  A skąd wiesz, że zawsze? Badania jakieś prowadzilas? Czy z głowy te dane - czyli z niczego?
                • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:10
                  Mieszkasz w Niemczech?
                • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:37
                  A przypadkiem te bezpłatne jadłodajnie są tylko dla odpowiednio legitymujących się klientów? Czy tak każdy z ulicy może sobie wejść i coś zamówić?
                • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:38
                  Kurcze Niemcy powinni sie podzielic ze swiatem jak to robia ze im zawsze ekstra kasa na zarcie w portfelu zostaje. Uwazam ze trzymanie tego w sekrecie jest szczytem chamsta. No coz sie dziwic - wiadomo Szwaby.
            • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:04
              Ale woesz, że białko roślinne jest słabo przyswajalne?
              • ichi51e Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:21
                e tam makaron tez ma bialko :p wiekszosc ludzi jada za duzo bialka.
            • bergamotka77 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:05
              Najtańsza to jest woda z robinet big_grin Boze lucerka nie kompromituj się więcej. Ja akurat mam etap ze dzieci jedza naprawdę dużo (czesto dwa obiady dziennie) i łatwiej ich ubrać niż nakarmić. Ale akurat oszczędzanie na jedzeniu to ostatnia rzecz, która bralabym pod uwagę bo są w fazie intensywnego wzrostu i potrzebują paliwa budulcowego. Moze panienki dbające o linię z Instagrama mogą obciac porcje ja im nie obcinam i niech jedzą ile chcą i potrzebują.
        • moni_kaw Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:58
          Kobieto zamilknij!!! nosz są granice!
        • lauren6 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:06
          Drogo. Taniej wychodzą zupki chińskie - też mają warzywa. W niedzielę mięsny posiłek np parówki z keczupem. Zbyt duża ilość mięsa jest szkodliwa, więc te parówki to tylko po to, by zaznaczyć nasz dobry status materialny. Znacznie zdrowsza byłaby dieta wegetariańska: makaron z keczupem (pomidory!), zupki chińskie lub miska ryżu z wodą. Do tego marchewka - żyć nie umierać. Albo szczaw rosnący pod blokiem. W końcu nie każdy mieszka pod miastem i ma łatwy dostęp do mirabelek.

          Pyszne, pełnowartościowe jedzenie w rozsądnej cenie. Tak trzymać!
        • taki-sobie-nick Ale oliwy nie kupuje się na łyżeczki 07.05.17, 22:50
          lucerka napisała:

          > To jest ciekawie pytanie. Mozna kupic makaron pelnoziarnisty, dodac troche sezo
          > nowych warzyw, lyzeczke dobrej oliwy
          tylko na butelki. A taka butelka kosztuje. ;-P
    • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 09:52
      Zreszta- jak ktos nie ma chleba, niech je ciastka...
      • salinas Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:21
        zawsze-w-drodze napisała:

        > Zreszta- jak ktos nie ma chleba, niech je ciastka...

        Jak ktoś nie ma mieszkania niech weźmie kredyt i pracę zmieni ... albo coś w ten deseń. Chyba pójdę po popcorn, bo zaraz zlecą się panie, co udowadniać będą jak to one kupują argentyńską wołowinę i piją kopi luwak big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:39
          A to argentyńska jest lepsza od nowozelandzkiej czy polskiej? Nie wiedziałam..
          • gulcia77 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:50
            Nooo, argentyńska na pewno jest droższa big_grin
          • salinas Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 14:37
            rosapulchra-0 napisała:

            > A to argentyńska jest lepsza od nowozelandzkiej czy polskiej? Nie wiedziałam..
            >

            Polska wołowina to zazwyczaj stare mleczne krowy. Natomiast tam mają specjalne mięsne rasy:

            beszamel.se.pl/porady/woowina-argentynska-czym-rozni-sie-od-polskiej-dlaczego-jest-taka-droga,2770/
            A ta wołowinka za dwie stówki wygląda mniej więcej tak :


            https://jonesbeefmasters.com/Photos/Sires/Adrenaline.jpg

            • ente2211 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 20:57
              Wołowina polska to nie tylko ze starych mlecznych krów, można trafić też równie dobra co argentyńskia. Ale dluuuugo trzeba szukać i trzeba wiedzieć gdzie smile
              • iwoniaw Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:47
                No to był przykład chyba z tą wołowiną - w sensie, że nie znaczy to, że poza Argentyną nie można kupić dobrej, tylko że "argentyńska wołowina" to marka, tak jak - bo ja wiem - "szwajcarski zegarek" (tak, poza Szwajcarią też można znaleźć producenta dobrych czasomierzy) czy coś takiego.
              • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 23:04
                Polska wołowina jest bardzo popularna w UK, tak samo jak nowozelandzka i brytyjska. Argentyńska prawdopodobnie jest w UK, ale ja jej osobiście nie widziałam. Argument, że polska wołowina jest z mlecznych krów zupełnie do mnie nie przemawia.
                • ente2211 Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 09:03
                  Masz rację Rosa z tą popularnością- bo najlepsza polska wołowina w 90 proc idzie właśnie na eksport na zachód Europy. W Polsce zostaje głównie z krów mlecznych. To dlatego napisałam, że dobrej polskiej wolowiny trzeba się naszukać i chodziło mi właśnie o Polskę
        • stacie_o Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:53
          Albo będąc samotnymi matkami zarabiającymi 800 zł udawało im się pół wypłaty odłożyć.
          • nanuk24 Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 14:13
            Prawda! big_grin
            • stacie_o Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 14:20
              Właśnie, wiedziałam, że ktoś ma to w sygnaturce.
        • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:54
          s
          > ak to one kupują argentyńską wołowinę i piją kopi luwak big_grin

          Co piją? Ja kupuję kurczaka, ale chyba za dużo w nim hormonów, bo jakiś galaretowaty.
          • rosapulchra-0 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 23:06
            pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak
    • joa66 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:12
      A tak w ogóle o co Ci chodzi? I co mają do tego Niemcy?
      • echtom Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:27
        Chyba o to, że jak komuś brakuje na jedzenie, to powinien się cieszyć, bo przynajmniej schudnie tongue_out
        • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:36
          A ja mysle, ze w kazdej sytuacji mozna sie dopatrzyc pozytywow, dokonac drobnych zmian, ktore moga sie okazac jednak korzystne w efekcie koncowym. Kwestia nastawienia.
          Jesli ktos juz musi oszedzac na jedzeniu, dlaczego nie przekluc tego na cos, z czego sie wychodzi i bardziej swiadomym odnosnie pozywnosci jedzenia i lzejszym? Kobieta o ktorej pisano nie miala dzieci, Echtom. To troszke inna sytuacja.
          • sumire Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:40
            Jasne. Naprawdę sądzisz, że osoba, której nie stać na jedzenie, będzie się cieszyła, że zdrowo się odżywia i chudnie? O ja chrzanię. Nasuwa się pytanie, co ty jesz, bo wyraźnie ci szkodzi.
            • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:14
              Na pewno Oswiecim byml pelen osob zachwyconych swoja figura.
              • ente2211 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 21:02
                Kiedyś czytałam książkę z nurtu tzw literatury obozowe. I autorka - była więźniarka obozu - pisała, że jej koleżanka, z którą razem przybyły w tym samym czasie do obozu, cieszyła się, że na glodowych racjach zywnosciowych schludnie. To było na samym początku, kiedy nie zdawały sobie jeszcze sprawy z grozy sytuacji. Niestety, nie pamiętam tytułu, ani z jakiego obozu były to wspomnienia.
                To tak na marginesie
          • echtom Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:43
            Wiem, Lucerko - ja też stosuję zasadę Pollyanny. Niemniej lepiej jest żyć bez dylematów, czy ostatnie 2 złote wydać na mleko czy chleb.
            • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:08
              Oczywiscie, ze tak. Ale nie zgodze sie, ze w Niemczech oszczedzanie na jedzeniu = bieda. Bieda i glod jest w Afryce. Nie uwazalam sie za biedna, kiedy musialam oszczedzac na jedzeniu bo nie dokonywalam "biednego" wyboru - stad mysle, ze bieda zaczyna sie w glowie. W ostatnich latach wzrosla swiadomosc wiedzy na temat zywnosci - nie ma co porownywac do czasow, kiedy ani swiadomosci ani tak naprawde za duzego wyboru jesli chodzi o jedzenie nie bylo - mowie tu o Twojej sytuacji z malym dzieckiem, ktora opisalas.

              Kiedys mieszkalam z pewna niemiecka rodzina, ktora kupowala pol chleba na 5 osob na jeden posilek. Uznalam ich za koszmarne sknery. Chleb byl z najlepszej piekarni. Ale jednak jedna kromka pelnoziarnistego chleba, bez dodatkow i pustych kalorii z jednym plasterkiem dobrej szynki wystarczala mi na ladnych pare godzin, az do drugiego sniadania. To byla bardzo bogata rodzina i mogli sobie pozwolic na zastawiony stol.
              • sumire Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:12
                Bieda i głód są wszędzie. Rozejrzyj się. A potem zaproponuj swoje genialne rozwiązania żywieniowe komuś, kto przeznacza na jedzenie 10 złotych dziennie.
              • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:23
                > Kiedys mieszkalam z pewna niemiecka rodzina, ktora kupowala pol chleba na 5 oso
                > b na jeden posilek. Uznalam ich za koszmarne sknery. Chleb byl z najlepszej pie
                > karni. Ale jednak jedna kromka pelnoziarnistego chleba, bez dodatkow i pustych
                > kalorii z jednym plasterkiem dobrej szynki wystarczala mi na ladnych pare godzi
                > n, az do drugiego sniadania. To byla bardzo bogata rodzina i mogli sobie pozwol
                > ic na zastawiony stol.
                >

                Skaz zes sie urwala kobieto? Co inego kupowac pol bohenka chleba z najlepszej piekarni a co innego kupowac najtanszy chleb i wydzielac po kromce. Jednym sie najesz i moze nawet schudniesz, drugim sie nie najesz. Ale to nie jest wybor albo albo. Chleb z dobrej piekarni umnie kosztuje 3-4 euro, w aldim dwa razy wiekszy 1 euro. Ale osoby, ktore naprawde musza oszczedzac nie sa w stanie isc i zaplacic te 3-4euro za lepszy chleb. To jest naprawde kwestia finansow.

                Osoba, ktora ma jakis budzet na jedzenie i moze w tym budzecie kupic zdrowe produkty, ktorymi sie najada nie odczuwa tego jako oszczedzania. Osoba, ktora musi przyciac na jakosci i ilosci, odczuwa caly proces jako duzy dyskomfort.
              • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:31
                Wybacz, ale nie wierzę, że tak jedna kromka z plastrem szynki starczała Ci na parę godzin. Chyba, że kromka była wielkości dużego talerza lub grubości 3 centymetrów, albo te parę godzin to dwie.
            • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:59
              echtom napisała:

              > Wiem, Lucerko - ja też stosuję zasadę Pollyanny.

              Pollyanna jest okropnie upierdliwą, zarozumiałą, nadętą postacią i najchętniej skopałabym ją ze schodów. Wcale nie przekonuje do swojej zasady, tylko wprost przeciwnie. Inna rzecz sama zasada.
          • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:43
            lucerka napisała:

            > A ja mysle, ze w kazdej sytuacji mozna sie dopatrzyc pozytywow, dokonac drobnyc
            > h zmian, ktore moga sie okazac jednak korzystne w efekcie koncowym.

            Nie, no pewnie. Bezdomny powinien sie cieszyc, ze duzo na swiezym powietrzu przebywa, to takie zdrowe.
          • zawsze-w-drodze Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 10:45
            Jesli kogoś nie stać na mieszkanie, niech dopatrzy sie pozytywów i afirmuje wolność przemieszczania sie i elastyczność planów jako sposób na życie.
            Jeśli kogos nie stać na nowe ubranie, niech dopatrzy sie pozytywów i afirmuje vintage.
            Jeśli kogos nie stać na książki, nowe talerze czy - nie wiem- łóżko, niech dopatrzy sie pozytywów i afirmuje minimalizm.
            Tak mozna w nieskończoność.
            Tyle, że zupełnie inaczej wyglada to w chwili wolnego i samodzielnego wyboru, a inaczej gdy to maskowana konieczność.
          • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:53
            lucerka napisała:

            > A ja mysle, ze w kazdej sytuacji

            To tylko aktualna medialna propaganda. tongue_out



            Kwestia nas
            > tawienia.
            > Jesli ktos juz musi oszedzac na jedzeniu, dlaczego nie przekluc

            Przekuć
    • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:02
      > Rodzi sie we mnie pytanie: Skoro Wiekszej ilosci osob zrobilo by dobrze zreduko
      > wac porcje na talezu o powiedzmy polowe, z korzyscia dla wagi i ciala, dlaczego
      > wywoluje ten typ oszczedzania takie swiete oburzenie?

      Jak Ty malo wiesz o zyciu.
    • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:04
      Czekam na Twoje odkrywcze propozycje zdrowych pełnowartościowych posiłków za 1 euro.
      • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:11
        milka_milka napisała:

        > Czekam na Twoje odkrywcze propozycje zdrowych pełnowartościowych posiłków za 1
        > euro.


        Pewnie 3-4 duze ziemniaki z lyzka smietany. Co chcesz, bialko jest, jarzyna jest... i moze nawet wyjdzie taniej, jakies 80-90 centow.

        • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:24
          No ale na caly dzien to nie wystarczy.
          • sumire Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:29
            Podzielisz sobie na porcje i wystarczy big_grin
            • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 13:35
              W sensie po jednym ziemniaku na sniadanie, obiad i kolecje oraz po pol na drugie sniadanie i podwieczorek?
              • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 13:39
                No wiesz, chcesz jesc piec razy dziennie ??? No nie bieda, to razpasany konsumpcjonizm ! Zredukowac !
                • black_halo Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 13:44
                  Racja, dwa ziemniaki dziennie i bez smietany. W koncu w Oswiecimiu nie bylo grubasow !
        • mikams75 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 15:07
          kiedys natrafilam gdzies na rozne "tanie" przepisy - zakupiono dwa glowne skladniki akurat na promocji w wielopaku a wszystko inne typu oliwa, sol, maslo, lyzka jogurtu, lyzka czegos tam, pol cebulki, dwie rzodkiewki, przyprawy itp. po prostu byly w domu big_grin
          • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 15:11
            Taaaak.... kiedy kompletnie nie masz z czego zrobic obiadu, zejdz do piwnicy i wyciagnij te zachomikowana polowke cielaka smile
          • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:56
            mikams75 napisała:

            > kiedys natrafilam gdzies na rozne "tanie" przepisy - zakupiono dwa glowne sklad
            > niki akurat na promocji w wielopaku a wszystko inne typu oliwa, sol, maslo, lyz
            > ka jogurtu, lyzka czegos tam, pol cebulki, dwie rzodkiewki, przyprawy itp. po p
            > rostu byly w domu big_grin

            Hehehehe. tongue_out
            • iwoniaw Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 23:00
              To coś jak posty "całkowicie samowystarczalnych", którym "nikt nie pomaga" i które "nie rozumieją, jak można" nie ogarnąć trójki małoletnich i chałupy na błysk, natomiast zapominają wspomnieć o tym, że ich zamrażarkę zaopatruje w zapas obiadów teściowa, obiady w tygodniu gotuje odbierająca dzieci z placówek (i siedząca z nimi w razie choroby) mama, a dzieci z dziadkami spędzają na wyjazdach na działkę/wczasy 2/3 wakacji i przy okazji zostają obkupione w wyprawkę odzieżową i szkolną wink
    • stacie_o Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:09
      Będąc młodą studntką na swoim po zapłaceniu stancji, czesnego i biletu miałam ca 10 zł na dzień. Kupowałam za to chleb, jeden starczał na 3 dni, po jabłku lub bananie na dzień, wędlinę lub ser na plasterki, na obiad kupowałam mięso z baru mlecznego po 3,60 za sztukę i do tego pół woreczka ryżu lub kaszy z surówka z marchewki lub z koszonej kapusty. W weekend szalałam i pozwalałam sobie No na jajka albo na kawałek ryby. To, co zostało z budżetu dziennego składałam na droższe rzeczy typu paczka herbaty, kawa czy olej. Raz w tygodniu sprzątałam u takiego pana (bez skojarzeń) i częstował mnie obiadem. Byłam wniebowzięta, bo zazwyczaj były to rzeczy typu makaron z krewetkami, carbonara czy pasta z awokado. To był najsmutniejszy okres w moim życiu, co z tego że byłam szczupła.
      • stacie_o Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:13
        *studentką.
      • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:30
        A Twoi rodzice Ci nie pomagali?
        • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:31
          Poza tym bardzo wyważona, zdrowa dieta, kiszonki, mało chleba, mięsa i cukru, ryż, raz w tygodniu ryba. Jabłko i "wszystko" mający w sobie banan.
        • stacie_o Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:45
          Finansowo nie. Mogłam liczyć na porcję wałówki z domu typu domowe dżemy czy pasteryzowane warzywa, albo kawałek mięsa i spadki ubraniowe po siostrze, której się dobrze wtedy powodziło.
    • olena.s Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 11:52
      Bo jako gatunek normą był dla na głód. Mamy go w pamięci genetycznej i historycznej
      • azja001 Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 12:43
        Jeśli oszczędzanie to zamiana na tańsze ale wartościowe składniki, rezygnacja ze słodyczy i jedzenia na mieście na rzecz domowego to super. Jeśli miałoby to oznaczać życie na granicy ubóstwa i zapychanie się tłustym byle czym to już niefajnie. Dużo osób wyrzuca też jedzenie więc często oszczędzanie to racjonalne gospodarowanie pieniędzmi
        • lucerka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 18:31
          > Jeśli oszczędzanie to zamiana na tańsze ale wartościowe składniki, rezygnacja z
          > e słodyczy i jedzenia na mieście na rzecz domowego to super.

          Zalezy od wyboru jaki sie dokona wydajac dana sume pieniedzy. Niemcy maja do dyspozycji na socjalu okolo 400 Euro miesiecznie. Wszystkie inne oplaty, wlaczajac dostep do roznych wydarzen kulturalnych czy innych sa juz uiszczone. Na jedzenie zostaja miesiecznie pare setek Euro.
          Nie uwazam przymus oszczedzania na jedzeniu na tym poziomie finansowym za biede, przezylam sama taki moment i mimo wszystko, wylaczajac ekstremalne przyklady przytoczone przez niektore forumki (wrecz padlo tu slowo "Oswiecim"), jest to akurat pozytywny efekt uboczny nieposiadania wystarczajacej ilosci kasy.

          • milka_milka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 21:09
            Pytam po raz kolejny, czy mieszkasz w Niemczech i proszę o te pełnowartościowr smaczne i zdrowe dania dla dorosłego człowieka za 1 euro. Czyli za 3-4 euro dziennie, wliczając mięso warzywa, owoce, nabiał i węglowodany, oczywiście o odoowiedniej wartości kalorycznej.
          • tt-tka Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:36
            lucerka napisała:


            > Zalezy od wyboru jaki sie dokona wydajac dana sume pieniedzy. Niemcy maja do dy
            > spozycji na socjalu okolo 400 Euro miesiecznie. Wszystkie inne oplaty, wlaczaja
            > c dostep do roznych wydarzen kulturalnych czy innych sa juz uiszczone. Na jedze
            > nie zostaja miesiecznie pare setek Euro.

            Nic podobnego. Oplacone jest lokum z ogrzewaniem, ale juz fanaberie takie jak internet, telefon, zuzycie wody i inne delikwent placi sam. Srodki czystosci, przyodziewek, reperacje, przejazdy i to wszystko, na co wydajemy nawet tego nie zauwazajac - kosztuje. Zasilek jest skalkulowany tak, ze jedzebie powinno pochlonac okolo 40% kwoty, czyli 140-150 euro. Na 30-31 dni. Bylo to juz zreszta napisane w tym watku.

            I blagam, przestan sie wydurniac. Za kilkaset euro mozna zjesc przyzwoicie, za jedna trzecia tego - trudno.
          • iwoniaw Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 22:54
            Niemcy maja do dy
            > spozycji na socjalu okolo 400 Euro miesiecznie. (...) Na jedze
            > nie zostaja miesiecznie pare setek Euro.


            Ciekawe jakim cudem z 400 euro zostaje im na jedzenie "parę setek", nawet zakładając, że nie wydają zbyt dużo na media, ubranie, kosmetyki, chemię etc.?
            I jak napisały ci już inne dziewczyny - konieczność (!) "oszczędzania na jedzeniu" nie oznacza, że możesz sobie kupić jeden kotlet wołowy zamiast pięciu, tylko że zamiast tego kotleta możesz kupić co najwyżej parówki w dyskoncie. I tak, jeśli to jest konieczność, a nie wybór, to to JEST bieda, bez względu na to, czy człowiek nią dotknięty ma podejście Polyanny, czy niekoniecznie.
        • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 23:02
          azja001 napisała:

          > Jeśli oszczędzanie to zamiana na tańsze ale wartościowe składniki, rezygnacja z
          > e słodyczy

          Z tego miejsca oświadczam, że nie zamierzam rezygnować ze słodyczy niezależnie od badań naukowych i fitness dziuń w propagandowych audycjach telewizyjnych. Rzutują mi znacząco (słodycze, nie dziunie) na samopoczucie i uważam to za priorytet.
    • taki-sobie-nick Re: Bieda w Niemczech 07.05.17, 23:30
      jedzenie kosztuje moja 4 osobowa rodzine naprawde nieduzo


      A mogłabyś ujawnić ile? Dyskutujmy na podstawie konkretów.
    • ada1214 Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 08:53
      Oszczedanie na jedzeniu.
      Gdy aktualny staje sie termin "oszczedzamy teraz na jedzeniu" to zwykle nie oznacza to, ze z wypelnionego talerza o srednicy 30 cm odejmujemy polowe czy jedna czwarta z korzyscia dla zdrowia i wagi. Oszczedzanie na jedzeniu oznacza zwykle koniecznosc jedzenia smieciowego, wysoko przetworzonego, no po prostu szajsu. To sie musi odbic na zdrowiu-choc nie od razu.

      W zyciu mialam 3 razy sytuacje, ze nie dojadalam. Raz z biedy, raz bo sie odchudzalam intensywnie i raz z powodu przedluzajacej sie choroby. Obecnie mam taka traume, ze wpadam w panike, jesli nie mam w zasiegu wystarczajacej ilosci jedzenia. Nie dla mnie np. kilkugodzinne spacery w miejsca gdzie nie ma marketu czy chocby budy z hotdogami- na mysl, ze moglabym utknac gdzies i czuc glod przez pare godzin, przestaje myslec racjonalnie, czuje paralizujacy strach.

      A juz karmienie dzieci "kasza z warzywami i lyzka oleju" wpada wedlug mnie do tej samej kategori co znecanie sie. W przypadku dzieci- organizmow intensywnie rozwijajacych sie- niezbedna jest codzienna podaz wartosciowego i latwoprzyswajalnego bialka. Onegdaj ogladalam reportaz- rzecz dziala sie w Angli- o przypadku jednej zapalonej wegetarianki, karmiacej swoje dziecko warzywami. Odpowiednie sluzby probowaly kobiete naklonic do podawania dziecku miesa- bezskutecznie. Ostatecznie dziecko zostalo kobiecie odebrane.
      • kaz_nodzieja Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 10:51
        Ja Cię rozumiem. Też nie dojadałam. Pamiętam jak udawałam przed koleżankami, że jestem po obiedzie i nie kupię zapiekanki jak one bo jestem najedzona. Takiej traumy jak Ty nie mam, ale nie lubię sobie odmawiać gdy mnie stać i mam ochotę co w pewnym wieku dobrze na figurę nie robi (choć i tak nie jest źle). Żadna dieta nie dla mnie.
      • vaikiria Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 16:52
        Akurat codzienne jedzenie mięsa wcale nie jest zdrowe. I podejrzewam, że w tym reportażu, który oglądałaś nie chodziło o to, że dziecko nie jadło mięsa. To tak jak z tym "odebrali dziecko, bo w domu była bieda", a jak się poskrobie to wychodzi, że nie chodziło o biedę tylko o alkohol albo przemoc.
        Jest mnóstwo zdrowych dzieci na diecie wegetarianskiej i wegańskiej. A jeśli już "służby" mają pilnować tego, jak rodzice odżywiają dzieci to powinni też kontrolować te rodziny, w których na śniadanie jest bułka z nutellą, słodki serek do szkoły itp.
        • ada1214 Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 18:41
          I podejrzewam, że w tym
          > reportażu, który oglądałaś nie chodziło o to,

          lol, sugerujesz, ze nie rozumiem, o czym jest nadawany program? czy to nie zbyt smiala sugestia? big_grin big_grin a moze - jak to forum ma w zwyczaju- z prostego faktu, ze przytoczylam historie wyciagnelas wniosek, ze popieram dzialania sluzb? ii chcialas mi dac prztyczka w nos?
          Nie, nie popieram, to byl IMO zbyt drastyczny krok. Ale nadal jestem zdania ze dzieci potrzebuja miesa/jajek a skazywanie ich na diete wegetarianska jest karygodne.
    • mdro Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 11:02
      Jak widać, to ty łazisz po wątkach i czynisz jakieś niezwiązane z tematem, personalne wycieczki (delikatnie mówiąc) pod adresem innych forumek, a na zwróconą grzecznie uwagę odpowiadasz bardzo obraźliwie. Może więc w końcu spełnij swoje nieustanne obietnice i przestań odpisywać? I naucz się wreszcie, że EOT nie oznacza "moje na wierzchu" big_grin.
      • baltycki Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 11:23
        Ktos nie lubi/moze wieprzowiny?
        Polecam udo indycze po 2,49€/kg.
        • baltycki Re: Bieda w Niemczech 08.05.17, 11:26
          Bylem przekonany, ze dopisuje pod swoim postem.
    • milamala Re: Bieda w Niemczech 09.05.17, 13:46
      Najdrozsze jedzenie jest to najzdrowsze, pomijajac owoce i warzywa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka