Dodaj do ulubionych

pracowy dylemat, pomóżcie

26.06.17, 11:05
obecna praca:
- stanowisko samodzielne, bywają ciekawe projekty a bywa i nuda
- nie mam najmniejszych szans na awans bo mój kierownik ma zamiar pracować tu do emerytury
- nawt gdybym jakimś cudem go dostała, wyższe stanowiska oznaczają wchodzenie w ... zarządom nominowanym politycznie o bardzo różnym poziomie kompetencji
- moje bezpośrednie szefostwo jest bardzo ok
- płaca bardzo dobra jak na takie stanowisko
- większość ludzi trzyma się pazurami posady tutaj byle dotrwać do emerytury, wylecieć trudno a nawet jeśli to potem wygrywają w sądzie przywrócenie
- w firmie różne rzeczy są chore a decyzje nie są podejmowane ze względów biznesowych, wysokie stanowiska dostają znajomi królika itp. ale ja bezpośrednio nie mam kontaktu z tymi zjawiskami.

niby jest ok, ale ja mam 41 lat i ciężko mi myśleć że na tym samym stanowisku i w tej firmie będę pracować jeszcze te min 20 lat. poza tym widzę znajomych nie bystrzejszych i nie bardziej pracowitych ode mnie jak są w innych firmach dyrektorami... i ambicja trochę boli. zrobiłam rozpoznanie i zdarzają się rekrutacje na stanowiska kierownicze w mojej specjalnośc - choć dość rzadko bo to są posady zajmowane na długie lata. zarobiłabym więcej ok 20% (za mniej nie odejdę ale jest to realny wzrost), za to odpowiedzialność większa + kierowanie ludźmi. obecnie zarabiam tyle że ten wzrost płacy nie jest mi tak naprawdę potrzebny, bardziej chodzi o stanowisko i udział w podejmowaniu decyzji.

rozglądać się za inną pracą?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:11
      > poza tym widzę znajomych nie bystrzejszych i nie bardziej pracowitych ode mnie jak są w innych firmach dyrektorami... i ambicja trochę boli.

      I to jest Twój problem. Podchodzisz do sprawy ambicjonalnie, zamiast realnie. Bycie kierownikiem czy dyrektorem to bardzo niewdzięczny kawał roboty. Dużo większa odpowiedzialność, dużo więcej roboty, a zarobki - jak sama zauważyłaś 20% wyższe.

      Pytanie co wolisz. Harować po to by móc się pochwalić plakietką z napisem "dyrektor", czy spokojną pracę, w której najwyraźniej Ci dobrze.
    • cauliflowerpl Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:16
      Jeśli więcej nerwów i prawdopodobnie mniej czasu po południu kompensuje Ci osobistą satysfakcję...
    • zlotarybka_1 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:18
      rok temu bylam w identycznej sytuacji. Zmienilam prace, nie chodzilo nawet o awans, bardziej "przerazala" mnie mysl o wegetowniu na tej samej cieplej podadce do emerytury. Pieniedzy nie mam duzo wiecej, ale jest ciekawiej. Chociaz sa momenty, ze zaluje.
      • jajko54 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:48
        zlotarybka_1 napisała:

        > rok temu bylam w identycznej sytuacji. Zmienilam prace, nie chodzilo nawet o aw
        > ans, bardziej "przerazala" mnie mysl o wegetowniu na tej samej cieplej podadce
        > do emerytury.
        no właśnie

        Pieniedzy nie mam duzo wiecej, ale jest ciekawiej. Chociaz sa mom
        > enty, ze zaluje.
        dlaczego?
        • zlotarybka_1 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:58
          Teraz mam wieksze wyzwania, czasem trudnosci, czasem mniej czasu dla rodziny i ta sa chwile, kiedy mysle o tym, jak przewidywalna byla poprzednia praca. Jak moglam wszystko sobie zaplanowac z wyprzedzeniem na kilka miesiecy a nawet lat. Chwilami tesknie za tamtym spokojem, chociaz nie mam zadnych watpliwosci, ze dobrze zrobilam. Jeszcze kilka lat i zgnusnialabym do reszty. W takich chwilach "slabosci" przypominam sama sobie powody, dla ktorych chcialam wyrwac sie z tej wygodnej monotonii. Dzieci za pare lat pojda z domu, a ja zostalabym z nudnym zyciem zawodowym i z zerowa motywacja odliczalabym dni do emerytury. 40-tka wprawdzie na karku, ale na takie klimaty jeszcze za wczesnie.
          • jajko54 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 12:32
            też mam takie myśli. nie chcę po prostu dotrwać do emerytury.
      • nastjaa Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 14:17
        O właśnie glownie z powodu wegetowania i ja zmienilam pracę. Jeszcze nie wiem czy będę żałować, ale stwierdziłam, że to dobry moment, zeby zacząć od nowa. Moze później nie będzie mi sie chciało. Może nie mialam jakoś bardzo źle, ale nie widziałam tam siebie za kilka czy kilkanaście lat. Oprócz tego dobijało mnie jeszcze kilka rzeczy (uklady polityczne, brak możliwości awansu jak u Ciebie, toksyczni współpracownicy). Jeszcze nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo nową pracę zaczynam od poniedziałku.
    • gris_gris Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:20
      No nie rozumiem, dlaczego sie wahasz? Przecież na razie zastanawiasz sie, czy szukać, a nie rozważasz konkretna propozycje, wiec gdzie tu dylemat? Oczywiście, ze powinnaś sie rozglądać.
      • jajko54 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 11:50
        co innego czytać ogłoszenia a co innego brać udział w rekrutacji. robiąc to drugie będę niepoważna wycofując się bo zmieniłam zdanie. rynek na moje usługi jest dość mały i taka informacja może się rozejść.
        • princess_yo_yo Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 13:35
          nie rozumiem, przeciez zmiana zdania albo nie uzgodnienie warunkow koncowych akceptowalnych dla obu stron to jest normalne ryzyko rekrutacji. niepowaznym to by bylo podchodzenie do rekrutacji I potem akceptacja oferty mimo ze nie jestes do niej przekonana.
    • clk Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 13:10
      Tak, ale uwazaj.
      Przenioslam sie 7 miesiecy do innego kraju (ta sama firma) wlasnie z powodow o ktorych ty wspominasz.
      Plusy:
      - bardzo duzy wzrost pensji
      - stanowisko kierownicze
      - perspektywy na przszlosc przy zmianie pracy

      Minusy:
      - ogrom pracy
      - nie ma opcji od 8 do 16. Mam nieregulowany czas pracy ale tak czy siak pracuje duzo.
      - Wzywania sa fajne, ale sa dni kiedy tesknie za "normalnoscia" poprzedniej pracy.

      Ale nie zaluje.

      ps. forumn czytam na przerwie aby nie bylo ze mam za duzo wolnego czasu
    • mikams75 Re: pracowy dylemat, pomóżcie 26.06.17, 15:22
      jest duza szansa, ze gdzie nie pojdziesz to ostatni punkt bedzie aktualny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka