allaround
05.06.17, 11:44
Nie wiem czy to co robi moj maz to przemoc psychiczna, poradzcie prosze. Maz jest bardzo inteligentny, swietnie zarabia, ogarnia wszystkie sprawy. Ma jednak problem z agresja - gdy cos go wkurzy to natychmiast puszczaja mu nerwy, wprowadza bardzo nerwowa atmosfere. Gdy prowadzi samochod to jezdzi bardzo szybko, bo np. nasze dziecko placze i chce je jak najszybciej dowiezc do domu. W efekcie jedzie np. 220km/h, hamuje ostro, wkurza sie na innych kierowcow, ja z psem i dzieckiem z tylu bardzo niekomfortowo sie czujemy. Dochodzi z tego powodu do awantur, ostatnio doszlo wrecz do dramatycznej sytuacji w samochodzie, gdy mnie tez juz puscily nerwy bo sie balam z nim jechac. Placzac i krzyczac zazadalam by sie zatrzymal i wysiadlam, mialam ochote wezwac policje bo sie balam z nim jechac w tym stanie. Maz nie widzi problemu. Ostatni rok prowadzil rowniez konflikt z sasiadami bo ich dzieci glosno sie zachowywaly, byly awantury i klotnie miedzy nami przez to, wzywanie policji. Ja jestem wrakiem emocjonalnym, nie mam sily zajmowac sie dzieckiem. Mysle o rozwodzie ale nie mam na to sily. Na chwile obecna chce sama isc do psychologa oraz wrocic do pracy, zadajac by maz wzial na troche urlop tacierzynski. Nie mam sily na nic.