onewoman 29.06.17, 22:27 Czy wszystkie koty chcą spac ze swoimi wlascicielami w łóżku? Co zrobic żeby nie chciał? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
happy_end Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 22:30 Udawać zespół niespokojnych nóg Możesz też się wyprowadzic, tylko zostaw łóżko Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 22:41 Zamykac sypialnie i ogluchnac na protesty, ewentulanie pogodzic sie z podrapanymi drzwiami Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 00:05 O to. Normalnie mi koteł nie przeszkadza, ale jak zaczyna wariować, a ja muszę się wyspać, to to i bardzo twarde serducho. Duże łóżko pomaga. Koty się nie wiercą. Weźmie sobie swój metr kwadratowy i krewetkuje. Ja jestem paskudna i skopuje z drogi, więc choler się nauczył spać po stronie pana, który ma zdecydowanie miękksze serducho i z powodu kota może spać z kolanami pod brodą. Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 08:26 Bialeem, co to znaczy "krewetkuje"? A łóżko może spsikać preparatem odstraszającym, istnieją i podobno na niektóre koty działają Odpowiedz Link Zgłoś
alam.kota Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 12:48 krewetkuje- fajne określenie faktycznie koty się zwijają w kłębek wygięte jak krewetka Odpowiedz Link Zgłoś
agua_de_coco Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 15:30 Co za kociara ze mnie, że na to nie wpadłam... Może to dlatego, że nie lubię krewetek Piękne Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 22:53 Zacząć chcieć spać z kotem? Większość kotów chce spać tam gdzie akurat ma ochotę i fakt, że właściciel tez by sobie życzył ma znaczenie zdecydowanie drugorzędne. A w ogóle to wszak koty nie mają właścicieli a służbę i jakim to niby prawem służba chce jaśnie kociej wielmożności dyktować miejsca do drzemki, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 22:58 A dlaczego nie chcesz spać z kiciusiem? Odpowiedz Link Zgłoś
onewoman Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 23:13 Wszedzie czytam ze to takie przyjemne spanie z kotkiem, ale dla mnie takie nie jest. Chcę sie swobodnie ułożyć i nie chcę zeby kot chodził po mnie. Pozatym wszystko mnie wybudza i jestem niewyspana. Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 23:41 No to faktycznie trudno coś poradzić. Ja uwielbiam, jak kot chodzi po mnie . Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 09:02 Niestety takie jest życie z kotem Też bywam niewyspana, ale raczej przez to że moja kotka nie śpi do rana. Jak już się ułoży w łóżku, to śpi spokojnie w jednym miejscu np od 23.00 ale tylko do 4.00, nie wierci się ale co z tego, skoro cholerstwo budzi się nad ranem. Jeśli jest w salonie to miauczy i drapie, jeśli jest akurat w sypialni to po prostu schodzi z łóżka a ja się wtedy budzę. Dobrze że to jest kotka wychodząca i niektóre noce spędza na zewnątrz albo śpi z mężem w innym pokoju Co ciekawe, kocur śpi i nie łazi non stop. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 23:04 Co zrobić to nie wiem. Mój kocur raczej rzadko śpi z nami a kotka bardzo często. Po prostu wskakuje na łóżko jak na swoje Osobiście mnie to nie przeszkadza, gorzej że o 4 w nocy postanawia wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 23:55 Spać w hamaku zawieszonym 5 metrów nad podłożem. Ewentualnie zamykać drzwi do sypialni i zainwestować w stopery (moje albo wyją pod drzwiami, albo w nie drapią). Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Do wlascicielek kotów 29.06.17, 23:57 redheadfreaq napisała: > Spać w hamaku zawieszonym 5 metrów nad podłożem. Koniecznie 5? To przekracza wysokość mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 09:10 Od miesiąca sypiam bez kota, bo o zmierzchu wychodzi, o swicie wraca, najada się i idzie spać. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:40 Ten plus kotów wychodzących Zajęte w końcu swoimi sprawami dają drugi oddech właścicielowi I kot zadolony po nocy pełnej ciekawych wypraw i właściciel się wyśpi. Miałam koszmarnego kota. Od małego złośliwy, zaczepny, w nocy w ogóle nie dawał spać, miauczał, wrzeszczał, biegał. Najgorsze, że chcąc zobaczyć co za oknem złośliwie odsuwał łapą rolety (taki nieprzyjemny szeleszczący odgłos). Od kiedy wychodzi nie wiem, że mam kota w domu. Jak wraca to się wysypia i jest dużo spokojniejszy i zadowolony z życia. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 09:56 Pomyśleć o tym na samym początku pobytu kota w domu Nauczyłam je, kiedy jeszcze były kociakami, że drzwi do sypialni są zamknięte i nie drą mordy, nie drapią, tylko rano grzecznie czekają. Mnie też koty w łóżku przeszkadzają w śnie, poza tym nie lubię kłaków na pościeli. Wystarczy, że są w reszcie mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:12 Jak nauczyć kota, żeby nie drapał w drzwi? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:50 Nie uczyłam, moje po prostu nie drapały. Może miałam szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:31 On się musi do kogoś przytuli, a ma tylko Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:36 To może go jeszcze nauczysz. Nie mam niestety doświadczenia z małymi kotami. Kotkę wzięłam z domu tymczasowego gdy miała 3 lata a kocur po prostu do nas przyszedł i został, weterynarz stwierdził że mógł mieć wtedy około 2 lat. O ile kocur jest po prostu aniołem, szczęśliwy że ma dom, to kotka jest diablicą, drapie w nocy i musi spać w łóżku, nawet już wolę drzwi nie zamykać. Może i ją rozpuścilismy. Ale poza tym wychodzeniem nad ranem, cały czas albo śpi albo gdzieś łazi, nie drapie, nie niszczy, jest kochana. Ma po prostu potrzebę przytulenia się w nocy. Zresztą w tej chwili nadal śpi w łóżku, a ja sobie leżę i czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:51 Jak masz jednego małego kotka, to trochę lipa, też nie miałabym serca zostawiać go samego na noc. Ja miałam 2-3 miesięczne, ale dwa i spały przytulone do siebie. Tego samotnego biedaka nie zostawiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
alam.kota Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 12:44 Jak taka malizna to potrzebuje ciepła i czułości jeszcze dużo. Szkoda, że dwóch kociaków nie wzięłaś bo by się przytulały do siebie, albo psa to też by spały razem i nie potrzebowały aż tak człowieka. Może kocie legowisko wyścielone czymś ciepłym kładź na podłodze niedaleko łóżka? tak żebyś miziała kotka ręką póki nie zaśnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 12:06 onewoman napisała: > Mam 2 miesiecznego kociaka To za wcześnie na zabranie od mamusi. Jeśli już został zabrany, to go zaszczep i weź mu drugiego do towarzystwa, możesz wtedy próbować ich uczyć spania w innym pokoju za zamkniętymi drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
onewoman Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 20:07 Nie wiedzialam ze to za wcześnie. Szczepienie za kilka dni. Drugiego kota nie chcemy. Może pies w przyszłości marzy mi się golden retreiver. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 16:58 A to zmienia postac rzeczy. To maluch za szybko zabrany od matki (ale moze tak trzeba bylo) i ciagle potrzebuje bliskosci i ciepla. Przy tym, jak to kocie, ciekawskie i ruchliwe. U nas Kicia.Yoda niemal od 'zaraz' spala u kogos w lozku i jakos to przezylismy, teraz, dorosla kota kota ma swoja Wielka Milosc i widze, ze czasami noce sa ciezkie Zamykanie sypialni przed takim maulchem nie jest fajne, wiec cofam co napisalam wyzej. Sprobuj zrobic mu jego wlasne poslanie, albo w rogu lozka, albo na stoliku przy lozku, lub obok. Z butla z goraca woda wlozona w welniana skarpete lub oblozona kocykiem, tak zeby mogl sie przytulic do czegos co przypomina mu cieplo matki (tak Ciebie teraz traktuje spiac z Toba), albo wymosc mu poslanie kocem elektrycznym. Poczuje cieplo w innym miejscu i jest szansa, ze Tobie odpusci. Z czasem pewnie znajdzie sobie inne miejsce do spania, a jak nie, to jest szansa, ze bedzie grzecznie spac w nogach ps pokaz malucha Odpowiedz Link Zgłoś
onewoman Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 20:22 Jak wstawić zdjęcie z telefonu? Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:00 U mnie kotka spala w takim koleczku- poslaniu DLA kotow ustawionym na szafce nicnej OBOK lozka. Dzialalo przez rok. Az pewnego dnia znienawidzila to koleczko. Generalnie polecam zorganizowanie kotu atrakcyjnej alternatywy lozka- szafa, kocyk, pizamka... Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 10:37 Zamykać drzwi od sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
stillgrey Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 11:34 Kotka mi w łóżku nie przeszkadza bo uklada się w nogach i jakby jej nie bylo. Za to kocur jest totalnym upierdliwcem, koniecznie musi mnie ugniatac sliniac sie przy tym jak buldog. Wazy do tego prawie 7kg, wiec jak się na mnie uwali to tez lekko nie jest. Zamykam drzwi do sypialni, a koty spia z synem, ktory z kolei to uwielbia. Moze dlatego, ze jego kocur nie ugniata i nie slini Z moimi kotami mam o tyle dobrze, ze nie drapia drzwi i nie dopominaja sie o jedzenie. Moze dlatego, ze karmię je o roznych porach i nigdy nie reagowalam na proby wymuszenia czegokolwiek na mnie. Polecam bo inaczej mozna skonczyc jak z kotem ze slawetnego watku co to jedzenia domagal sie w srodku nocy Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 11:41 Nie wszystkie. Mój śpi grzecznie w swoim legowisku. Jak kiedyś próbował spać w łóżku to brałam siersciuszka pod pachy i won na podłogę. Załapał błyskawicznie. Mam alergię i nie znioslabym kota w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
alam.kota Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 11:48 Tak, dokładnie, moje koty tak samo nauczone, wiedzą co im wolno bo ich nauczyliśmy, że jak się do łóżka pchały to były zanoszone na inne legowisko. Teraz jak sobie poleguję w łóżku to kot chodzi wokoło i miałkaniem pyta czy może wskoczyć do mnie, jak go zachęcę to wchodzi, jak usłyszy pss to idzie na fotel albo tapczan. Odpowiedz Link Zgłoś
alam.kota Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 11:45 Moje koty śpią albo na fotelu obok na ciepłym kocyku, albo wskakują na drugi tapczan na którym ułożona jest przykryta narzutą sterta kołder i poduszek , chyba lubią sobie spać wysoko i miękko w puchu. W nocy co najwyżej budzą, zeskakując na podłogę i tuptają przy łóżku gdzie śpimy mówiąc "miau" żeby im otworzyć drzwi na balkon bo chcą na siku, w zamian rano przynoszą pod drzwi grube myszy Na łóżko sypialniane wchodzą tylko gdy je wyraźnie zaproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: Do wlascicielek kotów 30.06.17, 14:07 Zamykać drzwi do sypialni. Przy jednej kocie, która umiała otworzyć każde drzwi w domu, musiałam zainstalować specjalne zamykanie. Było, minęło, śpią jak mają ochotę z nami Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 14:44 Dwumiesięczny kot po prostu potrzebuje kogoś, do kogo może się przytulić. Możesz zamknąć drzwi i nie wpuszczać kotka, ale wtedy należało zastanowić sie wcześniej, czy warto brać małe kocię i nie zapewniać mu jednej z podstawowych potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
falundafa Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 14:44 nauczyc gdzie wolno a nie wolno wlazic sukcesywnie zwalajac z msc zakazanych, ja klapsa po nosie daje po kociemu za takie przewinienie i jakos dziala, jeden i drugi kot wiedza ze na lozko sie nie wchodzi, drzwi nigdy nie zamykam do sypialni Odpowiedz Link Zgłoś
onewoman Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 20:14 Chcieliśmy dzisiaj kupic legowisko koleczko ale pani w zoologicznym odradzila. Powiedziała ze kot i tak znajdzie sobie miejsce, prawdopodobnie co chwilę inne. Kotka na podlodze ma miękki kocyk i wczorajsze odstawianie jej tam po wejsciu na łóżko po kilku razach zadziałało, ale zeszla z koca i spala na poduszce blisko łóżka. Obudzilam się nad ranem i poczulam że spi w nogach Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 20:31 Bo 2-miesięczny kociak to dzieciaczek, potrzebuje kontaktu fizycznego. Ja bym mogła z moim stadem spać, ale mąż ma lekki sen i byle co go wybudza, więc koty zostały wyeksmitowane z sypialni (eksmisja przebiegała kiepsko, ale nauczyły się, że jak pan w domu, to drzwi do sypialni się nie rusza, a jak pana nie ma, to śpi się gdzie i z kim kto chce). Ale jak poprzedniczki napiszę, że nie miałabym sumienia odciąć od kontaktu z człowiekiem kociego maleńtasa. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: Do wlascicielek kotów 01.07.17, 20:14 Co zrobić że by nie chciał? Jeśli kot chce to nie przekonasz. Jedynie co możesz zrobić to zamknąć sypialnię przed kotem i liczyć że wykaże się zrozumieniem i oszczędzi drzwi. Nie wiem czy wszystkie lubi spać z ludźmi ale moja uwielbia, czasem nawet nas woła do łóżka jak się spóźniamy.Na szczęście nie rozpycha się, nie zajmuje poduszki, lubi spać na nogach córki i zawsze czeka aż ona zaśnie bo córka ją zrzuca. Moja kota rozumie wszystko, co do niej mówię a i tak robi co chce. Mam egzemplarz łagodny ale i mi czasem się zdarza wyrzucać futrzaka z sypialni. Bo uparła się na szafę - blokowanie drzwi nie pomaga obchodzi wszystkie zabezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś