Dodaj do ulubionych

Dużo Dziewczyn

22.07.17, 07:49
Natasza w jednym z postów wyraziła oczekiwanie: duuużo dziewczyn.
Niezła nazwa robocza nowej siły, jak uważacie?
Proponuję stworzenie ematkowego programu, co Wy na to? Sprawdźmy, czy się uda.
Ja bym chciała:
- reformy służby zdrowia (jakiej? pogadamy?)
- przemyślanej i mądrej reformy szkoły, kończącej system PRL w nauczaniu
- prawdziwej, nie zawłaszczającej politycznie sędziów reformy sądów (w wyniku której np. procesy nie będą się ciągnęły latami, a człowiek, któremu komornik omyłkowo sprzedał traktor, będzie miał szansę odzyskać go odpowiednio szybko itd.)
Obserwuj wątek
    • bei Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:07
      Podpisuje się !
    • zlababa35 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:22
      Popieram.
      Dodatkowo chciałabym mądrze prowadzonej polityki socjalnej i wspierania rodzin - powrotu do ulgi podatkowej na dzieci zamiast pińcetplusa (promowanie lekkiego wspomagania - nagradzania pracujących rodziców, zamiast jak leci wink). I budowania, tak tak, tych obśmianych żłobków, przedszkoli, tanich wstępów dla dzieci do obiektów sportowych, kulturalnych itp. (i znowu - nie tylko na karty dużej rodziny, ja mam jedno dziecko, ale to nie znaczy, że mogę sobie na wszystko pozwolić).
      • 1elka26 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:32
        Złośliwie zapytam się, podobno podczas 8 lat rzadów poprzedniej koalicji dokonał się w Polsce olbrzymi skok cywilizacyjny i co? zabrakło czasu na realizację tych wszystkich postulatów? To albo było tak dobrze, albo po prostu wygodnie było nic nie widzieć?
        • zlababa35 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:51
          Za rządów poprzedniej koalicji większość moich dzieciatych znajomych dostawała kasę z podatku, z własnych, zapracowanych przez siebie pieniędzy, a teraz kasę na dzieci dostają głównie wielodzietni patole tongue_out.
          • beaucouptrop Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 10:18
            Pojade tu Nathasha. Wklej linka do statystyk, ze 500+ dostaja przede wszystkim wielodzietni patole.
            Znaczyloby to, ze wiekszosc rodzin w Polsce to patologia.
            A swoja droga to najprawdopdobniej obecnie Twoi znajomi dostaja 500+. Juz im powiedzialas, ze wedlug Ciebie sa patologia?
            • pade Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:07
              https://bi.gazeta.pl/im/d0/1a/15/z22127824IH,Protesty-w-Polsce--Andrzej-Duda-na-urlopie--Sad-Na.jpg
              • beaucouptrop Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:19
                Mnie osobiscie 500+ nie dotyczy. Nie mieszkam w Polsce, ani nie mam dzieci. Niemilosiernie drazni mnie jednak arogancja i uwazanie sie za kogos lepszego "panius" dla ktorych wszystkie rodziny biorace 500+ to patologia.
                • astrum-on-line Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:06
                  Och, podpisuję się pod tym. Mnie też 500+ nie dotyczy (dokłądnie tak jak ty, ani nie mam dzieci, ani nie mieszkam w Polsce), ale ta pogarda wobec innych jest dla mnie trudna do zaakceptowania.
                • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:36
                  Beaucouptrop, offtop, nie mieszkasz w Polsce i mimo to jestes za tym zeby Polska uchodzcow nie przyjmowala??
                  • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 08:35
                    Przecież ona nie uchodźca a zdobywca...
            • rosapulchra-0 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 17:10
              Większość ematek bierze 500+. Też są patologią?
              Był całkiem niedawno wątek na temat, co robią z pieniędzmi, które dostają z programu 500+?
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,163397389,163397389,Ile_odlozylyscie_z_500_.html?p=163397389
              • memphis90 Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 09:37
                Nie ogarniasz podstaw. Ciężko pracujący, płacący wysokie podatki, powinni mieć możliwość odliczenia ulgi na dziecko. Mało zarabiający i tak mają różne zasiłki z mops, darmowe posiłki dla dzieci, wyprawki szkolne itd, a także wyższa kwotę zwolnioną z podatków. Pracujący i zarabiający lepiej mają niższą kwotę wolną od podatku. Teraz kasa z podatków zarabiających idzie czesciwo zwrotnie na pińceta dla płacących podatki oraz na pinceta, zasiłki dla niepracujących.
                • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 14:55
                  > Nie ogarniasz podstaw. Ciężko pracujący, płacący wysokie podatki, powinni mieć możliwość odliczenia ulgi na dziecko. Mało zarabiający i tak mają różne zasiłki z mops,

                  Nie, to ty nie ogarniasz podstaw. Takie rzeczy to tylko w Erze. Podstawą jest taka że nie ma przełożenia ciężko pracujący => więcej zarabiający => płacąc wyższe podatki. Pensja ma w gruncie rzeczy dość luźny związek z tym jak ciężko ktoś na nią pracował. Zniesienie pomocy socjalnej i zamiana jej na ulgi podatkowe skutkuje tym, że ci co rzeczywiście ciężko pracują ale zarabiają na tyle niewiele że nie bardzo jest z czego tę ulgę odpisać są pokrzywdzeni w stosunku do tych którzy zarabiają więcej i dzięki ludzie i tak im kasa zostanie w kieszeni.
      • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 02:32
        Ulga podatkowa jest ulgą dla zamożnych. Ci co zarabiają mniej nie płacą takich podatków żeby sobie jeszcze od nich być w stanie coś odpisać.
        • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 10:06
          Ulga podatkowa jest bonusem za ciężką pracę i wysiłek włożony w zdobycie dobrze płatnego zajęcia.
          Osoby zarabiające mniej płacą za to niższe podatki.
          Myślę, że czas docenić ludzi ciężko pracujących i zaradnych zamiast ciągle dopieszczać obiboków i nieuków. Wyjątek - osoby chore, niepełnosprawne oraz ich opiekunowie.
          • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 15:27
            > Ulga podatkowa jest bonusem za ciężką pracę i wysiłek włożony w zdobycie dobrze płatnego zajęcia.
            Osoby zarabiające mniej płacą za to niższe podatki.

            Nie. Nie ma przełożenia w rodzaju ciężej pracujesz - - > więcej zarabiasz. Ulga podatkowa jest nagrodą dla tych co więcej zarabiają, nie dla tych co ciężej pracują.
            • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 17:02
              Czyli ci którzy więcej zarabiają oszukują?
              • rosapulchra-0 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 17:33
                Skąd taki wniosek?
                • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 17:37
                  Z interpretacji zdania "nie ma przełożenia w rodzaju ciężej pracujesz - - > więcej zarabiasz. Ulga podatkowa jest nagrodą dla tych co więcej zarabiają, nie dla tych co ciężej pracują." - czyli więcej zarabiasz ale mniej pracujesz. Dlaczego więc wg forumoiwiczki nie współgrają z pracą? Bo mowa o oszustach należących do PO? Albo lepiej do resortowych dzieci? Czyli mówiąc wprost oszustach?
                  • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 22:52
                    > Dlaczego więc wg forumoiwiczki nie współgrają z pracą?

                    Nie "wg firumowiczki", tylko - bo tak jest. Nigdy nie współgrały.
                  • rosapulchra-0 Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 05:49
                    Aaaaaa..! Z interpretacji, powiadasz? Szkoda, że nie dodałeś, że to fałszywa interpretacja..
                    • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 16:34
                      W sumie też jestem ciekawa tych meandrów umysłu które doprowadziły do takiego wniosku, ale wątpię że będzie nam dane poznać.
              • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 21:10
                > Czyli ci którzy więcej zarabiają oszukują?

                Niekoniecznie, wystarczy że pracują w bogatszej branży /dla bogatszych klientów. No chyba że chcesz powiedzieć że np. pielęgniarki mało zarabiają no się letnią.
                • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 16:37
                  Errata: bo się lenią.
                • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 22:31
                  Zanim pielęgniarka zostanie pielęgniarką może wybrać się na medycynę i zostać np. neurochirurgiem. I zarabiać kilka razy więcej niż pielęgniarka. Może też zatrudnić się na kontrakt, może się wyspecjalizować w czymś, co przyniesie pieniądze.
                  Rozumiem, że to wymaga wysiłku... Właśnie.
                  • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 14:42
                    > Zanim pielęgniarka zostanie pielęgniarką może wybrać się na medycynę i zostać np. neurochirurgiem. I zarabiać kilka razy więcej niż pielęgniarka. Może też zatrudnić się na kontrakt, może się wyspecjalizować w czymś, co przyniesie pieniądze.
                    Rozumiem, że to wymaga wysiłku... Właśnie.

                    Jesteś tak głupia czy udajesz?
                    • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:34
                      Wskaż błąd w tym, co napisałam.
                      • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 22:57
                        jeśli wszyscy wpadną na ten genialny pomysł, to skończy się na tym, że masa neurochirurgów będzie pracować jako pielęgniarki, bo będzie nadpodaż jednych a niedobór drugich, to raz. Dwa, właśnie sam fakt że jako neurochirurg by zarobiła więcej udowadnia że cała teza o tym, że ci lepiej zarabiający to zasłużyli cięższą pracą jest z doopy, bo pielęgniarki zasuwają aż miło, ponoszą ogromną odpowiedzialność i muszą mieć też wiedzę. Oni po prostu załapali się na zawód w którym są wyższe pensje.
                        • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 23:07
                          Dyskusja zaczyna ocierać się o absurd.
                          Neurochirurg "załapał się"...
                          I wg Ciebie nie ma różnicy w procesie edukacji, zakresie wiedzy i odpowiedzialności?
                          No cóż... nie potrafię dyskutować z takimi argumentami. Za mało inteligentna jestem.
                          • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 23:46
                            Jest. Na przykład trzeba mieć więcej forsy na studia neurochirurgii albo lepsze układy żeby się dostać na dobrą posadę (odpowiednie pochodzenie, znajomości itd). Co do reszty to nie byłabym taka pewna, raz że neurochirurg ma wąski zakres tej wiedzy w którym musi śmigać i przed każdą operacją ma czas żeby się przygotować, skonsultować z kolegami po fachu lub doktorem Google a pielęgniarka musi mieć szeroką wiedzę, umiejętność szybkiej oceny, refleks i wytrzymałość konia. Dwa, że jak nam ostatnio pokazał niedoszły prezydent USA, można być wybitnym neurochirurgiem będąc przy tym kompletnym idiotą.
                            • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 00:05
                              Nie wiem jak było za Twoich czasów, ale za moich studia medy były bezpłatne. Ludzie mieszkali w akademikach w 4osobowych pokojach, uczyli się w bibliotekach, itd. Potem robili specjalizacje, staże, zdawali egzaminy, itd. Żeby być neurochirurgiem trzeba było przejść całość, zrobić praktyki na wszystkich oddziałach, od ginekologii po dermatologię, a potem dopiero specjalizację w neuro. Poza tym neurochirurgia rozwija się bardzo dynamicznie i trzeba ciągle się dokształcać, jeździć na szkolenia, itd.
                              Nie twierdzę, że pielęgniarka ma łatwą pracę, moja ciotka jest pielęgniarką, ale Twoje argumenty są naprawdę irracjonalne. Ja wysiadam.
                              • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 02:18
                                Nie są. BYWA tak, że zawód wymagający więcej pracy i wiedzy jest lepiej płatny od takiego który jest prostszy ale to absolutnie nie jest reguła. Możesz być początkująca w bogatej branży i na starcie dostaniesz więcej niż pielęgniarka z doświadczeniem. Jeśli tego nie rozumiesz to wysiadam, trudno.
                                • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 07:39
                                  To Ty nie rozumiesz. Wybierając ścieżkę edukacji, a nastepnie pracę robisz to świadomie i dobrowolnie. Jeśli nie jesteś zadowolona, specjalizujesz się lub przekwalifikowujesz się, czyli wkładasz wysiłek i pracę w celu uzyskania lepszej płacy. Może to zrobić pielęgniarka, nauczyciel, sprzątaczka i stróż nocny.
                                  Nie każdy może być neurochirurgiem, bo nie każdy ma zdolności i chęci. I prawidłowo. Ale znakomita większość ludzi ma możliwość podnoszenia kwalifikacji i zwiększania dochodów. Jeśli tego nie robią, to ich wybór. Ale pretensje do ludzi, którzy taki wysiłek podejmują i populistyczne hasełka o niesprawiedliwości społecznej są zupełnie nie na miejscu.
                                  Ulgi podatkowe są sprawiedliwą formą wsparcia rodzin, ponieważ premiują pracę i wysiłek. The end.
                                  • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 14:57
                                    Ugh. Nie chodzi o możliwość podnoszenia kwalifikacji A CO ZA TYM IDZIE DOCHODÓW. Bo DOCHODY NIE IDĄ W PARZE z kwalifikacjami i ilością włożonej pracy tylko z tym ile za tę pracę ktoś JEST W STANIE zapłacić. Jak miałam 25 lat zarabiam więcej niż pielęgniarka że stażem 20 letnim, nie dlatego że zaczęłam pracę w wieku lat 15 tylko dlatego że branża do której wtedy trafiłam akurat pozwalała na robienie wtedy wielkiej kasy. A i tak zarabiał ułamek tego co niektórzy kolesie z tej samej firmy których przewaga polegała na tym że byli facetami (w moim wieku, przy trzyletni stażu pracy kupowali domy). A moja koleżanka w tym samym czasie, pielęgniarka, zrezygnowała z pracy w zawodzie i też poszła pracować do korpo, patrzyła tam kawę za kasę większą niż to co dostawała w wyuczonym zawodzie. Z tego co mówiła to jeszcze sciągnęła dwie koleżanki z klasy, też sfrustrowane proporcją zarobków do włożonej pracy i wykształcenia. Long stirycshort: weź niepie...
                                    • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 19:23
                                      Omatkoicórko. Taaaak, tak bywa. Są branże dobrze i źle płatne. Odkryłaś Amerykę. Lepiej Ci? I z tego wynika wg Ciebie, że wysiłek i wykształcenie nie są w żaden sposób skorelowane z zarobkami. To po chusteczkę ludzie kończą studia, kursy, szkolenia? Bez sensu.
                                      • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 19:57
                                        Ja to wiem, to ty to odkrywasz, że zarobki zależą bardziej od branży a nie od wysiłku włożonego w pracę. A teraz skup się : i dlatego założenie że ulgi podatkowe są sprawiedliwe, bo co prawda załapią się na nie tylko ci lepiej zarabiający, ale to OK, bo oni zwyczajnie ciężej pracują i w związku z tym należy ich nagrodzić, jest brednią.
                                        • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 08:11
                                          Napisałam się, napisałam, a potem stwierdziłam... po co. Ty nie zrozumiesz, więc sensu brak.
                                          Zatem - tak, proszę panią, ma pani świętą rację.
                                          Moje wykształcenie i moja praca nie są w żaden sposób powiązane z zarabianymi przeze mnie pieniędzmi smile Mogłabym tyle samo zarabiać nawet bez matury albo bujając się na hamaku smile Także mój mąż, rodzina i szerokie grono znajomych. Oni wszyscy są cwaniakami, mieli farta albo plecy. Zero własnego wkładu, zwłaszcza lekarze z II stopniem specjalizacji, doktoratami, profesorowie na uczelniach wyższych, prawnicy z własną praktyką. No po prostu banda cwaniaków i szczęściarzy smile
                                          Wspierajmy z naszych podatków wszystkich, którzy nie pracują, bo im się nie chce/nie opłaca.
                                          Ludziom dajmy pińcet za darmochę.
                                          Nie wspierajmy tych, którzy pracują, uczą się, wkładają wysiłek w swoje funkcjonowanie.
                                          Niech się uczą, że wykształcenie to bezsens, a robota to głupota.
                                          Ament.
                                          • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 08:25
                                            BYWA, że wykształcenie i włożona praca korelują z lepszymi zarobkami. BYWA. Ale czynników decydujących o zarobkach jest dużo więcej. To co ironicznie wypisujesz nie ma nic wspólnego z tym co piszę więc nie chce mi się do tego odnosić.
                                            • araceli Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 08:28
                                              minor.revisions napisała:
                                              > BYWA, że wykształcenie i włożona praca korelują z lepszymi zarobkami. BYWA. Ale
                                              > czynników decydujących o zarobkach jest dużo więcej. To co ironicznie wypisuje
                                              > sz nie ma nic wspólnego z tym co piszę więc nie chce mi się do tego odnosić.


                                              No więc co KONSTRUKTYWNEGO pani proponujesz?
                                            • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 08:35
                                              To się nie odnoś.
                                              Napisałaś wyraźnie, że zarobki nie zależą od wykształcenia i wysiłku wkładanego w pracę tylko od tego, gdzie się pracuje.
                                              Udowadniałaś na przykładzie neurochirurga i pielęgniarki, że niesprawiedliwie neurochirurg zarabia więcej, bo pielęgniarka pracuje ciężej i ma szerszą wiedzę, więc zarobki neurochirurga są wynikiem bliżej nieokreślonych czynników, niezwiązanych z czasem spędzonym na nauce, zdobytą wiedzą i obciążeniem psychofizycznym w trakcie wykonywanej pracy.
                                              Coś pominęłam? A tak, przykłady z życia osobistego i znajomych, że w jakiejś branży ktoś zarabia więcej jako świeżynka niż ktoś ze stażem 20-letnim w innej branży. I też nie łączyłaś tego z wyborami ścieżki edukacji i zawodu, a jedynie z jakimś łutem szczęścia, przypadkiem czy czym tam jeszcze.
                                              Generalnie, z Twoich wypowiedzi wynika, że ludzie nie podejmują świadomych decyzji w zakresie życia zawodowego, nie potrafią myśleć, wyciągać wniosków, choćby takich, że więcej zarobi przeciętnie dobry spawacz niż świetny nawet nauczyciel historii.
                                              No cóż... Mam odmienne zdanie. Uważam, że ludzie podejmują decyzje świadomie. A jeśli zdarzy im się podjąć złą, w znakomitej większości przypadków mają możliwość zmiany profilu.
                                              Tylko wygodniej i łatwiej jest siedzieć i narzekać. Myślę, że na tym skończę.
                              • morekac Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 20:07
                                > Żeby być neurochirurgiem trzeba było przejść całość,

                                Przede wszystkim trzeba było znaleźć miejsce, gdzie można robić specjalizację.
                                • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 07:50
                                  "Przede wszystkim trzeba było znaleźć miejsce, gdzie można robić specjalizację."

                                  Logiczne. No i? Podobnie z większością zawodów, w których niezbędna jest specjalizacja i praktyka.
                                  • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 08:27
                                    No i to, że twój znakomity pomysł żeby pielęgniarki się przekwalifikowały na neurochirurgów jest o kant rzyci rozbić bo zwyczajnie potrzebne jest dużo więcej pielęgniarek niż neurochirurgów.
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 21:22
            > Ulga podatkowa jest bonusem za ciężką pracę i wysiłek włożony w zdobycie dobrze płatnego zajęcia.
            Bonusem za wykształcenie i ciężką (?) pracę są zarobki. Ludzie wykształceni i na odpowiedzialnych stanowiskach zarabiają więcej. I cieszą się tzw. prestiżem. Sądzę, że nie muszą być dodatkowo nagradzane ulgą podatkową.
            • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 07:48
              "Bonusem za wykształcenie i ciężką (?) pracę są zarobki."
              Słownik PWN:
              bonus «dodatkowe wynagrodzenie»
        • mum2004 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 21:49
          I właśnie o to chodzi - żeby mobilizować do lepszej pracy, podnoszenia kwalifikacji, dokształcania. A pińcet plus mobilizuje patolów co najwyżej do rzucania pracy i robienia dzieciaków na URA. Normalnych ludzi nie mobilizuje do niczego, co najwyżej kupienia nowych perfum wink
          • rosapulchra-0 Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:59
            Tylko patoli? Wejdż sobie w tego linka i zobacz, ile ematek bierze 500+.

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,164357385,164357385,Duzo_Dziewczyn.html?p=164364710
            • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 22:24
              Zakładam, że ematka bierze, bo dają, jej pieniądze w sumie, z jej podatków, więc dlaczego ma nie brać. Ale nie krzyczy, że jej się należy, bo taknie i nie sprzedaje się PiSowi za własne pieniądze.
              No tak zakładam.
              • rosapulchra-0 Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 22:47
                To źle zakładasz smile
                • memphis90 Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 09:21
                  Sądzę, że jednak zakłada dobrze, a Ty się mylisz.
    • araceli Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:34
      Być zawsze młodą piękną i bogatą!
    • olena.s Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:42
      Brawo. Chciałabym również autentycznej laickiej szkoły. Religia, etyka - wyłącznie na pierwszych lekcjach.
      Chciałabym liberalizacji prawa aborcyjnego, dostępu do IVF i antykoncepcji.
      Szkoła powinna m.in. uczyć procentu składanego i generalnie pokazać uczniom, co dzieje się z ich pieniędzmi. Jak wygląda odkładanie na emeryturę i jak się ma do długości tejże.
      • sundry Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:47
        olena.s napisała:

        > Brawo. Chciałabym również autentycznej laickiej szkoły. Religia, etyka - wyłącz
        > nie na pierwszych lekcjach.

        Podpisuję się. I żadnych przywilejów dla kleru i instytucji kościelnych.
        • nickbezznaczenia Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 20:22
          A ja nie. Religia sio ze szkół!
      • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:23
        Podpisuje sie czterema lapkami
      • la_mujer75 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:48
        Ja też jestem za !
      • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:34
        > Chciałabym również autentycznej laickiej szkoły. Religia, etyka - wyłącznie na pierwszych lekcjach.

        Przepraszam, że się tak głupio zapytam, ale od zawsze mnie to nurtuje: religia w szkole, to chyba tylko dla chętnych? Czy za niechodzenie na religię obniżają ocenę ze sprawowania, czy coś takiego?
        • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:39
          Religia w szkole dezorganizuje dzień nie uczęszczającym, bo dzieci od pierwszej klasy mają okienko w lekcjach. Młodsze odbierają to jak karę i wykluczenie.
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:48
            > Religia w szkole dezorganizuje dzień nie uczęszczającym, bo dzieci od pierwszej klasy mają okienko w lekcjach. Młodsze odbierają to jak karę i wykluczenie.

            Mają okienko, ale chyba są pod jakąś opieką pedagogiczną, bo małych dzieci nie można tak sobie zostawić. A to, że uważają nieobecność na religii za karę, to nie jest przypadkiem wina rodziców tych dzieci?
            • princess_yo_yo Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:56
              ale okienka w planie lekcji to nie jest chyba regularne zdarzenie, chyba ze dotyczy to tez innych lekcji niz nadprogramowa religia albo plan sie ogolnie uklada z okienkami. cos sie zmienilo od czasow kiedy ja chodzilam do szkoly i dzieci teraz regularnie przesiaduja gdzies z godzinnymi przerwami miedzy zajeciami? bo czesc klasy np ma dodatkowa matematyke a reszta nie chciala? co do PR nieuczestniczenia w zajeciach, jakichkolwiek, to jest zadanie i rodzicow i szkoly zeby nie powodowac wykluczenia z powodu nieuczeszczania na dodatkowe matematyki albo inne zajecia.
            • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:22
              > nie jest przypadkiem wina rodziców tych dzieci?

              Nie jest.
        • morekac Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:24
          Tylko dla chętnych, ale jeśli nie chcesz chodzić, to z reguły tracisz czas, siedząc bezproduktywnie godzinę czy dwie w szkole. Co w ciągu szkolnej edukacji daje coś koło miesiąca zmarnowanego czasu (liczonego po 24h).
          A jeśli masz jeszcze fanaberie, by uczęszczać na etykę, tego czasu możesz zmarnować znacznie więcej , bo trzeba na nią poczekać np.1- 2 godziny. W przeliczeniu na dni pracy po 8 godzin można stracić przez te 12 lat pewnie i z pół roku ...
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:00
            > ale jeśli nie chcesz chodzić, to z reguły tracisz czas, siedząc bezproduktywnie godzinę czy dwie w szkole. Co w ciągu szkolnej edukacji daje coś koło miesiąca zmarnowanego czasu (liczonego po 24h).

            Aha, czyli dziecko chodzi na religię, żeby nie tracić czasu? Bo ten czas mogłoby spędzić np. na lekcjach tenisa, gdyby nie chodziło? A nie mogłoby w ten czas, którego nie spędziłoby na religii ani na tenisie spędzić w świetlicy grając w chińczyka albo pełniąc uczniowski dyżur biblioteczny? Musi wbrew światopoglądowi rodziców wysiadywać na religii?

            > A jeśli masz jeszcze fanaberie, by uczęszczać na etykę, tego czasu możesz zmarnować znacznie więcej , bo trzeba na nią poczekać np.1- 2 godziny

            Tak samo. Czas można zmarnować albo spożytkować. Np. czytając książki. Przez 1-2 godziny to naprawdę można ze 100 stron "Ani z Zielonego Wzgórza" przeczytać. A takiego "Tomka Sawyera" to może i ze 200...
            • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:24
              Problem jest w tym, że to dotyczy WYŁĄCZNIE dzieci niechodzacych na religię. Reszta dziur w planie nie ma.
              • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:32
                > Problem jest w tym, że to dotyczy WYŁĄCZNIE dzieci niechodzacych na religię. Reszta dziur w planie nie ma.

                To nie wyjaśnia kwestii, dlaczego rodzice ateiści/agnostycy posyłają dzieci na religię. Żeby nie miały okienek między biologią a matematyką? Ja bym dziecka nie posłała na religię. Wolałabym, żeby między biologią a matematyką poczytało sobie coś.
                • morekac Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 20:23
                  W LO córki na religię chodziły w I klasie 2 osoby. Pozostałe 30 miało w tym czasie okienka.
                • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:18
                  > dlaczego rodzice ateiści/agnostycy posyłają dzieci na religię.

                  Kwestia jest w zupełnie czym innym - skoro polska szkoła nie praktykuje okienek w lekcjach, to nie powinny ich mieć dzieci nie uczęszczających na religię.
                  • demodee Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:29
                    " Okienka" to chyba maja nauczyciele, kiedy wysiadują dudogodziny, za które nikt im nie płaci. Uczniowie nie mają "okienek".

                    Jeśli z planu lekcji wynika, że w czwartek klasa IIIc ma pięć lekcji, to co za różnica czy ma w układzie: polski, polski, religia/czytelnia, matematyka, biologia, czy też w układzie: polski, polski, matematyka, biologia, religia/czytelnia? Uczniowie i tak muszą spędzić w szkole pięć godzin lekcyjnych, chyba?
                    • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 23:58
                      Nie, nie muszą. Jeśli religia jedt lekcją ostatnią, w Twoim przykładzie piątą, to dziecko nie chodzące na religię może iść do domu po lekcji czwartej.

                      Jaki powód widzisz dla trzymania w szkole dziecka w trakcie nieobowiązkowych zajęć innych dzieci?
                      • demodee Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 21:34
                        > Jaki powód widzisz dla trzymania w szkole dziecka w trakcie nieobowiązkowych zajęć innych dzieci?

                        Ale jeśli w planie lekcji jest 5 lekcji, to dotyczy to wszystkich dzieci z kl.IIIc. Plan obejmuje lekcje obowiązkowe. Zajęć nieobowiązkowych (dodatkowa religia, dodatkowy angielski, dodatkowe zajęcia sportowe) plan lekcji nie obejmuje. Czyli jeśli IIIc ma 5 lekcji od godz. 8.00 do 12.30, to w tych godzinach uczeń ma przebywać na terenie szkoły.

                        Jeśli Jaś skręcił kostkę i ma "zwolnienie z wf-u", to może sobie z wf-u po prostu wyjść, czy ma być obecny, ale nie ćwiczyć?
                        • morekac Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 23:05
                          Żarty sobie robisz czy dawno w szkole nie byłaś?
                          Może wyjść, jeślu jest to jego ostatnia lekcja i rodzice wyrażą zgodę. Nie może się ruszyć, jeśli religia wypada w środku. Często gęsto nie może robić nawet tego, na co miałby ochotę, bo "przeszkadza".
                          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 28.07.17, 18:58
                            > Może wyjść, jeślu jest to jego ostatnia lekcja i rodzice wyrażą zgodę. Nie może się ruszyć, jeśli religia wypada w środku.

                            Rodzice chyba mogą zwolnić dziecko z lekcji w szczególnych przypadkach, nie tylko jeśli jest to jego ostatnia lekcja. Mogą też zwolnić z pierwszej, drugiej, nawet ze wszystkich lekcji w danym dniu, albo paru dni. Piszą usprawiedliwienie i szkoła przestaje być odpowiedzialna za dziecko.

                            Tak było w czasach, gdy ja chodziłam do szkoły. Teraz to się zmieniło? A jeśli dziecko ma wizytę u hematologa wyznaczoną na dziewiątą rano, to rodzice nie mogą go zwolnić z pierwszych dwóch lekcji?
                            • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 28.07.17, 19:38
                              Po co mam zwalniać dziecko ze środkowej lekcji?
                            • kurt.wallander Re: Dużo Dziewczyn 28.07.17, 19:40
                              demodee napisała:


                              > Rodzice chyba mogą zwolnić dziecko z lekcji w szczególnych przypadkach, nie tyl
                              > ko jeśli jest to jego ostatnia lekcja. Mogą też zwolnić z pierwszej, drugiej, n
                              > awet ze wszystkich lekcji w danym dniu, albo paru dni. Piszą usprawiedliwienie
                              > i szkoła przestaje być odpowiedzialna za dziecko.

                              Mogą, oczywiście, dziecko opuszcza szkołę (na 45 minut) i robi co wg ciebie? I tak przez cały rok jeden lub dwa razy tygodniowo (w zależności od tego, ile lekcji religii przypada pomiędzy normalnymi lek cjami).
                              >
                              > Tak było w czasach, gdy ja chodziłam do szkoły. Teraz to się zmieniło? A jeśli
                              > dziecko ma wizytę u hematologa wyznaczoną na dziewiątą rano, to rodzice nie mog
                              > ą go zwolnić z pierwszych dwóch lekcji?

                              Mowa jest nie o sytuacji, gdy rodzic chce zwolnić dziecko z lekcji na wizytę lekarską, tylko o sytuacji, gdy dziecko musi odsiedzieć w szkole godzinę lekcyjna okienka, wynikającego z faktu, że w tym czasie odbywa sie religia, na którą nie chodzi.
                              • demodee Re: Dużo Dziewczyn 28.07.17, 19:51
                                Ale to ja nie zrozumiałam! To ci rodzice mają zwalniać dziecko za każdym razem, kiedy idzie do czytelni zamiast na religię? Ale to nie wiem, czy tak wolno, bo jak nazbiera mu się nieobecności (nawet usprawiedliwionych), to może to zostać potraktowane jako nierealizowanie obowiązku szkolnego przez rodziców, a to chyba jest karane karą grzywny?
                            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 08:42
                              To teraz pomyśl , co daje zwolnienie na 45 minut w ciągu dnia? Nadal czysta strata czasu.
                              W wielu szkołach wizyta lekarska musi być potwierdzona przez lekarza, tak samo, jeśli dziecko ma stałe nieobecności w jednym dniu np. z powodu rehabilitacji.
                              • demodee Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 08:58
                                > To teraz pomyśl , co daje zwolnienie na 45 minut w ciągu dnia?

                                Tak jak sobie teraz myślę, to w sumie wolałabym spędzić te obowiązkowe 45 minut religii/czytelni między lekcjami. Bo to by była taka chwila wytchnienia między matematyką a fizyką na przykład, kiedy to można się odstresować. Siedzieć w czytelni na ostatniej lekcji, kiedy jest już po wszystkim, pewnie by mi się nie chciało i chodziłabym na wagary. A wagary oznaczają kłopoty, więc tego...

                                > Nadal czysta strata czasu.
                                Czas jest neutralny, od Ciebie zależy, czy go stracisz, czy spędzisz pożytecznie. Np. czytając, albo po prostu regenerując system nerwowy między matematyką a fizyką.
                                • morekac Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:09
                                  Cóż, w szkole moich córek gimnazjaliści nie mogli iść sobie do czytelni pouczyć się, gdyż "nie było takiej możliwości".
                                  W liceum, pomimo że na religię chodziły jakieś pojedyncze sztuki, nadal w I klasie mieli jedno okienko. W II już nie, bo już nikt się na religię nie zapisał i rozsądna dyrekcja wykreśliła im religię z planu i wrzuciła tam inny przedmiot z pierwszej czy ostatniej lekcji.
                    • kurt.wallander Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 01:01
                      demodee napisała:


                      > Jeśli z planu lekcji wynika, że w czwartek klasa IIIc ma pięć lekcji, to co za
                      > różnica czy ma w układzie: polski, polski, religia/czytelnia, matematyka, biolo
                      > gia, czy też w układzie: polski, polski, matematyka, biologia, religia/czytelni
                      > a? Uczniowie i tak muszą spędzić w szkole pięć godzin lekcyjnych, chyba?

                      Nie muszą. Mogą iść do domu po swojej ostatniej lekcji.
                • kurt.wallander Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 00:59
                  demodee napisała:


                  > To nie wyjaśnia kwestii, dlaczego rodzice ateiści/agnostycy posyłają dzieci na
                  > religię. Żeby nie miały okienek między biologią a matematyką? Ja bym dziecka ni
                  > e posłała na religię. Wolałabym, żeby między biologią a matematyką poczytało so
                  > bie coś.

                  A ktos wyżej pisał, że posyła na religię, żeby dziecko nie miało okienek? Przeciez wyraźnie piszą ci, że dzieci mają okienka, DLATEGO, że nie chodzą na religię. Owszem mogą w tym czasie poczytać, ale nie zmienia to faktu, że siedzą w szkole godzinę dłużej niż musiałyby, gdyby nie religia w środku lekcji.
          • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 02:36
            No ale jak nie chcesz chodzić a chodzisz tylko po to żeby na korytarzu nie siedzieć to to też jest bezproduktywne, to ja bym już wolała korytarz i książkę.
        • olena.s Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:27
          Religii w ogole nie powinno byc w szkole, poniewaz opiera sie na wierze, a nie na wiedzy i faktach. Ponieważ nie ma w niej przestrzeni na fundamentalne zmiany ani kompromisy.
          Ale ponieważ jest to wygoda dla wielu rodziców, to jestem skłonna iść na kompromis - niech sobie w budynku szkolnym będzie, ale tak, że ci, którzy nie chcą tej wiary, nie będą mieć okienek, gorszej średniej, nie będą mieć mszy na rozpoczęcie roku itp.
          Mocno by cię to uwierało?
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:23
            > ci, którzy nie chcą tej wiary, nie będą mieć okienek, gorszej średniej,
            Ale jak nieuczęszczanie na religię obniża średnią? Wstawiają jedynkę i przedmiot doliczają do średniej?

            > nie będą mieć mszy na rozpoczęcie roku itp.
            Msza jest obowiązkowa dla niezapisanych na religię? Sprawdzają obecność w kościele?

            Pytam bez złośliwości. Jeśli to, co piszesz, to prawda, to trzeba wieść lud na barykady!
            • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:25
              > nieuczęszczanie na religię obniża średnią?

              A kiedy Ty się urodzilas, wczoraj?
              • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:34
                Ja się urodziłam tak dawno, że byłam na religię posyłana do salki katechetycznej. Więc nie wiem, co się z religią i stopniami z religii dzieje teraz.
                • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:20
                  Dzieję się to, że ocena z religii nie podlega rozkładowi Gaussa, bo z religii możesz otrzymać ocenę bardzo dobrą bądź celującą. Praktycznie nie zdarzają się czwórki, o trójce czy dwói z religii słyszałam może raz w życiu. A ocena z religii wlicza się do średniej.
                  • asia_i_p Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 20:14
                    To akurat mocno nie wszędzie. W mojej klasie (druga gimnazjum) średnia ocen z religii była sporo niższa niż średnia ocen z historii na przykład, nie mówiąc już o technice czy plastyce.
                    • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 23:25
                      Asiu, no jak Cię cenię, to między 'mocno nie wszędzie' a 'u mnie' jest przepaść.
                      • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:19
                        U mojej córki w klasie również ocen super nie było dużo. Pan prowadzący leci z nimi po Biblii i robi takie sprawdziany, że uczą sie więcej niż do wielu innych przedmiotów.
                  • yenna_m Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 11:06
                    Moje dzieci, chodzace z ich świadomego wyboru na religię a niewierzące, miały mierne na koniec semestru z religii.
                    Zwykle za nieznajomość tego, co na mszy było (a to chyba nie powinno być przedmiotem sprawdzianów czy odpytek).
                    W pewnym momencie dzieci się na tyle sfrustrowały, że zrezygnowały z religii.
            • olena.s Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:44
              Nie, trzeba po prostu zrobić tak, żeby niebyły naruszane niczyje prawa. Bo zapewniam, da się ułozyć odpowiednio lekcje (no, może nie teraz, przy pisowskich szaleństwach i podwójnych rocznikach). Da się zapewnić rodzicom usługę relgijną, ale oddzielić ją jednocześnie od szkoły.
              Rozumiem, że moja propozycja jakoś cię uwiera. Bez złośliwości - ja to mówię serio - co ci w niej wadzi i dlaczego?
        • zlababa35 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:50
          Tyle, że szkoła płaci pensję katechecie, sale są wykorzystywane na zajęcia nijak mające się do nauki szkolnej jako takiej, a lekcje na zmiany. Co komu przeszkadzały zajęcia z religii w salkach katechetycznych?
          • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:21
            Kościołowi. Bo to on salki katechetyczne i katechetów utrzymywał.
            • gulcia77 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:47
              Tak samo, jak ŚJ utrzymują swoje sale królestwa, a Tatarzy swoje meczety. Chyba o to chodzi, czyż nie?
              • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 12:17
                Tatarzy nie mają takich wpływów, by przerzuć na państwo finansowanie meczetów, a kk ma.
            • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:20
              Często też jest to wygodniejsze dla rodziców, zwłaszcza kiedy teraz nie pracuje się do 16 i do domu. A młodsze dzieci ktoś musiał zaprowadzić do salki.
        • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 00:00
          1. Brak oceny z religii, z której dostaje się standardowo 5/6, obniża średnią, co jest krzywdzące dla dzieci nie chodzących.
          2. Religia w środku zajęć powoduje, że dzieci, w tym maluchy z pierwszych klas podstawówki, np. siedzą same w bibliotece, w niektórych szkołach na korytarzu.
          3. Dzieci wczesnoszkolne i przedszkolne (tak, w przedszkolu też jest ten problem) czują się wykluczone jeśli na czas religii sa usuwane z sali, jest to dla nich po prostu przykrość i nie trzeba chyba być mistrzem empatii żeby to rozumieć.
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:38
            1. Ale dzieci chyba wiedzą, że średnia nic nie mówi o zdolnościach i mądrości dziecka?
            2. W to nie wierzę. Dzieci nie wolno pozostawić bez opieki, jeśli któreś złamie rękę, to kto będzie odpowiadał?
            3. Nie wiem, co empatia ma tu do rzeczy. Jedne dzieci (nawet przedszkolne) uczą się religii, a inne rosyjskiego, inne chodzą na konie itd. Ludzi nie da się sformatować, każdy ma inne potrzeby/możliwości. Jeśli rodzic nie potrafi tego dziecku przekazać, to może rzeczywiście lepiej, żeby posłał dziecko na religię wbrew światopoglądowi. Tylko niech potem ludzie nie twierdzą, że żyjemy w państwie wyznaniowym.
            • olena.s Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:55
              Wybacz, że sie powtórzę, al zdaje się, że nie dostrzeglaś mojego postu:

              Nie, trzeba po prostu zrobić tak, żeby nie były naruszane niczyje prawa. Bo zapewniam, da się ułozyć odpowiednio lekcje (no, może nie teraz, przy pisowskich szaleństwach i podwójnych rocznikach). Da się zapewnić rodzicom usługę relgijną, ale oddzielić ją jednocześnie od szkoły.
              Rozumiem, że moja propozycja jakoś cię uwiera. Bez złośliwości - ja to mówię serio - co ci w niej wadzi i dlaczego?
            • olena.s Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:59
              demodee napisała:

              > średnia nic nie mówi o zdolnościach i mądrości d
              > ziecka?

              Czyżbys doprawdy nie była świadoma, że w różnych momentach średnia ma duże znaczenie? I poł punkta może zaważyć np. o przyjęciu do lepszej szkoły?

            • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 22:20
              1. Powiedz to dzieciakom, którym zabrakło setnych punkta do przyjęcia do szkoły średniej albo na studia.
              2. Twoja wiara bądź jej brak naprawdę nie ma żadnego znaczenia.
              3. Rosyjski w przedszkolu państwowym? Konie w przedszkolu państwowym? W szkole?
              Nie mówimy o tym, co dzieci robią poza zajęciami w przedszkolu czy szkole. Mówimy o tym, co dzieje się z nimi w państwowej placowce oświatowej, w czasie zajęć. A to powinno być jednolite dla wszystkich dzieci, bez względu na płeć, pochodzenie etniczne czy wyznanie.
              Owszem, w szkołach są zajęcia dodatkowe dla chętnych. Odbywają po południu, PO wszystkich lekcjach. Religia nie może? A dlaczego nie?
              • morekac Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:24
                Ad 1 Jeśli chodzi o studia, to liczy się wynik matury, li i jedynie.
                Nie wiem też, czy w tej chwili liczy się średnia przy przyjęciu do LO - chyba ważniejsze są oceny z 4 przedmiotów.
                • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:33
                  Poza średnią z 4 przedmiotów są dodatkowe punkty za świadectwo z paskiem.
                • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:33
                  Średnia do LO się nie liczy, ale liczy się pasek. Czyli średnia minimum 4,75 i zachowanie minimum bardzo dobre. To już lepiej było jak liczyła się i średnia i były dodatkowe 2 pkt za pasek.

                  Zdecydowanie jestem przeciwna jakiejkolwiek średniej czy ocenom liczącym się do pkt do LO czy gimnazjum. Jest to bardzo niesprawiedliwe kryterium, zwłaszcza że wiekszość topowych szkół, nie uznaje zaleceń i szóstki są dla laureatów olimpiad. W tych szkołach dzieciaki są od razu o kilka punktów do tyłu w porównaniu z dzieciakami ze słabych szkół, gdzie 6 są na porządku dziennym.
      • olena.s Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:35
        Jeżeli idzieo szkoły, chciałabym też powołania zespołu/komisji- może przy IBE??który zbadałby z jednej strony najbardziej efektywne systemy (elementy systemów), a z drugiej w porozumieniu nie wiem? może z ministerstwem szkolnictwa? pokusił sie o robienie jakichś prognoz dotyczących porzeb gospodarki.
        Chciałabym, żeby powiedzmy po roku pojawił się raport, wskazujący na kierunki, a po półtora roku projekt do dyskusji. I po kolejnych kilku miesiącach, może z referendum, może nie, powinno się przygotować reformę oświaty - do wdrażania z sensem, czyli bez absurdalnego popiechu i niedoróbek.
    • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 08:46
      Acha, świeckie państwo. Kościoły finansowane wyłącznie przez wiernych.
      • 1elka26 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:21
        Aha - rozumiem, że wierzący nie pacą w takim razie podatków? I nie mają żadnych praw obywatelskich, w tym także prawa do nauki, w tym także nauki religii?
        A tak oburzacie się na okreslenie - drugi sort, a jednoczesnie uważacie wierzacych obywateli za drugi sort. Dziekuję bardzo za propozycję zycia w państwie ideologicznym, to już przerabialiśmy w czasach PRL
        • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:28
          Hej, co ma piernik do wiatraka? Absolutnie mają prawo do nauki religii. Mają te same prawa obywatelskie. I płacą podatki.
          Nie rozumiem elka co to ma do rzeczy.
          Każdy ma te same prawa obywatelskie. Co oznacza, że ci, którzy nie są wierzący, nie muszą utrzymywać kościołów wierzących. To chyba sprawiedliwe?
          Nie oznacza to dyskryminowania wierzących przecież?
        • gulcia77 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:50
          Ależ proszę bardzo! Ostatnim postulatem, jaki bym kiedykolwiek zgłosiła, jest sekowanie osób wierzących. Tylko całkowita wolność wyznania. Oczywiście po nauce i pracy, w wolnym czasie. Tak, jak to robią wszystkie inne kościoły w Polsce, poza katolickim.
          • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:39
            Bez przesady. Religię innych wyznań w szkołach są jak najbardziej obecne. Na Podlasiu w wielu szkołach - masz w szkole religie prawosławną, bo większość wiernych jest prawosławna.
        • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 00:05
          Bzdury piszesz Elka. Jestem osobą wierzącą. Mamy obowiązek odprowadzenia 1% naszego dochodu na nasz kościół. I uważam, że to jest w porządku.
          Uważam, że każdy, przy rozliczeniu podatku, powinien wskazywać kościół, do jakiego należy i na ten kościół odprowadzać podatek.
          Wtedy okazałoby się ilu jest katolików w Polsce wink A kościoły inaczej traktowałyby wiernych.
          • memphis90 Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 09:43
            W jakim sensie "mamy obowiązek odprowadzania 1% na nasz kościół"?
            • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 23:28
              W niektórych krajach tak jest. Jeśli deklarujesz wyznanie 1% Twoich dochodów jest przekazywany odpowiedniemu kościołowi
              • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 00:14
                To prawda, ale my w Polsce mieszkamy.
                Chodzi o to, że każdy dorosły członek naszego kościoła ma obowiązek odprowadzać 1% dochodu rocznie żeby mieć prawo do podejmowania decyzji, uczestniczenia w Radzie Parafialnej i np. decydować o zatrudnieniu księdza, budżecie i majątku parafii. Jeśli nie płaci, uczestniczy w życiu kościoła, ale bez prawa głosu.
                • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 08:38
                  Ale jaki to Kosciol?
                  • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 27.07.17, 11:59
                    Ewqangelicko-Augsburski
      • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:36
        Invitro finansowane tylko przez zainteresowanych
        • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:41
          In vitro sluzy dzietnosci a wiec i calemu spoleczenstwu, kosciol sluzy tylko hierarchom
          • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 10:38
            In vitro służy omijaniu natury. Skoro ktoś nie może mieć dzieci/utrzymać ciąży - to może nie powinien. Tak jak ta od dziecka bez mózgu. Najpierw invitro a potem chciała aborcję, bo coś nei wyszło.
            • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 10:47
              Rozumiem ze sie w ogole nie leczysz. Choroby sluza eliminowaniu slabszych, skoro organizm sam nie jest w stanie zwalczyc choroby to znaczy ze nie jest wart podtrzymywania. Dziecko ze tak przypomne urodzilo sie bez polowy czaszki i tak zmarlo za to co pocierpialo to jego. Nie wszyscy sie ciesza patrzac na cierpienie wlasnych dzieci.
            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 10:48
              Moja droga, wszystko służy omijaniu natury.
              Naruralnie człowiek porusza się pieszo, a nie samochodem, nie farbuje włosów, ma kupę dzieci, z których dorosłości dożywa 2 lub troje . Cała medycyna jest od 200 lat mało naturalna , za to dość skuteczna w utrzymywaniu ludzi przy życiu.
              Na dobrą sprawę do lat 70tych nie było nawet większych problemów z dziećmi z ZD, bo te dzieci w większości umierały w dzieciństwie (jako że bardzo czesto zdarzają się u nich wady serca itp., z którymi sobie wówczas jeszcze nie radzono).
            • araceli Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 11:01
              arwena_11 napisała:
              > Tak jak ta od dziecka bez mózgu. Najpierw invitro a pot
              > em chciała aborcję, bo coś nei wyszło.

              Jak można sobie bogiem wycierać gębe a być tak obrzydliwym i bezdusznym człowiekiem?

              Nic dziwnego, że cieszyłaś się z własnego poronienia.
        • araceli Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:43
          arwena_11 napisała:
          > Invitro finansowane tylko przez zainteresowanych

          Jak Twój pedofilski kościół zabierze łapy od publicznych pieniędzy.
    • edelstein Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:19
      Aborcji, sterylizacji na zyczenie pacjenta
      • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:36
        No i to jest trudny temat, który bardzo dzieli ludzi i trzeba to uszanować. I nie pchałabym go na wierzch na starcie, bo to jest na tę chwilę wyłącznie wywoływanie jatki. Ja na przykład uważam, że prawo nie powinno zakazywać aborcji, ale jednocześnie dla mnie dziecko w brzuchu jest dzieckiem i człowiekiem I wg mnie bardzo brakuje nieideologicznej, niereligijnej, nie obarczonej presją zmiany prawa rozmowy na ten temat. Długo by gadać. Teraz rozmowa o aborcji jest zawłaszczona przez popis. Albo jesteś morderczynią, albo kretynką bo nie usuwasz Downa. Można się wzajemnie szanować i spokojnie o tym rozmawiać-inaczej! Nie sądzę, żeby to był moment. Najpierw musiałaby się zmienić płaszczyzna komunikacyjna społeczeństwa.
        • morekac Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 10:06
          Nie wiem, czy to dobra strategia. Przecież to, że ktoś chce, by kobiety miały dostęp do legalnej aborcji, nie oznacza, że trzeba tej aborcji dokonywać. Tylko że teraz wiele kobiet nie ma nawet uczciwej informacji o stanie zdrowia swego dziecka.
          • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 10:10
            Edukacja, rzetelna informacja o badaniach prenatalnych i dostęp do nich. Jestem absolutnie za. Dopisujemy?smile
            ps. Narracja pt. warto chronić pszczoły, płód do dnia narodzin nie jest człowiekiem- no niestety jestem przeciw. Natomiast wydaje mi się, że jeśli nie próbujemy zakazać aborcji, narracja przestaje się radykalizować...
            • princess_yo_yo Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:50
              ale w pl panuje realny zakaz aborcji i narracja rodem z opowiesci podrecznej wiec nie bardzo rozumiem opcje z ostatniego zdania twojej wypowiedzi.
              zmiana narracji na prawo o decydowaniu o sobie w odniesieniu do wszystkich obywateli i dostepu do pelnego wachlarza uslug medycznych - tak. twoja metoda na dyskusje pt czy plod jest czlowiekiem czy nie jest wlasnie tym co zepchnelo narracje w tam gdzie teraz jest.
              • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:22
                Ale ja mówię: prawo do decydowania o sobie. Napisałam przecież.
            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 12:11
              >Narracja pt. warto chronić pszczoły,

              Moja droga, ludzkość poradzi sobie nawet jeśli wszystkie wilki, tygrysy czy orangutany szlag trafi. Ale bez pszczół i innych owadów zapylających będzie znacznie gorzej.
        • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:45
          > uważam, że prawo nie powinno zakazywać aborcji,

          No i koniec, to jedno zdanie wystarczy. Każdy ma własne sumienie i winien postąpić w zgodzie z nim i z najlepszą wiedzą medyczną.
        • edelstein Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 13:48
          Daj wolny wybor, przeciez nikt cie nie zmusi do aborcji.W Nienczech tak to funkcjonuje i jakos nie ma wielkiego popytu.
      • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 20:20
        A czy także np. obcięcia zdrowej nogi, bo pacjentowi wydaje się, że jest nie jego (jest taka choroba, słowo honoru).
        • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 08:38
          Jeśli wyrośnie mu trzecia to tak.
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:42
            Masz na myśli wystającą nogę wchłoniętego bliźniaka?
        • edelstein Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 14:22
          Taka chorobe sie leczy i to nie przez obciecie nogi
    • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 09:36
      OK. Co do szkoły nie mam zdania. Poza przywróceniem gimnazjów. Co do służby zdrowia - najważniejsze jest określenie za co płacimy a za co nie. Nie ma co ścieniać - sprawa jest prosta. Żaden krasnolud nie dorzuci to budżetu. Trzeba określić ile wrzucamy do wspólnego koszyka, ile jest wyciągających z koszyka (czyli chorych). Dzięki temu wiemy na ile zabiegów/łóżek nas stać. I jak taki system uczynić efektywnym. Co do sędziów - trzeba uniezależnić 3 władzę od polityków. Niezbędne są wybory publiczne głównych sędziów.
    • bazia8 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 10:17
      Dorzucam jeszcze
      polityke ochrony środowiska (ale taka z prawdziwego zdarzenia)
      wsparcia dla organizacji pozarządowych, lokalnych
      znacznego zwiększenia nakładów na naukę, kulturę i rozwój nowych technologii (a nie tylko na armię)
    • suchawloszkana3 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 11:35
      Ja:
      ograniczenia biurokracji przy zakladaniu i prowadzeniu DG,
      Jasnych przepisow podatkowych,
      Faktycznego stosowania zasady, ze w razie wątpliwości, sprawa rozpatrywana jest na korzysc podatnika, nie skarbowki,
      Na reszte zarobie sama.
      • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 20:27
        > ograniczenia biurokracji przy zakladaniu DG,
        Ale dzisiaj założenie DG to żaden problem. Robi się to przez internet.

        > Jasnych przepisow podatkowych,
        Zgadzam się, żadnych ulg. Ani dla przedsiębiorców, ani dla rodzin z dziećmi. I żadnych odliczeń 1% od PITu.

        > Faktycznego stosowania zasady, ze w razie wątpliwości, sprawa rozpatrywana jest na korzysc podatnika, nie skarbowki,
        Nie, nie. To spowoduje, że wzrośnie nam liczba doradców podatkowych. Jestem za tym, żeby przepisy podatkowe były tak proste, żebym nawet ja je zrozumiała.
        • morekac Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 21:15
          Akurat ulgi w PIT są stosunkowo proste, problemem jest cała masa przeróżnych przepisów, niekoniecznie w ustawie o podatkach dochodowych czy VAT. Na dobrą sprawę te wszystkie ustawy są - po wielokrotnych nowelizacjach tak zagmatwane, że dobrze byłoby je napisać od nowa, nawet bez specjalnej zmiany przepisów.
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 21:36
            Owszem, w kwestii podatków powinno być tak, że w lipcu 2017 roku rząd ustala, że od stycznia 2018 roku VAT wynosi 15%, PIT - 15% i CIT 15%. I koniec. Żadnych ulg, odliczeń, nic zupełnie. Wtedy każdy sam by sobie podatki rozliczał i odprowadzał w odpowiednim terminie.
            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 21:52
              Przedsiębiorcy, poza przychodami mają też koszty. Większość kontrowersji dotyczy momentu ujęcia i kwoty przychodu oraz kosztów (nie wszystkie można odliczyć podatkowo). Podatek rzędu 15% od każdego przychodu (co zdajesz się mieć na myśli, skoro ma być to proste) byłby podatkiem zarzynającym gospodarkę. Praktycznie zresztą każdą. Możliwość odliczania wszystkich kosztów jak leci spowodowałby zarżnięcie budżetu.
              • demodee Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:49
                > Przedsiębiorcy, poza przychodami mają też koszty.
                Każdy ma koszty. Etatowcy mają koszty, renciści i emeryci mają koszty, nawet bezrobotni mają koszty. Życie ogólnie polega na płaceniu różnych faktur i rachunków...

                > Podatek rzędu 15% od każdego przychodu (co zdajesz się mieć na myśli, skoro ma być to proste) byłby podatkiem zarzynającym gospodarkę.
                Chyba nie masz racji. Podatek 3x15% był obietnicą wyborczą Platformy, kiedy po raz pierwszy szła do wyborów. A Platforma się chyba na gospodarce zna?
                • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:47
                  Ale nigdzie nie było powiedziane, że te 15 % to od przychodu. A ty to właśnie chciałabyś zrobić.

                  Poza tym gdyby to było takie proste to chyba nawet PO by to wprowadziła. A przypuszczam, że okazało się, że prosto to się tylko tak mówi w kampanii wyborczej, a jak przyszło co do czego to podnieśli vat.
            • samawsnach Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 21:55
              Koniec z wcześniejszymi emeryturami grup uprzywilejowanych, które pozwalają przejść w stan zawodowego spoczynku sprawnym i zdrowym czterdziestolatkom. To jest i skandaliczne, i szkodliwe, i demoralizujące.
        • tiszantul Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 00:42
          > > Jasnych przepisow podatkowych,
          > Zgadzam się, żadnych ulg. Ani dla przedsiębiorców, ani dla rodzin z dziećmi. I
          > żadnych odliczeń 1% od PITu.

          właśnie. Żadnych ulg dla Polaków. Ulgi podatkowe powinny być tylko dla zagranicznych korporacji działających w Polsce.
          • demodee Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 21:50
            Nie. Żadnych ulg dla nikogo. Bez względu na narodowość.
    • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:44
      Do wszystkiego jeszcze dolacze polityke zagraniczna, wrocmy na te kolana - wyksztalcona, mowiaca w obcych jezykach i niezakompleksiona kadra MSZ oraz ambasad ze wsparciem dla polskiej kultury i Polakow na calym swiecie.
      I inwestycja w nauke polska.
      Ps. A teraz pojade Nathasha, i jak to zrobic? Bo taka sluzba zdrowia czy podatki to sie chyba nigdzie nie udalo sad
    • zlamaneserce8888 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:52
      Watek zamienil sie w co ja bym chciala, w sumie gdyby nie rwalia to choc co moznaby bylo sobie wymarzyc. Darmowa antykoncepcja bo chyba o to chodzi w dostepie do antykoncepcji bo dostep jest, nikt niczego nie zakazal. Moze piszcie konkrety i trzymajcie sie finansowego reala.
    • gulcia77 Re: Dużo Dziewczyn 22.07.17, 23:55
      Dopisałabym jeszcze zmiany w opiece społecznej, powołanie czegoś na kształt Jugendamtu, zmniejszenie liczby podopiecznych na pracownika (to są przerażające liczby, nie ma szans skontrolować wszystkich), reorganizację dotacji celowych, etc.
    • tiszantul Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 00:39
      > Natasza w jednym z postów wyraziła oczekiwanie: duuużo dziewczyn.
      > Niezła nazwa robocza nowej siły, jak uważacie?

      wyobraźcie sobie, że jakieś środowisko chciałoby powołać grupę Dużo Mężczyzn

      > - przemyślanej i mądrej reformy szkoły, kończącej system PRL w nauczaniu

      zapytaj doświadczonej nauczycielki w liceum, co miał w głowie maturzysta za PRL, a co ma w głowie dzisiejszy. System PRL trzeba jak najbardziej rozmontować, bo w PRL trzy czwarte dzisiejszych maturzystów nie zdałoby matury. Połowa z nich w ogóle by się do liceum nie dostała. To jest Wasz europejski awans cywilizacyjny.
      • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 02:46
        > wyobraźcie sobie, że jakieś środowisko chciałoby powołać grupę Dużo Mężczyzn

        Takich jest od groma, po co powoływać kolejne?
        • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 08:39
          Choćby Kościół Katolicki.
      • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 10:01
        "zapytaj doświadczonej nauczycielki w liceum, co miał w głowie maturzysta za PRL, a co ma w głowie dzisiejszy. System PRL trzeba jak najbardziej rozmontować, bo w PRL trzy czwarte dzisiejszych maturzystów nie zdałoby matury. Połowa z nich w ogóle by się do liceum nie dostała."

        Muszę się z tym zgodzić.
        Jako nauczycielka i córka nauczycielki.
        Poziom z roku na rok coraz niższy. Począwszy od szkoły podstawowej, na szkołach wyższych skończywszy.
        Mówię to też jako aktualna studentka.
        30 lat temu nie zaliczyłabym pierwszego semestru (jestem humanistyką, studiuję na politechnice). Mam średnią powyżej 4,0 i to nie siedząc nad nauką całymi dniami. Połowa osób z mojego roku bierze korepetycje albo kupuje sprawozdania z laboratoriów i prace zaliczeniowe sad
        • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 10:34
          Miniulowa, ale to jest manipulacja. Edukacja zmieniala sie tak zawsze i wszedzie, bo sie upowszechnia wiec przestaje byc masowo elitarna, nie moze byc takiego nacisku na jej przekaz przy zwiekszajacej sie liczbie uczniow, i inne kompetencje sa potrzebne (moj dziadek znal nazwy wszystkich planet naszego ukladu slonecznego, ja to moge w minute sprawdzic w wikipedii, za to wole wiedziec jak filtrowac informacje). Na tym polega rola trolli, rzucic haslo ktore owszem jest prawdziwe ale z zupelnie innych powodow oraz twierdzic ze zmiana ma na celu przywrocenie tego co bylo dobre przy pominieciu ze status quo ante bylby dzis jedynie szkodliwy dla dziecka.
          • katriel Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 16:57
            > moj dziadek znal nazwy wszystkich planet naszego ukladu slonecznego,

            A ty nie znasz? Przecież ich jest osiem na krzyż. Dwa razy się sprawdzi jak się okaże potrzebne i już się pamięta.
            • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 00:12
              Od kiedy musialam sie tego uczyc ani razu nie okazalo mi sie to potrzebne
            • memphis90 Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 09:48
              Ech, zlikwidowanie 9 planety ciągle rani moje serce...! A pamiętam jeszcze doniesienia, że będzie ich 10, bo coś tam za Plutonem miało jeszcze krążyć...
        • morekac Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 11:38
          Pacz pani, u mnie w LO nauczyciele też narzekali na dzisiejszą młodzież (za schyłkowego PRLu to było) i twierdzili, że to już nie ten poziom, co przed wojną (II światową, rzecz jasna). wink To już tak zawsze chyba będzie (i chyba nie tylko u nas) - stare pokolenie, nasiąknięte własną wiedzą ze szkoły, studiów i mające lata doświadczenia za sobą, zawsze będzie wiedziało w swojej dziedzinie więcej niż nieopierzony maturzysta czy student stawiający pierwsze kroki w danej dziedzinie. Gdyby jednak ludzkość z każdym pokoleniem umiała coraz mniej, to nadal siedziałaby w jaskiniach, a nie myślała o podróżach na Marsa.
          Jeśli chodzi o to, co miał umieć maturzysta kiedyś i teraz, to z takiej matematyki rozszerzonej program jest praktycznie ten sam (miałam ja, ma dziecko). Z kolei siostrzenica na PW, dziewczyna zdolna i pracowita (i po najlepszym bodaj LO w kraju) radzi sobie na owej polibudzie dobrze, ale jest systematyczna i pracowita. Niektórzy jej znajomi ze szkoły wylecieli już ze studiów- z braku owej systematyczności i pracowitości, nie z powodów intelektualnych.
          Zdanie dobrze na maturze matematyki rozszerzonej nie jest wcale łatwiejsze niż zdanie niegdyś egzaminu na studia. A że dzieci mam przed maturą czy po maturze, to i obecny zakres programowy jest mi znany nie tylko z matematyki. Nie, z poszczególnych przedmiotów wcale nie muszą umieć mniej i wcale nie jest im łatwiej zdać dobrze maturę (mam na myśli rozszerzoną, podstawa jest rzeczywiście banalna). Ogólnie to mam wrażenie, że zaniedbywane są przedmioty przyrodnicze i ścisłe - obrywały praktycznie przy każdej reformie oświaty (i przy tej ostatniej też).
          • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 12:13
            > Zdanie dobrze na maturze matematyki rozszerzonej nie jest wcale łatwiejsze niż zdanie niegdyś egzaminu na studia.

            Myślę, że kiedyś było łatwiej zdać tę maturę bardzo dobrze. Bo człowiek sobie wybierał zadania, dziś musisz zrobić wszystkie, z każdego działu. Ale z matematyki wyleciał rachunek różniczkowy i badanie przebiegu zmienności funkcji, a to już bardzo źle dla przyszłych studentów politechnik.
            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 14:46
              Z rozszerzonej nie wyleciało badanie przebiegu zmienności funkcji.

              >Myślę, że kiedyś było łatwiej zdać tę maturę bardzo dobrze.
              Zgadzam się.
              • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 22:37
                jakie może być badanie zmienności bez pierwszej i drugiej pochodnej? Ja wiem, że dla paraboli da się nauczyć wzoru na maksimum na pamięć, ale to naprawdę niczego nie załatwia.
                • morekac Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 23:27
                  Tu już nie wnikałam, siostrzenica twierdziła, że mieli. Jak dotrę do książek, to sprawdzę, co tam jest w programie.
                • morekac Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 08:19
                  Córcia moja osobista jakoś te pochodne opanowała na studiach (przyrodniczych, więc ich tam nadmiernie nie katowali tą matematyką), a miała tylko podstawową matematykę, więc ktoś , kto zdawał rozszerzenie też powinien dać radę.
                  Na poziomie szkolnym te pochodne, niby niezbędne dla fizyki, to i 30 lat temu były pod koniec, a nie na początku liceum.
                  • szarsz Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 23:30
                    Ej no, tylko nie niby! smile
          • kfugktru23 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 14:27
            To fakt stary jak świat. Podobno pierwszy odczytany tekst w piśmie klinowym głosił:"ach ta współczesna młodzież..."
          • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 24.07.17, 22:41
            Oświata padła w momencie wprowadzenia minimum programowego. I faktycznie przedmioty ścisłe oberwały bardziej, jednak humanistycznych wcale nie oszczędzono.
            Jednak widzę różnicę w poziomie wiedzy, a przede wszystkim w mentalności obecnych nastolatków i tych sprzedaje 20-30 lat.
            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 00:30
              Widzisz, bo jesteś starsza (masz doświadczenie i wiedzę), a młodzież jak to młodzież - jeszcze się uczy.
              Co do minimum programowego - akurat nie uważam tego za coś szkodliwego. To jest po prostu coś, co powinien umieć każdy uczeń - bez względu na to, gdzie znajduje się szkoła.
              BTW: historia nie straciła nawet jednej godziny, a WOS jest znacznie więcej niż za moich młodych lat. Nie wiem więc, czy twoje biadania są zasadne.
              • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 07:49
                Morekac, ale ja nie porównuję obecnej młodzieży z obecnymi dorosłymi smile Porównuję obecną młodzież z młodzieżą 20-30 lat temu smile
                Moje "biadania" są zasadne.
                Mam kontakt ze studentami jako nauczyciel akademicki i jako studentka.
                Mam "na stanie" przedszkolaka, ucznia podstawówki i ucznia LO.
                Jestem córką nauczycielki, od małego jeździłam z matką do pracy w pracujące soboty. Matka pracowała w LO, potem w LO i gimnazjum. Czytałam prace maturalne kiedy poprawiali je nauczyciele, pamiętam jak z roku na rok matka musiała coraz więcej pracy wkładać w "doszukanie się wartości". Potem matka pracowała w komisji egzaminacyjnej.
                Naprawdę, jestem w stanie porównać.
                Czasem problemem jest ilość godzin, czasem treści programowe. Ale głównym problemem jest rozmiękczenie mózgu na skutek kultury obrazkowej i postępującej makdonaldyzacji.
                Są jednostki, które się temu nie poddają. A rozwój technologiczny ludzkości wcale nie oznacza, że ludzie en masse mają jakoś więcej w głowach. Wręcz przeciwnie. Zostało udowodnione naukowo jak destrukcyjny wpływ na mózg dziecka mają komputery, gry i ślęczenie przed telewizorem całymi godzinami.
                Co robi przeciętne dziecko w domu? Komputer, tablet, konsola, komórka, TV. Jakie są kary? Szlaban na powyższe. Za moich czasów w LO był lans na czytanie Stachury, Prousta, Marqueza. Teraz? Studenci studiów humanistycznych radośnie stwierdzają, że nie czytali w życiu. Bryki, streszczenia, matura z polskiego oparta na kluczach zamiast na oczytaniu i wiedzy. I potem przyłazi mi student polonistyki, który w zdaniu prostym nie potrafi mi orzeczenia wskazać. Jak zaczynam zajęcia, najpierw muszę ustalić jaki procent grupy potrafi porozumiewać się pojęciami typu przydawka i okolicznik.
                Owszem, zdarzają się osoby posiadające wiedzę i umiejętności. Są to zazwyczaj ludzie, którzy mieli nauczyciela starego pokolenia albo jakiegoś pasjonata. Nieliczni. Obraz ogółu jest przytłaczający. A do tego należy jeszcze dodać postawę roszczeniową wpajaną od przedszkola i, w zatrważająco wielu przypadkach, brak kindersztuby.
                Może masz inne doświadczenia. Moje nie napawają optymizmem sad
                • morekac Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 08:13
                  30 lat temu na studia szło 10 czy 20% rocznika. Gdyby teraz szedł podobny odsetek, nadal nie byłoby problemu z poziomem studentów. System zasysa bowiem nie tylko śmietankę, ale i młodzież trochę mniej uczoną, oczytaną czy inteligentną. Kwestia rozkładu normalnego, nie jakiegoś totalnego zidiocenia młodych ludzi.
                  Więcej też ludzi przystępuje do matury, nic dziwnego,że twoja mama musi się mierzyć z większą ilością niezbyt porywających prac.
                  Z drugiej strony trudno jest też mieć do młodych pretensje, że robią maturę i idą na studia, skoro pracodawcy i prawodawcy wymagają wyższego wykształcenia w zawodach, do których 30 lat temu wystarczała szkoła typu technikum (czy szkoła pomaturalna).
                  • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 09:11
                    Rozkład normalny to jedno i tu masz rację.
                    Moim zdaniem co najmniej połowa obecnych studentów nie powinna zdać matury...
                    A zdają, dostają się na studia wyższe, niestety. I tu pytanie -dlaczego? Dlaczego doprowadzono do takiej deprecjacji wykształcenia?
                    Jednak pisałam też o przekroju - od przedszkola, przez szkołę podstawową, gimnazjum (jeszcze), LO oraz uczelnie wyższe (zarówno kierunki humanistyczne, gdzie nauczam, jak i ścisłe, gdzie się uczę). Moje wnioski płyną z przeglądu wszystkich etapów edukacji.
                    • morekac Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:51
                      >A zdają, dostają się na studia wyższe, niestety. I tu pytanie -dlaczego?

                      Gdyż ponieważ są kierunki czy uczelnie przyjmujące wszystko co żyje, oddycha i nie przejawia rażących deficytów intelektualnych. A przyjmują, gdyż roczniki są teraz znacznie mniej liczne niż w latach 80tych.
                      Poza tym jednak nie uważam, by to, że młodzi ludzie idą na studia masowo, było czymś strasznym. Straszne bywa to, że ludzie, których studia zdają się przerastać, kończą je oszukując.
                      Co do samych studiów: jest mnóstwo zawodów, które wymagają ukończenia licencjatu , chociaż dawniej tak nie było. Tu po prostu trzeba mieć tę maturę, by iść dalej.
                      • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 22:06
                        Generalnie zgadzam się smile
                  • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 10:02
                    Obniżenie wymagań na maturze też sie do tego przyczyniło. Teraz wystarczy 30%, kiedyś trzeba było mieć ponad 50.

                    • morekac Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 10:22
                      Bez przesady z tymi 50% z dawnej matmy. Wystarczyło zrobić jedno zadanie z 5 i kawałek następnego. Można było dostać z matury rozszerzonej najwyższą ocenę nie znając jakiegoś dość istotnego działu. Już nie mówiąc o tym, że sporo osób nigdy nie zdawało matury z matmy - bo nie była obowiązkowa, a poza matematyką właściwie nie było mowy o tym, czy zalicza 50% czy 30%.
                      • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 10:32
                        Tylko na 5 było 3 zadania pełne. Na 2 chyba 1,5.
                        Ale to były trochę inne zadania. Badanie funkcji miało chyba z 10 czy 15 punktów. I tą maturę pisałaś 3h.
                        • morekac Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 11:23
                          Tę maturę. Czyli trzeba było zrobić w sumie 30% i umieć 2 działy.
                          Nie, pisało się 5h. Teraz pisze się 180 min matematykę rozszerzoną, a podstawową 170 min. Podstawowa jest dość łatwa, ale zawiera sporo materiału do powtórzenia. Rozszerzona - a tylko taka daje (czy też powinna dawać) wstęp na kierunki ścisłe czy ekonomiczne - jest wymagająca. Zadania wcale nie są łatwe, trzeba umieć wszystkie działy i bardzo się spinać, by zmieścić się w czasie i uzyskać bdb wynik (ok 90%). Proponuję, byś jednak zerknęła w arkusze egzaminacyjne.
                          • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 11:35
                            Wiesz co patrzę sobie na rekrutacje i często matura podstawowa ma np przelicznik 0,6 a rozszerzona 1.
                            W sumie lepiej pisać podstawową, bo łatwiej te 60 pkt zdobyć ( jak ktoś dobry ) niż rozszerzoną.
                            Rankingi maturalne są oparte raczej na podstawowej, którą muszą zdawać wszyscy/
                            • morekac Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 11:51
                              To jest jeszcze zależne od tego, jaką wagę ma matenatyka w całej rekrutacji i jaki jest próg. Na wiele kierunków wymagana jest matematyka rozszerzona i nawet najlepiej zdana podstawowa nic nie daje.
                              Czasem jest próg, przy którym delikwent z maturą podstawową nie ma szans na dostanie się na studia - na PW na niektóre kierunki nie można się dostać z matematyką i fizyką rozszerzoną na poziomie tylko 80%, na informatykę na UW i 90% z matmy rozszerzonej może nie starczyć, na zarządzanie na UW (czy inne kierunki finansowo-ekonomiczne) matematyka ma bardzo dużą wagę, a progi są na tyle wysokie, że z samą podstawą są marne szanse na dostanie się.
                • memphis90 Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 09:52
                  Chętnie poznam wyniki badań naukowych wskazujących na destrukcyjny wpływ komputerów na mózg.
                  • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 12:57
                    Mowa była o destrukcyjnym wpływie na mózg dziecka.
                    1. Healy, Jane. Failure to Connect. New York: Simon and Schuster, 1998 książka, dość pokaźna bibliografia
                    2. "Pre-teens and teens who played games on their computers at least eight hours a day, six days per week showed alarming amounts of atrophy in parts of their brain, as measured by MRI scans. The scans also found abnormalities in the white matter of the brain, which coordinate communication between different areas of the mind. On Mail Online, Dr. Aric Sigman of the Royal Society of Medicine called the July 2011 report a "wake-up call." Experts fear that in addition to cognitive damage, heavy Internet use might reduce the inhibitions and decision-making ability of tweens and teens, leading to damaged relationships with family members, peers and authority figures."
                    3. " American Academy of Pediatrics recommends that children 2 and under not use electronics at all and that kids over 2 should be limited to 2 hours or less screen time per day, this includes computers, television, video games and handheld electronics."

                • kurt.wallander Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 20:52
                  miniulowa napisała:


                  > Moje "biadania" są zasadne.
                  > Mam kontakt ze studentami jako nauczyciel akademicki i jako studentka.

                  Kurczę, jesli nauczyciel akademicki pisze "pracująca sobota" oraz "ilość studentów" i PRZY TYM krytykuje poziom uczniów i studentów, oraz absolwentów wyższych uczelni, to.... cos mi tu zgrzyta.

                  • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:41
                    "Sobota pracująca" jest wyrażeniem jak najbardziej poprawnym, używanym w kontraście do soboty wolnej.
                    Ilość - kajam się, powinna być liczba.
                    Jakieś jeszcze zastrzeżenia?
                    • kurt.wallander Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 12:16
                      Najwyraźniej od jakiegoś czasu, za moich lat szkolnych to wyrażenie uznawane było za błędne. Poprawną formą było sobota robocza. Ale Ok, niech będzie, że tu masz rację, język się zmienia.
              • arwena_11 Re: Dużo Dziewczyn 29.07.17, 09:58
                Jakim cudem historia nie straciła ani jednej godziny?
                Jak ja chodziłam do podstawówki - to miałam od czwartej klasy 2h - czyli 10 h tygodniowo przez 5 lat.
                Obecnie w klasach 4-6 masz tylko 5h tygodniowo na cykl i tak naprawdę to nie historia a historia i społeczeństwo. Sama historia pojawia się dopiero w gimnazjum czyli dawnej 7 klasie.
                W lo masz historię tylko w 1 klasie, jak nie rozszerzasz, a potem w drugiej jakieś dziwny twór Historia i społeczeństwo.
    • szeera Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 01:07
      Służba zdrowia - natychmiast i na pewno więcej pieniędzy, inaczej się nie zatrzyma upadku + musi powstać nieistniejąca w PL prewencja.
      Szkoła - jeśli to co jest teraz ma być tylko przykrym, krótkim epizodem musi się bardzo zmienić. I to nie pod względem ogólnoedukacyjnym, gdzie Polska wypada dobrze, ale muszą się zmienić wartości jakich szkoła uczy. Czyli religia na zawsze znika, razem z neoliberalizmem, a zamiast - prawdziwa edukacja obywatelska i historia potraktowana na serio.
      Reszta dociągnie do Europy z czasem. Cały czas wierzę.
    • alexa0000 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 03:09
      Fatalna nazwa,chociaz rozumiem,że robocza.Nie może kojarzyć się z babami, dziewczynami Sorry,takie życie, jakikolwiek byłby program.
      • morekac Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 08:44
        Dlaczego nie?
        • alexa0000 Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 10:06
          Bo 'dziewczyna' kojarzy się z czymś/kimś niepowaznym.A w polityce tak nie można.
          • morekac Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 10:32
            No, czarny marsz też z początku wyglądał niepoważnie.
            W dziewczynach i kobietach, w dziewuchach i babach jest moc i siła.
            • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 15:23
              No jest moc i siła ale to nie jest nazwa dla grupy z np. poważnymi ambicjami politycznymi. Wyobrażasz sobie ze premiera kraju jest z partii Dużo Dziewczyn? Przecież połowa wyborców umarła y że śmiechu przy urnch. To jest nazwa idealna dla jakiegoś ugrupowania które gotowe jest odwalić czarną robotę z założeniem że śmietankę śpię jakiś poważny polityk. Harcerzykowanie takie.
              • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 16:04
                Przy partii piratow nikt ze smiechu nie umarl
                • morekac Re: Dużo Dziewczyn 23.07.17, 16:21
                  Była i Polska Partia Przyjaciół Piwa.
                  • minor.revisions Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 14:45
                    No i jak daleko te partie o wesołych nazwach zaszły i jakie miały osiągnięcia?
                    • nathasha Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 14:48
                      no jedna wprowadzila dwoch poslow do parlamentu europejskiego.
                      • morekac Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:17
                        PPPP miała też posłów w parlamencie.
      • lady-z-gaga Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 14:58
        Nie tylko fatalna nazwa, ale i fatalny pomysł, gdyby brać go serio.
        • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:15
          Jakiż to pomysł fatalny ujrzałaś?
          • lady-z-gaga Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 09:43
            >Niezła nazwa robocza nowej siły, jak uważacie?
            Proponuję stworzenie ematkowego programu, co Wy na to?

            Ujrzałam pomysł stworzenia siły politycznej, społecznej - bo niby o jaką chodziło? chyba nie forumową.
            I owszem, odnajduję w Twoim wątku lekkie przymrużenie oka, dlatego napisałam "gdyby go (pomysł ) brać serio"
    • jola-kotka Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 00:03
      Totalnego rozlamu panstwo,kosciol,prawa zawierania zwiazkow osob tej samej plci.
      • antoninanana Re: Dużo Dziewczyn 25.07.17, 21:13
        Właśnie, związki partnerskie, jestem za.
      • princesswhitewolf Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 08:30
        ja tez , ja tez!< lapa w gore>
      • miniulowa Re: Dużo Dziewczyn 26.07.17, 09:24
        jestem za

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka